Jak przygotować się na kryzys?

Idzie recesja. Zobacz, jak się przygotować

18

Czy w Polsce będzie recesja? Cóż – coraz więcej ekonomistów jest zdania, że naszą gospodarkę czeka bardzo trudny okres. Choć media społecznościowe straszą naprawdę czarnymi wizjami, niewiele jest informacji na temat tego, co z tym wszystkim zrobić. Ja nie zamierzam Cię straszyć. Pokażę Ci za to, co wskazują wskaźniki makroekonomiczne i podzielę się z Tobą bardzo praktycznymi wskazówkami, jak się przygotować do ewentualnej recesji.

O tym, że idą niestety jeszcze gorsze czasy, przekonani są nie tylko ekonomiści. W lutym tego roku dla Fundacji THINK! i Fundacji Citi Handlowy im. Leopolda Kronenberga przeprowadzono badanie na temat postaw Polaków wobec finansów. Według sondażu aż 54% ankietowanych spodziewało się pogorszenia sytuacji gospodarczej w Polsce w przeciągu roku. 54%to dużo, nawet jak na historyczne standardy pesymizmu Polaków. Bo patrząc na średnie za ostatnie pięć lat (49% ankietowanych spodziewających się pogorszenia sytuacji, 29% zachowania status quo i tylko 22% poprawy sytuacji) widać, że jako naród mamy skłonność, by przyszłość widzieć raczej w ciemnych barwach:

Czy w Polsce będzie recesja?
Źródło

Od czasu powyższego badania minęło kilka miesięcy. Wrześniowy sondaż przeprowadzony dla OKO.press nie pozostawia złudzeń – coraz więcej Polaków spodziewa się bolesnej w skutkach recesji w naszym kraju. Aż 79% respondentów odpowiedziało twierdząco na pytanie, czy zgadza się z opiniami, że Polskę czeka w najbliższym czasie poważny kryzys gospodarczy:

Czy w Polsce będzie recesja? Wykres opinii polaków
Źródło

Widać jak na dłoni, że wielu Polaków obawia się recesji. Dlatego w tym artykule chciałbym sprawdzić, czy faktycznie są jakieś przesłanki, które świadczą o możliwym kryzysie i co każdy z nas może zrobić już dziś, żeby się do niego przygotować.

Zanim przejdziemy dalej, zachęcam Cię do obejrzenia filmu:

recesja

Recesja – co to jest?

Recesja to okres spadku aktywności w gospodarce. Nazywamy tym terminem przejściowe załamanie gospodarcze, podczas którego handel i działalność przemysłowa ulegają znacznemu ograniczeniu. Spadek produkcji prowadzi do obniżenia pensji i likwidacji miejsc pracy, wzrostu bezrobocia i w efekcie – do zmniejszenia konsumpcji. Aby mówić o recesji, gospodarka danego kraju musi doświadczyć spadku PKB w dwóch kolejnych kwartałach. Mamy wówczas tzw. techniczną recesję. Dlaczego techniczną? Bo formalnie „recesję” ogłaszają urzędy statystyczne czy specjalne komitety ekonomistów i robią to zazwyczaj ze sporym opóźnieniem, dopiero po potwierdzeniu spadku innych mierników gospodarczych.

Czy recesję da się przewidzieć?

Wiemy już, czym jest recesja i według sondaży wiemy także, że wielu Polaków się jej spodziewa. Ale czy można stwierdzić z pełnym przekonaniem, czy będziemy mieć z nią do czynienia? Ekonomiści od dziesiątek lat starają się uchwycić to, co dzieje się w gospodarce. Szukają zależności, żeby móc skutecznie przewidywać, czy grozi nam kryzys. Na przestrzeni lat wyróżnili trzy rodzaje wskaźników ekonomicznych, które pomagają w badaniu aktywności gospodarczej w danym kraju. To wskaźniki:

  • wyprzedzające,
  • bieżące,
  • opóźnione.
Co wskazują wskaźniki makroekonomiczne. Podział.

Wskaźniki wyprzedzające

Zgodnie z nazwą wskaźniki wyprzedzające to wskaźniki makroekonomiczne, na podstawie których ekonomiści próbują “z wyprzedzeniem” przewidzieć stan gospodarki określonego kraju lub regionu w określonej perspektywie czasowej. Jak widzisz na ikonce, która reprezentuje tę grupę (szklana kula), próba ich zastosowania do tego, by z wyprzedzeniem prognozować recesję, wiąże się często z ograniczoną skutecznością. Wskaźniki wyprzedzające są bardzo podatne na późniejsze zmiany. Opierają się na informacjach płynących z niewielkiego kawałka gospodarki. Są także najmniej dokładne – bazują bardzo często na sondażach i ankietach.

Do wskaźników wyprzedzających zaliczamy:

  • ankiety ISM, PMI, ZEW,
  • nastroje konsumentów,
  • zamówienia na dobra trwałe,
  • pozwolenia na budowę,
  • dostępność kredytu w gospodarce,
  • kształt krzywej rentowności,
  • przepracowane godziny,
  • wnioski o zasiłek dla bezrobotnych,
  • pozwolenia na budowę,
  • zmianę indeksów giełdowych.

Wskaźniki bieżące

Wskaźniki bieżące pokazują aktualny stan gospodarki. Dzięki nim możemy zobaczyć, co się konkretnie wydarzyło w poprzednim miesiącu czy nawet – dwa miesiące temu. Są liczone „na szybko” i podobnie jak wskaźniki wyprzedzające, często podlegają rewizjom. Możemy do nich zaliczyć:

  • liczbę osób na zasiłku
  • produkcję przemysłową
  • produkcję budowlano-montażową
  • sprzedaż detaliczną
  • dochody gospodarstw domowych
  • liczbę nowych etatów

Wskaźniki opóźnione

Wskaźniki opóźnione opierają na danych historycznych dotyczących konkretnego rynku lub gospodarki. Ponieważ odnoszą się do tego, co faktycznie się wydarzyło, są najdokładniej policzone, zrewidowane i potwierdzają (lub obalają) prognozowane trendy. Co to oznacza? Ano tyle, że o tym, czy mieliśmy do czynienia z recesją, z największą pewnością możemy stwierdzić dopiero po czasie.

Do wskaźników opóźnionych zaliczamy:

  • inflację,
  • stopę bezrobocia,
  • ceny nieruchomości,
  • wyniki spółek,
  • PKB,
  • bilans handlowy,
  • stosunek zapasów do wielkości sprzedaży,
  • stopy procentowe.

Wskaźniki wyprzedzające w praktyce

Czy wskaźniki wyprzedzające mogą skutecznie sygnalizować nadchodzący kryzys? Poniżej zamieściłem wykresy dwóch indeksów – indeksu wskaźników wyprzedzających i indeksu wskaźników bieżących dla największej gospodarki świata – USA. Czy chcemy, czy nie to kondycja amerykańskiej machiny ekonomicznej ma ogromne przełożenie także na naszą rzeczywistość w Polsce.

Jak widzisz, od kilku dobrych miesięcy możemy zobaczyć zjazd wskaźników wyprzedzających. Jest on znacznie dłuższy niż w poprzednich takich sytuacjach. Dla Twojej wygody zaznaczyłem na wykresie najważniejsze kryzysy ostatnich dwudziestu kilku lat:

  • pęknięcie bańki internetowej,
  • recesję z 2008 r. zapoczątkowaną zapaścią na rynku pożyczek hipotecznych wysokiego ryzyka w USA,
  • kryzys związany z pandemią Covid-19.
Co wskazują wskaźniki makroekonomiczne. Wykres dla USA
Źródło

Jak widzisz, wskaźniki wyprzedzające w pewnym, ograniczonym zakresie mogą sygnalizować recesję – niebieska linia wchodziła w trend spadkowy na kilka-kilkanaście miesięcy przed wystąpieniem recesji.

Jeszcze lepiej widać to na kolejnym wykresie, który pokazuje tempo zmian powyższego indeksu wskaźników wyprzedzających. Dla odmiany patrzymy nie na to, ile wynosi indeks (powyższy wykres), ale na to, ile procentowo zmienił się on poziom tego indeksu (wykres poniżej). Czerwoną kreską zaznaczono poziom, którego przekroczenie historycznie było sygnałem recesyjnym. Zobacz, że dziś też taki sygnał został wygenerowany:

Co wskazują wskaźniki makroekonomiczne. Tempo zmian
Źródło

Podobnie wygląda na całym świecie. Na poniższym wykresie możesz zobaczyć indeks wskaźników wyprzedzających szacowany przez OECD. Prezentuje Polskę na tle krajów G7 (czyli 7 państw, które są uznawane za najważniejsze na świecie pod względem gospodarczym: Francja, Japonia, Niemcy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Włochy i Kanada). Czerwoną linią oznaczono odczyt dla Polski. Nie chodzi o to, by porównywać szczegółowo każdy z krajów (zresztą to narzędzie temu nie służy). Zauważ po prostu, jak wygląda trend:

Indeks wskaźników wyprzedzających. Gospodarkę czeka bardzo trudny okres.
Źródło

Wskaźniki wyprzedzające sugerują, że możemy w niedalekiej przyszłości spodziewać się spowolnienia gospodarczego, włącznie z ryzykiem recesji. Czy tak będzie – okaże się oczywiście po fakcie, ale patrząc na historię – podobne poziomy wskazywały zbliżający się kryzys.

Czy w Polsce będzie recesja?

W kolejnych akapitach opiszę Ci krótko najważniejsze czynniki, które przemawiają moim zdaniem za tym, że w Polsce w najbliższej przyszłości będziemy się mierzyć z recesją.

Produkcja leci w dół

Zgodnie z przytoczoną wyżej definicją recesji, jednym z jej elementów jest spadek poziomu produkcji. Przyjrzyjmy się zatem, jak to wygląda. W tym celu weźmiemy na warsztat wskaźnik S&P Global PMI® Polski Sektor Przemysłowy (potocznie PMI dla przemysłu w Polsce). To specjalny indeks, który obrazuje kondycję przemysłu. Wylicza się go na podstawie 5 subindeksów:

  • nowych zamówień,
  • produkcji,
  • zatrudnienia,
  • czasu dostaw i
  • zapasów pozycji zakupionych.
Gospodarkę czeka bardzo trudny okres. Wskaźniki produkcji.
Źródło

Wskaźnik spadł w sierpniu do poziomu 40,9 pkt. – najniżej od 27 miesięcy. Oznacza to, że ankietowani menedżerowie w firmach produkcyjnych oczekują dalszego

pogarszania się warunków gospodarczych w sektorze przemysłowym. W ich ocenie znacząco spadły nowe zamówienia i poziom produkcji. Jedną z przyczyn jest wysoka inflacja – konsumenci kupują coraz mniej. Ale to nie jedyny skutek inflacji. Wielu przedsiębiorców zaczęło patrzeć w przyszłość z dużo mniejszym optymizmem – dlatego świadomie zmniejszają zatrudnienie.

Pokazany wskaźnik wyprzedzający PMI był historycznie bardzo mocno powiązany z późniejszymi odczytami już faktycznej produkcji przemysłowej (niebieska i żółta linia poruszające się w tandemie). Spadek indeksu PMI wieścił historycznie spadek produkcji przemysłowej. Szczególnie odczyty PMI na poziomach około 40 pkt. wieściły recesję. Jak widzisz, zła kondycja przemysłu może być kolejnym sygnałem, że mamy do czynienia z nadchodzącym kryzysem.

Poziom długu także spada

Czytelnicy Finansowej Fortecy wiedzą doskonale, że kredyty wpływają pozytywnie na wzrost gospodarczy. Kredyt jest paliwem gospodarki kapitalistycznej. Z kolei spadek poziomu długu może być sygnałem recesji. Zobaczmy zatem, jak wygląda obecnie poziom zadłużenia firm i gospodarstw domowych. Na wykresach poniżej interesuje nas niebieska linia:

Czy w Polsce będzie recesja? Zadłużenie firm i gospodarstw domowych.
Źródło

Poziom zadłużenia gospodarstw domowych spada. Stopy procentowe są wysokie, banki są ostrożne w udzielaniu kredytów, a i wielu konsumentom nie uśmiecha się zadłużanie, gdy kryzys wisi w powietrzu. Być może zaskakuje Cię wzrost zadłużenia firm – ale kiedy zagłębimy się w szczegóły, okazuje się, że ostatnimi miesiącami są to coraz mniej kredyty inwestycyjne długoterminowe, tylko coraz bardziej kredyty obrotowe. To może po prostu oznaczać, że firmy budują sobie finansowe poduszki bezpieczeństwa.

Sprzedaż detaliczna trochę w górę, ale ogólnie – w dół

Wiemy już, że poziom długu spada, przejdźmy teraz do konsumpcji. Omówimy ją na przykładzie sprzedaży detalicznej. Na wykresie poniżej możesz zobaczyć mocne tąpnięcie na początku 2022 r. W sierpniu sprzedaż detaliczna wzrosła realnie o 4,2%, ale PKO Research w opisie wykresu dodaje, że wzrosła sprzedaż tylko dla towarów podstawowych – żywności, kosmetyków i odzieży.

Czy w Polsce będzie recesja? Sprzedaż detaliczna.
Źródło

Bardzo dużo wskazuje na to, że sprzedaż będzie spowalniać, ale zarówno wysokie nominalne wzrosty płac, jak i działanie fiskalne (13. i 14. emerytury, mrożenie cen energii i gazu, płaca minimalna) będą zapewne ograniczać skalę tego spowolnienia.

Spadek przeciętnych wynagrodzeń w przedsiębiorstwach

Ostatni wskaźnik, który chciałbym Ci tutaj przytoczyć, to poziom wynagrodzeń w przedsiębiorstwach. Aby go krótko opisać, posłużę się poniższym wykresem. Pokazuje poziom wynagrodzeń na tle inflacji:

Czy w Polsce będzie recesja? Przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach.
Źródło

Zwróć uwagę na pomarańczową linię. Według danych GUS-u przeciętne wynagrodzenia w przedsiębiorstwach rosną, ale już nie nadążają za inflacją. A to oznacza, że siła nabywcza w budżetach gospodarstw domowych spada.

Gospodarka to niezwykle złożony mechanizm. Wiele osób stara się przewidzieć, jak będzie wyglądać w przyszłości, ale jest to naprawdę trudne (o ile w ogóle możliwe). I choć nigdy nie możemy mieć stuprocentowej pewności, wiele znaków wskazuje na to, że na naszym ekonomicznym niebie zbierają się chmury. Na pewno zbliża się zima, a kryzys energetyczny trwa. Dlatego zdecydowanie warto przygotować się do tego, co będzie się działo. I za chwilę podpowiem Ci, co możesz zrobić.

Recesja – jak się przygotować?

Moja pierwsza podpowiedź jest bardzo prosta – skoncentruj się na tym, na co masz wpływ:

Jak się przygotować do ewentualnej recesji. Strefa wpływu.

Wyraźnie oddziel swoją strefę zainteresowania, czyli wszystkie obszary życia, które są dla Ciebie ważne i interesujące, od tego wycinka Twojej rzeczywistości, który faktycznie zależy od Ciebie. Szerzej na ten temat przeczytasz w artykule:

Kiedy inflacja wreszcie odpuści?

Ciasto z 3 składników

No dobrze. Ale w takim razie – w obliczu nadchodzącej recesji, na co tak właściwie masz wpływ w obszarze własnych finansów? Odpowiedź zawsze pozostaje taka sama – nie ważne czy zagląda nam w oczy kryzys, czy płyniemy na fali wzrostu gospodarczego. Aby się skutecznie bogacić i nie dać przeciwnościom, musisz zadbać o 3 obszary w swoich finansach osobistych:

  • kontrolowanie wydatków,
  • zwiększanie zarobków,
  • pomnażanie oszczędności.

Prosty skład, same naturalne składniki – to musi się udać.

Jak się przygotować do ewentualnej recesji. 3 filary finansów osobistych.

FILAR I: Trzymaj w ryzach wydatki

Pierwszy filar to oczywiście wydatki. To najprostszy element układanki. Masz na niego największy wpływ i najwięcej możesz tutaj zdziałać. Wcale nie chodzi mi o to, żeby wszelkie wydatki wycinać do kości. Jeśli jesteś zadłużony – owszem, być może czeka Cię taki etap przejściowy z mocnym zaciskaniem pasa. Ale jeśli nie masz długów, masz poduchę bezpieczeństwa i stabilne zatrudnienie, trzymanie wydatków w ryzach będzie polegało głównie na pilnowaniu, żeby nie wymknęły się spod kontroli. Wydawaj mniej, niż zarabiasz, nie kupuj rzeczy, których nie potrzebujesz, nie rekompensuj sobie zakupami trudnych emocji.

Co konkretnie możesz zrobić?
  1. Zacznij od analizy wydatków. Przejrzyj wszystkie subskrypcje, zastanów się, czy korzystasz z wszystkiego, co opłacasz. Zobacz wydatki na zachcianki. Przemyśl, czy były warte swojej ceny. Zrób szybki rachunek sumienia na temat wyrzuconego w tym miesiącu jedzenia. Pamiętaj, że jeśli zdarza Ci się marnować jedzenie, wyrzucasz do kosza pieniądze, które mógłbyś wykorzystać na coś przyjemnego. Może warto spróbować dokładniej planować posiłki?
  2. Zrób solidny budżet domowy. Nawet jeśli wcześniej nigdy go nie robiłeś. Nawet jeśli dobra sytuacja sprawiła, że przestałeś go robić. To jest czas, by świadomie zarządzać każdą złotówką.
  3. Przygotuj się do okresu wyprzedaży. Końcówka roku to czas, kiedy z każdej strony bombardują nas reklamy i „jedyne-takie-oferty”. Zastanów się, co naprawdę jest Ci potrzebne. Stwórz sobie strategię na to, żeby nie dać się skusić. Albo – ustal z góry budżet na wyprzedaże, z którym będziesz się dobrze czuć.
  4. Oprzyj się inflacyjnemu FOMO (Fear of missing out). Choć może się wydawać, że warto kupować teraz, bo za kilka miesięcy będzie tylko drożej, dobrze wiesz, że to dziurawa logika. Spróbuj rozbudzić w sobie zakupowe JOMO (Joy of missing out/ Radość z tego, że coś nas omija) poprzez np. zliczanie pieniędzy zaoszczędzonych na niekupowaniu.
  5. Spłać najdroższe zobowiązanie. Jeśli jesteś zadłużony, to najlepszy moment na to, żeby Twoje długi spłacić lub choć nadpłacić. Gdy sytuacja gospodarcza się pogorszy, będzie Ci jeszcze trudniej przejąć kontrolę nad zadłużeniem. Dlatego podwiń rękawy i zabierz się do pracy. Choć przez kilka miesięcy będzie Ci ciężko, podziękujesz sobie w przyszłości. Od czego zacząć spłaty? W opracowaniu planu ataku pomoże Ci ten artykuł: Jak skutecznie pozbyć się długów? Ruszamy na wojnę z największym wrogiem!
  6. Najpierw płynność, potem nadpłata kredytu. Jeśli śledzisz mnie od jakiegoś czasu, pewnie wiesz, że jestem zwolennikiem nadpłacania kredytu hipotecznego. Ale nie w każdej sytuacji. Jeśli przeczuwasz, że zbliżająca się recesja może negatywnie wpłynąć na Twoje zatrudnienie i przewidujesz, że gotówka może być Ci wkrótce potrzebna – wstrzymaj się z nadpłatą.
  7. Skorzystaj z wakacji kredytowych. Więcej na ten temat możesz przeczytać w artykule: Wakacje kredytowe 2022. Czy warto? Ile można skorzystać? Konkretne wyliczenia + KALKULATOR.
Jak się przygotować do ewentualnej recesji. Kontrolowanie wydatków

FILAR II: Zwiększaj swoje zarobki

Drugi filar, o który możesz zadbać, to zwiększanie zarobków. Pewnie przywołujesz teraz zamieszczony wcześniej wykres przeciętnych wynagrodzeń w przedsiębiorstwach. Zanim powiesz mi: Marcin, o czym mowa! Teraz się nie da zwiększać zarobków, zachęcam Cię do tego, żeby nie szukać wymówek, tylko możliwych rozwiązań.

Jakie podpowiedzi mogę Ci tutaj wskazać?
  • Zadbaj o swoją pozycję w pracy. Nie chodzi mi tutaj o to, czy pracujesz na stojąco, czy na siedząco. Teraz jest czas, by pokazać Twojemu pracodawcy, że jesteś wart o wiele więcej niż Twoja pensja. Jeśli recesja będzie ciężka i Twój szef stanie przed wyborem, kogo zwolnić, warto zawczasu zadbać o to, by na jego liście nie pojawiło się Twoje nazwisko. Kilka dobrych podpowiedzi znajdziesz w artykule: Jak pracować, by zarobić więcej?
  • Nie zwlekaj z rozmową o podwyżce. Jeżeli zbierasz się od paru miesięcy do rozmowy o podwyżce, nie czekaj, aż ułożysz w głowie idealny scenariusz. To tak naprawdę jeden z ostatnich momentów – niedługo usłyszysz: Nie da rady, jest ciężko – recesja.
  • Przypomnij o obiecanej podwyżce lub szkoleniu. A jeśli szef już Ci coś obiecał, to jest dobry moment, żeby mu o tym przypomnieć. Za kilka miesięcy sytuacja firmy może być dużo gorsza, dlatego zrealizuj żetony, które masz w garści.
  • Skorzystaj z nadgodzin i dodatkowych zleceń. Teraz jest czas, żeby przygotować się do ciężkich czasów. Dlatego jeśli masz możliwość zwiększenia zarobków dzięki dodatkowej pracy – skorzystaj z tego.
  • Sprzedaj to, co zbędne. Zrób gruntowny przegląd tego, co posiadasz i uruchom tryb wyprzedaży garażowej. Załóż sobie konto na OLX lub Vinted i wystaw niepotrzebne Ci już rzeczy. Popytaj też znajomych – często niepotrzebne nam już przedmioty mogą być dla kogoś prawdziwym skarbem lub rozwiązaniem problemu.
  • Przygotuj swój plan awaryjny. Na wszelki wypadek odśwież swoje CV i odnów kontakty z osobami z branży. Jeśli niespodziewanie Twój etat okaże się już niepotrzebny, będziesz mieć wszystko gotowe i poziom stresu będzie mniejszy.

FILAR III: Pomnażaj oszczędności

Ostatni element układanki to oczywiście oszczędności. Każda sytuacja jest inna, dlatego ciężko określić generalne zasady. Zachęcam Cię do lektury Finansowej Fortecy – opisuję w niej jak krok po kroku podejść do pomnażania oszczędności. Kilka uniwersalnych zasad zamieszczam poniżej:

  • Jeśli nie masz poduszki bezpieczeństwa – to Twój najważniejszy cel finansowy. Mam nadzieję, że ten punkt Cię nie dotyczy. Jeśli jednak z jakiegoś powodu Twoja poducha wyparowała, to idealny czas na to, żeby ją odbudować. Zrób to jak najszybciej. Fundusz bezpieczeństwa – Twój OBOWIĄZKOWY cel finansowy.
  • Jeśli Twoja poduszka jest zbyt mała – powiększ ją. Pamiętaj o inflacji, która skutecznie pożera siłę nabywczą Twoich oszczędności. Przelicz, czy przypadkiem nie potrzebujesz na przeżycie kilku-kilkunastu miesięcy bez pracy solidniejszych zaskórniaków.
  • Jeśli masz długoterminową strategię inwestycyjną – nie panikuj. Wiele osób w obliczu spadków robi rzecz fatalną, czyli przestaje kupować taniejące aktywa i przestaje dokonywać wpłat. Albo jeszcze gorzej – w pośpiechu i nerwach zamyka swoje inwestycje. Jeśli robisz to tylko dlatego, że się boisz – to duży błąd. Trzymaj się swojej strategii, nie przerywaj oszczędzania i inwestowania. Krach na rynkach – czy Twój portfel go wytrzyma? [FFP12]
  • Obserwuj, co się dzieje i wykorzystaj czas na naukę. Jeżeli dla Ciebie jest to pierwsza recesja (albo pierwsza, którą przechodzisz świadomie) – wyostrz zmysł obserwatora. To są naprawdę bardzo ważne lekcje, które pomogą Ci w przyszłości. Zobacz, jak reagują rynki finansowe. Zwróć uwagę, ile w mediach będzie emocji, strachu i czarnych scenariuszy.

Mam wielką nadzieję, że ten artykuł pomoże Ci dobrze przygotować do nadchodzącej zimy. Na koniec mam dla Ciebie jeszcze jedną myśl: Pamiętaj, że wcześniej czy później recesja się skończy. Sytuacja zacznie się poprawiać. Historia pokazuje, że po zimie zawsze przychodzi wiosna. I tego nam wszystkim życzę.

Będzie mi bardzo miło, jeśli w komentarzu podzielisz się tym, w jaki sposób Ty przygotowujesz się do ewentualnej recesji?

Jeżeli podobał Ci się ten artykuł, może zainteresuje Cię moja książka o inwestowaniu – „Finansowa Forteca”. W podobny sposób jak tutaj na blogu- prosto i merytorycznie – tłumaczę w niej, jak inwestować skutecznie i mieć święty spokój. Szczegóły poznasz TUTAJ.

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 35 513 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca. Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który:

✅ w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
✅ nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
✅ będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
✅ szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Powiadom
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze