Dom zbudowany bez fundamentów zamieni się w stertę gruzu przy byle podmuchu wiatru. Tak samo będzie z Twoimi finansami, jeśli nie masz funduszu bezpieczeństwa. Cele finansowe możemy mieć różne, ale ten jeden jest wspólny dla wszystkich. Tak jak dom musi posiadać solidny fundament, tak KAŻDE gospodarstwo domowe musi posiadać solidny fundusz bezpieczeństwa.

Z dzisiejszego artykułu dowiesz się:

  1. Co to jest fundusz bezpieczeństwa?
  2. Po co tworzyć fundusz bezpieczeństwa?
  3. Ile pieniędzy trzymać w funduszu bezpieczeństwa?
  4. Jak korzystać z funduszu bezpieczeństwa?
  5. Jak lokować pieniądze stanowiące fundusz bezpieczeństwa?

Ale zanim zanurzymy się w naszym temacie, mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia 🙂

Zostań „nieprzeciętnym Kowalskim”

Dzięki czytelnikom mojego bloga dziś już nie martwią mnie statystyki mówiące o tym, że ponad połowa Polaków ma długi, a przeciętny Kowalski ciągle ma minimalne oszczędności. Przecież nikt nie uczył nas w szkole, jak dbać o finanse osobiste.

Skąd czerpie wiedzę przeciętny Kowalski?

  1. Od rodziny, która ledwie wiąże koniec z końcem.
  2. Od zadłużonych po uszy przyjaciół i szwagra bankruta.
  3. Z reklam – wmawiających mu, że z szybką pożyczką stać go na wszystko.
  4. Z seriali – których bohaterowie pięknie mieszkają, pięknie się ubierają, nigdy nie wychodzą z kawiarni, itp.

Choć żyjemy w oparach finansowego absurdu, nastawionego na wyciśnięcie z nas każdej złotówki, to w gronie czytelników mojego bloga coraz więcej osób radzi sobie świetnie. Tym artykułem pragnę zachęcić Cię z całych sił, abyś wypiął się na smętne statystyki dotyczące marnego oszczędzania, wziął sprawy w swoje ręce i został „nieprzeciętnym Kowalskim”.

Nieważne, co robi większość. Większość przecież jest biedna i żyje z dnia na dzień, zadowalając się statusem współczesnego niewolnika! Nie przejmuj się statystykami i dołącz do grona przytomnych realistów. Zbudowany fundusz bezpieczeństwa będzie najlepszym potwierdzeniem, że udało Ci się tego dokonać.

Co to jest fundusz bezpieczeństwa?

To najważniejszy cel finansowy, jaki powinien osiągnąć absolutnie każdy Polak. To odłożona i odpowiednio ulokowana kwota pieniędzy, która stanowi bufor pomiędzy nami, a wyzwaniami dnia codziennego. To mur obronny, który zapewnia finansowe bezpieczeństwo Twojej rodzinie i trzyma Cię z dala od długów. To finansowa poduszka bezpieczeństwa, która bardzo pomaga w każdej życiowej sytuacji.

Po co tworzyć fundusz bezpieczeństwa?

Niespodziewany wydatek, utrata pracy, awaria silnika w samochodzie, dłuższa choroba wymagająca zakupu leków bez refundacji, zalane mieszkanie, bo części strat nie pokryła polisa, zepsuta lodówka w środku lata – to tylko niektóre sytuacje, których nie przewidzimy, a które wymagają od nas sięgnięcia głęboko do kieszeni.

Oczywiście takie sytuacje nie zdarzają się codziennie. Skoro jednak trzymasz w domu parasol, choć pada tylko czasami, tak samo musisz posiadać fundusz bezpieczeństwa, choć wykorzystasz go sporadycznie. Ale fundusz bezpieczeństwa to nie tylko ochrona przed awariami. To znacznie więcej korzyści, które docenisz w pełni dopiero, gdy taki fundusz zbudujesz. Wymienię tylko wybrane:

  • Przestaje dokuczać Ci pech. Ludzie posiadający oszczędności są spokojniejsi i wydają się mieć więcej szczęścia. I czasami faktycznie może się wydawać, że pech omija ich szerokim łukiem. Oni jednak też łapią gumy, rysują lakier w swoich samochodach i psują im się lodówki. Różnica jest taka, że po kilku chwilach wkurzenia płacą za naprawę z funduszu bezpieczeństwa i mają temat z głowy.

Co w takiej sytuacji robią ludzie bez funduszu bezpieczeństwa? Biegną do banku lub firmy pożyczkowej, zasilają grono współczesnych niewolników, a potem harują w pocie czoła na spłatę rat. Bzdurna awaria skrzyni biegów od razu przeradza się w kryzys finansowy.

  • Czujesz się bezpieczniej i podejmujesz odważniejsze decyzje. Nie potrafię opisać, jak wspaniałe jest poczucie luzu i bezpieczeństwa związanego z tym, że „w razie czego” mam odłożone pieniądze. Grupowe zwolnienia w pracy? Trudno, poszukam pracy gdzie indziej. Szef ciągle Cię wkurza? Cóż, pora zmienić szefa na lepszy model. W pracy się nudzisz i nie rozwijasz? Masz oszczędności, więc możesz poszukać ciekawszej. A wszystko na spokojnie, bez pośpiechu i bez stresu – dzięki czemu Twoje decyzje mogą być odważniejsze i lepsze.
  • Wiesz, że potrafisz się bogacić. Skoro odłożyłeś fundusz bezpieczeństwa, masz niezbity dowód, że potrafisz świadomie i mądrze zarządzać własnymi pieniędzmi. A skoro tak – to będziesz potrafił zrealizować kolejne cele finansowe.
  • Jesteś lepszym inwestorem. Posiadając odłożony fundusz bezpieczeństwa, możesz ze spokojną głową zająć się inwestycjami. Zawirowania na rynkach finansowych możesz obserwować ze spokojem i nie podejmować emocjonalnych decyzji, bo fundusz bezpieczeństwa daje Ci dodatkowy komfort. Co więcej – odłożenie środków stanowiących fundusz bezpieczeństwa zajmuje przynajmniej kilkanaście miesięcy. To da Ci czas, na zdobycie wiedzy o inwestowaniu i lepsze przygotowanie.

Ile pieniędzy trzymać w funduszu bezpieczeństwa?

Fundusz bezpieczeństwa musi spełniać przynajmniej dwie podstawowe funkcje:

1. Realnie chronić nas przed finansowymi „wpadkami”.
2.
Dawać realne poczucie bezpieczeństwa.

Pierwszy punkt sprawia, że rozsądna, uniwersalna wielkość funduszu bezpieczeństwa to wartość przynajmniej naszych 6-miesięcznych wydatków – czyli kwota, która pomoże nam przeżyć pół roku w razie utraty dochodów. Posiadając tej wielkości fundusz bezpieczeństwa i np. tracąc pracę, mamy wystarczającą ilość czasu, by wszystko poukładać i znaleźć lepsze i dobrze płatne zajęcie. A że nieszczęścia chodzą parami, to nawet awaria samochodu na bezrobociu nie zrujnuje naszych finansów. Dlatego 6-miesięcy to moim zdaniem dość uniwersalny poziom.

Zajmując się jednak od lat finansami osobistymi współpracowałem już z mnóstwem osób i wiem, że drugi punkt – czyli realne poczucie bezpieczeństwa – może się bardzo różnić. Singlom wynajmującym mały pokój poczucie bezpieczeństwa zapewni już bufor na 3 miesiące. Rodzina z trójką dzieci, spłacająca kredyt hipoteczny, może się poczuć bezpiecznie mając na koncie środki przynajmniej na 6 miesięcy. Inni – dla świętego spokoju – wolą mieć jeszcze większe fundusze. Do tej ostatniej grupy należy np. moja rodzina.

Cele finansowe powinny jednak być precyzyjne, byś dobrze wiedział, czy do nich się zbliżasz. Dlatego proponuję ustawić swój „finansowy celownik” na 6 miesięcy i dopiero potem decydować, czy jakoś tę kwotę zmodyfikować.

Jak ulokować pieniądze stanowiące fundusz bezpieczeństwa?

Środki stanowiące fundusz bezpieczeństwa to dla wielu osób ogromna kwota. Jeśli ktoś nie miał dotąd oszczędności, a teraz widzi na swoim koncie kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych, w naturalny sposób zadaje sobie pytanie: Co z tak dużymi pieniędzmi zrobić?

Dlatego chciałbym to bardzo wyraźnie podkreślić: fundusz bezpieczeństwa to nie jest inwestycja! To są pieniądze, które mają być pod ręką w razie nieprzewidzianych zdarzeń. Dlatego środki stanowiące fundusz bezpieczeństwa muszą być ulokowane bardzo bezpiecznie.

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

Dlaczego nie inwestować tych pieniędzy i nie szukać wysokiej stopy zwrotu?

  1. Bo muszą być dla Ciebie dostępne w razie potrzeby. Jeśli wpłacisz je np. do funduszu obligacji korporacyjnych, który na kilka miesięcy zawiesi umarzanie jednostek uczestnictwa (takie sytuacje miały już miejsce) – co wtedy zrobisz?
  2. Bo ich wartość nie może spadać. Skoro masz z tych pieniędzy w razie potrzeby skorzystać, nie może ich być mniej, niż zakładałeś.
  3. Bo mają Ci dawać poczucie bezpieczeństwa – a nie emocje i niespokojne noce w czasie rynkowych zawirowań.

Możesz spokojnie zainwestować pieniądze, które są nadwyżką ponad Twój fundusz bezpieczeństwa. Ale środki stanowiące sam fundusz traktuj bardziej jak ubezpieczenie, niż inwestycję. Wystarczy, by zachowywały realną wartość.

Podam Ci bardzo konkretny przykład, jak lokujemy fundusz bezpieczeństwa naszej rodziny. Wspólnie z żoną stwierdziliśmy, że w razie utraty dochodu chcemy mieć aż 10 000 zł do dyspozycji na każdy miesiąc i w dodatku przez cały rok. Dlatego powiększaliśmy stopniowo nasz fundusz bezpieczeństwa do kwoty 120 000 zł.

Jak te pieniądze ulokowałem?

  1. 20 000 zł trzymam na zwykłym koncie oszczędnościowym.
  2. 100 000 zł ulokowałem w 10-letnich detalicznych obligacjach Skarbu Państwa, o których już wielokrotnie pisałem na blogu.

Czy to marnowanie potencjału pieniędzy? Zdecydowanie nie. Świadomość dużego funduszu bezpieczeństwa pozwoliła nam podjąć wiele odważnych decyzji, dzięki którym zarobiliśmy wielokrotnie więcej, niż dałoby zainwestowanie tej kwoty. A poza tym – oprocentowanie 10-letnich obligacji Skarbu Państwa przynosi całkiem sensowną stopę zwrotu.

Oto jak dziś wygląda najstarsza z zakupionych przeze mnie emisji – z roku 2009, gdy dopiero zaczynałem budować nasz fundusz bezpieczeństwa i wpłaciłem pierwszy 1000 zł:

Po 9 latach i 1 miesiącu zainwestowany 1000 zł ma wartość 1533,80 zł – czyli stopa zwrotu wyniosła 53,38%. Trudno mi wskazać inwestycję o tak niskim ryzyku, która przyniosłaby porównywalne wyniki.

Ta konkretna emisja była oprocentowana wg wzoru: inflacja + 2,75%. W dzisiejszych emisjach marża ponad inflację wynosi 1,5%, ale i tak cały czas nabywam te obligacje (do bezpiecznej części swojego portfela inwestycyjnego). Moim zdaniem to atrakcyjna i bardzo niedoceniana forma lokowania kapitału.

Podsumowując: podziel swój fundusz między konto oszczędnościowe i detaliczne obligacje Skarbu Państwa, a nie będziesz się martwić, że „pieniądze się marnują”.

Jak korzystać z funduszu bezpieczeństwa?

Najlepiej wcale z niego nie korzystaj! Naprawdę. Życzę Ci z całego serca, aby rola Twojego funduszu bezpieczeństwa polegała tylko na tym, by sobie gdzieś tam „leżał”, dawał Ci poczucie komfortu i abyś nigdy nie musiał po te pieniądze sięgać. To byłaby najlepsza i najbardziej korzystna dla Ciebie sytuacja.

Ale – być może za rok, a może za 20 lat, zapewne zdarzy się trudna sytuacja. Dlatego zbuduj fundusz bezpieczeństwa, ulokuj środki w mądry sposób i… Zapomnij o nich! Rób wszystko, by po nie nie sięgać, chyba, że naprawdę musisz!

Ten fundusz ma Cię chronić przed nieprzewidzianymi sytuacjami, a nie przed Twoim brakiem planowania. Co to oznacza?

  • Komunia syna? Zaplanuj i odłóż.
  • Ślub córki? Zaplanuj i odłóż.
  • Wakacje w tropikach? Zaplanuj i odłóż.

Żadna z powyższych sytuacji nie jest nieprzewidziana i nie powinna być pokrywana z funduszu bezpieczeństwa.

A co zrobić, gdy jednak wydarzy się sytuacja wymagająca sięgnięcia po fundusz? To nic. Nie przejmuj się – w końcu po to ten fundusz tworzyłeś! Nie wkurzaj się, zapłać, a potem… Jak najszybciej odbuduj swój fundusz do takich rozmiarów, które będą dla Ciebie najlepsze.

To tyle ode mnie. A co od Ciebie?

Dzielę się z Tobą na moim blogu tym, co naprawdę działa. Przetestowałem to na własnej skórze, a historie sukcesu moich czytelników utwierdzają mnie w przekonaniu, że to jest skuteczne. Zresztą… To przecież zwykły zdrowy rozsądek 🙂

Jestem jednak bardzo ciekawy Twoich przemyśleń i obserwacji związanych z funduszem bezpieczeństwa. Podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem, pomagając w ten sposób kolejnym osobom w dołączeniu do grona „nieprzeciętnych Kowalskich”. Jeśli masz pytania związane z funduszem bezpieczeństwa – zadaj je, proszę, w komentarzu.

A na zakończenie jeszcze ogromna prośba. Zależy mi, aby dotrzeć z treściami na moim blogu do wszystkich osób, które walczą o poprawienie swoich finansów. Marzy mi się sytuacja, w której KAŻDE gospodarstwo domowe w Polsce ma odłożony fundusz bezpieczeństwa. Wyobrażasz sobie, jak świetnie żyłoby się w kraju, którego mieszkańcy nie muszą stresować się brakiem pieniędzy?

Pomóż mi szerzyć tę wiedzę i podziel się artykułem choć z jedną osobą. Z góry serdecznie Ci za to dziękuję!

Zobacz także:
Finansowa poduszka bezpieczeństwa – pytania i odpowiedzi