Posiada ponad 400 firm, a jego majątek jest wyceniany na blisko 5 mld dolarów. Będąc dyslektykiem, nie radził sobie z w szkole, zaś jego pierwsze biznesy to sprzedaż drzewek świątecznych oraz papużek falistych. Mieszka na własnej wyspie na Atlantyku, przeleciał balonem nad Pacyfikiem, Książę Walii nadał mu tytuł rycerski, a wkrótce uruchomi komercyjne loty w kosmos. W ramach cyklu “ludzie, którzy inspirują”, zapraszam Was na spotkanie z Richardem Bransonem.

Dziś planowałem publikację bardzo fajnego e-booka z cytatami o pieniądzach, jednak zostałem brutalnie zmuszony do zmiany planów. Rodzina uknuła spisek z okazji mojej 40-tki, w wyniku czego 16 godzin po wyjściu z domu znalazłem się 8,5 tys. km od mojego biurka. Na szczęście zdążyłem zabrać laptopa, więc chociaż kiepsko tu z internetem, opublikuję wpis o człowieku, który niezwykle mnie inspiruje. Szczególnie że miejsce, w którym to piszę, jest całkiem blisko prywatnej wyspy Bransona i świetnie wpisuje się w głoszoną przez niego zasadę czerpania radości z życia i pracy 😉

Szukaj ludzi, którzy dodają Ci skrzydeł!

“Nie da się” – to częsta wymówka tych, którzy chcieliby robić w życiu coś fajnego i ciekawego, lecz ostatecznie odpuszczają. Tak się układa, że jako dzieci mamy pełno szalonych pomysłów i wszystko wydaje nam się możliwe, a potem dorastamy i krok po kroku rezygnujemy z kolejnych marzeń. Dlaczego?

Cóż, niektórych marzeń – jak choćby jazdy na jednorożcu – nie da się spełnić z przyczyn obiektywnych. Jednak mnóstwo innych jest całkowicie w naszym zasięgu! Niestety, w każdym z nas siedzi “mały człowieczek”, który skutecznie je zagłusza i ciągle nam szepcze do ucha: To zbyt trudne. Nie da się. Popatrz, innym się nie udało. Zejdź na ziemię, nie bujaj w obłokach. To nie dla Ciebie. To zbyt ryzykowne… itd.itp.

Dla mnie skutecznym sposobem na uciszanie siedzącego we mnie “małego człowieczka” jest poznawanie historii ludzi, którzy udowadniają, że jednak “da się”. Tacy ludzie dodają skrzydeł, pomagają odważnie wrócić do marzeń, a potem jedno po drugim zrealizować… Zobaczcie, jakich zasad trzyma się Richard Branson.

1. Koncentruj się na możliwościach, a nie na ograniczeniach.

W wielu wywiadach miliarder opowiada o doświadczeniach z dzieciństwa. Oprócz matki, która uczyła go wielkiej samodzielności, szczególnie wspomina okres szkolny. Wyznaje, że ze względu na dysleksję, kompletnie nie radził sobie z nauką i mając 15 lat, porzucił szkołę.

Pomimo tych przeciwności, tak opisuje to doświadczenie: Dysleksja sprawiała mi problemy przez całe moje szkolne życie. Teraz, choć wciąż robię sporo błędów ortograficznych, lepiej daję sobie radę, gdyż nauczyłem się koncentrować. Być może trudności spowodowane przez dysleksję sprawiły, że rozwinęła mi się intuicja i wyobraźnia.

Zasadą Bransona jest zatem, by z przeciwności wyciągnąć coś pozytywnego i wartościowego. Być może właśnie ta rzecz, która wydaje nam się tak negatywna, ma nas czegoś nauczyć?

2. Upraszczaj, upraszczaj i jeszcze raz upraszczaj!

Powracając jeszcze do dysleksji, Branson miał ogromne problemy ze znajomością różnych zagadnień. W jednym z wywiadów przyznaje się ze szczerością dziecka, że prowadząc największą grupę prywatnych firm w Europie, długo nie był w stanie wskazać różnicy pomiędzy znaczeniem „netto” i „brutto”. Mając na uwadze własne ograniczenia, Branson przywiązuje ogromną uwagę do tego, by nie komplikować procesów i działań oraz możliwie jasno się komunikować. To pomaga w dotarciu do “sedna spraw”.

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

3. Jesteś do czegoś przekonany? Zrób to!

Tworząc linie lotnicze Virgin, Branson słyszał od wielu znajomych, że nie powinien tego robić. Dostał wiele rad, aby nie wchodzić na ten rynek, głównie ze względu na bardzo dużą konkurencję.
On jednak widział, że tradycyjne linie lotnicze są do kitu i można świadczyć tę usługę o niebo lepiej. Obmyślił plan stworzenia linii lotniczej drastycznie różniącej się od konkurencji poziomem obsługi i podejściem do klienta. Zobaczcie sami, co mam na myśli – oto sposób na wyjaśnienie pasażerom samolotu zasad bezpieczeństwa:

Rada Bransona? Rób to, do czego jesteś przekonany, pomimo negatywnych głosów otoczenia. Warto chociaż spróbować, niż siedzieć bezczynnie w miejscu.

4. Nie poddawaj się.

Miliarder jest przekonany, że istnieje bardzo cienka granica pomiędzy sukcesem i porażką. Sukces często odnoszą ci, którzy po prostu walczyli trochę dłużej. Każdy przedsiębiorca działający na rynku powinien zdawać sobie z tego sprawę i nie poddawać się po jednym niepowodzeniu. Jak mówi: Jeśli nigdy nie popełniasz błędów, to nigdy niczego nie zrobisz. Każde niepowodzenie czegoś uczy.

5. Pamiętaj, że firma to przede wszystkim ludzie.

To jedna z najważniejszych zasad Richarda – Utrzymywanie kontaktów i słuchanie ludzi w czasie bezpośredniej rozmowy to podstawa. Jednym z najczęstszych powodów, dla których ludzie odchodzą z pracy, jest to, że nikt ich nie słuchał. Rzadko chodzi wyłącznie o pieniądze, częściej o frustrację.
Każdą organizację tworzą ludzie. Jeżeli mają Ci pomóc w osiągnięciu sukcesu, musisz ich słuchać i stawiać przed nimi wyzwania.

6. Otaczaj się ludźmi lepszymi od siebie.

Twoją rolą nie jest wykonywanie wszystkiego najlepiej ze wszystkich. Nie możesz koncentrować się na każdym szczególe. Powinieneś starannie dobierać współpracujące z Tobą osoby i otaczać się ludźmi lepszymi od Ciebie. Tylko tak możesz powierzyć wykonywanie poszczególnych działań innym, bez obawy o jakość. Dzięki tej umiejętności będziesz mógł rozwijać organizację, siebie i innych. A jeżeli ludzie zobaczą, że mogą się przy Tobie rozwijać, zrobią dla Ciebie jeszcze więcej!

7. Miej frajdę z tego, co robisz.

Z takiego podejścia do życia i pracy Branson znany jest chyba najbardziej: Jeżeli nie masz ze swojej pracy frajdy, nie warto tego robić. Życie jest zbyt krótkie.
Oprócz zbudowania imperium, składającego się z 400 firm, Branson bił rekordy świata, latając balonem na gorące powietrze, w rekordowym czasie przepłynął Atlantyk, pobił rekord najszybszego pokonania amfibią kanału La Manche…

Zachęcam Was serdecznie do bliższego poznania historii tego fascynującego człowieka. Bardzo lubię jego charyzmatyczny, lekki i żartobliwy sposób bycia, widoczny w wielu wywiadach.

Odkop swoje marzenie!

Siedząc w lutym pod palmą i pisząc artykuł o Bransonie, przypomniałem sobie o własnym marzeniu z dzieciństwa, które “zakopałem” na wiele lat. Tym marzeniem jest uzyskanie licencji lotniczej, aby z pokładu pilotowanej przez siebie awionetki podziwiać świat. Na prośbę żony odłożyłem to marzenie do czasu, gdy dzieci “dorosną” (ustaliliśmy, że będzie to czerwiec 2023 roku). Jeżeli nadal będę prowadzić blog, na pewno napiszę, jak idzie mi jego realizacja 😉

Jakie są Wasze “zakopane” marzenia, które z upływem czasu zaczynają się trochę “wymykać”? Przypomnijcie sobie o nich, wyznaczcie deadline i… do dzieła! Mam nadzieję, że ten dzisiejszy wpis, będzie do tego inspiracją.

No dobrze, na kilka dni wracam jeszcze w tryb offline. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i do usłyszenia 28 lutego – po moim powrocie 😉
Źródło grafiki tytułowej: https://cloudpix.co/in-hamburg-richard-branson-328023.html