Jak kupić używany samochód? – praktyczny przewodnik krok po kroku

25

Zakup własnego samochodu, zaraz po zakupie mieszkania, to dla większości z nas największa decyzja finansowa, z jaką przychodzi nam się zmierzyć. Czy wiesz, że większość amerykańskich milionerów nie kupuje nowych samochodów, tylko używane, kilkuletnie auta? Z punktu widzenia finansów – naprawdę ma to sens. Największa utrata wartości rynkowej auta następuje właśnie w pierwszych 2-3 latach jego użytkowania.

Dobre auto używane może być świetnym sposobem na zaoszczędzenie sporej kwoty w budżecie domowym. Jednak przy zakupie takiego auta obawiamy się, że po kilku tygodniach zaskoczy nas nieprzewidzianymi i kosztownymi naprawami. Czy są jakieś sposoby, aby wybrać samochód używany, oszczędzając swój czas i pieniądze?

Okazuje się, że są. …i jak w wielu sprawach w życiu „mądrość” i „zaradność” bierze się z doświadczenia. Pewnie teraz pojawia Ci się w głowie „no dobra, to ile nietrafionych zakupów muszę zrobić, ile pieniędzy przetracić, aby się nauczyć?” Spokojnie! To jest jeden z tych tematów, gdzie możesz nauczyć się na doświadczeniach innych.

 katarzyna-iwanoska_blogCześć, nazywam się Kasia Iwanoska i jestem autorką bloga Finanse od kuchni. Na moim blogu znajdziesz m.in. cykl artykułów o tym, jak kupić dobre auto używane oszczędzając czas i pieniądze. Powstał on na podstawie doświadczeń bliskich mi osób, które od lat zajmują się zawodowo kupnem i sprzedażą samochodów używanych. W tym artykule znajdziesz poradnik, jak krok po kroku kupić sprawdzony samochód używany. Jeśli chcesz poznać jeszcze więcej szczegółów odnośnie każdego z etapów – to zapraszam Cię do przeczytania cyklu na moim blogu.

…A teraz zapnij pasy i zaczynamy jazdę 🙂

5 kroków do zakupu wymarzonego auta używanego

KROK 1 : Weryfikacja telefoniczna informacji w ogłoszeniu

To etap, do którego warto się mocno przygotować. Dobrze przeprowadzona rozmowa telefoniczna może zaoszczędzić Ci wiele dalszej pracy. Już na tym etapie możliwe jest odrzucenie wielu „podejrzanych ofert”. Najlepiej przygotuj pytania wcześniej, a do tego miej ze sobą kartkę i długopis do notowania podczas rozmowy. Zapewniam Cię, że takie podejście jest skuteczniejsze. Podczas rozmowy notujesz bowiem to, co mówi Ci sprzedawca auta, a nie to, co już „przepuścisz przez filtr w swojej głowie”. Na moim blogu w artykule Jak sprawdzić samochód używany bez wychodzenia z domu znajdziesz nawet konkretne przykłady szczegółowych pytań, jakie warto zadać. Główny cel, jaki teraz masz, to sprawdzić, czy przypadkiem ogłoszenie nie jest mocno „podkolorowane”. Chodzi o to, aby nie tracić niepotrzebnie czasu na dalsze działania i oglądanie samochodu. Co więc potrzebujesz ustalić podczas rozmowy telefonicznej?

  • Kto jest faktycznie właścicielem auta i kto je sprzedaje – czy sprzedaje je faktycznie właściciel, czy jakiś pośrednik. Ponadto ustal, czy jest to firma, czy osoba prywatna. Jeśli sprzedaje pośrednik, to konkretnie kto to jest – dealer samochodowy, mały „handlarz”, a może jakiś komis? Dowiedz się również, czy są jacyś współwłaściciele lub ustanowione zastawy, inne wpisy w dowód rejestracyjny lub kartę pojazdu samochodu. Możesz także dopytać o historię właścicieli tego samochodu. Jeśli samochód jest poleasingowy, zapytaj koniecznie, czy jest już przerejestrowany i/lub czy jest już opłacona ostateczna faktura wykupu z leasingu. Szczególnie przy sprzedaży przez małe firmy niestety zdarza się, że firma de facto nie ma jeszcze wykupionego samochodu z leasingu, a co za tym idzie, nie jest tak naprawdę jeszcze właścicielem samochodu.
  • Potwierdzić podstawowe formalne i prawne parametry umowy – wydaje się oczywiste, że kwota za jaką kupujesz auto, powinna być tą samą, co na fakturze czy umowie kupna-sprzedaży. … Jednak zdarza się, że niektórzy sprzedający chcą część pieniędzy „na umowie”, a resztę „pod stołem”. Taka transakcja najczęściej oznacza jakieś nielegalne działania sprzedającego. Jeśli ktoś tak postępuje, nie masz żadnej gwarancji, że nie oszukuje również Ciebie na przykład w temacie stanu technicznego. Pytaj o to na początku – dzięki temu unikniesz rozczarowania na samym końcu transakcji. Dopytaj również o formę prawną zawarcia transakcji – faktura (rodzaj – VAT, VAT zwolniony, VAT marża) czy umowa kupna sprzedaży. Dopytaj, czy są jakieś inne wpisy techniczne w dowód rejestracyjny. Może okazać się, że Twój wymarzony SUV to jednak ciężarówka. Koniecznie potwierdź też, czy załączone zdjęcia do ogłoszenia przedstawiają dokładnie ten samochód. Zdarza się, że załączone zdjęcia (na przykład wnętrza) przedstawiają inny samochód. Ta sama marka, model, może nawet kolor, ale jest to jednak inne auto. Jeśli tak jest – poproś o przesłanie zdjęć dokładnie tego samochodu, o którym rozmawiacie.
  • Czy dostaniesz skany dokumentów samochodu – absolutna podstawa na tym etapie to dowód rejestracyjny oraz karta pojazdu. Możesz również poprosić o książkę serwisową. Jeśli samochód został już wykupiony od poprzedniego właściciela, ale nie jest jeszcze przerejestrowany, lub zostały zwolnione wpisane w dowód zastawy, ale nie jest jeszcze zmieniony sam dokument – poproś również o skany dokumentów potwierdzających te działania. Poproś o przeskanowanie całego dowodu rejestracyjnego. Co do pozostałych dokumentów, to na tym etapie możesz poprosić o przesłanie stron, na których są dokonane jakiekolwiek wpisy. Jeśli na tym etapie napotkasz jakieś trudności związane z przesłaniem dokumentacji – moja rada jest prosta. Odpuść. Ktoś, kto uczciwie sprzedaje auto nie będzie miał żadnego problemu z tym, że chcesz sprawdzić formalności.
  • Potwierdź parametry techniczne i stan auta – tu pytaj o wszystko, co dotyczy parametrów silnika auta, przebiegu, , ogólnego stanu technicznego, stanu nadwozia i wnętrza samochodu. Zapytaj o to, czy samochód jest „na chodzie”, ma jakieś widoczne uszkodzenia, czy ulegał wypadkom (jakim?), czy był naprawiany mechanicznie, blacharsko i elektronicznie, czy jest sprawny, nie tylko mechanicznie, ale również czy działa radio, elektronika i elektryka w samochodzie – na przykład szyby i poduszki powietrzne. Nie zdziw się, jeśli okaże się, że samochód ma poduszki powietrze, ale właściwie to trzeba wymienić sterownik poduszek, bo coś „szwankuje”. Właśnie po to, akurat w tym punkcie zadajesz szczegółowe pytania. Chcesz poznać wszystkie potencjalne niespodzianki. Dopytaj także o termin ważności przeglądu technicznego.
  • Ustal historię serwisową auta – spytaj o to, w jakim konkretnie serwisie auto miało robione przeglądy oraz ewentualne naprawy. Dopytaj, kiedy takie przeglądy czy naprawy były wykonywane. Ustal też konkretnie, jakie były wymieniane lub naprawiane elementy mechaniczne, blacharskie czy elektroniczne. Dobrze zrobiony wywiad „serwisowy” pozwoli Ci następnie zweryfikować informacje w serwisie, do którego jeździło auto. Dzięki temu ustalisz także, jakie ewentualnie koszty będzie trzeba ponieść w najbliższej przyszłości. Każdy z producentów ma swoje wymagania co do wymiany elementów podlegających naturalnemu zużyciu (hamulce, paski, filtry itp.). Jeśli zalecenia te nie były realizowane podczas regularnych przeglądów – to najprawdopodobniej w niedalekiej przyszłości będą Cię czekać duże wydatki.

Na koniec rozmowy telefonicznej koniecznie spytaj, czy są jakieś inne ważne informacje o aucie, które chciałby przekazać Ci sprzedający. Najlepiej zaraz po zakończonej rozmowie dokonaj szybkiego podsumowania całej rozmowy. Koniecznie zanotuj wszelkie niespójności, jakie pojawią się pomiędzy tą rozmową a tym, co było napisane w ogłoszeniu. Oceń kontakt ze sprzedającym oraz sposób rozmowy. To czy odpowiedzi były szybkie i konkretne, czy jednak masz wrażenie, że „coś tu nie gra”, to czy sprzedawca odpowiadał niechętnie i wymijająco na Twoje pytania. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do zaufania do sprzedającego po rozmowie telefonicznej – raczej możesz odpuścić sobie dalsze etapy. Jeśli jednak Twoje odczucia są pozytywne, nie umawiaj się od razu na jazdę próbną, tylko najpierw dokonaj weryfikacji dokumentacji auta.

KROK 2 Weryfikacja dokumentów i informacji o aucie bez wychodzenia z domu

Dzisiejsze internetowe czasy dają Ci ogromne możliwości weryfikacji podstawowych informacji o samochodzie, które jeszcze kilka lat temu nie były dostępne. Dzięki nim dowiesz się w dużej mierze czy parametry techniczne i informacje z ogłoszenia oraz „historia” opowiedziana Ci przez sprzedawcę podczas rozmowy telefonicznej są spójne z tym, co znajduje się w oficjalnej dokumentacji auta. Możesz zacząć pracować na skanach, a oryginały zweryfikować w późniejszym etapie. Jakie dokumenty sprawdzasz:

  • Dowód rejestracyjny – to podstawowe źródło Twoich informacji technicznych oraz o właścicielach i/lub innych współwłaścicielach, jak i adnotacjach technicznych
  • Karta pojazdu – Każdy pojazd zarejestrowany w Polsce po 1999 roku powinien ją posiadać. To pewien rodzaj „paszportu” samochodu, w którym dodatkowo (poza potwierdzeniem parametrów technicznych pojazdu) znajdziesz więcej informacji na temat kolejnych właścicieli. Dowiesz się również, czy auto jest faktycznie krajowe i pochodzi z lokalnego rynku importerskiego. Auta z autoryzowanej sieci importerskiej w Polsce mają wpisane właśnie dane importerów, które łatwo możesz zweryfikować przez Internet. Dowiesz się również, czy auto miało robione jakieś zmiany technicznie – było tuningowane, przerobione na ciężarowe lub odwrotnie.
  • Książka serwisowa – znajdziesz tu przede wszystkim informacje o dokonywanych naprawach gwarancyjnych auta oraz o obowiązkowych przeglądach technicznych. Pozwoli Ci ona zweryfikować, czy przeglądy te były robione terminowo. Jeśli podczas przeglądu były wymieniane jakieś istotne części, powinno zostać to odnotowane właśnie w książce serwisowej. Jeśli z jakichś przyczyn zawinionych po stronie właściciela została odebrana gwarancja – taka adnotacja również może być w książce serwisowej. Oczywiście każdy dokument można podrobić, kiedy jednak wiesz, w jakim serwisie było to robione, możesz znaleźć kontakt, wykonać telefon i postarać się potwierdzić, czy znają tam ten konkretny samochód. Ponadto po numerze VIN w wielu markach w autoryzowanych serwisach znajdziesz szereg informacji odnośnie auta. Może nie małe naprawy, ale te duże – szczególnie takie, gdzie z jakichś przyczyn zabrano gwarancje, będą zapisane centralnie.
  • Dokumenty właścicieli – szczególnie jeśli sprzedającym nie jest aktualny właściciel auta lub widnieją jacyś współwłaściciele, poproś o dokument zgody właściciela/współwłaściciela na zbycie.

Więcej informacji o tym, jakie konkretnie pola sprawdzać w dokumentacji, znajdziesz w moim artykule: Jak sprawdzić dokumenty auta używanego.

Poza sprawdzeniem spójności informacji między tymi dokumentami sprawdź również konkretny samochód w Bazie CEPIK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców). Jest to baza udostępniona przez Ministerstwo Cyfryzacji.

W CEPiK możesz bezpłatnie, przed zakupem, sprawdzić historię pojazdu. Dostaniesz dostęp do danych z centralnej ewidencji pojazdów i upewnisz się, czy informacje przedstawione przez sprzedawcę są z nimi zgodne. Dodatkowy plus – wszystko robisz przez Internet!

Chcąc wygenerować raport wchodzisz na stronę usługi w CEPIK (https://historiapojazdu.gov.pl/), wpisujesz numer rejestracyjny, numer VIN i datę pierwszej rejestracji. Pełen raport będzie miał informacje o:

  • właścicielach i współwłaścicielach samochodu: ilu ich było i kiedy następowały zmiany, czy była/ jest to firma, czy osoba fizyczna (bez danych personalnych);
  • danych technicznych – podstawowe dane z dowodu rejestracyjnego plus informacja o badaniu technicznym (czy jest ono aktualne);
  • w jakich województwach auto było rejestrowane;
  • informacja czy auto zostało zgłoszone jako kradzione;
  • Od pewnego czasu rejestrowane są również stany licznika przy zmianach rejestracyjnych, oraz mogą być też dostępne informacje o aktualnej polisie OC.

W Internecie znajdziesz też różne płatne serwisy, w których za kilkadziesiąt (30-50) złotych możesz sprawdzić historię auta po numerze VIN. Zbierają one na ogół dane dostępne w Internecie. Informacje z zarówno publicznie dostępnych baz danych, ale także na przykład umieszczanych w serwisach internetowych ogłoszeń. Niestety nie widać dokładnie – które dane zostały „zaciągnięte” na przykład z CEPiK czy czasami bazy Eurotax, a które z ogłoszeń. Do ogłoszenia każdy może wpisać to, co chce, więc jest to raczej dodatkowa informacja, a nie „źródłowy” dokument weryfikacyjny.

Jeśli pozytywnie zweryfikujesz dokumenty auta – możesz umawiać się na kolejny etap.

KROK 3: Oględziny auta i jazda próbna

Umawiając się na konkretny termin ze sprzedawcą od razu zaznacz kilka rzeczy:

  • Powiedz, że poza obejrzeniem, będziesz chciał odbyć jazdę próbną. Potrzebne są więc dokumenty auta oraz aktualne ubezpieczenie OC. Pamiętaj, że jazda bez aktualnego OC w razie wypadku czy kontroli policji „obciąży” Ciebie. W 2016 roku grozi Ci mandat w wysokości 3700 PLN bez ważnego OC… a jeśli przypadkiem spowodujesz wypadek, to nawet odpowiedzialność karna.
  • Zaznacz, żeby samochód był umyty – czysty, ale nie mokry! – zwyczajnie, kiedy samochód jest mokry, nie masz szansy zobaczyć części uszkodzeń karoserii czy zarysowań. Padające światło na mokre nadwozie zmienia swoje odbicie i część uszkodzeń, nie będzie widoczna. …Niestety, szczególnie doświadczeni „handlarze używek” o tym wiedzą i starają się wykorzystywać ten fakt. Może zabrzmi to śmiesznie, ale umawiając się na oględziny sprawdź również prognozę pogody. Jeśli akurat będzie padało tego dnia – to tak samo nici z dobrych „oględzin”.
  • Poinformuj sprzedawcę, że jeśli jazda próbna wypadnie pozytywnie chcesz zweryfikować auto w wybranym przez Ciebie serwisie. Na tym etapie jest to bardziej „pokerowe sprawdzam”. Twoje oględziny czy jazda próbna nie mają sensu, jeśli właściciel nie zgodzi się na późniejsze sprawdzenie auta przez Twojego specjalistę.

Przy oględzinach auta możesz poprosić kogoś znajomego o pomoc. Najlepiej kogoś, kto zna się na samochodach, jest Ci przyjazny i szczery do bólu. Jeśli jednak nie znasz takiej osoby – to spokojnie. Kolejne wskazówki pomogą Ci „ogarnąć” temat samodzielnie.

Przede wszystkim dokładnie, skrupulatnie obejrzyj auto na zewnątrz i wewnątrz:

  • Na karoserii obejrzyj wszelkie „przecierki”, przycierki, „zacierki” i wgłębienia. Wszelkie dziwne załamania światła, drobne różnice w kolorze powinny wzbudzić Twoją czujność, czy auto nie było jednak lakierowane. Zerknij również, czy wszystkie elementy nadwozia, łączenia schodzą się w sposób symetryczny (linie drzwi, szyb, maska i linia nad światłami, klapa tylna i znów linie świateł) Wszelkie nierówności, niedokładności mogą świadczyć o tym, że auto miało robione nadwozie po jakiejś stłuczce czy wypadku. Umieszczony zewnętrznie na szybie rok jej produkcji może Ci powiedzieć czy na przykład szyba nie była jednak wymieniana.
  • Zbyt czysty silnik może również nie być zdrowym objawem. Auto powinno bowiem posiadać normalne elementy zużycia i użytkowania jak na swój przebieg. Czasami, zbyt „wypolerowany i wypucowany” silnik skrywa tak naprawdę wycieki, które w taki sposób na czas oględzin zostały skrzętnie ukryte.
  • Sprawdź stan opon – bieżnik powinien być zużyty równomiernie (lub przynajmniej osiami). Nierównomiernie zużyty bieżnik może świadczyć o problemach z zawieszeniem samochodu
  • Sprawdź stan plastików, tapicerki wewnątrz oraz poprawność działania elektryki i radia – zarysowania oraz wszelkie uszkodzenia, które nie były opisane w ogłoszeniu, jeśli nie spowodują, że zrezygnujesz z zakupu, to na pewno mogą być kartą przetargową w negocjowaniu obniżenia ceny.

Jazda testowa, czyli zmora osób, które nie uważają się za wybitnych kierowców i wyjadaczy szos. Również tutaj – możesz poprosić kogoś doświadczonego o pomoc, ale nie rezygnuj z osobistego przejechania się autem. To w końcu Ty będziesz nim jeździć, więc przede wszystkim Tobie powinno ono odpowiadać.

Najlepiej na jazdę testową wybrać miejsce, które da Ci możliwość sprawdzenia samochodu na różnorodnym podłożu. Kawałek trasy, na której możesz się bezpiecznie (i zgodnie z przepisami) rozpędzić, kawałek drogi prostej, trochę zakrętów, nawierzchnia „prosta jak stół”, ale także taka gdzie są „góry i doliny”. To właśnie różnorodność drogi, po jakiej będziesz jeździć, pozwoli Ci najlepiej przetestować sprawność samochodu. Na równiej, prostej drodze, jeśli puścisz na chwilę kierownicę – sprawne auto powinno jechać prosto. Tak samo, kiedy przyspieszasz i hamujesz. W zakrętach – jeśli masz dostosowaną prędkość – nie powinno piszczeć czy zarzucać. Na „wertepach” nie powinno nic z zawieszenia stukać. Wszelkie dziwne dźwięki oraz „zachowania” samochodu mogą świadczyć o tym, że nie jest sprawne technicznie. Podobnie z silnikiem – powinien pracować równomiernie, nie dławić się, obroty silnika nie powinny same z siebie spadać czy wzrastać.

Jeśli po jeździe próbnej auto wyda Ci się sprawne i spełni Twoje oczekiwania – warto przejść do kolejnego etapu, w który będziesz jednak potrzebować, zainwestować kilkaset złotych. Jeśli jednak po jeździe masz jakieś wątpliwości – dokładnie rozważ, czy warto te „kilka stów” wydać i zabrać auto do serwisu lub mechanika.

KROK 4. Weryfikacja w serwisie

Wiele osób pomija ten etap, chcąc często pozornie zaoszczędzić te kilkaset złotych, jakie trzeba zapłacić za sprawdzenie auta w serwisie specjalizującym się w danej marce. Pozwala to nam uniknąć zakupu jakiegoś „trupa”, który za chwilę może stać się „skarbonką bez dna”… skarbonką, która pochłonie znacznie więcej pieniędzy, niż te kilkaset złotych zainwestowane w jego profesjonalne sprawdzenie.

Pierwszy ważny punkt to wybór miejsca, gdzie sprawdzić takie auto. Najlepiej jest udać się do serwisu, który specjalizuje się w danej marce, albo do serwisu autoryzowanego. Dlaczego? Dlatego, że zwyczajnie w miejscu, gdzie jest „duży przerób” aut z danej marki czy modelu, będą mieli większe doświadczenie czy wiedzę odnośnie tego jak:

  • powinien wyglądać standardowy stan techniczny auta w takim wieku i z takim przebiegiem,
  • jakie są najczęstsze kłopoty z danym modelem / rocznikiem samochodu,
  • przy jakich „przebiegach” jakie elementy podlegają zużyciu i trzeba przewidzieć ich wymianę/naprawę,
  • dodatkowo serwisy autoryzowane w markach premium i w coraz większej ilości marek popularnych mają dostęp do centralnych informacji dotyczących historii danego auta.

Większość serwisów, jeśli powiesz, że chcesz sprawdzić auto przed zakupem, będzie miała standardową ofertę. Dopytaj, umawiając się, co taki „pakiet” zawiera, aby upewnić się, że wszystkie konieczne elementy będą zawarte w cenie. Co konkretnie warto sprawdzić w serwisie:

  • grubość powłoki lakierniczej – pozwoli ustalić, czy auto nie było jednak lakierowane. Sporo nierówności albo grubsze warstwy lakieru na ogół świadczą o tym, że jednak auto miało naprawy blacharskie.
  • weryfikacja ogólnego stanu nadwozia – tego, czy nie ma jakichś rdzewiejących elementów, wgnieceń, zarysowań, różnic w kolorze nadwozia, asymetrycznego „schodzenia się” elementów karoserii. Czasami mając podejrzenie, że jednak jakiś element blacharski był wymieniany, może się okazać, że trzeba również zdemontować element plastikowy w środku samochodu.
  • Jazda próbna wykonana przez serwis – doświadczony mechanik rozpozna nierówną czy niepoprawną pracę silnika, czy też jakieś nieprawidłowości w sposobie prowadzenia się auta.
  • Obejrzenie samochodu na podnośniku – czyli weryfikacja ogólnego stanu zawieszenia, systemu napędowego i silnika. Ocena sposobu zużycia poszczególnych elementów, poprawności działania czy też stwierdzenie, czy są jakieś dziwne wycieki, luzy itp.
  • Przejechanie przez ścieżkę diagnostyczną – ocena poprawności geometrii samochodu, hamulców, ustawienia świateł itp.
  • Dodatkowo w autoryzowanych warsztatach, szczególnie marek premium, można zweryfikować informacje o aucie na podstawie numeru VIN. Dowiesz się, czy były robione większe naprawy gwarancyjne w tym aucie, czy z jakichś przyczyn po stronie właściciela gwarancja nie została odebrana. Dodatkowo w autoryzowanym warsztacie poznają, czy wszystkie numery VIN zakodowane w paru sterownikach w aucie (np. silnikowym, immobilizer) zgadzają się z numerem nadwozia. Jeśli auto ma inny numer niż zakodowany w sterowniku silnika – może to oznaczać, że silnik był wymieniany i pochodzi z innego auta.

W takim serwisie możesz też dość dobrze ocenić przyszłe koszty serwisowania tego auta. Będą w stanie podać Ci ceny kolejnych przeglądów czy wymiany elementów, powiedzieć które części ulegają naturalnemu zużyciu. Poproś również serwis o dokonanie wyceny ewentualnych napraw, jakie muszą zostać wykonane, aby samochód był w dobrym stanie technicznym. Może to być dla Ciebie podwójnie cenna informacja – będziesz wiedzieć jakie wydatki poniesiesz, jeśli zdecydujesz się jednak na zakup oraz masz dodatkowy argument przetargowy do negocjowania ceny zakupu.

Serwis, który jest przy salonie sprzedaży, gdzie także kupuje się auta używane od klientów, powinien mieć dostęp do bazy Eurotax. Jest to narzędzie, które daje możliwość szybkiej wyceny rynkowej używanych samochodów. Korzystają z niej dealerzy samochodowi, ale także firmy leasingowe czy banki. Na ogół więc taki serwis będzie w stanie podać Ci, jaka według nich powinna być przybliżona wartość rynkowa tego konkretnego samochodu.

Istnieje również możliwość zlecenia weryfikacji auta różnym firmom oferującym usługi w stylu „sprawdzimy auto używane dla Ciebie”. Dla mnie jednak podstawa to udać się do serwisu specjalizującego się w danej marce lub serwisu autoryzowanego. Taka dodatkowa weryfikacja byłaby „dublowaniem” kosztów. Wierzę w coś takiego, jak specjalizacja i doświadczenie – szczególnie jeśli chodzi o rzeczy techniczne. Ktoś, kto być może sprawdza wiele samochodów różnych marek, nie będzie miał tej samej wiedzy co ktoś, kto sprawdza tyle samo samochodów jednej marki. Dodatkowo dochodzi kwestia dostępu do centralnych baz danych konkretnych marek samochodowych, czy posiadanie w serwisie wyspecjalizowanego sprzętu, którego mechanicy nieautoryzowani nie mogą zakupić (na przykład do analizy poprawności działania elektroniki i komputera w samochodzie).

Jeśli jednak chcesz skorzystać z usług firmy zajmującej się „wszystkimi markami” – sprawdź koniecznie kwestie odpowiedzialności w umowie za ewentualnie złą ocenę stanu technicznego. Ustal, czy zwrócą Ci tylko pieniądze wydane na usługę sprawdzenia samochodu, czy również będą odpowiadać finansowo za ewentualne późniejsze naprawy wynikające z ich błędnej oceny.

KROK 5: Zawarcie transakcji

Punkt ostatni na Twojej drodze do zakupu auta :). Dotarcie do niego zapewne oznacza, że namierzyłeś swoje auto marzeń. Warto jednak również na tym etapie wyłączyć emocje i racjonalnie zadbać o kilka podstawowych rzeczy, nim złożysz swój podpis.

  • Negocjuj cenę – jeśli nie spróbujesz negocjować, nie przekonasz się, czy możliwe było zakupienie tego auta w niższej cenie. Dodatkowo pamiętaj, że wszelkie nieścisłości w opisie i faktycznym stanie technicznym auta, wszelkie dodatkowe naprawy, jakie musisz wykonać, obniżają cenę rynkową tego konkretnego samochodu. Wykorzystaj zgromadzone fakty i informacje na swoją korzyść.
  • Pamiętaj, aby zweryfikować oryginały dokumentów auta – jeśli wcześniej operowałeś skanami czy kopiami dokumentów, teraz sprawdź oryginały. Pamiętaj, aby teraz „przewertować” wszystkie pozostałe strony oryginalnych dokumentów, szczególnie jeśli jako skany/kopie dostałeś tylko wybrane strony (te, na których były jakieś wpisy). Chcesz upewnić się, czy na pozostałych „pustych” stronach nie ma jakichś niespodzianek.
  • Zweryfikuj, z kim podpisujesz umowę – pamiętaj, że prawnie skutecznie możesz nabyć rzecz jedynie od jej właściciela, lub od wyznaczonego prawnie przez niego pełnomocnika. Sprawdź, czy zgadzają się wszystkie dane i dokumenty formalne. Ustal wszelkie ewentualne rozbieżności i zapewnij sobie „wgląd” w dokumenty źródłowe.
  • Czytaj ze zrozumieniem dokumenty, jakie podpisujesz. Zapoznaj się dobrze z umową kupna-sprzedaży, jaką podpisujesz. Nawet jeśli jest obszerna – koniecznie ją przeczytaj. Czytanie dokumentów, jakie podpisujesz, to podstawowy zdroworozsądkowy odruch. Jeśli czegoś w umowie nie rozumiesz – pytaj, aż zrozumiesz i ewentualnie poproś o przeredagowanie tego punktu w taki sposób, aby był dla Ciebie zrozumiały.

Jeśli wszystko do tego momentu się zgadza – gratulacje! Składając podpis i płacąc, staniesz się właścicielem lub właścicielką swojego nowego auta.

Niby tylko 5 kroków a ile informacji do przeanalizowania i sprawdzenia „na chłodno”! Zapewniam Cię jednak, że skrupulatność i determinacja w ustalaniu faktów podczas zakupu auta zaowocuje pozytywnymi emocjami podczas jego użytkowania.

Lepiej jest wykonać więcej pracy „na początku drogi” i cieszyć się dobrym i sprawnym autem… niż stanąć gdzieś „w środku pola” podczas wypadu za miasto swoim nowym super wozem 😉

Ja oczywiście życzę Ci zdroworozsądkowych decyzji, opartych na faktach i sprawdzonych informacjach podczas procesu kupowania samochodu i wiele radości, przyjemnego szaleństwa oraz niezawodności przy jeździe Twoim nowym autem.

A jeśli masz jakieś pytania – to śmiało zadaj je w komentarzach pod tym artykułem… i oczywiście zapraszam Cię do odwiedzenia mojego bloga: www.finanseodkuchni.pl.

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze25 komentarzy

  1. Witam,
    Czy znacie godne polecenia serwisy/usługi wyszukujące i sprawdzają ce diagnostycznie za opłatą oczywiście stan używanych samochodów?

    • Z reklam kojarzę autotesto. Umawiają się z właścicielem samochodu (którego im wskazujesz), sprawdzają go i przysyłają Ci raport z oględzin.

    • Marcin, ja tak jak napisałam w artykule – polecam mechaników/warsztaty specjalizujące się w danej marce. Głownie ze względu na doświadczenie i technicznego wyposażenie. Jeśli chodzi o takie serwisy / usługi „sprawdzimy dla Ciebie każde auto” to koniecznie sprawdź kwestię odpowiedzialności za to jeśli jednak po zakupie okaże się, że było coś nie tak, a co można było na etapie weryfikacji przez tą firmę odkryć. Ponadto spytaj jakie maja doświadczenie odnośnie konkretnej marki. Na przykład ile samochodów tej marki w ostatnim miesiącu sprawdził mechanik, który będzie taką weryfikacje robił, jakie z ich doświadczenia są najczęstsze problemy w autach tej marki, z takim rocznikiem, przebiegiem; jaki mają system doboru i szkolenia mechaników,których zatrudniają (czy to w ogóle są mechanicy / elektronicy z uprawnieniami)… są to takie pytania, które pozwolą Ci się zorientować na ile jest to profesjonalna firma weryfikująca i dbająca o podnoszenie kompetencji ludzi, których zatrudniają do pracy… A to właśnie jakość mechanika/elektronika i jego doświadczenie przekładają się na jakość raportu jaki dostaniesz.

  2. Warto szukać aut od prywatnych właścicieli. W obecnych czasach jest to trudne, ale takie rozwiązanie daje trochę pewniejszą historię pojazdu. Handlarze zazwyczaj mało wiedzą na temat aut, które sprzedają.

    • Na najpopularniejszym portalu z samochodami zaznaczasz opcję „tylko od osób prywatnych” i nie musisz wtedy oglądać ofert handlarzy 🙂

      • warto zawsze o to dopytać podczas rozmowy telefonicznej. Znam przypadki kiedy mały „handlarz” nie był pośrednikiem tylko faktycznie zakupił auto od poprzedniego właściciela, był więc nowym właścicielem i zaznaczył w ogłoszeniu jak „osoba prywatna”.

  3. Instrukcje tego typu doskonale pokazują jak patologiczny jest to rynek. Można odnieść wrażenie, że kupno sprawnego samochodu używanego zależy wyłącznie od szczęścia. W końcu nie da się sprawdzić wszystkiego w 100%.
    Ja przy swoim zakupie szczęście miałem. Zmuszony byłem pójść na kilka kompromisów ze sprzedającym, kierując się wyłącznie dobrym przeczuciem.

    • Hej Maciek, faktycznie rynek używanych samochodów w PL do łatwych nie należy. Są jednak na nim i dobre auta :). …A intuicja czy przeczucie to podobno dobrze ugruntowane podświadome doświadczenia :). Cieszę się, że znalazłeś dobre auto.

  4. Dlatego polecam raz na 10-12 lat kupić nowe auto, spadek wartości w pierwszych latach mnie nie interesuje, bo zamierzam nim jeździć przynajmniej dekadę, ważne jest dla mnie że w tych pierwszych latach nic nie powinno się psuć i to jest pewnik, natomiast przy używanym to w pierwszych miesiącach użytkowania często wychodzą „kwiatki”. Jeżeli jednak auto traktujemy jedynie jako środek transportu, który ma jeździć i ma nam na głowę nie padać, to faktycznie używany jest sensownym wyjściem, generalnie jednak lepsza nawet nowa Dacia z salonu niż używany kilkultni Mercedes w tej samej cenie, trochę jak z kobietą 😉

    • moj nowy Fiat nie dojezdzil nawet roku i do wymiany byly wtryskiwacze (uwaga! nie podlegają gwarancji)

    • Cześć Maciej, … jako kobieta tego porównania na końcu z kobietą chyba nie rozumiem… a jak rozumiem, to chyba nie chcę go tak rozumieć więc zostawię bez komentarza. Co do meritum – ważne jest, żeby wybrać to co najbardziej odpowiada na nasze potrzeby i jest dla nas sensowne budżetowo. Przy samochodzie używanym, dodatkowo ważne jest, aby wybierać go rozważnie, mieć dobre źródła na sprawdzenie techniczne, i jak w każdym biznesie zaufanie do sprzedawcy…więc jest to bardziej skomplikowany proces zakupu do „przejścia”. Ja osobiście w Dacie ze względów bezpieczeństwa rodziny bym nie „wsadziła”, ale znów – jest to odpowiedź na moją potrzebę zapewnienia przede wszystkim bezpieczeństwa. Doświadczenia mam zarówno z nowymi jak i używanymi autami – i z tymi, i z tymi pozytywne. Także dla każdego to co najlepiej odpowiada na jego potrzeby. Jeśli wszyscy bylibyśmy tacy sami świat byłby nudny…

      • Przepraszam jeśli poczuła się Pani urażona, wracając do meritum, ostatnio jadąc autem słuchałem audycji o kupnie samochodów i wniosek był mniej więcej taki, jak mój przykład z Dacią, jeśli mamy dwa auta w podobnej cenie, jedno młodsze , drugie starsze ale powiedzmy lepszej marki/z lepszym wyposażeniem, to lepiej wybrać to młodsze ze względu na ogólne „zużywanie się części”.

        Napisała Pani: „Przy samochodzie używanym, dodatkowo ważne jest, aby wybierać go rozważnie, mieć dobre źródła na sprawdzenie techniczne, i jak w każdym biznesie zaufanie do sprzedawcy…więc jest to bardziej skomplikowany proces zakupu do „przejścia” Często salony samochodowe sprzedają używane samochody, które są przez nie sprawdzone i dają np roczne gwarancje, czy nie jest to dobra alternatywa dla aut nowych (z tego samego salonu) ?

    • Kupiłam nowe auto ze złudną nadzieją, że „będę miała spokój na min. 10 lat”.
      Rok po zakupie facet z Olsztyna przywalił mi w bok, auto do kasacji, ja ledwo uszłam z życiem.
      Wypłata odszkodowania zgodna z cenami na dany dzień czyli po roku strata 30% wartości auta pomimo,
      iż Toyota ponoć mało traci na wartości. Drugi raz tego błędu nie popełnię, choć szczerze przyznam, że ciężko jest znaleźć auto 1, 2 letnie bo mało kto poza leasingowcami się ich pozbywa.

      • Po pierwsze facet z Olsztyna mógł uderzyć w Twoje używane auto, pech to pech. Po drugie nie wiem jak w przypadku kasacji, ale jeśli Ci ukradną nowe auto to masz odszkodowanie w wysokości ceny z faktury a nie zgodnie z jakimiś „cenami na dzień”….

  5. Bardzo przydatny artykuł. Myślę, że już nigdy więcej nie kupię samochodu prosto z salonu. Zastanawia mnie statystyka o której mowa na początku. Od kogo amerykańscy milionerzy kupują te trzyletnie samochody? Myślę, że nie kupią samochodów od biedniejszych, którzy oszczędzają na wyposażeniu. Chyba jednak nowe samochody kupują głównie zamożni?

    • Cześć Tomasz 🙂 – całość jest dość dokładnie opisana między innymi w książce „Sekrety amerykańskich milionerów”. Kupują właśnie od ludzi zamożnych – takich co zarabiają dużo… i głównie wydają to co zarobią. Milionerzy o których mowa to ludzie, którzy zgromadzili majątek kilku „milionowy”, i co ważniejsze jest to majątek pozwalający im na przeżycie bez pracy 10 lat i więcej. Co ciekawe – żyją oni właśnie znacznie poniżej swoich finansowych możliwości, żyją za około 7% tego co zarabiają. Książka ta zdecydowanie burzy europejski stereotyp „amerykańskiego milionera”. Nie jeżdżą bentley’ami, nie noszą rolex’ów, czy garniturów od Armaniego… żony prowadzą budżety domowe, przy zakupach korzystają z kuponów rabatowych… Człowiek zamożny – niekoniecznie „równa się” milioner. Książkę zdecydowanie polecam… i Marcin też ją poleca 🙂 http://marciniwuc.com/polecane-ksiazki/

  6. Ładowanie kilkudziesięciu tysięcy złotych w używany samochód, którego stanu prawnego i technicznego nigdy nie moźemy być do końca pewni, nie jest rozsądną decyzją w czasach gdy nowe, rodzinne, pachnące, oszczędne auto z gwarancją, wyglądające przy tym całkiem przyjemnie, można kupić za około 43 000,00 PLN (Fiat Tipo).

    Używane to dobre jest mieszkanie do remontu za okazyjną cenę, ale nie samochód.

  7. Dobry, wartościowy poradnik.
    Choć jestem raczej zamożny to od zawsze kupuję używane 2-3 letnie auta.
    Dobrym, w miarę pewnym źródłem są salony poszczególnych marek.

  8. Czy planuje Pani kolejne części serii? Chętnie przeczytałbym jak załatwić sprawy w urzędzie, jak wybrać najlepsze OC itp.

  9. Gościnny wpis Kasi – miło, śledzę jej bloga na bieżąco 😉 A więc jeśli chodzi o sprawdzanie aut używanych przed zakupem to ja korzystałem do tej pory z dwóch opcji.

    Pierwsza z nich to Autotesto – co najbardziej mnie zaskoczyło w ich przypadku to szybkość działania, wniosek o podstawowe obejrzenie auta składałem po południu a już następnego dnia po południu miałem gotowy, kilkunasto-stronicowy raport pdf zawierający inspekcję oględzin, wrażenia z jazdy testowej, kupę zdjęć w których widać wszystkie ubytki w samochodzie oraz końcową ocenę auta. Niestety auto okazało się w całości malowane, i do tego bardzo „warsztacianym” sposobem, wiec nie kwalifikowało się do dalszych oględzin (podwozie itp). Pracę którą wykonali oceniam bardzo wysoko i z wielka chęcią jeszcze raz skorzystam z ich usług przy nadarzającej się okazji.

    Drugie auto za namową znajomego zostało obejrzane przez rzeczoznawce samochodowego w Łodzi. Ogólnie praca osoby która auto oglądała, również oceniam na duży plus ponieważ wszystko zostało szczegółowo opisane i dostarczone również na skrzynkę mailową. Cena podobna jak w Autotesto w opcji pełnej, ale już nie obejmowała zbadania błędów komputerem, co wydaje mi się że w pełnym pakiecie za ok. 400 zł powinno być już normą.

  10. Z tą weryfikacją w serwisie zdecydowanie w swoim zaufanym, kilka lat temu zaufałem sprzedającemu kupując auto i pojechaliśmy do mechanika, którego on polecił. Auto igła po badaniu. Po 3 miesiącach od kupna padła skrzynia…

  11. Powinnam podesłać ten artykuł mojemu tacie. Ostatnio kupił auto, które ma 20 lat i prawie nie da się nim jeździć. No ale było przecież tanie!

Odpowiedz