Jak obliczyć emeryturę? Zobacz, ile otrzymasz z ZUS i ile dodatkowo powinieneś co miesiąc odkładać

74

Logujesz się na konto w banku i sprawdzasz, czy wpłynęło wynagrodzenie. Jest! Ale… Zaraz, zaraz… To jakiś żart! Dlaczego kwota jest o 70% niższa? Ktoś się pomylił? NIE! To po prostu Twój pierwszy miesiąc na emeryturze. Witaj w niedalekiej przyszłości.

Jak to niedalekiej? Przecież do emerytury masz mnóstwo czasu… Tak myślisz? To zaraz Ci pokażę, jak bardzo się mylisz…

W tym artykule przygotowałem dla Ciebie kilka otwierających oczy danych, film z instrukcją do obliczenia Twojej emerytury z ZUS oraz kalkulator emerytalny w Excelu, który pomoże Ci wygodnie policzyć, ile dodatkowo odkładać na emeryturę. Dowiesz się m.in.:

– Ile tak naprawdę zostało Ci czasu, by uzbierać środki na emeryturę?
– Dlaczego państwo nie zapewni Ci godnej emerytury?
– Ile Ty otrzymasz emerytury z ZUS?
– Ile pieniędzy będziesz potrzebować w każdym miesiącu? Koszyk emeryta
– Ile pieniędzy zabraknie Ci w każdym miesiącu?
– Jaka powinna być wartość uzbieranych przez Ciebie dodatkowych oszczędności w momencie przejścia na emeryturę?
– Ile miesięcznie powinieneś odkładać, by wystarczyło na Twoje emerytalne plany?

Kilka tygodni temu prowadziłem panel dyskusyjny na konferencji ING Banku Śląskiego pt. „Jak pomóc Polakom oszczędzać na dobrą emeryturę?”, gdzie prezentowane były wyniki bardzo ciekawych badań i prowadzone dyskusje nad sposobami zwiększenia naszych emerytur:

Moi rozmówcy od lewej: Henryka Bochniarz – prezydent Konfederacji Lewiatan, Elizabeth Bruggen – prof. Uniwersytetu w Maastricht, Robert Bohynik – Dyrektor Zarządzający NN TFI, Krzysztof Nowak – prezes Mercer Polska, Bartosz Marczuk – wiceprezes PFR, Brunon Bartkiewicz – prezes ING Banku Śląskiego, Rafał Benecki – główny ekonomista ING Banku Śląskiego. Źródło zdjęcia.

Zaproponowałem ING, że w ramach komercyjnej współpracy opublikuję na blogu krótką relację z tego wydarzenia i podzielę się z Wami wnioskami. Jednak pisząc artykuł, doszedłem do wniosku, że zrobię znacznie więcej. Postanowiłem rozkminić temat emerytur i przygotować taki materiał, który pomoże Wam lepiej zrozumieć cały ambaras z niskimi emeryturami. Dołączyłem też film instruktażowy o liczeniu emerytury z ZUS oraz kalkulator, który pomoże Wam znaleźć odpowiedź na jedno z częściej zadawanych mi pytań: Ile miesięcznie odkładać na emeryturę? Myślę, że to będzie bardzo przydatne i otwierające oczy narzędzie.

Partnerem artykułu jest ING Bank Śląski,
organizator konferencji Jak pomóc Polakom oszczędzać na lepszą emeryturę?

Ile naprawdę masz czasu, by odłożyć na emeryturę?

Zacznijmy od bardzo groźnego złudzenia. Wiem, że masz mnóstwo spraw na głowie i mało Cię obchodzi odległa przyszłość. Czasami jednak warto wyłączyć telewizor, odpuścić sobie odcinek serialu i poświęcić wygospodarowaną w ten sposób godzinę na uratowanie własnej przyszłości. Tym artykułem chcę Cię wytrącić z poczucia komfortu, że wszystko będzie dobrze. Nie będzie! To, że ignorujesz fakty nie sprawia, że one przestają istnieć i Ciebie dotyczyć. Jeśli nie zajmiesz się tą sprawą TERAZ, to walnie Cię ona w głowę znacznie wcześniej, niż Ci się wydaje. Zobacz sam.

Na początku pracy zawodowej zwykle tak postrzegamy naszą przyszłość:

Jak postrzegamy naszą przyszłość

To jest naiwne i groźne złudzenie. Załóżmy, że przejdziesz na emeryturę w wieku 65 lat i na emeryturze pożyjesz 20 lat. Jak wyglądają prawdziwe proporcje długości poszczególnych etapów życia?

Rzeczywistość 25-latka

Jeśli dopiero zaczynasz swoją karierę zawodową i masz 25 lat, Twój prawdziwy „pasek życia” prezentuje się tak:

Ups… I tu następuje pierwsze olśnienie. Wygląda na to, że w pracy spędzisz raptem dwa razy tyle czasu, co na emeryturze. Co to oznacza? Gdybyśmy założyli, że nie ma inflacji i odkładamy pieniądze w skarpecie (spokojnie – bardziej realne założenia będą w dalszej części) – to w ciągu każdych 2 lat pracy powinniśmy odłożyć pieniądze na 1 rok życia na emeryturze. To by oznaczało, że trzeba w tym celu odkładać aż 1/3 zarobków! Ałć! A ktoś Ci kiedyś powiedział, że wystarczy 100 zł miesięcznie…

Rzeczywistość 30-latka

Co tu dużo kryć – myślenie o emeryturze to jedna z najmniej ważnych rzeczy w życiu 25-latków. I trudno się temu dziwić. Najpierw trzeba wystartować porządnie w życiu, trochę się urządzić, kupić jakieś mieszkanko, założyć rodzinę… Normalna sprawa. Jeśli damy sobie na rozbieg dodatkowych 5 lat bez odkładania na emeryturę, to nasz „pasek życia” zmieni proporcje na takie:

Rzeczywistość 40-latka i 50-latka

Niestety w przypadku wielu osób pierwsza myśl, że słowo „emerytura” nie dotyczy tylko dziadków i babć, stojących w kolejkach po tanie leki, lecz ma także znaczenie dla nas, pojawia się koło czterdziestki. Jak wtedy wyglądają faktyczne proporcje pomiędzy poszczególnymi etapami życia?

Jak widzisz – pomarańczowego paska, który w praktyce oznacza szansę na odłożenie środków na emeryturę – jest coraz mniej. A jeśli prześpisz również tę dekadę i za myślenie o emeryturze zabierzesz się dopiero w 50-te urodziny, to sprawa u Ciebie będzie wyglądać tak:

Wielokrotnie słyszałeś z pewnością, że im wcześniej zaczniesz odkładać na emeryturę, tym lepiej. Ale dla bardzo wielu osób – bez względu na wiek – dystans do emerytury wydaje się na tyle odległy, że podchodzą do tego tematu na pełnym luzie.

Mam jeszcze czas! Pomyślę o tym później! Jeśli podobne myśli przychodzą Tobie do głowy – zobacz raz jeszcze, jak bardzo odległe jest nasze złudzenie od rzeczywistości:

To państwo powinno zadbać o moją emeryturę!

Po cholerę mam dodatkowo odkładać, skoro co miesiąc płacę ogromny haracz na ZUS? – to cytat z maila, który otrzymałem po publikacji jednego z artykułów na temat IKE. Wiele osób w Polsce ma podobne podejście, oczekując, że skoro przez lata „odkładali pieniądze w ZUSie” – to powinni otrzymać godną emeryturę. Gdy słyszą, że trzeba dodatkowo samodzielnie odkładać na emeryturę, reagują złością lub ostrym sarkazmem:

Ale ani złość, ani sarkazm, nie zmienią rzeczywistości. A rzeczywistość jest taka: emerytury z ZUS będą głodowe.

Ile pieniędzy jest w ZUS?

Można się wkurzać i w kółko powtarzać, że „państwo powinno”. Pewnie, że powinno, ale nie da rady. Jeśli będziesz kurczowo trzymać się myśli, że w zamian za składki odprowadzone do ZUS otrzymasz godną emeryturę, poczujesz się kiedyś tak:

Wynika to z prostego faktu, że w ZUS już dziś nie ma żadnych pieniędzy, które dotąd wpłaciłeś! Gdy tylko wpłyną tam jakiekolwiek pieniądze przekazane przez Twojego pracodawcę, natychmiast są wypłacane dzisiejszym emerytom. To, co widzisz na swoim koncie lub subkoncie w ZUS, to nie są żadne pieniądze, a jedynie elektroniczny zapis zobowiązania, jakie państwo (ZUS) ma względem Ciebie. To tylko obietnica – a nie akcje, obligacje czy inne instrumenty finansowe kupione na Twoje nazwisko.

Co ważne – pomimo bieżącego wypłacania wszystkich zbieranych składek – co roku w Funduszu Emerytalnym ZUS i tak brakuje pieniędzy, które muszą być uzupełniane dotacjami z budżetu państwa. W 2018 roku dotacja z budżetu państwa na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych wyniosła ponad 35 mld złotych. A jak to będzie wyglądać w przyszłości? Rzuć okiem na tabelkę:

Źródło: Prognoza wpływów i wydatków funduszu emerytalnego do 2060 r.

Dlaczego tak się dzieje? Głównym winowajcą jest demografia. Coraz więcej osób pobiera emerytury, a coraz mniej pracuje, by te emerytury finansować. A że z pustego i Salomon nie naleje – przyszłe emerytury będą znacznie niższe, niż dzisiejsze. O ile niższe?

Jeśli spoglądasz dziś ze współczuciem na obecnych emerytów, to na myśl o swojej własnej emeryturze powinieneś wybuchnąć głośnym płaczem. Średnia emerytura (średnia arytmetyczna) w 2018 roku wynosiła 2179 zł brutto (czyli 1806 zł na rękę). Mediana leży w okolicach 2000 zł brutto – czyli 50% emerytów otrzymuje na rękę mniej niż ok. 1665 zł. (Źródło) Co ciekawe – istnieją wielkie różnice w wysokości emerytur w zależności od płci. Przeciętna nowa przyznana emerytura w 2018 dla mężczyzn wynosi 2724 zł a dla kobiet 1695 zł. Kobiety dostają zatem przeciętnie o 1000 zł mniejszą emeryturę (Źródło) Myślisz, że to jest mało?

Otóż stopa zastąpienia – czyli stosunek średniej emerytury do średniego wynagrodzenia – w 2018 roku znajdowała się na poziomie około 56%. Zobacz, jak to będzie wyglądać w przyszłości:

Źródło: Business Insider (link do artykułu)

Jak zatem widzisz, w ZUS nie ma żadnych pieniędzy, tylko wielkie zobowiązania. Nie ma co liczyć, na godną emeryturę od państwa. Chyba, że płacisz od lat maksymalne składki i Twoja emerytura będzie akurat wystarczająco wysoka. No właśnie, przyjrzyjmy się temu bliżej.

A ile wyniesie Twoja emerytura z ZUS? Jak obliczyć emeryturę?

Powyższe dane opierały się na wielkościach średnich. Ale średnio ja i mój pies, na spacerze mamy po 3 nogi. W praktyce – w zależności od wysokości odprowadzanych przez lata składek, długości pracy i wielu innych założeń – emerytura każdego z nas będzie nieco się różnić. Czy jest jakiś sposób, aby już teraz policzyć, ile wyniesie Twoja emerytura z ZUS?

Prognozowaną wysokość swojej emerytury możesz policzyć w oparciu o faktyczną informację, którą ma na Twój temat ZUS (suma faktycznie odprowadzonych składek, saldo konta i subkonta, środków w OFE, itp.). Istnieje na to prosty sposób i specjalny kalkulator. Sposoby na policzenie emerytury omówiłem dla Ciebie w poniższym filmie (pamiętaj, że otrzymany wynik to kwota brutto i trzeba ją pomniejszyć o podatek dochodowy oraz składkę na ubezpieczenie zdrowotne):

Takie oszacowanie własnej emerytury to bardzo ważny krok, który pomoże Ci lepiej zrozumieć, na co mniej więcej możesz liczyć. Zobaczmy teraz, jak obliczona przez Ciebie wysokość emerytury będzie się miała do Twoich potrzeb.

Wydatki emeryta. Ile pieniędzy będziesz potrzebować w każdym miesiącu?

Wiemy już, że połowa dzisiejszych emerytów otrzymuje z ZUS mniej niż 1665 zł na rękę. A ile wydają? Według danych GUS przeciętny emeryt przeznacza na życie 1296 zł miesięcznie:

Wygląda więc na to, że wielu dzisiejszych emerytów powinno być nawet w stanie odłożyć jeszcze kilka stówek w miesiącu. Trudno mi w to uwierzyć. Gdy pierwszy raz zobaczyłem te dane, mocno mnie zdziwiły. To nie lada wyzwanie przeżyć za 1296 zł miesięcznie i zdecydowanie na emeryturze chciałbym mieć do dyspozycji więcej pieniędzy.

Co ciekawe, z badań ING wynika, że konieczność korzystania z oszczędności na emeryturze może pojawiać się później, niż w momencie jej rozpoczęcia. Na podstawie analizy rachunków swoich klientów ING stwierdził, że oszczędności osób starszych zaczynają spadać dopiero około 75 roku życia:

Być może na początku faktycznie budżet jakoś się spina, ale z czasem – gdy pojawiają się większe wydatki np. na leczenie – nieuchronnie oszczędności zaczynają maleć. Jeszcze inna opcja jest taka, że emeryci zaczynają po 75 roku „szastać pieniędzmi”, by nie zostawić za dużo potomnym 😊 Ale raczej nie, bo w tym samym badaniu widać, że większość osób chce pozostawić dzieciom spadek. Esencję z wnioskami z tego badania możesz pobrać tutaj.

Ile pieniędzy zabraknie Ci w każdym miesiącu?

Na zakończenie artykułu pokażę Ci krok po kroku, w jaki sposób skorzystać z kalkulatora emerytalnego w Excelu, który pomoże Ci policzyć, ile powinieneś miesięcznie odkładać, by na emeryturze móc prowadzić taki styl życia, na jakim Ci zależy.

Pierwszy krok to oszacowanie kwoty, którą co miesiąc będziesz dodatkowo potrzebować – oprócz emerytury z ZUS. Nie wiem, jaką wartość policzył dla Ciebie kalkulator ZUS, ale w zdecydowanej większości przypadków pieniędzy będzie za mało. Za mało na co? Po pierwsze: na życie na godnym poziomie. Po drugie – nawet jeśli wystarczy na „przeżycie”, to ja nie zamierzam na emeryturze sterczeć w kolejce po tańsze leki, tylko jak najdłużej cieszyć się życiem podróżując po świecie i robić mnóstwo ciekawych rzeczy. Wokół jest mnóstwo przykładów inspirujących seniorów, którzy pomimo swojego wieku, czerpią z życia pełnymi garściami. Spójrz tylko na taki przykład:

Dlatego pierwszy krok w naszych obliczeniach, to ustalenie wysokości brakującej kwoty. Jak to zrobić?

Krok 1: Najpierw oszacuj sobie, jaką miesięczną kwotą chciałbyś dysponować na emeryturze, aby prowadzić życie na założonym przez Ciebie poziomie.
Krok 2: Następnie wprowadź obliczoną wysokość emerytury z ZUS (netto – po pomniejszeniu o podatek dochodowy i składkę na ubezpieczenie zdrowotne). Interesują nas kwoty „w dzisiejszych pieniądzach” – nie przejmuj się, ile to będzie warte w przyszłości – w kalkulatorze to uwzględnimy. Swoje dane wstaw w niebieskich polach w arkuszu (poniżej przykładowy zrzut ekranu):

>>POBIERZ KALKULATOR W EXCELU<<

Uwaga! Aby skorzystać z kalkulatora musisz w ustawieniach zabezpieczeń mieć włączone makra.

Jaka powinna być wartość uzbieranych przez Ciebie dodatkowych oszczędności w momencie przejścia na emeryturę?

Znając już kwotę, jakiej będziesz potrzebować w każdym miesiącu, możemy przystąpić do obliczenia, jaka powinna być wartość zgromadzonych przez Ciebie oszczędności. W tym celu będziemy potrzebować jeszcze kilku dodatkowych założeń, które trzeba wprowadzić w kalkulatorze. Wszystko jest dokładnie opisane w Excelu, więc poniżej pokazuję jedynie przykładowy zrzut ekranu:

Uwaga! Aby skorzystać z kalkulatora musisz w ustawieniach zabezpieczeń mieć włączone makra.

>>POBIERZ KALKULATOR W EXCELU<<

Oczywiście wszystkich obliczeń dokona kalkulator. Aby łatwiej było Ci jednak interpretować otrzymane wyniki, wyjaśnię krótko, w jaki sposób dokonywane są obliczenia:

  1. Brakująca kwota – załóżmy, że z Twoich obliczeń wynika, że zabraknie Ci co miesiąc 1000 zł „w dzisiejszych pieniądzach”. Załóżmy także, że na emeryturę planujesz przejść za 35 lat, a zakładana inflacja to 2,5% w skali roku (cel inflacyjny NBP). Dlatego w pierwszym kroku kalkulator oblicza, jaka kwota będzie mieć w momencie przejścia przez Ciebie na emeryturę (za 30 lat) taką samą siłę nabywczą, jaką obecnie ma 1000 zł. Przy zakładanej inflacji będzie to:
  2. Kwota brakująca w każdym roku emerytury – wiemy już, że jeśli chcesz móc w momencie przejścia na emeryturę wydawać dodatkowo tyle, ile dziś warte jest 1000 zł, to ze swoich oszczędności będziesz musiał pobierać nominalnie 2373,21 zł w każdym miesiącu. Gdy pomnożymy tę kwotę przez 12 miesięcy, okazuje się, że w pierwszym roku po przejściu na emeryturę wykorzystasz:

12 x 2373,21 = 28 478,46 zł

To jednak nie wszystko. Po przejściu przez Ciebie na emeryturę inflacja nie przestanie przecież istnieć. Zakładając, że w długim terminie cały czas będzie ona na poziomie celu inflacyjnego NBP – czyli 2,5% w skali roku – w każdym kolejnym roku będziesz musiał wypłacić nieco więcej środków. Ile? W naszym przykładzie kwoty wypłat w poszczególnych latach wyniosą:

W ten sposób poznaliśmy nominalne kwoty, jakie będą nam potrzebne w każdym roku, by zabezpieczyć nam dodatkową emeryturę. Wyglądają one trochę przerażająco, ale to po prostu efekt wykładniczego tempa utraty siły nabywczej przez pieniądz. Na szczęście nie będziemy raczej trzymać zgromadzonych pieniędzy w skarpecie, lecz w jakiś sposób je lokować. Kalkulator uwzględnia również ten fakt i odpowiednio przelicza efekt zakładanej stopy zwrotu z inwestycji oraz wpływ podatku od zysków kapitałowych. Przykładowo przy założeniu, że na emeryturze osiągniemy stopę zwrotu na poziomie 3% w skali roku (0,5% ponad inflację), obliczenia będą wyglądać w następujący sposób:

Jak widzisz z powyższej tabelki, aby dołożyć w każdym miesiącu do swojej emerytury równowartość dzisiejszego 1000 zł, w momencie przejścia na emeryturę za 35 lat, nominalna wysokość zgromadzonych oszczędności powinna wynieść: 573 282 zł . Dokładnie takie saldo powinieneś zobaczyć na swoim rachunku za 35 lat. Ale spokojnie. To nie jest dzisiejsze pół miliona! Zakładając inflację na poziomie 2,5% w skali roku takie oszczędności to równowartość dzisiejszych 241 564,54 zł

Ile miesięcznie powinieneś odkładać, by wystarczyło na Twoje emerytalne plany?

Znając precyzyjnie kwotę, jaką musimy uzbierać, kalkulator już bez problemu policzy, ile miesięcznie musimy odkładać. Arkusz przygotowałem w taki sposób, aby uwzględniał specyfikę Twojej sytuacji:

  • liczbę lat do emerytury
  • posiadane dziś oszczędności
  • założenia dotyczące stopy zwrotu
  • obliczenia z podatkiem Belki lub bez (jeśli np. odkładasz w IKE)

Wszystkie instrukcje opisałem szczegółowo w Excelu. Aby otrzymać poprawne wyniki, po zmianie swoich założeń naciśnij koniecznie przycisk “PRZELICZ WYNIKI”, który uruchomi odpowiednie makra dokonujące obliczeń.

Dla naszego przykładu – chcąc mieć co miesiąc na emeryturze kwotę odpowiadającą dzisiejszemu 1000 zł, otrzymamy następujące wyniki:

Dla Twojej wygody i łatwiejszego porównania, są one również zaprezentowane w postaci wykresów:

Uwaga! Aby skorzystać z kalkulatora musisz w ustawieniach zabezpieczeń mieć włączone makra.

>>POBIERZ KALKULATOR W EXCELU<<

I jaki wyszedł Ci wynik? I jak Twoje wrażenia?

Jestem bardzo ciekawy Twoich wrażeń po przeczytaniu tego artykułu. Gdy pierwszy raz dokonałem takich obliczeń, byłem zszokowany, o ile więcej miesięcznie muszę odkładać, aby faktycznie zapewnić sobie fajną emeryturę. Kiedyś myślałem, że wystarczy 100 zł czy 200 zł – ale liczby nie kłamią.

Przestałem się temu dziwić, gdy zobaczyłem na „pasku życia”, jak mało w praktyce jest czasu na uzbieranie tej kwoty.

A jakie Tobie wyszły wyniki? Czy kwota, którą obecnie odkładasz, zapewni Ci fajna emeryturę?

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 11 245 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca.

Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który: Zdjęcie autora

w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Sprawdź szczegóły

Podziel się:

Komentarze74 komentarze

  1. No tak, znam to trochę ze swojego doświadczenia – kiedy po raz pierwszy zrobiłem obliczenia według założeń zbliżonych do Twoich okazało się, że kwota którą odkładałem z myślą o emeryturze stanowiła raptem 40% tej, którą powinienem. Pamiętam jak bardzo się zdziwiłem, kiedy moje wyobrażenia zostały boleśnie skonfrontowane z rzeczywistością i faktycznymi liczbami. Był to dla mnie jednocześnie impuls do rozpoczęcia edukacji finansowej i prowadzenia budżetu domowego. Przez 5 lat, które minęły od tego momentu moje nastawienie do pieniędzy i emocje towarzyszące tej sferze życia mocno ewoluowały, więc nie ma tego złego.. 😉

    Taka luźna uwaga – w budżecie domowym początkowo oszczędności emerytalne (i wszystkie inne z zakładanym terminem 10+ lat) lądowały razem z oszczędnościami krótkoterminowymi, co w efekcie dość mocno zaciemniało mi szerszy kontekst. W końcu co z tego, że mam X oszczędności, skoro 1/3 z nich leży na kontach IKE/IKZE albo w obligacjach EDO i mój kontrakt z samym sobą nie pozwala ich ruszać przez następne kilkanaście/dziesiąt lat? Od jakiegoś czasu przelewy na IKE/IKZE/oszczędności emerytalne księguję i psychicznie traktuje jako _wydatki_. Dzięki temu nie tworzę fałszywego obrazu faktycznych oszczędności, które gromadzę w celu zakupu mieszkania/samochodu. Nie mam natomiast oporów, żeby do swojej wartości netto liczyć wszystko razem. Tak, jestem wielkim fanem YNAB i gorąco polecam to rozwiązanie 🙂

    Przepraszam za odbiegnięcie od tematu. Ciekawy i zapewne bardzo “otwierający oczy” (ale niestety, również pozbawiający złudzeń w zakresie wysokości emerytury..) wpis – dzięki Marcin!

    Pozdrawiam 🙂

    • YNAB – kurcze może i fajne ale 84$ na rok… to jednak dużo patrząc, że próbujemy oszczędzać np. na opłatach bankowych 5 zł…

      Michał załatw jakieś zniżki!!!

        • Kamil, musisz zadać sobie proste pytanie: “Ile kosztuje mój czas?”.

          YNAB zaoszczędza mi mnóstwo pieniędzy i czasu. Chętnie płacę za to tych 7 dolarów miesięcznie 🙂

          Ty traktujesz to jak koszt, którego nie odzyskasz.
          Ja, jak inwestycję, na której zarabiam jej wielokrotność.

      • Możesz spróbowac apke Anatola, jest chyba kilkakrotnie taniej 🙂

        Osobiście spisywałem, wszysztkie swoje wydatki w excelu przez ponad rok, żeby sprawdzić co i jak, a następnie przesiadłem się na zautomatyzowane księgowanie wydatków, coś w stylu Kontomierza, w którym podłączasz swoje konta bankowe i za cenę sprzedaży swoich danych konsumenckich masz wszystko automatycznie księgowane bez żmudnego notowania. Prawdopodbnie sprawdza się tylko dla tych, którzy nie mają większego problemu z rozrzutnością.

  2. Hmm. Czego ja nie rozumiem? Odkładać na emeryturę 35 lat, aby mieć dodatkowy „dzisiejszy” 1000zł. Z założenia wychodzi oprocentowanie wyższe niż inflacja, więc czemu żeby cieszyć się z 1000 dzisiejszych zł na 35 letniej emeryturze trzeba odkładać więcej niż 1000zł (dokładnie 1326,43 zł) miesięcznie? Pomóż 😉

    Pozdrawiam.

    • Wydaje mi się, że wyliczenia przeprowadzone są przy założeniu że odkładasz przez 30 lat a podana przez Ciebie kwota jest przy założeniu że z odłożonych pieniędzy będziesz korzystał przez 35 lat

    • Cześć Krzysiek, już tłumaczę.

      Kalkulator odpowiada na pytanie:

      – Jaką kwotę nominalną powinienem odkładać co miesiąc do emerytury, aby w ujęciu “realnym” mieć tyle, co dzisiejszy 1000 zł.

      Innymi słowy: składasz dziś stałe zlecenie na wyliczoną kwotę i zapominasz o temacie (przy założonych stopach wzrotu itp.). Tej kwoty nie musisz juz nigdy podnosić – pomimo inflacji.
      Jeśli kalkulator policzył 1326,43 zł oznacza to, że nawet za 35 lat, w ostatnim roku przed przejściem na emeryturę, wystarczy przelać dokładnie taką właśnie kwotę. Czyli w 35 roku odłożysz w sumie:
      12 x 1326,24 = 15 914,88 zł

      Po drodze inflacja będzie podjadać nasze pieniądze. Ile wypłacisz w 36 roku – czyli natychmiast po przejściu na emeryturę?
      Będzie to nominalna kwota: 28 478,46 zł (czyli 2373,21 zł miesięcznie).

      I w każdym kolejnym roku dodatkowo będą takie sytuacje:
      (1) Na początku roku pomniejszysz kapitał o dużą wypłatę.
      (2) Taka wypłata będzie z roku na rok coraz większa (nominalnie wyciągniesz z rachunku więcej, niż rok wcześniej).
      (3) Tylko reszta będzie zarabiać (będzie inwestowana/oszczędzana) – itp.

      To jest trochę “nieintuicyjne”, ale załóż wszędzie inflację 0% i stopy zwrotu 0% – a wtedy kalkulator zrówna ze sobą kwoty przy takim samym okresie odkładania oraz wypłacania.

      Dodatkowo – przy gromadzeniu środków założyłem wpłatę na koniec roku (tak robi wiele osób w IKE – wpłacają limit w grudniu), zaś przy ich wypłacie założyłem wypłatę całości środków potrzebnych na dany rok od razu na początku roku. To dodatkowy “margines bezpieczeństwa” w moich obliczeniach.

      • Odpalę kompa, a na nim kalkulator i przeczytam to jeszcze raz, żeby dobrze zrozumieć. 🙂
        Dziękuję za wyjaśnienie i poświęcony czas.

  3. Artykuł zmobilizował mnie do obliczenia tej mitycznej emerytury z ZUS – muszę przyznać, że jestem zaskoczona. Liczyłam, że będzie to jakieś 400zł miesięcznie, a tu wychodzi pod 2000,00zł. Kokosy to to nie są, jednak i tak więcej niż się spodziewałam. A Twój kalkulator Marcicie jest rewelacyjny i bardzo pomocny 🙂 I teraz nie wiem: skracać czas emerytury czy odkładać więcej 😉

    • Ola, te 2000 jeszcze pomniejsz o podatek PIT i składkę na zdrowotne. Zostanie pewnie 1600 z kawałkiem na rękę.

  4. Plastic Tofu

    “It is what it is” to jedno z moich ulubionych powiedzeń. Oznacza, że niezależnie od naszych poglądów, przekonań, oczekiwań, marzeń czy emocji zastana sytuacja jest taka, a nie inna. Tym powiedzeniem można opisać tezę postawioną w powyższym artykule. ZUS nie ma pieniędzy i miał nie będzie, emerytury będą coraz niższe, lepiej już było i jak się przed tym bronić. A więc trzeba oszczędzić, zainwestować i korzystać na jesieni życia. Trudno się z tym nie zgodzić i tylko ludzie mający nieodpartą chęć poświęcić swoje życie jako przedmiot badań nad anoreksją mogą mieć odmienne zdanie. Jako wielbiciel steaków, bourbona i cygar jestem za całym sercem za tym podejściem. Jednakże pod płaszczykiem tego planu kryje się pewna nieścisłość.
    “Nie ma co liczyć, na godną emeryturę od państwa.” Ten wniosek jest prawdziwy, ale wytłumaczenie co jest powodem takiego stanu rzeczy już nie.
    “Dlaczego tak się dzieje? Głównym winowajcą jest demografia. Coraz więcej osób pobiera emerytury, a coraz mniej pracuje, by te emerytury finansować. A że z pustego i Salomon nie naleje – przyszłe emerytury będą znacznie niższe, niż dzisiejsze.”
    Demografia nie tylko nie jest odpowiedzialna, za niskie emerytury, ale wręcz powinna być powodem dla którego mamy ogromne ilości kapitału czy wręcz toniemy w nadmiarze pieniedzy. Powodem dla którego emerytury są niskie i będą coraz niższe jest piramida finansowa stworzona przez państwo. Ten nielegalny dla zwykłych śmiertelników proceder został sprzedany społeczeństwu w najgorszy z możliwych sposobów. Oparty na strachu przed starością oraz naturalnej dobroci ludzi i ich trosce o los bliźniego wykorzystał to co w człowieku najlepsze aby osiągnąć najniższy z możliwych celów. Wzbogacanie się aktualnie rządzących, niezależnie od frakcji politycznej. Ten system często nazywany “Ponzi scheme” jest jeszcze gorszy gdyż wejście w piramidę finansową jest dobrowolne, tu zaś nie. Dodatkowym efektem ZUSu jest brak kapitału na rozwój gospodarki, w tym nauki i biznesów z prawdziwego zdarzenia.
    Starzejące się społeczeństwo jest we wszystkich rozwiniętych krajach przywoływane jako gwóźdź do trumny programów emerytalnych. Tak to prawda, jeśli system jest oparty na piramidzie finansowej. Gdyby system oparty był na rzetelnym oszczędzaniu to sytuacja byłaby diametralne inna. Starsi ludzie mają na ogół więcej oszczędności niż ludzie startujący w życie. Ich majątek jest większy gdyż pracowali całe życie, często pospłacali już kredyty, oraz mają za sobą najważniejsze wydatki: ślub, wychowanie dzieci, dom. Z drugiej strony ich potrzeby się zmniejszają co na przykład widać jak ich znaczenie maleje dla ogłoszeniodawców, mimo że ich zarobki jako grupu dzięki doświadczeniu na rynku pracy cały czas rosną. Mniejsze wydatki i większe zarobki przekładają się na rosnący kapitał, który musi pracować i rosnąć aby stworzył wystarczające zabezpieczenie jesieni życia. To przekładałoby się na szukanie najlepszych stóp zwrotu czyli promowanie rozwojowych biznesów, inwestycje w naukę, w nowe technologie. Czyli ogólny rozwój kraju. Drobnymi bonusami systemu opartego na oszczędzaniu byłyby środki dostępne w razie nieuleczalnej choroby, chyba każdy się zgodzi, ze zabieranie składki emerytalnej czterdziestolatkowi z rakiem i prognozą życia na poziomie kilku miesięcy jest co najmniej niemoralne. W razie przedwczesnej śmierci zgromadzony kapitał przechodziłby na spadkobierców, a nie zostawał wspomnieniem po latach wyrzeczeń.
    Program emerytalny, jak wiele programów pomocowych, od dopłat do rolników (dopłacamy do rolników aby stymulować produkcję i jednocześnie walczymy z nadmiarem marnotrawionej żywności) poprzez inwestycje w naukę i innowację, aż po medycynę, ma rząd jako pośrednika. Niezależnie od efektów każdego z tych programów pośrednik zawsze ma się dobrze, co więcej wygląda, że te dziedziny mają się różnie, a nawet możnaby pokusić się o wnioski, że im mniej pośredników tym dany sektor rozwija się dynamiczniej. Nie jest to polski fenomen, wystarczy zerknąć na Washington i korelację pomiedzy wzrostem ingerencji rządu federalnego i cenami nieruchomości czy ilością milionerów żyjących w tym mieście.
    Polecam wszystkim spojrzeć na pomarańczową część paska na wykresie korespondującym z waszym wiekiem. Tyle czasu macie do emerytury i przez ten czas musicie uzbierać ileś tam aby dobić do celu emerytalnego jaki sobie założyliście. Prosze spojrzeć jeszcze raz, to pomarańczowe to czas jaki został wam do zmiany tego systemu nie tylko dla was, ale i dla waszych dzieci i następnych pokoleń. Prawa można zmieniać, wszak żyjemy w demokracji, a ponieważ ten blog i autor stara się trzymać daleko od polityki więc zakończę polecając każdemu zrobić to co uważa za słuszne, aby wszystkim nam żyło się lepiej.

    • Hej Plastic Tofu,

      dziękuję za jak zwykle trafny komentarz.

      Mój argument: “Głównym winowajcą jest demografia” odnosi się do dziury w ZUS, więc nie widzę tu specjalnie różnicy zdań między nami, bo sam po chwili piszesz:

      “Starzejące się społeczeństwo jest we wszystkich rozwiniętych krajach przywoływane jako gwóźdź do trumny programów emerytalnych. Tak to prawda, jeśli system jest oparty na piramidzie finansowej. Gdyby system oparty był na rzetelnym oszczędzaniu to sytuacja byłaby diametralne inna.”

      Cóż – “It Is What It Is”. Ten system jest oparty własnie na piramidzie finansowej 🙂

    • Oprócz demografii jest jeszcze motyw pt: uprzywilejowani…..
      Dokładnie tydzień temu spotykam znajomego z którym nie widziałem sie z pół roku.Na pytanie co u ciebie , słyszę – jest ok, dzis pierwszy dzień emerytury….Znajomy jest w moim wieku, 41 lat dokładnie, przepracowął w wojsku 17 lat…..Jak mi powiedział, emeryturka nie duża cos koło 2 tysi, ale za to dozywotnia….Aha, znajomy już byl zakontraktowany w nowej pracy jako technik od wiatraków….Można? Można! A wy liczcie dalej….i tyrajcie do 65 roku zeby dostać 1500 na łapkę.
      Niestety, tej patologii nie zmieni żaden rząd gdyż nikt nie będzie robił sobie wrogów…..Sad but true….

  5. Najbardziej spodobała mi się ostatnia tabelka i wykresy pod nią – reszta, to w sumie nic nowego, dobrze zrobiona powtórka. Wnioski pozostają te same: odkładanie 10% dochodów to konieczne minimum, 20% daje szanse na normalność, a 30% daje komfort.
    U mnie jest raczej problem z tym, że mam oszczędności, ale nie jestem przekonany do ich dzielenia na „emerytalne” i „inne”. Nie wiadomo, czy wykorzystam je do życia na emeryturze, czy przedtem nie wydam na leczenie mnie samego lub kogoś z rodziny.
    Myślę też, że lepiej nie planować wybierania odsetek i kapitału, bo po 20 latach wyjdzie ZERO – lepiej planować „życie z samych odsetek”, kapitał i tak się skurczy w wyniku inflacji i wypłat alarmowych.
    Pozdrawiam.

    • Mam podobny problem co ty Ppp. Nie potrafię podzielić swoich oszczędności na emerytalne i inne. W teorii uzbierałem już dawno poduszkę bezpieczeństwa (i inne jej składniki), ale nie mogę się powstrzymać, żeby oszczędzane pieniądze traktować inaczej niż powiększanie tej poduszki. Jedynym ratunkiem, przed zgubnym chomikowaniem jest odprowadzanie składek na emerytury pracownicze i inne wechikuly emerytalne, ale nie mogę zdobyć się na agresywniejsze wejście w rynki kapitałowe – powiedzmy na takim poziomie, żeby wszystkie (lub może okolice 90%) nadwyżki finansowe inwestować a nie tylko oszczędzać. Gdzieś z tyłu głowy kłębią się myśli, że lepiej trzymać gotówke na zapas, w razie gdybym w niedalekiej przyszłości chciał kupić mieszkanie/dom na własne cele (obecnie mieszkam w mieszkaniu kupionym na “wynajem w przyszłości”). I jedno (zwiększanie zasobów gotówki) i drugie (agresywniejsze wejście w rynki kapitałowe) wydaje mi się próbą przechytrzenia rynku.

      Niestety, każdą sytuację trzeba rozpatrywać indywidualnie, ale może macie jakieś sposoby lub spostrzeżenia na temat podobnych “problemów”?

      • Hej Kuba,

        pieniądze zawsze będą stanowiły “jeden portfel”.

        Ale właśnie mentalne podzielenie ich na różne “kieszonki” sprawia, że łatwiej podejmować bardziej adekwatne decyzje w stosunku do części pieniędzy. To wykorzystanie tzw. “mental accountingu”, na który podatny jest nasz mózg.

        Środki na poduchę bezpieczeństwa lokuję bezpiecznie.
        Ale te, których będę potrzebować za 25 lat mogę inwestować odważniej.

        I jeszcze jedno: tu nie chodzi o żadne “agresywne wejście w rynki”, bo potem wychodzi się z tych rynków w popłochu ze stratami i podkulonym ogonem. Tu chodzi o spokojne, świadome inwestowanie (właśnie o takim będzie moja książka, która codziennie strona po stronie piszę 🙂

  6. Marcin,
    Czy to możliwe , że kalkulator ZUS przy założeniu wynagrodzenia zawsze 100% średniej krajowej i przyjściu na emeryturę w wieku 65 lat i 2 miesięcy ( teraz mam 30) z podaniem kwoty w ofe na poziomie 6000tyś obliczył emeryturę na rok 2053 w kwocie 9158 brutto? rozpoczęcie pracy w roku 2010 ?
    Dziękuję za informację

    • Hej Wojtek,

      łap słuchawkę, dzwoń do ZUS i poproś o interpretację wyniku.

      Jeśli faktycznie kalkulator pokazuje, że przy odkładaniu 19,52% od średniej krajowej otrzymasz 200% średniej krajowej – to wynik wygląda co najmniej podejrzanie 🙂

    • No jeśli w OFE masz 6000tyś czyli 6 milionów, to nic dziwnego, że emerytura Ci duża wychodzi 😉

  7. Moi znajomi mocno się dziwią, kiedy mówię o oszczędzaniu na emeryturę (mam 26 lat). Jeszcze bardziej, kiedy próbuję wyjaśnić, dlaczego to robię i dlaczego nie ma co się oglądać na państwo… Twój wpis tylko mnie utwierdza, że słusznie robię 🙂

    • Hej Peła,

      ci sami znajomi będą się dziwić, skąd masz pieniądze, gdy im się już skończyły.

      Takie komentarze to znak, że idziesz w dobrym kierunku 🙂

  8. Generalnie moze latwiej uzbierac takiego tysiaka kombinujac jak tu skredytowac kawalerke zeby wieksza ja czesc splacil wynajmujacy noz bawic sie w rynki finansowe ? Bardzo przydatne narzedzie w artykule ! Braklo moze mi jakoes opcji z ppk iz to te lekko pomoze jak pracujemy na etacie ale oczywiscie bardzo lekko.

    • Cześć Jan,

      oczywiście nieruchomość na wynajem jest jak najbardziej jedną z opcji. Oby tylko wybrać kawalerkę w dobrym miejscu, bo – gdy czytam niektóre źródła – wygląda na to, że chyba każdy Polak chce mieć tę mityczną kawalerkę na emeryturze. Oby to była kawalerka, w której będzie miał kto mieszkać.

      Dla przykładu w Japonii, która zmaga się z problemami demograficznymi, 8,5 mln domów stoi pustych (to 13,6% zasobów mieszkaniowych). Tu jest link do źródła:
      https://qz.com/1606596/over-13-of-the-homes-in-japan-are-abandoned/

      Dlatego m.in. bardzo ważne jest, gdzie tę kawalerkę kupimy…

  9. Mogę sobie wyobrazić trzy sposoby zapewniania emerytom środków na życie:
    1. Dzieci – jeśli zrobiło się odpowiednią liczbę dzieci i wychowało je w kulturze szacunku dla rodziców to jest spora szansa, że ze swoich zarobków będą robić zrzutkę na rodziców
    2. ZUS – obecnie pracujący robią zrzutkę na obecnych emerytów
    3. Emerytury kapitałowe – co sobie odłożyłeś podczas aktywności zawodowej to będziesz mieć na emeryturze.

    Prawda jest taka, że pomiędzy tymi trzema wariantami różnica jest jedynie wirtualna:
    Ad. 1. Kolejne pokolenie (Twoje dzieci) pracuje i robi zrzutkę na Twoją emeryturę
    Ad. 2. Kolejne pokolenie (niekoniecznie Twoje dzieci) robi zrzutkę na Twoją emeryturę
    Ad. 3. Oszczędzając na swoją emeryturę kupowałeś aktywa (złoto, akcje, nieruchomości cokolwiek). Będąc na emeryturze spieniężasz je aby mieć z czego żyć. Sprzedajesz swoje aktywa innym ludziom. Komu? Tym, którzy właśnie pracują i gromadzą w ten sposób aktywa na własną emeryturę. Czyli kolejne pokolenie (niekoniecznie Twoje dzieci) tworzy popyt robiąc zrzutkę na Twoją emeryturę.

    Tak więc w każdym wariancie warunkiem koniecznym dla zapewnienia środków na życie emerytom jest istnienie kolejnego pokolenia, spełniającego następujące warunki:
    – jest liczne
    – ma zdolność gromadzenia nadwyżek finansowych

    Jedyną różnicą jest to czy muszą to być nasze własne dzieci czy mogą być cudze. W tym kontekście, niektórzy twierdzą, że nie posiadanie dzieci jest formą okradania reszty społeczeństwa.

    Problemem systemu emerytalnego nie jest konkretny wariant, który wybierzemy tylko to, że z pokolenia na pokolenie jest nas coraz mniej, a dodatkowo każde kolejne jest coraz bardziej skubane przez Państwo i lichwę przez co nie ma zdolności gromadzenia nadwyżek finansowych.

    • Bardzo ciekawe spostrzeżenie. Zwróc uwagę na to, że twoje punkty ułożyły się akurat zgodnie ze spadkiem ryzyka. Czyli, jeśli polegasz tylko na swoich dzieciach, masz potencjalnie większe ryzyko niż gdy twoje zabezpieczenie bierze na siebie cały kraj (pkt 2), a w pkt 3 cały świat – bazując na twoim przykładzie ceny złota kształtuje światowy rynek.

      Do momentu gdy stworzymy roboty, które mogą nadzorować pracę robotów wytwarzających roboty nowe pokolenia są niezbędne do przeżycia (dożycia) starych pokoleń.

      • Nie wiem czy dałbym głowę za hierarchię ryzyka, którą opisałeś. Odpowiednio wychowane własne dzieci mają jednak troszkę większy imperatyw moralny do pomocy swoim rodzicom niż tzw. ogół społeczeństwa. Choć pod względem czysto matematycznym oczywiście możesz mieć rację bo moim dzieciom może się coś stać (np. mogą zginąć w jakimś wypadu) i jako emeryt będę w ciemnej D… Natomiast w wariancie emerytur społecznych coś tam skapnie.

    • Bardzo trafne spostrzeżenia zadające kłam twierdzeniom, powielonym bezrefleksyjnie także w tym artykule, że w ZUS-ie nie ma pieniędzy, tylko obietnice państwa. A czym innym są tak zachwalane przez Autora dziesięciolatki indeksowane inflacją, jeśli nie obietnicami państwa? W gruncie rzeczy wszystkie obligacje są tylko obietnicami państwa, tyle, że ubranymi w szaty papierów wartościowych, którymi można handlować. Jednak wg propagandy lobby OFE – środki w ZUS to nic nie warte obietnice państwa, zaś obligacje w portfelach OFE – och, ach, jakie super, prawdziwe pieniądze. A co to są te tzw. prawdziwe pieniądze? To też obietnice państwa, które mocą swojej władzy konstytuuje, że są prawnym środkiem płatniczym honorowanym przy zakupie dóbr i usług. Ktoś ma w banku depozyt, a ktoś kredyt, podobnie w przypadku państwa są beneficjenci netto i obciążeni netto.
      W gruncie rzeczy nawet złoto to też tylko obietnica, tyle, że ukonstytuowana przez tysiąclecia historii, że w przyszłości ktoś inny odkupi złoto i będzie można za to nabyć towary i usługi. Warto w tym kontekście przywołać opowieść o Miedzianym Mieście z księgi Tysiąca i Jednej Nocy. Cóż z tego, że były tam ogromne bogactwa, złoto, srebro, skoro na skutek suszy zabrakło wody i wszyscy mieszkańcu umarli z głodu i pragnienia?
      Zresztą nie zgadzam się z głównym przesłaniem tego typu artykułów o nieuchronnym rzekomo obniżeniu standardu życia na emeryturze. Ten standard będzie się nieuchronnie obniżał W STOSUNKU DO ZATRUDNIONYCH, a nie w stosunku do dzisiejszego poziomu życia. Poziom życia będzie się zaś zapewne długoterminowo podnosił, zatem standard życia emerytów pozostanie podobny jak obecnie.
      Na koniec ogólna refleksja: ani przeszłość, ani przyszłość nie istnieją. Przeszłości już nie ma, a przyszłości jeszcze nie ma. Liczy się to, co jest tu i teraz.

      • Piotrek,

        nasze podejście do świata ewidentnie się różni. Skoro wywołałeś jednak “bezrefleksyjność”, pozwolę sobie na krótkie odniesienie.
        Gdy mam jakiś bardzo silny pogląd na jakiś temat, lubię zadawać sobie pytanie: “A co, jeśli się mylę?” – właśnie po to, by skłonić się do refleksji.

        (1) Załóżmy zatem, że to ja się mylę. Jak będzie wyglądała moja sytuacja? ZUS wypłaci mi wysoką emeryturę i dodatkowo będę miał dużo dodatkowych oszczędności. Jestem gotowy zaakceptować konsekwencje takiej pomyłki.

        (2) A teraz załóżmy, że to Ty się mylisz. Jak będzie wyglądać Twoja sytuacja?…

        Może ten drugi punkt skłoni Cię do nieco głębszej refleksji.
        Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego dobrego.

        • Zaznaczam, że zarzut “bezrefleksyjności” nie odnosił się do całego Twojego artykułu, a jedynie do zawartego w nim stwierdzenia: “To, co widzisz na swoim koncie lub subkoncie w ZUS, to nie są żadne pieniądze, a jedynie elektroniczny zapis zobowiązania, jakie państwo (ZUS) ma względem Ciebie. To tylko obietnica – a nie akcje, obligacje czy inne instrumenty finansowe kupione na Twoje nazwisko”. Obligacja SP bowiem to też obietnica, że z przyszłych podatków wypłacone zostaną środki w dacie jej zapadalności. Różnica dotyczy tu głównie konstrukcji prawnej takiego zobowiązania.
          Nie napisałem też, że ZUS wypłaci wysoką emeryturę, lecz że wartość nabywcza przyszłych, niewątpliwie niskich (taki był sens mojej wypowiedzi) w stosunku do pensji jakie wówczas będą, emerytur, będzie zapewne zbliżona do wartości nabywczej dzisiejszych emerytur (siła nabywcza pensji będzie zaś oczywiście dużo wyższa niż dzisiejszych pensji). Mówiąc prosto: jeśli będziemy zarabiać dwa razy więcej, to 30 % ostatniego wynagrodzenia za pracę będzie równoważne 60 % dzisiejszego wynagrodzenia za pracę.

          • @ Piotrek:
            Uwzględnij, że środki widoczne w ZUS nie dają emerytom roszczenia o ich konkretną wypłatę, wypłatę ich ekwiwalentu itp. oraz nie są dziedziczne w przeciwieństwie do środków odłożonych dobrowolnie w obligacjach SP, czy akcjach. Mając środki w ZUS Twoi spadkobiercy co najwyżej rentę rodzinną po Tobie dostaną (85-95% emerytury, którą Ty miałeś/ miałbyś). Natomiast w przypadku obligacji SP, akcji, lokat, środki w jednostkach funduszy inwestycyjnych itp. przechodzą one w spadku w całości na Twoich spadkobierców (ewentualnie: uposażonych) w takiej wartości/ilości (upraszczając) jaką po sobie zostawisz (uzbierasz). Powyższe argumenty umykają osobom analizującym korzyści za dobrowolnym oszczędzaniem na emeryturę (w tym aktualne IKE, IKZE, PPE) i wątpiącym w zasadność przystąpienia (właściwie: wystąpienia, rezygnacji) z PPK a pozostaniem w ZUS, czy przeniesieniu środków z aktualnego OFE do ZUS albo do nowego IKE. Przenosząc środki do ZUS (pozostając tylko w ZUS, bez PPK) pozbawiają siebie i spadkobierców realnego wpływu na możliwość dysponowania tymi środkami (przy tym po potrąceniu opłaty 15% przy OFE, a z kolei rezygnując z dopłat Państwa i pracodawcy w przypadku PPK).

    • Jest takie powiedzenie: Umiesz liczyć…? Licz na siebie.
      Wariant utrzymywania emeryta przez dzieci jest raczej teoretyczny. Ciekawe ilu rodziców jest skłonne obciążyć swoje dzieci (nawet najlepiej wychowane) kosztami swego utrzymania na emeryturze bo ja i ludzie których znam – na pewno nie.
      W naszej kulturze normalni rodzice nie chcą być obciążeniem dla dzieci ba, zwykle “żyłują się” by dzieciom było lepiej niż im. 
      Dzieci zapewne też miałyby za złe, że emeryt wiele lat siedzi im w portfelu i nie mogą spełniać swoich marzeń oraz zaspokajać potrzeb własnych potomków. Więc nie spodziewałbym się spokojnej starości takiego emeryta.

      • Teza mojego komentarza jest taka, że niezależnie od konstrukcji systemu emerytalnego ciężar utrzymania emerytów zawsze spoczywa na ich dzieciach. W wariancie pierwszym jest to widoczne gołym okiem, w kolejnych dwóch ta zależność jest zakamuflowana poprzez pośrednictwo ZUSu (w wariancie drugim) lub rynków kapitałowych (w wariancie trzecim).

    • Plastic Tofu

      Różnica pomiędzy tymi trzema wariantami jest kolosalna nie zaś wirtualna. Jeśli odrzucimy skrajny przypadek, że nikt nie ma dzieci i zostajemy sami na ziemi to faktycznie zdrowe życie, ćwiczenia i naturalne odżywianie będą naszym fatum.
      Ale społeczeństwa nigdy nie umierają nagle, pomijając jakiś naturalny kataklizm lub totalną wojnę. Zresztą wystarczy zerknąć na wikipedię (jak zawsze podaję to źródło jako najłatwiejsze w dostępie i przychylę się do bardziej wysublimowanych naukowo), aby zauważyć, ze populacja globu rozwijała się niejako skokami. Jean-Noël Biraben ocenia, że między 200 AD a 500 AD populacja spadła z 256 do 206 milionów i odbudowała się około 1000 AD, później gwałtowny wzrost przez 200 lat, a potem znowu wyhamowanie przez 300. Można podejrzewać, że my jako kraje rozwinięte w przyszłości zaczniemy być bardziej dzietni, a kraje które dzisiaj rozwijają się dochodząc do naszego punktu w rozwoju, zaczną ograniczać ilość potomstwa. Trudno krótkoterminowy trend ekstrapolować na daleką przyszłość.
      Wracając do tematu, różnic w poszczególnych przykładach:
      Ad 1 dzieci: emerytura, czy raczej opieka podczas okresu gdy już nie możemy pracować w przeciwieństwie do dwóch pozostałych przykładów wykonywana jest dzięki uczuciom i w tym przypadku jest dobrowolna. Ekonomia dzieli działanie wykonane na rzecz innej osoby na wykonane poprzez uczucie: kogoś kochamy, lubimy, znamy, komuś współczujemy itp oraz wykonane odpłatnie. Druga część to dobrowolność, gdzie dzieci nie muszą nami się opiekować, ale robią to najczęściej dlatego, że mamy u nich kredyt uczuciowy. który kiedyś zarobiliśmy np dobrze je wychowując lub poświęcając się dla nich. Więc licząc na ten rodzaj emerytury musimy coś dać od siebie aby w przyszlości coś otrzymać.
      Ad 2 ZUS: Tu nie ma żadnych bodźców międzypokoleniowych, ani większych powiązań. Państwo wypłaci tyle ile będzie miało i sądzę, że większość kalkulatorów będzie zawodnych. Żeby nie biczować ZUSu, przypomnę że rząd amerykański zmienial zasady funkcjonowanie programu social security co najmniej tuzin razy, zawsze na niekorzyść. Nie dalej jak w latach 80 obniżono wypłaty o 15% i podniesiono wiek emerytalny.
      W tym rozwiązaniu jako petenci nie mamy żadnego wpływu na naszą emerture, nie wspominam nawet, że przymus partycypacji i brak alternatyw czyni ten typ zabezpieczenia emerytalnego najgorszym z możliwych.
      Ad 3 oszczędności: Tu mamy system dobrowolny oparty o wymianę tego co oszczędziliśmy w czaasie naszego życia produktywnego w zamian za opiekę na starość. Ten typ planu emerytalnego wymusza na nas pracę i oszczędności. Promuje tych, którzy się zabezpieczyli, Oczywiście, że musimy polegać na przyszłym pokoleniu, ale mamy wpływ na to jak nasza emerytura będzie wyglądać, gdyż oddajemy nasze dobra w zamian za usługę. Załóżmy mamy jedno ekstra mieszkanie i jego koszt to 5 lat pracy. Jeśli my wybudowaliśmy to mieszkanie i wymienimy je na 5 lat opieki to przyszłe pokolenie nie musi już budować takiego mieszkania (lub pracować na nie) tylko może opiekować się nami. Bodźce w tym przykładzie są jak najbardziej prorozwojowe dla społeczeństwa, działają na przyszłego emeryta aby się bogacił i działają na oferentów usług emerytalnych walczących o klienta. Win-win.
      Tak w pierwszym jak i w trzecim punkcie nie ma mowy o okradaniu społeczeństwa niezależnie od posiadania dzieci, występuje ono tylko w punkcie drugm. Pierwszą osobą, która pobierała social security w USA była pani Ida May Fuller pracowała ona tylko przez 3 lata kiedy z jej pensji odciągano podatki na social security w całości wpłaciła ona $24.75 natomias otrzymała w wypłatach $22,888.92.

  10. Wszystko fajnie tylko po co młodych nakłaniać do zajęcia się tym tematem jak nie da się na podstawie tych informacji wyliczyć swojej emerytury jeśli nie pracowało się przed ’99? Czyli nie ma się za sobą 20 lat płacenia składek? Czyli zakładając, że przeciętnie prace zaczyna się dopiero od 24 roku życia to informacje te mogą być przydatne dla osoby która ma co najmniej 44 lata? Brak informacji jak alternatywnie wyliczyć sobie emeryturę mając te 30, 35, 40 lat….

    • S,
      Czytam artykuł, siedzę w Excelu i dokładnie te informacje, o które pytasz są w Excelu i artykule.
      Czyli np. Emerytura jeśli masz przed sobą te 30, 35 lub 40 lat odkładania.
      Przecież Marcin podał jak sprawdzić emeryturę w ZUS.

      Ale może faktycznie, lepiej się tematem nie zajmować;(

      • Wszystko fajnie tylko po co młodych nakłaniać do zajęcia się tym tematem jak nie da się na podstawie tych informacji wyliczyć swojej emerytury jeśli nie pracowało się przed ’99? Czyli nie ma się za sobą 20 lat płacenia składek? Czyli zakładając, że przeciętnie prace zaczyna się dopiero od 24 roku życia to informacje te mogą być przydatne dla osoby która ma co najmniej 44 lata? Brak informacji jak alternatywnie wyliczyć sobie emeryturę mając te 30, 35, 40 lat….

        Na stronie nie widzę takich informacji, w excelu jest “Najlepszym sposobem na uzyskanie precyzyjnej informacji jest skorzystanie z kalkulatora ZUS. Jak tę kwotę policzyć dowiesz się z tego filmu:
        Jak obliczyć emeryturę?” a w podlinkowanym filmiku info, żeby sprawdzić w liście, gdzie jak jest się zatrudnionym krócej niż od ’99 to masz 0…

        • S, ręce mi opadają jak coś takiego czytam. Jakim trzeba być roszczeniowym i niezaradnym aby mając instrukcję, taką jak w tym artykule, nie potrafić wejść na stronę ZUS i poszukać informacji… i jeszcze na koniec skonkludować, że w takim razie nie warto zachęcać do inwestowania.

  11. A ja mam bardzo ciekawy pomysł na nowy wpis lub wyliczenie dla Ciebie Marcinie.

    Z tego powodu, że duża część z czytelników ma kredyty na 30 lat, które planowo kończą się gdzieś w okolicach emerytury, proszę o prześwietlenie, czy bardziej opłaca się nadpłata kredytu hipotecznego, czy odkładanie tych pieniędzy na emeryturę 😉 Przy określonych założeniach oczywiście.

    • Wydaje się, że wystarczy porównać oprocentowanie kredytu z oczekliwaną stopą zwrotu z inwestowania odkładanych środków.

      • Mając na uwadze procent składany i cykliczność gospodarki, moim zdaniem praktycznie zawsze lepiej wyjdzie nadpłata kredytu hipotecznego. Chyba, że faktycznie ktoś będzie miał ponadprzeciętne stopy zwrotu. Poza tym nadpłacając kredyt eliminujemy ryzyko i od momentu wpłaty od razu zaczyna działać procent składany na naszą korzyść.
        Co nie zmienia faktu, że wyliczenie jaka to różnica byłoby bardzo ciekawe.

  12. Marcinie, konkludując czekam na poradnik jak uwolnić się od płacenia składek na ZUS. Wygląda, żę to jest metoda na zwiększenie oszczędności i wyjście z piramidy finansowej.

    • Hej Michał, ja absolutnie nie namawiam do niepłacenia składek na ZUS. Namawiam do tego, by nie polegać wyłącznie na ZUS, lecz dodatkowo budować sobie własny kapitał.

      • Rozumiemy że nie namawiasz, natomiast mimo wszystko fajnie by było przeczytać poradnik gdyby ktoś podjął decyzję że woli pieniądze które płaci na ZUS, odkłądać na emeryturę w inny sposób.

  13. Jak w kalkulatorze dodać stan aktualnych oszędności? “Obecne oszczędności” znalazłam tylko w zakładce “Obliczenia – ile odkładać”, ale tam to pole jest zablokowane.

  14. Cześć Marcinie, a ja się dołączę do pytania Maćka (kilka postów powyżej) – nadpłacać kredyty (głównie hipoteczne) czy odkładać na emeryturę?

    Ja akurat jestem w sytuacji, gdzie kredyty (hipoteczne) i różne pożyczki pożerają większość mojej pensji. Staram się wszystko spłacać i nawet trochę nadpłacać, odkładałam również po 100 zł na emeryturę, ale widzę już teraz że to nie wystarczy.
    Więc co robić – nadpłacać (nawet więcej, dodając te 100 zł z mojego “funduszu emerytalnego”)? Czy iść w drugą stronę – kredyty i pożyczki spłacać bez nadpłaty, tylko na bieżąco, a wpłaty na emeryturę zwiększyć o to co szło na nadpłaty? (koło 1000 zł)
    Do emerytury zostało mi ok. 15 lat, kredytów (tych najdłuższych) do spłaty bez nadpłat jeszcze 16, więc prawie to samo. Co więc wybrać?
    Pozdrawiam serdecznie.

      • Super, z chęcią przeczytam!
        A poza tym – dziękuję bardzo za ten wpis i za wiele innych :).

        Zawsze wydawało mi się, że ogarniam moje finanse, a dopiero dzięki blogom Twojemu i Michała Szafrańskiego przejrzałam na oczy.
        Dzięki Tobie nauczyłam się np. jak robić budget i “mówić pieniądzom dokąd mają pójść”, a nie tylko spisywać (za duże) wydatki po fakcie.
        Pozdrawiam serdecznie:)

  15. wow, Marcin dzięki. To chyba najlepszy wpis jaki czytałam u Ciebie. Moją pierwszą inspiracją do oszczędzania były słynne finanse wg kena i barbie 😉 Co więcej, wracam do tego wpisu co jakiś czas gdy mam dołka i problem z motywacją aby odkładać na daleką przyszłość, gdy wydaje mi się, że ludzie dookoła mają wszystko, fajny samochód,dom,ciuchy i zagraniczne wakacje (niepotrzebne skreślić). Dzięki temu przypominam sobie, że ta wystawa, którą u kogoś oglądamy to być może życie na kredyt i nie ma co się spinać tylko robić swoje.

    Kiedyś zabierałam się do tego zusowskiego kalkulatora, ale miałam problem z tym co i w jakie pola powinnam wpisać. Dzisiaj z pomocą Twojego filmu wpisałam już na pewno dobre wartości i cóż …zgroza :/ Mam 31 lat, na emeryturę odkładam od ok. 3lat. i nie mam złudzeń, zdecydowanie powinnam zwiększyć kwoty oszczędności…

    • Zdecydowanie nie. Najlepsze były wpisy dotyczące funduszy inwestycyjnych, złota, a także z cyklu o IKE Plus.

  16. Ciekawe mi wyszło, że wystarczy, że będę oszczędzać około 950zl miesięcznie a będę miał z tego emeryturę netto 4600 na 30 lat, czyli najlepiej to unikać ZUS i sobie samemu oszczędzać. Za tę samą kwotę ZUS to mi da co najwyżej minimalną.

  17. Na jednym z wykresów widzimy spadająca stopę zastąpienia przeciętnej emerytury do przeciętnego wynagrodzenia.
    Ta spadająca linia wygląda fatalnie, ale na pocieszenie powiedzmy że siła nabywcza średniej pensji za 20-30-40 lat na pewno będzie wyższa od obecnej. Zatem i ta przyszła emerytura raczej nie powinna być aż tak głodowa.

  18. Bardzo ciekawe doświadczenie. Wypełniłem ten kalkulator z ZUS, pozbierałem dane z OFE (na szczęście miałem je w YNAB i nie musiałem długo szukać) wrzuciłem je do Twojego kalkulatora i mój winosek jest taki – mamy w głowie mityczną barierę miliona złotych, a tak na prawde na samą emeryturę by żyć normalnie potrzebuje prawie 2,2 mln zł i wcale nie wygląda to tak strasznie (w moim przypadku) 🙂

  19. Cześć Marcin,
    Świetny artykuł! Od dłużeszego czasu czekałem na taki kalkulator oraz wpis wyjaśniający w Twoim stylu (czyli rzetelnie i przejrzyście) zagadanienia dotyczące kwot jakie powinniśmy odkładać na naszą emeryturę.

    Mam jednak pytanie, ponieważ nie mogę zrozumieć jednej rzeczy. Wg kalkulatora na stronie ZUS moja emerytura, z uwzględnioną inflacją, będzie wynosić nieco ponad 6000zł brutto (podejrzanie dużo). Dane jakie tam wprowadziłem to, rozpoczęcie pracy w 2015 roku, obecne zarobki brutto w wysokości mniej więcej 150% średniego wynagrodzenia, na emeryturę przejdę za 37 lat.

    Jak to skonfrontować z informacjami o których wspominasz na początku postu, czyli to że zadłużenie funduszu emerytalnego będzie coraz większe, a przede wszystkim to, że wg prognoz które wrzuciłeś z “business insider” w 2055 roku, (czyli mniej więcej wtedy, kiedy przejdę na emeryturę) średnio, miesięcznie wypłacana emerytura będzie stanowić 25% średniego wynagrodzenia w Polsce. Te 6000 brutto brzmi zadowalająco i nijak się ma do tych prognozowanych 25% z średniego wynagrodzenia w Polsce.
    Wydaje mi się, że coś źle zrozumiałem albo coś ewidentnie pominąłem..

    Co o tym myślisz?

  20. Przy pytaniu o średnią roczną stopę zwrotu napisałeś Marcinie, że zakładasz w tej chwili “ok. 3,0% ponad inflację w przypadku portfela międzynarodowych funduszy akcji (nominalnie ok. 5,5%)”.

    Możesz rozwinąć, jak taki portfel wygląda wg Ciebie?

  21. Marcinie, a zastanawiałeś się już co lepiej zrobić ze środkami z OFE jak zostaną zlikwidowane? Brak potrącenia 15% + “rewaloryzacje” większe niż zyski z inwestycji kapitałowych kuszą. Z drugiej strony będzie to kolejny zapis wirtualny i nie wiadomo ja będzie z tymi emeryturami w późniejszym okresie. W sumie z małżonką posiadamy w OFE 120 tys, do emerytury pozostało około 20 lat.

  22. Oszczędzanie ok, ale skoro nie do skarpety, to co wybrać? Obligacje państwowe, jak pokazuje casus przedwojennych obligacji nie są żadną gwarancją. Śmieszne odsetki na lokatach, wirtualne zera w banku.. W co pakować te zaoszczędzone miliony? złoto, nieruchomości, własny ogródek z warzywami? Jak żyć, panie Marcinie, jak żyć?

    • Anty-papier

      Sam sobie poniekąd odpowiedziałeś.
      Pakuj w wykształcenie dzieci – tak zrobiła moja mama i dziś ja ją supportuje – nazywam to kieszonkowym – za kazdym razem kiedy nas odwiedza (wnuki za nia szaleją) na odchodnym daje jej kieszonkowe – po pare stówek na cukierki jak ja to mówię.W miesiącu bedzie tego ze 2 – 3 tysie.Nigdy mnie nie prosiła co ciekawe, ale widze ten jej błysk w oku jak bardzo się cieszy z tej pomocy, bo za swoja emeryture 1800 zeta po 40 latach pracy w ksiegowości to za duzo by nie zdziałała….
      Złoto nie podlega dyskusji – wystarczy przesledzic ostatnie 2000lat 🙂 Przetrwało wojny, kryzysy, wszelakie zawieruchy…Państwa powstawały i upadały, złoto trwa….Gold to gold….
      Nieruchomości jak najbardziej ale pod postacia działek. Znikomy koszt utzrymania (roczny podatek), zmartwienia żadnego, a za dziesiąt lat, kiedy metropolie i mniejsze miesciny rozrosna sie , bedzie jak znalazl. Zawsze o tym mysle kiedy ląduje w Sao Paulo (a latam tam co miesiac)Samolot ladując leci przez te betonową dzungle chyba z pół godziny…Gdyby dziesiat lat temu kupic tam pare działeczek, dzis po ich sprzedazy Karaiby i jacht do konca smierci….Więc pare działek to jest bardzo dobra opcja…
      Na papierze sie nie znam, ale patrzac tylko na ostatnie 119 lat, to papier z tamtego okresu nie przetrwał żaden…Chyba że jako element kolekcjonerski…..Więc to samo może sie wydarzyć tu i teraz, wystarczy ze padnie unia europejska i nastapi reset, a co za tym idzie wszelakie papiery będą warte tyle ile surowiec z którego są wyprodukowane, czyli napalisz nimi w kominku.Na papierach ludzie robia kase tu i teraz, we wzglednie krótkim okresie czasu, ale nie znam nikogo kto by cos ugrał trzymajac papier np. 40 lat…..
      Jeśli masz fach w reku to inwestuj w maszyny. Na emeryturce jak znalazł, dorobisz całkiem niezły pieniadz pomiedzy jedna kawka a drugą.Społeczeństwo wspołczesne nie garnie sie to rzemiosła, kazdy chce byc bankierem , menedzerem, zarządzać….Więc za dziesiat lat takie usługi będą w cenie. Przykład mam własny : ostatnio nagrywałem pewna robótkę w Holandii, branża remontowa maszyn okrętowych. Warsztat w Rotterdamie, robota bardzo precyzyjna i za bardzo gruba kasę. Srednia wieku w warsztacie 70 lat…Pytam sie co jest grane? Odpowiedź : młodzi się nie garną, nikt sie nie chce przyuczać…..Szczerze to jestem zaniepokojony kto bedzie mi świadczył usługi na takim poziomie jak te dziadki kiedy już ich zabraknie……Chyba ze odkupie od nich ten interes i będę ciągnal dalej….

  23. Panie Marcinie,

    Nie jestem pewien czy mj komentarz się przebije – ale czy w ramach artykułów o emeryturze, mógłby Pan rozpowszechnić informacje o dziedziczeniu środków z subkonta?

    Po wielu komentarzach powyżej widać brak wiedzy o tym, że subkonto ZUS prawnie traktowane jest jako 2 filar, a więc można wskazać osoby dziedziczące z niego środki. Najlepiej w tym wypadku złożyć stosowne oświadczenie – w przeciwnym wypadku koniecznie jest przeprowadzenie sprawy spadkowej.

    https://www.rp.pl/ZUS/303079994-Subkonto-w-ZUS–ogolne-zasady-dziedziczenia.html

  24. Witam,
    Arkusz nie działa pod Open office jak i w excelu pod androidem, nie działa przycisk przelicz.

    • Grzegorz, kalkulator jest przygotowany pod pełną wersję Excela z włączoną obsługą makr.
      Sposób włączenia obsługi makr jest pokazany w tekście.

Odpowiedz

Top
MENU