Jak inwestuję własne pieniądze? (STI 04)

150

Jak podejść do opisania inwestycji w sposób, który faktycznie będzie dla Was przydatny? Jak opisać wszystko krok po kroku, a jednocześnie nie zanudzić? Co zrobić, żeby nie skończyć na samej teorii, ale pokazać coś realnego?

Takie pytania chodziły mi po głowie od kilku dni. Temat jest bardzo obszerny i, co tu dużo kryć, niełatwy. Półki w księgarniach wprost uginają się pod ciężarem opisów różnych metod i strategii, więc pewnie mógłbym po prostu polecić Wam jakąś książkę. Z drugiej strony raczej nie po to poświęcacie Wasz cenny czas na odwiedzanie mojego bloga.

Przeglądając archiwum maili w poszukiwaniu podpowiedzi odkopałem wakacyjną wiadomość od Kamila:

Jak wiesz często odwiedzam twojego bloga i zawsze zostawiam jakiś komentarz. Po twoim ostatnim wpisie na temat złota, przeszła mi przez głowę taka myśl, aby zrobić jakiś cykl wpisów, instruujących jak inwestować. Coś w stylu „inwestuj z blogiem finanse bardzo osobiste”, albo „blogowy portfel inwestycyjny”. (…) ten projekt miałby formę bardziej przystępną, przejrzystą i prostą, opartą o inwestycje w fundusze inwestycyjne i oszczędzanie na lokatach. Do tego doszedłby, krótki opis strategii inwestycyjnej ze wskazaniem konkretnych funduszy i lokat. Coś na zasadzie Miliona w portfelu na TVN 24 bis.
Rozumiem, że realizacja takiego projektu byłaby dla Ciebie mało komfortowa ze względu na twojego obecnego pracodawcę, ale może jednak można by było wystartować z takim projektem?
Oczywiście to tylko pewna, surowa koncepcja ale założę się, że było by bardziej atrakcyjne i ciekawe dla odwiedzających bloga. Coś z czego przeciętny Kowalski może skorzystać, co go nie przytłacza ogromem i poziomem informacji, i jest zrozumiałe. Sądzę, że byłby to dobry dodatek do bogatej bazy merytorycznej na twoim blogu.
Pozdrawiam,
Kamil

Faktycznie w czasie kiedy otrzymałem tego maila pracowałem jeszcze w TFI. Nie chciałem wówczas opisywać dokładnie funduszy inwestycyjnych, bo mój pracodawca mógł to traktować jako wykorzystywanie informacji wewnętrznych do promocji prywatnego bloga, a z drugiej strony Wy odbieralibyście takie wpisy jako reklamę firmy, w której pracuję. Mówiąc krótko: dostałbym po głowie w domu i w pracy.

Teraz pracuję na własny rachunek i mam znacznie więcej swobody pisania bez narażania się na konflikt interesów. Dlatego mogę spokojnie powrócić do bardzo fajnego pomysłu Kamila. W odróżnieniu jednak od „Miliona w portfelu”, w którym inwestowane są wirtualne pieniądze, postanowiłem pójść o krok dalej. Nie będę prowadził portfela modelowego, ale odsłonię przed Wami konkretny, prawdziwy portfel inwestycyjny, jaki od kilkunastu miesięcy prowadzę w celu sfinansowania edukacji moich dzieci. Prawdziwe pieniądze, prawdziwy rachunek, prawdziwe zyski i… prawdziwe straty.

 

Moje podejście do inwestycji

Na początek przedstawię Wam kilka punktów, którymi kieruję się inwestując. Pozwolą Wam one lepiej zrozumieć dlaczego podejmuję takie a nie inne decyzje oraz ocenić, czy to podejście jest bliskie Waszym poglądom.

 

1. Nie liczę na to, że zbiję fortunę na rynkach finansowych.

Najważniejszym źródłem dochodów jest moja praca i stopniowy rozwój mojej działalności. To w tych obszarach konsekwentnie staram się zwiększać dochody i na tym koncentruję mój czas i energię. Inwestowanie na rynkach finansowych służy obecnie temu, aby nadwyżki wygenerowane z pracy i biznesu były pomnażane w sensowny i w miarę stabilny sposób. Zakładam jednak, że to nie rynki finansowe uczynią ze mnie zamożnego człowieka. Owszem, pomogą w realizacji celów, ale nie zastąpią ciężkiej pracy i konsekwentnego zwiększania dochodów z innych źródeł. Z tego punktu po części wynika kolejny.

 

2. Nie mam czasu na ciągłe monitorowanie rynku.

Nie sprawdzam codziennie notowań giełdowych, nie emocjonuję się spektakularnymi wzrostami czy spadkami. Cele, które chcę zrealizować są długoterminowe i z tej perspektywy codzienne komentarze rynkowe traktuję jak medialny szum pozbawiony większego znaczenia. Raz na miesiąc przeglądam mój portfel i poświęcam pół dnia na analizę sytuacji rynkowej. Wtedy zastanawiam się czy coś zmienić. Zwyczajnie nie mam czasu aby robić to częściej. Myślę, że pod tym względem większość z Was jest w podobnej sytuacji.

 

3. Wiem po co inwestuję.

Jestem zwolennikiem tzw. inwestowania w oparciu o cele. Nie traktuję wszystkich moich pieniędzy jak jednego worka, tylko dzielę je pomiędzy kilka konkretnych celów i do każdego z nich podchodzę nieco inaczej:

  1. Fundusz bezpieczeństwa – te środki lokuję bardzo bezpiecznie
  2. Prywatna emerytura – wpłacam co miesiąc, inwestuję dość agresywnie
  3. Edukacja dzieci – wpłacam co miesiąc, inwestuję w sposób umiarkowany
  4. Nadpłata kredytu hipotecznego – to może nie jest inwestycja w ścisłym znaczeniu tego słowa, ale daje mi podwójną stopę zwrotu równą oprocentowaniu kredytu oraz rosnącemu poczuciu bezpieczeństwa (do spłaty zostało jeszcze tylko 18,5% zaciągniętej kwoty).
  5. Pozostałe inwestycje – to mieszkanie na wynajem i niewielkie ilości złota inwestycyjnego (sztabki i monety bulionowe).

Jak doskonale wiecie, zakończyłem niedawno pracę na etacie. Z tego powodu kolejnym bardzo ważnym celem jest rozwój mojej działalności. W tym momencie wykorzystuję na to oszczędności, które zgromadziłem na ten cel oraz przychody, które stopniowo zaczęły się pojawiać.

Fundusz bezpieczeństwa jest już zbudowany. Przed rozpoczęciem każdego miesiąca robimy z żoną domowy budżet, obliczamy ile w danym miesiącu przeznaczyć na inwestycje i rozdzielamy pieniądze w takiej kolejności:
– najpierw na prywatną emeryturę,
– jeśli po zasileniu konta emerytalnego coś zostanie – odkładamy określoną kwotę na edukację dzieci,
– gdy poszła wpłata na dzieci i zostały dalsze nadwyżki – nadpłacamy kredyt hipoteczny,
– pozostałe inwestycje będziemy powiększać dopiero po spłacie kredytu hipotecznego (w bazowym scenariuszu będzie to w listopadzie 2017). Jeśli ktoś z Was miał okazję przeczytać moją książkę, na pewno odnajdzie na powyższej liście sporo znajomych punktów. 🙂

 

4. Policzyłem jaką kwotę miesięcznie odkładać.

Każdy z powyższych celów doprecyzowałem i zdecydowałem o tym, jak będę go realizować. To nie przypadek, że znam dokładną datę całkowitego pozbycia się kredytu hipotecznego.

Ponieważ w kolejnych artykułach będziemy posługiwać się portfelem na edukację moich dzieci, opiszę w skrócie jak podszedłem do oszacowania tej inwestycji. Mam dwie córki: 9-letnią Juliannę oraz 6-letnią Gabrysię. Zakładam, że w wieku 19 lat każda z nich pójdzie na studia, na które przyda się trochę dodatkowych środków. Zatem przede mną jest 10 lat odkładania dla Julki oraz 13 lat odkładania dla Gabrysi.

Policzyłem jakiś czas temu, że 5 lat studiów w Polsce to dziś wydatek rzędu 60 000 zł na 1 dziecko (szczegóły obliczeń przedstawiłem w książce). Dzisiejsze 60 000 zł za 10 czy 13 lat będzie warte mniej ze względu na inflację, zatem muszę uzbierać wyższą kwotę. Jaką? Zakładając 3% inflacji w skali roku potrzebuję:

  • Za 10 lat dla Julki: 80 635 zł
  • Za 13 lat dla Gabrysi: 88 112 zł

Dodatkowo w momencie wypłaty pobrany zostanie podatek Belki. Ile muszę zatem miesięcznie odkładać? Odpowiedzi udzieli Wam specjalnie przygotowany na tę okazję kalkulator w Excelu:

Kalkulator: Ile miesięcznie odkładać?


5. Nie inwestuję w pojedyncze akcje.

Jak już napisałem – dochodów szukam poza giełdą i gdzie indziej lokuję mój czas, uwagę i wysiłek. Inwestowanie w pojedyncze akcje wymaga większego zaangażowania. W dodatku uważam, że jako inwestor indywidualny mam małe szanse na zyski rekompensujące poświęcony czas. Dlaczego?

Załóżmy, że przeczytałem ciekawy raport na temat spółki ABC. Przejrzałem jej sprawozdanie i wydaje mi się ona ciekawą inwestycją. Muszę wziąć pod uwagę, że:

– Zarząd tej spółki zna sytuację na wylot, a ponieważ jego wynagrodzenie często zależy od cen akcji, upiększa on rzeczywistość w sprawozdaniach;
– Audytor spółki ma dostęp do wielu informacji, ale i tak wie znacznie mniej niż zarząd, więc publikowane sprawozdania siłą rzeczy zawierają okrojone informacje;
– Następni w kolejce są analitycy z OFE, TFI i domów maklerskich – analizują spółkę od lat przez kilka godzin dziennie, pierwsi mają w rękach sprawozdanie, czytają bieżące komunikaty rynkowe, a dodatkowo chodzą na spotkania z zarządem gdzie dowiadują się więcej;
– Ja jestem na szarym końcu takiej kolejki… Jak niby mam z nimi konkurować?

Dlatego odpuszczam na ten moment inwestowanie w pojedyncze akcje, bo uznaję, że moje szanse na dobre wyniki są mniej więcej takie, jak pokonanie Usaina Bolta w biegu na 100 metrów. Wolę poszukać szczęścia gdzie indziej – głównie rozwijając własną działalność. Właśnie dlatego inwestuję w fundusze inwestycyjne. Mają one oczywiście swoje wady, ale dla inwestora takiego, jak ja, są bardzo przydatne. O wadach i zaletach inwestowania w fundusze jeszcze napiszę. Dla mnie zalet jest wystarczająco dużo, aby właśnie tak lokować własne środki na emeryturę oraz edukację dzieci.

 

6. Mam realistyczne oczekiwania co do stóp zwrotu.

Lata intensywnej nauki na temat rynków finansowych, praca w TFI oraz zdanie CFA nauczyły mnie, że hurra optymistyczne założenia dotyczące stóp zwrotu w długim okresie można włożyć między bajki. Nauczyłem się również ogromnej pokory w stosunku do giełdy i wszelkie próby „pokonania rynku” są dla mnie zwykłym zaklinaniem rzeczywistości.

Wiem, że będą okresy dwucyfrowych stóp zwrotu, ale będą również czasy notowania dwucyfrowych strat. W jednym roku zarobię 30%, w innym pewnie stracę 20%. To naturalna sprawa. Ostatecznie jednak chcę zarobić po prostu tyle, aby uzbierać potrzebna kwotę. Priorytetem przy inwestowaniu w oparciu o cele nie jest osiągnięcie maksymalnie wysokiej stopy zwrotu w każdym roku. Priorytetem jest takie inwestowanie, aby osiągnąć cel na końcu inwestycji. Właśnie tak staram się lokować środki na edukację dla dzieci.

 

7. Ograniczam koszty inwestycji.

Inwestując wybieram produkty, które z jednej strony pozwalają mi na realizację celu, a z drugiej strony są możliwie tanie. Dlaczego tak bardzo zwracam Waszą uwagę na koszty? Bo chociaż po roku czy dwóch różnice mogą być dość subtelne, to w długim okresie koszty mają kolosalne znaczenie dla wartości końcowej inwestycji. Zobaczcie konkretny przykład.

W 2003 roku w funduszu ING Akcji uruchomiono jednostkę E o niższej opłacie za zarządzanie (obecnie 1,5% w skali roku). Od dnia uruchomienia do dziś stopa zwrotu wyniosła +137,01% a wykres za tych 11 lat wygląda następująco:
Jednostka E

Teraz zobaczcie wykres tego samego funduszu, ale dla jednostki A, której opłata za zarządzanie jest wyższa (obecnie 3,5% w skali roku). Stopa zwrotu z tego samego portfela i w tym samym okresie wyniosła +82,12%.

Jednostka A

Zatem jeśli ktoś wpłacił 11 lat temu 100 000 zł nabywając jednostkę A, ma dziś środki warte 182 120 zł. Ale jeśli ktoś miał możliwość zainwestowania w jednostkę E, to jego inwestycja warta jest dziś: 237 010 zł. Ta sama wpłata, ten sam portfel, to samo ryzyko inwestycyjne, ten sam okres, ale… niższa opłata za zarządzanie i dzięki temu o 54 890 zł więcej (powyższy przykład służy jedynie ilustracji tego, jak z pozoru niewielka różnica w kosztach przekłada się na ogromne różnice w wynikach). Właśnie ze względu na wysokie koszty unikam polis inwestycyjnych. Jeśli w jakimś produkcie pobieranych jest wiele różnych opłat, to szanse na dobre wyniki drastycznie spadają. Mówiąc krotko – inwestując pieniądze w dany fundusz najlepiej jest to robić w sposób możliwie tani, bo bardzo zwiększa to szanse na satysfakcjonujący wynik.

 

Z jakiego produktu korzystam?

Jako wehikuł inwestycyjny do budowania kapitału na edukację moich dzieci wybrałem IKE Plus w ING TFI. Ten sam produkt wykorzystuję aby lokować środki na prywatną emeryturę mojej żony. Dlaczego? Bo sam uczestniczyłem w pracach przy jego tworzeniu i po prostu znam jego zalety i wady.

