Okładka wpisu: kalkulator obligacji skarbowych otwarty na laptopie z wynikiem +2 029 zł dla 10-letnich obligacji EDO, z etykietą Aktualizacja wrzesień 2026

Obligacje indeksowane inflacją – kalkulator [WRZESIEŃ 2026]

646

Inflacja konsekwentnie zjada nasze oszczędności. Czy obligacje skarbowe indeksowane inflacją uratują Twoje pieniądze? Jakie obligacje warto kupić? Które dadzą najlepiej zarobić? Nie ma co zgadywać! Lepiej to policzyć na konkretnych danych. Sprawdź nasz NOWY KALKULATOR OBLIGACJI i podejmij świadomą, opartą na liczbach decyzję.

Ten artykuł opublikowałem po raz pierwszy w 2021 roku, w odpowiedzi na pytania Czytelników: czy obligacje rzeczywiście chronią przed inflacją, czy nadal warto w nie inwestować, a jeśli tak – które wybrać?

W 2026 roku tekst przeszedł gruntowną aktualizację, zostawiliśmy jednak część komentarzy i przykładów z 2021 roku. Zawierają sporo wiedzy, która nadal może być przydatna. Tak jak dotychczas, najważniejsze warunki detalicznych obligacji skarbowych aktualizujemy co miesiąc. Najnowsze informacje zawsze znajdziesz w specjalnej ramce poniżej.

NOWY KALKULATOR OBLIGACJI

Mam też dla Ciebie coś specjalnego: bezpłatny kalkulator obligacji online, w którym możesz wpisać własne założenia i szybko sprawdzić, które rodzaje obligacji wypadają przy nich najkorzystniej. Zamiast liczyć wszystko ręcznie, porównasz różne warianty w jednym miejscu.

Zrzut ekranu kalkulatora obligacji skarbowych: dla 10 000 zł na 5 lat przy inflacji 3% wygrywają 10-letnie EDO, a rozliczenie pokazuje 2 805 zł odsetek brutto, 300 zł opłaty za wykup i 476 zł podatku Belki, czyli 12 029 zł na rękę
Kalkulator nie zatrzymuje się na oprocentowaniu – od odsetek odejmuje opłatę za wcześniejszy wykup i podatek Belki, więc od razu widzisz, ile realnie zostaje Ci na rękę: przy 10 000 zł na pięć lat i inflacji 3% jest to 12 029 zł. Screen z naszego bezpłatnego kalkulatora obligacji skarbowych.
4.4/5 - (7 głosów)

AKTUALIZACJA – WRZESIEŃ 2026

Ostatnia zmiana opublikowana 25 sierpnia 2026 pokazuje warunki obligacji na WRZESIEŃ 2026 i są one takie same jak w obligacjach sierpniowych. Bez zmian pozostają również marże stosowane od drugiego roku.

👉 Sprawdź w naszym bezpłatnym KALKULATORZE obligacji, które najlepiej się sprawdzą przy Twoich założeniach i jak wypadają na tle lokat oraz inflacji.

A tutaj znajdziesz podsumowanie wprowadzonych zmian:

Tabelę w formie Excela możesz pobrać TUTAJ.

Seria

Okres

Oprocentowanie w 1. roku

Od 2. roku

Cena zamiany

Opłata za wykup

ROR

1 rok

4,00%

stopa ref. NBP

99,90 zł

0,50 zł

DOR

2 lata

4,15%

stopa ref. NBP + 0,15%

99,90 zł

0,70 zł

TOS

3 lata

4,40%

jak w 1. roku

99,90 zł

1 zł

COI

4 lata

4,75%

inflacja + 1,50%

99,90 zł

2 zł

EDO

10 lat

5,35%

inflacja + 2,00%

99,90 zł

3 zł

ROS

6 lat

5,00%

inflacja + 2,00%

2 zł

ROD

12 lat

5,60%

inflacja + 2,50%

3 zł

Warunki detalicznych obligacji skarbowych w ofercie na wrzesień 2026. Opłata za wykup dotyczy wcześniejszego zakończenia oszczędzania i liczy się od jednej obligacji. ROS i ROD kupisz tylko z zasiłkiem 800+ i nie podlegają zamianie. Źródło: listy emisyjne Ministerstwa Finansów.

Archiwalną wersję kalkulatora w Excelu (do samodzielnej aktualizacji) znajdziesz tutaj:

POBIERZ KALKULATOR OBLIGACJI SKARBOWYCH INDEKSOWANYCH INFLACJĄ.xlsx

W tym wpisie nie będę powtarzał informacji na temat dokładnych zasad działania poszczególnych obligacji. Jeśli chcesz dowiedzieć się o nich więcej, odsyłam Cię do moich wcześniejszych artykułów:

Zobacz również:

Cykl artykułów o IKE oraz IKZE:

Temat obligacji omówiłem też dogłębnie w 8 rozdziale mojej książki, „Finansowej Fortecy”, do którego także Cię odsyłam. Jeśli chcesz dobrze zrozumieć mechanizm działania tego aktywa, moja książka zdecydowanie Ci w tym pomoże. Temat obligacji omawiamy też szczegółowo w naszym kursie inwestowania „Zacznij Skutecznie Inwestować”.

