Co się dzieje w moim portfelu? Wyniki IKE oraz inwestycyjny eksperyment na żywym organizmie

57

Noblista Paul Samuelson napisał kiedyś: „Inwestowanie powinno być nudne, jak oglądanie schnącej farby albo rosnącej trawy”. Gdy pierwszy raz przeczytałem to zdanie kilka lat temu, wzbudziło we mnie wewnętrzny bunt. Jak to nudne? Przecież mało rzeczy jest dla mnie równie pasjonujących jak inwestowanie. Z biegiem czasu zacząłem jednak lepiej rozumieć, o co mu chodziło.

Gdybym miał wymienić zajęcia, będące w mojej ocenie bezsensowną stratą czasu, to umieściłbym na takiej liście pisanie komentarzy giełdowych. Zajmuje to czas, wymaga uwagi i pewnej wiedzy inwestycyjnej, natomiast korzyść z tak wykonanej pracy jest w sumie żadna. Zapracowany analityk równie dobrze mógłby opisywać zmienność chmur na horyzoncie. Fajnie na to czasem popatrzeć, ale szkoda poświęcać temu życiowej energii.

Moi znajomi, wiedząc czym się zajmuję, pytają czasem: – Widziałeś, co się dzieje na giełdzie? Co o tym myślisz? Czy to początek czegoś większego? Niestety, jedyne co mogę zwykle odpowiedzieć, to: – Nie widziałem i nie wiem. Po pierwsze dlatego, że nie śledzę z zapartym tchem rynkowych notowań a po drugie dlatego, że dla swoich inwestycji mam ustaloną strategię, która nie wymaga przewidywania przyszłości. Ten drugi element jest o tyle istotny, że jestem głęboko przekonany, że zachowania rynków przewidzieć po prostu się nie da.

Lot balonem zamiast myśliwca

Jednym z portfeli, dla którego zdefiniowałem sobie taką “nudną” strategię, jest moje IKE Plus. Kiedyś zarządzanie własnymi inwestycjami kojarzyło mi się z pilotowaniem naddźwiękowego myśliwca. Dzisiaj kojarzy mi się raczej ze spokojnym lotem balonem, przy którym nie ma specjalnie co „gmerać”.

Dziś przypomnę krótko skład mojego portfela, pokażę jego wyniki i opowiem o inwestycyjnym eksperymencie “na żywym organizmie”, który planuję przeprowadzić. Jeśli ten eksperyment spotka się z Twoim zainteresowaniem, jego efekty zacznę również opisywać na blogu.

Uwaga: linki do IKE Plus oraz aplikacji MyFund są t.zw. linkami afiliacyjnymi. Jeśli skorzystasz z któregoś z tych produktów po kliknięciu linku na mojej stronie, otrzymam z tego tytułu prowizję. Piszę o tym, ponieważ dbam o przejrzystość moich działań i chcę, abyś miał 100% pewności, że dla Ciebie nie wiąże się to z żadnymi dodatkowymi kosztami.

Krótkie przypomnienie założeń strategii mojego portfela IKE Plus

Gdy zaczynałem opisywanie losów portfela na blogu, miał mi on posłużyć do uzbierania środków na edukację dzieci. Ponieważ po drodze odłożyłem już te pieniądze z bieżącego dochodu, planuję kontynuować odkładanie na moim IKE co najmniej do 60 roku życia, aby w pełni skorzystać ze zwolnienia podatkowego. Jeżeli nie wiesz, na czym dokładnie polegają korzyści podatkowe związane z IKE, zachęcam Cię do lektury wpisu: Oszczędzanie na podatkach dzięki IKE oraz IKZE.

Po kilku iteracjach i doprecyzowaniach strategii, we wrześniu ubiegłego roku zdefiniowałem dla tego portfela trzy stany: ostrożny, neutralny i ofensywny, które pod względem ilości akcji i instrumentów dłużnych wyglądają tak:

3 stany portfela IKE Plus

O tym, który stan portfela w której fazie cyklu rynkowego planuję stosować, napisałem więcej w artykule: Jak dostosować swój portfel inwestycyjny do wahań rynkowych?

Aby nie zastanawiać się za każdym razem ile i których funduszy wrzucić do mojego portfela inwestycyjnego, tu również ustaliłem skład z góry i zapisałem w formie tabelki:

Stan portfela IKE Plus, 3 scenariusze - tabela

Dlaczego właśnie taki skład portfela wybrałem? O tym przeczytasz w artykule: Ile konkretnych funduszy wkładam do portfela?

W jakim stanie jest obecnie mój portfel IKE Plus i jakie są wyniki?

Nieprzerwanie mój portfel jest w stanie “Ostrożnym”, co oznacza, że udział funduszy akcji nie przekracza 20%. Końcówka 2018 roku wyglądała obiecująco (rynki pięknie spadały i zaczynałem się zastanawiać, czy to nie początek bessy, w czasie której mam nadzieję zwiększyć udział akcji w portfelu), ale potem nastąpiło solidne odbicie, zatem nie widzę żadnych przesłanek, by zmieniać cokolwiek w składzie portfela.

W ramach noworocznych postanowień obiecałem sobie, że będę publikować skład i wyniki portfela IKE Plus na blogu przynajmniej na zakończenie każdego kwartału. Jak wyglądało to zatem w pierwszym kwartale 2019? Wyniki poszczególnych funduszy oraz całego portfela prezentują się następująco:

Portfel IKE Plus, Wyniki inwestycyjne za 1Q2019

 

W sumie odkąd publikuję na blogu informację o swoim portfelu IKE Plus wyniki wyglądają tak (wykres i dane z aplikacji MyFund, której używam do monitorowania swoich portfeli inwestycyjnych):

Wykres z aplikacji MyFund - wyniki portfela IKE Plus na tle inflacji, WIG oraz depozytów

W sumie, pomimo kilku błędów (na początku za dużo mieszałem w składzie portfela), wynik od startu do końca marca 2019 wynosi +15,41%, przekraczając o 11,74% inflację w tym okresie. Ale…

…w przyszłości będzie moim zdaniem przejściowo gorzej. Kiedy?

Gdy na giełdy zagości wreszcie długo wyczekiwana bessa będąca skutkiem recesji gospodarczej w głównych gospodarkach (a przynajmniej solidnego spowolnienia). Wtedy portfel odnotuje z pewnością straty, bo nie będę już zmniejszał poziomu akcji. Przeciwnie – ich udział planuję zwiększać, o ile oczywiście wystarczy mi zimnej krwi… Ale o tym przekonamy się wszyscy w jednym z artykułów pisanych przeze mnie w czasie bessy 😉

Póki co bardzo trudno o większe emocje w tym portfelu. W okolicach 20 dnia każdego miesiąca płyną do niego stałe zlecenia, które dzielą miesięczną wpłatę na IKE Plus zgodnie z proporcjami stanu Ostrożnego:

10% – NN (L) Globalny Spółek Dywidendowych
5% – NN (L) Spółek Dywidendowych Rynków Wschodzących
5% – NN Akcji
80% – NN Obligacji

W praktyce wartość portfela waha się bardzo nieznacznie, a suma dokonanych wpłat oraz łączna suma wypracowanego zysku w PLN na koniec marca 2019 wyglądają tak, jak na poniższej grafice (w tym miejscu wielka prośba do osób, które podzielą zysk w PLN przez sumę wpłat i powiedzą, że stopa zwrotu nie wynosi 15,41% –  zapoznajcie się proszę przedtem z artykułem: Czy na pewno dobrze oceniasz wyniki Twoich inwestycji?)

Wkład i wartość portfela IKE Plus - wykres

Od początku opisywania na blogu portfel zachowuje się bardzo stabilnie, a miesięczna strata nie przekroczyła 2,5%:

Stopa zwrotu w okresach miesięcznych - IKE Plus

Czy obecnie planuję jakieś zmiany w tym portfelu? Nie. Cały czas trzymam stan “Ostrożny” oraz te same fundusze, które wybrałem we wrześniu. W obecnej sytuacji na rynkach i w gospodarkach jeszcze nie dzieje się nic, co skłoniłoby mnie do wprowadzania zmian na obecnym etapie. Pewnie wiele osób traci już nadzieję, czy kiedykolwiek nastąpi recesja w gospodarkach i czy akcje kiedykolwiek znów będą “tanie”. Ja również czekam na to od dawna. Gospodarki są jednak cykliczne i nie widzę powodów, dla których tym razem miałoby być inaczej.

Jak zatem widać  – w sytuacji, w której strategia jest jasno zdefiniowana, inwestowanie naprawdę potrafi być nudne. Samuelson miał jednak rację 🙂

Na czym polega planowany przeze mnie “inwestycyjny eksperyment”?