Zacznijmy od wad:

1. Do dyspozycji są tylko fundusze ING
2. Nie ma ETF-ów ani funduszy indeksowych
3. Jest to IKE, zatem roczny limit wpłat wynosi 11 238 zł

Powodów, dla których z niego korzystam, jest jednak więcej:

1. Totalny brak jakichkolwiek opłat manipulacyjnych: 0 zł za nabycie, 0zł za odkupienie, 0zł za wypłatę, 0 zł za konwersję. Każdy grosz, który wpłacę, pracuje dla mnie.

2. Opłaty za zarządzanie są niższe o 25% od standardowych funduszy, bo kupuje się tańszą jednostkę K. Od razu wyjaśnię, że opłaty za zarządzanie „nie widzimy”, bo pomniejsza ona po prostu wyniki funduszu. Jeśli nasz fundusz pokazuje wynik +10% w skali roku, to tak naprawdę zarobił więcej o wysokość opłaty za zarządzanie. Niższe opłaty sprawiają, że wyniki inwestycyjne w ramach IKE Plus z każdym rokiem będą lepsze od wyników tych samych funduszy poza IKE Plus.  Punkty 1 i 2 sprawiają, że jest to najtańsza dostępna dla klientów detalicznych forma inwestowania w fundusze ING (tańsze są one tylko w Pracowniczych Programach Emerytalnych).

3. Pierwsza wpłata to zaledwie 50 zł, a kolejne mogą być jeszcze niższe. Nawet gdy zostanie nam w budżecie 10 lub 20 zł – możemy sobie dopłacić do IKE.

4. Można wpłacać ile się chce i kiedy się chce. Nie ma żadnego obowiązku regularnych wpłat – to nasza decyzja. Co więcej – choć jest to produkt IKE – można również wypłacać ile się chce i kiedy się chce bez żadnych ograniczeń, konsekwencji ani opłat (trzeba jedynie zapłacić podatek Belki). To nasze pieniądze i mamy nad nimi pełną kontrolę.

5. Do dyspozycji jest obecnie aż 21 funduszy inwestujących na rynkach praktycznie na całym świecie. To pozwala zbudować naprawdę fajny portfel i nie być skazanym jedynie na polską giełdę. Co więcej – fundusze inwestujące za granicą stosują tzw. hedging walutowy, dzięki czemu nie jesteśmy narażeni na zawirowania związane z umacnianiem czy osłabianiem się walut. Jeśli rośnie giełda w USA będziemy zarabiać bez względu na to, co dzieje się na parze walutowej PLN/USD

6. Fakt, że jest to produkt w formie IKE sprawia dodatkowo, że:

a) Przez cały czas inwestycji korzystam z niższych opłat.
b) Nigdy nie płacę podatku Belki przenosząc środki pomiędzy 21 funduszami, pomimo, że są one w różnych parasolach.
c) Jeśli za 10 lat okaże się, że edukację dzieci mogę sfinansować z innych źródeł (np. zgromadzę oszczędności poza IKE) – będę mógł dalej inwestować w ramach IKE i po 60 roku życia wypłacić pieniądze w ogóle nie płacąc podatku Belki.

Szczegółowe wyjaśnienie czym jest i jak działa IKE przedstawiłem w tym artykule: Chcesz oszczędzać bez podatku? – poznaj bliżej IKE

W każdym scenariuszu jestem zatem do przodu. Jeśli wypłacę wcześniej – skorzystam z niskich opłat oraz brak podatku Belki przy konwersjach. Jeśli będę inwestował dłużej – dodatkowo w ogóle nie zapłacę podatku Belki. Dlatego, nawet jeśli ktoś myśli o inwestycjach w fundusze ING nie z myślą o emeryturze, ale o innych celach, sensowniej jest zainwestować w ramach IKE Plus.

 

 Bardzo ważna informacja:

To nie jest artykuł sponsorowany przez ING TFI i nie otrzymam żadnego wynagrodzenia za jego przygotowanie. Polecam po prostu rozwiązanie, co do jakości którego jestem całkowicie przekonany i sam inwestuję tam własne pieniądze.
Istnieje jednak szansa, że mogę na tym zarobić. Korzystam z oferty programu afiliacyjnego NetSales, do którego może przystąpić każda osoba, posiadająca swoją stronę internetową. Zgodnie z tym programem mogę zarobić na tym wpisie wtedy, kiedy ktoś z czytelników skorzysta z linka na moim blogu klikając w banner lub nazwę IKE Plus w tekście, otworzy rejestr oraz wpłaci min. 50 zł. Wtedy i tylko wtedy NetSales wypłaci mi wynagrodzenie, więc droga do celu daleka.

Nie namawiam Cię do korzystania z produktu, który nie jest Ci potrzebny. Jeżeli jednak uznasz, że ta forma inwestowania ma sens i zechcesz otworzyć IKE Plus za pośrednictwem mojego bloga, będę Ci bardzo wdzięczny. Dla Ciebie to jedno kliknięcie, dla mnie szansa na pozyskanie środków na dalszy rozwój bloga. Dlatego serdecznie dziękuję jeśli uznasz, że warto to zrobić.

Ja pracowałem przy IKE Plus i sam w nie inwestuję, możecie więc uznać, że mogę nie być obiektywny. Ale fakt, że jest to najlepsze IKE na rynku pośród wszystkich oferowanych przez TFI został potwierdzony w profesjonalnym rankingu przygotowanym przez niezależną firmę monitorującą rynek funduszy: Analizy Online. Pełne podsumowanie tego rankingu możecie przeczytać tutaj.

 

Portfel startowy

No dobrze, zacznijmy przygotowania do budowania portfela. Jak napisałem wcześniej, pieniądze na studia dzieci odkładam już od jakiegoś czasu i obecnie mam tam zgromadzoną kwotę w wysokości 13 055 zł:

IKe Plus obecnie

Do tej pory wpłacałem tam w sposób automatyczny głównie na dwa fundusze cyklu życia: jeden dla Gabrysi, drugi dla Julki. Julka ma zgromadzone większe środki, bo dla niej wpłacałem nieco wyższe kwoty (jest o 3 lata starsza, więc mamy 3 lata mniej na odkładanie), a dodatkowo zdecydowała, że przeznaczy na inwestycję 1/3 pieniędzy, które dostała od rodziny w prezencie na Pierwszą Komunię. Gabrysia zapewne podgoni po swojej Komunii 😉

Załóżmy jednak, że startujemy dziś, a pieniądze już uzbierane będą po prostu naszym kapitałem startowym, który co miesiąc będę powiększał o kolejne wpłaty. W każdym wpisie na temat tego portfela postaram się również przybliżyć Wam jeden z funduszy, abyście po jakimś czasie znali każdy z nich. Przy okazji opisywania portfela i jego wyników, będziemy omawiali różne zasady inwestowania. W ten sposób przeprowadzimy eksperyment na żywym organizmie.

Opisanie strategii zajmie sporo miejsca i w tym artykule nie da się tego zrobić. Dlatego na początek wszystkie środki skonwertuję dziś na ING Gotówkowy. To jest najbezpieczniejszy ze wszystkich funduszy wchodzących w skład IKE Plus. Inwestuje niemal wyłącznie w bony oraz krótkoterminowe obligacje skarbowe, a w portfelu nie ma niespodzianek typu obligacje korporacyjne o większym ryzyku. Jego wyniki są zbliżone do przeciętnego konta oszczędnościowego i właśnie tak ten fundusz traktuję. To nie jest miejsce do szybkiego pomnażania kapitału (za ostatni rok +2,97% dla jednostki K), ale PARKINGna przeczekanie rynkowych zawirowań, albo bezpieczne ulokowanie środków gdy nie ma się jeszcze gotowej strategii.

I właśnie brak opisanej strategii jest powodem dokonania tej konwersji. Oczywiście w głowie ją mam, ale załóżmy, że na blogu stratujemy dopiero dziś. W kolejnym artykule na temat inwestowania opiszę założenia mojej strategii i wtedy zgodnie z nią przeniosę środki do odpowiednich funduszy. Dopóki nie ma tego opisu – 100% środków będzie siedziało „na gotówce”.

Na koniec jeszcze najważniejsza sprawa. Pamiętaj proszę, że ten blog ma na celu tylko i wyłącznie zachęcenie Cię do zdobywania wiedzy na temat spraw związanych z tematem finanse osobiste. Nie jestem doradcą inwestycyjnym, nie udzielam Ci żadnych rekomendacji i nie proponuję wspólnego inwestowania. Zdecydowałem się wykorzystać ten konkretny portfel jedynie jako ilustrację, ale pod żadnym pozorem mnie nie naśladuj. Inwestuję tam moje pieniądze i na pewno od czasu do czasu poniosę straty. Pamiętaj, że Ty ponosisz własne decyzje na swoją odpowiedzialność. Różnię się od Ciebie w podejściu do ryzyka i pod wieloma innymi względami. Dla pełnej jasności przytoczę tu ważną klauzulę prawną, która zawsze jest w stopce mojego bloga: Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.

No dobrze. To ja się biorę za stopniowe opisywanie strategii dla tego konkretnego portfela, a Was serdecznie zapraszam do komentowania i zadawania pytań na temat IKE Plus i innych poruszanych dziś spraw. Na wszystkie postaram się odpowiedzieć – z jednym małym zastrzeżeniem. W piątek 10 października kręcimy kolejny odcinek Prostego Rachunku w TVN, więc nie będę miał dostępu do kompa. Ale dziś i w weekend będę oczywiście stopniowo odpowiadał na Wasze komentarze.

Ciekawe, jak pójdzie nam z tym portfelem? Miłego dnia. 🙂

P.S. Kontynuację tego artykułu znajdziesz tutaj:
Budowa portfela funduszy – fundament strategii (STI 05)

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze150 komentarzy

  1. Pierwszy raz zakładam jakiś produkt dzięki przez program afilacyjny, po pierwsze przyda się, po drugie uważam, że wbiłeś się do czołówki blogów finansowych, robisz dobrą robotę i należy Ci się za to pomoc. Trzymaj się, i nie ustawaj w staraniach 🙂

  2. Super, też mam IKE plus w ing i jestem z niego zadowolony 🙂 chociaż mam nieco inną strategię:)

    • Hej Mariusz,
      Ciesze się, że jesteś zadowolony z tego IKE. A skąd wiesz, że masz inną strategię? Przecież moją dopiero opiszę 😉
      Super będzie powymieniać sie poglądami przy kolejnych wpisach na ten temat. Serdecznie pozdrawiam.

      • Z rozpędu porównałem swój portfel do tego, co tutaj pokazałeś na obrazku, czyli portfeli dla córek (ING perspektywa…).
        Ja zazwyczaj siedzę w ing globalnym długu korporacyjnego, a jak jest panika na gpw, to przerzucam część na ing akcji, czekam na uspokojenie i przerzucam znowu na ing obligacji korpo 🙂
        Co prawda nie jest to idealne, bo jest opóźnienie zlecenia, ale mi wystarcza 🙂

  3. Witaj Marcinie.

    Temat spadł mi po prostu z nieba. Kilka dni temu założyłem konto IKE Plus (żałuję, że nie poprzez linka na Twoim blogu bo dając Ci zarobić, mógłym w jakiś sposób odwdzięczyć się za przekazywaną wiedzę). Moim celem jest jednak emerytura. Na edukację dzieci odkładam na koncie oszczędnościowym i lokatach.

    Także dzięki serdeczne za kolejny wpis. Zyskałeś kolejnego, stałego czytelnika bloga. Pozdrawiam Cię serdecznie

    • Hej Wiktor,
      Dziękuję za komentarz. Ciesze się bardzo, że będziesz miał dobry pretekst aby często wracać na blog. Będzie również okazja poznać bliżej poszczególne fundusze, bo postaram się zawsze w kilku zdaniach wyjaśnić dlaczego wybieram taki a nie inny. Co oczywiście nie oznacza, że wybiorę dobrze 🙂

  4. Cześć Marcinie,

    Bardzo podoba mi się ten pomysł na cykl o inwestowaniu. Osobiście inwestuję w fundusze ING poprzez platformę darmowego dystrybutora (nie będę pisał, którego konkretnie bo nie chcę robić reklamy), przez co nie ponoszę wysokich (czasem nawet 5%) opłat za nabycie. W każdym razie jestem zadowolony z wyników jakie do tej pory osiągam, choć zdaję sobie sprawę, że nie zawsze będzie tak kolorowo, ale jestem na to przygotowany bo nastawiłem się na długoterminowe inwestowanie. Z kolei na przyszłą emeryturę odkładam w IKE Plus (chętnie bym Cię wspomógł zakładając rachunek IKE poprzez Twój link, ale niestety zrobiłem to już 3 miesiące temu bezpośrednio poprzez stronę TFI ING. Wpłacam tam 200 zł miesięcznie na fundusz cyklu życia Perspektywa 2045. Dalszego horyzontu czasowego w ramach „perspektywy” ING na razie nie ma (do emerytury mam jeszcze 40 lat, więc przydałaby się jakaś perspektywa powiedzmy 2055 🙂 Być może ING jeszcze wprowadzi takie „dalsze perspektywy”. Wspomniałeś w artykule o plusach wynikających z hedgingu walutowego. Rozumiem, że jest to pewnego rodzaju ubezpieczenie od wahań kursu walut. Domyślam się, że takie ubezpieczenie dodatkowo kosztuje i domyślam się też kto koniec końców ponosi koszty tego ubezpieczenie, prawda Marcinie? 😉 Nie zmienia to faktu, że mimo to opłaty za zarządzanie w funduszach ING, które inwestują zagranicą są i tak niższe niż te na polskim podwórku. Polecam wszystkim fundusze ING Globalny Spółek Dywidendowych, Spółek Dywidendowych USA, ewentualnie Europejski Spółek Dywidendowych. Charakteryzują się naprawdę niezłymi wynikami, znacznie niższymi opłatami w porównaniu z funduszami inwestującymi na polskim parkiecie, dość niewielkim odchyleniem standardowym jak na fundusze akcyjne oraz relatywnie wysokim wskaźnikiem Sharpe’a. A korzystając dodatkowo z darmowych dystrybutorów można uniknąć opłat za nabycie co jeszcze bardziej zwiększa stopę zwrotu z inwestycji.

