Czy potrzebujesz lepszego ETF'a - okładka

Czy potrzebujesz „lepszego” ETF-a?

0

Skrót „ETF” stał się w naszych głowach synonimem dobrej inwestycji. Tanio, pasywnie, szeroko, na długie lata. Tyle że branża finansowa zauważyła, jak bardzo te trzy litery lubimy – i zaczęła pakować w nie rzeczy, które z pierwotnym pomysłem mają już niewiele wspólnego. W tym wpisie pokażę Ci, dlaczego prawie 17 tysięcy ETF-ów na świecie to dla Twojego portfela bardziej kłopot niż szansa, oraz co zrobić zamiast szukania kolejnego „lepszego” produktu.

Skrót „ETF” traktujemy jako znaczek jakości

Przyzwyczailiśmy się do tego, że ETF-y są po prostu zarąbiste. Bo jak mogą nie być? Biorę dzisiaj telefon: myk, myk, myk – parę kliknięć i kilka tysięcy spółek z całego świata pracuje na moją finansową przyszłość.

Żeby nie być gołosłownym, zobacz kilka przykładowych ETF-ów na bardzo szeroki, pasywnie odwzorowywany indeks akcyjny:

  • Kilka tysięcy pozycji w portfelu.
  • Rozproszone na prawie 50 różnych krajów i kilkadziesiąt walut.
  • Wszystko za jednym zamachem w jednym produkcie.
  • I kosztuje mnie to około 0,2% w skali roku.
Liczba pozycji w portfelu ETFow
Źródło: Dane z kart faktów oraz KID dostępnych na oficjalnej stronie dostawców tych produktów na dzień 20.04.2026

Jeżeli dołożymy do tego:
a) bezprowizyjny albo bardzo niskoprowizyjny handel ETF-ami
b) optymalizujące podatki konta IKE i IKZE,

to dostajemy inwestycyjny zestaw, o jakim poprzednie pokolenia inwestorów mogły tylko pomarzyć.

Czujemy się komfortowo polecając usługi, z których sami korzystamy lub z czystym sumieniem kierujemy do nich swoich bliskich. Dlatego jako płatna współpraca z mBank i XTV wstawiamy w tym wpisie linki partnerskie do ich IKE/IKZE . Jeśli skorzystasz z tego linku to wesprzesz nasz kanał i blog.
– IKE/IKZE eMakler w mBanku (link partnerski): LINK PARTNERSKI
– IKE/IKZE eMakler w XTB (link partnerski): LINK PARTNERSKI

Nic dziwnego, że ETF kojarzy nam się dzisiaj ze:

  • zdywersyfikowanym portfelem,
  • tanim inwestowaniem,
  • produktem na długie lata
  • produktem inwestującym pasywnie

Ale forma „ETF” zaczęła być nadużywana, a wręcz wypaczona

Niestety na tej reputacji ETFów wiele instytucji chce „pojechać na gapę”. Poświęcę więc kolejnych kilkanaście akapitów temu, żeby pokazać Ci, na co musimy coraz bardziej uważać. Mam wręcz nadzieję, że po lekturze odpadnie Ci ochota na dokładanie kolejnych ETF-ów do portfela.

Dlaczego? Ponieważ zaczyna nam umykać, że ETF to tylko opakowanie – pewien wehikuł, do którego można włożyć przeróżne rzeczy.

Czym jest ETF

Branża finansowa, działając absolutnie racjonalnie i we własnym interesie, powkłada tam wszystko co przyciągnie naszą ciekawość. I trudno się dziwić. Klienci kochają ETF-y, utożsamiają ETF z dobrą inwestycją.

Znam mnóstwo sytuacji, w których ktoś idzie do banku i mówi: „Chcę inwestować w ETF-y”, bo usłyszał, że to świetne rozwiązanie. Albo ktoś, kto już zainwestował w klasyczne, pasywne ETF-y na szeroki rynek, mówi: „Dobra, to mam ogarnięte. Teraz chcę pójść krok dalej i dołożyć coś lepszego do portfela”.

