Jeżeli nie masz IKE – popełniasz głupi finansowy błąd, bo niepotrzebnie oddajesz fiskusowi 19% zysków z każdej inwestycji. Nie ma znaczenia, ile masz lat. Nie ma znaczenia, czy myślisz o emeryturze. Jeśli odkładasz pieniądze i nie korzystasz z IKE, po prostu tracisz. W tym artykule wyjaśnię dlaczego i podpowiem, co zrobić, abyś nie stracił kolejnego rocznego limitu wpłat.

Na blogu dużo już napisałem o IKE, ale ostatnio natknąłem się w sieci na tak wiele bzdurnych treści o IKE, że postanowiłem raz jeszcze odświeżyć ten temat. Zapewne zbliżająca się likwidacja OFE oraz wybór „IKE czy ZUS” są źródłem tego zalewu (dez)informacji. Teksty pełne histerycznych zdań, że państwo gmera przy IKE, że na Cyprze wszystko zabrali oraz że trzeba uciekać z systemu – zniechęcają wiele osób do IKE. A to fatalny błąd.

W finansach mało jest spraw tak oczywistych jak to, że IKE po prostu się opłaca. Dlatego – zamiast poddawać się zbiorowej psychozie – przeczytaj na spokojnie ten artykuł, zrozum, jak naprawdę działa IKE, dopytaj w komentarzu, jeśli czegoś nie rozumiesz. Ale przede wszystkim nie pozwól, aby kolejny roczny limit przeleciał Ci koło nosa!

Esencja na temat IKE

Jak widzisz artykuł zawiera znacznie więcej praktycznych informacji, niż film i podcast, dlatego zachęcam Cię serdecznie do zapoznania się z pełna treścią. Jeśli interesuje Cię jednak esencja z głównym przesłaniem na temat IKE – znajdziesz ją tradycyjnie w formie filmu i podcastu:

Co to jest IKE?

Skrót IKE oznacza Indywidualne Konto Emerytalne – i niestety Polacy na dźwięk słowa „emerytura” wpadają w popłoch i łapią się za kieszenie. Przyczyniła się do tego z pewnością historia OFE, do której za chwilę powrócę, ale chcę, abyś zapamiętał podstawową sprawę: IKE nie musi mieć NIC wspólnego z emeryturą! IKE – to nie jest to żaden konkretny produkt finansowy, tylko swego rodzaju „prawne opakowanie” na różne produkty finansowe.

Jakie produkty finansowe są dostępne w ramach IKE?

Jakie produkty można opakować w IKE? Oto ich lista:

Grafika - Jakie produkty finansowe są dostępne w ramach IKE?

Lubisz oszczędzać na lokatach bankowych? Super – to opakuj swoją lokatę w IKE. Wolisz obligacje skarbowe?  Bardzo dobrze – to opakuj je w IKE. Preferujesz fundusze inwestycyjne?  Świetnie – to zapakuj je w IKE. A może wolisz inwestować w ramach rachunku maklerskiego?  Doskonale – tylko nie zapomnij opakować go w IKE.

A po co tak robić? Bo dzięki opakowaniu swojego produktu finansowego w IKE możesz zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy, które normalnie zapłaciłbyś w formie podatku od zysków kapitałowych. Zobaczmy, jak to wygląda na konkretnych liczbach.

Jak działa IKE?

Najlepiej pokażę Ci kilka obliczeń, które wyjaśnią, dlaczego w tak zdecydowany sposób namawiam Cię do posiadania IKE. Zanim jednak to zrobię, przypomnę tylko o ważnej zasadzie, którą się kieruję. Polecam moim Czytelnikom tylko takie rozwiązania, które są w mojej ocenie na tyle dobre, że albo korzystam z nich osobiście albo z pełnym przekonaniem polecam je mojej najbliższej rodzinie. Ja mam IKE, moja żona ma IKE i moją mamę też namówiłem na IKE. W dalszej części artykułu napiszę również, z których IKE korzystamy, ile jest tam pieniędzy i co zamierzamy z tym dalej robić.

Ale najpierw przejdźmy do liczb, bo one pokażą więcej, niż jakakolwiek moja opinia. IKE daje nam świetną opcję, której przeciwnicy tego rozwiązania nigdy moim zdaniem nie policzyli. Ta opcja polega na tym, że jeśli utrzymamy pieniądze w IKE do 60 roku życia, to 100% wypracowanych zysków zostanie w naszej kieszeni. Natomiast inwestując pieniądze poza IKE, aż 19% wypracowanych zysków musisz oddać fiskusowi w postaci podatku Belki.

Tak, tak – wiem, że dla wielu osób 60 rok życia to całkowita abstrakcja. Spokojnie – wyjaśnię również, dlaczego inwestowanie w IKE ma sens również wtedy, gdy planujesz wypłacić pieniądze wcześniej.

Ile tracisz bez IKE?

Rzuć okiem na taki przykład. Załóżmy, że odkładasz 1000 zł miesięcznie i na koniec każdego roku wpłacasz na swoje IKE 12 000 zł (o limitach wpłat i wszystkich innych szczegółach piszę poniżej). Załóżmy także, że stopa zwrotu z inwestycji wyniesie 4% w skali roku.

Jeśli będziesz inwestować te pieniądze w ramach IKE, to tak mniej więcej będzie kształtować się wartość Twojej inwestycji w poszczególnych latach (na lewej skali wartość portfela a w dymkach kwota wypracowanego zysku):

Wykres wpłat do IKE i zysków narastająco

Wyróżniłem kolorem kwotę zysków wypracowanych po 10, 20, 30 i 40 latach. Jeśli będziesz inwestować w ramach IKE i spełnisz warunki, o których piszę poniżej, 100% tych zysków zostanie w Twojej kieszeni. Jeżeli jednak będziesz w taki sam sposób inwestować poza IKE, to najpóźniej na końcu inwestycji będziesz musiał zapłacić podatek w kwocie kilku, kilkudziesięciu, a nawet kilkuset tysięcy złotych:

Wartość podatku potrąconego, od zysków 4% - jeśli nie oszczędzasz w IKE

Kwota podatku będzie oczywiście rosnąć wraz z wysokością osiągniętej stopy zwrotu. Jeśli zarobisz nie 4% rocznie, ale na przykład 6% rocznie, to nasz tabelka z kwotą podatku do zapłaty zacznie wyglądać tak:

Wartość podatku potrąconego, od zysków 6% - jeśli nie oszczędzasz w IKE

Nie bez powodu napisałem jednak, że podatek poza IKE pobierany jest najpóźniej na końcu inwestycji. W większości sytuacji nie będzie on pobrany po 20 czy 30 latach, ale np. po roku (przy rocznej lokacie bankowej), po 10 latach (przy 10-letnich obligacjach) czy przy każdej konwersji środków pomiędzy funduszami w TFI albo sprzedaży z zyskiem akcji na rachunku maklerskim.

Gdy opakujesz swój produkt w IKE, nie zapłacisz podatku od zysków kapitałowych „po drodze”. Kwota niezapłaconego podatku będzie generować kolejne zyski, więc wartość Twojej inwestycji w IKE będzie wyższa, niż poza IKE. Co więcej – jeśli będziesz mieć IKE w formie rachunku maklerskiego – zatrzymasz także 100% dywidend, które otrzymasz od emitentów akcji.

IKE może więc służyć nie tylko do całkowitego uniknięcia zapłaty podatku od zysków kapitałowych ale także do odroczenia zapłaty tego podatku o wiele lat. Jeśli dotrzymasz środki do 60 roku życia – nie zapłacisz tego podatku w ogóle. Jeśli wypłacisz wcześniej – odroczysz naliczenie i pobranie podatku na sam koniec inwestycji, a kwoty niepobranego podatku będą dla Ciebie po drodze pracować.

IKE a inflacja. Czego nie bierzesz pod uwagę?

Kolejną świetną cechą IKE jest to, że opakowując nasze inwestycje w ten sposób skutecznie zwiększamy ochronę antyinflacyjną naszych pieniędzy. Co mam na myśli?

Weźmy nasze zakładane zyski na poziomie 4% w skali roku. Długoterminowy cel inflacyjny NBP wynosi 2,5% w skali roku, możemy zatem założyć, że w długim terminie poziomy inflacji powinny oscylować wokół tej wartości (ostatni roczny odczyt inflacji podany w listopadzie 2019 to 2,6% r/r).

Stopa zwrotu w wysokości 4% przy inflacji 2,5% oznacza, że realna wartość naszych pieniędzy rośnie o 1,5% rocznie. Ale tak jest tylko w sytuacji, gdy nie płacimy podatku Belki. Jeżeli 19% zysków musimy oddawać w formie podatku, to realny przyrost naszych pieniędzy jest znacznie niższy. Ile wynosi?