Mamy obecnie z żoną trzy portfele, w których pomnażamy środki z myślą o prywatnej emeryturze:

  1. moje IKE Plus – które pokazuję na blogu,
  2. moje PPE w NN Investment Partners TFI, w którym odkładałem pieniądze pracując jeszcze na etacie (tam nie mogę już dokonywać wpłat, ale zgromadzone środki cały czas trzymam właśnie tam ze względu na bardzo niskie opłaty),
  3. IKE Plus mojej żony – w którym jest trochę więcej pieniędzy, niż w moim, bo żona nieco wcześniej rozpoczęła dokonywanie wpłat. Tym portfelem zarządzam w zasadzie w taki sam sposób, jak własnym IKE Plus.

Z drugiej strony, poza IKE Plus, najczęściej docierające do mnie od Was pytania dotyczą głównie dwóch dodatkowych produktów: ETF-ów oraz IKE Obligacje.

Założenia eksperymentu

Chodzi mi zatem po głowie następujący eksperyment:

  1. Dokonam wypłaty transferowej środków z IKE Plus mojej żony na IKE Obligacje (czyli przeniosę te środki, zachowując 100% wypracowanych zysków, bez konieczności zapłaty podatku Belki);
  2. Ta część będzie odpowiednikiem części dłużnej w moim portfelu IKE Plus;
  3. “Dobuduję” oddzielnie dla portfela żony część akcyjną za pośrednictwem ETF-ów w domu maklerskim (z konieczności będzie to oczywiście poza IKE); Nie będą to ETF-y notowane na GPW, ale np. Vanguarda czy iShares.
  4. Będziemy wtedy mieli dwa portfele, którymi będę zarządzał w analogiczny sposób:
    1. moje IKE Plus – złożone będzie z funduszy – dokładnie tak, jak do tej pory (czyli np. w stanie “Ostrożnym” będzie w nim 80% funduszy dłużnych i 20% funduszy akcji),
    2. portfel emerytalny żony – złożony będzie z IKE Obligacje oraz ETF-ów w domu maklerskim (czyli np. w stanie Ostrożnym IKE Obligacje stanowić będzie 80% portfela, a ETF-ów dokupię tyle, by stanowiły 20% portfela).

Dlaczego chcę to zrobić? Zamiast pisać na blogu teoretycznie o IKE ObligacjeETF-ach, będę mógł na konkretnym przykładzie i na konkretnych pieniądzach pokazać, jak to działa w praktyce i ile kosztuje. Będę mógł pokazać wszystkie koszty, w tym prowizje maklerskie, wskazać na ewentualne trudności przy budowie portfela z ETF i zobaczymy również po jakimś czasie, które podejście generuje w praktyce wyższe zyski.

Zanim jednak zabiorę się za takie przemeblowanie, chciałbym się upewnić, czy tego typu wpisy, porównujące obydwa portfele i pokazujące je “w akcji”, będą dla Ciebie w ogóle ciekawe? (wiem, że z moim zamiłowaniem do inwestowania mam tutaj ewidentne “skrzywienie”) 🙂

Daj proszę znać w komentarzu, co o tym sądzisz? A może masz inne sugestie lub produkty, którym chciałbyś przyjrzeć się z bliska za  moim pośrednictwem? Czekam niecierpliwie na Twoją opinię.

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 11 393 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Podziel się:

Komentarze57 komentarzy

  1. Dla mnie takie porównanie obu portfeli i przybliżenie ETFów notowanych za granicą brzmi bardzo ciekawie. Takie ETFy pozwalają na bardzo szeroką dywersyfikację przy bardzo niskich opłatach za zarządzanie.

    80% mojego emerytalnego portfela to ETF “akcji globalnych” Vanguarda, który dokupuję od ładnych kilku lat (nigdy nie sprzedałem ani 1 jednostki), więc ja się pewnie za wielu nowych rzeczy nie dowiem (choć kto wie), ale byłoby super, gdyby inni poznali wady i zalety takich produktów i jak w ogóle w to inwestować.

  2. Witam,
    Dlaczego nie chcesz prowadzić portfela ETF w ramach IKE łącząc go z obligacjami? Co sądzisz o takim rozwiązania w DM PKO (konto super IKE)?

  3. Jestem ciekaw wynikow. Szkoda tylko, ze jest to pewnie tak dlugofalowy eksperyment, ze nie przyniesie nam szybko zadnych wnioskow, ale lepiej tak niz w ogole :-). W Stanach jest taka moda, ze nie warto probowac pokonac rynku, bo z reguly i tak sie to nie udaje, wiec lepiej kupic obligacje rzadowe lub fundusze indeksowe i czekac :-). Tzw. set it and forget it.

  4. Cześć Marcin,
    Obserwacja takiego portfela będzie oczywiście ciekawym doświadczeniem, ale nie będzie przecież żadnej gwarancji, że ktokolwiek kiedykolwiek powtórzy taki wynik inwestycyjny.
    Sam kieruję się zasadą, że nie wkłada się wszystkich jajek do jednego koszyka, dlatego chciałbym poprosić Cię o wpisy o innych możliwościach inwestowania takie jak zakup obligacji rządowych zagranicznych, zakup obligacji korporacyjnych, zakup ETF’ów. Pytania uniwersalne dla tych grup to “jak?”, “gdzie?”, “ile kosztuje?”. Oczywiście każdy z tych instrumentów możesz kupić za niewielką kwotę chociażby na próbę, tak jak zrobiłeś z chwilówką, żeby pokazać rzeczywistą transakcję. Niemniej jednak moim zdaniem nie jest to niezbędne.

    Przemyśl to proszę, z mojej strony będzie to bardzo mile widziane.

    • Hej Artur,

      nie pokazuję tych portfeli po to, aby ktokolwiek to naśladował. Robię to w takim celu, aby dzielić się doświadczeniami opartymi na realnym portfelu, a nie na opowieściach z cyklu: “Ile to ja nie zarobiłem w tym roku”. Czytałem już wielokrotnie artykuły, których autor opisywał swoje sukcesy, a gdy przyszedł “rok chudy”, opisywał sukcesy w innym portfelu. To robienie ludziom wody z mózgu i tworzenie złudzenia, że inwestowanie polega na obstawianiu najlepszych aktywów w krótkim okresie.

      Chcę pokazać, jak można inwestować długoterminowo w sposób spokojny, świadomy i bez podejmowania zbędnego ryzyka. A przy okazji – bez poświęcania na takie inwestowanie długich godzin. Na razie mój portfel jest wciąż bardzo mały, choć na początku było w nim tylko ok. 13 tys zł, więc już widać, że te “nudne” comiesięczne przelewy robią swoje i budują przyszły kapitał.

      Wiele osób chce zarobić szybko w krótkim czasie. Nie doceniają efektów długoterminowego inwestowania. Dla swoich portfeli długoterminowych mam bardzo spokojne podejście. Na przykład w tym IKE PLUS, jestem na samym początku drogi, więc byłbym zachwycony, gdyby po drodze pojawiły się sytuacje rynkowe pozwalające na tanie zakupy (głębokie statki).

      Co do pomysłu na “drobny” zakup różnych produktów i ich opisania – fajny pomysł, dziękuję za podpowiedź 🙂

  5. Przyszlosci sie nie przewidzi i nasze typy to zawsze tylko przypuszczenia. Stad gielde porownalbym do … Zakladow bukbukmacherskich. Czy rozni sie typowanie meczy pilkarskich do gieldy ?tu i tu przypuszczamy i obstawiamy scenariusz. Tez mozna miec strategie jakies gry np.za procent kapitalu na 1 zdarzenie itp. Szczerze to chyba umieszcze w swoim portfelu spekulacyjnym 1-2 tys na zaklady sportowe i bede gral jakas strategia. Moze bardziej to.kontrakty termin niz gielda natomiast tu i tu jest przypuszczanie.

    • Przeczytałem 2 razy Twój komentarz i dalej nie wiem, co giełda ma wspólnego z bukmacherką.

      Kupując akcje, stajesz się udziałowcem firm, czerpiesz dochody z ich rozwoju i masz udział w zyskach.

      Kupując ETFa, mającego w portfelu tysiące firm z całego świata, chcesz, aby Twoje pieniądze “brały udział” w rozwoju globalnej gospodarki (chyba wszyscy się zgodzą, że ludzkość się rozwija, nie cofa). Kupując takiego ETFa, nagle pracują dla Ciebie miliony ludzi, którzy są zatrudnieni po to, aby te firmy przyniosły zyski akcjonariuszom.

    • Hej Jan,

      staram się rozróżniać dwie rzeczy – spekulację i inwestowanie. Na czym polega różnica?

      Jeżeli ktoś:

      – dobrze rozumie dany instrument finansowy,
      – dokładnie wie, dlaczego dodaje go do swojego portfela w takiej, a nie innej ilości,
      – rozumie, jak może zmieniać się jego cena i pod wpływem jakich czynników,
      – oszacował, ile można na tym stracić i w jakich okolicznościach,
      – oszacował, ile można na tym zarobić w normalnych warunkach,
      – potencjalny zysk jest dla niego atrakcyjny w stosunku do ryzyka,
      – ma scenariusz działań na wypadek, gdyby cena zachowywała się inaczej, niż założył,
      – jest gotowy, aby cierpliwie czekać na efekty twojej decyzji,

      to taki ktoś inwestuje.

      Jeżeli natomiast ktoś kupuje aktywa finansowe, nie rozumiejąc ich działania i liczy tylko na to, że cena pójdzie w górę – to spekuluje.

      Jak mówią Amerykanie: taka osoba jest wyznawcą „Greater Fool Theory”, czyli teorii większego głupca. Ma głęboką nadzieję, że za kilka tygodni czy miesięcy zjawi się „większy głupiec”, który odkupi jego aktywa po wyższej cenie.

      Zakłady bukmacherskie kojarzą mi się raczej z tą drugą opcją, ale to pewnie dlatego, że nie znam się na nich 🙂

      • dlatego zaklady moge byc takim portfelem spekulacyjny, co sadzisz?
        jednak tak jak mowisz- sa do przypuszczenia, bardziej swiadome (inwestowanie) mniej swiadome (spekulacja),
        to i to jest jakas gra przypuszczen na obstawie obsewracji, newsow, itp . tak samo mozna postepowac w zakladach meczowych,

        • Zakłady bukmacherskie są grą o sumie zerowej => możesz wygrać tylko tyle, ile ktoś inny straci. Na dodatek od całości pobierana jest prowizja organizatora. Czyli wartość oczekiwana jest mniejsza od zera.

          W przypadku inwestycji w akcje Twój zysk nie jest uzależniony od straty innych ponieważ:
          a) dobry biznes z czasem generuje coraz więcej gotówki dla właścicieli, dzięki czemu jego wartość sukcesywnie rośnie
          b) firmy wypłacają dywidendy, a więc strumień pieniędzy niezależny od bieżącego kursu akcji

  6. Świetny wpis, zawsze czekam na te wpisy o IKE 🙂

    Może ktoś ma już doświadczenie z IKE-Obligacje i może odpowiedzieć na poniższe prozaiczne pytanie :). http://www.obligacjeskarbowe.pl/ike/ mówi, że żeby założyć to konto, trzeba się udać fizycznie do jakiejś placówki (np Banku PKO BP). Kupując obligacje “normalnie” (nie w ramach IKE), można założyć konto online i zarządzać nim online. Czy po założeniu IKE w placówce dostajemy dostęp internetowy do tego konta IKE i możemy nim zarządzać przez internet?

    • w IKE-Obligacje niczym nie zarzadzasz
      masz limit wplat rocznych i po przelaniu kasy automatycznie sie obligacje kupuja

      jedyna rzecz ktora mozna ustalic (w oddziale) to % udzial roznego rodzaju obligacji w skladzie twojego porfela inwestycyjnego

      na stronie obligacji mozesz podejrzec portfel obligacji (ile i jakiego rodzaju) + mozesz kupic tez obligacje poza IKE

    • Cześć Woop,
      Umowę podpisuje się w oddziale i tam składa się dyspozycję (można ustalić, dokładnie tak, jak pisze Thomas – ile i w które papiery. Ja np. planuję 100% alokacji wrzucić w EDO i wtedy każda wpłata na IKE będzie lokowana właśnie w te obligacje. W ramach IKE trzeba trzymać je do wykupu – przedterminowa sprzedaż wiąże się z częsciową wypłatą z IKE i nie ma sensu – opiszę szczegóły wkrótce).

      W internecie możesz natomiast mieć podgląd portfela.

      • Podgląd IKE-Obligacje był też “wbudowany” w konto w Inteligo. Trzeba tylko raz kupić jakąkolwiek obligację i wtedy aktywuje się nowa zakładka.

        Przedterminowa sprzedaż jest bolesna, ale może uratować cztery litery w razie poważnych problemów. Ja miałem taką potrzebę i w kilka dni odzyskałem środki.

        Samo IKE w zasadzie bezobsługowe. Raz w roku przychodzi list z DM PKO i podają wyniki oraz kwotę do zapłaty za prowadzenie wraz z numerem konta do zapłaty

  7. Dzięki za ten artykuł, jak dla mnie bardzo wartościowy i czekam na dalsze informacje z eksperymentu. Z ciekawości zapytam gdzie trzymasz swoje IKZE, czy też jest to NN TFI?

  8. Marcinie,

    Jakiś dodatkowy komentarz, wyjaśnienie dotyczące zrobienia z konta IKE-Obligacje “części dłużnej” portfela? Pytam w związku z tym, że robiąc to, “ograniczasz” się w pewnym sensie tylko do obligacji skarbu państwa. Czy jest to fakt który nie ma dużego znaczenia? A może.. obligacje SP są wręcz bardziej atrakcyjne dla Ciebie obecnie niż fundusze obligacji dostępne obecnie w IKE Plus?

    Pozdrowienia!

    • Wg mnie nie ma sensu inwestować w obligacje inne, niż skarbu państwa. Te można traktować jako instrument o minimalnym ryzyku (jak lokaty), natomiast mając w portfelu akcje przedsiębiorstw, po co dokładać do tego obligacje tych samych przedsiębiorstw? Moim zdaniem to zbędne.

      Chcesz większą, oczekiwaną stopę zwrotu -> kupujesz akcje.
      Wolisz bezpieczne instrumenty -> kupujesz obligacje skarbowe.

      Jak ktoś ma 40 lat do emerytury i jest odporny na wahania notowań, może mieć portfel w 100% z akcji. Ktoś w ciągu 5 lat chce budować dom, może mieć portfel w 100% z obligacji skarbowych. Ktoś inny może mieć proporcje 60%/40%, 40%/60% itd.

      Do dobrze zdywersyfikowanego portfela wystarczą dwa instrumenty: globalny fundusz akcji + obligacje skarbowe. Nie ma co komplikować. Zostaje tylko ustalenie proporcji między jednym instrumentem, a drugim, w zależności od apetytu na zysk i akceptowanego poziomu ryzyka.

      Dobrze to opisał Lars Kroijer w książce “Investing Demystified”.

  9. Co do eksperymentu… jedne duże TAK!!! :). Będą to artykuły na które będę czekał z niecierpliwością :).

  10. Cześć Marcin 🙂 Ciekawy wpis na temat inwestycji. Zawsze lubię czytać twoje wpisy na temat inwestowania w długim terminie, szczególnie jeżeli dotyczy to emerytury. Może to dziwne (podejrzewam, że większość moich rówieśników jeszcze nie myśli o emeryturze) bo mam niespełna 26 lat ale na emeryturę w IKE odkładam od roku – odkąd zacząłem swoje życie zawodowe. Co miesiąc zlecam przelewy stałej kwoty na moje konto IKE i “zapominam” o tych pieniądzach . No i ten stan mam zamiar utrzymywać aż do emerytury, dlatego cały czas czekam i chętnie czytam twoje publikacje na temat inwestowania. Bardzo czekam też na twój Elementarz Inwestora – mam nadzieję na dużą dawkę nowej wiedzy.

    Chętnie dowiedziałbym się coś więcej na temat tego, jak inwestować w zagraniczne ETFy czy zagraniczne obligacje państwowe, w celu dywersyfikacji portfela. Szczególnie gdzie to robić i jakie koszty mogą się z tym wiązać.

  11. Cześć Marcin,

    Ja cały czas jednak stoję na stanowisku, że nikt inny nie będzie zarządzał moimi pieniędzmi niż Ja sam, dlatego samodzielnie prowadzę IKZE w formie rachunku maklerskiego i wychodzi mi to uważam nie najgorzej. Dodam od razu, że nie jestem ani z branży ani z wykształcenia żadnym finansistą, gdyż kończyłem Mechanikę ale pasję do inwestowania mam jak i Ty. Wszystkiego musiałem nauczyć się sam. Mam też nie najgorszą historie takiego oszczędzania. IKZE założyłem w grudniu 2016r mając 25lat. Teraz jestem już po 4 wpłatach i wynikach którymi nie powstydziły by się nie jeden fundusz akcji. Moja strategia to tylko akcję, a przede wszystkim dywidendy.

    Pamiętam też jak kolejne wpłaty mieszały z uzyskiwanymi wynikami dlatego wprowadziłem do swoich arkuszy w excelu jednostkę uczestnistwa w moim IKZE :). Zacząłem klasycznie od wartości 100zł, a na koniec poprzedniego tygodnia obecna wartość to 148,78zł więc jest naprawdę dobrze. Wypada wręcz rewelacyjnie jeśli porównać to np. do wszystkich funduszy akcji polski uniwersalnych:
    https://www.analizy.pl/fundusze/fundusze-inwestycyjne/notowania/firma/–/produkt/–/grupa/AKP_UN/nazwa/–/typ-jednostki/podstawowe/typ/–/data/–/limit/30/strona/1/sort/8/sort_dir/DESC/

    Gdzie dostrzegam moją główną przewagę. Przede wszystkim nie płace fundą opłaty za zarządzenie, a te kilka procent, zgodnie z magią procenta składanego, poprawiają mój wynik w stosunku do nich im dalej wychodzimy na przód.

    Chętnie też pokazuję wyniki mojego portfela, jak procentowo to wychodzi oraz skład portfela. Nie mam z tym problemu. I tak więc na ostatnie podliczenie, na koniec 14 tygodnia.
    Suma wpłat= 21031,20zł
    Wartość portfela= 25877,19zł
    Zysk netto portfela= 4845,99zł (23%)
    Zysk netto + zwroty podatku z PIT= 7601,99zł (36%)
    Suma wypłaconych dywidend: 1599zł
    Zwrot kapitału z samych dywidend: 7,03%,
    Prognozowana suma wypłaconych dywidend w 2019r.: 1572,62zł (+62,4% r/r)
    Początkowa wartość jednoski 100zł,
    Obecna wartość jednostki 148,78zł

    Wyniki na koniec 1Q2019:
    1 mies = 0,34%,
    3 mies = 10,39%,
    6 mies = 14,73%,
    1 rok = 7,45%

    Obecny skład portfela i wszystkie historyczne transakcję prowadzę sobie w Excelu, ale mam też to wprowadzone na portal biznesradar.pl ale tam nie pokazuję to tak fajnie jak na myfund. Szkoda, że jest płatny>
    Link do mojego porfela:
    https://www.biznesradar.pl/portfel/35121,ikze-ma

    Polecam wszystkim, jeśli macie już odpowiednią wiedzę, inwestować samodzielnie na rachunku maklerskim w długoterminowe strategie. Chciałem się tym pochwalić, gdyż zwyczajnie jestem z mojego IKZE bardzo dumny i puki co wychodzi jak należy.

    Pozdrawiam.

    • @Mateusz

      A mógłbyś dokładniej opisać mechanizm wprowadzonej przez siebie w excelu wartości jednostki? Jak to obliczasz przy kolejnych wpłatach?

      • @Daniel,

        Jest to bardzo proste. Załóżmy, że pierwsza wpłata wynosi 4866zł. Ustalamy z góry, że pierwsza cena jednostki to 100zł. Kwotę wpłaty dzielimy przez tą cenę (4866/100 = 48,66 j.u) i wynikiem jest ilość jednostek jakie posiadamy na początku. Teraz po roku dokonujemy drugiej wpłaty 5115,60zł. Cena jednoski przez ten rok urosła do 120,13zł. Tak więc dzielimy naszą wpłatę przez obecną cenę jednostki (5115,60/120,13 = 42,58 j.u) Dokupiliśmy więc 42,58 i posiadamy wraz z poprzednimi 48,66 w sumie 91,24j.u. wartę 120,13zł każda. A nasz porfel wart jest 120,13*91,24=10960,66zł. Stopa zworu dalej wynoski +20%. Jeśli natomiast chcemy znać dokładny wynik netto, a nie jakoś naszego zarządzania to dzielimy obecną wartość naszej jednostki przez średnią cenę jednostki ważoną ilością jaką kupilismy.

        W excelu na tabelkach wygląda to jeszcze prościej. Mam małą tabelkę z wpłatami gdzie obliczam i dodaję do siebie wszystkie kupione j.u i tam wyliczam śr. cene nabycia. Natomiast na stronie z wynikami, mam kolumny z aktualną ceną jednostki i ich obecną ilością, a także kolumnę ze stopą zwrotu. Raz w tygodniu wpisuję tylko ceny akcji na zamknięcie ostatniej sesji poprzedniego tyg. do strony z porfelem i automatycznie wyliczoną wartość przeklejam z palca na stronę z wynikami tygodniowymi w kolejnym wersie. Tam jeszcze z palca wpisuję wartość WIG na koniec tygodnia który wykorzystuję jako benchmark i reszta już liczy się automatycznie. Obliczenia jednostek wykonuję raz w roku przy wpłacie, bo robię to na raz. Przy większej liczby wpłat trzeba to robić przy każdej z nich.

  12. Marcin,
    Bardzo fajny pomysł. Od dłuższego czasu myślę o ETF tylko nie wiem jak się do tego zabrać. Na pewno Twoja analiza pomoże aby wykonać pierwszy krok.

  13. Temat jak długofalowo i efektywnie inwestować z wykorzystaniem ETF jest super ciekawy (jakie ETF’y, gdzie kupować, jak minimalizować koszty transferowe, jak skonstruować 3 stany portfela analogicznie jak w IKE, …) Nie chodzi nawet o zastąpienie obecnego portfela IKE a o budowę dodatkowego filaru.

  14. Marcin,

    temat o inwestowaniu w zagraniczne ETF’y to jest to, na co czekam z największą niecierpliwością.
    – przez jakiego brokera kupować?
    – na jakiej giełdzie/giełdach?
    – w jakiej walucie?
    – w jakich proporcjach polski rynek vs zagraniczne?
    – itd 🙂

    cokwartalne, nawet krótkie info o sytuacji w Twoim IKE to też był super pomysł

  15. Jestem zainteresowany szczególnie tym, jak będziesz zarządzał portfelem z ETF. Już od dawna rozglądam się za rachunkiem umożliwiającym mi zakup ETF na giełdach poza Polską (innej opcji nie znam). Trochę odstrasza mnie kwestia przelewów walutowych – oferta rachunku inwestycyjnego w kilku bankach jest do przełknięcia ale jednocześnie mają fatalne warunki rachunków walutowych (albo wysokie prowizje, albo brak możliwości wpłaty gotówki w oddziale). Właściwie to mnie powstrzymuje od inwestycji (pomijam wysoki kurs wejścia, przy którym jest to w ogóle opłacalne).

    • W przypadku DM BOŚ można inwestować na giełdach zagranicznych z poziomu rachunku w PLN i z przelewami walutowymi nie mieć styczności. Inwestuję tak od kilku lat.

  16. Cześć Marcin. Dzięki za artykuł. Mam 2 pytanka?

    1)Jak można inwestować w etfy vanguarda? Myślałem, że jest to dostępne tylko dla obywateli Stanów?

    2) Jakie są zalety tych etfów o których piszesz w stosunku na tych co są na gpw?

    Z góry dzięki

    • 1. Chociażby przez Bossa Zagranica (bossa.pl/oferta/rynek-zagraniczny)
      2. Tysiące ETFów odzwierciedlających tysiące rożnych indeksów pozwalają na szeroką dywersyfikację portfela

  17. Zdecydowane tak dla Twojego eksperymentu. Bardzo chętnie o tym poczytam, tym bardziej, że w ubiegłym roku IKE mojej żony przeniosłem z IKE Plus na IKE Obligacje.

  18. Marcinie, ja również pragnę wyrazić zainteresowanie Twoimi artykułami o długoterminowym inwestowaniu. Dokładam swoją cegiełkę, abyś wiedział, że to co robisz, interesuje bardzo wiele osób i pomaga im samodzielnie rozwiązywać inwestycyjne dylematy

  19. Krzysztof A.

    Też jestem bardzo za opisaniem inwestowania w zagraniczne ETFy – póki co odstraszające są prowizje, raz że 0.39% (najniższa, którą znalazłem) za zakup/sprzedaż to sporo w stosunku do kosztów zarządzania (choć zakładając długoterminową inwestycję, powiedzmy że akceptowalna, bo jednak nie będziemy co chwilę kupować/sprzedawać), to już drugi warunek tej prowizji, czyli minimum kilkudziesiąt zlotych powoduje, że naprawdę wydaje mi się, że warto inwestować tylko po kilkanaście tysięcy naraz (tak żeby nie podbijać procentowo prowizji za zakup/sprzedaż) i zastanawiam się, czy popełniam jakiś błąd w rozumowaniu lub też źle szukam kont (pomijam tu DeGiro – może to właśnie mój problem?).

    • Nie popełniasz błędu w rozumowaniu. W polskim domu maklerskim ciężko o niższą prowizję (w DM BOŚ jest to w przypadku zagranicznych ETFów 0.29%, ale nie mniej niż 38 zł), więc faktycznie, aby nie przepłacać, warto jednorazowo inwestować co najmniej kilka tys. zł. W DEGIRO jest znacznie taniej (mają też listę ok 200 ETFów, przy których prowizja w ogóle nie będzie pobierana w przypadku pierwszej transakcji w miesiącu i kwocie inwestycji > 1000 EUR (lub USD)), ale mam opory, aby traktować rachunek w DEGIRO jako ten podstawowy…

  20. Marcin myślę bardzo ważne pytanie:
    Nigdzie nie znalazłem informacji dla czego właśnie do swojego portfela wybrałeś NN Akcje , czym się kierowałeś , dla czego właśnie Akcje Polskie?

    Będę wdzięczny za odpowiedź.

  21. Badzo ciekawy pomysł. Generalnie mogł byś trochę poruszyć tematykę inwestycji zagranicznych, rozliczania itd.

  22. A czy rozważasz juz zmianę instytucji? Nie wygląda na to żeby NNTFI zamierzał obnizać opłaty? W Axa tfi wygląda to lepiej. Ale niestety wybór funduszy jest mniejszy.

Odpowiedz

Top
MENU