Osiągnięcie tego celu finansowego to absolutne minimum dla każdego gospodarstwa domowego. Jeśli nie posiadasz finansowej poduszki bezpieczeństwa, to albo brakuje Ci wyobraźni, albo po prostu jesteś naiwny… A jeśli już ją posiadasz lub właśnie ją budujesz, to dziś mam dla Ciebie zastrzyk bardzo praktycznych informacji na jej temat.

Natknąłem się jakiś czas temu na badanie, z którego wynikało, że niemal połowa Polaków nie ma żadnych oszczędności, ale tylko 20% z nich uznawało swoją sytuację materialną za „słabą”. Od razu pojawiło się we mnie pytanie: Co myślą Ci, którzy nie mając oszczędności twierdzą, że ich sytuacja jest OK? Jadą na jakichś prochach poprawiających nastrój?  

Jestem optymistą. Szklanka jest dla mnie zawsze do połowy pełna, a ze sznura i krzesła leżących przy drzewie, zbuduję raczej huśtawkę niż szubienicę. Ale pomimo życiowego optymizmu staram się nie być naiwny. Nie mam żadnych wątpliwości, że wcześniej czy później w moim życiu wystąpi jakieś nieprzewidziane wydarzenie, które ostro da mi po kieszeni. Może będzie to poważniejsza awaria samochodu, może jakiś zabieg lekarski, na który nie będę mógł czekać dwa lata w publicznej służbie zdrowia a może po prostu spadną przychody w mojej firmie. Cokolwiek by to nie było, na takie okoliczności jestem finansowo przygotowany. I właśnie temu ma służyć finansowa poduszka bezpieczeństwa.

Dziś krótko chciałbym Ci przypomnieć o konieczności jej posiadania oraz odpowiedzieć na szereg konkretnych i praktycznych pytań na temat finansowej poduszki bezpieczeństwa, które docierają do mnie od Czytelników bloga. A jeśli po lekturze w Twojej głowie pojawią się kolejne pytania lub chciałbyś nam coś podpowiedzieć dzieląc się Twoją opinią – podziel się tym w komentarzu pod wpisem.

Możesz także obejrzeć na YouTube (w opisie filmu znajdziesz klikalny spis treści) ?

Czym jest finansowa poduszka bezpieczeństwa?

W telegraficznym skrócie to odłożona i odpowiednio ulokowana kwota oszczędności, dzięki którym przetrwasz przynajmniej 6 miesięcy bez dochodu. Inne określenia, których mógłbym tu użyć, są takie:

– to najważniejszy cel finansowy, jaki powinien osiągnąć absolutnie każdy Polak;
– to bufor pomiędzy nami, a wyzwaniami dnia codziennego;
– to mur obronny, który zapewnia finansowe bezpieczeństwo Twojej rodzinie i trzyma Cię z dala od długów.

Co Ci da finansowa poduszka bezpieczeństwa?

Gdy tylko zbudujesz i odłożysz poduszkę bezpieczeństwa, zaczyna się dziać co najmniej kilka fajnych rzeczy w Twoim życiu:

  • Przestaje dokuczać Ci pech. Gdy spotka Cię jakaś kosztowna awaria czy inny wydatek – płacisz za to z odłożonych pieniędzy i przestajesz się tym martwić.
  • Czujesz się bezpieczniej. Grupowe zwolnienia w pracy? Co z tego – masz oszczędności na pół roku, więc weźmiesz najwyżej odprawę i znajdziesz pracę gdzie indziej.
  • Podejmujesz odważniejsze decyzje. Szef Cię zamęcza psychicznie? Mówisz mu w oczy, co o tym myślisz i zmieniasz go na lepszy model.
  • Wiesz, że potrafisz się bogacić. Skoro potrafiłeś odłożyć poduszkę bezpieczeństwa, będziesz też w stanie budować kolejne oszczędności.
  • Jesteś lepszym inwestorem. Zachowujesz spokój w czasie rynkowych zawirowań, bo poduszka bezpieczeństwa jest ulokowana bezpiecznie.

Zalety finansowej poduszki bezpieczeństwa mógłbym wymieniać bardzo długo, ale najlepiej będzie, jeśli po prostu zacytuję maila od Joanny:

Marcinie! Czytam twojego bloga regularnie od półtora roku, od roku systematycznie prowadzę budżet domowy według Twoich wskazówek (a że mam mocno analityczne skłonności, to plik rozrósł się do małego dashboardu, co daje mi dużo frajdy) – i za te właśnie wskazówki i narzędzia chciałabym Ci BARDZO podziękować!

Półtora miesiąca temu straciłam pracę i – dzięki  stosowaniu się do Twoich wskazówek – mogę śmiało powiedzieć, że dobrze się stało! Solidna poduszka finansowa sprawiła, że finansowo zupełnie tego nie odczułam, za to mogłam spokojnie zastanowić się, w którym kierunku chcę iść teraz i poszukać pracy, która by mi w tym pomogła. Mogłam pozwolić sobie na luksus odrzucenia kilku niezbyt atrakcyjnych ofert i szukając bez pośpiechu, znalazłam naprawdę ciekawą pracę, płatną dużo lepiej od poprzedniej. Mogłam obrócić niekomfortową sytuację w bardzo dużą szansę na rozwój.

Mam nadzieję, że po lekturze tej wiadomości nie masz już żadnych wątpliwości, że finansowa poduszka bezpieczeństwa to rewelacyjna sprawa. Przyjrzyjmy się teraz kilku ważnym pytaniom dotyczącym poduszki bezpieczeństwa.

Pytania o poduszkę finansową od Czytelników bloga

Od uruchomienia Finansów Bardzo Osobistych w mojej skrzynce email znalazło się już ponad 14 000 maili. Codziennie mam wyznaczony czas, w którym czytam wszystkie wiadomości i w miarę możliwości na część z nich odpowiadam. Dziś wyciągnąłem kilka maili dotyczących poduszki bezpieczeństwa i na ich przykładzie postaram się jeszcze lepiej przybliżyć Ci ideę poduszki bezpieczeństwa.

Budować poduszkę finansową czy spłacić kredyt?

Zacznijmy od pytania Kasi którego fragment brzmi tak:

Mam kredyt gotówkowy. I moje pytanie do Ciebie brzmi tak: czy lepiej całą swoją energię poświęcić na jak najszybszą spłatę tego kredytu czy może lepiej wolne środki przeznaczyć na stworzenie poduszki bezpieczeństwa, której nie mamy?

Zgodnie z opisaną przeze mnie w książce Jak zadbać o własne finanse? oraz na blogu metodą 10 kroków, bardzo ważne jest to, aby w danym momencie koncentrować 100% swojej uwagi na jednym celu finansowym, bo to przynosi najlepsze i najszybsze rezultaty. Dlatego super, że Kasia pisze o poświęceniu całej swojej energii. O to właśnie chodzi! W sytuacji, którą opisuje Kasia, proponowałbym rozłożyć to na trzy proste etapy:

  1. Odłożyć mały fundusz awaryjny w wysokości około 2000 zł – i tę kwotę wrzucić na osobne konto oszczędnościowe. Te pieniądze pomogą nam w większości nieprzewidzianych wydatków. To nie jest jeszcze poduszka bezpieczeństwa a raczej coś w rodzaju „zderzaka”, który w razie życiowej stłuczki świetnie się sprawdzi.
  2. Wypowiedzieć bezwzględną wojnę długom konsumpcyjnym – czyli w sytuacji Kasi pozbyć się teraz z pełną determinacją kredytu gotówkowego, a gdyby podobnych zobowiązań było więcej, to jak najszybciej rozprawić się z nimi metodą śnieżnej kuli, opisaną szczegółowo w artykule Jak skutecznie pozbyć się długów?
  3. Zbudować pełną poduszkę bezpieczeństwa – czyli uzupełnić nasze 2000 zł o dodatkowe kwoty, aż do poziomu 6-miesięcznych wydatków. Dzięki umiejętnościom, które nabyliśmy realizując poprzednie kroki, ten proces powinien przebiegać dość sprawnie.

Budować poduszkę finansową czy odkładać na emeryturę?

Kolejne bardzo ciekawe pytanie przysłał mi w swoim mailu Marek:  

Chciałbym się upewnić: należy realizować plan opisany w książce dokładnie krok po kroku? Przykładowo dopóki nie mam funduszu awaryjnego czy poduszki bezpieczeństwa, nie nadpłacam kredytu hipotecznego lub nie odkładam na emeryturę, tak?

Tak. Zasugerowana przeze mnie w książce kolejność nie jest przypadkowa i bierze pod uwagę sprawdzony sposób postępowania. Odkładanie na emeryturę przed zbudowaniem poduszki bezpieczeństwa nie ma najmniejszego sensu. Dlaczego? Ponieważ wcześniej czy później, gdy w naszym życiu pojawi się sytuacja wymagająca skorzystania z większych oszczędności, to przy braku funduszu bezpieczeństwa będziemy mieli dwa wyjścia:

  • zadłużyć się – co jest fatalną decyzją finansową,
  • sięgnąć po oszczędności emerytalne – co może oznaczać konieczność wypłaty środków w niesprzyjających warunkach rynkowych – np. w czasie bessy na giełdzie – i wtedy będziemy sprzedawać akcje przy niskich wycenach i ze stratą – co jest bez sensu. Co więcej – jeśli korzystamy np. z IKE – to w stosunku do wypłaconych kwot stracimy przywilej zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych (limity wpłat z poprzednich lat „przepadną”), zaś w przypadku IKZE cała wypłacona kwota zostanie obciążona podatkiem dochodowym według skali podatkowej, nawet jeśli IKZE generowało straty.

Dlatego najbardziej rozsądne jest moim zdaniem zbudowanie w pierwszej kolejności poduszki bezpieczeństwa i ulokowanie jej w bezpieczny sposób a dopiero później przejmowanie się odkładaniem na emeryturę. Pełna koncentracja na poduszce finansowej sprawi, że zbudujemy ją szybko i sprawnie.

Finansowa poduszka bezpieczeństwa a ubezpieczenie na życie

Kolejne świetne pytanie pochodzi od Bartosza:  

Czy posiadanie ubezpieczenia na życie ma wpływ na wysokość poduszki bezpieczeństwa?

Absolutnie nie! Finansowa poduszka bezpieczeństwa oraz ubezpieczenie na życie to dwie oddzielne sprawy, to zupełnie różne narzędzia finansowe, których używa się w różny sposób. Najważniejszą funkcją polisy na życie jest zapewnienie przetrwania naszym najbliższym w sytuacji, w której na skutek naszej śmierci skończy się również dochód, który przynosimy ze sobą do domu. Tematowi ubezpieczeń na życie poświęcony był cały #wtorekzfinasami nr 18 , zatem nie będę dziś tego tematu rozwijał.

Natomiast z poduszki bezpieczeństwa mamy skorzystać również my, w sytuacji, w której żyjemy i funkcjonujemy normalnie. Chodzi o możliwość pokrycia nagłych, nieprzewidzianych wydatków lub zapełnienia luki po stracie dochodów – na przykład w sytuacji utraty pracy. Obecnie jesteśmy na szczycie koniunktury gospodarczej i większość osób zapomniała lub nigdy nie doświadczyła, czym jest bezrobocie. Gospodarka jest jednak cykliczna, więc każdy kolejny dzień przybliża nas do dołka koniunktury. Tym bardziej warto wykorzystać sprzyjającą sytuację oraz obecny „rynek pracownika” do jak najszybszego odłożenia poduszki bezpieczeństwa na trudne chwile.

Jak ulokować środki stanowiące poduszkę bezpieczeństwa, gdy jest ona duża?

Ostatnie pytanie ze skrzynki mailowej pochodzi od Michała:  

Czy nie zechciałbyś się podjąć opisania, w jaki sposób lokować poduszkę finansową? Zakładam, ze powinien to być mix lokat, walut, złota itp.? W przypadku budowania poduszki na 12 miesięcy może też część z funduszy inwestycyjnych np. na “ostatni kwartał” można by inwestować bardziej ryzykownie niż lokaty? W sumie często są to spore kwoty i fajnie byłoby wyważyć zabezpieczenie i pracę tych środków. Co myślisz?

Otóż myślę, że lepiej nie mieszać finansowej poduszki bezpieczeństwa z inwestowaniem i już tłumaczę, dlaczego tak uważam.

Rola poduszki finansowej

Rolą poduszki bezpieczeństwa jest chronienie nas i naszej rodziny przed dużymi, niespodziewanymi wydatkami, które – w przypadku braku poduszki – wpędziłyby nas w długi i zrujnowały nasz budżet. Celem jej posiadania jest zatem „ochrona”, a nie „zarabianie pieniędzy”. Dodatkowo, bardzo ważną, psychologiczną rolą takiej poduszki bezpieczeństwa jest zagwarantowanie nam spokoju oraz poczucia bezpieczeństwa wynikającego z faktu jej posiadania.

Jeśli oszacowałeś, że w przypadku Twojej rodziny niezbędna kwota ma Wam pozwolić na utrzymanie się bez dochodów aż przez 12 miesięcy – to próby inwestowania tych pieniędzy mijają się z celem przynajmniej z dwóch powodów:

  1. gdy taka inwestycja zacznie tracić na wartości – co ze względu na cykliczność rynków finansowych jest nieuniknione – stracisz poczucie bezpieczeństwa związane z posiadaniem finansowej poduszki i z coraz większym niepokojem będziesz obserwować, jak ona się kurczy; tak ulokowana poduszka bezpieczeństwa nie spełni więc swojej roli;
  2. nawet jeśli poradzisz sobie z emocjami opisanymi przeze mnie powyżej – to może się zdarzyć, że faktycznie pieniądze z poduszki bezpieczeństwa będą Ci potrzebne w pełnej wysokości. Skoro potrzebujesz poduszki na 12-miesięcy – zakładam, że kierowałeś się jakąś konkretną sytuacją, której chciałbyś zapobiec. Jeśli tak, to może się okazać, że gdy najbardziej będziesz potrzebować odłożonej kwoty, jest ona niższa o 20, 30, 40% – a zatem ponownie taka poduszka nie spełni swojej roli.

Co zrobiłbym na Twoim miejscu?

Po pierwsze – jeszcze raz solidnie bym się zastanowił, czy potrzebujesz aż tak dużego kwotowo zabezpieczenia. Jeśli tak – to niech te pieniądze nie „parzą Cię w ręce”. Ulokuj np. 30% na dobrych lokatach bankowych, a 70% w 10-letnich detalicznych obligacjach Skarbu Państwa, których oprocentowanie wynosi inflacja + 1,5% w skali roku. W ten sposób masz zapewnione bardzo wysokie bezpieczeństwo środków i jednocześnie gwarancję zysku ponad inflację. Sam właśnie  w ten sposób lokuję poduszkę bezpieczeństwa. Najlepsze dostępne obecnie lokaty i konta oszczędnościowe znajdziesz błyskawicznie w aktualizowanym codziennie rankingu lokat i kont oszczędnościowych na moim blogu, a działanie detalicznych obligacji Skarbu Państwa opisałem kilka tygodni temu w artykule pt.  Obligacje Skarbowe – kompletny i praktyczny przewodnik. W tym artykule znajdziesz też kalkulator w Excelu, który pomoże Ci dokładnie oszacować rentowność takiej inwestycji.

Jeżeli jednak cały czas świerzbi Cię ręka, by część tych pieniędzy zainwestować, to zdecyduj po prostu, jaka ich część ma stanowić poduszkę bezpieczeństwa, a którą część chcesz przeznaczyć na inwestycje. Tę pierwszą – trzymaj ulokowaną bezpiecznie – aby spełniała swoją rolę. Tę drugą – śmiało inwestuj w wybrany przez Ciebie sposób. Oczywiście można powiedzieć, że taki podział jest do pewnego stopnia „sztuczny”, ale wykorzystuje on ważny psychologiczny mechanizm, określany mianem księgowania mentalnego.

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

Ważny, psychologiczny mechanizm

Księgowanie mentalne jest jednym z błędów poznawczych, polegających w uproszczeniu na tym, że nasze mózgi w różny sposób traktują pieniądze przeznaczone na różne cele lub też pochodzące z różnych źródeł. Jeśli znajdziesz na ulicy 200 zł, to z wielkim prawdopodobieństwem lekką ręką wydasz je na jakieś bzdurki i przyjemności. Jeżeli jednak 200 złotych otrzymasz jako wynagrodzenie za ciężką, kilkugodzinną pracę – o, to z takimi pieniędzmi będziesz obchodzić się bardzo ostrożnie. Z matematycznego punktu widzenia pierwsze i drugie 200 zł to identyczne kwoty. Ale z punktu widzenia naszego mózgu – to są zupełnie różne pieniądze. Finanse osobiste i inwestowanie to coś więcej, niż matematyka. Choć wykorzystujemy tu wzory i liczby, pod żadnym pozorem nie jest to nauka ścisła.

Ten naturalny mechanizm możemy na szczęście wykorzystać na własną korzyść. Dzieląc sobie pieniądze na osobne „konta” – z których jedno to np. fundusz bezpieczeństwa, a drugie to portfel inwestycyjny, łatwiej będzie nam podejmować decyzje. Fundusz bezpieczeństwa ma sobie leżeć bezpiecznie i dawać nam poczucie spokoju. Natomiast z portfelem inwestycyjnym możemy poczynać sobie bardziej odważnie, inwestując te środki i szukając okazji do wyższych zysków. Ta krystaliczna jasność w zakresie tego, które pieniądze są na co, jest bardzo pomocna w praktyce.

Odpowiedzi na więcej pytań znajdziesz w podcaście i załączonym video.

Jestem bardzo ciekawy Twoich wrażeń po przeczytaniu tego artykułu. Gdy ja budowałem swoją poduszkę bezpieczeństwa, to z każdą wpłatą rosło moje poczucie spokoju i nabierałem pewności, że potrafię skutecznie oszczędzać. A jak to wygląda w Twoim przypadku?

Linki do materiałów wymienionych w audycji:

  1. Książka Jak zadbać o własne finanse?
  2. Metoda 10 kroków.
  3. Artykuł na blogu Jak skutecznie pozbyć się długów?
  4. Wtorek z finansami nr 18 Ubezpieczenie na życie – czy jest Ci potrzebne?
  5. Aktualizowany codziennie ranking lokat i kont oszczędnościowych na moim blogu.
  6. Artykuł na blogu Obligacje Skarbowe – kompletny i praktyczny przewodnik.
  7. System rekompensat KDPW.
  8. Wtorek z finansami

Jak słuchać podcastu?

Dzisiejszy odcinek znajdziesz na górze tego wpisu, a w ciągu kilku godzin po publikacji na blogu podcast będzie również dostępny w aplikacjach do odsłuchiwania podcastów, w tym m.in.:

za pośrednictwem iTunes
za pośrednictwem aplikacji Stitcher
za pośrednictwem Spotify
za pośrednictwem YouTube
poprzez RSS

Jestem bardzo ciekaw Twoich wrażeń z tego odcinka i będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli podzielisz się swoją opinią.

A jeśli korzystasz z iTunes i masz 20 sekund, będę Ci bardzo wdzięczny za ocenienie podcastu w tej aplikacji:

-> Oceń podcast w iTunes