A w tym artykule udostępniam Ci bezpłatny kalkulator obligacji skarbowych, który pomoże Ci samodzielnie policzyć opłacalność obligacji w różnych scenariuszach inflacyjnych. Podzielę się także moimi wnioskami na temat tego, czy nadal warto w nie inwestować i które sam wybieram.

To dobry moment na krótkie przypomnienie: Pamiętaj, proszę, że wszystkie prezentowane na blogu materiały mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny. Są wyrazem prywatnej opinii autorów. Zapoznaj się, proszę, z dokładną informacją prawną, którą znajdziesz na końcu tego artykułu.

Polecam, choć mi za to nie płacą

O obligacjach skarbowych indeksowanych inflacją opowiadam na blogu nieustannie od 2014 roku. Już wtedy pisałem, że te obligacje są fajną alternatywą dla lokat bankowych. Choć od tego czasu minęła już ponad dekada, ja nadal konsekwentnie o tym piszę. Dlaczego?

Jak pewnie wiesz, moją misją jest dotrzeć z wiedzą finansową do 15 milionów Polaków. I jednym z elementów mojej misji jest dzielenie się tutaj, na blogu, tym, co u mnie działa. Polecam takie produkty, z których sam korzystam i które poleciłbym swojej najbliższej rodzinie i przyjaciołom (wszystkie polecane przez nas produkty znajdziesz TUTAJ). I tak jest właśnie z obligacjami skarbowymi indeksowanymi inflacją.

UWAGA: Obligacje skarbowe, a obligacje notowane na rynku to nie to samo!

Obligacje obligacjom nierówne

Zanim przejdziemy do liczb, jedno ważne zastrzeżenie. Ten wpis dotyczy wyłącznie detalicznych obligacji skarbowych – czyli tych, które kupujesz bezpośrednio od Ministerstwa Finansów: ROR, DOR, TOS, COI, ROS, EDO i ROD. To nie to samo co obligacje notowane na giełdzie Catalyst ani jednostki funduszy inwestycyjnych, w których nazwie również pojawia się słowo „obligacji”.

Różnica jest zasadnicza: obligacje detaliczne nie są nigdzie notowane, ich wartość nie podlega wahaniom i rośnie każdego dnia, nie płacisz za nie opłaty za zarządzanie, a tylko wśród nich znajdziesz papiery indeksowane inflacją. Fundusze obligacji, nawet te z „obligacji skarbowych” w nazwie, nie mogą ich kupować. Wszystkie te różnice rozpisałem szczegółowo w przewodniku: Obligacje skarbowe – praktyczny i kompletny przewodnik.

Obligacje skarbowe – czy można na tym zarobić?

Jeśli śledzisz cykl: Finansowa Forteca” w praktyce, doskonale wiesz, że mniej więcej połowa części rynkowej mojego portfela inwestycyjnego jest ulokowana właśnie w obligacje skarbowe indeksowane inflacją:

Część osób patrzy na ten skład portfela sceptycznie i często słyszę głosy, że nie warto inwestować w obligacje skarbowe indeksowane inflacją. Dlatego dziś pokażę Ci wynik moich obligacji „na żywym organizmie”. Poniżej znajdziesz screen mojego stanu rachunku (dla porządku dorzucam też screen z IKE Obligacje mojej żony Kasi):

Z czystej ciekawości sprawdziłem sobie, jak oprocentowane są papiery, które kupiliśmy z Kasią kilka lat temu. Zobacz, jak to wygląda:

Co ciekawe, warunki tych obligacji były gorsze od dostępnych obecnie. W pierwszym roku oprocentowanie wynosiło zaledwie 2,7%, a w kolejnych latach było równe inflacji powiększonej o 1,5% marży – w chwili, gdy aktualizuję ten artykuł, marża dla obligacji EDO wynosi 2%.

Na początku wynik nie robił szczególnego wrażenia: 2,7%, później oprocentowanie wzrosło do 4,4% i 6,2%. Ale kiedy inflacja mocno przyspieszyła, mechanizm indeksowania zaczął robić dokładnie to, do czego został stworzony. Oprocentowanie wzrosło do 15,4% w skali roku. Gdy inflacja zaczęła hamować, spadło odpowiednio do 4%, 5,5% i 4,6%. Jak widzisz, były lata, gdzie obligacje EDO były oprocentowane ponad 14%. Jeśli przeglądałeś ostatnio oprocentowanie dostępnych lokat bankowych, na pewno się domyślasz, że żadna z nich nie dałaby mi takiego wyniku.

I właśnie dlatego warto patrzeć na te obligacje w perspektywie wielu lat, a nie oceniać je wyłącznie po oprocentowaniu w momencie zakupu.

Kasia wpłaciła na IKE 100 900 zł – był to transfer środków z funduszy inwestycyjnych. Po 7 latach i jednym miesiącu wartość rachunku wynosi 167 403 zł. To oznacza 65,9% wzrostu wartości, a te konkretne obligacje będą pracować jeszcze przez kolejne 2 lata i 11 miesięcy.

Nieźle jak na instrument, którego zadaniem nie jest bicie rekordów, tylko ochrona oszczędności przed inflacją i spokojne pomnażanie kapitału przez wiele lat.

Czy przy wysokiej inflacji obligacje to „pewna strata”?

Jeszcze kilka lat temu inflacja w Polsce była bardzo wysoka. Gdy jej odczyty sięgały kilkunastu procent, w internecie regularnie pojawiały się głosy, że kupowanie obligacji skarbowych w takich warunkach oznacza „pewną stratę”. Bo skoro inflacja wynosi np. 12,4%, a obligacje oferują na początku znacznie niższe oprocentowanie, to sprawa wydaje się przesądzona, prawda?

Nie do końca. I właśnie dlatego krzywię się, kiedy słyszę takie kategoryczne stwierdzenia.

Spójrz na wykres poniżej. Inflacja, o której słyszysz dziś w wiadomościach, opisuje to, co już wydarzyło się z cenami – pokazuje ich zmianę względem tego samego miesiąca rok wcześniej. Tymczasem w przypadku obligacji indeksowanych inflacją kluczowe znaczenie ma odczyt inflacji, który zostanie wykorzystany do ustalenia oprocentowania kolejnego okresu odsetkowego. A ten poznamy dopiero w przyszłości.

Innymi słowy: dzisiejsza wysoka inflacja nie mówi nam, ile będzie wynosiła inflacja wtedy, gdy oprocentowanie Twoich obligacji zostanie zaktualizowane. Może spaść, może utrzymać się na wysokim poziomie, a może ponownie wzrosnąć. Nie mamy szklanej kuli, więc nie możemy dziś z całą pewnością powiedzieć ani że obligacje okażą się świetną inwestycją, ani że ich zakup oznacza „pewną stratę”.

Jak więc podjąć decyzję bez zgadywania? Jeśli śledzisz ten blog od dłuższego czasu, wiesz, że zamiast wróżenia z kart wolę liczby i konkretne scenariusze. Dlatego razem z zespołem przygotowaliśmy nowy kalkulator obligacji, w którym możesz sprawdzić, co stanie się z Twoimi pieniędzmi przy różnych założeniach dotyczących przyszłej inflacji i oprocentowania.

Obligacje indeksowane inflacją – kalkulator

Nasz nowy, bezpłatny kalkulator obligacji (w prostej aplikacji online) znajdziesz tutaj:

A jeśli jesteś twardym zwolennikiem Excela, mamy dla Ciebie też kalkulator obligacji indeksowanych inflacją właśnie w tej wersji. W tym pliku nie zmieniamy warunków obligacji, dlatego jeśli chcesz z niego korzystać, pamiętaj o tym, żeby zaktualizować je samodzielnie:

POBIERZ KALKULATOR OBLIGACJI SKARBOWYCH INDEKSOWANYCH INFLACJĄ.xlsx

Obligacje indeksowane inflacją – kalkulator – jak go używać?

Poświęciliśmy wiele godzin na przygotowanie tego kalkulatora, aby faktycznie było to funkcjonalne narzędzie, które pomoże w podjęciu decyzji o zakupie obligacji. Kalkulator stworzył Arek Paprzycki, który dołączył do naszego zespołu w czerwcu 2026 roku.

Jakie założenia możesz przyjąć w naszym kalkulatorze?

  • Możesz wpisać kwotę, za którą chcesz kupić obligacje (zaokrągla się do 100 zł – koszt 1 obligacji).
  • Możesz założyć inny poziom inflacji dla każdego roku.
  • Możesz założyć inny poziom stopy referencyjnej NBP w każdym roku.
  • Możesz założyć różne poziomy oprocentowania lokat, z którymi będziesz porównywać opłacalność obligacji.
  • Kalkulator porównuje czy bardziej opłaci Ci się, przy Twoich założeniach, kupienie obligacji rocznych, dwuletnich, trzyletnich, czteroletnich, sześcioletnich, dziesięcioletnich czy dwunastoletnich.
  • Kalkulator sprawdza też, jak na zyskowność inwestycji w obligacje wpływa opakowanie jej w IKE, więcej o IKE w PKO pisałem tutaj.
  • Jeśli pobierasz 800+ możesz skorzystać ze specjalnych obligacji ROD i ROS. W kalkulatorze sprawdzisz, jak te obligacje wypadają na tle innych. Więcej na temat samych obligacji znajdziesz w TEJ SEKCJI.