Jeżeli połączymy to z faktem, że ludzie uwielbiają historyjki, a branża ma świetnych marketingowców to mamy przepis na…

Produktowa biegunka

Dzisiaj, jeżeli ktoś kocha pieski – nie ma sprawy.

pieski

Jest ETF, który pozwala inwestować w branżę korzystającą na opiece nad zwierzętami. Przy zaledwie 26 pozycjach w portfelu i koszcie około 0,5% w skali roku możemy inwestować w cytuję z ich strony: „długoterminowy potencjał wzrostu rozwijającej się branży”, która ma „sekularny wiatr w żagle” i „rozwijała się nawet podczas wielkiej recesji”. Ja czuję, że sam się rozwijam, czytając taki opis.

Używki i alkohol

Jeżeli ktoś piesków nie lubi, tylko uważa, że świat jest brutalny i pełen zasadzek, to też czeka na niego ETF pozwalający inwestować w używki.

Indeks, który ten ETF replikuje, ma 23 pozycje. Za 1% w skali roku zarządzający, który napisał książkę o inwestowaniu w konopie, z przyjemnością będzie tymi aktywami zarządzać aktywnie.

Możesz powiedzieć: „Dobra, Maciek, wyciągasz jakieś absurdalne przykłady. Kto się w ogóle na to nabiera? Pieski, używki – pewnie jacyś naiwni Amerykanie”. No cóż, jesteśmy jako Europa światowym liderem inwestowania tematycznego i to od nas pochodzi większość aktywów w takich rozwiązaniach.

My inwestujemy głównie w rzeczy, które nam w duszy grają albo które łapią nas za gardło. Takimi tematami są dzisiaj chociażby

  • transformacja energetyczna,
  • obronność,
  • transformacja cyfrowa
  • AI

Ta lista się zmienia co rok, dwa, ale niezmienne pozostaje to, że mnóstwo osób bardzo chętnie sięga po tego typu rozwiązania.A ja powiem dobitniej – nabiera się na tego typu rozwiązania.  

Te kilka przykładów to tylko czubek góry lodowej ETF-ów, które od kilku lat powstają coraz liczniej. Ten trend był rekordowy w 2025 roku. Doszliśmy do momentu, w którym walka o aktywa klientów za pomocą ETF-ów sprawiła, że mamy już prawie 17 tysięcy ETF-ów globalnie. W Stanach Zjednoczonych jest więcej ETF-ów niż pojedynczych spółek.

Ilość ETF a pojedynczych spółek
Źródło grafiki: Wynik google dla artykułu: https://www.bloomberg.com/news/articles/2025-08-25/us-etfs-eclipse-total-number-of-stocks-in-paradox-of-choice-for-investors

Cztery rzeczy, które poszły nie tak w nowej fali ETF-ów

Oficjalnie można powiedzieć, że mamy do czynienia z dynamicznym rozwojem oferty produktowej, uzupełnianej o precyzyjne rozwiązania inwestycyjne. Ja to już nazwałem biegunką produktową.

Uważam, że to, co najfajniejsze w ETF-ach, jest przez tę innowację coraz bardziej wystawiane na próbę. Sprawdźmy więc, co moim zdaniem jest nie tak z tymi nowościami.

Po pierwsze: PASYWNE? Morningstar regularnie bada, jakie nowe produkty są wypuszczane na rynek. W zeszłym roku globalnie powstało ponad 1100 nowych ETF-ów. Okazuje się, że absolutna większość nowych ETFów to produkty inwestujące aktywnie, a nie pasywnie.

Procent aktywnych i pasywnych ETF

Samo w sobie nie byłoby to jeszcze niczym złym. Sam jestem zwolennikiem tezy, że aktywne zarządzanie jeszcze będzie miało swoją zemstę na pasywnym. W końcu im więcej pieniędzy płynie do pasywnego inwestowania, tym łatwiej aktywnym zarządzającym pobić rynek. Niestety idzie to też w parze z kosztami.

Średnie koszty ETF

Po drugie: TANIE? Trend jest wyraźny: nowe ETF-y wypuszczane na rynek są droższe od tych szeroko rynkowych, które pokazywałem wcześniej. Są prawie czterokrotnie droższe. Przeciętny nowy ETF wypuszczony globalnie w ubiegłym roku kosztował znacznie więcej niż 0,2%, czyli poziom kosztów w ETFach na akcje globalne.

Po trzecie: ZDYWERSYFIKOWANE? Czy te nowe produkty rozpraszają ryzyko? Okazuje się, że 46% nowych produktów ma w portfelu tylko od 1 do 10 składników (sic!).

Od 1 do 10 składników w ETF

Żeby było jeszcze ciekawiej, 23 punkty procentowe z tych 46%, czyli połowa nowych ETFów, to ETF-y mające tylko jeden składnik. Przykładem może być pięciokrotnie lewarowany ETF na pojedynczą spółkę.

Żeby było jeszcze ciekawiej, 23 punkty procentowe z tych 46%, czyli połowa nowych ETFów, to ETF-y mające tylko jeden składnik. Przykładem może być pięciokrotnie lewarowany ETF na pojedynczą spółkę.

Po czwarte: TWORZENIE INDEKSÓW NA ZAMÓWIENIE. Nowe ETFy często są dopiero następstwem trendu na giełdzie. Jakiś segment rynku rośnie -> pojawia się narracja, -> pojawia się zainteresowanie, -> a potem tworzy się ETF. To jest postawienie na głowie idei ETFów. Zamiast naśladować już istniejący indeks szerokiego rynku, tworzący nowe ETFy zamawiają indeks na jakąś wąską grupę spółek, które akurat teraz przyciągają uwagę i „dobrze się sprzedadzą marketingowo”.

badania poświęcone tej walce o naszą uwagę. Pokazują one, że bardzo często takie produkty pojawiają się w momencie, gdy wycena wąskiej grupy walorów jest już nadmuchana, a świetlana przyszłość w dużej części zdyskontowana = trzeba zapłacić za wspaniałą przyszłość, która wcale nie musi nadejść. Dodatkowo ETF przyciąga aktywa i dalej podnosi wyceny swoich składników portfela = działa efekt stadny.

Inwestor, który na końcu kupuje taki tematyczny ETF, powinien zadać sobie pytanie: czy kupiłem właśnie gorącego kartofla, którego ktoś później musi ode mnie odkupić drożej, żeby to miało sens? Czy może pod spodem rzeczywiście jest prawdziwy postęp w spółkach dobranych do tego ETF-a? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba byłoby zajrzeć do samych spółek w ETF-ie – a przecież ETF-y miały nam tego oszczędzić.

Gdyby to wszystko było treningiem na siłowni, łatwiej byłoby dojść do wniosku, że szczególnie dla inwestorów, którzy nie mają kilkunastu lat doświadczenia, lepiej trzymać się prostych rozwiązań. Przy treningu jakoś łatwiej zauważyć, że wplatanie udziwnionych ćwiczeń niekoniecznie przyspieszy budowę masy mięśniowej, a za to może zwiększyć ryzyko kontuzji.

Komplikowanie planu nie polepsza wyników

Dobra historyjka to niekoniecznie dobra inwestycja

Prawdziwy geniusz marketingu tych nowych produktów polega na tym, że wspaniale przemawiają do naszej wyobraźni. Te historyjki opowiadane przez marketingowców przy ETFach tematycznych, z wbudowanym zabezpieczeniem opcyjnym, ba nawet z lewarem chwytają nas za serce, więc często ich bronimy:

  • No jak to, przecież wydatki na zbrojenia to pewniak!
  • Bez transformacji energetycznej kontynent się zawali ekonomicznie. To jest jasny kierunek!
  • No trzeba być #%&@, żeby nie widzieć jak AI rewolucjonizuje wszystko! Muszę to mieć.

Niestety to nie działa tak w inwestowaniu. Liczy się nie tylko czy trend się utrzyma, ale jeszcze:
a) jak dokładnie się rozegra (np. przełom w fuzji jądrowej sprawiłby, że dotychczasowa energetyka, włącznie z atomową odejdzie do lamusa szybciej niż płyty DVD = wszystkie tematyczne ETFy na wodór, uran, energię odnawialną, sieci energetyczne mogłyby się błyskawicznie zdezaktualizować)
b) które firmy ostatecznie okażą się zwycięzcami (w historii rzadko pionierzy technologii okazywali się komercyjnymi liderami na dalszych etapach rozwoju + technologia się zmienia, np. nie wiemy kto „wygra” – producenci czołgów, myśliwców i rakiet czy producenci tanich dronów)
c) ile trzeba zapłacić za przyszłe zyski tych świetnie rokujących firm (jeśli kupimy spółkę za drogo to możemy tracić na inwestycji, nawet jeśli jej biznes będzie dynamicznie rosnąć, choć wolniej niż dyskontowali już „napaleni” inwestorzy)
d) co będę uważać inni uczestnicy rynku i czy nie zmieni się „moda”

A jak te „ciekawsze” ETF-y wypadały w praktyce?

Sprawdźmy historyczne statystyki, żeby wyrobić sobie opinię jak wyglądają szanse inwestora przy wyborze ETFów tematycznych.

Niestety, poszukiwanie czegoś lepszego niż szeroki rynek w wydaniu tematycznym przynosiło w pięcioletnim okresie średniorocznie o 8,5 punktu procentowego mniej niż indeks, który inwestorzy chcieli pobić. Ta statystyka uwzględnia wszystkie tematyczne fundusze na świecie przebadane przez Morningstara.

Wyniki szerokiego rynku

Oczywiście niektórym udaje się pobić rynek, ale średnio przez pięć lat inwestor wychodził około 50 punktów procentowych poniżej szerokiego indeksu. To jest po prostu przepaść wynikowa.

To może to kwestia czasu? Może trzeba dłużej poczekać na ten trend inwestycyjny, który ma zagrać w tych nowych, lepszych i ciekawszych ETF-ach. Być może inwestor poczeka, ale czy poczeka dostawca takiego ETF-a?

Okazuje się, że 68% tematycznych funduszy w Europie nie przetrwało 15 lat. Statystyki przeżywalności produktów pokazują, że ich życie się skraca. Jeżeli coś nie zażre i nie zbierze aktywów klientów, taki produkt jest dość szybko wycofywany. Efekt jest taki, że w całej populacji światowych ETF-ów doszliśmy do momentu trochę kuriozalnego: przeciętny ETF żyje dzisiaj rok i dziewięć miesięcy, czyli krócej od przeciętnego chomika.

Długość istnienia przeciętnego ETF'a

Jaka jest więc szansa, że trafimy w tematyczny ETF, który pobije rynek i przetrwa? Jeżeli bierzemy pod uwagę horyzont pięcioletni, ta szansa wynosi około 1 na 10.

Ile ETF'ów przebiło szeroki indeks akcji

W krótkich okresach, kiedy trend jest rozgrzany, ETF świeżo powstał i trwa pompowanie zainteresowania, statystyka w okresach rocznych wygląda mniej więcej pół na pół. Im dłuższy horyzont, tym gorzej wyglądają jednak wyniki takich rozwiązań tematycznych.

Oczywiście mamy tendencję do myślenia, że statystyka dotyczy nas tylko w pozytywnym aspekcie – że to my będziemy tym jednym na dziesięciu, któremu się uda. Proponuję więc bardzo proste ćwiczenie trafiania 1 na 10. Zróbmy quiz, który nie wymaga wiedzy finansowej, a jedynie prostego liczenia wieku – czegoś, co często robimy na urodzinach czy imieninach.

Quiz: Trafisz?

Pytanie brzmi: amerykańska wojna secesyjna skończyła się w 1865 roku. Do kiedy żyła ostatnia wdowa po weteranie tej wojny?

Milionerzy

Zastanów się chwilę: ostatnia wdowa po weteranie wojny, która skończyła się w 1865 roku. Wiem, że masz mało czasu na kombinowanie, ale kiedy próbujemy podczepiać się pod trendy, sami nakładamy na siebie presję czasu. Musimy się wtedy liczyć także z timingiem rynkowym.

Masz już swoją odpowiedź? Poprawna odpowiedź to:

2020 rok

Jakim cudem? Pani Helen Jackson, która żyła 101 lat. Jako 17-latka poślubiła 93-letniego weterana, Jamesa Bolina, który jako 22-latek wyszedł z tej wojny. Tego typu małżeństwa były dość popularne ze względu na wieczystą rentę po weteranach, która przysługiwała wdowom. Były to bardzo różne i bardzo ciekawe historie.

Helen Jackson

Luka behawioralna – gwóźdź do trumny

Ten przykład pokazuje nie tylko, że bardzo trudno trafiać nawet w tak prostych rzeczach jak wiek. Pokazuje też, że w inwestowaniu, w którym zgadywanie jest jeszcze trudniejsze, nasza głowa niestety lubi płatać nam figle. Wpadamy w mnóstwo pułapek, a ekonomia behawioralna doskonale opisuje, na co się nadziewamy, gdy myślimy, że coś jest ciekawą i świetną inwestycją.

Pułapka myślowa

Niestety często prowadzi nas to do złych decyzji. Pojawia się zjawisko nazywane luką behawioralną. Morningstar co roku publikuje badanie „Mind the Gap”, w którym sprawdza, jak klienci różnych produktów inwestycyjnych wypadali na tle samych produktów. Innymi słowy: czy inwestorzy zarobili dokładnie tyle, ile zarobił produkt, który kupili, czy podejmowali emocjonalne decyzje, przez które wynik był lepszy albo gorszy? Zazwyczaj jest gorszy – średnio o 1-2 punkty procentowe. Ale nie przy ETFach tematycznych…

Moim zdaniem w przypadku tematycznych ETF-ów to jest gwóźdź do trumny. Jak donosił Financial Times, badana luka behawioralna wyniosła 7,5 punktu procentowego średniorocznie przez pięć lat dla ETFów tematycznych.

Wyniki szerokiego rynku przez zachowanie inwestora

A więc nie dość, że same produkty przeciętnie wypadały mocno poniżej rynku, to jeszcze przy bardziej kombinowanych rozwiązaniach mamy większą skłonność majstrowania przy portfelu i dalszego pogarszania wyniku

Efekt jest taki, że ze świecą szukać kogoś, kto na tematycznych rozwiązaniach długoterminowo dobrze wychodzi. Krótkoterminowe zagrania to pewnie zupełnie inna historia, bo hazard rządzi się swoimi prawami.

Ja koncentruję się na tym, jak inwestować spokojnie, bez angażowania kilku godzin dziennie i budować kapitał na daleką przyszłość.

Co robić zamiast szukania kolejnego „lepszego” ETF-a

Jak nie wpaść w tę przepaść? Myślę, że zamiast szukać „lepszych” ETF-ów, zdecydowanie ważniejsze jest zbudowanie planu, jak będziemy z ETF-ów korzystać.

Są dwie proste recepty.

Po pierwsze: zamiast w dużej mierze stawiać na kombinowane rozwiązania, postawmy na coś prostego i sprawdzonego. Nie na coś, co tylko brzmi ciekawie, ale na coś, o czym od dekad wiemy, że działa i nie jest kruche. To może zasypać lukę tematyczną.

Po drugie: lukę behawioralną możemy zasypać strategią. Strategia pozwala trzymać emocje i pomysły na wodzy.

2 proste recepty na inwestowanie

Zacznijmy od prostych rzeczy. Od razu zaznaczam, że – podobnie jak cały ten wpis – jest to wyłącznie moja prywatna opinia. Absolutnie nie traktuj tego jako rekomendacji inwestycyjnej.

Recepta 1: garstka prostych, sprawdzonych elementów

Moim zdaniem dla kogoś, kto zaczyna i chce mieć święty spokój, bez wgryzania się w to, w co dokładnie inwestuje kupiony ETF, w zupełności wystarczający jest ETF na jak najszerszy indeks globalny.

Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie tematy i trendy, które możemy sobie wymyślić, już tam są. Są jednak ważone przez miliony uczestników rynku, którzy zastanawiają się, czy dany trend jest tylko marketingowym hype’em, czy rzeczywiście czymś namacalnym. Taki ETF może być motorem wzrostu portfela. Ja akurat jestem zwolennikiem tego, żeby taki ETF nie był zabezpieczony do polskiego złotego. Dzięki temu część naszych pieniędzy pracuje w kilkudziesięciu zagranicznych walutach, a my oddalamy się od ryzyka związanego wyłącznie z naszą walutą.

Do tego potrzebujemy stabilizatora, który sprawi, że wytrzymamy z takim ETF-em. Myślę, że mamy tutaj element unikatowy w skali świata: detaliczne obligacje skarbowe indeksowane inflacją. Nie dość, że nie są notowane, więc ich ceny się nie wahają, to jeszcze jako stabilizator są połączone z mechanizmem inflacji. To daje naprawdę świetne połączenie.

Jeżeli ktoś bardzo chce, może jeszcze dołożyć odpowiednik polisy ubezpieczeniowej w portfelu – takiej polisy na czarne scenariusze. Historycznie, od tysięcy lat, tę rolę pełniło złoto. Najlepiej sprawdza się fizyczny kruszec, ale jeśli dopiero zbieramy na sztabkę lub monetę, a to są dziś poważne pieniądze, mogą nas wspierać notowane produkty pasywne na kruszec, czyli ETC.

3 elementy portfela

Gdy już trochę poinwestujemy, można dołożyć kilka ETF-ów spełniających konkretny cel. Ja na przykład korzystam jeszcze z parkingu dla dolarów i euro w postaci ETF-ów na krótkoterminowe obligacje dolarowe albo eurowe. Kiedy jednak policzę wszystkie rozwiązania, z których korzystam, nawet razem z tymi do specjalistycznych zastosowań, mieszczę się na palcach obu rąk.

Kluczowe jest to, że każdy z tych elementów dobrze znam i doskonale wiem, w co inwestuję oraz czego mogę się po nim spodziewać.

Recepta 2: spisana strategia, żeby trzymać emocje na wodzy

Drugi element to plan działania, który sprawi, że ten prosty i skuteczny miks instrumentów będzie mógł konsekwentnie na nas pracować, pomimo tego, że my będziemy po drodze się napalać, albo panikować. Do tego służy strategia inwestycyjna. Co w niej powinno się znaleźć?

  • Alokacja aktywów, czyli jasna odpowiedź na pytanie, jak podzielić portfel między poszczególne elementy, żeby nie zastanawiać się za każdym razem, w co zainwestować.
  • Harmonogram transakcji, żeby nie zadawać sobie ciągle pytania, czy jeszcze warto kupować, tylko działać zgodnie z planem.
  • Rebalancing. Gdy jeden element rośnie, a drugi spada, dobrze jest wyrównać ich wagi w portfelu. Taki rytuał przywracania wag w portfelu jest niedoceniany, a pomaga trzymać ryzyko na wodzy.
  • Bezpieczniki emocjonalne, czyli z góry określony plan, co zrobię, gdy rynek się załamie – a taki moment na pewno kiedyś przyjdzie. Jakie dokładnie kroki podejmę żeby wtedy nie spanikować i móc wytrwać w inwestowaniu.
  • Kryteria oceny nowych pomysłów inwestycyjnych. Jeżeli chcesz dołożyć coś nowego do portfela, warto mieć proces oceny. Trzeba sprawdzić, czy rzeczywiście rozumiem, w co inwestuję, czy robię to świadomie i czy ten element zasługuje na miejsce w portfelu zbudowanym z ciężko zarobionych pieniędzy.
Strategia inwestycyjna

Nie masz jeszcze swojej własnej strategii inwestycyjnej? Zbuduj ją na naszym kursie Zacznij Skutecznie Inwestować! Od całkowitych podstaw poprowadzimy Cię krok po kroku przez spisywanie Twojego planu inwestycyjnego na lata. Jeśli to brzmi jak coś dla Ciebie to nie odkładaj tego na „wieczne później” tylko sprawdź FinCrafters.pl

Baner FinCrafters

Jeśli już „musisz, bo się udusisz”

Zdaję sobie sprawę, że wiele osób zignoruje ten ostatni element. Być może nasze pieniądze nie potrzebują lepszych ETF-ów, ale my sami mamy potrzebę nakarmienia ego, spróbowania sił, dania upustu ciekawości. Być może takie ryzykowne dodatki pozwolą niektórym osobom lepiej czuć się z własnym portfelem – i to już samo w sobie może być wartością.

Żeby jednak nie skończyło się na góralskiej mądrości: „Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz”, zachęcam do wprowadzenia prostego rozwiązania. Większość pieniędzy trzymajmy w długoterminowym portfelu, a tylko małą część wydzielmy na eksperymenty. Ja te 5-10% portfela na próbowanie się z rynkiem nazywam piaskownicą do eksperymentów.

Finansowa Forteca

Chciałbym, żebyś wyszedł z lektury tego wpisu z refleksją, że:

  • „ETF” w nazwie nie oznacza z automatu „pasywny”, „zdywersyfikowany” ani „tani” – już nie.
  • Prostota to broń na 30 lat. Garstka ETF-ów wystarcza, żeby zbudować tani, skuteczny portfel długoterminowy – tu się nic nie zmienia.
  • Zasyp lukę behawioralną przez zrobienie własnej strategii – tworzysz system, zamiast zgadywać.
  • Chcesz eksperymentować? Rób to w „piaskownicy”.

Dzięki, że doczytałeś do końca. Jeśli ten wpis Ci pomógł, podaj go dalej osobie, która właśnie szuka „lepszego ETF-a”.

Maciek Pielok

Maciek Pielok

Doradca Inwestycyjny (licencja nr 761) z tytułem CFA (Chartered Financial Analyst). 14 lat doświadczenia w branży inwestycyjnej, a od 2007 r. zapalony inwestor indywidualny, który chętnie dzieli się swoją wiedzą. W zespole FBO Maciek to człowiek, który rozłoży na czynniki pierwsze nawet najbardziej skomplikowany temat i przedstawi go w zrozumiały sposób.

Jeżeli podobał Ci się ten artykuł, może zainteresuje Cię książka Marcina o inwestowaniu – „Finansowa Forteca”. W podobny sposób jak tutaj na blogu – prosto i merytorycznie – tłumaczy w niej, jak inwestować skutecznie i mieć święty spokój. Szczegóły poznasz TUTAJ.

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 63 050 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca. Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który:

✅ w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
✅ nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
✅ będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
✅ szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Proszę zapoznaj się z poniższą informacją.

Wszystkie prezentowane informacje mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny oraz stanowią prywatne opinie ich autorów.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze