FBO 025: Jakich rad udzielił nam przedsiębiorca z majątkiem wartym 1,5 mld zł? Inspirująca rozmowa ze Zbigniewem Jakubasem

54

O nagraniu dla Was takiego odcinka podcastu marzyłem od ponad dwóch lat. Naszym gościem jest dzisiaj Pan Zbigniew Jakubas – przedsiębiorca, który rozpoczynał swoją karierę jako nauczyciel w szkole zawodowej, a dzisiaj jest jednym z najbogatszych Polaków, z majątkiem wartym 1,5 mld zł. Zainspirowany rozmową z pewnym właścicielem szklarni, postanowił w latach 70-tych otworzyć swój pierwszy sklep. Później zajmował się również produkcją odzieży, montażem komputerów, produkcją wody mineralnej (Multivita), wydawaniem prasy (np. Życie Warszawy, Sukces)… W dzisiejszym odcinku usłyszycie wiele niezwykle ciekawych i bardzo inspirujących historii z początków działalności mojego rozmówcy.

Dzisiaj każdy z nas nosi w portfelu coś, co wyprodukowała firma należąca do Pana Jakubasa 🙂  Jedną z jego najważniejszych inwestycji jest Mennica Polska S.A., zajmująca się właśnie produkcją monet obiegowych i kolekcjonerskich dla kilku państw na świecie. Aktualnie w skład portfela inwestycyjnego wchodzą również spółki z branży telekomunikacyjnej (Netia), kolejowej (Newag), budownictwa kolejowego (Feroco), deweloperskiej (Wartico Invest), budowlanej (Energopol Warszawa oraz Centrum Nowoczesnych Technologii), automatyki przemysłowej (Polna), hotelowej, tekstylnej, a nawet filmowej. Firmy te dają pracę około 12 tysiącom osób!

Długo myślałem nad tym, jak mądrze wykorzystać możliwość rozmowy z takim człowiekiem. Zależało mi przede wszystkim na tym, aby uzyskać rady najbardziej przydatne dla Was – wspaniałych czytelników FBO – czyli osób, które są otwarte na wiedzę, chcą się rozwijać, odważnie iść naprzód, wykorzystywać swoje możliwości i mądrze dbać o własne finanse. 🙂 I myślę, że pod tym względem możemy czerpać z dzisiejszej audycji pełnymi garściami.

W 25. odcinku podcastu Finanse bardzo osobiste dowiecie się m.in.:

  • Co zdaniem Pana Jakubasa jest najważniejsze, by odnieść sukces w biznesie?
  • Nad czym powinni pracować młodzi ludzie, którzy chcieliby pójść w jego ślady?
  • Jakich cech poszukuje on u osób, które mają dla niego pracować?
  • Czy zdarzyły mu się biznesowe niepowodzenia i jakie płyną z nich lekcje?
  • Jacy ludzie są dla niego inspiracją?

Z tej części rozmowy w mojej pamięci zapadły szczególnie słowa, które są bardzo bliskie temu, co promujemy na blogu:

Pomóc szczęściu możemy w jeden, podstawowy sposób i to jest moje motto. Nauczył mnie go mój ojciec: „Jak nie wiesz, jak postąpić – postąp uczciwie”. Zawsze dobro dobrem wróci, a zło wróci ze zdwojoną siłą.

Zapytałem również o sprawy bardziej przyziemne, o których trudno gdzie indziej przeczytać: Jak wygląda typowy dzień miliardera? Jakie czyta książki? Jakie ogląda filmy? Jak spędza wolny czas…

Cieszę się bardzo, że to nagranie doszło do skutku i wierzę, że podobnie, jak dla mnie, również dla Was będzie źródłem prawdziwej inspiracji i bardzo cennych porad, które wynikają z ogromnego doświadczenia. A teraz już nie zabieram Wam czasu: serdecznie zapraszam do wysłuchania (lub przeczytania – transkrypcja rozmowy dostępna poniżej), bo zdecydowanie warto! To będzie świetnie wykorzystany czas 🙂

Skąd pobrać podcast?

Dzisiejszy odcinek znajdziesz na dole tego wpisu, zaś w ciągu kilku godzin po publikacji na blogu podcast będzie również dostępny w aplikacjach do odsłuchiwania podcastów, w tym m.in.:

za pośrednictwem iTunes

za pośrednictwem aplikacji Stitcher

poprzez RSS

A jeśli wolisz poczytać, to tutaj znajdziesz spisaną treść dzisiejszego odcinka podcastu:

Pobierz spisaną rozmowę z Panem Zbigniewem Jakubasem

Jeżeli lubisz posłuchać czasami moich podcastów, to będę Ci bardzo wdzięczny za poświęcenie 30 sekund aby ocenić podcast FBO w aplikacji iTunes. Dla Ciebie to krótka chwila, natomiast dla mnie ogromna pomoc w dotarciu do szerszego grona odbiorców. Bardzo serdecznie Ci za to dziękuję. 🙂

Oceń podcast w iTunes

Ta audycja również może Cię zainteresować:

FBO 016: Jak pomagać innym w sposób mądry i skuteczny?

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze54 komentarze

  1. Ależ fenomenalny gość podcastu! Gratulacje! Różnie z tymi polskimi miliarderami bywa, różnie dochodzili do swoich majątków i różnie to wygląda za kulisami (np. traktowanie pracowników), ale akurat Zbigniew Jakubas to rewelacyjny wybór.
    To nie pierwszy wywiad z nim jaki czytałem i zawsze uderza mnie krytyka unikania podatków, to, że wszystkie jego majątki są porządnie zarejestrowane w Polsce, szczere poglądy na temat rozwarstwienia społeczeństw… Chapeau bas!

    „(…) to przyznam szczerze, że w ogóle nie oglądam telewizji.” – fajnie jest mieć coś wspólnego z miliarderem 🙂

  2. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego wywiadu!

    I muszę przyznać, że podobnie jak Jakubas myślą inni polscy milionerzy, o których niebawem wspomnę przy okazji recenzowania ich książek na swoim blogu.

      • Myślę, że ten film pokazuje konsekwencje tego w jakim aktualnie miejscu ekonomicznego cyklu się znajdujemy. Rozmawiacie też o tym z panem prezesem, gdy mówicie o tym, że coraz mniej % ludzi ma coraz więcej % światowych pieniędzy.
        Gdybym mógł polecić jeden film z yt otwierający oczy byłby to ten:
        https://youtu.be/PHe0bXAIuk0
        How the economic Machune Works by Ray Dalio.

        Obserwując co dzieje się na świecie, jakie są wskaźniki ekonomiczne, jakie stopy procentowe na całym świecie, jak wzrasta niezadowolenie społeczne w większości rozwinietych krajów, jacy politycy na tym niezadowoleniu dochodzą do władzy, nietrudno wskazać, w którym miejscu cyklu długofalowego z modelu Dalio się znajdujemy. Zakładając, że jest on właściwy i cykl długofalowy powtarza się co 75-100 lat, to każde pokolenie raz musi się zmierzyć z wielkim kryzysem raz. I cóż, chyba się tam zbliżamy. Trochę się wyrówna i potem wszystko wróci do normy – pracowici i zdolni będą się bogacić, a niewykształceni i leniwi marudzić 🙂

        Jeżeli tak to tym bardziej wartości, które przekazujesz, a o których mówił także pan Zbigniew będą ważne. pozdrawiam

        • Ray Dalio i jego podejście do ekonomii i finansów (w tym jego All Seasons Portfolio) to zdecydowanie klasyka. Sam wzoruję na tym skład mojego całego portfela inwestycyjnego 🙂

      • temat zbiorczy ,:moje marzenia mój scenariusz , mój plan .Wystarczy uwierzyć w siebie , mieć plan zgrubnyni wierzyć w to co się czyni ” Potęga podświadomości ” nie chcę reklamować ale to jest prawda .
        ad.1 ) mój kredyty20000 tyś z dobieranym co 2 lata po 15tyś od 2006 .
        ad2) 2007 pierwsze dziecko 2,5 uśredniona zarobku akordowego.
        ad3) 2009 2-gie dziecko niepełnosprawne ) , moja choroba nerkowo-reumatyczna ,Brak sił i długie chorobowe w wykonywaniu czynności zawodowych (praca w kamieniołomach).
        ad4 ) poznanie człowieka całkiem przypadkowego w świecie gier internetowych (bez nazw )
        ad5) 1.5 roczne chorobowe .
        ad6) 2013 porzucenie pracy i świadczeń rehabilitacyjnych
        ad7) koniec kredytów i komunia św. córki się udała.
        ad 7 życie zgodnie z planem założonych tylko w myślach czyli temu co się chce osiągnąć , pozostał wyjazd do kraju wiśni na dwa tygodnie ale to już w przyszłym roku , (mini plan zreformować małżonkę i zmotywować na prawo do jazdy to też inwestycja .
        Swoją drogą zauważyłem że lepiej mi idzie jeśli wydatki nazywam inwestycją ( chodź nie każdą można tak nazwać)

  3. Cześć Marcin

    Off-topic. Planujesz jakiś komentarz odnośnie wczorajszego wystąpienia premiera Morawieckiego odnośnie OFE i IKE?

  4. Ania Sadowska

    Jestem pod ogromnym wrażeniem! Najbardziej podoba mi się to, że pan Zbigniew kieruje się wartościami chrześcijańskimi, które również mi są bliskie. Panie Prezesie, niech szczęście Pana nie opuszcza 🙂

  5. Fajny podcast, milo posluchac kogos moze nie madrzejszego, ale na pewno bogatszego 🙂

    To co mnie jednak mocno „wali po oczach” i co rzuca cien na cala reszte rozmowy, to moment, w ktorym mowi o plantacjach bawelny i murzynach, ktorzy za glodowe stawki ja zbieraja. Rozmowca mowi o 10-krotnej przebitce w cenie w momencie, w ktorym ta bawelna opuszcza zaklad i ten fakt krytykuje…

    Teraz wytnijmy pierwsza wypowiedz p. Jakubasa, gdzie mowi o swoim pierwszym „fajnym biznesie”, dzieki ktoremu mial bardzo udane swieta i bardzo milo do niego powraca – sprzedaz choinek, ktore skupowal po 12 zl a sprzedawal po 300.

    Hipokryzja?
    Dziekuje, postoje – jak to mawiaja.

    • Ania Sadowska

      Cześć Maciek
      Ja to odbieram inaczej. Po prostu młody Zbyszek wyczuł, że może tanio kupić, drożej sprzedać i nie zrobił tego niczyim kosztem. Co innego plantacje bawełny, gdzie praca robotników jest słabo wynagradzana, a dobre pieniądze zarabiają pośrednicy.

    • Maciek,

      To smutne jak mało zrozumiałeś z tej rozmowy.

      Początkowo ostro chciałem zareagować na Twój komentarz. Ale wiesz co? Przełknę ślinę i wezmę pod uwagę to, że blog ma charakter edukacyjny, a edukacja wymaga czasem ogromnej cierpliwości…

      Pozwól, że wyjaśnię Ci różnicę w sytuacjach, które na siłę starasz się porównać, za wszelką cenę doszukując się dziury w całym. Mam nadzieję, że tym razem dostrzeżesz jednak jakieś różnice.

      (1) Około 1970 roku Pan Jakubas kupił w państwowym przedsiębiorstwie leśnym choinki za urzędową cenę 12 zł/szt. Przy ich hodowli, ścinaniu, itp. nikt nie pracował 14 godzin na dobę w upale, nie cierpiał głodu, nie był wyzyskiwany. Być może nie pamiętasz czasów komuny – ja załapałem się na jej końcówkę. Dostarczenie tych choinek do Lublina i sprzedaż po rynkowej cenie 300 zł – to sytuacja, w której (a) gospodarstwo leśne jest zadowolone – bo sprzedało państwowe choinki pomimo braku transportu (b) nabywcy zadowoleni – bo nie zostali bez choinek na święta (c) 18 czy 19 – letni biznesmen zadowolony, bo dzięki swojej przedsiębiorczości zarobił 3 miesięczne pensje. Sytuacja win-win-win.
      Gdybyś chciał zrozumieć, skąd brały się takie ogromne różnice w cenach – zachęcam Cię do poczytania o świecie komuny i gospodarce niedoborów, gdy ludzie mieli wprawdzie pieniądze, ale i tak nie mogli za nie niczego kupić, bo półki sklepowe były puste.

      I tę zabawną historię porównujesz z taką oto sytuacją:

      (2) W 2008 roku na plantacjach bawełny w Burkina Faso ludzie pracują po 14 godzin na dobę w pełnym słońcu, nie mają żadnych szans na inna pracę, a ich wynagrodzenie wynosi zaledwie 50 EUR rocznie! Wystarczy im to jedynie na głodową egzystencję. Po samym tylko zapakowaniu w worki taka bawełna sprzedawana jest z 10-krotną przebitką w stosunku do kosztów zbioru – dlatego jest miejsce na podniesienie tych wynagrodzeń.

      Zdaniem mojego rozmówcy taki poziom wynagrodzeń za pracę jest nie do przyjęcia – i to jest zjawisko, którego nie akceptuje. Jego zdaniem pracujący ludzie powinni móc utrzymać swoje rodziny w zamian za pracę. Dlatego jednoznacznie opowiada, że nie akceptuje teorii Friedmana, w której celem przedsiębiorcy jest wyłącznie zysk, lecz znacznie bliższa jest mu zasada Andrew Carnegie – że celem przedsiębiorcy jest zysk, ale również tworzenie nowych miejsc pracy i dzielenie się ze społecznością, w której się działa.

      Mam nadzieję, że to pomoże Ci zrozumieć różnicę pomiędzy „przebitką” na choinkach w PRL i „przebitką” na bawełnie w Burkina Faso, a używanie słowa „hipokryzja” zachowasz na sytuacje inne niż te, w której ktoś, kto osiągnął ogromny sukces, poświęca swój czas aby podzielić się z Tobą życiowym doświadczeniem.

      Życzę udanej refleksji…

      • Dzieki za odpowiedz.
        Faktycznie, nikt moze nie tyral 14 godzin w ciezkich warunkach… Zgadzam sie!

        Ale czy dyktujac cene 25-30 razy wyzsza niz sam zaplacil (pomijam juz koszty dla uproszczenia) to jest fair w stosunku do innych Polakow? Rozumiem, ze towary byly niedostepne, trzeba bylo kombinowac, ale chyba ludzie nie cierpieli na nadmiar pieniedzy i nie mieli co z nimi robic?

        Powiesz, ze choinka to dobro luksusowe i do zycia niepotrzebne… ok, mozna i tak spojrzec, ale mimo wszystko uwazam, ze przebitka 25-30 razy moze byc porownana do niewolniczej pracy i dwukrotnej przebitki na bawelnie.

        No, ale ja malo zrozumialem. Juz osadziles po moim zwroceniu uwagi na jeden fragment, ktory „rzuca cien na reszte rozmowy”. Nie potepilem jej calej, a to wielka roznica!

        Pozostala czesc podcastu warta wysluchania i wyciagniecia wnioskow. Dziekuje!

        • Uprzedze od razu moze niektore komentarze odnosnie mojego tekstu „ze ludzie nie cierpieli na nadmiar pieniedzy”:
          – to m.in. przez takie osoby jak p. Jakubas, tak duza jest obecnie dysproporcja miedzy elitami a klasa srednia. Ludzie tacy dorobili sie kosztem innych Polakow, kiedy mieli dojscia do pewnych dobr. Jedni mieli szczescie, inni znajomosci… Teraz zreszta nikt sie na pewno nie przyzna jak bylo naprawde 🙂

          I bardzo dziekuje za troske za moja edykacje. Radze sobie swietnie, ale teraz czuje sie juz naprawde wyedukowany! sic!

        • to policz jaką marża dzisiaj mają sklepy które sprzedająkawę na ulicy twojego miasta.

          koszt wytworzenia kubka kawy to około 0,5 zł (wliczając kawę wodę itp.) nie wiem ajkie koszty miał rozmówca w trakcieprzewozu choinek, ale wydaje mi się ze nie wiesz jakie przebitki są nawet w dzisiejszym świecie …
          I ludzie to kupują !!

    • Maćku, dla mnie również komentarz Twój jest niezrozumiały. Może pisałeś go w pośpiechu i stąd jego wydźwięk jest tak drastycznie różny od mojego zrozumienia tej kwestii… Może przesłuchaj jeszcze raz ten podcast i przemyśl swój komentarz. Wiesz słowa mają moc.

      • Nie rozumiem teraz ja.
        Po prostu mi sie tu cos nie klei. Przez godzine rozmowca podkresla jak wazna jest dla niego uczciwosc, jakimi zasadami sie kieruje w zyciu i biznesie. Super, godne pochwaly!
        Z drugiej jednak strony chwali sie i podkresla to jak zarobil duzo kasy za wypchanie samochodu osobowego choinkami. Przedsiebiorczosc?

        Czy to jest uczciwe wobec innych rodzin, ktore chca sprawic swoim dzieciom prawdziwe swieta, w momencie kiedy cholernie ciezko jest zdobyc choinke (i wszystko inne)? Za wszystko placisz jak za zboze i sie dodatkowo cieszysz, ze to zdobyles?

        Wg. mnie, wzialby 100 zl, i tak by zarobil kupe kasy, i tak „ustawil” znajomych, rodzine i okoliczna spolecznosc w choinki i tez wszyscy byliby win-win-win-win. Czwarte „win”, bo pozostalym co zabulili zostaloby wiecej pieniedzy do wymiany na dolary i zaspokajanie innych potrzeb.

        Wg. mnie tu zadzialal kapitalizm i trzeba to podkreslic, a nie zaslaniac sie uczciwoscia. Ja to tak widze, sorry.

        • Drogi /młodszy ???/ kolego Maćku

          Należę do pokolenia, które pamięta tamte czasy. Zapewniam Cię że większość społeczeństwa dysponowała wówczas gotówką. Problemem większym od gotówki był brak towarów. Idę o zakład, że cena za te nieszczęsne choinki ustalona przez pana Zbyszka zapewniła wielką równą radość zarówno jemu jak i jego klientom. Jestem pewien że na plantacjach bawełny brakuje równowagi w poziomie satysfakcji między pracownikami a pracodawcami.

          pozdrawiam:
          Marek

        • Szanowny kolego myślę, że widzę Twój problem. Otóż uważasz, że przedsiębiorczość to wyzysk. Widzisz gdyby nie przedsiębiorcy nie miałbyś ZADNEJ pracy w regionie w którym mieszkasz. A teraz proponuje abyś użył wyobraźni: jeżeli nie uzbierasz kapitału to nie masz za co stworzyć nowe miejsca pracy. A później zawsze musi być zysk aby móc opłacić i pracowników i podatki. Pro bono i Ty z pewnością nie chciałbyś pracować. Ale skoro jesteś takim Robin Hoodem w porządku, wyjdź zza biurka nudnego korpo, zrób plan i działaj według swoich zasad być może uda Ci się założyć dobry biznes i być swietnym szefem samarytaninem bez wynagrodzenia. Rozumiem, ze będzie wtedy sprawiedliwie tak?

  6. Długo trzeba było czekać na ten odcinek podcastu. Warto było! Genialny gość. Genialna rozmowa! Trening minął niepostrzeżenie! Inspirująca rozmowa, bardzo! Dzięki Marcin!

    Pozdrawiam,
    Paweł

  7. Bardzo ciekawa rozmowa, a rozmówca sprawia wrażenie osoby, która mogłaby być fajnym szefem lub zajebistym dziadkiem 🙂 takie jakieś pozytywne emocje wzbudza sposobem mówienia i tym co mówi 🙂

  8. hola, hola, ja jeszcze 6 lat temu posiadałem Wartburga. Niezniszczalne auto, żadna elektornika się nie psuła 😉

  9. super rozmowa! jest wiele wątków do których można by się odnieść i podyskutować. np. sprawa szczęścia … no i zdrowia. taki podam przykład: na titaniku ludzie mieli zdrowie (tak sądzę) i pieniądze (bo w końcu bilet nie był taki tani), a szczęścia zabrakło :-).

    odniosę się do jednego, chyba najbardziej odczuwalnego w obecnym świecie. chodzi o wyzysk człowieka przez człowieka, utopijnie to zabrzmi, ale mam nadzieje, że inni bogaci pójdą w ślady 🙂 i pomyślą też o ludziach, nie tylko o kasie, kasie, kasie. Bo suma summarum do grobu tych pieniędzy nie wezmą, a dobre uczynki na tamtym świecie pewnie im się bardziej przydadzą.

  10. Znakomity wywiad! Nawet nie sądziłem, że mogę mieć tak zbieżne postrzeganie świata z Panem Zbigniewem. Marcin więcej tego rodzaju wywiadów z ludźmi, którzy tak racjonalnie podchodzą do życia mimo sukcesów!!! Niech Pan Zbigniew pójdzie w kierunku e-commerce to może razem podziałamy w przyszłości 😀

  11. Dziękuje Marcin!!!

    Naprawdę warto było posłuchać podcastu.

    Muszę powiedzieć, że naprawdę skromny jest Pan Zbigniew Jakubas, bo ja wiem, że szczęście się w życiu przydaje i zdrowie trzeba mieć, ale wiem też, że trzeba mieć mnóstwo energii do pracy, żeby osiągnąć tak wielki sukces.

    Trzeba też sporo poświęcić bo Pan Zbigniew nie ogląda telewizji nie dlatego, że woli streaming na internecie, ale dlatego, że nie ma na to po prostu czasu. Pewnie praca zajmuje mu dużo czasu i nawet w domu myśli o wyzwaniach w firmie jednej, drugiej czy trzeciej.

    Nie można się poddawać. Myślę, że to też cenna uwaga z podcatu, bo porażki po prostu się przytrafiają szczególnie jeżeli ktoś pracuje, a nie tylko trolluje jak poniektórzy na forach internetowych. Najważniejsze, żeby nauczyć się na błędzie i być uczciwym. Jeżeli coś się nawali i będzie się uczciwym to można to naprawić. Jeżeli jednak jak ten wiceprezes z Poznania będzie się udawało, że problemu nie ma, to problem będzie narastał, bo „brak decyzji jest też decyzją” – to moja dewiza. Tak upadł właśnie Barings Bank.

    Zgadzam się ze zdaniem, że etyka w biznesie jest ważna. Świat jest zbyt mały żeby być nieuczciwym. Muszę też dodać, że jeżeli ten 1% najbogatszych ludzi nie będzie brać przykładu z takich ludzi jak gość tego podcatu to faktycznie przez drastyczne nierówności społeczne wcześniej czy później na świecie może dojść do jakiejś paskudnej rewolucji. Wtedy nie chciałbym być w skórze ludzi bogatych…chciwy człowiek jest tak zaślepiony, że nie widzi, że podcina gałąź na której sam siedzi. Myślę, że faktycznie przedsiębiorcy powinni mieć więcej odpowiedzialności niż tylko generowanie zysku dla akcjonariuszy. W obecnej ekonomii pomija się milczeniem koszty społeczne czy ekologiczne.

    Uważam, że bardzo cenne jest poznawanie ludzi sukcesu, bo oni nam dodają sił. Ludzie sukcesu wiedzą że od niech zależy wiele. Biorą odpowiedzialność za swoje życie. To jest podejście proaktywne. Nie mogłem zrobić planu A, ale przeanalizowałem sytuację i podjąłem decyzję że wykorzystam plan B. Nie mogłem wejść drzwiami, to wejdę oknem.

    Warto otaczać się ludźmi mądrzejszymi od siebie i „lepiej otrzymać dobrą radę za 100 000 PLN, niż złą za 10 000 PLN” – to z książki.

    Przy okazji polecam również samą książkę:

    „Od nędzy do pieniędzy” – Tad Witkowicz

    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje obu Panom.

  12. Marcin Zarzecki

    Cześć Marcin,

    gratuluję wywiadu! Mi bardzo podobała się taka prostota i bezpośredniość w podejściu do biznesu, życia, współpracowników i nas-czytelników/słuchaczy; często pewnie wyobrażamy sobie, że miliarder to musi być ktoś zupełnie oderwany od szarej rzeczywistości, że to osoba z którą trudno się rozmawia – a pan Jakubas to człowiek z ‚krwi i kości’.

    Oczywiście Twój gość musi być bardzo mądrym człowiekiem skoro tyle osiągnął, ale jego wypowiedzi nie są naszpikowane biznesową nowomową, skomplikowanymi terminami; bardzo imponuje też jego podejście do kwestii społecznych, negowanie cwaniactwa, „off-shorów”, gospodarczy patriotyzm. Jedyne, z czym się nie do końca zgadzam to progresja podatkowa jako sprawiedliwy model, ale to nie miejsce żeby temat rozwijać.

    Pozdrowienia i dzięki za bardzo ciekawy i inspirujący wywiad!

  13. Bardzo fajny bezpośredni człowiek – po 8 latach w IB miło posłuchać kogoś z ludzką twarzą i z zdrowym podejściem do życia. Daje kopa do dalszego działania;)

  14. Słucham Twoich podcastów regularnie i większość jest ogromnie interesująca, ale dziś….. Włączyłam go rano jadąc w dłuższą trasę i nie wiem, kiedy minęła mi podróż. Ogromna mądrość, skromność, pokora i dojrzałość biła wprost od Pana Prezesa. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym, co usłyszałam. Świetny wywiad! Bardzo podoba mi się podejście Pana Jakubasa do życia, ale też do biznesu i etyki w niej, a także po prostu do pieniędzy. Pewnie dlatego, że moje poglądy są bardzo podobne 🙂 Naprawdę mój ogromny szacunek, a dla Ciebie wielkie dziękuję za to nagranie! Miłego wieczoru

  15. Bardzo dziekuje za ten podcast! Slucham Pana Jakubasa – slucham mojego szefa i nie moge pojac, jakim cudem ten drugi, ze swoim podejsciem do pracownika, traktowanego gorzej niz sprzet biurowy, mimo wszystko prowadzi dobrze prosperujaca firme.

    Poruszyl mnie szczegolnie watek dotyczacy budowania zgranego teamu oraz tego, jak wazna jest dobra atmosfera w pracy, szczere relacje ze wspolpracownikami oraz ich entuzjazm i zaangazowanie w realizowany projekt. Kiedys pracowalam w firmie, gdzie te wszystkie elementy zaistnialy i zapewniam was, ze bieglam kazdego dnia do biura na skrzydlach, nie liczylam mijajacego czasu (a czesto zostawalm tam nawet po godzianch), a po wyjsciu bylam naladowana pozytywna energia. Kilkoro z bylych kolegow zostala moimi przyjaciolmi a z wieloma – mimo, ze mieszkam za granica – utrzymujemy kontakt do dzis.

    Natomiast obecnie pracuje w firmie, w ktorej teamu nie ma: sa zwalczajace sie nawzajem, podgryzajace grupy, panuje nepotyzm, wzajemna nieufnosc i falsz, kazdy dba tylko o wlasne interesy. Tym bardziej, ze szef traktuje poszczegolne grupy nierowno. Ja wykonuje prace nudna i zmudna, ponizej mojego doswiadczenia i kwalifikacji, w zaden sposob nie doceniana. Ilosc i jakosc mojej pracy nie przeklada sie na wynagrodzenie (takie samo od 4 lat, u nas nie ma premii). No i ta fatalna atmosfera… Zapewniam was, ze trudno jest mi wstac z lozka co ranka, ze po przekroczeniu progu biura czuje narastajace napiecie i frustracje, ze co chwile spogladam na zegar, odliczajac, kiedy dobije do piatej…. I po raz pierwszy w zyciu marze o tym, by pojsc na chorobowe (a od 11 lat nie wzielam ani dnia)…

    Sami sobie mozecie dopowiedziec, z ktorego pracownika firma ma wiecej pozytku. Szkoda, ze tak niewielu szefow to rozumie.

  16. Witam Marcin
    Czytam Twojego bloga od bardzo dawna. Dotychczas się na nim nie udzielałem, ale teraz muszę…..
    Zaproszenie takiego gościa i przeprowadzenie z nim takiego wywiadu to MISTRZOSTWO ŚWIATA.
    Chciałbym Ci podziękować i pogratulować bloga, książki, super artykułów i podcastów.
    Tak trzymaj.. Czekam na więcej…..wysoko sobie stawiasz poprzeczkę. 😉

    Może teraz wywiad z p. Andrzejem Blikle???

  17. 10 lat pracy zawodowej i jestem dokładnie w miejscu w którym nie chce być.
    Taka trochę inspiracja żeby jednak coś zrobić.
    Ja nie muszę zarobić na mieszkanie w poł roku :), ale chciałbym tworzyć miejsca pracy, a nie być pracownikiem.

  18. Gratulacje Marcin i ogromna wdzięczność!
    Świetny podcast, świetny gość i prowadzenie, myślę, że do wielokrotnego posłuchania.
    Powodzenia dalej! 🙂

  19. Marcinie,

    bardzo ciekawy inspirujący wywiad. Myślę, że posłucham podcasta jeszcze raz:). Widać, w sumie słychać jaki otwarty jest Pan Zbigniew. Wielkie gratulacje dla małżonki za przekonanie tak zajętego człowieka do wywiadu.
    Jak wszystko się zmienia. Tak jak w wywiadzie mówi Pan Zbigniew trzeba walczyć iść do przodu nie stać w miejscu… Sam w końcu zmieniłem pracę w której nie mam czasu na przeglądanie bloga wczytywanie się w treść. W poprzedniej pracy potrafiłem przygotowywać się do testu z wiedzy o funduszach (twojego testu :)), a teraz już tak bym nie dał rady. Obiecuje poprawę i komentować częściej twoje posty. Pozdrawiam.

  20. Marcinie, czapki z głów. Genialny odcinek. Pan Zbigniew pokazuje chyba najpiękniejszą stronę biznesu. Odpowiedzialność, pasja i otwartość na świat. Dla mnie była to znakomita przygoda intelektualna, ale także dobra rozrywka. Jestem jeszcze młody 27 lat, sam prowadzę od roku firmę i taka możliwość zajrzenia do świata tak znakomitej postaci jak Pan Zbigniew to zaszczyt. To zupełnie inne podejście do biznesu. Kolejny raz możemy zobaczyć, że ciężka praca, ale też uczciwość prowadzi do sukcesu.

    Pozdrawiam,
    Patryk Wójcik.

  21. Naprawdę rewelacyjny wywiad. Bardzo inspirujący i dający wiele do myślenia. Gratuluję przeprowadzonej rozmowy i oby więcej takich 🙂

  22. „Wracałem na początku września od moich rodziców z Lublina z kwotą 7000 dolarów w kieszeni na zakup mieszkania, to był dokładnie,78 rok. Tyle wówczas kosztowało mieszkanie 30 – 40 – metrowe”.

    „Natomiast dzisiaj jest dużo trudniej. Albo trzeba mieć duży kapitał, albo genialny pomysł.”

    To przepraszam – 7000 USD w 78 roku to nie był duży kapitał?

  23. Marcin,
    Bardzo podoba mi się to co robisz. Mam pytanie techniczne:
    Po nagraniu wywiadu przepuszczasz audio przez jakiś program, który ci go przerabia na tekst czy robisz to ręcznie (chyba nie???).

  24. Lubię słuchać wywiady z przedsiębiorcami z naszego regionu, którzy nie bujają w obłokach tylko prosperują w naszej polskiej rzeczywistości. To bardziej pouczające móc korzystać z wiedzy i doświadczenia swojaka a nie dajmy na to kogoś z zawielkiej wody. Czytając/słuchając wypowiedzi amerykańskich przedsiębiorców nie rzadko nie wykazuje zrozumienia ich słów, ponieważ nie do końca orientuje się w ich rzeczywistości. To zupełnie inna mentalność. Czasami zastanawiam się, czy to dobry pomysł by żyć w jednej rzeczywistości a myśleć i działać na modłę drugiej. Być może to powód porażek niektórych ludzi, którzy inspirując się zachodnimi milionerami, źle dobierają cele i środki do naszego rynku.

    Pan Jakubas wydaje się być bardzo inteliegntnym i elokwentnym człowiekiem, który wie co mówi, bo opiera to na osobistych doświadczeniach i jasno wyklarowanych przekonaniach. Taka pewność siebie na pewno pomaga w podejmowaniu decyzji.
    Nie daje mi spokoju jedna rzeczy. Słyszę to już drugi raz. Wcześniej mówił o tym bodajże założyciel Comarchu. Pracoholizm (niszczący nawyk ?). Ja budząc się rano do pracy myślę sobie w duchu – byle do 15. I tak, wiem to fatalne nastawienie ale taka już moja praca i moim największym marzeniem jest zupełnie inny stan po pierwszym otwarciu oczu w nowy dzień. Trudno mi sobie jednak wyobrazić bym wracał z pracy zawsze tak późno jak pan Jakubas. A co z pozostałymi treściami życia, inne zainteresowania (nierentowne), rodzina, rozwój osobisty, dbanie o zdrowie, miłość, rozrywkę, zabawę. Kiedy znaleźć na to czas. Ciągłe nastawienie na prace, nawet gdy się ją lubi wydaje mi się trochę marnowaniem cennego czasu na ziemi przy takich zasobach. Słyszałem kiedyś i bodajże wynikało to z jakiegoś badania, ale nie jestem pewien, w każdym razie, słyszałem, że jedyną rzeczą jakiej żałują zapracowani bizmesmeni na łożu śmierci to to, że tak wiele czasu pracowali a mniej poświęcali na inne sprawy. Podobno nawet Henry Ford ledwo zipiąc czuł przymus by dalej pracować, zarządzać, podejmować decyzje. Pytanie czy ten pracoholizm rzeczywiście wynika z przyjemności jaką daje praca czy z nawyku jaki się wyrobiło , z wewnętrznego przymusu.

  25. Niesamowity człowiek, takich szefów firm brakuje. Pracuję w firmie w której na porządku dziennym jest sytuacja proponowania pensji poniżej możliwości utrzymania się za nią – to bardzo przykre zjawisko.

    Jednego zazdroszczę tym, którzy początki biznesów mieli w latach osiemdziesiątych – wtedy nawet takie łamagi biznesowe jak ja mógł coś stworzyć, dziś mimo, że mamy chęci to szanse marne.

    Bardzo wartościowy wywiad.

  26. Świetny człowiek , świetny wywiad, bardzo rzadko słucham podobnych audycji trafiłem całkowicie przypadkowo , uznanie dla autora za świetne , merytoryczne pytania , a panu Zbigniewowi dziękuję za inspirację , pozdrawiam td

  27. Bardzo ciekawy artykuł! Trzeba się uczyć od lepszych od siebie i słuchać ich rad. Tyczy się to każdej kwestii w życiu, również finansów. Bardzo wiele przydatnych informacji i całą masę inspiracji. Przeprowadzajcie więcej takich wywiadów! Czekam na więcej. Dziękuję i pozdrawiam.

Odpowiedz