Przyjmijmy, że mamy zainwestowane 10 000 zł w IKE i te pieniądze wypracowały w ciągu roku 400 zł zysku. Oto jak możemy sobie obrazowo podzielić tę kwotę zysku, gdy inflacja wynosi 2,5% w skali roku i płacimy podatek Belki:

Ile realnie zarabiasz na oszczędnościach po uwzględnieniu inflacji i podatku belki - przyklad dla inflacji 2,5%

Jak zatem widzisz, w ujęciu realnym zarabiamy tylko 74 zł, a nie 400 zł. To niestety nie koniec złych wieści. Załóżmy, że w którymś roku inflacja podskoczyła do 8,5%. Na szczęście był to dobry rok dla Ciebie, bo Twoje inwestycje wypracowały stopę zwrotu na poziomie aż 10% w skali roku. Jesteś zatem spokojny, bo zarobiłeś więcej, niż wyniosła inflacja. Czy na pewno?

Okazuje się, że pomimo nominalnego zysku przekraczającego wysokość inflacji, w ujęciu realnym jesteś 40 zł pod kreską:

Ile realnie zarabiasz na oszczędnościach po uwzględnieniu inflacji i podatku belki - przyklad dla inflacji 8,5%

Jak widzisz, podatek Belki jest naliczany od zysków nominalnych, zatem przy odpowiednio wysokiej inflacji pochłonie z nawiązką wszystkie realne zyski. Ale możesz tego uniknąć pakując swoje oszczędności w IKE!

– Facet, nie strasz inflacją! Od lat jest śmiesznie niska! To prawda. Ale nie mamy żadnej gwarancji, że kiedyś nie będzie istotnie wyższa. Dla złapania długoterminowej perspektywy rzuć sobie okiem na roczne wskaźniki inflacji w Polsce w latach 90-tych:

Tabela - roczne wskaźniki inflacji w Polsce w latach 90-tych

Jeżeli ciągle masz wątpliwości, czy IKE się opłaca, to czytaj dalej:

Dodatkowe korzyści związane z IKE

To nie koniec cech IKE, dla których tak bardzo lubię i polecam to rozwiązanie. Oto najważniejsze z nich:

  • w ramach rocznego limitu, który w 2019 roku wynosi 14 295 zł a w 2020 wyniesie 15 681 zł, mogę wpłacać ile chcę i kiedy chcę;
  • nie muszę zobowiązywać się do żadnej wysokości wpłat;
  • jeśli w danym miesiącu czy w danym roku nie chcę wpłacać, to nie muszę tego robić;
  • jeśli nie podoba mi się IKE w danej instytucji finansowej, lub inna instytucja wprowadzi lepsze IKE, mogę wszystkie środki wraz ze wszystkimi wypracowanymi zyskami przenieść do innej instytucji finansowej i ciągle nie płacę podatku Belki;
  • jeśli po drodze dokonuję konwersji środków między różnymi funduszami (IKE w TFI) czy sprzedaję jedne instrumenty finansowe aby kupić inne (np. akcje w ramach IKE w domu maklerskim) – również nie płacę podatku Belki;
  • jeśli potrzebuję pieniędzy wcześniej – mogę wypłacić ich część (wypłata częściowa) i resztę nadal trzymać w IKE; od części, którą wypłacam płacę podatek Belki, a reszta nadal korzysta z opcji zwolnienia;
  • jeśli potrzebowałbym nagle wszystkich pieniędzy z IKE, to po prostu je wypłacam i ponoszę jedynie koszt podatku Belki; koszt, który ponoszę też w każdej innej inwestycji;
  • bardzo wiele instytucji finansowych w przypadku inwestycji opakowanych w IKE pobiera znacznie niższe opłaty niż poza IKE;
  • środki z IKE są dziedziczone.

Kiedy IKE się nie opłaca?

Szczerze mówiąc – bardzo trudno jest mi tu znaleźć jakieś sensowne przykłady. Jeszcze nikt nie był w stanie pokazać mi obliczeń, z których by wynikało, że IKE się nie opłaca.

Jedyna sytuacja, która przychodzi mi do głowy, dotyczy tego, że zgodnie z ustawą, gdy przenosisz IKE z jednej instytucji finansowej do innej w ciągu roku od jego założenia lub likwidujesz IKE w ciągu roku od jego założenia, to instytucja finansowa może pobrać z tego tytułu opłatę. Wtedy faktycznie – można z powodu IKE być jednorazowo kilkaset złotych „pod kreską”. Jeżeli jednak instytucja finansowa takich opłat nie pobiera (a wiele  firm z tych opłat rezygnuje) lub przetrzymasz środki na IKE przez co najmniej rok, to sprawa jest oczywista:

Inwestując w ramach IKE zawsze będziesz w lepszej sytuacji,
niż inwestując w taki sam produkt poza IKE.

To teraz zmierzmy się z argumentem podnoszonym przez tych, co bardzo drżą o swoje pieniądze w IKE.

Czy państwo zabierze nasze pieniądze z IKE?

Przyznam szczerze, że histeria związana z tym tematem i opinie odnośnie ryzyka nacjonalizacji IKE grają mi na nerwach. To zapewne część kampanii mającej na celu zniechęcić ludzi do PPK, ale z jej powodu mnóstwo osób czai się też z założeniem IKE i z każdym kolejnym rokiem traci bezpowrotnie kolejne limity wpłat.

Zacznijmy od różnicy w porównaniu z OFE. Czy pieniądze na IKE mogą podzielić los środków z OFE? Moim zdaniem zdecydowanie nie, a to z następującego powodu:

  • Do OFE trafiały pieniądze stanowiące część naszej składki emerytalnej odprowadzanej do ZUS. Następnie część tych pieniędzy ZUS przekazywał do OFE. To powodowało wzrost deficytu budżetowego, bo trzeba było udzielać większych dotacji do ZUS. Ponieważ do OFE trafiały pieniądze ze składek płaconych na ZUS, to zostały one zaklasyfikowane jako część środków publicznych i w większości wróciły w ramach pseudo-reformy z powrotem do ZUS (ale część powędruje na specjalne „IKE BIS”, co zaraz wyjaśnię).
  • Czym IKE różni się od OFE? Przede wszystkim na nasze IKE wpłacamy prywatne pieniądze, które zostają nam w kieszeni już po odciągnięciu składek na ZUS oraz po zapłaceniu podatku dochodowego. Tu nie ma przestrzeni na interpretacje, pozwalające nazwać te pieniądze „środkami publicznymi”, bo one nigdy przez system finansów publicznych nie przeszły. Rosnące oszczędności na IKE nie zwiększają deficytu finansów publicznych, więc politycy nie mają żadnych powodów, by po te pieniądze sięgać. Jedyne, co mogliby potencjalnie zrobić, to przywrócić podatek Belki od środków na IKE. Ponieważ jednak prawo nie działa wstecz, dotyczyłoby to wyłącznie nowych wpłat, po wprowadzeniu takich przepisów. Wpłaty dokonane przedtem, nadal byłyby z tego podatku zwolnione. Dokładnie tak wyglądało to w 2002 roku, gdy po raz pierwszy wprowadzono w Polsce podatek Belki. Środki zainwestowane wcześniej do dziś nie są objęte tym podatkiem.
  • Pieniądze wpłacone na IKE są w związku są narażone na nacjonalizację w takim samym stopniu, jak pieniądze na naszym rachunku bankowym, środki na lokacie, jak pieniądze zainwestowane w obligacje skarbowe, czy te wpłacone na rachunek dowolnego funduszu inwestycyjnego. Jeśli boisz się o nacjonalizację środków na IKE, w identycznym stopniu powinieneś się bać o całą resztę swojego majątku, włączając w to własne mieszkanie. Nie masz IKE, bo boisz się państwa? To zlikwiduj też wszystkie rachunki w banku, lokaty i inne oszczędności, kup złoto, zakop w ziemi, a potem… Pilnuj tego! Jeżeli jednak uważasz, że to jednak skrajny scenariusz, to otwórz IKE i wykorzystuj roczne limity!

Czy nacjonalizacja jest możliwa? Mniej więcej tak samo, jak powrót do Polski rządów komunistycznych – wtedy wszystko zostanie znacjonalizowane. Każdy scenariusz ma oczywiście jakieś prawdopodobieństwo realizacji. Ja jednak widzę to tak:

  • Scenariusz 1: państwo zabierze mi środki z IKE – prawdopodobieństwo: 5%
  • Scenariusz 2: państwo nie zabierze mi środków z IKE: 95%

Postrzegając sytuację w ten sposób, obstawiam bez wahania scenariusz nr 2 i spokojnie pomnażam pieniądze w IKE. Próba znacjonalizowania takich pieniędzy skończyłaby się zapewne rewolucją i ostatecznym obaleniem władzy, która próbowałaby po nie sięgnąć.

– Marcin, co Ty wypisujesz? A nie pamiętasz, co się stało na Cyprze? – wiele osób podnosi jeszcze taki argument. Jasne, że pamiętam!

Otóż w 2013 roku na Cyprze państwo zarekwirowało depozyty bankowe w kwotach przekraczających 100 000 EUR, czyli tyle, ile wynoszą gwarancje bankowe BFG w razie upadłości wszystkich europejskich banków. Dlaczego? Bo dwa duże banki, których aktywa przekraczały wielokrotnie PKB całego Cypru, praktycznie upadły. Jak upadnie bank, w którym teraz masz depozyt, to wszyscy jego klienci z oszczędnościami powyżej 100 000 EUR też stracą te środki. Więc scenariuszem Cypryjskim zacząłbym martwić się wtedy, gdybym na IKE prowadzonym w jakimś banku odłożył więcej niż 100 000 EUR.

Czy ja się boję nacjonalizacji środków na IKE?

Nie. I nie pisałbym o tym, gdybym miał jakiekolwiek wątpliwości. Jednym z prostych sposobów zweryfikowania, na ile dana osoba wierzy w jakieś rozwiązanie, jest weryfikacja, czy sama z tego rozwiązania korzysta. Amerykanie sprawdzają to takim pytaniem:

– Does he put his money where his mouth is?

Będę wdzięczny, jeśli ktoś z Was podrzuci mi zgrabny polski odpowiednik tego wyrażenia, bo „robi to, co mówi” wydaje mi się zbyt ogólne. W każdym razie u mnie wygląda to tak:

  • na moim IKE jest dziś 88 026,04 zł
    Wyniki IKE Plus - zrzut ekranu z systemu, Marcin Iwuć
  • na IKE mojej żony, na które wpłaty rozpoczęliśmy jakieś 2 lata wcześniej, jest dziś natomiast 108 881,83 zł
    IKE Obligacje - zrzut ekranu z systemu

Miarą mojej wiary w to rozwiązanie niech będzie zatem fakt, że do dziś „postawiłem” na to rozwiązanie blisko 200 tys. złotych i z każdym kolejnym miesiącem zwiększam tę kwotę o kolejne wpłaty, aby pod kurek wykorzystać limit w każdym roku. Wyprowadzam zatem pieniądze „z systemu” nie w taki sposób, że zakopuję je w ogródku, tylko wpłacam sobie na IKE i zwiększam cały czas kwotę, od której w pełni legalnie nie zapłacę podatku Belki ?

Zwykłe IKE vs „IKE BIS” z przekształcenia OFE

Teraz czas na ważne rozróżnienie. Słyszałeś już być może, że w połowie 2020 roku OFE zostaną całkowicie zlikwidowane, a 85% znajdujących się na nich środków ma być przekazane na nasze prywatne rachunki IKE (po pobraniu przez państwo 15% haraczu).

Bardzo ważna sprawa: „IKE BIS” – powstałe z przekształcenia OFE, będzie zupełnie innym rozwiązaniem, niż obecnie funkcjonujące IKE. Więcej na ten temat napisałem w artykule:

Likwidacja OFE. Wybrać ZUS czy IKE?

Osoby, które dziś mają zwykłe IKE i zdecydują się w przyszłości na przekazanie środków z OFE na IKE BIS – będą w praktyce posiadać dwa IKE. A czy te osoby, którym z automatu otwarte zostanie IKE BIS, będą mogły potem otworzyć „zwykłe IKE”? Wszystko wskazuje na to, że tak, ale być może to kolejny argument za tym, aby otworzyć sobie zwykłe IKE już teraz i nie czekać na radosna twórczość polityków?

Kiedy możemy wypłacić pieniądze z IKE i zatrzymać 100% zysków?

Tu sprawa jest prosta:

1. Gdy ukończymy 60 lat (lub 55 lat w przypadku nabycia wcześniejszych uprawnień emerytalnych) ORAZ
2. Gdy dodatkowo spełnimy jeden z dwóch warunków:
a) dokonamy wpłat na IKE co najmniej w 5 dowolnych latach kalendarzowych ALBO
b) dokonamy ponad połowy wartości wpłat na IKE co najmniej 5 lat przed dniem złożenia wniosku o dokonanie wypłaty.

Oczywiście powyższe punkty określają kiedy MOŻEMY zacząć wypłacać pieniądze z IKE. Możemy, ale nie musimy. Dopóki nie zaczniemy dokonywać wypłat, to nawet po 60 roku życia cały czas możemy kontynuować oszczędzanie na IKE i wykorzystywać kolejne roczne limity wpłat. Dopiero gdy dokonamy wypłaty (jednorazowej, lub w formie rat) – nasze IKE przejdzie w stan „dekumulacji” i nowych środków nie będziemy już mogli do niego wpłacać.

A jeśli będziemy potrzebowali pieniędzy przed 60 rokiem życia?

IKE jest rozwiązaniem na tyle elastycznym, że daje nam dwie możliwości:

  • zwrot częściowy – czyli wypłata części zgromadzonych na IKE środków przy jednoczesnej kontynuacji umowy.
  • zwrot całkowity – czyli wypłata całości środków, równoznaczna z zakończeniem naszej umowy o prowadzenie IKE.

Jedyną sankcją za taką wcześniejszą wypłatę jest konieczność zapłaty podatku Belki od całości (zwrot całkowity) lub części (zwrot częściowy) wycofanych z IKE środków. Co więcej, nawet jeśli dokonamy zwrotu całkowitego, będziemy mogli otworzyć IKE ponownie i rozpocząć od nowa gromadzenie środków na takich samych zasadach.

Co i kiedy mogę robić z moim IKE?

Podobno jeden obraz znaczy więcej niż 1000 słów, dlatego zamiast to opisywać, pokazałem to po prostu na poniższej grafice:

Jak działa IKE - schemat

Z którego IKE korzystam?

Od kilku lat inwestuję w ramach IKE Plus oferowanego przez w NN Investment Partners TFI. Powodów, dla których korzystam z tego rozwiązania jest kilka:

  • Już 6 lat z rzędu to rozwiązanie jest uznawane za najlepsze IKE z funduszami inwestycyjnymi w rankingu AnalizOnline:

    Ranking IKE 2019 - analizy.pl
    Źródło: https://www.analizy.pl/fundusze/wiadomosci/25958/ranking-ike-2019-%E2%80%93-gdzie-dostaniesz-najlepsze-ike.html
  • 26 funduszy inwestycyjnych do wyboru – są tu zarówno fundusze inwestujące w Polsce i w naszym regionie, jak również w USA, Europie, Japonii i na Rynkach Wschodzących. Do tego są różne klasy aktywów (akcje, obligacje, dług korporacyjny) a nawet fundusze cyklu życia. Dla przykładu w swoim portfelu trzymam obecnie 4 fundusze:

Ważna informacja: Niniejsza publikacja nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Moje podejście do ryzyka i moje cele inwestycyjne są inne niż Twoje. Pod żadnym pozorem nie naśladuj mnie i nie kopiuj mojego portfela, bo mogę popełnić błędy lub podjąć złe decyzje. To moje pieniądze – ale Ty nie ryzykuj własnych! Wszystkie decyzje inwestycyjne podejmujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.
Pokazuję swój portfel IKE PLUS, bo to dla mnie świetna okazja, by na realnym przykładzie i w oparciu o realnie zainwestowane pieniądze opisywać zasady inwestycyjne, które są mi bliskie.
Tekst NIE jest efektem mojej współpracy komercyjnej z żadną firmą inwestycyjną.
Natomiast w tekście publikacji zawarte są tzw. linki afiliacyjne. Jeśli np. otworzysz IKE Plus, IKZE Plus lub zainwestujesz w fundusze NN Investment Partners z wykorzystaniem mojego linku, otrzymam prowizję od firmy zajmującej się afiliacją.

  • Żadnych opłat administracyjnych czy manipulacyjnych:
    Opłata dystrybucyjna: 0%
    Opłata za konwersję: 0%
    Opłata za zamianę: 0%
    Opłata za otwarcie i prowadzenie IKE Plus: 0%
    Inne opłaty: 0%
  • O 25% niższe opłaty za zarządzanie funduszami. W ramach IKE Plus inwestuje się w jednostkę uczestnictwa K, co oznacza opłaty przeciętnie o 25% niższe niż w przypadku inwestowania w fundusze NN TFI poza IKE Plus w klasyczną jednostkę A. Pod tym względem w ubiegłym roku NN TFI zostało wyprzedzone przez AXA TFI, które zjechało z opłatami za zarządzanie przeciętnie o 50% w ramach IKE, rozpoczynając coś, co – mam nadzieję – zamieni się w ostrą konkurencję cenową. Nie wystarczyło to jednak, aby pokonać IKE Plus w rankingu Analiz Online, gdzie uwzględniane są również inne elementy (swoją drogą, w przyszłym roku przygotuję także swój ranking – co myślicie?)

IKE Plus opłaty bieżące (czyli nie tylko opłata za zarządzanie, ale suma opłaty za zarządzanie oraz innych opłat obciążających aktywa) wyglądają w sposób następujący:

Opłaty w IKE Plus - tabela

Te opłaty nie są wprawdzie dla nas widoczne, bo wyniki inwestycyjne funduszy są publikowane po ich pobraniu, ale co roku jednak ten wynik obciążają. To oczywiście poziomy wysokie jak na standardy zachodnie, ale jak na nasz rynek – drugie najniższe w Polsce (sądząc po punktacji za wysokość kosztów w rankingu Analiz Online). Moim zdaniem wysokość tych opłat powinna pójść w dół, jeśli IKE PLUS ma pozostać na pierwszym miejscu również w przyszłym roku.

Jak wyglądają wyniki mojego portfela IKE Plus? Mija właśnie dokładnie 5 lat, odkąd zainwestowałem środki w sposób opisywany na blogu, w ramach specjalnego cyklu.

Wypracowana w tym czasie stopa zwrotu z mojego portfela w porównaniu do indeksu WIG, depozytów i inflacji wygląda następująco (dane z aplikacji MyFund, w której monitoruję moje inwestycje):

Wykres z wynikami portfela IKE Plus na tle depozytów i WIG-u

Wyniki czterech funduszy (jednostki kategorii K), które obecnie mam w portfelu, na przestrzeni tych 5 lat kształtowały się następująco:

Wyniki IKE Plus za 5 lat - wybrane fundusze

Natomiast wartość mojego portfela, pomimo przeróżnych rynkowych zawirowań, a także popełnionych przeze mnie błędów (np. obniżenie wagi funduszy akcji w portfelu tuż przed wyborem Donalda Trumpa na prezydenta USA) – rosła sobie w stabilny, a wręcz w nudny sposób. Poniższy wykres fajnie pokazuje, że choć notowania funduszy mogą istotnie się wahać (wykres powyżej), to regularnie dokonywanie wpłaty (dywersyfikacja w czasie) oraz odpowiednio konserwatywny skład portfela (dywersyfikacja po klasach aktywów i inwestycja w różne rynki) skutkują znacznie bardzo stabilnym zachowaniem portfela:

IKE Plus - suma wpłat i wartość portfela w listopadzie 2019 r.

Zaczyna być nawet powoli widać efekt „procentu składanego” – bo linia zielona coraz bardziej oddala się w górę od niebieskiej, choć oczywiście 5 lat to bardzo krótki okres dla takiej inwestycji ?

Podobnie jak AnalizyOnline, uważam, że IKE Plus to obecnie najlepsza opcja, jeśli chodzi o dostępne na naszym rynku rozwiązania pozwalające inwestować w klasyczne fundusze inwestycyjne. Pozwala zbudować sobie portfel w sposób konserwatywny (tak, jak robiłem ja), jak również w sposób bardziej odważny i na spokojnie gromadzić kapitał, wpłacając regularnie choćby niewielkie kwoty.

Mankamentem, który zaczyna mi coraz bardziej doskwierać, jest jednak wysokość opłat za zarządzanie. Moim zdaniem – po tylu latach istnienia produktu na rynku – przydałby się ich znacząca obniżka. Tego mankamentu nie mają zagraniczne ETF-y, o których dużo już napisałem w cyklu o ETF-ach.  Do tej pory IKE w domach maklerskich umożliwiały inwestowanie jedynie w syntetyczne ETF-y Lyxora. Ale właśnie pojawiła się pierwsza jaskółka i wkrótce będą kolejne!

IKE w domu maklerskim?

Kilka tygodni temu mBank w ramach usługi eMakler oraz Dom Maklerski mBanku poinformowały, że od teraz można w ramach IKE inwestować również w zagraniczne ETF-y. Co więcej – dzwoniłem również do domu maklerskiego DM BOŚ i również otrzymałem informację, że lada dzień również tam będzie dostępna taka możliwość!

Aktualizacja z 16 grudnia 2019 r.
Właśnie otrzymałem informację, że Bossa wprowadziła dostęp do rynków zagranicznych w ramach IKE/IKZE.

Co to oznacza? Że zacieram ręce z radości, bo w długim terminie inwestowanie w ETF-y powinno przynieść lepsze efekty niż inwestowanie w aktywnie zarządzane fundusze. Powody takiego stanu rzeczy opisałem dokładnie w cyklu o ETF-ach.

Jest zatem duże prawdopodobieństwo, że za kilka miesięcy dokonam transferu mojego IKE do któregoś domu maklerskiego, który daje możliwość inwestowania w zagraniczne ETF-y. Dlaczego nie robię tego już teraz?

Po pierwsze: chcę mieć pewność, że w 2020 roku lista dostępnych ETF-ów w ramach IKE nie ulegnie drastycznemu skróceniu. 31 stycznia mija okres przejściowy, po którym wszystkie ETF-y dystrybuowane w Polsce powinny publikować tzw. Kluczowe Informacje dla Inwestorów w języku polskim. Do tej pory wystarczyły te w języku angielskim. Nie chciałbym znaleźć się w sytuacji, w której przenoszę IKE tylko po to, aby mieć do dyspozycji tylko ETF-y notowane na GPW.

Po drugie: nie ma co ukrywać, że akcje zagraniczne są historycznie bardzo drogie. W tej chwili w portfelu IKE Plus mam tylko 20% funduszy akcyjnych. Muszę dobrze przemyśleć, czy chcę całą kwotę pakować w akcyjne ETF-y już teraz (wolałbym to zrobić, gdy będzie taniej). Taka zmiana wymagałaby obniżenia poziomu akcji w innych moich inwestycjach, co muszę dobrze przemyśleć. Nie chcę trzymać nieoprocentowanej gotówki w domu maklerskim. Ten temat muszę jeszcze rozpracować.

Gdy będę miał temat rozpracowany, opiszę dla Was wszystko dokładnie.

Jeśli chodzi o IKE mojej żony, te środki od lipca 2019 znajdują się na IKE Obligacje, w ramach którego nabywamy 10-letnie, indeksowane inflacją, detaliczne obligacje Skarbu Państwa. Więcej o IKE Obligacje możesz przeczytać tutaj: IKE Obligacje kontra IKE Plus – co lepsze?

Co zrobić, jeśli nie wiesz, które IKE wybrać, a nie chcesz stracić rocznego limitu wpłat w tym roku?

Wybór IKE jest ważną decyzją, ale – jak już wiesz po dzisiejszym artykule – taką decyzję możesz w każdej chwili zmienić dokonując transferu. Jeśli dopiero zapoznajesz się z tym tematem, a zależy Ci na wykorzystaniu tegorocznego limitu, rozważyłbym takie opcje:

  1. Otworzenie dowolnego IKE w formie rachunku oszczędnościowego w banku i wpłacenie tam kwoty limitu. Niestety – nie robiłem przeglądu takich rachunków, bo IKE w banku nigdy nie było dla mnie sensowną opcją na dłuższy termin (banki kuszą dobrym oprocentowaniem na wejściu, które po krótkim czasie obniżają do kiepskich poziomów). Natomiast jako rozwiązanie „na chwilę” – do czasu, aż dokonasz bardziej świadomego wyboru, to może być całkiem sensowne rozwiązanie. Gdybyś chciał jednak rozwiązywać taką umowę przed upływem 12 miesięcy, zwróć uwagę, czy bank nie pobierze z tego tytułu opłaty.
  2. Otworzenie IKE w którymś z TFI. Powyżej w artykule znajdziesz link do rankingu Analiz Online, co powinno zaoszczędzić Ci nieco czasu na potrzebnego na poszukiwania. Jeśli nie masz doświadczenia w inwestowaniu – środki możesz ulokować w któryś z najbardziej bezpiecznych funduszy. W przypadku IKE Plus na 26 dostępnych funduszy najmniej ryzykowny jest NN Konserwatywny. Tego typu fundusz możesz potraktować jako „parking” i po kilku miesiącach, gdy zagłębisz się bardziej w temat, możesz zdecydować czy kontynuować inwestowanie w danym IKE, budując sobie portfel różnych funduszy, czy raczej przenieść je do innej instytucji – tym razem w sposób bardziej świadomy.

To tyle na dziś. Mam nadzieję, że udało mi się przekonać Cię do tego, by nie odwlekać decyzji o rozpoczęciu takiego inwestowania. Każdy rok kalendarzowy, który dobiega końca, oznacza jedno: limit wpłat za dany rok bezpowrotnie mija.

Gdy zaczynałem opisywanie IKE Plus na blogu w moim portfelu było 14 500 zł. Dziś jest to już ponad 88 000 zł, z czego ponad 9000 zł to wypracowane zyski. Mamy z żona jeszcze po 18 lat do osiągnięcia 60-roku życia i już blisko 200 000 zł pracuje na naszą przyszłość bez podatku Belki.

Założenie IKE po prostu się opłaca. Dlatego nie pozwól, aby kolejny rok przeleciał Ci koło nosa. I pamiętaj, że środki muszą być zaksięgowane na rachunku jeszcze w tym roku – dlatego nie zwlekaj z decyzją na „po świętach” ?

No dobrze – myślę, że na dziś już wystarczy. Jeśli masz jakiekolwiek pytania na temat IKE – serdecznie zapraszam Cię do zadawania ich w komentarzu pod wpisem. Miłego dnia!

Spotkajmy się 11 stycznia 2020 na Stadionie Narodowym!

Od wielu miesięcy myślę o tym, kiedy mógłbym się spotkać z Czytelnikami bloga w realu, ale prace nad książką skutecznie przykleiły mnie do fotela w tym roku. Na szczęście okazja wreszcie się nadarzy ?

Już w sobotę, 11 stycznia 2020 roku, możemy spotkać się na Stadionie Narodowym w Warszawie:

Forum finansów 2020