    Pozdrawiam
    Mateusz

    • Cześć Mateusz,

      Dziękuję za komentarz. Postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania:
      1) Perspektywy z założenia miały być uruchamiane co 5 lat. Teoretycznie kolejna powinna się zatem pojawić w 2015. (ING Perspektywa 2050).
      2) Hedging walutowy z tego co pamiętam kosztuje ok. 0,15% w skali roku. Wyniki inwestycyjne funduszy zagranicznych pokazywane są już po uwzględnieniu kosztów hedgingu.
      3) Wszystkie 3 fundusze, o których piszesz, inwestują w duże międzynarodowe korporacje wypłacające regularne dywidendy. To dlatego mają relatywnie niższe odchylenie standardowe (zmienność). Też je lubię 😉

      • Marcinie może orientujesz się, jak to jest z opłatami przy subfunduszach cyklu życia ? Dostaję sprzeczne informację i chciałbym ustalić tę kwestię. Czy inwestując w subfundusz Perspektywa płacę podwójne opłaty za zarządzanie subfunduszem oraz funduszami, w które ten subfundusz inwestuje ?

        • Hej Wiktor,

          Nie, nie płacisz podwójnie. Fundusze kupowane do portfela perspektyw zwracają bowiem większość opłaty za zarządzanie. Przykłądowo: ING Perspektywa 2020 kupuje do portfela trochę ING Akcji. Perspektywa ma opłatę 1.3% w skali roku, a ING Akcji 3,5%. Nie oznacza to jednak, że ta część portfela kosztuje 1,3% + 3,5% = 4,8%. ING Akcji zwraca bowiem do ING Perspektywy większość pobranej opłaty (pobiera ok. 0,3% na koszty, zagraniczne fundusze pobierają 0,2%). W sumie wszsytkie opłaty pobierane z Perspektywy 2020 w ciągu roku wynoszą 1,62%. Tę wartość znajdziesz w dokumencie Kluczowe Informacje dla Inwestorów – dostępnym na stronie każdego funduszu. Jeżeli chcesz bardzo szczegółowo zapoznać się z mechanizmem wszystkich opłat w funduszach, to opisane są one tutaj: Wszystko o opłatach.

  5. Czesc Marcinie,
    bardzo prosze o informacje lub wskazanie miejsca gdzie znajde kalkulator obliczajcy zmiany w kwocie kredytu hipotecznego po spaceniu czesci kapitalu. Posiadam wolne srodki, ktore chce przeznaczyc na splate kapitalu kredytu. Jakie sa roznice przy splacie rat rownych i malejacych. Licze na Twoja podpowiedz i opinie czytelnikow.
    Pozdrwonienia z Afryki.

      • Dziękuje za odpowiedz. Czytam wszystkie Twoje artykuły. Tu najbardziej niebezpieczna jest ebola. Świat zapomniał o Afryce. Trzymaj kciuki za mnie i za szybką spłatę mojego kredytu hipotecznego. 😉
        Robert …. gdzieś na granicy z Liberią.

  6. Cześć Marcin,

    Bardzo ciekawy i merytoryczny artykuł oparty na analizie. Na coś takiego właśnie czekałem.

    Bardzo lubię poznawać strategie i sposoby inwestowanie czy oszczędzania innych, i porównywać je ze swoimi. Tak więc pozwól, że opisze jak ja w zeszłym roku inwestowałem pewną kwotę swoich pieniędzy.

    Na początku zacząłem od wyboru odpowiednich TFI i rozeznania się w jakie klasy aktywów warto było w owym czasie inwestować. Wybór padł na fundusz Legg Mason Akcji i Noble Funds MISS.

    Swój wybór oparłem o:

    -opinie byłych i obecnych inwestorów którzy zainwestowali w te fundusze,
    -historyczne stopy zwrotu,
    -opłaty za zarządzanie i dostępność tych funduszy w Supermarkecie Funduszy Inwestycyjnych mBanku w celu uniknięcia opłaty manipulacyjnej,
    -analizami wykresów giełdowych i porównywaniu ich ze sobą (np. WIG20 do S&P 500),
    – opinie i nanalizy profesjonalistów (Sebastian Buczek, Wojciech Białek i inni), zajmujących sie finansami odnośnie, perspektyw wzrostów cen akcji, trendu na giełdzie itp.

    Nastepnie dokonałem zakupu jednostek tych funduszy poprzez SFI mBanku:

    2000 zł Noble Funds MIŚS – otwarcie rejestru 18.09.2013
    4000 zł Legg Mason Akcji – otwarcie rejestru 13.09.2013

    Efekty mojej inwestycji po około 2 miesiącach (podaje wartości szczytowe):

    Noble Funds MIŚS 13,4% (25.11.2013)
    Legg Mason Akcji 10,82% (18.11.2013)

    Średnia 12,11%, jednak moim celem było zarobienie 1000 zł z tych 6000 zł zainwestowanych, tak więc musiałbym uzyskac średnią z dwóch funduszy 16,6%.

    Tak więc dalej czekałem i mimo zaczynających sie wtedy spadków, nadal liczyłem, że to tylko krótka korekta. Niestety zabrakło mi wyczucia wtedy. Okazało się, iz był to ostatni taki zrwy naszej polskiej giełdy przed wejściem w trend boczny obserwowany do dzisiaj zresztą.

    Złożyłem dyspozycje odkupienia jednostek gdy ich wyceny spały znacząco w stosunku do tego co już udało im sie wypracować:

    Noble Funds MIŚS – 5,73% (17.12.2013)
    Legg Mason Akcji – 3.33% (16.12.2013)

    Średnia ostateczna z inwestycji wyniosła 4,53%. Cóż Nie udało się, ale przynajmniej nie zakończyłem inwestycji na minusie.

    Jak na amatora jestem jednak zadowolony z efektu. Dużo się nauczyłem i wykorzystam te wiedze w przyszłości. Poza tym potwierdziłem, że poprzez zaangażowanie można też osiagnać przyzwoite wyniki w nawet krótkim czasie.

    Moja prognoza na przyszłość:

    Obecnie mamy trend boiczny na polskiej giełdzie i albo odbijemy w góre albo w dół. Jednak patrząc na kolejne rekordy na amerykańskiej giełdzie sądzę, że dojdzie tam do korekty, która pociagnie za sobą inne giełdy, tak więc osobiście odpusciłbym inwestowanie w fundusze akcji. Lepiej poczekać na korekte zakładając promocyjne lokaty – tak obecnie robie już od prawie roku

    • Część Kamil,

      Dziękuję za komentarz. Dobrze, że w sumie udało Ci się zarobić. Twój przykład dobrze pokazuje, że fundusze akcji w krótkim terminie są ryzykowne.
      Mój horyzont inwestycyjny jest znacznie dłuższy niż kilka miesięcy. Dla portfela, o którym piszę, wynosi 10 lat (a dla części nawet 13 lat). Nie zwracałbym uwagi na takie drobne wahania. 🙂

      • Tak, nie można zwracać uwagi na wahania przy inwestycji długoterminowej. Ja niestety przy mojej strategii krótkoterminowej muszę analizować niemal każdy znaczący ruch.

        Tak na marginesie, skoro poruszasz temat funduszy inwestycyjnych, to może warto byłoby (oprócz strategii „Kup i Trzymaj”), opisać inne techniczne strategie inwestowania w fundusze jak np. „Strategia Przenoszenia Dochodów”, „Strategia Utrzymywania Wartości” czy „Strategia uśredniania Ceny Zakupu”? Może są jeszcze jakieś inne, które znasz to chętnie poczytam.

        Jeszcze takie pytanie – jak maja się wyniki funduszy ING do ich benchmarków i jak wypadają one obecnie na tle konkurencji? Kiedyś inwestowałem w ING Akcji Środkowoeuropejskich i podobny do niego Skarbiec Spółek Wzrostowych, i Skarbiec wypadał trochę lepiej jeśli chodzi o stopę zwrotu.

        • Wyniki do benchmarków dla każdego funduszu podane są w kartach tych funduszy na stronie ING TFI.

          Co do konkurencji zależy to od konkretnego funduszu. Trochę generalizując – wyniki lokalnych strategii mogłyby być moim zdaniem lepsze, a zagranicznych są bardzo dobre.

          Ale to zależy od konkretnego funduszu oraz okresu, w jakim porównuje się te wyniki. I najważniejsze. Pamiętajmy, że wyniki to historia i są tylko jednym z elementów który trzeba brać pod uwagę. Są bardzo ważnym elementem, ale nie jedynym.

    • Hej Kamil
      moim zdaniem średnia z inwestycji to 4,13 a nie 4,53
      miałeś 1/3 w aktywach o lepszej stopie zwrotu a 2/3 w tych o mniejszej wiec nie możesz dodać jednej stopy do drugiej i dzielić na 2 tylko musisz zrobić to proporcjonalnie 1:2
      Wybacz ze tak bezpośrednio wytykam błąd w obliczeniach ale przymierzam się do inwestycji jak tylko skończę remont domu i zwracam dość dużą uwagę na szczegóły a ten jak widać jest dość istotny.
      Podejrzewam, że nie tylko ja wolałbym wyższe stopy zwrotów na aktywach których mam więcej :))
      Ciekawi mnie natomiast czy to był nieświadomy błąd czy człowiek podświadomie podkręca sobie wyniki robiąc delikatne „uproszczenia” celem mniejszego obciążenia psychicznego (niestety wydaje mi się, że jakby było więcej aktywów w funduszu o lepszej stopie zwrotu to i wyliczenia byłyby dobre)

      • Cześć Paweł,

        Racja. Nie zwróciłem na to uwagi i faktycznie w wyniku tego trochę to sobie mimowolnie uprościłem. Teraz policzyłem różnice między kapitałem początkowym a kapitałem i odsetkami i też wyszło 4,13% 🙂 Tak więc dzięki za zwrócenie uwagi.

        Odpowiadając już konkretnie na twoje pytanie – tak był to nieświadomy błąd i absolutnie nie chodzi tu o żadne kwestie związane z komfortem psychicznym.

        Największym komfort psychiczny dała mi świadomość, że nawet amator, gdy dobrze i solidnie się przygotuje, może osiągnąć satysfakcjonujące stopy zwrotu. Jedyne czego mi zabrakło to trochę wyczucia i może szczęścia aby jednak wyjść z inwestycji jednak wcześniej niż planowałem.

        I owszem, gdyby cały kapitał został ulokowany w „misiach” to wynik byłby lepszy, jednak aby zmniejszyć ewentualne straty dokonałem takiej właśnie dywersyfikacji patrząc na to, który fundusz jest bardziej ryzykowny.

        W moim odczuciu dywersyfikacja nie jest jednak tak istotna dla indywidualnego inwestora jak twierdzi obiegowa opinia. Co więcej, może ona skutecznie oddalić prawdopodobieństwo osiągnięcia wysokich stóp zwrotu. Najważniejsze to trafny wybór funduszu (max 2-3 fundusze), dobry moment wejścia z kapitałem i częste monitorowanie swojej inwestycji. Niestety, bez pracy nie ma kołaczy 🙂

        • Kamil
          Z moich przemyśleń (doświadczeniem jeszcze nie mogę się wykazać) zgadzam się z Tobą odnośnie dywersyfikacji. Przy funduszach spokojnie można używać jednego czy 2 lub 3. Zarządzający zdejmują z nas część ryzyka analizując aktywa wchodzące skład funduszu. W przypadku akcji szczególnie mniejszych spółek już duża dywersyfikacja jest niezbędna (o ile pozwala nam na to wartość kapitału).
          Życzę wysokich stóp zwrotu i trafnych wyborów.

          W moim odczuciu bardzo ciężko wygrać z rynkiem, a przy użyciu funduszy, które jednak zawierają w sobie pewne koszty jest to zdecydowanie trudniejsze. Bezpośrednie inwestowanie w akcje daje większe szanse ale wiedza, którą należy posiadać i poświęcony czas jest nieproporcjonalna. Dlatego uważam, że dla osób które chcą być trochę do przodu w stosunku do lokat jest to ciekawe rozwiązanie obarczone stosunkowo niewielkim ryzykiem. Fundusze o największym dynamizmie działają głównie na akcjach, a ich plus w stosunku do własnego doboru akcji jest taki, że tutaj zarządzający funduszem analizują spółki wchodzące do niego. Zatem ograniczają ryzyko zostania ze spółka która tonie. Oczywiście to jest przyczyna wyższych kosztów funduszu w stosunku do własnego inwestowania na giełdzie.

          Cześć Marcin
          Śledzę chyba z 10 blogów ekonomicznych i powiem szczerze, że poziom komentarzy u Ciebie jest najwyższy. Uzupełniają świetnie treść wpisu i w większości są jego poszerzeniem. Może nie jest ich tak wiele jak u Michała Sz. ale poziom osób wypowiadających zdecydowanie na plus (nie pytają ludzie o „powtórzenie” treści, które są we wpisie jak u Michała, który zresztą grzecznie odpowiada)

          P.S. z tego co mi gdzieś w głowie błyska IKZE może mieć lepsze osiągi dla ludzi którzy wchodzą w wyższy próg podatkowy t.j. 32%. Jak będziesz pisał artykuł porównawczy IKE vs IKZE to miło by było zobaczyć jakiś kalkulator albo chociaż przykładowe zestawienie na liczbach 🙂 Dla jasności proszę niezobowiązująco.

  7. Witaj Marcinie,

    Może jestem dziwny ale nieufnie podchodzę do wszelkich funduszy. Uważam że jakiekolwiek opłaty za zarządzanie są mało uczciwe. Moim zdaniem fundusz powinien brać % od tego co ZAROBI, tylko w taki fundusz jestem w stanie zainwestować. Dlaczego mam płacić komuś za to że obraca moimi pieniędzmi? W ten sposób fundusz zawsze zarabia niezależnie od wyników. Zarabia kiedy ja tracę, a jak jest zysk to też muszę się nim podzielić z funduszem.

    Pozdrawiam,
    Kuba.

    • Cześć Kuba,

      Też chciałbym tak jak Ty, ale za darmo niestety nic nie ma. 🙂

      Fundusz nie obraca Twoimi pieniędzmi na swój rachunek. Bank z Twoich pieniędzy udziela kredyty – zarabia na tym – więc płaci Ci za depozyt. Fundusz kupuje za Twoje pieniądze instrumenty finansowe, których ceny się zmieniają. Opłata pobierana jest przede wszystkim za budowanie dobrego, zdywersyfikowanego portfela.
      Możesz sam poświęcić czas, zbudować zdywersyfikowany portfel np. z akcji 100 spółek w domu maklerskim, regularnie robić rebalancing i dbać o właściwe wagi spółek w portfelu, utrzymywać płynność, unikać bankrutujących emitentów, itp. Zapłacisz jednak koszty transakcyjne i stracisz czas. To za to płaci się funduszowi.

      Inna sprawa, że w Polsce te koszty są wysokie. Wynika to jednak z faktu, że 100% opłat dystrybucyjnych oraz przynajmniej połowa z opłaty za zarządzanie trafia do dystrybutorów, nie do TFI. Mamy drogi model dystrybucji funduszy i wysokie opłaty. Mam nadzieję, że z czasem to się zmieni.

      Gdy ceny akcji spadają w TFI cały czas pracują ludzie, którzy dokonują transakcji, dbają abyś mógł bez problemu otrzymać środki jeśli umorzysz jednostki, codziennie wyceniają fundusz, itp. TFI ponoszą koszty – dlatego opłata jest pobierana. Zwróć uwagę, że TFI zarabia mniej gdy wartość funduszu spada, a więcej gdy wartość funduszu rośnie. Pod tym względem tak funduszowi jak i nam inwestorom zależy na tym samym.

      Mam do Ciebie jeszcze pytanie. Jeśli firma, w której pracujesz, nie będzie miała w danym roku zysku, tylko stratę, to zrezygnujesz z własnej wypłaty?
      Zgodzisz się na to, abyś pomimo wykonanej pracy, nie otrzymał wynagrodzenia, gdy nie wypracujecie zysku? Poddaję Ci to pod rozwagę.

      Inny przykład: Czy jeśli adwokat przegra sprawę w sądzie, nie powinien pobierać wynagrodzenia? Czy jeśli lekarz nie wyleczy pacjenta – też nie powinien pobierać wynagrodzenia? Byłoby fajnie, tylko… Który adwokat albo lekarz chciałby się nami zająć?

      Wolałbym, aby opłaty były niższe. Ale nie chciałbym, żeby moimi pieniędzmi zarządzał ktoś za darmo, bo obawiam się, że jakość tego zarządzania byłaby warta swojej ceny (0 zł).

      • Marcinie,

        Bardzo, bardzo dobra odpowiedź na dość często spotykane u nas mędrkowanie pt. „Powinni brać prowizję tylko od zarobku.

        Pozdrawiam.

    • To tak nie działa
      Przykładowo fundusz akcji jest zobligowany własnym statutem do posiadania np 90% portfela w akcjach. W przypadku bessy praktycznie nie ma szans na zarobek
      Nie może wówczas kupić obligacji tak jak fundusz obligacji nie może kupić akcji.

  8. Marcin,

    Przynajmniej ja nie traktuję Twojego artykułu o IKE w ING jako reklamy bo IKE ING Plus to na obecną chwilę najlepsze konto IKE dostępne na rynku.

    Sam w ramach firmy, w której jestem zatrudniony korzystam z PPE prowadzonego przez ING i bardzo cieszy mnie fakt, że nasze warunki w ramach PPE są jeszcze korzystniejsze od IKE (jednostki funduszy typy T) przez co gromadzone pieniądze pracują bardziej efektywnie na moją emeryturę.

    Co ciekawe masz PPE działu już od ponad roku i mimo bardzo dużej akcji promocyjnej oraz faktu, że pracodawca dopłaca 2% wynagrodzenia pracownika na jego konto w PPE zainteresowanie programem jest dośc małe – zaledwie 30% pracowników zdecydowało się do niego przystąpić.

    Ludzie nie wierzą w tego typu narzędzia finansowe i zamiast oszczędzać na emeryturę wolą zajmować się bieżącą konsumcją.

    Przeraża mnie trochę ta ich niewiedza i niechęć do oszczędzania.

    • Hej Sebastian,
      Cóż, wielu ludzi zraziło się do funduszy w 2007 i 2008 roku. Boję sie tylko, że wrócą gdy znów taksówkarz im powie, że teraz to tylko fundusze… Będzie to zapewne na szczytach kolejnej hossy.
      PPe docenia się dopiero po jakimś czasie, gdy widać, że pieniędzy przyrasta 🙂

  9. Korzystając z tego, że wspomniałeś, że pracowałeś nad IKE Plus, chciałbym Ci zadać jedno nurtujące mnie pytanie. Dlaczego zdecydowaliście się wyłączyć ING Małych i Średnich Spółek z grupy funduszy dostępnych dla właścicieli kont emerytalnych? Czy to może się zmienić w przyszłości? Pozdrawiam.

    • Cześć Michał,

      Dziękuję za pytanie (widzę, że u siebie na blogu też polecasz IKE Plus).
      Z funduszem małych i srednich spolek było tak, że nasz dział Complince uznał ten fundusz za zbyt ryzykowny i spekulacyjny aby udostępniać go inwestorom długoterminowym. Chodziło o uniknięcie frustracji niedoświadczonych inwestorów, którzy nie potrafią ocenić ryzyka tak mało płynnych funduszy i kierują się historycznymi stopami zwrotu. Podobnie było z funduszami sektorowymi. To dlatego obecnie w ofercie jest 21 funduszy o płynnych i zdywersyfikowanych portfelach. Można oczywiście z tym dyskutować (jeśli ludzie chcą, to niech wpłacają na szczycie hossy) – ale w TFI wspomnienia z paniki w 2008 również są świeże. Serdecznie pozdrawiam.

      • Michał @ Moja Przyszła Emerytura

        Hej, sam polecam i sam posiadam. Wykonałem wypłatę transferową z innego towarzystwa – przyciągnęły mnie obniżone opłaty i dostęp do wielu klas aktywów, w tym zagranicznych. Widzę kilka wad i mam nadzieję, że inne TFI powalczą o klientów jeszcze atrakcyjniejszymi warunkami dla IKE i IKZE. Pozdrawiam.

  10. Marcinie, gratuluję kolejnego dobrego wpisu! Po przeczytaniu go jednak uczepiłam się jak rzep psiego ogona zdania o książkach-może mógłbyś kiedyś stworzyć dział „polecane”? Twoją już mam, wnioski wyciagnelam, próbuję praktykować, ale interesuje mnie „czym jeszcze zestymulowac mózg”? 😉
    Pozdrawiam!

    • Cześć Marta,
      jeśli o inwestycjach – to polecam książkę „Inteligentny Inwestor”Benjamina Grahama.
      Jeśli szukasz życiowych inspiracji, to ja lubię „Zasady Canfielda”, o których pisałem na zaprzyjaźnionym blogu: tutaj.

    • Jeśli interesuje Cię szersza wiedza o inwestowaniu, oczędzaniu, oparta o prognozy, komentarze, opinie i analizy, to ja polecam jako taki dodatek do książek blog Independent Trader (pisany po polsku).

      Autor ma bardzo dużą wiedze teoretyczną i praktyczną, poza tym fajnie i przystępnie pisze, i ma bardzo ciekawe tematy. Polecam.

  11. Bardzo techniczny wpis- ale bardzo dobry. Każdy znajdzie na Twoim blogu coś dla siebie – i osoby lubiące cyfry i konkrety (dla nich ten artykuł) i ci którzy lubią nieco mniej liczbową stymulację finansową.
    Tak trzymaj, dla mnie jesteś blogerem nr 1.

  12. Kolejny dobry artykuł. Ja mam także IKE, ale w Skarbiec TFI, co o nim sądzisz? Celem moim jest emerytura. Pozdrawiam

    • Hej Maciek,

      Ciesze się, że samodzielnie inwestujesz na własną emeryturę – o to chodzi.

      Myślę, że moja ocena nie ma znaczenia. Znacznie bardziej miarodajna jest ta przygotowana przez Analizy Online (link we wpisie powyżej). Na drugiej stronie raportu jest tabelka z zestawieniem wszystkich IKE. To od Skarbca było na 5 miejscu na 17, więc raczej OK.

      • Marcinie, dziękuje za odpowiedź. Właśnie znalazłem informację, ze rachunek IKE można przenieść z jednej do drugiej instytucji, bez płacenia podatku Belki. Czy faktycznie to prawda? Kiedyś właśnie założyłem IKE w Skarbcu, w celu zdywersyfikowania instytucji emerytalnych ( jestem w OFE ING ), na wszelki wypadek, czy sądzisz ,że taka dywersyfikacja instytucji , w których byłbym w zakresie oszczędzania emerytalnego – to dobry pomysł, czy raczej bez znaczenia?

        • Maciek,

          Transfer środków zgromadzonych na IKE do innej instytucji jest zwolniony z podatku Belki.

          Dywersyfikacja instytucji – to ciekawe pytanie. Co do zasady moim zdaniem dywersyfikacja instytucji ma sens. Jednak trzeba doprecyzować co rozumiemy przez instytucję oraz dlaczego dywersyfikujemy. Może na konkretnych przykładach:

          1) Banki – do kwoty 100 tys. EUR mamy gwarancję depozytów przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Powyżej tej kwoty bezpieczniej jest rozłożyć środki po różnych bankach, bo upadek banku jest zagrożeniem dla zgromadzonych tam depozytów,

          2) W przypadku funduszy inwestycyjnych – mają one odrębną osobowość prawną, zatem każdy fundusz (nie subfundusz – ale fundusz parasolowy) to osobna instytucja. Aktywa funduszu są wyodrębnione i nie wchodzą w skład masy upadłościowej TFI. Bankructwo TFI nie jest zagrożeniem dla środków zgromadzonych w funduszu. Fundusz zbankrutować nie może.
          Tutaj na dywersyfikację patrzyłbym pod kątem nie tyle bezpieczeństwa zgromadzonych środków, co faktu, że inny zespół w innym TFI będzie zarządzał środkami nieco inaczej. Więc bardziej chodzi o dywersyfikację stylu zarządzania. Warto spojrzeć na konkretne fundusze.

          3) ING OFE (dokładniej: PTE, bo OFE to fundusz) oraz ING TFI to dwie zupełnie odrębne instytucje z zupełnie niezależnymi zespołami zarządzających. Łączy je jedynie nazwa oraz właściciel na samej górze (w Holandii), jednak lokalnie kondycja jednej firmy nie ma nic wspólnego z kondycją drugiej.
          Ale już np. PPE oraz IKE – to ten sam zespół zarządzających.

  13. Marcinie, dziękuję za bardzo rzeczowy i konkretny wpis – jak zresztą zawsze na tym blogu. 🙂

    Parę miesięcy temu analizowałem ofertę IKE i IKZE, także ofertę IKE Plus w ING. Pamiętam, że wtedy do ING zniechęcił mnie niejasny sposób ustanawiania osób uprawnionych do środków zgromadzonych na IKE. Wtedy gdzieś znalazłem informację, że trzeba to robić przez notariusza. Teraz nie umiem dotrzeć do tej informacji, ale skoro temat odżył, to pomyślałem, że zapytam bezpośrednio osoby mające IKE Plus w ING:

    W jaki sposób dokonuje się ustanowienia osób uprawionych w IKE Plus? W oddziale ING? Pocztą? E-mailem? Przez kuriera? W serwisie internetowym? Czy właśnie u notariusza? Jak to przebiega? Jakie dane osób uprawionych trzeba podać?

    Dla mnie jedną z ważniejszych zalet IKE i IKZE jest możliwość wskazania osób, które mogą otrzymać zgromadzone środki bez podatku Belki, bez podatku od spadku i bez przeprowadzania postępowania spadkowego.

    Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam!

    • Cześć Arek,

      Notariusz? Nie…
      Osoby uposażone wskazuje się już przy otwieraniu IKE przez internet, a później można je w każdej chwili zmienić po zalogowaniu się również przez internet.

      Podaje się imię, nazwisko, Pesel, nr dowodu i adres osoby uposażonej i już.

      • Dzięki za rzucenie nowego światła na IKE Plus w ING. 🙂

        Czekam też na zapowiadany wpis o IKZE. Liczę, że poczytam tam też o DFE. Moim zdaniem DFE mogą być alternatywą dla funduszy inwestycyjnych dla osób, które chciałby wpłacać regularnie jakąś kwotę i nie myśleć o tym, nie sprawdzać, nie monitorować – nawet raz w miesiącu. No może raz w roku przy okazji otrzymywania corocznych zestawień.

        • Oczywiście wpis o IKZE będzie. Jeśli chodzi o DFE – są one zarządzane przez PTE ( Powszechne Towarzystwa Emerytalne zarządzające OFE) , nie przez TFI.

  14. Witaj Marcinie
    Moja strategia na moja przyszłą emeryture jest następująca:
    IKE Plus: ING Akcji oraz ING Globalnych Spółek Dywidendowych
    IKZE PLUS: ING Obligacji oraz ING Globalny Długu Korporacyjnego.
    W IKE i IKZE jestem od stycznia 2014 i wpłacam miesięcznie po 100 zł rozdzielajac zamienie 50% na IKE oraz na IKZE 50%.
    Posiadam również PPE a w nim inwestuje w ING Perspektywy 2045 po 100 zł ponieważ mam 32 lata i rok przejścia na emeryture w moim przypadku to 2049 przy obecnych założeniach 😉 W PPE jestem od 2011.
    Marcinie co myślisz o mojej strategii i może masz dla mnie jakieś ewentualnie rady w zmianie mojej strategi? Pozdrawiam

    • Hej Tomek,
      Strategia bardzo ciekawa. Więcej nie mogę napisać, bo KNF mnie ścignie za nieuprawnione doradztwo. 🙂
      Zachęcam Cię jednak serdecznie do śledzenia kolejnych wpisów na ten temat.

      • Hej Marcin
        Dzięki za info. Napewno w przyszłości będę śledził Twój ciekawy blog a wpisy na temat inwestycji z wiekszą uwagą. Pozdrawiam

        • Cześć,
          Świetny artykuł. Dzięki. Czekam na kolejne wpisy.
          Każdy kolejny artykuł to klasa sama w sobie. 🙂

          Mam jeszcze kilka spraw:
          1. Dlaczego wybierasz „cykle życia”? Nie lepiej np. wziąść jeden fundusz dłużny a drugi akcyjny? Koszt zarządzenia będzie chyba mniejszy. Po za tym Bardzo wiele osób pisze (np. na moja przyszła emerytura), że nie opłaca się kupować funduszy mieszanych, tylko samemu stworzyć taki fundusz. Wybór dwóch fununduszy zamiast jednego nie jest chyba wielkim utrudnieniem? Tym bardziej, że może być to bardziej opłacalne.
          2. Czy można przez Twój link pzrenieść IKE i środki z innego ike? (skrót myślowy ale mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi).
          3. Czekam na podobny artykuł o IKZE 🙂 oczywiśćie z linkiem afiliacyjnym. Domyślam się, że będzie to IKZE w ING ? ;).
          4. Napisałeś, że masz obligacje 10 letnie. IKE czy zwykły rachunek obligacji?
          5. Jak znajdziesz chwilę spójrz na mojego maila z przed kilku dni 🙂
          pozdrawiam
          A.

          • Hej Endru098,
            Dziękuję za komentarz.

            1) Akurat w perspektywach samodzielne złożenie tych samych funduszy byłoby droższe. To wyjatkowa sytuacja, ale tam również bardzo pilnowaliśmy kosztów i dlatego m.in. wpłacałem tam kaskę dla dzieci.
            2) Jak najbardziej. Na stronie o IKE, do której prowadzi link, wszsytko jest wyjaśnione (wybierasz zakładke mam juz IKE)
            3) IKE Plus i IKZE Plus są identyczne (te same opłaty, te same fundusze, ten sam system transakcyjny). Róznica wynika jedynie z ustawy (IKE vs IKZE) – więc porównam jedynie IKE do IKZE. IKZE Plus jest tak samo dobre jak IKE Plus więc argumentów powtarzać nie będę 🙂
            4) Można mieć tylko jedno IKE. Mam IKE Plus. Obligacje 10-letnie kupowałem poza IKE.
            5) Daj mi jeszcze troche czasu 😉

            Serdecznie pozdrawiam.

            • Marcinie mała uwaga do pkt 3. IKZE Plus od 22 września 2014 ma 21 dostępnych funduszy doszły ING Lokacyjny Plus oraz ING (L) Stabilny Globalnej Alokacji. IKE Plus ma teraz w ofercie 19 funduszy bez tych dwóch.

      • Marcin,

        Skoro Tomek tak aktywnie oszczędza i korzysta aż z trzech narzędzi w ramach III filaru nie byłoby dla niego korzystniejsze nie uzależniać się tylko od towarzystwa funduszy?

        Sam mam PPE w ING i jakbym decydował się również na otwarcie IKE to raczej szukałbym czegoś korzystnego w ramach innej firmy, ot dywersyfikacja i minimalizacja ryzyka.

        Co sądzicie? 🙂

        • Hej Sebastian

          A jakie inne produkty inwestycyjne mógłbyś mi zaproponować?. Wybrałem ING TFI IKE Plus i IKZE Plus ze względu na koszty ponieważ nie znalazłem na rynku tańszej oferty. Pozdrawiam

          • Tomek, teraz czytając swój post zauważyłem, że zabrakło tam kluczowego słowa. Chodziło mi o to, że skoro korzystasz z tych trzech narzędzi to z punktu widzenia zdrowego rozsądku nie warto stawiać wszystkich pieniędzy na jedną kartę – czyli na jedno towarzystwo funduszy – w tym przypadku ING.

            Faktycznie na obecną chwilę mają oni najkorzystniejsze warunki, ale gdyby nie daj boże coś się stało z firmą – zbankrutowała, ogłosiła upadłość, itp. – to automatycznie tracisz na trzech frontach. ING jest bardzo stabilną firmą, ale przykład amerykańskich banków, które bankrutowały jeden po drugim w trakcie kryzysu daje do myślenia.

            PPE masz w ING i jego zmienić nie możesz bo to pracodawca wybiera firmę, z którą nawiązuje współpracę.

            W razie zakończenia współpracy z obecnym pracodawcą środki z PPE będziesz mógł bez problemu przetransferować do IKE ING i na Twoim miejscu zostawiłbym też sobie IKE.

            Ja osobiście też mam PPE w ING i nie zakładam na razie IKE bo w PPE mam lepsze warunki. To co zrobiłem to zadeklarowałem składkę dodatkową w ramach PPE i całą nadwyżkę pieniędzy, którą mam na emeryturę lokuję w PPE. Jak pracodawca mnie zwolni (oby się tak nigdy nie stało 🙂 to dopiero wtedy założę IKE w ING i przetransferuje zgromadzone w ramach PPE środki do IKE. Ważną kwestią, która przemawia za moim wariantem to fakt, że w PPE próg wpłat rocznych jest wyższy niż w IKE o ponad 5000 zł (progi na 2014: IKE: 11 238, PPE 16 857).

            Reasumująć PPE i IKE w ING, ale IKZE założyłbym na Twoim miejscu w jakiejś innej firmie. Pytasz w jakiej? Sprawdź ranking zrobiony przez Analizy Online, w którym IKE ING zajęło pierwsze miejsce. Na drugim i trzecim miejscu są też firmy warte uwagi i obie mają w ofercie IKZE.

            Ale się rozpisałem 🙂

            • Hej Sebastian,

              W przypadku funduszy bankructwo TFI nie stanowi zagrożenia dla środków zgromadzonych w funduszach, ponieważ fundusze mają odrębną osobowość prawną i ich aktywa nie wchodzą w skład masy upadłościowej TFI.

              Dywersyfikacja instytucji polegałaby zatem raczej na tym, aby inny zespół zarządzał środkami (np. z innego TFI), bo od strony bezpieczeństwa różnicy nie ma.
              Ja mam PPE w ING, ale IKE również, głównie ze względu na ofertę dobrych i tanich funduszy zagranicznych, których nie ma w innych ofertach.
              Gdybym inwestował tylko w Polsce, albo gdyby inne TFI miało równie ciekawe fundusze – to również dywersyfikowałbym instytucje.

              I oczywiście – jeśli ma się PPE – lepiej wpłacać do PPE niż IKE – bardzo sensowna uwaga.

    • Maciej Majewski

      Hmm… zawsze mi się wydawało, że jeśli jesteś w IKE to nie możesz być w PPE. Innymi słowy tylko jeden instrument w ramach 3. filaru. Co prawda można mieć IKE i IKZE jednocześnie więc może się coś zmieniło.
      Może ktoś wyklarować stan faktyczny?

  15. Dziękuję za artykuł. Zmotywował mnie do dokonania pewnej zmiany – zakładam konto przez reflinka i transferuję swoje środki z IKE Obligacje. Niestety oprocentowanie 10-latek EDO szoruje od roku-dwóch lat po dnie, więc sami na to zasłużyli (głównie p. Rostowski).

    50 zł ode mnie dla Ciebie za dobrze wykonaną robotę 🙂

    • Hej Miłosz,

      Pamiętaj, że w IKE Obligacje masz praktycznie gwarancję zysków ponad inflację. Oprocentowanie 10-latek jest niskie, bo inflacja spadła do historycznych minimów.
      Jesli szukasz przede wszystkim bezpieczeństwa – to nie jest zły wybór.
      Sam trzymam w 10-latkach 60% funduszu bezpieczeństwa.
      Serdecznie pozdrawiam 😉

  16. Michał @ Moja Przyszła Emerytura

    Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie zainspirowane Twoimi odpowiedziami do krytycznych komentarzy o opłatach w funduszach inwestycyjnych.

    W przypadku IKE Plus oraz IKZE Plus zakładanych przez internet, np. odnośnik na Twojej stronie, w praktyce usuwamy dystrybutora typu bank czy dom maklerski. Oznacza to dla towarzystwa znacznie niższe koszty dystrybucji, ponieważ faktycznie samo jest dystrybutorem.

    Czy Twoim zdaniem uzasadnia to pobieranie ok. 2,7% w opłacie za zarządzanie dla ING Akcji na IKE Plus lub IKZE Plus? Skoro opłaty dystrybucyjne przewyższają 50% opłaty za zarządzanie, dlaczego towarzystwa tak niechętnie obniżają ją dla klientów, którzy nabywają jednostki bez dystrybutora?

    ING TFI zdecydowało się obniżyć je o 25% w stosunku do jednostek kategorii A, ale to opłaty są wciąż ponad dwukrotnie wyższe niż np. na jednostkach kategorii T pobieranych w pracowniczych programach emerytalnych. Czy Twoim osobistym zdaniem byłaby tu przestrzeń do dalszych obniżek przez ING i inne towarzystwa, które mają również własną dystrybucję? Dlaczego TFI tak niechętnie dzielą się w tym przypadku swoimi oszczędnościami ze swoimi uczestnikami? Przecież jest to prosty i pewny sposób na podwyższenie ich stóp zwrotu, co sam fantastycznie wykazałeś porównując kategorie jednostek o różnych opłatach.

    Czy nie sądzisz, że przy coraz efektywniejszym rynku i przechodzeniu Polski do grupy krajów rozwiniętych, co oznacza zazwyczaj niższe stopy zwrotu, opłaty rzędu 3-4% w skali roku są coraz mniej uzasadnione?

    Znasz bardzo dobrze branże, więc zapytam Cię jeszcze, czy widzisz na horyzoncie kogokolwiek, kto mógłby wprowadzać na większą skalę do Polski tanie fundusze indeksowe lub ETF?

    Sorry za długą serię pytań, ale jest to temat super bliski mojemu sercu i wydaje mi się, że nadchodzi odpowiedni czas, żeby zacząć wywierać większą presję na dostawców usług zarządzania ryzykownymi aktywami na prokliencie zmiany i oszczędności.

    • Hej Michał,

      Bardzo dobre pytania i również bliskie mojemu sercu 🙂

      1) Moim zdaniem jest miejsce na dalsze obniżki opłat za zarządzanie i wraz z rozwojem kanału interentowego oraz przyrostem klientów w tym kanale tak się zapewne stanie. Przez internet fundusze nabywa ciągle stosunkowo nieduża grupa klientów, głównie tych najbardziej świadomych, a platformę online trzeba utrzymywać i promować. Dlatego zejście z opłatami jeszcze niżej nastąpi moim zdaniem w przyszłości, wraz ze wzrostem wartości aktywów w kanale internetowym. Jestem zdecydowanym zwolennikiem dalszego obniżania opłat i moim zdaniem to kwestia czasu i wartości zgromadzonych aktywów.

      2) W PPE różnica polega na tym, że z jednej transakcji pozyskuje się aktywa, które zwiekszają się co miesiąc, bo firmy automatycznie wpłacają składki za swoich pracowników. To pozwala osiągnąć TFI rentowność takich portfeli przy niskich opłatach, choć zdarza się, że na tę rentowność trzeba poczekać nawet kilka lat. W przeciwieństwie do tego klienci detaliczni są trudni do pozyskania, uciekają z aktywami przy każdej korekcie, a ich utrzymanie jest znacznie droższe. Dlatego w produktach detalicznych opłaty zawsze bedą wyższe.

      3) Zgadzam się w 100%, że opłaty rzędu 3-4% nie są uzasadnione. Ponieważ jednak połowa tego przychodu idzie do dystrybutorów to obniżenie opłat możliwe jest w praktyce w porozumieniu z nimi. W przeciwnym razie dystrybutorzy powiedzą: to sprzedawajcie sie sami. My będziemy promować bardziej „kaloryczne” produkty. I TFI leży…

      4) Klienci są mało elastyczni na opłaty i nie zwracają na nie uwagi. Nie ma zatem presji na dystrybutorów oraz TFI aby je obniżyć. Regulator pozostawia to rynkowi. Zatem musimy jeszcze poczekać.

      5) W porównaniu z zachodnimi funduszami nasze lokalne mają śmiesznie małe aktywa. Mniejsze TFI padłyby gdyby opłaty w Polsce były takie jak na zachodzie.to kolejny powód, że są jeszcze wysokie.

      6) Sam czekam niecierpliwie na kogoś, kto wypuści dobry fundusz indeksowy lub ETF. Raczej nikt z obecnych graczy, bo skanibalizowałby swoje własne, bardziej dochodowe fundusze. Wbrew pozorom fundusz indksowy na WIG jest trudno zrobić (niska płynność i free float wielu spółek).

      7) Wiele zachodnich funduszy ma niskie opłaty za zarządzanie, ale… oprócz nich pobiera tzw. service charge, który również obciąża aktywa funduszu.

      Jestem przekonany, że z czasem opłaty będą niższe. W ciągu ostatnich 5 lat w ING tFI obniżaliśmy je przynajmniej 2 razy 😉

  17. Czesc Marcin
    Warto bylo poczekac na ten wpis. Szacunek.
    Zamierzam wplacic calosc limitu na ten rok,zaniedbalem nieco ten temat, i wlasnie rozwiales moje watpliwosci. Wplace teraz na gotowkowy, zobacze co sie bedzie dzialo i potem przeniose srodki na odpowiednia perspektywe, a w 2015 zlecenie stale i tez wykorzystam limit ale stopniowo. Mam tylko pytanie , jak moge sprawdzic czy czasami juz gdzies nie mam wczesniej zalozonego IKE ( chyba sa wysokie kary!).

    PS. Przepraszam za brak polskich znakow, brak na klawiaturze.

    • Hej Gonzo,
      Najlepiej sprawdź w swoich dokumentach 😉
      A tak na poważnie – nie sądzę aby istniał jakiś rejestr, w którym można to sprawdzić. Obdzwoń po prostu firmy finansowe, w których miałeś jakieś produkty – to chyba jedyny sposób.

  18. Cześć,
    Śledzę Twojego bloga już od jakiegoś czasu, równolegle z blogiem Michała Szafrańskiego. Bardzo się cieszę, że są takie blogi jak Wasze. Jestem zapracowaną mamą małych bliźniaków i nie mam czasu na NIC. Dzięki Wam, wprowadziłam wiele zmian w zarządzaniu moimi finansami i jestem za to bardzo wdzięczna. Cieszę się, że powstał wpis o funduszach inwestycyjnych, ponieważ ostatnio spędzają mi sen z powiek. W 2008 roku założyłam polisę w AEGONIE. Teraz już bym tego nie zrobiła, ale jestem mądrzejsza m.in dzięki takim ludziom jak TY. Opłaty administracyjne, opłaty za zarządzanie itd są bardzo wysokie. Tak naprawdę to zgromadziłam tyle środków ile wpłaciłam, nie zarobiłam na tym. Zamroziłam pieniądze. Moja polisa osiągnęła już poziom gwarantowany, w związku z tym nie mam obowiązku dokonywania comiesięcznych wpłat. No ale żeby nie być stratnym, wypłacić mogę dopiero w 2018. I tu chciałabym się Ciebie poradzić. Czy przestać wpłacać na AEGONA (350zł) i założyć IKE bądź IKE PLus, i tam wpłacać sobie tę samą kwotę na emeryturę? Czy nie ma sensu zakładać nowego funduszu? I lepiej kontynuować AEGONA do 2018, a spróbować wygospodarować jakieś środki i równolegle wpłacać na IKE Plus na emeryturę? Dzięki 😉

    • Dorota,

      Policzyłbym to w taki sposób:

      1) Przez 4 lata (do 2018 roku) będę wpłacać do Aegona 350 zł. W tym czasie Aegon będzie pobierał różne opłaty (za zarządznie, administracyjną, za ryzyko ubezpieczeniowe, itp.). Opłaty będą pobierane od nowych składek i od już zgromadzonych środków. Suma tych opłat przez 4 lata wyniesie X zł (kwotę możesz policzyć w oparciu o informacje z Tabeli Opłat i Prowizji).

      2) Opłata likwidacyjna, którą zapłacę dziś – wynosi Y zł.

      3) Jeżeli X > Y to likwiduję
      Jeżeli X< Y to kontynuuję Tylko konkretne obliczenia powinny być podstawą do takich decyzji.

      • Dzięki Marcin za odpowiedź, myślałam raczej o innym rozwiązaniu. Nie likwidować AEGONA, bo kwota którą uzbierałam byłaby pomniejszona o 40 %, tylko nie wpłacać już składek, a te środki które mam zgromadzone wypłacić w 2018r. Tymczasem tę kwotę, którą przeznaczałam na AEGONA wpłacać na IKE tudzież IKE+. Co Ty na to?

  19. Cześć. Po przeczytaniu tego wszystkiego chciałem się odnieść do własnej sytuacji i zadać kilka pytań (być może inni mają podobne).

    1. Sądzisz, że odkładając np. 100zł miesięcznie lepiej dopłacać do funduszu (mowa o tych najbezpieczniejszych 3-5%) , czy trzymać pieniądze na rachunku oszczędnościowym/lokacie i dopiero jakąś większą kwotę wpłacić na fundusz, np. 10 000zł.

    2. Mam dopiero 22 lata i czy warto nieco zaryzykować, jeśli chodzi o odkładanie na mieszkanie czy lepiej się trzymać czegoś bezpiecznego, bo to jednak mieszkanie. Dylemat tkwi w relacji mój wiek, a parę lat na podjęcie ryzyka.

    3. Czy przy kredycie gotówkowym warto budować jakiś mały fundusz bezpieczeństwa (nieduże kwoty na rachunek oszczędnościowy) czy skupiać się tylko na nadpłacie?

    Pozdrawiam serdecznie i życzę kolejnych sukcesów,
    Mateusz

    • Hej Mateusz,

      1) Co do pytania o kwoty – wpłacałbym regularnie małe kwoty. Nie ma sensu czekanie aż uzbierają się większe.

      2) To sprawa indywidualna – zależy od Twojej skłonności do ryzyka, czasu do momentu zakupu, itp. Ja odkładając środki na wkład własny lokowałbym je bezpiecznie.

      3) Warto zbudować niewielki fundusz bezpieczeństwa (w książce pisałem o 2000 zł) potem skoncentrować się na całkowitym pozbyciu sie długów, a potem uzupełnić fundusz bezpieczeństwa do kwoty 6-miesięcznych wydatków.

      Inwestowanie przed zbudowaniem funduszu bezpieczeństwa i pozbyciem się długów moim zdaniem nie ma sensu. To trzeba robić odpowiedniej kolejności. Kroki szczegółowo opisałem w książce a ogólnie tutaj:
      http://marciniwuc.com/05-twoj-najwazniejszy-cel-finansowy/

      Serdecznie pozdrawiam,

  20. Marcinie, super wpis, dzięki 🙂
    Mam jednak pytanie od kompletnego laika w tych sprawach (ale szybko się uczę 🙂 ). Do emerytury mam jeszcze jakieś 35 lat. Pomyślałem, że to co opisujesz jest fajną opcją oszczędnościową. Zastanawiam się jednak nad taką sytuacją: przypuśćmy, że jestem w stanie odłożyć wyższe kwoty (powiedzmy 800 zł miesięcznie). Chciałbym, aby te pieniądze sensownie na siebie pracowały ale może nie przez 35 lat a 25 lat. Czyli w wieku 57 lat chciałbym z nich skorzystać. Jak byś to widział? Taki fundusz jest pod kątem emerytury. Da się go zakończyć jeśli formalne się jeszcze na emeryturze nie jest?

    • Bartek,
      Z IKE Plus możesz wypłacić kiedy chcesz. Zapłacisz jedynie podatek Belki jak przy każdej innej inwestycji. W 57 roku możesz też wypłacić część, a to, co dotrzymasz do 60 roku życia wypłacić bez podatku Belki. Ten produkt daje po prostu dodatkową opcję.

  21. I po takich wpisach właśnie poznać kogoś kto zna się na tym o czym pisze, a kto sobie teoretyzuje i wypisuje bajki. Konkrety, konkrety, konkrety. Za to lubię ten blog 🙂

  22. Witam
    Niejednej osobie może podobać się Twój zdrowy rozsądek w podejściu do finansów.
    Nie nastawiasz się na duże zyski, bo rynek twórców produktów /instrumentów/ finansowych jest robiony „pod siebie”.
    Inwestujący /oszczędzający/ ma tylko płacić i łudzić się dużymi zyskami.
    Bardzo często bywa jednak odwrotnie-straty są i to duże. Właśnie m.in. przez zbyt wysokie przeróżne opłaty /wstępne, zarządzanie, likwidacyjne (!) itp./ Twórca prod. fin. w procencie składanym zawsze „swoje ” zarobi i nie zabiega o to, aby kapitał klienta był „nad kreską”.
    Czas najwyższy, aby Oni zarabiali od zysków, a nie zawsze, niezależnie czy są zyski, czy nie. Niby klient i firma „jedzie na tym samym wózku”, ale interesy nie są zbieżne.
    Powinna powstać instytucja, która zmusi twórców produktów finansowych do zarabiania tylko od zysków.
    Może Pan i inni blogerzy w zakresie finansów skrzykną się i zaczną coś robić w interesie klienta, bo On jest dawcą kapitału!
    Pozdrawiam
    Czesław M. tel. 603 051 353
    P.S.
    O finansach „bloguje” m.in. Michał Szafrański- łatwo Go znaleźć

  23. Czytając ponownie wpis nasuneło mi się pytanie o inne oszczędności np. na nowy telefon, rower, samochód, … . Czy masz jakieś inne „fundusze” np. fundusz na wakacje, nowy samochód?
    Wiem, że to nie są inwestycje ale zastanaiwam się jak do tego podchodzisz?

    Może traktujesz to jako comiesięczny wydatek, który po np. roku da kwotę na np. nowy telefon?

    • Hej Endru,
      Na takie cele wykorzystuję zwykłe konto oszczędnościowe, na które wpłacam określone kwoty.
      Dla mnie to odkładanie środków na konsumpcję, a nie inwestowanie. Wkurzyłbym się, gdyby na miesiąc przed kupnem samochodu mój fundusz spadł o 10% i zmuszał mnie do zbierania kasy przez kolejne miesiące 😉

  24. Marcinie świetny wpis!
    Zrodziła mi się jedna wątpliwość, mianowicie napisałeś (albo ja tak zrozumiałem), że odkładając dla swoich córek na edukację wykorzystujesz IKE plus w ING TFI. Z tego co ja się orientuję IKE może założyć jedynie powyżej 16 roku życia. Proszę powiedz czy coś przeoczyłem czy też jest jakiś kruczek i można młodszym dzieciom założyć ten produkt?

    Wykonujesz bardzo dobrą robotę!
    Dzięki!

  25. lars draeger

    Super wpis i super blog. Tylko co będzie jeśli wpłacę na IKE Plus w ING Banku i stracę swoje pieniądze? Do kogo mam zgłosić pretensje o produkt Perspektywa 2045? Do ING Banku, KNF czy od razu do sądu? Z zaznaczeniem, że zachęcił mnie były pracownik ING który nie bezinteresownie przedstawił produkt (jak i odpowiedział na temat jego zawartości) na swoim blogu? Proszę o informację, chyba że to produkt gwarantowany i nie można stracić.

    • Lars,

      Ty i tylko Ty odpowiadasz za swoje decyzje finansowe. To nie jest produkt gwarantowany. Nie rozumiesz tego produktu więc nie inwestuj.

      Przeczytaj proszę jeszcze raz ze szczególną uwagą i ze zrozumieniem poniższe zdania:

      Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.

      Czy Ten zapis jest dla Ciebie wystarczająco jasny?
      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

  26. To niesamowite jak precyzyjnie określiłeś ile powinieneś odkładać pieniędzy na poszczególne cele. Temat spadł mi z nieba, bo właśnie rozpoczynam odkładanie pieniędzy na przyszłość dziecka(3 latka).

  27. Marcinie mam jeszcze takie dwa pytania do Ciebie:

    1. Czy twoim zdaniem obecne IKE i IKZE mają szanse utrzymać się jeszcze przez te kilkadziesiąt lat póki nie przejdę na emeryturę?

    2. Ostatnio pojawiają się komentarze mówi się o możliwości pojawienia się hiperinflacji w nadchodzących latach. W przypadku jej wystąpienia u nas w Polsce, a co za tym idzie resetu systemu finansowego, to czy wpłynie to równie negatywnie na aktywa zgromadzone w IKE i IKZE? (czy wiesz może coś na ten temat?)

    • Hej Kamil,

      1) Na IKE odkładamy środki, które otrzymaliśmy już po zapłaceniu na rzecz Państwa wszystkich danin i podatków (ZUS, PIT, itp.)
      Są to w 100% nasze prywatne pieniądze.
      Fundusze mają oddzielną osobowość prawną – całkowicie niezależną od Państwa.
      Dlatego „zagarnięcie” pieniędzy przez Państwo jest równe z prawdopodobieństwem tego, że Państwo sięgnie po środki z rachunków bankowych, lokat, prywatnych nieruchomości, itp.
      Tutaj nie ma takiej sytuacji jak w przypadku OFE, gdzie trafiały pieniądze z ZUS.

      2) Hiperinflacja? Odporne na nią są np. złoto i nieruchomości. Dlatego właśnie swoje środki trzeba dywersyfikować. Aktywa finansowe dostają wtedy łupnia: najbardziej obligacje, lokaty bankowe. Stosunkowo mniej akcje. Ja nigdy nie podejmuję jednak decyzji w oparciu o to, że „pojawiają sie komentarze”. Obserwuję co się dzieje i jesli trzeba – reaguję na fakty, nie na spekulacje. Na razie nie widzę żadnych przesłanek do hiperinflacji w Polsce. Skąd ma się ona niby wziąć? Już szybciej w USA, ale tam o groźbie wysokiej inflacji na skutek dodruku pieniądza słyszy się od 2009 roku. Kto czekał z inwestycjami w obawie przed hiperinflacją nie zarobił na ostatniej hossie ani grosza. Moja zasada: reaguj, nie przewiduj. Hiperinflacja nie pojawia się z dnia na dzień. Nie ma co martwić się na zapas – będzie czas na reakcję. Do tego czasu trzeba jednak inwestować i zarabiać.

  28. Marcin,

    Mam jedno istotne pytanie, które jest dla mnie kluczowe w perspektywie założenia konta w IKE PLUS. Czy środki zgromadzone na tym koncie może zabrać mi ZUS lub US (tutaj pytam w imieniu innych)? Pytam ze względu na to, że mam pewne niewielkie zadłużenie w ZUS-ie i nie chciałbym, aby te środki przejął mi ZUS… Niestety na spłatę w ratach zadłużenia się nie zgadza.

    P.S Oczywiście konto założę przez link z netsales 😉 Dobrą pracę należy docenić odpowiednim zwrotem z poniesionego nakładu pracy 😉

  29. Witaj Marcin
    Zasialeś kolejne ziarno w mojej głowie wzbudzając wątpliwości czy dobra podążam droga.

    Napisze co ja zrobiłem i proszę o komentarz.
    Posiadam 5 kont na funduszach gdzie odkładam na:
    1. swoją emeryture: na początku roku planuje budżet i ustalam stawkę na przyszły rok. Zwykle to kwota z zeszłego roku powiększona o 5%
    2. żony emeryture: jak wyżej
    3. 3 letnie dziecka: stawka miesięczna wg planu rocznego plus zwrot z podatku PIT plus wszystkie środki które dostaje na urodziny imieniny czy gwiazdkę
    4. Roczny bobas: jak wyzej … te same zasady
    5. Fundusz na nadplate kredytu. Oszczędzam w PLN pomimo kredytu w CHF czekając na piękny dzień gdy franus znów spadnie poniżej 3 zł i za wszystko kupie CHF. Może naiwne ale mam próg 2.8 zł i czekam…. jak nie spadnie nigdy zbiór po prostu dodatkowe środki które rozdziele na pierwsze cztery fundusze

    No ale ostatnio po latach co miesięcznego oszczędzania zlikwidowałem środki z dwóch pierwszych. Inaczej mowiac zlikwidowałem środki z mojej emerytury i żony po to by kupić działkę budowlaną w dość dobrej lokalizacji. Zaznaczam że nie chce się tam budować bo mamy nowy dom. Może zrobi to jeden z synów a może żaden i kiedyś to sprzedam. Chodzi o to ze postanowiłem zamiast trzymac na funduszach srodki w PLN na emeryturę zamienic je na grunt. Plan mam taki aby zbierać teraz na kolejny i kolejny i kolejny.

    Rozwazalem o likwidacji funduszu dzieciaków i kupić kolejny grunt ale powstrzymał em się póki co, mając z tyłu głowy fakt ze może zbierać jednak złotówki by w dniu kiedy wybiorą się na studia kupić tam mieszkanie, które będzie się wynajmować wraz z oszczędzaniem moich środków na wynajem mieszkania dla studenta.

    To taki mój pomysł i będę wdzięczny za komentarz. Krótko mówiąc…. fundusze tak, dla co miesięcznych wpłat, ale gdy uzbiera się większą kwota … wypłata i zamiana środków na grunt, który to ma być nasza emerytura. Zakładając 15 lat na emeryturze musze ich jeszcze trochę kupić…. Wg tego chce od przyszłego roku wyliczać ile.musze odkładać…. czyli ilość lat do emerytury podzielone przez.ilość potrzebnych gruntów x średnia stawka za ziemię w naszej lokalizacji podzielone przez 12 miesięcy daje wysokość składki wpłacanej na tzw emeryture.

    Co sadzisz o tak obranej drodze?
    Pozdrawiam

  30. Kto mnie przekona do tego żeby w wieku 30 lat zacząć oszczędzać/inwestować w IKE jeśli mam wrażenie, że cały ten system upadnie w ciągu najbliższych lat i swoich oszczędzonych pieniędzy nie zobaczę?

    • Rozbawił mnie ten komentarz. 🙂
      Nikt do niczego nie zmusza. Nie chcesz? nie mususz.
      Twój wybór, Twoja decyzja, Twoje życie. 🙂

    • Hej Bartek,
      To są Twoje decyzje.
      Mam tylko nadzieję, że rozumiesz różnicę pomiędzy ZUS/OFE, a IKE, które jest zwykłym inwestowaniem prywatnych pieniędzy i nie ma nic wspólnego z kondycją OFE czy ZUS.

  31. Nie mam pojęcia skąd Ci wyszedł koszt studiów…. mieszkam pod lublinem, mam za sobą już licencjat.

    Moi rodzice na moje studia nie wyłożyli praktycznie mi, po prostu oferowali mi dach nad głową. To jest ten koszt studiów o którym mówisz? Bo jakoś nic innego nie przychodzi mi do głowy….

    Jestem ciekawe po co studentowi 60 k złotych…

    • Maciej Majewski

      A gdybyś zamiast jak zakładam studiować w Lublinie postanowił wyjechać do Warszawy na 3 albo 5 lat studiów? Jestem pewny, że miesięczny koszt utrzymania przekroczyłby 1000 zł, zwłaszcza gdybyś nie mieszkał w akademiku. 3 lata studiów przy założeniu że uda ci się w Warszawie pomieszkać zaledwie 9 miesięcy w roku to już lekko licząc 27 tys…
      A mieszkanie, transport wyżywienie to przecież nie wszystkie koszty.
      Poza tym nawet w Lublinie/pod Lublinem sam dach nad głową to nie wszystko co twoi rodzice wnieśli w trakcie twoich studiów.

      • Sądzę, że kolegi rodziców jak i moich na pewno nie było stać wysłać dziecka studiować gdzieś poza miasto zamieszkania….

        Ja identyczna sytuacja, tylko od pierwszego roku studiów musiałem pracować, żeby utrzymać koniec z końcem. Przyznam szczerze, że to o czym tutaj pisze autor to jakaś abstrakcja. U mnie w domu jeden z rodziców dostał po 20 latach pracy w zakładzie 5 groszy podwyżki za godzinę…

        Mam wrażenie, że to jakaś ściema i nakręcenia ludzi na te fundusze i inne ściemy…. oczywiście tych co mają pieniądze, bo inni mają 15 tys. ale rocznego dochodu…

  32. Witam Wszystkich. Blog ciekawy, gratulacje dla wlasciela.
    Takie pytania „urodzily” mi sie w glowie co do IKE :-):
    1. Mam jednak obawy ze brak Belki dla IKE teraz, nie przetrwa do mojej emerytury za 36 lat :-). Co o tym sadzicie ?
    2. Pytanie o IKE Plus. Czy jest jakas ograniczona liczba funduszy jakie mozna posiadac w ramach konta IKE ( gdzies mi smigla liczba 3 ), nie widze takiej informacji na stronie. Jak czesto mozna zmieniac srodki miedzy poszczegolnymi funduszami ?
    3. Marcin pewnie znasz dzialanie tego produktu na wylot. Czy jest mozliwe ze ktorys z obecnych funduszy w ramach IKE Plus przestanie byc dostepny w przyszlosci i co wtedy ? :-). Podejzewam ze pojawienie sie nowych funduszy w ramach tego IKE jest jak najbardziej pradwopodobne.
    4. Na plus tego produktu na pewno sa nizsze koszty za zarzadzanie z jenostka. Mam nadzieje ze pobudzi to do dzialania konkurencje rowniez 🙂

    Pozdrowienia z emigracji z polnocy.
    Niestety w Polsce jest jak jest i jakos trzeba przetrwac :-).

    PS. Przepraszam za brak polskich znakow

    • Hej Tome,

      ad 1.) Teoretycznie politycy mogą zmienić wszsytko. Jesli jednak wprowadziliby podatej Belki od IKE (co pewnie zakwestionowąłby Trybunał Konstytucyjny), to wtedy i tak korzystasz p[rzez cały czas z niższych opłat za zarządzanie.
      ad 2) Nie ma żadnych ograniczeń. Środki możesz rozdzielić pomiędzy dowolna liczbę dostępnych funduszy. Możesz je zmieniać w dowolny sposób dowolną liczbe razy. Pełna elastyczność pod tym względem i żadncyh związanych z tym kosztów.
      ad 3) Jest to możliwe. Wtedy otrzymuje się informację i można środki przenieść do dowolnego innego funduszu. Jeśli tego nie zrobimy – środki zostaną przeniesione automatycznie do funduszu o najbardziej zblizonej charakterystyce. Nowe fundusze też zapewne będą dodawane. W tym roku przybyły 2.
      ad 4) Ja również mam taka nadzieję. Im większa konkurencja tym lepszy wybór dla nas.

      Serdecznie pozdrawiam 😉

  33. Ile trwa konwersja między funduszami? Dla osób zarządzajćych produktem aktywnie to ważna kwestia.
    Wiem że w produkcie ING Best premium zmiany funduszy to koszmar. Trwa to strasznie długo, poza tym raz na miesiąc blokowane są fundusze bo pobierana jest opłata za zarządzanie. Czy tu jest tak samo?

    • Hej Klemens,
      Best premium to polisa inwestycyjna. Takich polis nie lubię i nie polecam, bo są drogie.

      IKE Plus to czyste fundusze inwestycyjne.
      Przykład konkretnej transakcji:
      1) Zlecenie konwersji złożone: 2014-07-31
      2) Transakcja przeliczona po cenach z dnia: 2014-08-01
      3) Potwierdzenie otrzymane mailem i w serwisie widoczne nowe fundusze:2014-08-03
      Widoczne po 3 dniach, ale transakcja przeliczona po cenach zamknięcia z giełd w dniu następującym po dniu złożenia zlecenia.

  34. Dzieki Marcin za informacje. W koncu z twoim doswiadczeniem pewnie masz duza wiedze w tej dziedzinie w porownaniu z przecietnym czytelnikiem bloga :-). Pomijajac zalety i wady omawianego tu konkretnego produktu, uwazam ze cale to IKE moze nie byc takie zle. Raczej moze byc lepsze niz systematyczne produkty oszczedniosciowe o ktorych pisales wczesniej. Jesli chodzi o IKE dzisiaj np. decyduja sie na IKE w formie konta oszczedniosciowego, jutro moge zmienic na funduszowe a pojutrze na rachunek maklerski. To moze byc ciekawa zaleta, a nie pozostawanie w jednym produkcie przez x lat. Rynek przeciez zmienia sie caly czas. Jesli chodzi o funduszowe IKE to tylko mamy o dyspozycji jednego TFI a nie wiele TFI tak jak to ma miejsce w produktach z systematycznym oszczedzaniem ( ale koszty itd. :-). Pozdrawiam i jak najwiecej rzeczowych artykulow i interesujacych komentarzy.

  35. Proszę o klarowne i konkretne wytłumaczenie – czy ubezpieczeniowe
    fundusze kapitałowe oferowane do umów ubezpieczenia na życie (ja posiadam Plan Inwestycyjny AXA ) jest tożsamym instrumentem z IKE? Chciałbym założyć IKE, ale nie wiem co mam podać w trakcie rejestracji przy pytaniu o posiadanie takiego konta. Pozdrawiam.

  36. Marcinie,

    Dzięki za temat, jak zawsze pobudziłeś moje szare komórki do myślenia. Zatem zadam pytaniem być może banalne: który produkt IKE jest zabezpieczony Bankowym Funduszem Gwarancyjnym? Perspektywa na której zbierasz dla córek jest funduszem inwestycyjnym, zatem czy jest możliwość ze stracę odłożone pieniądze? Kilka ładnych lat temu straciłam troche pieniędzy na Funduszach Inwestycyjnych i teraz najważniejsze dla mnie jest bezpieczeństwo, a nie super zyski… Takie moje subiektywne podejście do oszczędzania. Czy powinnam wybrać IKE oparte o obligacje ? Dzięki i czekam na książkę o nauce oszczędzania dla dzieci :):)

    • Cześć Iza,
      Dziękuję za pytanie.

      Gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – jak sama nazwa wskazuje – objęte są jedynie depozyty bankowe.
      Perspektywa jest finduszem i oczywiście może notować straty.
      Najbezpieczniejszym funduszem w całej puli jest ING Gotówkowy.
      IKE Obligacje to jeszcze inny produkt. Jesli absolutnie najważniejsze dla Ciebie jest bezpieczeństwo, a nie zyski, to może być dobry pomysł. W IKE Obligacje kupje się po prostu 10-letnie detaliczne obligacje skarbowe, które w zasadzie są bezpieczniejsze nawet od depozytów.
      Serdecznie pozdrawiam,
      Marcin

  37. Witam. Świetny artykuł, wielokrotnie czytałem o IKE, ale traktowałem temat po macoszemu, teraz widzę że ten instrument można praktycznie uznać za ciekawą dodatkową formę inwestowania, nie koniecznie na cel emerytalny, np. aby szybciej spłacić kredyt hipoteczny (zwłaszcza w przypadku nabycia praw emerytalnych już w wieku 55, co mnie akurat dotyczy).
    Mam jedno pytanie – czy jeśli wypłacę z IKE część pieniędzy to faktycznie nie zostanie mi naliczony podatek Belki zwyczajowo naliczany przy konwersjach, a jedynie podatek Belki od kwoty wypłacanej? czy jest jakiś konkretny przepis to regulujący?
    Tak poza tym świetna robota. Jeśli zdecyduję się na IKE PLUS to oczywiście za pośrednictwem Twojej strony 🙂
    Pozdrawiam

  38. Cześć Marcin,

    chciałam pouprawiać trochę prywaty w komentarzach i podpytać o Twoją opinię. Mamy z mężem pożyczekę w ING na 12%. Dzwonili do mnie w tym tygodniu z propozycją: albo mogę, jako stały klient, bez prowizji, zmaienić to na 11,8% co przy racie 821zł zmiejsza jej koszt na 722zł na miesiąc (do spłaty may 75 rat) zostaje mi więc 100zł co miesiąc lub też dobrać do pożyczonych pieniędzy (nasze obecne zadłużenie to 38 tyś) dodatkowe 12 tyś i zmienić oprocentowanie na 8,8%. Przy wydłużeniu okresu kredytowania o 5 dodatkowych miesięcy rata wynosi tyle co teraz jak spłacamy te 43 tyś które pożyczyliśmy na początku. Niestety takie oprocentowanie 8,8% jest tylko dla pożyczek od 50 tyś. Nie ma dodatkowych opłat za ubezpieczenie czy prowizji. Ponieważ nie chciałbym zamienić siekierki na kijek, to też proszę o Twój komentarz.
    A tak na marginesie to chciałam pogratulować książki i programu w TV, rady zawsze się przydają, bo lepej wiedzieć niż nie wiedzieć:)

    pozdrawiam,
    Dorota

    • Z góry Przepraszam ale widać, że mało uważnie czytałaś książkę lub oglądałaś program Marcina.
      Przypomnę Ci jego pogląd.
      Zero kredytów (wyjątek hipoteka na mieszkanie.)

      Odpowiedź na Twoje pytnie jest prosta: spłacić kredyt jak najszybciej. Jeżeli bank zaproponuję zwiększenie raty i skrócenie okrseu kredytu to wtedy bież inaczej podziękuj.

      PS a zejście z 12% na 11,8 to nie żadna akcja dla stałego klienta. RPP obniżył stopy procentowe o 0,5% więc łaski nie robią, że obniżą Ci wysokość kredytu,
      Jakby zeszli ze swojej marży to rozumiem ale tego Ci nie proponują.

      Po za tym popatrz ING łaskawie obiży Ci o 0,2.
      I jeszcze pytają się Ciebie czy obiżyć – żałosne.
      Ja bym się zapytał co z pozostała obniżką (0,3%)? 🙂
      Rozumiem, że to ich zarobek ekstra?

    • Dorota,
      Zacznę od tego, że coś sie nie zgadza w Twoich danych.
      1) Jeżeli masz do spłaty 75 rat po 821 zł miesięcznie z oprocentowaniem 12% w skali roku, to z obliczeń wynika, że saldo pożyczki do spłaty wynosi na dzień dzisiejszy: 43 226 zł.
      Przy takiej kwocie i tym okresie obniżka oprocentowania do 11.8% obnizyłaby ratę do 816 zł, a nie do 722 zł. Coś nie gra.
      Za chwilę piszesz, że Wasze obecne zadłużenie wynosi 38 tys.
      Jeśli tak, to przy 12% w skali roku przez 75 miesięcy powinniście płacić ratę w wysokości 722 zł. Obniżka oprocentowania na 11,8% w skali roku obniża wtedy ratę do 718,6 zł.
      Sprawdź jeszcze raz dane, bo ewidentnie nie do końca zrozumiałaś do czego nakłania Cie bank.
      Moim zdaniem bank po prostu proponuje Ci delikatną obniżkę oprocentowania, ale przede wszsytkim wydłużenie okresu spłaty.

      2) Moja sugestia: pod żadnym pozorem nie wydłużaj okresu spłaty, nie zaciągaj dodatkowego długu i jak najszybciej pozbądź się obecnego.
      Przeczytaj sobie wpis: Jak skutecznie pozbyć się długów?

      Serdecznie pozdrawiam,
      Marcin

  39. Witam świetny wpis. Mam wrażenie, że jest trochę o mnie 🙂 chociaż dopiero niedawno zacząłem podobnie myśleć (do wszystkiego trzeba chyba dorosnąć ) dzięki
    pozdrawiam
    Łukasz

  40. Wielki szacunek za ten artykuł.
    Dałem się namówić i założyłem 😉
    Wybrałem Perspektywa 25 (z myślą o synie) wpłaciłem i tyle? Teraz co miesiąc będą wpływy i nic nie muszę robić, kupować itp? Zrobią to za mnie?
    Pozdrawiam

  41. Witam,

    A ja mam takie pytanie. Czy zna ktos jakies dobre strony o tematyce oszczedzania, funduszy itp po angielsku. Jednak mam wrazenie ze w tym jezyku literatura jest szersza :-). Moze jakies blogi angielsko-jezyczno w tej tematyce.

  42. Marcin,
    Jest to mój pierwszy post i na wstępnie chciałbym Ci pogratulować świetnego bloga, którego stworzyłeś. Dla mnie jest najlepszy blog finansowy zarówno dla laika, jak i bardziej zorientowanego czytelnika. (nawet mi się zrymowało) Strasznie podoba mi się Twój styl pisania, styl obiektywny, pozbawiony tanich trików marketingowych. Styl, dzięki któremu uważam, że naprawdę chcesz się podzielić Swoją olbrzymią wiedzą, a nie głównie ściągnąć kasę dzięki afiliacji, chwaląc się ile to zarobiłeś przy okazji. „Amerykański” sposób bycia jest dla mnie rażący.

    Dzięki Tobie po raz pierwszy zakładam jakiś produkt przez program afiliacyjny i to zakładam z nieukrywaną przyjemnością. Na moją emeryturę między innymi będę odkładał w IKE PLUS w ING TFI. Wybrałem fundusz: ING (L) Globalny Spółek Dywidendowych. Zdaje sobie sprawę ze stosunkowego dużego ryzyka, jakim cechuje się ten fundusz, ale jak napisałem, IKE jest dla mnie jednym z , a nie jedynym sposobem zapewnienia sobie środków na starość.

    Pozdrawiam

  43. Witam serdecznie,

    Gratuluję bloga i motywacji do rozwoju świadomości Polaków o budowaniu swojej przyszłości. Będę śledził wpisy i pomogę poprzez założenie IKE z Twojego linku Marcinie.

    Chciałem się zapytać, jakie strategie i rodzaje funduszy mogłyby zostać wybrane przez studenta, który dopiero rozpoczął wyższą edukację, ale już planuje swoją emeryturę?

    Zakładam, że mógłbym odkładać 1000 zł rocznie. Im później oraz im lepsza pracę, tym dążyłbym do odkładania maksimum rocznego (11 238 zł w 2014 r.).

    Pozdrawiam wszystkich i życzę świadomych wyborów!
    Kuba

  44. Witam,
    Na początek gratuluję naprawdę fajnego bloga, trafiłem tutaj przypadkiem ale na pewno zagoszczę na dłużej:)
    Mam takie pytanie…będzie na końcu:) Na początek opis mojej sytuacji: inwestuje w fundusze inwestycyjne przez ING Bank Śląski: w fundusz ING (L) Globalny Spółek Dywidendowych oraz w Investors Obligacji, trochę mi się udało na nich zarobiłć oraz dodatkowo przez ING TFI w ING Akcji Środkowoeuropejskich. Kupiłem te pierwsze 2 fundusze kiedy bank dał taką promocję i zaproponował 0 zł opłaty dystrybucyjnej, to były moje początki z inwestowaniem w fundusze, nie byłem jeszcze dobrze zorientowany, gdzie i w jaki sposób można inwestować tanio w fundusze, po prostu chciałem zainwestować w jakiś fundusz i zainwestowałem…promocja się oczywiście skończyła i teraz opłata dystrybucyjna już jest i to nie mała i stwierdziłem że nie opłaca mi się już inwestować przez bank ing… stąd moja kolejna decyzja, żeby kupić jakiś fundusz przez ING TFI, bo tam opłaty nie ma, więc kupiłem jednostki ING Akcji Środkowoeuropejskich, trochę też na nim zarobiłem, jakieś 100 zł:) Dodatkowo inwestuje także w fundusze spoza oferty ING na platformie mBanku…trochę się rozdrobniłem z nimi, ale staram się zawsze działać w ramach jakiegoś parasola… Ostatnio otworzyłem IKE PLUS w ING, żeby oszczędzać na emeryturę inwestując… Zastanawiam się czyby nie wykupić tych funduszy w ING banku i ING TFI oraz zakupić jakieś fundusze w ING IKE PLUS, na pewno bym został przy tym ING (L) Globalny Spółek Dywidendowych, tylko łącznie mi się uzbiera po wykupieniu jakieś 9000 zł, plus do tego dochodzi 1000 zł, za który kupiłem ING Globalny Stabilnej Alokacji podczas otwarcia IKE, czyli będę blisko progu max. wpłaty…z taką kwotą też się obawiam wchodzić od razu, żeby na dzień dobry nie stracić za dużo… Teraz pytanie: Czy twoim zdaniem lepiej jest wykupić te fundusze które mam w ing banku i ing tfi i kupić jakiś fundusz/e w IKE, no bo wtedy wiadomo… mniejsze opłaty za zarządzanie, brak opłaty dystrybucyjnej, za konwersję i zamianę…same korzyści…ale z kolei jak je wykupie to 3 x (z 3 różnych funduszy które tam mam) poleci 19% podatku…jak ty to widzisz. Ogólnie to ty jako inwestor inwestujesz w fundusze różnych towarzystw czy raczej trzymasz się jednego towarzystwa i jednego parasola. Ja inwestuje w 3 różne TFI i ich fundusze, tj. w TFI ING, Investors i Union Investment, mam ogólnie 3 jeszcze fundusze na platformie mbanku…dzięki z góry za odpowiedź i pozdrawiam:)

  45. Witam,
    jestem właśnie na etapie poszukiwania produktu, który umożliwiłby mi oszczędzanie na przyszłą emeryturę. Zainteresował mnie IKE Plus. O ile temat wpłacania pieniędzy jest jasny to nie mogę znaleźć informacji o ich wypłacaniu. Z symulacji wynika, że można zrobić to w ratach . . . Czy można wypłacić całość pieniędzy? A co w wypadku śmierci przed osiągnięciem wieku emerytalnego . . .?
    Rewelacyjny blog! Dziękuję i pozdrawiam!
    Maria

  46. Cześć Marcin,

    Dziękuję Ci za bloga, bardzo wartościowy.

    Co do IKE, mam mieszane uczucie. Oszczędzam co miesiąc pieniądze i propozycja IKE abym po 60tce nie płacił podatku Belki jest naprawdę kusząca. Niestety czuję, że nie mam zaufania do Państwa Polskiego. Skoro można zagarnąć pieniądze OFE to skąd mam mieć pewność, że za 30 lat tego podatku i tak nie zapłacę, bo akurat będzie potrzebna uzupełnienia dziury budżetowej. To skłania mnie to dylematu.

    Gdy jednak chcę oszczędzać na emeryturę to wydaje się, że wybór jest dość prosty:
    1. Płacę 19% podatku Belki (lokaty, giełda itp)
    2. Mam szansę na nie płacenie podatku Belki.

    Skoro preferuję opcję 2, to pozostanie zatem pytanie:
    1. Chcę to robić poprzez Bank np. IKE Plus w ING
    rezultat:
    – ktoś zarządza moją kasą za mnie
    – ma na to czas
    – zna się na tym
    – śledzi rynki
    – ja płacę za obsługę
    2. Chcę to robić samemu np. zakładając rachunek maklerski (ja posiadam w BOŚiu) i na rachunku maklerskim złożyć wniosek o konto IKE.
    rezultat:
    – za zarządzam samemu (sam kupuję akcje, obligacje itp.)
    – czy mam na to czas? (śledzę rynki, czytam o firmach itp.)
    – czy się na tym znam?
    – płacę prowizję od transakcji.

    Każdy niech odpowie sobie sam 😉

    pozdrawiam serdecznie.

  47. Ja korzystam z ING IKE Plus już od ponad roku i jestem zadowolona 😉
    Do tej pory odkładałam tu z myślą o emeryturze, ale miałam też trochę środków na lokatach, które obecnie nie są interesujące.

    I tak mnie zainteresowało jak przebiega taka częściowa wypłata z ING IKE Plus?

    Bo skoro można odkładać z myślą o dzieciach, to może i warto to robić tu z myślą o większym mieszkaniu? 😉 Tylko ile się czeka na taka wypłatę i jak szacowane są zyski, które stanowią podstawę podatku dochodowego?

    Czy punktem wyjścia do tych obliczeń są ostatnio zakupione jednostki i ich wartość czy może te, które były kupione na początku inwestycji?

  48. Dla mnie wykorzystywanie IKE do oszczędzania na studia dzieci zamiast na własną emeryturę to błąd. Za kilka-kilkanaście lat środki trzeba wypłacić i zapłacić podatek Belki. Więc dlaczego nie oszczędzać na dzieci poza IKE, a bezbelkowe konto emerytalne wykorzystać na swoją emeryturę? Przecież te kilka-kilkanaście lat straconych dla własnej emerytury to cios w siłę procentu składanego, nawet gdyby ponownie IKE otworzyć dla siebie w późniejszym wieku (np. dopiero około 40 lat).

  49. Marcinie,
    Konto IKE Plus założone poprzez Twoją stronę, przelew wykonany. Dziękuję Tobie za świetną robotę, jaką robisz by przybliżyć sprawy finansowe w bardzo przystępny sposób. Dzięki Twojemu blogowi już uniknąłem pułapki inwestycyjnej w poliso lokatę.
    Cieszę się, że choć w ten sposób mogę wspomóc rozwój bloga!
    Tak trzymać!
    Piotr

  50. Witam,
    fantastyczny, inspirujący blog! Książka zakupiona – czekam na przesyłkę. Mam jedno pytanie. Chciałabym odkładać pieniądze na edukację dla córki oraz na swoją emeryturę w ramach IKE Plus. Z tego co się orientowałam to można otworzyć tylko jedno konto IKE Plus. Jak to zostało przez Ciebie rozwiązane – być może błędnie zrozumiałam że zarówno dla córek jak i na emeryturę – wykorzystujesz konto IKE Plus.

    • Cześć Magda,
      Odkładam w IKE Plus z myślą o dzieciach, ale konto jest na mnie. To dlatego, że moje oszczędności emerytalne mam w PPE u poprzedniego pracodawcy, więc to IKE mogłem wykorzystać na inny cel.

      Drugie IKE Plus jest na żonę.
      Serdecznie Cię pozdrawiam.

  51. Marcinie, czy można zmienić w ing tfi ike fundusz, na który dokonujemy przelewu. Ustawiłem obligacyjny a chciałbym aby tak jak u Ciebie środki trafiały najpierw do gotówkowego? Nie mogę tego nigdzie znaleźć. Dzięki

    • Hej Endru,
      Każdy fundusz ma inny numer rachunku bankowego. Dlatego wystarczy, że w swoim banku zlecisz przelewanie środków na rachunek bankowy funduszu gotówkowego, a anulujesz stałe zlecenie (jesli takie jest) na ING Obligacji.
      Po zalogowaniu w INGTFI24 wybierz „Kup” potem wybierz „ING Gotówkowy” i otrzymasz komplet danych do przelewu (nr rachunku funduszu i tytuł przelewu). Skopiuj to na poleceniu przelewu w swoim banku i już. 😉

  52. Witam Marcinie,

    Twój blog to świetna praca. Wczoraj założyłem IKE w ING, szkoda tylko, że nie poprzez Twój link. Blog zacząłem czytać niedawno i bardzo tego żałuję. Każdy materiał studiuję powoli i wiem, że pewnych błędów bym nie popełnił. Nie spotkałem jeszcze powiązania na Twoim blogu oszczędzania z psychologią motywacyjną. Czytam ostatnio książki N. Hilla, który traktuje nawyk oszczędzania jak jedno z 17 praw ludzi sukcesu. Fakt, że niektóre z pozostałych praw również wiążą się z oszczędzaniem. Może taki temat wydawałby się dla Ciebie interesujący? Przestudiowałem prawie wszystkie książki tego autora, i wiem, że pomimo tego, iż były napisane dobrych kilkadziesiąt lat temu, to nadal są aktualne. Nawet więcej, uczą wiele i dają inne spojrzenie nie tylko na rzeczywistość finansową, ale również na to co jest blisko z tym związane. Mam tu na myśli Naszą karierę zawodową, życie prywatne i odnoszenie sukcesów pomimo przeciwności losu.

    Życzę wytrwałości i porażek, ale tylko takich z których można wyciągnąć korzyści na przyszłość,

    Robert

    • Dziękuję Robert. Bardzo cenię sobie twórczość Napoleona Hilla. „Thing and Grow Rich” to jedna z bardziej wartościowych lektur, jakie miałem przyjemność przeczytać.
      Serdecznie Cię pozdrawiam 😉

  53. Drogi Marcinie,
    a co z inwestycją nadwyżek w budżecie firmy? Nie umiem się za to zabrać, szukam kogoś kto pomoże mi się z tym uporać. Czy ktoś z Państwa korzystał kiedykolwiek z usług specjalisty ds. Finansów który zna się an inwestycjach? Czy może Pan, Panie Marcinie – może kogoś polecić? Znalazłam jedynie Pana Piotra Bralczyka (polecony przez znajomego), który ma dobre recenzje. Szukam jednak więcej informacji w tym temacie. Szkoda, zeby pieniądze „leżakowały w skrapecie”.

  54. Ciekawe co powiesz o inwestowaniu w fundusz ING jednostki E komuś, kto zainwestował pod koniec 2007 r. Wg wykresu do dziś jest na minusie 🙂 Łatwo się analizuje historyczne dane i doradza na podstawie takich danych.

  55. mam pytanie o inwestycje w IKE PLUS kiedy weszłam na stronę żeby założyć konto przeczytałam” NN IP TFI S.A. i Fundusze Inwestycyjne NN nie gwarantują osiągnięcia zysku z inwestycji. Inwestycje wiążą się z ryzykiem poniesienia straty.” Czyli tzn znaczy ze zamiast oszczędzić na emeryturę mogę stracić?

Odpowiedz