Wystarczy, że w granatowej ramce po lewej stronie wpiszesz własne założenia, a kalkulator pokaże Ci, która obligacja da Ci zarobić więcej. Rozwiń pole: „Więcej założeń”, aby ustawić własne prognozy inflacji, oprocentowania lokat i stopy referencyjnej NBP oraz wybrać obligacje, które chcesz porównać.

Kalkulator opłacalności obligacji skarbowych uwzględnia wiele zmiennych, np.:

  • podatek od zysków kapitałowych,
  • opłatę za wcześniejsze zakończenie oszczędzania,
  • preferencyjne ceny zamiany obligacji na obligacje nowych emisji,
  • fakt, że niektóre obligacje wypłacają odsetki np. co miesiąc lub co rok, a inne dopiero na koniec oszczędzania itd.

Dlatego naprawdę zachęcam Cię do zabawy tą maszynką – dołożyliśmy wszelkich starań, żeby było to narzędzie praktyczne, intuicyjne i przyjazne w obsłudze.

Opłacalność obligacji skarbowych – konkretne wyliczenia

Żeby odpowiedzieć na pytanie, czy nadal warto inwestować w obligacje skarbowe, przeprowadziłem kilka symulacji wyliczeń. W lipcu 2026 r. roczna inflacja CPI w Polsce wyniosła 3,0% r/r. Zobaczmy teraz działanie kalkulatora w 4 przyjętych przeze mnie scenariuszach.

Dane o inflacji podaję za Głównym Urzędem Statystycznym, a warunki obligacji – za oficjalnym serwisem obligacjeskarbowe.pl, gdzie znajdziesz aktualną ofertę wszystkich serii.

Scenariusz 1: Inflacja spada i pozostaje na niskim poziomie

W pierwszym scenariuszu założyłem, że średnia roczna inflacja w całym okresie trzymania obligacji spadnie do 1,5% i utrzyma się na tym poziomie. W tym czasie stopa referencyjna NBP wyniesie 2,5%, a założone przeze mnie oprocentowanie lokat będzie wynosiło 2%. Inwestujemy w obligacje 1 000 zł.

Te założenia wpisuję do naszego kalkulatora:

Krótkie przypomnienie najważniejszych założeń obligacji:

  • obligacje roczne (ROR) i dwuletnie (DOR) indeksowane są stopą referencyjną NBP.
  • Obligacje trzyletnie (TOS) mają stałe oprocentowanie przez cały okres,
  • A COI (4-letnie), ROS (6-letnie), EDO (10-letnie) i ROD (12-letnie) – po pierwszym roku oprocentowanie oparte o inflację + stałą marżę.

Spójrzmy teraz, co dzieje się z naszymi pieniędzmi w tym konkretnym scenariuszu.

Zaczynamy od 1000 zł. Przy przyjętych przez nas założeniach dotyczących inflacji, żeby po 10 latach zachować siłę nabywczą tej kwoty, inwestycja musi wypracować co najmniej 161 zł zysku netto. Ten poziom zaznaczyliśmy w kalkulatorze czerwoną przerywaną linią.

I tutaj robi się ciekawie: w tym scenariuszu wszystkie analizowane rodzaje obligacji, a nawet lokata, kończą powyżej progu inflacji.

  • Najlepiej wypadają trzyletnie obligacje TOS. Po 10 latach kolejne inwestowanie środków w ten typ obligacji zwiększyłoby wartość początkowych 1000 zł do około 1412 zł. Na kolejnych miejscach znalazły się rodzinne ROD – 1383 zł, dziesięcioletnie EDO – 1353 zł oraz rodzinne ROS – 1340 zł.
  • Nieco słabiej wypadają czteroletnie COI – 1302 zł, a następnie DOR i ROR, które kończą z wynikiem około 1245 zł. Najmniej w tym zestawieniu daje lokata – 1176 zł – ale przy naszych założeniach nawet ona nieznacznie przekracza próg inflacji.

Na wykresie liniowym możesz dodatkowo prześledzić, jak wartość poszczególnych inwestycji zmienia się rok po roku. W widoku słupkowym łatwiej z kolei porównać ich wartość na koniec każdego roku, a zakładka „Ranking” pokazuje od razu, ile faktycznie zostaje Ci po uwzględnieniu podatku i ewentualnych opłatach.

Ten przykład dobrze pokazuje jeszcze jedną ważną rzecz: nie istnieje jeden rodzaj obligacji, który będzie najlepszy w każdych warunkach. W moim scenariuszu wygrały obligacje o stałym oprocentowaniu TOS, ale przy innym przebiegu inflacji czy stóp procentowych kolejność może wyglądać zupełnie inaczej. I właśnie dlatego warto sprawdzać kilka scenariuszy, zamiast próbować zgadnąć, który instrument „zawsze” będzie najlepszy.

Scenariusz 2: Inflacja rośnie i pozostaje na podwyższonym poziomie przez wiele lat

Kolejny scenariusz, który wrzuciłem do kalkulatora, zakłada inflację startującą z poziomu 3%, a następnie stopniowo rosnącą i utrzymującą się przez kolejne lata w przedziale 4–6%. Dokładne założenia, jakie wprowadziłem w Kalkulator obligacji skarbowych możesz zobaczyć tutaj:

Oprocentowanie lokat i stopę referencyjną NBP ustawiłem na jednym, uśrednionym poziomie dla całych 10 lat. W swoim scenariuszu możesz jednak zasymulować ich zmiany znacznie dokładniej i ustawić osobne wartości dla każdego roku.

Co się dzieje przy takim scenariuszu? Średnia inflacja na poziomie 4,58% sprawia, że aby po 10 latach zachować siłę nabywczą początkowych 1000 zł, inwestycja musi wypracować co najmniej 564 zł zysku netto.

  • Najlepiej radzą sobie tutaj obligacje, których oprocentowanie reaguje na inflację. Na pierwszym miejscu znajdują się 12-letnie ROD z wynikiem 1739 zł, tuż za nimi 10-letnie EDO – 1695 zł, a następnie 6-letnie ROS – 1625 zł. Próg inflacji nieznacznie przekraczają także dwuletnie DOR, które kończą z wynikiem 1565 zł.
  • Pozostałe rozwiązania nie nadążają już za założonym wzrostem cen, czyli nie biją inflacji. ROR osiągają 1551 zł, COI 1518 zł, lokata 1439 zł, a na końcu zestawienia znajdują się trzyletnie TOS z wynikiem 1417 zł.

To ciekawy kontrast względem scenariusza niskiej inflacji, w którym właśnie TOS wypadały najlepiej. Tutaj ich stałe oprocentowanie przestaje być przewagą, a znacznie lepiej radzą sobie obligacje indeksowane inflacją. Zmieniły się warunki i zmienił się zwycięzca. A ponieważ nie znamy przyszłości, warto wiedzieć, jak kupione przez nas obligacje mogą zachować się w różnych warunkach gospodarczych – i czy nadal będą pasować do celu, dla którego po nie sięgnęliśmy.

Scenariusz 3: Krótki szok inflacyjny

Kolejny scenariusz, który wziąłem na warsztat, zakłada kilka względnie spokojnych lat, po których przychodzi krótki, ale bardzo mocny szok inflacyjny – inflacja na dwa lata skacze do kilkunastu procent, a następnie stopniowo wraca do niższych poziomów.

Konkretnie przyjąłem, że zaczynamy od inflacji na poziomie 3%, która przez pierwsze lata utrzymuje się w okolicach 2,5–5%. W piątym roku rośnie jednak do 12%, a w szóstym osiąga 14%. Później sytuacja stopniowo się uspokaja: inflacja spada najpierw do 6%, następnie do 3,5%, a w ostatnich dwóch latach stabilizuje się na poziomie 2,5%.

Dla całego 10-letniego okresu daje nam to średnią inflację na poziomie 5,4%. Tak jak w poprzednim scenariuszu, oprocentowanie lokat i stopę referencyjną NBP pozostawiłem na stałym, uśrednionym poziomie – odpowiednio 4,5% i 5,5%. Dzięki temu możemy zobaczyć przede wszystkim, jak na tak gwałtowny, ale stosunkowo krótki skok inflacji reagują poszczególne rodzaje obligacji. Tak założenia prezentują się w kalkulatorze:

Ten scenariusz bardzo dobrze pokazuje, jak duże znaczenie może mieć nawet krótki okres bardzo wysokiej inflacji. Przy założonej przez nas ścieżce wzrostu cen, aby po 10 latach zachować siłę nabywczą początkowych 1000 zł, inwestycja musi wypracować co najmniej 680 zł zysku netto (kwota już po pobraniu podatku Belki).

  • Tym razem inflację biją tylko dwa rozwiązania. Najlepiej wypadają 12-letnie obligacje ROD, które zwiększają wartość inwestycji do 1897 zł, czyli wypracowują 897 zł zysku netto. Tuż za nimi znajdują się 10-letnie EDO z wynikiem 1846 zł i 846 zł zysku netto.
  • Pozostałe obligacje nie zdołały już odrobić całego wzrostu cen. Najbliżej były 6-letnie ROS z wynikiem 1641 zł oraz 4-letnie COI – 1637 zł. Dalej znalazły się DOR (1565 zł) i ROR (1551 zł). Najsłabiej wypadły natomiast lokata (1439 zł) oraz trzyletnie TOS ze stałym oprocentowaniem (1417 zł).

Szczególnie ciekawie wygląda wykres pokazujący wyniki rok po roku. Przez pierwszych kilka lat różnice między poszczególnymi rozwiązaniami są stosunkowo niewielkie. Dopiero gdy inflacja w piątym i szóstym roku gwałtownie rośnie do 12% i 14%, zaczynają się mocno rozjeżdżać. Długoterminowe obligacje indeksowane inflacją – przede wszystkim ROD i EDO – dostają wtedy wyraźnego przyspieszenia i w kolejnych latach wychodzą ponad skumulowany próg inflacji.

To ważna lekcja: nawet jeśli bardzo wysoka inflacja trwa stosunkowo krótko, może mocno wpłynąć na wynik całej 10-letniej inwestycji. W tym scenariuszu właśnie długoterminowe obligacje indeksowane inflacją najlepiej poradziły sobie z takim nagłym szokiem.

Scenariusz 4: Kupujesz obligacje w ramach IKE

Do tej pory porównywaliśmy obligacje kupowane poza IKE, czyli z uwzględnieniem 19% podatku od zysków kapitałowych. Ale kalkulator pozwala sprawdzić również drugi wariant: co stanie się z wynikiem, jeśli te same obligacje kupisz w ramach IKE Obligacje?

Weźmy więc ponownie scenariusz 3 – krótki szok inflacyjny i pozostawmy wszystkie pozostałe założenia bez zmian. Tym razem włączymy jednak tryb IKE:

Przy tym samym scenariuszu inflacji i tych samych założeniach dotyczących stóp procentowych brak podatku Belki mocno poprawia końcowe wyniki obligacji.

  • Najlepiej ponownie wypadają 10-letnie EDO. Po 10 latach początkowe 1000 zł rośnie do 2034 zł. Dla porównania, poza IKE wynik wynosił 1846 zł – samo wykorzystanie IKE daje więc w tej symulacji o 188 zł więcej.
  • Jeszcze ciekawiej robi się niżej w rankingu. Czteroletnie COI kończą z wynikiem 1820 zł zamiast 1637 zł poza IKE, a dwuletnie DOR – 1701 zł zamiast 1565 zł. To ważna różnica, bo przy wymaganym w tym scenariuszu progu 1680 zł obie te obligacje w zwykłym wariancie nie nadążały za skumulowaną inflacją. W ramach IKE ten próg przekraczają.
  • Roczne ROR również mocno zbliżają się do celu – osiągają 1674 zł, czyli zabrakło im zaledwie 6 zł do założonego progu inflacji. Poza IKE ich wynik wynosił 1551 zł. Trzyletnie TOS rosną natomiast z 1417 zł do 1508 zł i dzięki korzyści podatkowej wyprzedzają w tym zestawieniu lokatę, której wynik pozostaje na poziomie 1439 zł.

Nie zmieniliśmy ani obligacji, ani scenariusza gospodarczego – zmieniliśmy sposób, w jaki inwestujemy. W wariancie bez IKE spośród obligacji dostępnych również na IKE tylko EDO pokonywały w tym scenariuszu inflację. Po włączeniu IKE robią to już także COI i DOR.

Oczywiście ta przewaga zakłada, że spełnisz warunki pozwalające skorzystać ze zwolnienia podatkowego IKE. Jeśli jednak inwestujesz długoterminowo, warto brać pod uwagę nie tylko to, które obligacje wybierasz, ale również w jakim „opakowaniu” je trzymasz. Jak widać, po 10 latach ta decyzja może mieć konkretne konsekwencje.

Obligacje rodzinne 800+ (ROS i ROD) – kto może je kupić i ile na tym zyskuje

Obligacje rodzinne to szczególna część oferty Ministerstwa Finansów. Dwunastoletnie ROD mają najwyższą marżę ponad inflację z całej oferty detalicznej – wyższą nawet niż popularne EDO. Jest jednak jeden warunek: kupisz je tylko wtedy, gdy pobierasz świadczenie 800+, i tylko do wysokości tego, co dotychczas w jego ramach otrzymałeś. Limit jest wspólny dla obu serii i rośnie z każdym kolejnym świadczeniem – przy jednym dziecku to 800 zł miesięcznie, czyli 9 600 zł rocznie. Sam wykorzystuję ten limit na bieżąco i co kwartał kupuję ROD za 2 400 zł.

Jeśli zastanawiasz się, czy wybrać ROS, czy ROD, warto to policzyć (poniżej, w sekcji wniosków znajdziesz przykładową symulację, którą sam wykonałem, ale zachęcam Cię do zrobienia własnej). Obie serie zużywają limit dokładnie tak samo, ale dwunastolatki są wyżej oprocentowane, więc w większości scenariuszy wychodzą lepiej – nawet po doliczeniu opłaty za wcześniejsze zakończenie oszczędzania. Sprawdź to u siebie: włącz w kalkulatorze opcję „Pobieram 800+” i porównaj obie serie przy własnych założeniach.

Obligacje kalkulator – najważniejsze wnioski

Poniżej znajdziesz najważniejsze wnioski, które wyciągnąłem na podstawie moich „zabaw” kalkulatorem obligacji.

Żadna inwestycja nie gwarantuje pobicia inflacji w 100% przypadków.

W scenariuszach takich jak hiperinflacja, czy upadek naszej waluty, nawet tego typu obligacje się nie sprawdzą. Nie ma jednej obligacji „najlepszej zawsze”. To, który rodzaj wypadnie najlepiej, zależy od tego, jak w kolejnych latach będą kształtowały się inflacja i stopy procentowe oraz jak długo planujesz inwestować.

Miej to na uwadze, budując swój portfel.

Jakie masz alternatywy do stabilnej części portfela?

Mając w głowie wniosek pierwszy, zadaj sobie pytanie – jaką masz alternatywę? Jeśli jest nią trzymanie pieniędzy na nisko oprocentowanych i wymagających sporo pracy lokatach, zastanów się, czy to ma sens.

Porównuj inwestycje o podobnym ryzyku.

To bardzo ważny punkt – często słyszę głosy: po co inwestować w obligacje, lepiej 100% majątku trzymać w akcjach. I pewnie jest w tym trochę racji – inwestowanie w akcje na przestrzeni np. 30 lat pewnie przyniesie większe zyski. Pytanie jednak brzmi: czy przetrwasz wszystkie bolesne dołki, które na przestrzeni tych lat na pewno się przydarzą? Dlatego zawsze zachęcam do patrzenia na obligacje jak na stabilną część portfela.

Niektóre obligacje zachowują się lepiej od innych

Według moich kalkulacji, z obligacji indeksowanych najlepiej zachowają się:

(1) EDO opakowane w IKE Obligacje – jeśli nie wykorzystujesz jeszcze IKE, warto rozważyć założenie IKE Obligacje, by uniknąć płacenia podatku „Belki” i zwiększyć opłacalność nabywanych tak obligacji. Więcej na temat opłacalności tego rozwiązania przeczytasz tutaj: Sposób na inflację? IKZE Obligacje vs IKE Obligacje – co wybrać? KALKULATOR + przewodnik

(2) Bardzo dobrym rozwiązaniem są obligacje rodzinne ROD oraz ROS. Te obligacje gwarantują najwyższe oprocentowanie ale… są one dostępne wyłącznie dla osób, które otrzymują świadczenie z 800+ i tylko do wysokości środków jakie otrzymaliśmy. Ja wykorzystuję miesięczny limit, który mi przysługuje i co kwartał zakupuję ROD za 2 400 zł (3 miesiące x 800 zł miesięcznego limitu na jedną córkę, bo druga jest już pełnoletnia).

(3) Obligacje dwunastoletnie (ROD) wypadają trochę lepiej niż sześcioletnie (ROS). Dlaczego? Bo zakup ROS i ROD wykorzystuje limit wpłat w tym samym stopniu a obligacje dwunastoletnie są lepiej oprocentowane. Nawet wcześniejsze zakończenie inwestowania i zapłacenie opłaty za zwrot (3 zł od każdej szt. obligacji dwunastoletnich lub 2 zł od każdej szt. obligacji sześcioletnich) nie zmienia faktu, że w większości scenariuszy na ROD zarobisz minimalnie więcej.

Dla przykładu zobacz jak wygląda skumulowana stopa zwrotu z tych obligacji w takim scenariuszu:

  • Inwestujemy 9600 zł (czyli roczny limit obligacji rodzinnych dla jednego dziecka).
  • Zakładamy umiarkowaną inflację na poziomie 3%.
  • Oraz okres inwestycji – 4 lata:

Wyniki ROS są trochę gorsze (dają trochę ponad 100 zł mniej):

  • Przez pierwsze 6 lat ROD i ROS dają zarobić niemal tyle samo ale po 7. roku przewaga ROD-ów się zwiększa:

4) Jeśli planujesz utrzymać inwestycję dłużej niż 4 lata, lepiej kupić EDO niż COI. Obligacje dziesięcioletnie są wyżej oprocentowane, i to powoduje, że nawet gdy uwzględnimy opłatę za wcześniejsze zakończenie inwestowania – ta opłata wynosi 2 zł w COI i 3 zł w EDO – to w większości scenariuszy i lat EDO wypadają tak samo dobrze, lub lepiej (przy inwestycjach powyżej 4 lat) niż COI.

Widać to dobrze na poniższym wykresie (założenia – inwestujemy 10 000 zł, scenariusz umiarkowanej inflacji na poziomie 3%):

Co ciekawe, przewaga EDO utrzyma się nawet w scenariuszu bardzo zmiennej inflacji. Na potrzeby tego eksperymentu myślowego skorzystałem z opcji ręcznego ustawienia poziomów inflacji w każdym kolejnym roku:

Nie stawiaj na jednego konia – zbuduj dostosowany do własnych potrzeb portfel różnych aktywów.

Więcej na temat tego, jak to zrobić, przeczytasz w mojej książce – „Finansowej Fortecy”. Cała część pierwsza książki (ponad 250 stron) poświęcona jest budowie własnej strategii inwestycyjnej. W części drugiej (ponad 400 stron) – omawiam szczegółowo aktywa, które mogą znaleźć się w Twoim portfelu. Po lekturze książki będziesz w stanie skomponować taki portfel, który będzie odpowiadał Twojej strategii i Twojemu apetytowi na ryzyko, i pomoże skutecznie ochronić Twój majątek przed inflacją.

Baner książki Finansowa Forteca Marcina Iwucia z hasłem Inflacja zjada Twoje pieniądze, informacją o ponad 800 stronach i 101 wykresach oraz o ponad 170 000 czytelników
Ponad 800 stron o tym, jak zbudować własną strategię i ochronić majątek przed inflacją – „Finansowa Forteca”.

Potrzebujesz więcej wsparcia i prowadzenia za rękę? W naszym kursie „Zacznij Skutecznie Inwestować” pokażemy Ci krok po kroku, jak zbudować własną strategię, a potem bez ociągania wdrożyć ją w życie.

Baner kursu Zacznij Skutecznie Inwestować prowadzonego przez Marcina Iwucia, Kasię Iwuć i Maćka, informujący o 8 modułach podstawowych, 7 bonusowych i 23 godzinach nagrań
Kurs „Zacznij Skutecznie Inwestować” – osiem modułów podstawowych i ponad 23 godziny nagrań, w których przechodzimy przez budowanie strategii krok po kroku.

Sprawdź KALKULATOR obligacji i policz sam!

Jak widzisz, możliwych scenariuszy jest naprawdę sporo. Dlatego raz jeszcze zachęcam Cię, żebyś wpisał własne założenia i sprawdził, jak obligacje zachowają się w warunkach, które sam uznajesz za najbardziej prawdopodobne.

Na koniec mam dla Ciebie jeszcze odpowiedź na jedno pytanie, które często pojawia się na mojej skrzynce mailowej:

Czy warto czekać z zakupem obligacji? Czy jest szansa, że będą tańsze?

Szansa jest zawsze – niestety nikt z nas nie zna przyszłości, nie mamy też przecieków z Ministerstwa Finansów, jak planują oprocentować obligacje w kolejnych miesiącach. Wiele będzie zależało m.in. od poziomu inflacji, wysokości stóp procentowych oraz tego, na jakich warunkach państwo będzie mogło pozyskiwać finansowanie.

Jeśli obawiasz się, że kupisz obligacje teraz, a za miesiąc lub dwa ich oprocentowanie wzrośnie, możesz rozłożyć zakup na kilka części. Dzięki temu nie musisz próbować trafić w „najlepszy moment” i ograniczasz ryzyko, że całą kwotę zainwestujesz tuż przed zmianą warunków.

To już wszystko na dziś, mam wielką nadzieję, że ten artykuł, ale przede wszystkim – dostępny tutaj KALKULATOR OBLIGACJI SKARBOWYCH okażą się dla Ciebie przydatne i pomogą Ci podjąć dobrą dla Ciebie decyzję. A ponieważ naprawdę napracowaliśmy się z moim zespołem nad przygotowaniem tego materiału, będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz swój komentarz i udostępnisz ten artykuł swoim znajomym. Daj, proszę znać, co myślisz o inwestowaniu w obligacje i jak pracuje Ci się na naszym kalkulatorze.

Miniatura filmu na YouTube: Marcin Iwuć odpowiada na pytanie, czy obligacje skarbowe są lepsze i bezpieczniejsze od lokat bankowych
Nagranie live’a, na którym rozkładamy obligacje skarbowe na czynniki pierwsze i porównujemy je z lokatami – kliknij, żeby obejrzeć na YouTube.
Marcin Iwuć

Marcin Iwuć

Założyciel FBO i finansista z międzynarodowym tytułem CFA (Chartered Financial Analyst). Po 11 latach w branży inwestycyjnej i bankowej rzucił etat, by zbudować firmę uczącą mądrego dbania o finanse. Autor bestsellera Finansowa Forteca (ponad 130 000 sprzedanych egzemplarzy). Pragnie dotrzeć z wiedzą finansową do 15 milionów osób.

Jeżeli podobał Ci się ten artykuł, może zainteresuje Cię książka Marcina o inwestowaniu – „Finansowa Forteca”. W podobny sposób jak tutaj na blogu – prosto i merytorycznie – tłumaczy w niej, jak inwestować skutecznie i mieć święty spokój. Szczegóły poznasz TUTAJ.

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 63 050 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca. Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który:

✅ w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
✅ nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
✅ będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
✅ szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Proszę zapoznaj się z poniższą informacją.

Wszystkie prezentowane informacje mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny oraz stanowią prywatne opinie ich autorów.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
646 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze