Finanse w czasach koronawirusa [stan na 17.03.2020 r.]

107

Na całym świecie ostro walczymy z koronawirusem. Skutki tej walki odczuł chyba każdy z nas. Dzieci nie chodzą do szkoły, zamknięto galerie handlowe i sklepy, wiele osób pracuje z domu. W celu opanowania sytuacji podjęto radykalne kroki, więc wirus niesie ze również ze sobą bardzo poważne konsekwencje dla naszych portfeli. I właśnie te konsekwencje chciałbym dziś krótko omówić oraz odpowiedzieć na pytania, które mi zadajecie.

Raz na kilkadziesiąt lat zdarza się sytuacja, która dla osób dysponujących wolną gotówką oraz silnymi nerwami, oznacza unikalne wręcz okazje inwestycyjne. Uważam, że z powodu koronawirusa stoimy u progu takiej sytuacji. Niestety, dla osób, które dotąd nie przywiązywały wagi do swoich finansów – będzie to okres bardzo trudny i pełen stresu. Dlatego przede wszystkim chciałbym już na wstępie pogratulować z całej siły tym wszystkim z Was, którzy w ostatnich latach – zgodnie z moimi wskazówkami – pozbyli się długów konsumenckich – i nie muszą dziś martwić się o spłatę głupich rat. Wiem, że Wasza walka była bardzo trudna i wymagała poświęceń, ale myślę, że dzisiaj nie macie już żadnych wątpliwości, że było warto. 

Zapraszam na najbliższy #wtorekzfinansami 24 marca o 19:30. Na żywo na Facebooku podzielę się z Wami najnowszymi informacjami na temat koronawirusa, gospodarki i naszych finansów.

Gratuluję również każdej osobie, która zgodnie z tym, o czym piszę od lat, zbudowała dla swojej rodziny finansową poduszkę bezpieczeństwa. Bez względu na to, w jaki sposób sprawy potoczą się dalej – z taką poduszką będzie Wam zdecydowanie łatwiej. Dobra robota! To właśnie takie sytuacje, jak obecna pokazują, że stosowanie się do prostych i opartych na zdrowym rozsądku zasad dbania o własne finanse po prostu działa. A działa dlatego, że bierze pod uwagę różne scenariusze. I dziś m.in. o scenariuszach chciałbym Wam opowiedzieć:

Konsekwencje koronawirusa

Rozmawiając o koronawirusie w kontekście naszych pieniędzy, musimy spojrzeć na sprawę przynajmniej z trzech różnych perspektyw: 

(1) Medycznej
(2) Gospodarczej
(3) Inwestycyjnej

Perspektywa medyczna

Jeśli chodzi o informacje medyczne – tego tematu nie będę rozwijać. Chciałbym Was tylko prosić, abyście szukali informacji w wiarygodnych źródłach.

Oto wybrane źródła, w których sam szukam faktów, a nie plotek

Na razie musimy po prostu pogodzić się z faktem, że liczba zakażeń będzie w kolejnych dniach rosła, a najlepsze, co możemy zrobić na tym etapie, to ograniczyć nasze bezpośrednie kontakty z innymi osobami do minimum (#zostańwdomu) i – jeśli to tylko możliwe – przebywać jak najczęściej w domu.

Różne formy kwarantanny spowalniają tempo wzrostu liczby zakażeń. W tym działaniu chodzi o to, aby – nawet, jeśli łączna liczba zachorowań będzie równie wysoka, jak bez kwarantanny  – dać służbie zdrowia cień szansy, na pomoc w najcięższych przypadkach.

Źródło: https://www.health.harvard.edu/diseases-and-conditions/coronavirus-resource-center#COVID

 

Perspektywa gospodarcza

Przejdźmy teraz do konsekwencji gospodarczych. Myślę, że nie macie żadnych wątpliwości, że obecna sytuacja jest niesprzyjająca dla wzrostu gospodarczego. Abyśmy w ogóle mogli mówić o wzroście gospodarczym w danym roku, to musimy wytworzyć i sprzedać więcej dóbr i usług niż w roku poprzednim. To oczywiście będzie niezwykle trudne, skoro przez kilka tygodni, a może nawet miesięcy, gospodarka będzie działać w tak ograniczonym zakresie, jak obecnie. 

Szok podaży i popytu

Jeśli przez dwa kolejne kwartały wzrost gospodarczy będzie ujemny – będziemy oficjalnie mówić o recesji. Jej głębokość zależeć będzie m.in. od czasu, na jaki gospodarka zostanie faktycznie zatrzymana oraz od działań banków centralnych i rządów, które będą szukały różnych sposobów na zminimalizowanie skutków gospodarczych obecnej sytuacji. A ta sytuacja jest o tyle wyjątkowa, że związana jest zarówno z szokiem podażowym, jak i popytowym.

O co chodzi z podażą? Dzisiejsza gospodarka jest w dużym stopniu zglobalizowana. Już w czasie epidemii w Chinach, gdy przestały pracować tamtejsze fabryki, producenci różnych dóbr w USA i w Europie mieli problem z produkcją, ponieważ brak Chińskich podzespołów uniemożliwiał im pracę. Mówimy tu zatem o tzw. przerwaniu łańcucha dostaw czy o zaburzeniach w łańcuchu dostaw. O ile jednak sytuacja w Chinach jest coraz bardziej opanowana i produkcja stopniowo może przyrastać –  to epidemia w Europie oraz USA powoduje spadek zamówień na Chińskie produkty i przerywa także łańcuchy dostaw z innych części świata do Chin. Jednym słowem – po stronie podaży nie jest ciekawie.

Zobaczcie, jak na taką sytuację zareagował kurs producenta i dystrybutora butów CCC, który swoją produkcję prowadzi w 60% w Azji (w tym w 30% w Chinach), a spora część sprzedaży tej firmy odbywa się w zamkniętych obecnie galeriach handlowych:

No właśnie – skoro mowa o galeriach handlowych – negatywny wpływ na gospodarkę odbywa się również po stronie popytowej. Doskonale możecie to zaobserwować na własnym przykładzie. Kina, restauracje, imprezy sportowe, biura podróży, przewozy pasażerskie, linie lotnicze – to wszystko branże, w których nie wydajemy pieniędzy i których przychody z działalności spadły do minimalnych poziomów. Widać to wyraźnie na wykresie kursu akcji touroperatora RainbowTours:

 

Każda firma pozbawiona przychodów reaguje obcinaniem kosztów. A ponieważ jedną z bardzo ważnych pozycji kosztowych są wynagrodzenia – najniższe w historii bezrobocie możemy uznać za pieśń przeszłości. Myślę, że już za tydzień czy dwa zaczniemy czytać o licznych zwolnieniach. Szczególnie w firmach, które korzystają z dużej ilości kredytów, takie działania muszą następować szybko, bo w przeciwnym razie grozi im bankructwo. Co robią pracownicy takich firm? Ludzie tracący dochody lub obawiający się stracić pracę, rezygnują z wszelkich zbędnych wydatków i w ten sposób zaczyna się nakręcać niebezpieczna spirala spadających dochodów i malejącej konsumpcji.

Czy rząd sprosta sytuacji?

To stawia w bardzo trudnej sytuacji rządzących. Muszą oni balansować pomiędzy walką o zatrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa – co oznacza bardzo mocne przykręcenie śruby w gospodarce, a walką o uratowanie gospodarki przed popadnięciem w głęboki kryzys, wywołany ewentualnymi bankructwami, szybkim wzrostem bezrobocia. Taka sytuacja jest groźna dla rządzących, bo może skutkować wzrostem niezadowolenia społecznego i w konsekwencji – potencjalną utratą władzy.

Na razie dominuje więc przekaz „walczymy z wirusem za wszelką cenę”. Ale w tle już toczą się intensywne rozmowy na temat ratowania gospodarki. Pierwsze ruchy zaczęły wykonywać banki centralne. Amerykański FED w dwóch szybkich ruchach obniżył stopy praktycznie do zera, a ostatnio również NBP obniżył stopy o 50 punktów bazowych i to pomimo tego, że miał posiedzenie raptem 3 i 4 marca i wtedy o obniżeniu stóp nie było mowy.

Działania banków centralnych tym razem nie wystarczą. Delikatnie obniżą raty kredytów konsumenckich, hipotecznych i firmowych, ale nie wpłyną przecież na to, że zaczniemy chodzić do restauracji, galerii handlowych, czy chętniej się zadłużać.

Nakładającym się na to wszystko problemem jest fakt, że po zejściu ze stopami procentowymi do zera, w arsenale banków centralnych amunicji praktycznie już nie ma. Ale takie sytuacje miały już miejsce w historii różnych państw. Co się wtedy działo? Przychodził czas na politykę fiskalną – czyli ratunek ze strony rządu.

Ciekawie się złożyło, bo powyższy film transmitowałem na FB we wtorek wieczorem – 17 marca – a już w środę rano rząd ogłosił swoją tarczę antykryzysową”. Wkrótce zaczną się też zapewne pojawiać kolejne programy pomocowe, skoordynowane zapewne z całą Unią Europejską, polegające na zawieszaniu podatków, składek na ZUS, uruchamianiu linii kredytowych w Banku Gospodarstwa Krajowego, udzielaniu pożyczek i gwarancji, a nawet skupowaniu akcji firm, którym groziłoby bankructwo. 

Konsekwencje działań rządu

Jeśli historia czegoś nas uczy to tego, że w takich sytuacjach rząd emituje w ogromnych ilościach obligacje. A te z kolei będą kupowane przez Narodowy Bank Polski – słowem będziemy de facto drukować złotówki (i znów update – dziś, t.j. w czwartek 19 marca – NBP skupił na rynku polskie obligacje o wartości 2,6 mld PLN). Jeśli działania te będą się odbywać w wystarczająco dużej skali i zostaną przeprowadzone we właściwym czasie, to efektem będzie w krótkim terminie – szybkie odbicie gospodarki, a w dłuższym terminie – ponieważ rząd nie wykorzystał wzrostu gospodarczego na utworzenie rezerw, tylko wydawał pieniądze na prawo i lewo – bardzo znaczący wzrost zadłużenia państwa.

Obecnie poziom długu publicznego do PKB w naszym kraju jest relatywnie niski (w stosunku do innych państw rozwiniętych). Nikt więc nie będzie się teraz wzrostem zadłużenia specjalnie przejmował, gdy nie ma finansowej poduszki bezpieczeństwa w budżecie. Kiedy pacjentowi nie bije serce  – trzeba jak najszybciej przywrócić jego akcję wykonując masaż – nawet jeśli po drodze połamiemy pacjentowi żebra.

 

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych za 3Q2019 z Eurostat  (dane z 31 stycznia 2020 r.) https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/teina230/default/table?lang=en oraz https://www.ceicdata.com/

Im mniejszej skali, im mniej odważne i mniej skoordynowane będą te działania, tym później nastąpi odbicie w gospodarce. Jednak bez względu na to, jak bardzo boicie się teraz koronawirusa i jak bardzo odległy wydaje się dzisiaj powrót do sytuacji, w której gospodarka działa normalnie – ten powrót nastąpi.

To jest sytuacja przejściowa. Dlatego nie podejmujcie teraz szalonych decyzji finansowych i nie panikujcie pod wpływem medialnych doniesień. Najlepiej – wyłączcie telewizor – bo tam jest cały czas podgrzewanie atmosfery i grillowanie tych samych tematów z pobudzającą emocje muzyką w tle.

Perspektywa inwestycyjna

Przejdźmy teraz do trzeciego elementu – czyli do konsekwencji koronawirusa dla naszych portfeli i inwestycji.

Tak dynamiczne spadki na giełdach, które właśnie obserwujemy – to sytuacja, której prawdopodobieństwo wystąpienia jest bardzo niskie i określa się ją mianem czarnego łabędzia, albo materializacją ryzyka „długiego ogona”. O co chodzi z tym ogonem? Posłużę się roboczymi ilustracjami z mojej książki o inwestowaniu, w której m.in. pomogę Wam zrozumieć takie rzeczy.

Na pewno wszyscy doskonale znacie tzw. rozkład normalny – na którym możemy pokazać np. średni wzrost w populacji. Po środku widzimy wartość średnią, a po lewej i prawej stronie rozkładu, mniej więcej po równo, są osoby statystycznie niższe i wyższe niż te średniego wzrostu. Im bardziej na prawo lub lewo, tym mniejsze prawdopodobieństwo spotkania takich osób.

Co ciekawe, najbardziej podstawowe wskaźniki ryzyka w inwestycjach – takie jak np. odchylenie standardowe – opierają się na założeniu, że stopy zwrotu z inwestycji mają właśnie rozkład normalny. Nudząc się kiedyś na zajęciach ze statystyki przerobiłem sobie ten rozkład w mało groźnego duszka (jego oczy to “sigmy” oznaczające odchylenie standardowe).

I gdyby stopy zwrotu faktyczne miały rozkład normalny, to inwestowanie zdecydowanie byłoby prostsze i nie byłoby się czego bać. Niestety – wiele klas aktywów ma niesymetryczne rozkłady stóp zwrotu i częściej przypominają one nie tyle niegroźne duszki – co takie oto potwory z długimi ogonami:

Te długie ogony oznaczają, że z małym prawdopodobieństwem, stopy zwrotu będą w pewnych okresach mocno ujemne. Czytałem wczoraj artykuł, że prawdopodobieństwo spadków tak szybkich,  jak w ubiegły czwartek, wynosiło około 0,1%. Czyli w 99,9% przypadków takie spadki się nie pojawiały.

Mamy więc teraz do czynienia z bardzo niezwykłą sytuacją, którą widać na wielu wskaźnikach. Na przykład na “indeksie strachu” – czyli VIX –  który ma obecnie rekordowe wartości, znacznie wyższe niż w czasie wielkiego kryzysu finansowego z 2008 roku:  

Dlaczego spadki są takie szybkie i dynamicznie? Nakłada się na to kilka spraw. Ci, którzy pół roku temu wpłacali jako inwestorzy długoterminowi, właśnie uświadamiają sobie, że wolą lokaty. Wielu inwestorów stosowało też dźwignię finansową lub grało na wzrosty spekulacyjnie – i muszą teraz szybko zamykać stratne pozycje. Przede wszystkim jednak mamy wielką niepewność co do rozwoju sytuacji, więc ludzie w popłochu uciekają z giełdy, a w zasadzie uciekają z każdej klasy aktywów innej niż gotówka. Teraz “cash is king” – bo gotówka jest im niezbędna do spłaty zobowiązań.

Nawet złoto – ku wielkiemu zdziwieniu niektórych inwestorów – traci teraz na wartości. Tymczasem jest to dość typowe zachowanie w tej fazie rynku. Poniżej przykład z poprzedniego kryzysu. Gdy zaskoczonym inwestorom potrzebna jest gotówka, pozyskują ją sprzedając jak leci wszystko, co mają w portfelu. A ponieważ złoto jest bardzo płynne – doświadcza ono właśnie takiej przejściowej presji. Jednym słowem – teraz mamy panikę, która jest bardziej zaraźliwa niż sam koronawirus.

Dość typowe zachowanie złota w tej fazie rynku. Przykład z poprzedniego kryzysu.

Nic zatem dziwnego, że wiele osób zastanawia się teraz nad ważnymi decyzjami finansowymi. 

Co robić z pieniędzmi w czasach koronawirusa?

Moja skrzynka mailowa pęka w szwach od pytań nadsyłanych przez Czytelników. Pytacie mnie, co robić i jak pokierować swoimi pieniędzmi. Przedstawię tutaj odpowiedź na najczęściej pojawiające się pytania, na inne odpowiadam na filmie.

Jeżeli będziecie jednak mieli więcej pytań – zadawajcie je proszę w komentarzu pod tym wpisem. Na pytania wymagające krótkiej odpowiedzi, odpowiem pod wpisem. Na te, które wymagają szerszego kontekstu – postaram się odpowiedzieć na kolejnym spotkaniu z cyklu #wtorekzfinansami. Przypominam, że najbliższy odbędzie się już 24 marca o 19:30. Tam jestem na żywo, więc prezentowane treści są najbardziej aktualne.

Pamiętajcie jednak o jednym bardzo ważnym zastrzeżeniu. Nie znam szczegółów Waszej sytuacji finansowej, nie mam też pojęcia, jakie macie doświadczenia z inwestowaniem i nie wiem, jaką macie skłonność do ryzyka. Jak znam życie, bardzo wiele osób, które miesiąc temu skłonność do ryzyka miały wysoką, dziś mają już niską 🙂

Dlatego będę odpowiadał z własnej perspektywy – czyli “co ja zrobiłbym w danej sytuacji.” To jednak w żadnym wypadku nie jest rekomendacja inwestycyjna, a jedynie moja w pełni subiektywna opinia.

Jak podejmować decyzje inwestycyjne w czasach kryzysu? Wyjaśniam na przykładzie moich ruchów w IKE PLUS

Zacznę od pytania, Adama. Jak wygląda mój „zmasakrowany” przez wirusa portfel IKE Plus? Ten mały, zielony ząbek na końcu wykresu, przedstawia spadek wartości portfela po ostatnich zawirowaniach:

Osoby śledzące cykl moich wpisów o IKE Plus doskonale wiedzą, że ten portfel ma zdefiniowane 3 stany – ostrożny, neutralny i ofensywny. Od kilkunastu miesięcy był w stanie ostrożnym, w którym akcje stanowiły tylko 20% składu. Dlatego dotychczasowe  spadki były dla mnie praktycznie nieodczuwalne.

3 stany portfela IKE Plus

Poniżej wykres jak to wyglądało konkretnie, z podaniem wyników każdego funduszu: 

W zeszłym roku portfel wypracował stopę zwrotu na poziomie +7,74%. Od początku roku, pomimo panicznej wyprzedaży, stracił na wartości 3,88%. Na pewno nie jest to nic, co spędzałoby mi sen z powiek.

IKE Plus to jedynie wycinek moich wszystkich inwestycji. Jak wiecie, ukończyłem pisanie mojej książki o inwestowaniu, w której pokazuję szczegółowo, jak dzięki odpowiedniej dywersyfikacji i konserwatywnemu podejściu do inwestowania udaje mi się uzyskiwać stopy zwrotu, które biją inflację i pozwalają mi spać spokojnie. Planowałem na #wtorekzfinansami opowiedzieć o książce, ale… Teraz ważniejsze są te tematy, które interesują Was.

Rzućmy raz jeszcze na wyniki portfela IKE Plus w innym ujęciu:

Jak widać od początku pracy z tym portfelem jestem na plusie (+16,54%), WIG na poziomie -29,26%, inflacja +8,53%, dogoniła depozyty (+8,85%). Wiem oczywiście, że poziom tego portfela jeszcze ulegnie zmianie. Moim zdaniem – zapewne po przejściowym odbiciu – czekają nas jeszcze spadki, na które jestem gotowy.

O ile jednak do tej pory byłem bardzo ostrożny w zakresie inwestowania w akcje, to zaczynam wychodzić powoli ze stanu ostrożnego mojego portfela w stronę bardziej ofensywną. Podzieliłem planowane wpłaty na 4, może 5 transz i na razie dokonałem konwersji z funduszu Obligacji nabywając za 5000 zł fundusz NN Akcji, za 3000 zł fundusz Spółek Dywidendowych Rynków Wschodzących i za 2000 zł Globalny Spółek Dywidendowych. Najwięcej poszło więc na zakup bardzo tanich akcji notowanych na GPW, w drugiej kolejności na zakup akcji Rynków Wschodzących i najmniej środków na stosunkowo ciągle drogie akcje Rynków Rozwiniętych. Takie zakupy planuję powtarzać w miarę postępujących spadków, uzupełniając stopniowo portfel coraz bardziej atrakcyjnymi akcjami.

Czy nie boję się kupować akcji w takich sytuacjach? Jasne, że trochę się boję, jak każdy. Jednak dzięki jasno zdefiniowanej strategii, podchodzę do sprawy na spokojnie.

Przed decyzjami takimi jak ta, o zakupie kolejnej transzy akcji i zwiększeniu ryzyka w portfelu, robię sobie zawsze małą “symulację” i analizuję trzy scenariusze. Jeden bazowy i dwa pesymistyczne. Optymistycznego nie liczę w ogóle. Najwyżej się przyjemnie zaskoczę 🙂

Moje trzy scenariusze zakładają, że spadki do osiągnięcia dołka mogą jeszcze wyglądać następująco:

Mój scenariusz bazowy opiera się na założeniu, że zasięg spadków od szczytu do dołka będzie taki, jak w czasie kryzysu finansowego z 2008 roku. Założyłem więc jeszcze około 40% spadki na rynkach zagranicznych i brak zarobku na obligacjach. Taki scenariusz dałby w dołku spadek na poziomie -9,99% od obecnych poziomów.

Po prawej mamy scenariusz najbardziej pesymistyczny – czyli zakres spadków jak w czasie Wielkiego Kryzysu z 1929 roku. Ten scenariusz zakłada jeszcze 80% spadek na rynkach rozwiniętych i -50% w Polsce. W tym scenariuszu portfel straciłby jeszcze około 19.07% (a nawet więcej, bo – jak już napisałem – w miarę pogłębiania się spadków planuję dokonywać kolejnych zakupów taniejących akcji). Pod tabelą możecie sprawdzić szacowane straty w ujęciu nominalnym.

Zauważyłem, że bardzo wiele osób nie podejmuje swoich decyzji w oparciu o jakiekolwiek wyliczenia,  a jedynie w oparciu o czyste emocje. Tymczasem, jeżeli założycie sobie konkretne scenariusze i zobaczycie, ile realnie możecie jeszcze stracić, podejmiecie bardziej świadome i spokojne decyzje.

Takie straty mogą niepokoić niektóre osoby. Pamiętajmy jednak o najważniejszej sprawie: rynki nigdy nie kończą na dołku. Przy założeniu, że konsekwentnie i skutecznie zwiększę udział akcji w portfelu, a odbicie będzie przebiegało w sposób podobny do roku 2009 i 2010 – już 2 lata po zaliczeniu dołka portfel mógłby wyglądać tak:

IKE Plus to tylko jeden z moich portfeli, w dodatku złożony z zaledwie dwóch podstawowych klas aktywów. Wszystkie moje inwestycje opisałem w książce. Pokazuję w niej jasno, że dobrze zdywersyfikowany portfel, w którym są m.in. nieruchomości, złoto, obligacje detaliczne i obligacje notowane na rynku, i którego ryzyko jest adekwatne do naszych możliwości, pozwala nie tylko zarobić więcej niż bankowe lokaty, lecz również spokojnie spać nawet w tak szalonych czasach, jak epidemia koronawirusa.

W skali wszystkich moich inwestycji w bardzo ograniczonym zakresie stosuję timing. W dodatku robię to w naprawdę wyjątkowych sytuacjach – np. Wtedy, gdy dana klasa aktywów jest według moich szacunków bardzo droga lub robi się bardzo tania.

90% moich inwestycji długoterminowych nie wymaga żadnego timingu, a jedynie okresowego rebalancingu… Ale o tym przeczytacie już w mojej książce.

Już drugi raz zabierałem się za opowiedzenie o jej zawartości na #wtorkuzfnansami i drugi raz dzieje się coś, co jest znacznie ważniejsze, niż opowieści o książce. Myślę, że przygotuję po prostu osobny wpis na blogu, w którym wszystko dokładnie opiszę, aby osoby zainteresowane nabyciem książki miały jasność, co i kiedy będzie się działo.

No dobrze – w filmie i podcaście znajdziecie jeszcze moje odpowiedzi m.in. na takie pytania:

  • Czy nasze pieniądze mogą zostać zablokowane przez Państwo i wykorzystane do pokrycia strat gospodarczych?
  • Czy mam sprzedać obligacje? Czy to jest czas na wypłacanie pieniędzy z IKE?
  • Czy mam się obawiać sytuacji na giełdzie? Czy warto wypłacać gotówkę?
  • Co z rynkiem mieszkaniowym?
  • Czy to dobry czas na kredyt na zakup wymarzonego domu?
  • Czy w obecnym czasie lepiej ulokować poduszkę bezpieczeństwa na Obligacjach Skarbu Państwa, lokatach bankowych, czy może na zwykłym rachunku oszczędnościowym?
  • Czy po obecnych spadkach warto obecnie kupować akcje, czy jeszcze poczekać?

Jak wiecie, temat cały czas jest „żywy” i sytuacja zmienia się dynamicznie. Dlatego przypominam, że jeżeli macie więcej pytań – zadawajcie je proszę w komentarzu pod tym wpisem. Na pytania wymagające krótkiej odpowiedzi, odpowiem pod wpisem. Na te, które wymagają szerszego kontekstu – postaram się odpowiedzieć na kolejnym spotkaniu z cyklu #wtorekzfinansami. Przypominam, że najbliższy odbędzie się już 24 marca o 19:30. Tam jestem na żywo, więc prezentowane treści są najbardziej aktualne.

A póki co życzę Wam zdrowia i spokoju. Wszystkiego dobrego!

W grafikach do tego postu użyto ikon autorstwa Freepik z serwisu Flaticon

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 16 919 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca.

Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który: Zdjęcie autora

w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Sprawdź szczegóły

Podziel się:

Komentarze107 komentarzy

  1. Panie Marcinie! Wraz z mężem postanowiliśmy spłacić dziś frankowy kredyt hipoteczny i tak też zrobiliśmy. Do dwóch tygodni mamy otrzymać stosowne pismo. Nie wiem czy dobrze czy zle. Chociaż nie… Bardzo dobrze. Ulga jak nie wiem co. Stan na dziś – żadnych kredytow. Poduszka bezpieczeństwa w wysokości 4 wypłat mojego męża. Była większa, ale dziś ja uszczupliismy o tę nadpłatę. Jakby to mistrz Yoda rzekl: Wyczuwam ciężkie czasy. Pozdrawiam serdecznie. Zdrowka

    • Finanse osobiste to nie tylko matematyka. Jeśli po spłacie kredytu czujesz ulgę – to ma ogromną wartość!

      Kursy walutowe są zmienne i nikt nie jest w stanie przewidzieć, co się z nimi stanie w długim terminie. Pozbyliście się w życiu dużej ilości niepewności. Teraz – bez względu na to, co będzie się działo z kursami – trzeba iść naprzód i krok po kroku bogacić się 🙂 Brak zmartwień o kredyt w CHF zwykle pozwala odważniej myśleć 🙂

    • Gratuluje Ewa !!! Zazdroszczę ale już tez witam się z gąską
      Zaplanowałem to w swoje 40 urodziny czyli za 4 miesiące / jako prezent dla siebie!!!

    • Cześć Marcin! Czy uważasz, że to zły moment na zakup mieszkania na kredyt w kontekście potencjalnego wpływu aktualnej sytuacji na ceny mieszkań?

  2. mam kredyt na mieszkanie w stanie deweloperskim,, place na razie same odsetki, obawiac sie? ze ceny spadnie? i wtedy np . bank moze wymagac dodatkoweo zabepzieczenia? (moj wklad wlasnie byl ponad 30% wartosci nieruchomosci) ze cos stanie sie z deweloperem?

    • To są dwie osobne sprawy:

      (1) O bank bym się nie martwił. Masz umowę, bank wycenił sobie nieruchomość, wkład wynosił 30% – takich kredytów banki się nie boją i nie robią “nerwowych” ruchów.

      (2) Deweloper – zwykle prowadzi inwestycje w osobnej spółce celowej, której finanse zależą od sprzedaży w danej inwestycji. Jeśli lokale w danej inwestycji się sprzedały, też nie ma powodów do zmartwień. Zawsze możesz skontaktować się z deweloperem i poprosić o więcej informacji.

    • Nikt Ci na to nie odpowie. Ale rada jaką mogę dać to:
      – weź kilka głębokich oddechów
      – poukładaj myśli
      – rozpisz sobie na kartce scenariusze i oszacuj prawdopodobieństwo.
      – zastanów się przed jakimi wyborami stoisz.

      i dopiero wtedy decyduj

  3. Witam,
    Chciałabym się dowiedzieć czy jest sens w tym momencie nadplacać kredyt ok 5-10% wartości kredytu? Czy lepiej tą gotówkę przeznaczyć na powiększenie poduszki bezpieczeństwa?

    • Dopóki gospodarka stoi i nie ma pewności, jaki los spotka Twojego pracodawcę, zaprzestałbym nadpłat kredytu i powiększałbym poduszkę bezpieczeństwa.

      • Rozumiem, że to nie jest dobry moment na nadpłacanie kredytu. Jednak czy gdybym miała poza przyzwoitą poduszką finansową dostęp do środków w dolarach to czy nie jest to dobry moment żeby nadpłacić kredy we frankach np. o 30% i odciążyć się z możliwego ryzyka (choć raty w przeliczeniu na złotówki i tak będą stosunkowo wysokie). Wystąpiłam równolegle o zawieszenie spłaty rat kredytowo odsetkowych na 3 miesiące.

  4. Będę wdzięczny za Twoją opinię co robić z kredytem w CHF? nadpłacać, bo frank rośnie i nie wiadomo gdzie się zatrzyma? czy spłacać zgodnie z harmonogramem?
    I jeszcze – co się dzieje ze złotem? Cena uncji spada, ale monety bulionowe rosną z każdym dniem. Czy tylko dlatego, że fizycznego złota u dealerów po prostu brak?

    • 1. Jeśli chodzi o punkt nr 1 – tak było zawsze (frank mógł rosnąć, i nie wiadomo, gdzie się zatrzyma). O sposobach na kredyt w CHF przeczytasz w artykule “7 sposobów na kredyt we frankach” (link: https://marciniwuc.com/7-sposobow-na-kredyt-we-frankach/). Od czasu artykułu były wyrok TSUE i można się sądzić o unieważnienie umowy.

      2. Spadek ceny złota w USD to efekt poszukiwania płynności przez inwestorów, którzy potrzebują teraz gotówki. Moim zdaniem – efekt przejściowy – po którym złoto zacznie drożeć. Wzrost ceny w PLN to efekt osłabienia się PLN do USD. Dodatkowo – przerwanie łańcuchów dostaw – dotyczy także rynku złota fizycznego, więc “spraedy” wzrosły”.

      • Czyli jeśli chciałabym teraz kupić sztabki to gdzie warto i można to zrobić? Prawie wszędzie te popularne gramatury są wyprzedane a cena za uncjową sztabkę to nawet 7 tys zł.

  5. Właściciele poduszek finansowych mogą spać spokojnie, bo właśnie od tego je mają. Kto nie posiada, właśnie dostał najlepszy dowód, że jednak warto ją mieć. Po rozmowach z kilkoma firmami wiem, że zwolnienia już są w toku. Zadbajcie o swoją płynność.

  6. Cześć Marcin,

    Olbrzymie podziękowania za podzielenie się swoimi opiniami na temat bieżącej sytuacji, a przede wszystkim podzielenie się informacjami na temat Twojego portfela.

    Jest to nieocenione w kontekście wielu “magików” giełdowych, opowiadających o takich czy innych ruchach, ale bez pokazywania swojego portfela…

    Co do samego portfela inwestycyjnego… moja obecna ekspozycja to ok 50-55% środki w gotówce lub funduszach obligacyjnych, z czego znakomitą większość planuje przekierować na zakup akcji (na razie zainwestowałem tylko małą część tych środków).

    Prawdę mówiąc, czekam na rozwój sytuacji – obawiam się, że dane makro mogą wpłynąć na większą panikę na naszym lokalnym rynku (wszystkie wspomniane w filmiku elementy: odczyt bezrobocia, PKB, szok popytowo-podażowy) – tak naprawdę dopiero zaczynamy dopiero wchodzić w kryzys i osobiście nie jestem przekonany, że obecny stan naszej rodzimej giełdy (mimo MEGA korzystnych wycen) już zdyskontował te straty.

    Zwłaszcza w kontekście wiadomości, o wstrzymywaniu pracy w kolejnych fabrykach, czy też obserwacji lokalnych biznesów – dziś sprawdziłem działalność małego biznesu w mojej miejscowości i ok 70% małych przedsiębiorstw w pobliżu jest zamkniętych: fryzjerzy, biura nieruchomości, butiki, salony sukni ślubnych itd. A jeszcze nie osiągnęliśmy piku w liczbie zachorowań…

    Zresztą w przyszłym tygodniu, będzie kilka elementów mogących wpłynąć na pogorszenie nastrojów:
    1) decyzja o wydłużeniu zamknięcia szkół i przedszkoli do Świąt wielkanocnych (w mojej ocenie wysokie prawdopodobieństwo zdarzenia)
    2) skrócenie godzin otwarcia dyskontów + restrykcje odnośnie ilości osób w nich przebywających
    3) informacje o kolejnych fabrykach w których wstrzymano prace (nie tylko z powodu wirusa, ale również z powodu braku podzespołów)

    • Podzielam pogląd, że akcje mogą jeszcze mocno spaść. Rzuć okiem na moją tabelkę ze scenariuszami, w której zakładam różne zakresy spadków od dzisiejszych poziomów.

      • Witam.

        Jestem tu nowy i chciałbym zacząć inwestować, do tej pory tylko oszczędzałem a zebrane pieniądze leżą lokatach . Ok 10 lat temu byłem w banku po kredyt na mieszkanie, po przeliczeniu ile gotówki muszę oddać im za pozyczke postanowilem poświęcić te 10 lat i oszczędzać żeby uniknąć kredytu. Teraz gdy juz jestem gotów na przygodę z budową domu trafia sie okazja na inwestycję części funduszy a za resztę kupno mieszkania. Bo sam piszesz ze taka okazja nie szybko sie trafi. Nastepne pytanie czy rozsadne będzie wydanie wszystkich oszczędności lacznie z poduszką na budowę? Po zakonczeniu budowy od nowa budować poduszkę i dopiero wtedy zacząć inwestować?

    • Napisałeś “stan naszej rodzimej giełdy” – czyli inwestujesz na GPW – a nie myślałeś o funduszach akcji zagranicznych?
      Po kryzysie 2008r WIG nieco odbił, ale potem opadł i dotychczas nie doszedł do poziomów z Października 2007r. Tym czasem giełda amerykańska odbiła podobnie, a potem kontynuowała wzrosty aż do teraz, z przerwami w 2016 i w Styczniu 2019.
      Jak “masz ochotę, ale się boisz”, to możesz zacząć właśnie od małych zakupów (2-5 tys zł) jednostek FIO akcji amerykańskich lub generalnie rynków rozwiniętych. Małe sumy – małe ryzyko, a wzrost po roku czy dwóch może Cię zachęcić do dokupienia kolejnej porcji.
      Może nie w tym momencie, ale myślę, że za miesiąc czy dwa wybiorę się na małe zakupy.
      Pozdrawiam.

      • Hej,

        Właśnie z powodu na wyceny na naszej GPW, widzę tutaj większe szanse na wzrosty niż w Stanach (P/E czy P/BV na naszych spółkach w porównaniu do Stanów jeszcze przed COVID-19 wyglądało bardzo atrakcyjnie… a wirus jeszczę tą sytuację polepszył).

        Osobiście mam jeszcze ekspozycje w dużej zagranicznej spółce technologicznej ze znacznym udziałem technologii dla e-commerce – po tym co się ostatnio na rynku dzieje (masowa sprzedaż internetowa vs zamykane oddziały detaliczne), liczę na dobre odczyty dla H1 i odbicie kursu w stosunkowo szybkim czasie.

        Co do samych wzrostów na NYSE czy ogólnie w Europie, to uważam, że w pewnej części były spowodowane programami QE, do których obecnie dołącza również Polska. W dodatku, nadal byliśmy w koszyku Emerging Markets (pomimo zmiany przez ftse russel), więc możliwe, ze wzrosty u nas wrócą razem z modą na EM..

        Niemniej dziękuję za komentarz – myślę, że zrewiduję alokację mojego portfela w najbliższym czasie 🙂

      • hej,

        dzięki za komentarze 🙂

        Mam ciągle małą ekspozycję na dużą zagraniczną spółkę technologiczną (w koszyku oferuje technologie e-commerce), co w przypadku ostatnich zawirowań ma duże znaczenie (sprzedaż internetowa vs detaliczna).
        Czekam na wyniki H1, żeby się przekonać czy miałem słuszność zatrzymując ją w portfelu pomimo spadków (nie zrealizowałem zysku – natomiast przy samych spadkach stop loss nie został osiągnięty ).

        Osobiście uważam, że zachodnie giełdy zostały pośrednio mocno podlane programem QE, zerowymi stopami % i buy backami, stąd tak piękne wzrosty w ostatniej dekadzie -> teraz tak naprawdę czekam na reakcję rynku na ostatnie decyzje NBP.

        A naszą giełdę uważam za wyjątkową tanią – z punktu widzenia wskaźników P/E czy P/BV (jeszcze przed coroną za taką ją uważałem, a ostatnie spadki wyłącznie zaostrzyły mój apetyt 🙂 )

        Pozdrawiam!

        • sorry za duplikat > moje połączenie internetowe wyrzuciło mi błędy przy dodawaniu komentarza i nie byłem pewien czy się zapisało 🙂

  7. Maaarcin, w każdym odcinku opowiadasz o swojej książce a książki jak nie było tak nie ma. Czuję się jakbyś nas tu grilował i grilował. Może już czas najwyższy skończyć ten piknik bo dłużej nie wytrzymam 🙂 Mam dziesiątki pytań ale czuję że ich odpowiedzi znajdę w tej książce także nie znęcaj się już tak tylko kończ to pisanie !! 🙂 Pozdrawiam!

    • Opublikuję w przyszłym tygodniu artykuł, w którym dokładnie wszystko opiszę. Co się zabieram za opowiedzenie o tym na #wtorkuzfinansami dzieje się coś, co ma większe znaczenie dla moich Czytelników niż książka 🙂

  8. Dzięki za wpis reagujący na obecną sytuację. Szkoda, że ostatecznie nie było mi dane zapoznać się z odpowiedziami na pytania, niestety nie przepadam za formą podkastów. Taki ze mnie niedzisiejszy człowiek, że preferuję teksty na blogu 😉 ale rozumiem, pewnie przygotowanie transkrypcji pochłania masę czasu.
    Ja dopiero niedawno zaczęłam przygodę z giełdą (etfy i pojedyncze akcje) więc spadki są ogromne… Jest to co prawda tylko niewielka część moich oszczędności, ale mimo wszystko dokłada mi stresu w tych trudnych czasach.

    • Gdy ceny w sklepach spadają to nikt się tym nie stresuje. Tak samo podchodź do spadku cen udziałów w solidnych spółkach giełdowych.

      • Tak? A właściciel hurtowni z dużymi zapasami kupionymi po starych cenach też się nie stresuje?
        Nie dorabiajmy ideologii do zmniejszenia stanu rachunku!

    • Ann – właśnie za niewielką kwotę odbierasz bezcenną lekcję, która pomoże Ci ocenić właściwie własną skłonność do ryzyka 🙂

      • Nie wiem do końca, czy inwestując małą kwotę można do końca ocenić swoją skłonność do ryzyka. Ja zacząłem inwestować w styczniu, wplacilem na IKE dwa roczne limity i aktualnie strata przekracza 40 proc. Jestem spokojny, ale tylko dlatego, że to było ok. 8 % wszystkich moich oszczędności…
        Uważam że lepsze jest IKE maklerskie niż funduszowe. Podzielam Twój scenariusz bazowy i dlatego od 2 dni gram na spadki WIG20, Eurostoxx50, DAX i SP500, z niewielką dźwignią (ok. 1,5). Twój scenariusz pesymistyczny to dla mnie scenariusz megaoptymistyczny! 😆

      • Tak właśnie na DeGiro + wcześniej na zwykłym rachunku maklerskim w ING, ale tam wybór wiadomo był niewielki. Dopiero od stycznia mam tam konto więc ciekawa jestem, jak to będzie z ewentualnym rozliczeniem podatku za rok.

  9. Cześć! Mam pytanie Marcinie – otóż spłacam rozdrobnione zobowiązania kredytowe, gdzie miesięczna rata wynosi łącznie około 760zł. Zastanawiam się nad zasadnością wzięcia “wakacji kredytowych” na 3 miesiące przy założeniu, że spłacam tylko raty odsetkowe. Pozostałe środki mam zamiar w całości przeznaczyć na spłatę mniejszych zobowiązań celem pozbycia się ich w całości i otrzymania zwrotów prowizji. Czy takie działanie ma sens? Moja sytuacja finansowa nie ulegnie w najbliższym czasie zmianie, pracuje w branży, które nawet w dzisiejszych czasach jest stabilna.

    • Kamil – wrzuć to do Excela i policz przepływy finansowe (z uwzględnieniem zwrotu prowizji oraz faktu, że po wakacjach kredytowych trzeba będzie spłacić większą zaległość). Tu nie ma innej drogi, jak 30 minut w towarzystwie Excela. Wtedy będziesz znać odpowiedź.

  10. Hej,

    czy nadal działa zasada “ryzykujemy tylko te pieniądze, które możemy faktycznie stracić?”. Kusi mnie nakupić akcji, bo wiem, że to są mega okazje ale – nie znam się i albo kupić mogę za małą kwotę albo sięgnąć do koperty z napisem “nie ruszać” 😛 . Co byś radził?

  11. Rozumiem, ze poniższe dwa pytania będą omówione we wtorek:

    Co z rynkiem mieszkaniowym?
    Czy to dobry czas na kredyt na zakup wymarzonego domu?

    Ale czy mógłbyś jednak (zanim spotkamy się we wtorek) krótko dać znać tu w komentarzu, czy odpowiedź brzmi – raczej nie/nie/zdecydowanie nie?

    My właśnie stoimy w obliczu podjęcia tej decyzji. Znaleźliśmy świetne mieszkanie w bardzo rozsądnej cenie jak na obecne warunki rynkowe, ale właśnie… pytanie na ile te warunki ulegną zmianie.

  12. Tak – tylko teraz jak zabezpieczyć tą poduszkę, którą masz aby była coś warta po zawirowaniach – zakładam, że większość trzyma PLNy na kontach.

  13. Cześć. Fajny materiał. Jak zwykle konkretnie i na temat. Ja mam pytanie z innej beczki 🙂 Jakiego programu używasz do nagrywania tych filmów na YT? Chodzi mi przede wszystkim o łączenie tego co prezentujesz na ekranie z nagraniem siebie.

  14. Cześć,
    Około 2 tygodnie temu zainwestowałem w waluty (EUR, USD i GBP). Aktualnie jestem sporo na plusie dzięki temu. Czy jeszcze czekać i trzymać te waluty czy lepiej już wymieniać na PLN? 😉

    • Równie dobrze mógłbym próbować odpowiedzieć na pytanie, czy za miesiąc będzie świecić słońce czy padać deszcz 🙂

      Odpowiedz sobie na takie pytania:
      (1) Dlaczego kupiłeś?
      (2) Jaki zysk sobie założyłeś?
      (3) Jaką dopuszczalną stratę założyłeś?
      (4) W jakich okolicznościach chcesz te waluty sprzedać i po co?

  15. Marcin, to jest super!!! Dzieki!

    1) Czy teraz kontynuuowac nadplacac kredyt hipoteczny, czy inwestowac?
    2) Mam stabilna prace – wiadomo wszystko moze sie wydarzyc, ale czuje sie pewnie przez conajmniej nastepnych 12 miesiecy. Czy w zwiazku z tym, inwestowac pieniadze z poduszki? (Poduszke 6 miesiecy kosztow zycia , moge odlozyc po 3 wyplatach)

    Pozdrowienia i wielkie dzieki za to co robisz.

    • Łukasz, wszystko zależy od Twojej sytuacji finansowej, ale trzeba wziąć pod uwagę, że sytuacja gospodarcza będzie szybko się pogarszać i za chwilę kluczowe będzie utrzymanie płynności finansowej. Dlatego:

      1) Kredytu bym czasowo nie nadpłacał
      2) Pieniądze stanowiące poduszkę nie są do inwestowania.

      W książce opisuję dokładnie 3 portfele (1) Poduchę (2) Portfel Długoterminowy (3) Portfel spekulacyjny.

      Jeśli masz nadwyżki ponad poduchę bezpieczeństwa – te środki można inwestować.

  16. Chciałem wszystkich ostrzec przed firmą NN Investment Partners TFI S.A.
    Po pozytywnych opiniach Pana Marcina założyłem kilka lat temu konta IKE dla siebie i Żony.
    I oczywiście nie mam żadnych uwag do Pana Marcina ani też prowadzenia konta przez w/w TFI.
    W tym roku dla swojego konta IKE dokonałem zlecenia transferu środków do innej instytucji finansowej.
    Ponad tydzień temu minął termin gdzie środki wraz z całą dokumentacją wg ustawy powinny się znaleźć w nowej inst. fin.
    4 dni temu 16.03.2020 w rozmowie tel. dowiedziałem się, że dokumentacja nawet nie została wysłana – “będzie wysłana jutro”.
    Taką samą inf uzyskałem 18.03.2020 “będzie wysłana jutro”.
    Dzisiaj 20.03.2020 już Pani nie potrafiła mi nic powiedzieć bo musi ustalić czy została wysłana i co się z nią dzieje.

    Niech moja historia będzie przestrogą dla innych.
    Przemyślcie czy z takim marnym podmiotem chcecie współpracować.
    Nie sztuka klienta pozyskać i go obsługiwać ale największą klasą firmy jest z kulturą się z nim rozstać jeżeli podjął taką decyzję – bo może wrócić – ja już nie.
    A taka postawa łamania prawa gdzie wiedzą, ze są bezkarni jest postawą godną pożałowania !

    I prawdopodobnie również zabiorę środki mojej Żony mimo, że takich planów wcześniej nie miałem.

    PS.
    Pracownicy nowej inst. fin. przy pierwszej rozmowie tel. (bo od tego zacząłem dociekać przyczyny braku środków fin na koncie) gdy usłyszeli skąd środki mają do nich trafić od razu mnie skierowali na infolinie NN gdyż to nie pierwszy taki przypadek jak powiedzieli.

    • Hej Michał,

      bardzo dziękuję za komentarz. Poproszę NN TFI, aby się ustosunkowali (choć w czasach koronawirusa wszędzie wszystko działa “w zwolnionym tempie”).

      W ubiegłym roku transferowaliśmy IKE mojej żony z IKE PLUS do IKE Obligacje (opisywałem to na blogu) i nie było absolutnie żadnych problemów.
      Dyspozycję transferu złożyłem przez internet i wszystko dobyło się przed terminem.

      Pamiętasz może, w którym dniu złożyłeś dyspozycję i w jakiej formie? (może uda się ustalić, co się wtedy działo).

    • Hej Michał,

      bardzo dziękuję za komentarz. Poproszę NN TFI, aby się ustosunkowali (choć w czasach koronawirusa wszędzie wszystko działa “w zwolnionym tempie”).

      W ubiegłym roku transferowaliśmy IKE mojej żony z IKE PLUS do IKE Obligacje (opisywałem to na blogu) i nie było absolutnie żadnych problemów.
      Dyspozycję transferu złożyłem przez internet i wszystko dobyło się przed terminem.

      Pamiętasz może, w którym dniu złożyłeś dyspozycję i w jakiej formie? (może uda się ustalić, co się wtedy działo).

      • Wszystko załatwiałem zgodnie z procedurą.
        27.02.2020 otrzymałem potwierdzenie transferu środków z NN (z tego co wiem środki fin. już są “u celu”)a “wszystko stoi” przez brak dokumentacji IKE-2, która winna się znaleźć w Bossa do 12.03.2020.
        Wiesz można wszystko zrzucić na Koronawirus ale jak Ci ktoś 2-3 razy powtarza to samo a tego nie robi to to nie świadczy właściwie o drugiej stronie – delikatnie to nazywając.

        • Bardzo nam przykro z powodu tej sytuacji. Chcielibyśmy ją rozwiązać i sprawdzić, co takiego wydarzyło się u agenta transferowego (podmiot obsługujący infolinię), że Pańskie zlecenie było tak długo przetwarzane. Czy mógłby Pan podać nam swoje imię i nazwisko pod adres mailowy [email protected]? Niestety nie możemy się zająć tą sprawą, jeżeli nie będziemy w stanie Pana zidentyfikować…

          • Mail poszedł.
            Dosłownie przed chwilą otrzymałem tel. że dokumenty zostały w dniu wczorajszym wysłane.
            Jak nie otrzymam nie uwierzę.
            Nie zmienia to całego wrażenia i niesmaku z traktowania klienta jego dezinformacji i lekceważenia z rzucaniem słuchawką przez Państwa pracownika w dniu 18.03.2020 włącznie (bo klient raczył zrezygnować z usług – paranoja)…

    • Jeszcze raz bardzo przepraszamy za obie sytuacje. Trudno tu zrzucać winę na koronawirusa – to pracownicy popełnili ewidentne błędy. Najpierw przy przetworzeniu Pańskiej dyspozycji, co doprowadziło do opóźnienia realizacji zlecenia. Następnie podczas rozmowy za pośrednictwem infolinii. O obu sytuacjach zostali powiadomieni przełożeni tych osób. Zapewniamy, że na co dzień stosujemy znacznie wyższe standardy obsługi Klientów.

      • Szanowny p. Janie dzisiaj otrzymałem odp. mailową na maila jakiego wysłałem zgodnie z Pana sugestią:
        ***************************************
        Szanowny Panie,

        w odpowiedzi na przesłaną wiadomość uprzejmie informuję, iż przesłane przez Pana informacje są niewystarczające do udzielenia odpowiedzi. Prosimy o sprecyzowanie pytania, abyśmy mogli się do niego odnieść i przesłać odpowiedź.

        Mój mail:
        “W nawiązaniu do Państwa wpisu w blogu Pana Marcina Iwuć poniżej moje dane.
        Nr uczestnika (tutaj podałem nr)”
        ***************************************

        Środki mam odblokowane od wczoraj a całą żenującą procedure wypłaty transferowej niech każdy oceni sam !
        Ja już nie będę poświęcał więcej czasu tej improwizacji ze strony NN TFI…

        PS.
        A aktywa jakie miałem nabyć (stad moje zniecierpliwienie) już odjechały (czas pokaże czy bezpowrotnie bo na dzisiaj to była mega promocja) i teraz tkwię z PLN.

    • Ja podzielę się moim doświadczeniem – nie tak dawno temu przenosiłam środki z NN Partners do IKE PKO Obligacje. NN Partners się pomylił i środki zamiast wysłać do PKO wysłał… do mnie – czyli zamiast transferu, dokonał wypłaty. Jednak nie chcę tu na nich wieszać psów za pomyłkę a pochwalić za to, jak sprawnie zajęli się tą sprawą. Właściwie już pierwszego dnia po zgłoszeniu dostałam instrukcję postępowania, kilka telefonów wyjaśniających i w ciągu 2-3 dni cała sprawa została zakończona.
      Nie oceniam sytuacji Michała bo jej nie znam, ale jestem skłonna wybaczyć pomyłkę jeśli jest tak sprawnie naprawiona jak to było w moim przypadku – no bo kto nie popełnia błędów? 😉

      • Tak masz rację w Twoim przypadku to pomyłką.

        W moim gdyby zostały dokumenty wysłane 17.03.2020 po moim pierwszym telefonie to też w aspekcie Koronowirusa mógłbym to potraktować jako pomyłkę/niedopatrzenie.
        Ale dokumenty wysłali fizycznie 19.03.2020 po moim 3 tel. i “burzy” na tym forum.
        Wcześniej 2krotnie wprowadzając mnie w błąd.
        Przepraszam ale nie toleruje dezinformacji i takiego cynicznego traktowania.

  17. Dobrze, że udało się zbudować poduszkę, a przy okazji wyszkolić w pracy zdalnej. Aktualnie bardzo się to przydaje 🙂

  18. Hej Marcin. Bardzo dziękuję Ci za ten artykuł! Dzięki Twoim radom pieniądze po sprzedaży mieszkania przeznaczyłem częściowo na zbudowanie potężnej poduszki bezpieczeństwa, nadpłatę kredytu, wpłaty na IKE i realizację marzeń. Niestety ze względu na obecną sytuację nie możemy podróżować i pieniądze na ten cel leżą sobie na marnej 3-miesięcznej lokacie 1.5 % bo nie mam na nie innego pomysłu – a chcę by były dla mnie dostępne szybko. Co do poduszki bezpieczeństwa: część jest na lokatach (słabych bo rocznych 2.4%) a część wrzuciłem w obligacje skarbowe, ROD 12 letnie pod korek i EDO 10 letnie no i kawałek leży na bezpiecznym IKE nn konserwatywne i nn obligacje. I moje pytanie do Ciebie, czy jest sens teraz za resztę oszczędności która leży wolno na koncie wrzucać w obligacje skarbowe EDO 10 letnie (ROD juz nie moge wykupić) czy poczekać do kwietnia na nowe emisje, czy te oferty obligacji skarbowych będą lepsze od tych co są teraz ? bo na chłopski rozum po zmniejszeniu stóp procentowych i wysokiej inflacji spodziewam się że nie zobaczymy już 2.7% w EDO 10 letnich. Co o tym myślisz? Dziękuję!

  19. Spłata kredytu w obecnej sytuacji jest najgłupszą rzeczą jaką możemy zrobić, bo zmniejszamy swoja płynność finansową (zakładam sytuację w której mamy na koncie pieniadze na spłatę całości ).
    Drukarki działaja na 100% mocy ale dodruk papieru w tej sytuacji nic nie pomoże, poniewaz to nie jest kryzys bankowości. Stoi przemysł, produkcja, handel więc dodruk papieru nic tu nie pomoże.
    Program rzadowy tarcza antywirusowa to kpina i policzek wymierzony przedsiębiorcom. prosze poczytać komentarze. Ludzie będa zawieszać działalnośc bo jest to jedyna sensowna decyzja w tym momencie….ZUS powinien być umorzony a nie odroczony…pewnie z odsetkami…to jest kpina i polski przedsiebiorca tego nie wytrzyma.Rząd tego nie rozumie….
    Złoto traci na wartości ale tylko na papierze….idz spróbuj kupic fizyka – nie da rady, w zeszłym tygodniu jeszcze gdzieniegdzie dało radę ale ceny były juz wyzsze…..Jak to skomentował ktoś tam: ludzie są tak głupi, że w momencie kiedy zloto osagnęłoby na papierze cene 0 złotych, czyli wartośc papieru, wyrzuciliby sztabkę do kosza…..Generalnie idą ciężkie czasy, inflacja czeka za rogiem, ja rozmieniłem częśc kasy na pln, większośc trzymam jednak w walutach i złocie fizycznym. Pytania typu czy inwestować na giełdzie obecnie lub kupowac nieruchomosci zbywam uśmiechem, kazdy kto choć troche myśli wie że trzeba czekać z kasa w ręku a nie wykonywac teraz żadnych ruchów….No i błogosławiony kto bez kredytu….

  20. jest cieżko. to dopiero w zasadzie 10 dni ale już jest bardzo trudno żyć. psychika siada bo boimy się o dalsze życie. pracujemy na DG – tracimy właśnie pieniądze bo klienci odeszli. masakra

    • W funduszach, w których obligacje korporacyjne są wyceniane rynkowo (gł. zagraniczne) – straty sięgają obecnie 4-8%.
      W takich jak przytoczony – straty pojawią się wraz z pierwszą spółką w portfelu, która przestanie obsługiwać zadłużenie, bo spadły jej przychody. W mojej ocenie kwestia czasu…

  21. Cześć Marcin

    Chciałem podziekowac za odcinek o koronawirusie vs inwestycje.
    Wlał on w moje serce wiele spokoju oraz przypomniał ze inwestowanie jest jak obserwowanie schnącej farby na ścianie 🙂

    Utwierdził tez ze jestem raczej ponad przeciętna w PL jeśli chodzi o długofalowe decyzje związane z zabezpieczeniem finansowym.

    Informuje ze pomimo straty 80% przychodów mojej żony mamy się dobrze bo:
    1) mamy poduszkę bezpieczeństwa na 11 miesięcy
    2) Mamy CHF na spłatę najbliższych 30 rat / co oznacza ze przez 2,5 roku nie muszę jej kupowac. Ponadto środki w PLN żeby jednym ruchem zamknąć resztę tego kredytu co miało nastąpić w Lipcu tego roku.

    Niestety w II połowie zeszłego roku uznałem ze w naszym portfelu mamy zbyt duża ilość złotówek w porównaniu do innych aktywów i w styczniu.2020 kupiliśmy nowe mieszkanie które właśnie się buduje zobowiązując się do zapłaty całej kwoty w transzach.
    Prawdopodobnie dzisiaj albo za miesiąc czy dwa … kupilibyśmy je taniej. To niestety.
    Ale jest jeszcze „na szczęście” – bo był pomysł żeby zlikwidować wszelkie bezpieczniki, wszystkie fundusze, obligacje i poduszki bezpieczeństwa i kupić drugie mieszkanie…. i na szczęście nie zdecydowaliśmy się ponieważ oznaczałoby to nie komfortowa sytuacje wypłukania się z kasy do niemalże zera przy zachowaniu stałych dochodów przez 2 lat – a to już gruchnęło.

    Tak wiec / melduje ze mamy się dobrze i wśród naszych znajomych lamentujacych co dalej jak żyć bez wypłaty czuje się ze naprawdę długofalowa przemyślana startegia ma sens i najgorsze są emocje i panika.

    Dziękuje za podcast i prace.

  22. Marcin, w tej drugiej tabelce ukazującej pozytywny scenariusz portfela po odbiciu od dna bessy, w poz. “przeciętna waga w portfelu” suma poszczególnych aktywów = 120%. Dlaczego ? Czy aby nie chciałeś tutaj pokazać wynik portfela, w którym zakładasz ekspozycje na akcje 60% ( 30%, 15%, 15% ), a na obligacje 40% (zamiast 60% – jak jest w tabelce ) ?
    Pozdrawiam 🙂

    • Dziękuję Lucky – faktycznie – nie zmniejszyłem ręcznie wagi obligacji. Po zmniejszeniu do 40% wartość portfela wyniosłaby oczywiście 116831 zł a stopa zwrotu +32,01% względem obecnych 88 500 zł.

  23. A ja mam pytanie o magiczny WIBOR 6M na który wpływ ma ostatnia zmiana stóp procentowych przez RPP.
    PKO bazuje na https://gpwbenchmark.pl/ i tutaj WIBOR 6M uległ już zmianie – jak szybko mam się spodziewać spadku oprocentowania swojego kredytu hipotecznego? Oczywiście jest to opisane w umowie kredytowej ale w tak zawiły sposób, że nie jestem w stanie tego zrozumieć.
    I pytanie odwrotne, gdyby wszystkie te zabiegi drukowania kasy NBP doprowadziły za 1-2 lata do znacznego wzrostu inflacji i RPP postanowiłaby podnieść stopy znacząco np. do 5-10% jak szybko wtedy uaktualni się oprocentowanie mojego kredytu? W którymś miejscu czytałem, że może to być z dnia na dzień ze względu na szczególne warunki.

    • Wszystko masz w umowie kredytowej. Po rodzaju WIBORU zgaduję że chodzi o ING, bo oni trzymają się 6M.

      Powinno być np. zdanie “Pierwsza zmiana wskaźnika referencyjnego nastąpi w szóstym miesiącu kalendarzowym od dnia obowiązywania zmiennej stopy procentowej” i dalej:
      “Każda następna zmiana wskaźnika referencyjnego następuje co 6 miesięcy od poprzedniej zmiany.”

      Sprawdź kiedy wypadała poprzednia aktualizacja.

  24. Adam i Monika

    Dziekuje za material- Czytalismy go z zona dwa razy. Na stale mieszkamy juz w Niemczech ale mimo to wiele z porad na blogu udaje nam sie przelozyc na nasze finanse.

    Czy uwaza Pan za rozsadne jest przeniesienie czesci srodkow inwestycyjne ok 20% na GPW., a jezeli tak to w jaki sposob. Jak znalesc narzedzia do inwestowania w Index WIG 20? Oczywiscie tak jak Pan radzi bedziemy wchodzic etapami.

    Dodam ze chodzi nam glownie o rozlozenie ryzyka, chociaz nie wiem czy moze sie zdazyc, ze indeksy zachodnie beda spadac.

    Byloby super miec juz Pana ksiazke i powiekszac wiedze.

    Zyczymy wszystkiego dobrego i serdecznie pozdrawiamy z ogarnietej aresztem domowym Norymbergii

  25. Adam i Monika

    Nie dokonczylem mysli: chodzi nam glownie o rozlozenie ryzyka, chociaz nie wiem czy moze sie zdazyc, ze indeksy zachodnie beda spadac szybciej niz polskie.

  26. marcin mam pytanie : mam 50 tys jako poduszke finansowa i lokowalem je w obligacje skarbowe (co msc dokupowalem serie obligacji 10 letnich indeksowanych inflacja , robie to od stycznia i mialem tak do grudnia, zatem na razie kupilem 3 razy; chcialem ,,usrednic ” inflacje na przyszlosc zeby nie bylo tak , ze np. inflacja za jakis czas w styczniu bd mala inflacja a juz w kwietniu duza), czy jezeli w kwietniu zmieniliby marze na 1% (od kwietnia z serii) to nie lepiej juz w marcu np. kupic za cale 50 tys i nie bawic sie w usrednianie w takim razie?

  27. Hej Marcin

    Mam pytanie, a dlaczego zrobiles konwersje z funduszu Obligacji do fundusz NN Akcji i innych funduszy akcyjnych? Czy obawiales sie zostawiac funduszy w NN Obligacje? Czy nie lepiej bylo zostawic fundusze Obligacyjne i dokupic Akcyjne? Dziekuje 🙂

    M.

  28. Marcinie, na początku dziękuję za kolejny świetny wpis!
    Jako początkujący inwestor mam do Ciebie prośbę o poradę – czy wg. Ciebie w aktualnej sytuacji mając portfel w NNTFI składający się w 90% w instrumentów dłużnych rozsądnym byłoby przeformowanie go stopniowo do konfiguracji gdzie Fundusze akcyjne będą tworzyć min. 30% jego składu?
    Generalnie, to biorąc pod uwagę zawirowania i kwestię że za chwilę zacznie szaleć inflacja i zje całość wypracowanych na obligacyjnych funduszach odsetek, to rozważam nawet mocniejsze ruchy w kierunku funduszy akcyjnych, natomiast jak już wspomniałem nie uważam się za zaawansowanego inwestora więc możliwość poznania Twego zdania byłaby niezmiernie cenna.

  29. Marcin, dziękuję za świetny artykuł, pozwala zachowywać spokój w obliczu panującej wszędzie paniki.

    Mam pytanie dotyczące obecnej sytuacji walutowej. Kursy EUR, USD, CHF rosną jak szalone, PLN słabnie.
    Prowadzę działalność eksportową. Należności otrzymuję w EUR, za towar także płacę głównie w EUR.

    Jestem zabezpieczony jeśli chodzi o płynność firmy w PLN ale mam spore nadwyżki EUR. Myślisz, że warto je teraz sprzedać po korzystnym kursie (to dla mnie czysty zysk, w kalkulacjach zamówień brałem pod uwagę EUR/PLN 4.25), czy lepiej dywersyfikować waluty i zostawić EUR?

    Z góry dziękuję!

  30. Warto przy okazji tematu koronowirusa poruszyć temat płatności gotówką za codzienne zakupy. Moi rodzice, którzy są starszymi osobami, a także wiele ich znajomych czują się zagrożeni i sfrustrowani z tego powodu, że sklepy i apteki nie chcą przyjmować gotówki – wymagają płatności bezgotówkowej – trudno jest przekonać starszą osobę do korzystania z transkacji bezgotówkowych. Czy to jest działanie zgodne z prawem? czy to nie jest jeszcze jeden element paniki? przecież tak samo jak każdy towar w sklepie przechodzi przez ręcę wielu osób, tak samo gotówka.

    • Jest teoria, że to wszystko ukartowane aby krok po kroku zmuszać i przyzwyczajać ludzi do pieniądza cyfrowego i odchodzenia od gotówki (tą trudno kontrolować w 100%).

      • Są też badania pokazujące, że wirus na banknocie żyje kilka godzin. Wirus + odrobina śluzu z nosa na banknocie żyje 2 tygodnie

  31. Cześć, mam odłożonych trochę pieniędzy PLN i tego co rozumiem to dobry moment o pomyśleniu o inwestycji. Nie robiłam tego jeszcze więc mam małe pojęcie o tym jak poprawnie to zrobić. W co Marcinie twoim zdaniem powinnam inwestować. Jaki powinien być rozkład portfela na ten moment. Czy mógłbyś mi coś podpowiedzieć?

  32. Marcinie, dziękuję!
    Za spokój i rozsądek w obecnej sytuacji. I za to, że kiedyś zaczęłam realizować Twoje rady: pozbylam sie długów, zbudowałam poduszkę bezpieczeństwa na 6 m-cy. Mam kredyt w chfach i w nich zbudowałam swój bufor, więc póki co śpię spokojnie i mam kurs franka w nosie. Dziękuję!

  33. Panie Marcinie, jakiego programu używa Pan do śledzenia stopy zwrotu swoich inwestycji i generowania wykresów, które widać też w tym wpisie?

  34. Cześć! ☺️
    Prosiłabym o poradę.

    Mam 26 lat, stabilna prace – 5 tys netto miesięcznie. Poduszka 10 tys.
    Zastanawiam się nad sprzedażą ziemi (za ok 90 tys) i włożeniem tych pieniędzy we wkład własny na pierwsze mieszkanie za ok 250 tys.

    Czy warto sprzedawać ziemie i brac kredyt w obliczach kryzysu?
    Czy trzymać ziemie i wciąż wynajmować mieszkanie?
    Dziękuje 🌸

  35. Hej Marcin

    Mam pytanie. W 2019 roku zalozylem ike obligacje pod koniec roku bedzie tam blisko 30000zl. Czy warto rozwazyc opcje przeniesienia ike na ike akcyjne np do mbanku? Po ogromnych przecenach na rynkach akcji w perspektywie kilku letniej jest duza wieksza szansa na lepsze stopy zwrotu z akcji niz z obligacji. Co o tym myslisz?

  36. Marcinie,

    czy uważasz, że decyzja o zakupie mieszkania na wynajem, pod inwestycję, finansowanego kredytem, jest w obecnej sytuacji równie rozsądna jak jeszcze miesiąc temu, czy warto przeczekać 2-3 miesiące i zobaczyć, co czeka za rogiem? Excel się spina. Cena może nie super okazyjna, ale rozsądna. Wszystko się zgadza. A jednak obawa…

    Nie liczę na wielkie przeceny mieszkań. Zakładam, że jeśli będą, to pewnie dla zakupów gotówkowych, gdy sprzedający przyparci do muru. Obawiam się jednak ogólnego zachwiania rynku. Także rynku najmu. Może opóźnień w dostawach, remontach. Sporo ludzi może stracić pracę. Nagle straciłem pewność, że to dobry ruch tu i teraz. Co myślisz? Nie zaszkodzi poczekać? Czy głupio odpuszczać okazje?

  37. Cześć,
    W senariuszu bazowym zakładasz jeszcze 40% spadków na świecie i jeszcze 3-4 transze stopniowo przerzucane w stronę akcji. Jestem ciekaw jak sobie zaplanowałeś te zakupy:

    1) Na podstawie jakich kryteriów decydujesz, że czas odpalić kolejną traszę? Np przy spadkach benchmarku do 90%, 80% itd, na jakiś rynkowo znaczących poziomach benchmarku?

    2) Co przyjmujesz za benchmark dla “świata”? S&P500, MSCI ACWI, posiadane fundusze NN (mimo iż w cenie mają też różnice walutowe)?

    3) Jaki przyjmujesz horyzont czasowy dla kupowania spadków? Wiem, że nie zamierzasz zgadywać kiedy i na jakim poziomie będzie dno. Chodzi mi o to, po jak długim czasie coś co wydaje się tymczasową korektą w górę będziesz gotów przeklasyfikować jako powrót hossy? Szczególnie jeśli wcześniej rynek nie spadnie tak nisko byś mógł przejść w niego z kolejnymi transzami? kwartał, pół roku, rok, 3 lata?

    Disclaimer: nie zamierzam stać się bogatym dzięki giełdzie, nie oczekuję porad inwestycyjnych. Jestem tylko ciekaw jakie robisz założenia 🙂

  38. Jak czytam komentarze niektórych ludzi tutaj, to nie dziwie sie że tak stoimy słabo jako nacja jeśli chodzi o finanse….
    Marcin, jesteś autorytetem dla tych ludzi, więc może napisz prosto, najprościej jak się da żeby zrozumieli : ciężkie czasy idą, nie wykonywać żadnych ruchów bo nie wiadomo w ktorą stronę to wszystko pójdzie….Żadnego zaciagania, spłacania kredytów, inwestowania w giełde czy obligacje, nic. Siedzieć w domu i czekać na rozwój wypadków.Najlepiej z jakąs częścią gotówki w skarpecie, ponieważ:
    “ – każdy musi być przygotowany na straty, wszyscy stracą, solidarnie
    – musimy się podzielić kryzysem sprawiedliwie
    – to nie jest czas na skorzystanie z okazji na zarobek“
    Takie zdania coraz częściej słychać w wypowiedziach polityków i w mediach. To co ja mam o tym sądzić?

  39. Hej Marcinie,
    Przede wszystkim dzięki za świetny wpis 🙂

    Czy w ramach ekspozycji na polskie akcje w portfelu IKE nie zastanawiałeś się nad zmianą “NN Akcji” w na “NN Indeks Odpowiedzialnego Inwestowania” (od niedawna dostępny)?
    Koszt 0,90% w porówaniu do 2,70% i do tego jest pasywnie zarządzany, odzwierciedlając indeks WIG-ESG.
    A jeżeli się zastanawiałeś – to czy możesz podzielić się swoimi przemyśleniami dlaczego zostałeś mimo to przy NN Akcji?
    Pozdrawiam!

  40. Ja podobnie jak inni, złożyłam w banku wniosek o kredyt na zakup mieszkania, czekam na odpowiedź i w przypadku odpowiedzi pozytywnej – kupować? Podobno ceny mają spać, z drugiej strony kupuje w Poznaniu za 6500 zł za metr kwadratowy, to tutaj akurat korzystna cena. Trochę nie wierzę w to, że ceny spadną do 4-5 tysięcy za metr…
    Moja sytuacja zarobkowa raczej stabilna, mojego korpo raczej nic nie ruszy, nie szykują się też zwolnienia.
    Mieszkanie z, rynku pierwotnego, mają oddać za pół roku, ciekawe czy koronawirus nie zatrzyma budowy. Z tego co wiem deweloper finansuje 40% budowy ze środków własnych, a 60% ze sprzedaży mieszkań w inwestycji, większość się sprzedała.
    Mam 20% wkładu własnego, jeśli go wpłacę to wyczyszczę konto prawie do zera

      • Prosta sprawa Excel, 3 warianty, przy założeniu pesymistycznym jaką masz poduszkę finansową i jak długo będziesz ewentualnie szukać pracy. W korpo decyzję podejmowane są w centrali. Może się okazać że będą zwolnienia np we Włoszech i solidarnie we wszystkich oddziałach będą zwalniać by nie było protestów.

    • ‘Mam 20% wkładu własnego, jeśli go wpłacę to wyczyszczę konto prawie do zera’

      to jedno zdanie mówi wszystko

  41. Witam,

    Dzięki Twojemu blogowi dojrzałam do zrobienia porządków z moimi oszczędnościam i postanowiłam założyć konto Ike. I mam pytanie odnośnie tego tematu. Czy zakładając konto Ike w moim banku nie będę już mogła otworzyć konta Ike Obligacje? Chciałam część środków przeznaczyć na wykup 10-letnich obligacji skarbowych, a część w akcje. Ale z tego co wyczytałam muszę wybrać tylko jeden z tych produktów, ponieważ można mieć tylko jedno konto Ike.

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Anna

  42. To właśnie teraz jest ten moment, w którym Ci, co przez ostatnie lata budowali, poduszki finansowe widzą, że miało to sens. Choć może powiem inaczej – na pewno ten sens widzieli, skoro je budowali. To może być bardzo ważna lekcja dla wszystkich tych osób, które do tej pory podchodziły dość swobodnie do kwestii swoich finansów. Miejmy nadzieje, że wyciągną wnioski i na przyszłość lepiej uda im się zabezpieczyć na takie nieprzewidziane zdarzenia.

  43. Jeżeli ktoś ( w tym ja ) dopiero co zainwestował w IKE Obligacje w Banku PKO – a więc nadal na oprocentowaniu 2,7% – to czy warto się wycofać i przejść na fundusze akcji?

  44. Witam, w dobie kryzysu i wzrostowej inflacji z mężem zastanawiamy się nad ochroną naszych oszczędności…Obecnie kwotę 140000,00 zł mamy na lokacie bankowej na 2,7 % , a przy wysokiej inflacji tylko częściowo chronimy je przed stratą. Do tej pory wybierałam zawsze bezpieczne opcje, ponieważ w kwestii finansów jestem całkowicie początkującą osobą. W okresie 1-3 lat planujemy kupno/budowa domu. Na dzień dzisiejszy max. 10 % portfela chciałabym osadzić ewentualnie w długoterminowej inwestycji. Myśleliśmy o inwestycji w złoto lub waluty… Co by Pan doradził w tej kwestii..Akceptowalne ryzyko niskie/średnie. Fajnie by było wypracować jakiś zadowalający zysk, a przynajmniej wyższy niż na marnej lokacie…Z góry dziękuję za interwencję w mojej sprawie 🙂

  45. Dziękuję Marcinie za bardzo merytoryczny wpis i przede wszystkim dający dużą dozę spokoju 🙂 od razu mi lepiej po takim artykule 🙂
    Pozdrawiam!

  46. Czy w związku z obecną sytuacją jest możliwe obniżenie marży obligacji EDO, które zostaną wyemitowane w kwietniu?

    Przez długi czas marża obligacji 10-letnich była na poziomie 1,5%. Wartość ta jest zapisana w liście emisyjnym danej obligacji. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć informacji na jakiej podstawie jest ustalana ta marża. Czy wiesz, jakie czynniki są brane pod uwagę przy wyznaczaniu tej marży przez Ministra Finansów?

  47. Witam wszystkich!

    Od dłuższego czasu, śledzę ten blog, podcast, i kanał YT z intencją zbudowania wiedzy pozwalającej na wejście na rynek ze swoimi oszczędnościami. W tej chiwli jestem w 70% w gotówce 30% w kasynie BTC. Wiem że jest to właściwy moment. Na razie otwarłem konto IKE w Mbanku które zasile maksymalnym rocznym limitem. Jednak nie czuje się gotowy i wyedukowany na to aby sporządzić swoje portfolio samemu i w ten sposób wejść na rynek. Czekałem z niecierpliwością na Twoją ksiązke, ale na tą trzeba jeszcze troche poczekać a wiem że pociąg stoji teraz na stacji. W związku z czym czy masz Marcinie (lub Wy czytelnicy) jakąś rade na rozsądny sposób wejścia teraz na rynek? Czy powinienem skorzystać z usług jakiegoś doradztwa 121 (jeżeli tak to w jaki soposób znależć własciwą osobę?), czy może na chwile obecną zacząć wskakiwać w po prostu w indeksy (WIG20, FTSE 100, etc) a w miare nabywania wiedzy i roientacji na rynku przechodzić na inne instrumenty?

    Pozdrawiam,

    • Małgorzata

      Odradzam zdecydowanie z usług doradców finansowych! Pamiętaj, ze to nie Ty im płacisz prowizję. Ich zarobek nie zależy od Twojego zysku, ale od marzy za sprzedaż instrumentów finansowych, a ta niekoniecznie pokrywa się z Twoim interesem. Miałam do czynienia z kilkoma doradcami i nie mam dobrych doświadczeń.

  48. Cześć. Co proponuje w odniesieniu do obligacji skarbowych? Czy nabywać w tym czasie 10-letnie obligacje Skarbu Państwa? Ciekaw jestem Twojej opinii. PS. Nie pytam o ustawowe zabezpieczenia, bo to każdy łatwo znajdzie sam;-).

  49. Ulokowałem cześć pieniędzy w obcej walucie: dolar, euro, jeny. Wykupiłem obligacje skarbowe indeksowane inflacja (zawsze coś). Kruszce spadły czy warto w nie teraz inwestować?

  50. Marcinie, czytelnicy. Czy ktoś trafił na komentarz RPP o czasie trwania obniżki stopy referencyjnej (i pośrednio WIBORów)?

    Jestem na etapie porównywania dwóch ofert kredytowych i muszę coś założyć.

  51. Czy opłaca się wziąć oferowane przez niektóre banki wakacje kredytowe na całość raty (kapitał i odsetki) na 3 mce w wariancie wydłużenia okresu kredytowania, a po 3 miesiącach nadpłacić kredyt środkami które normalnie poszłyby na spłatę (czyli równe 3x rata miesięczna) i skrócić okres kredytowania? Czy sumarycznie zapłacimy za kredyt mniej?

Odpowiedz

MENU