Wiele osób zadaje sobie pytanie – jak zostać bogatym? Gdy jedni uciekają się do tanich sztuczek, inni stosują metafizyczne „prawa przyciągania pieniędzy”. A ja chciałbym dziś zaproponować podejście bardziej racjonalne. Pokażę Ci mapę prowadzącą do bogactwa oraz proste wzory matematyczne, które podpowiedzą, czy kiedyś będziesz bogaty, czy biedny.

Dla wielu osób temat finansów jest nudny i skomplikowany, a ja mam misję, aby pasją do dbania o własne finanse zarazić 15 mln Polaków. Dlatego, kiedy zacząłem się nad tym zastanawiać, przyszedł mi do głowy pewien model mentalny, który świetnie pokazuje różne drogi do bogactwa. Ale co najważniejsze, pomaga każdemu określić najlepszą drogę, która sprawdzi się w jego konkretnej sytuacji.  

Omawiam to dokładnie w tym filmie: 

Wyobraźmy sobie, że droga do bogactwa wygląda jak plansza do gry, w której w miarę zdobywania punktów, wspinamy się na szczyt po prawej stronie. Mogłoby to wyglądać tak: jak zostać bogatym

Im więcej masz pieniędzy, tym wyżej możesz się znaleźć. Zawodnicy, którzy poznali zasady tej gry, w różnym tempie, krok po kroku, przesuwają się w prawo i do góry. Ale ci, którzy tych zasad nie znają, przesuwają się w lewo i na dół, nie mając nawet pojęcia dlaczego. 

I gdy ktoś zgłasza się do mnie z prośbą o pomoc w uporządkowaniu sytuacji finansowej i pyta: „Marcin, co powinienem zrobić?” – zawsze mam przed oczami tę mapę i staram się zrozumieć, w którym miejscu na tej planszy dana osoba się znajduje, bo głównie od tego zależy właściwa odpowiedź. 

Zobaczmy więc sytuację różnych graczy, a Ty – zastanów się, gdzie na tej planszy możesz ustawić siebie i czy na pewno wiesz, co robić, aby zdobywać kolejne punkty w tej grze. Bo to pomoże Ci znaleźć odpowiedź na pytanie, jak zostać bogatym w Twojej sytuacji. 

jak pozbyć się długów

Jedni toną w długach

Lewy dolny róg planszy opanowany jest przez dłużników, którzy wpadli w macki firm pożyczkowych. Niektórzy walczą jeszcze o życie, zmagając się ze spiralą długów, niestety są również tacy, dla których na pomoc jest już zwyczajnie za późno. Kula u nogi – którą są liczne kredyty i pożyczki oraz duszące objęcia wierzycieli – ściąga ich w odmęty oceanu. „Trafiony zatopiony” – tak można określić ich sytuację. Na szczęście istnieje coś takiego jak upadłość konsumencka, pozwalająca rozpocząć grę w punkcie startu. Do ogłoszenia takiej upadłości potrzebny jest dobry prawnik, a nie finansista.

głębokie długi

Jeżeli znajdujesz się w tej sytuacji, polecam Ci lekturę tych artykułów:
Jak skutecznie pozbyć się długów? – Ruszamy na wojnę z największym wrogiem!
FBO 006: Egzekucja. Co się dzieje gdy przestajesz spłacać długi?
FBO 017: Jak pozbyć się długów w 12 miesięcy? Poznajcie historię Justyny!
Z nieba do piekła i z powrotem. Historia Tomka, który pozbył się długów w wysokości 160 tys. zł! |
FBO 032: 80 tysięcy w 20 miesięcy! Zwycięska walka z długami i…zaręczyny ?

jak zacząć wychodzić z długów

Inni po prostu żyją na kredyt

W lepszej sytuacji są ci, których nazywam współczesnymi niewolnikami. To osoby dobrze mi znane, bo jakieś 11 lat temu sam należałem do tego zacnego grona. Ich wspólną cechą jest to, że dużą część swoich dochodów muszą przeznaczać na spłatę rat od różnego rodzaju kredytów i pożyczek konsumenckich. To pozbawia ich jakichkolwiek szans na wzbogacenie się. Czasami są to osoby po prostu mało zarabiające, starające się jakoś utrzymać rodzinę i wiązać koniec z końcem. Nie brakuje tu jednak dumnych przedstawicieli klasy średniej, którzy uwierzyli w mit życia na kredyt i postępują w myśl hasła: „na bogato, z niską ratą”. To ulubieni klienci banków, którzy co rano posłusznie pędzą do pracy, aby zasuwać pokornie na spłatę odsetek. Te osoby raczej nie wiedzą, jak zostać bogatym. wychodzenie z zadłużeń

Jesteś w takiej sytuacji? Przeczytaj:
FBO 066: 5 bolesnych błędów finansowych, które popełniłem. Dzielę się z Tobą, byś mógł ich uniknąć

życie bez długów

Jeszcze inni, to wieczni plażowicze 

Opuśćmy teraz nasz groźny ocean i udajmy się na plażę. Choć widzimy tu tylko jednego przedstawiciela tej kategorii graczy, w rzeczywistości – jak to na polskiej plaży – osób w tej sytuacji jest mnóstwo. Oto typowy osobnik z gatunku „Przekaźnik pieniędzy”, który do tej pory nie ogarnął najważniejszego równania w finansach osobistych. I tu pojawia się pierwszy obiecany wzór: ZAROBKI – WYDATKI = OSZCZĘDNOŚCI. Ten wzór przypomina o pewnej oczywistości: jeżeli chcesz mieć oszczędności, musisz wydawać mniej, niż zarabiasz. Nie ważne, czy zarabiasz 2000 zł, 3000 zł, 10 000 zł czy 50 000 zł miesięcznie. Jeżeli wydajesz wszystkie zarobione pieniądze, to jesteś i będziesz biedny. jak żyć bez długówPrzekaźnikowi pieniędzy coś najwyraźniej się poknociło, bo on kieruje się wzorem: ZAROBKI = WYDATKI. Innymi słowy, gdy tylko otrzyma wynagrodzenie za pracę, natychmiast przekazuje wszystkie pieniądze innym ludziom: Właścicielom sklepów, restauracji, fryzjerowi, krawcowej, ekipie remontowej, producentom smartfonów i telewizorów, posiadaczom nieruchomości, dostawcom mediów, sprzedawcom wycieczek, dealerom samochodowym, itd. Płaci wszystkim, tylko nie sobie! Tak naprawdę mógłby od razu poprosić pracodawcę, by przekazywał jego wypłatę bezpośrednio na rachunki tych wszystkich odbiorców. wychodzenie z długówPrzekaźnikowi od czasu do czasu doskwiera brak oszczędności, niczym słońce przypalające mu stópki na naszym obrazku. Nie chce mu się jednak niczego zmieniać, bo takie życie ogólnie jest znośne. Od czasu do czasu zerka z politowaniem na swojego chomika, który pędzi w karuzeli, stojąc cały czas w miejscu. Nawet nie zdaje sobie sprawy, że pod względem finansowym, on sam jest takim właśnie chomikiem. Jeśli jesteś przekaźnikiem pieniędzy – pakuj się i zmykaj z tej plaży. To nie jest miejsce dla Ciebie!

Jesteś w takiej sytuacji? Przeczytaj:
Potęga prostego równania
Jak przestać żyć od pierwszego do pierwszego?
Jak mądrze zaplanować wydatki?
Naprawił finanse w 6 miesięcy. A ile czasu Ty potrzebujesz? 

jak pokonać konsumpcjonizm

Ta drobna mgiełka, unosząca się nad oceanem długów i rozgrzaną plażą, to opary absurdu. To taka zasłona dymna, produkowana przez sprawną marketingową machinę. W kolorowych reklamach uśmiechnięci od ucha do ucha sportowcy lub aktorzy sprzedają plażowiczom receptę na szczęście: „Chcesz być szczęśliwy? To kupuj! Kup te buty, torebkę, samochód, telewizor, telefon, kosiarkę. Jesteś głodny? Dostarczymy Ci jedzenie do domu! Najadłeś się do pełna i teraz boli Cię brzuch? Kup nasze tableteczki na wątrobę. Chcesz się dowartościować? Kup markowy ciuch. Chcesz lepiej poczuć się w domu? To szybko rób remont! Chcesz zaimponować koledze? Kup nowe auto! Brakuje Ci na to wszystko pieniędzy? Nie ma sprawy – my Ci pożyczymy! Tylko kupuj, kupuj, kupuj i broń boże nie myśl!” Uff…

Przytomni realiści widzą więcej 

Na szczęście z oparów absurdu można się wyrwać i stanąć na skalnej półce jak na rysunku poniżej. Ta półka to finansowa poduszka bezpieczeństwa, która solidnie zabezpiecza nas przed popadnięciem w problemy finansowe. Jej odłożenie jest również najlepszym dowodem, że potrafimy gromadzić pieniądze oraz budować kapitał.najlepsza książka o inwestowaniu

Na tej półce skalnej nie tylko po raz pierwszy możemy odetchnąć świeżym powietrzem, ale mamy szansę zachwycić się widokiem tej pięknej góry, którą za chwilę będziemy zdobywać. Ludek stojący na tej półce to Przytomny Realista – dobrze znający oparte na zdrowym rozsądku zasady dbania o finanse, które od 7 lat opisuję na moim blogu.

Więcej na ten temat przeczytasz:
Fundusz bezpieczeństwa – Twój OBOWIĄZKOWY cel finansowy
Finansowa poduszka bezpieczeństwa – pytania i odpowiedzi FBO 078

A skoro trzyma pod pachą Finansową Fortecę – to jest również dobrze przygotowany do pomnażania nadwyżek finansowych. To jednak nie koniec czekających na niego wyzwań. Nasz bohater musi jeszcze wybrać właściwy szlak, którym będzie podążać na szczyt. Tylko czym się kierować przy takim wyborze? 

Jak zostać bogatym?

Wyobraź sobie, że jesteś w górach i decydujesz, czy wybrać szlak trudniejszy, który jest stromy, pełen niebezpieczeństw i z którego łatwo stoczyć się w przepaść, czy raczej wybrać inny- bezpieczniejszy, pełen przyjemnych widoków i miejsc piknikowych. Szlakiem trudniejszym dotrzesz na szczyt w godzinę. Dotarcie tam szlakiem bezpieczniejszym zajmie Ci 4 godziny. Który z nich będzie lepszy dla Ciebie? Oczywiście ten, który jest spójny z Twoimi predyspozycjami, kondycją fizyczną, przygotowaniem, doświadczeniem wspinaczkowym i głodem adrenaliny. Jeśli bez odpowiedniego przygotowania wybierzesz się w góry szlakiem trudnym – to będzie Cię musiał wyciągać z opresji śmigłowiec GOPR-u. A jeśli mimo świetnej kondycji i chęci do ryzykowania wybierzesz ten łatwiejszy – zanudzisz się na nim i będziesz sfrustrowany.jak zacząć się bogacićNa naszym obrazku te drogi to różne formy zarabiania pieniędzy. Zanim się w nie zagłębimy, warto przyjrzeć się jeszcze dwóm szlakom, które do bogactwa Cię na pewno nie zaprowadzą. Choć można nimi kroczyć już po opuszczeniu plaży, wcale nie prowadzą do szczęśliwego finiszu. 

bogata emeryturaWyluzowani olewacze

Na samym dole jest droga, którą wybierają roszczeniowi narzekacze. Ich podejście do pracy można określić jako „tu-mi-wisizm olewawczy”. Szef udaje, że mi płaci, więc ja udaję, że pracuję – ha!, – powtarzają z samozadowoleniem. Ta droga jest bardzo wygodna, lecz nieuchronnie prowadzi w dół – w stronę coraz gorszej sytuacji finansowej i coraz większej frustracji.jak nie utracić bogactwa

Przeczytaj więcej:
Miej frajdę z tego, co robisz! – Sir Richard Branson
Jak pracować by zarobić więcej? 

Leniwi spacerowicze

Ciut wyżej znajdziemy ścieżkę wybieraną przez leniwych spacerowiczów, dla których praca nie wiąże się z samorozwojem. Wkładają w nią minimum wysiłku, nie przykładają się do niej i z utęsknieniem spoglądają na zegarek. Odliczają czas najpierw do końca zmiany, potem do weekendu, potem do urlopu, a wreszcie do emerytury. Przez połowę życia powtarzają sobie: „dziś jest kiepsko, może kiedyś będzie lepiej”. A przez drugą połowę: „Dziś jest kiepsko, ale kiedyś było lepiej”. W ten sposób nie są szczęśliwi. Ich pomysł na zdobywanie pieniędzy to programy socjalne oraz nadzieja na godną emeryturę z ZUS. Nie polecam tej drogi, bo na niej nigdy się nie wzbogacicie.jak zostać bogatym emerytemJak obliczyć emeryturę? Zobacz, ile otrzymasz z ZUS i ile dodatkowo powinieneś co miesiąc odkładać
FBO 029: Jak skutecznie szukać pracy?
FBO 007: Zmiana pracy. Od czego zacząć by nie wpaść z deszczu pod rynnę?
FBO 053: Czym jest wypalenie zawodowe i jak sobie z nim radzić? 

Nasz Przytomny Realista na szczęście doskonale wie, że te dwie drogi są do kitu, dlatego rozważa jedynie te, które wiodą do góry.

jak osiągnąć bogactwo

Konsekwentni etatowcy

Pierwsza z nich to praca na etacie. Od czego zależy tutaj finansowy sukces? W zamian za nasz czas oraz wartość, jaką kreujemy dla zatrudniającej nas firmy, otrzymujemy wynagrodzenie za pracę. Jeśli część tego wynagrodzenia będziemy konsekwentnie odkładać i inwestować, nasz proces bogacenia się zostanie przyspieszony przez dochody generowane z inwestycji. Możemy to opisać takimi wzorami:

jak bogacić się na etacie

 

 

Co dokładnie pokazują te wzory? Już wyjaśniam! 

  • [Z] – to nasze zarobki, czyli stawka naszego wynagrodzenia. Jeden księgowy zarabia średnią krajową, a inny 20 średnich krajowych. Dlatego, jeśli chcemy odnieść sukces finansowy na tej drodze, musimy nieustanie dążyć do zwiększania swoich zarobków. 
  • [W] – to suma naszych wydatków. Jeśli będziemy bezmyślnie wydawać pieniądze, to nigdy nie osiągniemy zamożności.
  • [t] – liczba lat, które przepracujemy na etacie. Im dłużej będziemy pracować, tym większa będzie nasza zamożność. 
  • [O] – to nasze oszczędności – czyli pieniądze, których nie oddaliśmy innym ludziom, tylko zostawiliśmy sobie i dzięki temu te pieniądze pracują teraz dla nas. Na początku mogą one zarabiać mikroskopijne odsetki, ale z czasem – gdy będzie ich więcej, wpływy z inwestycji będą coraz ważniejszym źródłem naszego dochodu, a – jeśli uzbieramy tych oszczędności odpowiednio dużo – będziemy mogli przestać pracować i żyć z kapitału. Wiele będzie tu jednak zależeć również od 
  • [R] – czyli stopy zwrotu z inwestycji. Jeżeli z trudem odłożone oszczędności będziemy przepalać w przypadkowych inwestycjach – to nici z naszego bogacenia się! Oczywiście – jeśli chcesz inwestować skutecznie i mieć święty spokój – koniecznie przeczytaj Finansową Fortecę

I wreszcie po raz kolejny mamy parametr [t] – czyli ponownie czas. Już samo to, że czas występuje w obydwu wzorach, dobrze uzmysławia, dlaczego ta droga do zamożności jest długa i wymaga cierpliwości.

Ta droga ma ograniczenia

Choć ta droga wygląda bardzo dobrze, istnieją na niej pewne naturalne ograniczenia. 

  • Po pierwsze – jest pewien poziom zarobków, powyżej którego nikt nas nie będzie chciał zatrudnić. 
  • Po drugie – Nasz wpływ na stopę zwrotu z inwestycji jest również ograniczony. I wreszcie 
  • Po trzecie – największym ograniczeniem jest czas. Doba ma tylko 24 godziny. Tego nie przeskoczymy. Nie będziemy też żyć 200 lat. Dlatego wielomilionowe fortuny będą tu poza naszym zasięgiem.  

Jak przekonały się jednak setki tysięcy Polaków żyjących w dostatku dzięki dochodom z etatu, można w ten sposób osiągnąć bardzo satysfakcjonujący poziom zamożności. Konsekwentnie zwiększając swoje zarobki, trzymając wydatki pod kontrolą i mądrze pomnażając oszczędności, jesteśmy w stanie osiągnąć świetną stopę życiową. Taką, o której naszym rodzicom czy dziadkom nawet się nie śniło. Niestety – ponieważ czas jest kluczową zmienną w obydwu wzorach – musimy się tutaj uzbroić w cierpliwość i działać bardzo konsekwentnie, aby pozytywne efekty naszych działań miały szansę się skumulować

Odważni ryzykanci 

Na drugim biegunie jest nasz szlak ekstremalny – czyli wspinaczka po stromej grani własnego biznesu. Dlaczego ta droga jest szybsza? Ponieważ wzór na bogacenie się w mniejszym stopniu zależy tutaj od czasu, a w większym od elementów, na które mamy bardziej bezpośredni wpływ. Jak taki wzór wygląda?

jak zostać milionerem

Co oznaczają litery wzoru?

  • [P] – to cena wytwarzanych przez nas dóbr i usług. 
  • [Q] – to liczba osób, które od nas kupują. 
  • [C] – to koszty naszej działalności. 
  • [E] – to nasze zyski. 

Czas przestaje nas ograniczać, gdy tworzymy produkty i usługi, które są wartościowe dla innych ludzi. Jeśli sprzedamy w ciągu miesiąca 10 produktów za 100 zł, nasz przychód wyniesie 1000 zł. Jeśli sprzedamy to tysiącowi osób, nasz przychód miesięczny wyniesienie 100 tys. zł. Jeśli sprzedamy to 10 tys. osób, nasz przychód wzrośnie do 1 mln zł – i tak dalej. Gdy rozwijasz sprzedaż i trzymasz pod kontrolą koszty – Twój proces bogacenia się może być bardzo szybki. W takim wypadku wartość netto zależeć będzie głównie od zysków generowanych przez naszą firmę i wskaźnika Cena/Zysk dla firmy. Kluczową informacją jest to, że sprzedaż własnych produktów pozwala zarabiać bez ograniczeń związanych z czasem.

A może drogi pośrednie?

Oprócz tych dwóch dróg istnieje też wiele pośrednich. Tu mogą być różne formy freelancingu i samozatrudnienia, związane często z koniecznością wysiłku zdecydowanie większego, niż na etacie:jak zarabiać na zlecenieOd czasu do czasu możemy skorzystać ze skrótu – w formie awansu, dużego bonusu czy podwyżki – która przesunie nas na wyższą ścieżkę. skrót do bogactwaMożemy też pracować na etacie, ale w zamian za swój ogromny wkład w rozwój firmy, w której pracujemy, możemy część wynagrodzenia otrzymywać w formie prowizji od sprzedaży, czy też udziałów w firmie. Na rysunku obrazują to dwaj pracownicy asekurujący naszego biznesmena:prowizja od sprzedaży

Dlatego, myśląc o budowaniu naszej zamożności, warto dobrze się zastanowić, którą drogą pragniemy do niej kroczyć. A która droga jest najlepsza? Cóż – każda ma swoje zalety i wady. A więc jak widzisz, odpowiedź na pytanie: „jak zostać bogatym?” brzmi: „to zależy”. Wybór ścieżki należy do Ciebie. 

Własna firma to ostra harówka i konieczność podjęcia sporego ryzyka bez żadnej gwarancji, że na tym zarobimy. Z kolei etat, to względny spokój, ponad 100 dni w roku wolnych od pracy, prawo do płatnego urlopu i inne świadczenia, ale ceną jest naturalne ograniczenie możliwych do zarobienia pieniędzy.

Nie musisz wybierać tylko jednej drogi! 

Co ciekawe – różne drogi mogą być dla nas właściwe na różnych etapach życia. Ja bardzo dużo nauczyłem się w ciągu 11 lat pracy na etacie. W czasach, gdy miałem malutkie dzieci, stabilność dochodów z etatu była dla mojej rodziny bardzo korzystna. Co więcej, to właśnie dzięki oszczędnościom wygenerowanym w czasie pracy na etacie, przygotowałem się do tego, aby 6 lat temu uruchomić własną działalność. Każdy z nas musi wybrać drogę właściwą dla siebie i spójną z własnymi celami i predyspozycjami. 

Kluczowe jest również, by zdawać sobie sprawę, którą drogą kroczymy i dobrze znać wzory, od których zależy tempo bogacenia się na każdej z tych dróg. Ale moim zdaniem najważniejsze – i tego nie da się opisać żadnym wzorem to umieć cieszyć się naszą drogą i czerpać przyjemność z każdego kroku.

I jak Ci się podoba taki model mentalny? Daj koniecznie znać w komentarzu, która droga do bogactwa jest najbliższa Twojej i jak Ci się nią kroczy. Dzięki! 

PS. Autorem ilustracji modelu mentalnego jest Maciek “Zuch” Mazurek.

Psssst! Jeszcze tylko do 7 października możesz kupić moją książkę o inwestowaniu („Finansową Fortecę”) taniej o koszty wysyłki. Jeżeli chcesz się nauczyć inwestować, lub chcesz sprawić fajny prezent komuś, kto lubi ten temat, zamów książkę przez stronę: finansowaforteca.pl.