FreshMail.pl

Co to jest ETF? Część 1 – wstęp

50

ETF-y to jedne z najlepszych produktów inwestycyjnych dla zabieganych osób, które nie mają czasu na długie analizy różnych typów inwestycji. Zyskują ogromną popularność na całym świecie, lecz w Polsce ciągle są jeszcze tematem niszowym. To może wkrótce się zmienić, więc – zanim do tego dojdzie – poznajcie bliżej te produkty. Jak zaraz się przekonacie – jest znacznie więcej ETF-ow niż te trzy notowane na GPW. Co jednak znacznie ważniejsze – warto poznać rodzaje ETF-ów, bo „nie wszystko złoto, co się świeci”.

W niedawnym artykule pt. Od czego zacząć inwestowanie? Zapytałem Was, które tematy inwestycyjne dla Was opisać i właśnie ETF-y okazały się faworytem. Zakasuję zatem rękawy i w możliwie prosty sposób wyjaśniam działanie ETF-ów, wskazując te elementy, które są najważniejsze z punktu widzenia indywidualnego, zabieganego inwestora.

To tylko „opakowanie”

Jeśli nie czytałeś jeszcze artykułu: Od czego zacząć inwestowanie? – to warto tam zajrzeć, bo wymieniłem w nim główne klasy aktywów, jakie mamy do wyboru, podejmując decyzje inwestycyjne. Z punktu widzenia inwestora pierwszą i najważniejszą decyzją jest właśnie zdecydowanie, w jakie klasy aktywów zainwestować (akcje, obligacje, złoto itp.) oraz ile przeznaczyć na to pieniędzy. Do tego tematu wrócimy za jakiś czas, opisując zasady konstrukcji portfela. Natomiast drugą bardzo ważną decyzją jest wybór „opakowania” – czyli sposobu, w jaki będziemy w daną klasę aktywów inwestować. ETF to nic innego jak właśnie forma opakowania.

Na blogu opisałem już bardzo dokładnie jeden typ takich opakowań – czyli fundusze inwestycyjne. Cały cykl składa się z sześciu artykułów, a linki do nich znajdziecie tutaj:

W co zainwestować?

Opisywałem również „podatkowe nakładki na opakowania” – czyli IKE oraz IKZE, które opisałem i dokładnie porównałem dla Was w artykule: Oszczędzanie bez podatków dzięki IKE oraz IKZE. Teraz rozkminimy sobie ETF-y. Na początek jednak garść niezbędnych podstaw.

Inwestowanie aktywne vs inwestowanie pasywne

To, co tutaj skrótowo opiszę, nie dotyczy tylko rynku akcji, ale na akcjach będzie mi to najłatwiej wyjaśnić. Od razu też zaznaczam – tematem są ETF-y, a nie analiza typów inwestowania, więc piszę tu tylko tyle, ile moim zdaniem wystarczy, aby załapać ogólną regułę 😉

Każdego dnia tysiące zarządzających aktywami na całym świecie, a także miliony inwestorów indywidualnych, starają się „pobić rynek” – czyli osiągnąć wyniki lepsze, niż odpowiedni giełdowy indeks (o indeksach za chwilę). Na przykład – inwestując w akcje w USA, starają się pobić S&P500, inwestując w akcje na GPW, starają się pobić WIG itp. Robią to, analizując w pocie czoła spółki oraz ich perspektywy, zakładając przyszłe cash-flowy, snując scenariusze, czyli generalnie – wkładając mnóstwo pracy w przewidywanie przyszłości.

Jaki jest efekt? Im dłuższy obserwowany okres, tym więcej zarządzających dostaje baty od rynku – czyli zarządzane przez nich portfele osiągają wyniki gorsze, niż indeks. W okresie 1 roku – wielu zapewne pokona indeks. W okresie 3 lat – liczba takich zwycięzców spada. W okresie 10 lat – według rożnych badań z rynków rozwiniętych, nawet 80% zarządzających funduszami aktywnymi przegrywa z indeksem. Dlaczego?

Powodów jest sporo. Po pierwsze: przewidywanie przyszłości jest sztuką trudną 😉 Po drugie – zarządzający dość często po prostu się mylą. Po trzecie – nawet jeśli się nie mylą I ich analiza jest trafna (np. dana spółka faktycznie jest zbyt tania), to inni inwestorzy mogą mieć inne zdanie i ceny i tak będą inne (np. spółka może pozostać zbyt tania bardzo długo). Jednak najważniejsze jest to, że zarządzane aktywnie fundusze pobierają wysokie opłaty, które z roku na rok obciążają wyniki funduszu.

Jeśli fundusz pobiera np. opłatę 3% w skali roku, to aby mieć wynik równy indeksowi, zarządzający musi mniej więcej odrobić:

w ciągu 1 roku: 3%
w ciągu 2 lat: (1,03)^2 – 1 = 6,09%
w ciągu 3 lat: (1.03)^3 – 1 = 9,27%
w ciągu 5 lat: (1,03)^5 – 1 = 15,93%
w ciągu 10 lat: (1,03)^10 -1 = 34,39%

Pokonać indeks o 34%? Powodzenia! To jest już zdecydowanie wyższa szkoła jazdy – dlatego w praktyce udaje się tylko nielicznym. Co to oznacza dla nas, indywidualnych inwestorów? Jeśli jakieś 80% funduszy dostaje baty od rynku, to wybierając fundusz mamy 80% szans na to, że wybierzemy gorszy od indeksu (oczywiście nie da się tego sprawdzić ex ante). Ale to również oznacza, że wybierając fundusz, który nie stara się pobić indeksu, tylko pasywnie go naśladuje, mamy niemal gwarancję, że w długim okresie pokonamy 80% innych funduszy.

I właśnie odpowiedzią na to zjawisko jest tzw. inwestowanie pasywne. Zamiast tracić czas, energię i pieniądze na te wszystkie analizy, wystarczy „pasywnie” zainwestować w indeks (w praktyce jest to trudniejsze, niż brzmi) I dzięki niskim opłatom z roku na rok bić konkurencję. Taką strategię można realizować z zastosowaniem dwóch typów „opakowań”: 1. Funduszy indeksowych 2. ETF-ów.

Kilka tygodni temu nagrałem dla klientów ING Banku Śląskiego  krótki film edukacyjny o inwestowaniu pasywnym (dla pełnej jasności – dzisiejszy wpis nie jest wpisem sponsorowanym) – który możecie obejrzeć tutaj:

A może inwestowanie pasywne działa tylko na rynkach rozwiniętych, bo polski rynek jest specyficzny? Oto 19 funduszy małych i średnich spółek, które działają w Polsce powyżej 5 lat. Wśród nich jest jeden fundusz zarządzany pasywnie: Ipopema mIndeks, naśladujący indkes mWIG40. Który z funduszy przyniósł najlepszy wynik?

wyniki Ipopema mIndeksźródło: Analizy Online

Dla porównania – indeks mWIG40 przyniósł stopę zwrotu +117,75%, więc gdyby fundusz Ipopemy miał niższe opłaty, powinien być jeszcze bliżej indeksu. Tak czy siak – im dłuższy okres, tym większy sens ma inwestowanie pasywne. No dobra, to teraz jeszcze słów kilka o indeksach.

Indeks indeksowi nierówny

Wiemy już, że ETF-y naśladują indeksy. Aby więc wybrać ETF dla siebie, najpierw musimy zdecydować, który indeks nasz ETF ma naśladować. Przed podjęciem decyzji trzeba koniecznie zapoznać się bliżej ze składem danego ideksu, a także sposobem jego obliczania. Takie informacje można błyskawicznie znaleźć na stronach dostawcy danego indeksu. Kiedyś – jeśli będzie taka potrzeba z Waszej strony – napiszę o tym więcej. Teraz chciałbym zwrócić jedynie Waszą uwagę na bardzo podstawową sprawę – czy mamy do czynienia z indeksem cenowym czy dochodowym.

Indeksem cenowym jest np. WIG20 – czyli indeks 20 spółek z GPW o największej kapitalizacji. Indeks odzwierciedla w przybliżeniu średnią ważoną cen akcji wszystkich 20 spółek. Ale inwestor, który kupuje takie spółki, zarabia nie tylko na zmianie cen, ale również na dywidendach wypłacanych przez spółki (i prawach poboru – ale nie komplikujmy). Reinwestując otrzymane dywidendy w spółki z danego indeksu, osiąga się w praktyce wyższe stopy zwrotu, niż pokazuje to indeks cenowy. Wiele osób zapomina o dywidendach, myśląc, że to “pikuś”. Oj, mylą się takie osoby bardzo, bo reinwestycja dywidend to wielka siła!

Indeksy odzwierciadlające  zarówno zmiany cen akcji, jak również inwestycje dywidend i prawa poboru, to indeksy określane jako Total Return. Dla 20 największych spółek na GPW będzie to indeks WIG20TR. Czy faktycznie takie indeksy przynoszą wyższe stopy zwrotu?

Tak wygląda indeks WIG20 vs WIG20TR za ostatnich 10 lat:

WIG20 TR vs WIG20 10Y

 

Tak wygląda indeks S&P500 vs S&P500TR za 10 lat:

S&P500 TR vs S&P500 10Y

 

A ponieważ te zmiany kumulują się wraz z upływem czasu, to zobaczcie indeks S&P500 vs S&P500 TR za ostatnich 30 lat:

S&P500 TR vs S&P500 30Y

 

Jak widzicie – różnice są KOLOSALNE. Jakie ma to znaczenie w kontekście ETF? Takie, że sensowny ETF albo naśladuje indeks typu Total Return, a jeśli nie – to powinien wypłacać klientom wszystkie otrzymane dywidendy, aby mogli je oni reinwestować samodzielnie.

ETF-y nie zawsze „dają radę”

Niektóre osoby słysząc skrót ETF, od razu uznają, że to najlepsza forma inwestowania. Tymczasem, zanim kupimy konkretny ETF, warto poznać jego działanie, bo tutaj też mogą zdarzyć się niespodzianki. Replikowanie indeksu, choć prostsze niż zarządzanie aktywne, wcale nie jest banalne i nawet uznanym funduszom nie zawsze ta sztuka wychodzi. Na przykład porównajmy iShares Emerging Markets ETF z indeksem, który naśladuje – czyli MSCI Emerging Markets Index. Na dzień 31 marca 2017 stopa zwrotu z indeksu to +30,76%, a stopa zwrotu ETF to +22,42% – ponad 8 punktów procentowych mniej (ups!).

Dlatego właśnie w kolejnym wpisie na ten temat wyjaśnię bliżej działanie ETF-ów oraz podstawowe sposoby replikowania indeksu (w tym replikację fizyczną i syntetyczną). Przede wszystkim jednak mam do Was prośbę. Zaczynając wpisy o podstawach inwestowania, miałem swoją koncepcję, ale dzięki Waszym pytaniom mogłem ją dostosować (i teraz np. piszę o ETF-ach). Dlatego napiszcie proszę w komentarzach, jakie pytania konkretnie na temat ETF-ów chodzą Wam po głowie, a ja – oprócz szczegółowego omówienia działania ETF-ów – przygotuję dla Was odpowiedzi. Na razie chciałbym, żebyście zapamiętali, że:

  1. ETF-y pozwalają inwestować w różne klasy aktywów (akcje, obligacje, surowce itp.) – a same są po prostu formą „opakowania”.
  2. Inwestując pasywnie – czyli naśladując dany index, zamiast starać się go pobić – mamy sporą szansę pobić większość konkurencyjnych funduszy (starających się pobić dany indeks).
  3. Wybierając dany ETF, trzeba dobrze wiedzieć, co kryje się pod indeksem, który dany ETF naśladuje.
  4. Sam skrót ETF nie oznacza jeszcze, że możemy inwestować w ciemno. ETF-y zdecydowanie trzeba poznać bliżej.

I właśnie bliższemu poznaniu ETF-ów poświęcę kolejny wpis, w którym odpowiem również na Wasze pytania dotyczące ETF-ów. A może macie jakieś pytania dotyczące inwestowania aktywnego i pasywnego? Dajcie znać, co o tym sądzicie i jakie macie do tego podejście? Miłego dnia!

Przeczytaj kolejny artykuł z tej serii:
Część 2 – Jak działają ETFy?

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 721 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze50 komentarzy

  1. Marcinie, warto podkreślić, że nie każdy fundusz indeksowy jest ETF-em. Z Twojego tekstu można to wywnioskować, ale początkujący może się pogubić. Warto więc wyraźnie rozróżnić sposób nabywania funduszy indeksowych typu ETF i funduszy w TFI, które są funduszami inwestycyjnymi.

    • Hej Krzysztof, fundusz indeksowy i ETF to oczywiście różne sprawy – dlatego w akapicie przed filmem napisałem, ze inwestować pasywnie można za pomocą :

      1. funduszy indeksowych
      2. ETF-ów

  2. Bardzo interesujący wpis. Pytanie może wyda się głupie – za co przepraszam, ale temat inwestowania jest dla mnie nowością 🙂 Mianowicie, gdzie konkretnie znajdę taki ETF i co muszę zrobić / gdzie i czego najlepiej szukać aby w niego zainwestować (czy to odbywa się przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych?)

    • Hej Tomasz,
      pytanie jest jak najbardziej zasadne. Dokładniej będę to opisywał w kolejnym artykule z tej serii, ale ETF-y kupuje się w domu maklerskim, dokładnie tak samo, jak akcje czy inne papiery wartościowe. A zatem zupełnie inaczej, niż jednostki funduszy inwestycyjnych. Będę o tym pisał – dziękuję za pytanie 😉

  3. Super! Fajnie byłoby te % przyrównywać do popularnych form inwestowania, tj przyrównać je z lokatą czy chociażby np wynajmem mieszkań aby mieć lepszy punkt odniesienia.

    Fajnie również abyś napisał (albo nagrał film) z takim krótkim scenariuszem:

    „Mam 30 tyś, chce kupić ETF” i opisał co robisz po kolei, z jakiej platformy korzystasz, na co trzeba zwrócić uwagę oraz który ETF kupujesz” tak aby poprowadzić za rękę, taki mini tutorial 🙂 Myślę, że mógłbym nawet zapłacić za tego typu kurs, gdyby pokazał on cały proces od A do Z.

      • Podłączę się pod tę prośbę. Mam świeżo założone konto maklerskie w BOŚ i próbowałam zakupić ETF, ustawiam jakieś tam parametry i właściwie nic nie rozumiem…Etfów nie ma na koncie. Będę zatem również wdzięczna za jakiś tutorial.

  4. Chętnie przeczytałbym o inwestowaniu w ETFy spoza polskiej giełdy (szczególnie Vanguard) – polskie domy maklerskie pobierają sporą opłatę za inwestycje na giełdach zagranicznych (bodajże minimum 30-kilka złotych lub 0.39%, co powoduje że żeby nie zawyżać sobie opłaty procentowej trzeba inwestować naraz po kilkanaście tysięcy – trochę sporo), deGiro jest tańsze ale opinie na jego temat są bardzo różne, nie mamy ochrony gwarantowanej przez polskie prawo i samodzielnie musimy rozliczyć podatek – fajnie byłoby poznać informacje na ich temat w solidniejszym źródle niż losowe komentarze 🙂 Dodatkowo dochodzi ryzyko walutowe (choć ono się pojawia chyba nawet jak inwestujemy w zagraniczne ETFy na GPW – proszę o poprawienie jeśli się mylę) – czy da się przed nim zabezpieczyć inaczej niż na forexie? Jeśli tak to jak, jeśli nie, to jak to zrobić żeby ryzyka sobie nie zwiększyć, zwłaszcza że brokerzy forexowi również za dobrą opinią się nie cieszą. Niełatwy to temat niestety 😉

    • Ryzyko walutowe zależy od tego, co kupujesz. Jak masz ETF, w którym 50% aktywów stanowią spółki amerykańskie, a 50% japońskie, to w 50% jesteś „narażony” na zmianę kursu USD/PLN, a w 50% na zmianę kursu JPY/PLN. Dla jednych to ryzyko, dla innych (jak dla mnie), dywersyfikacja. Dzięki temu wartość moich inwestycji nie jest całkowicie zależna od wartości złotówki. Nie muszę też kupować walut obcych w celu zabezpieczenia moich oszczędności, bo rolę tę spełniają właśnie ETFy, przez które niejako „posiadam” już wiele różnych walut obcych.

      • Oczywiście, zdaję sobie sprawę że szczegóły ryzyka walutowego wynikają ze składu konkretnego ETFu, tym niemniej mechanizmy minimalizacji jego składników są pewnie do siebie podobne, tylko należy otworzyć więcej pozycji i odpowiednio dobrać ich wagi (co samo w sobie chyba kłóci się z ideą raczej pasywnego inwestowania nawet dla zaznajomionej z tematem osoby 🙂 ).

        Wyczerpujące opracowanie tego jak się zabezpieczyć przed ryzykiem walutowym samo w sobie prawdopodobnie byłoby materiałem na kilka artykułów, bardziej chodziło mi o chociaż wskazanie kierunku w którym należałoby patrzeć żeby zabezpieczyć się przed spadkiem kursu waluty w której wyrażona jest wartość ETFu (i oczywiście jednocześnie zamknąć sobie drogę do dodatkowego zysku gdyby kurs jednak wzrósł). W skrócie moje pytanie o ryzyko walutowe można sprowadzić do tego, czy możemy zyskać (czyli w tym przypadku – zneutralizować stratę lub pomniejszony zysk na inwestycji w ETF) na spadku waluty poza forexem.

        Muszę jednak powiedzieć, że „posiadanie” obcych walut za pośrednictwem ETFów brzmi jak ciekawe rozwiązanie, nie pomyślałem o tym w ten sposób ze względu na zmienną wartość w walucie inwestycji i fakt, że prędzej czy później pewnie bym z niej wyszedł – dzięki za ciekawy pomysł. Pytania pozostają jednak otwarte 🙂

        • Ja się w każdym razie nie przejmuję wahaniami różnych walut, gdyż próba zabezpieczania się przed tym jest już moim zdaniem inwestowaniem aktywnym, nie pasywnym. O wartości danej waluty decyduje rynek i nie zamierzam z nim walczyć. Skupiam się nad tym, żeby mieć maksymalnie zdywersyfikowany portfel akcji i do tego polecam wspomniane przez Ciebie ETFy ze stacji Vanguarda (jak VWRL notowany na giełdzie londyńskiej).

          Co do opłat – masz rację, jest drogo w przypadku tradycyjnych biur maklerskich (DM PKO BP, DM BOŚ itd) i przy niskich kwotach prowizje są wysokie. W deGiro posiadam konto, ale służy mi raczej do spekulacji małymi kwotami. Większych kwot bym tu nie wpłacał.

        • Hej Krzysztof,

          Jakiś czas temu u Zbyszka Papińskiego w komentarzach przeczytałem ciekawą koncepcję, że w zasadzie ETFy z eksopozycją na polskę, ale kupwane za dolary dla Polaków nie posiadają ryzyka walutowago. Dyskusję znajdziesz tu: http://appfunds.blogspot.com/2017/06/wielka-loteria-gieldowa.html od komentarza @Mustachian.

          @ Marcin:
          Jestem po wrażeniem filmiku. Naprawdę super robota. Co do ETFów to z chęcią zobaczę Twoją analizę jakiegoś ETFu (tylko proszę, nie SP500, W20TR czy DAX). Najlepiej jakiś Vaneck, czy ishares, czy wspomniany vanguard.

  5. Jeśli możesz to uwzględnij w następnym wpisie scenariusz, w którym jakaś spółka wypada z indeksu (bankructwo, zamiana na inną). Jeśli było by to z konkretnym przykładem to jeszcze lepiej.

  6. Napisałeś, że są fundusze indeksowe i ETF-y, a potem to się to jakoś rozmyło. Jak więc jest różnica?

  7. Czy pojawi się informacja jakim kapitałem początkowym „wypadało by” dysponować na początek ? Jeśli nie to proszę o odpowiedź 🙂 Pozdrawiam !

    • Jasne – pokażę, jakie opłaty wiążą się z nabyciem ETF – to ich wysokość determinuje w tym wypadku poziom kapitału, od którego tego typu inwestycja ma sens ekonomiczny.

  8. Gdzie je można zakupić, jaki jest minimalny czas inwestycji, karencji?
    Jakie prowizje pobiera „sprzedawca”?

  9. Marcin, bardzo dobrze, że wziąłeś się za temat ETFów. W sieci krążą o nich często historie jak z bajki a tak jak słusznie napisałeś ETF nie jest ‚lekarstwem na całe zło’.
    Zgodzę się z przedmówcami, że dobrze by było pokazywać różnice pomiędzy ETFami, indeksowanymi, fio i samymi indeksami na realnych liczbach. Wiem, że to Ci dołoży pracy ale efekt będzie warty zachodu 😉

    Powodzenia i pozdrawiam 🙂

    • Hej Rafał, dzięki. Myślę, że jak tylko wyjaśnię dokładnie budowę i działanie ETF, to potem zrobię wpis zestawiający ETF z funduszami indeksowymi i na końcu porównamy wszystkie trzy opcje: ETF/fundusze indeksowe/fundusze zarządzane aktywnie.

  10. Marcinie, a mnie interesuje temat ETF w kontekście oszczędzania na emeryturę. Jestem zupełnie zielona w temacie, więc intersuje ,mnie, czy można kupic ETFy w ramach IKE, czy bardziej opłaca się inwestowac stałe kwoty miesięcznie, czy lepiej uzbierać więszy kapitał i np kupwać je raz w roku. Byłabym bardzoi wdzięczna za rozwinięcie tematu.

    • Też mnie to (inwestowanie w ETF-y w ramach IKE) ostatnio interesowało więc nawet sprawdzałem jakie sa możliwości u różnych maklerów.

      1. Jeśli chodzi i ETF-y notowane na GPW to nie ma problemu, kupujemy je tak samo jak akcje więc w ramach IKE jest to jak najbardziej możliwe

      2. W przypadku ETF-ów notowanych za granica np. na NYSE w Nowym Jorku jest dużo gorzej. Z tego co wiem to tylko DM Mbanku pozwala inwestować na giełdach zagranicznych poprzez IKE ale niestety tylko w akcje. Nie ma możliwości kupowanie ETF-ów (pytałem w DM Mbanku)

  11. Tytuł artykułu – co to jest etf – cała treść kręci się około etfów, ale nigdzie nie jest wprost napisane co to jest. Jedyne co jest temu bliskie to, że „etf” to forma opakowania, ale ani słowa o tym, czym się różni od innych „form opakowania”. Fajnie wyjaśnione, jak działają, że są opłacalne, popularne itd, ale nigdzie nie ma prostego zdefiniowania czym są te etfy.

    Mam na myśli to, że jeśli ktoś wpisze w google „co to jest etf” to może wyświetlić mu ten artykuł, a w nim… nie ma odpowiedzi. Jeśli ktoś mniej-więcej wie co to i chce pogłębić wiedzę, to fajnie, wręcz lepiej nie mógł trafić, może się dowiedzieć trochę więcej o tym jak działają i trochę innych przydatnych informacji.

    • Tak, ale zaraz po tym wstępie będzie kolejny artykuł, nad którym już pracuję, i tutaj na dole od razu będzie do niego odnośnik. Cały problem polega na tym, że wiele artykułów opisuje, czym jest ETF, a nie wyjaśnia podstaw, na które zwracam uwagę tutaj. W moim zamysle „Co to jest ETF” to tytuł całego cyklu.

  12. Cześć Marcinie
    Bardzo dobry temat opisujesz, bo wzbudził duże zainteresowanie.
    Każda forma inwestowania, gdzie istnieje ryzyko utraty części kapitału /tym razem jedno z mniejszych/ – jest godna polecania rodakom i spełniająca rolę edukacyjną /jakże potrzebną/.
    Sugeruję, aby w niedalekiej przyszłości opisać FIZ-y, które można określić „prawie pewnymi” w stosunku do FIO.
    Opisz różnice kto i jak zarządza jednymi i drugimi funduszami – będzie z pewnością ciekawie…
    A może napiszesz coś o modnych ostatnio krypto walutach? I o interesującym projekcie Dascoin?
    Co na powyższe?
    Pozdrawiam
    Czesław

      • Jeśli ktoś potrafi dokonać odpowiedniej analizy i selekcji , to nie będzie mitem.
        Na giełdzie wytrawni gracze też zarabiają.
        Tak samo, jak ubezpieczamy np.nieruchomości-możemy zafundować sobie „polisę” na instrumenty finansowe. Oczywiscie to trochę kosztuje, ale chroni przed stratami przy dźwigni finansowej.
        Z pewnością o tym wiesz.
        pozdrawiam
        Czeslaw

  13. Bardzo ciekawy temat, szczególnie jeśli przybliżysz możliwości inwestowania w akcje i obligacje zagraniczne.
    Przykład z indeksem S&P500 vs S&P500TR pokazuje, że warto dobrze poznać ten temat, zanim zainwestujemy nasze oszczędności.

    Przy akcjach zagranicznych, warto przedstawić jak będą kształtować się nasze zyski przy osłabieniu/ wzmocnieniu PLN w stosunku do Dolara.

    Chciałbym także zwrócić uwagę na fakt, że indeksy S&P500 czy DAx są prawie na wieloletnich szczytach.
    Inwestując w ETF na giełdach zagranicznych trzeba liczyć się z możliwością korekty!

  14. Marcinie zastanawiam się trochę nad płynnością ETFów w Polsce. Jak myślisz, czy jeżeli przez najbliższe 20-30 lat będą inwestował w ETFy poprzez IKE/IKZE to czy mogę mieć problemy z ich pozbyciem się w momencie przejścia na emeryturę? Bo na dziś dzień patrząc na płynność 3 dostępnych w Polsce ETFów poprzez rachunki maklerskie ike/ikze to nie wygląda to najlepiej, a wiadomo, że po tych 30 latach regularnego inwestowania ich pakiet byłby dość duży. Pozdrawiam

  15. Panie Marcinie,

    mam kilka sugestii odnośnie spraw do wyjaśnienia:
    -bliższy podgląd na te ETFy od Lyxora na GPW, np. ten na WIG20- nie inwestują w akcje na GPW, tylko na innych rynkach i bardziej pozostaje nam wiara w wypłacalność emitenta; na S&P i DAX- czy są hedgowane
    -czy wszystkie ETFy (na świecie) to fundusze indeksowe- z tego co wiem, niektóre są zarządzane aktywnie, coś na kształt naszych FIZów (ale mogę się mylić)
    -odnośnie FIZów- może małe porównanie z ETFami, bo sam handel nimi odbywa się na chyba podobnej zasadzie
    -rola animatora rynku

  16. Świetny artykuł.

    Moje pytania:
    1. W jaki sposób jest zebezpieczony majątek ETF? Czy jeżeli dojdzie do bankructwa banku/funduszu który prowadzi sprzedaż ETF to czy zgromadzone środki przepadają czy podobnie jak w funduszach inwestycyjnych nie wchodzą do tzw. masy upadłościowej? Co powinien zrobić inwestor jeżeli bank który prowadzi jego rachunek z ETF zbankrutuje?
    2. Jak są zabezpieczone (przed bankructwem emitenta) nasze środki jeżeli kupujemy zagraniczne ETF poprzez polski bank/biuro maklerskie?
    3. Czy i w jaki sposób płaci się podatek od dywidendy jeżeli dany ETF taką wypłaca?
    4. Czy zakładając bardzo długi okres inwestowania w ETF (z myślą o emeryturze) należy się obawiać górnego limitu BFG w przypadku bankructwa banku/funduszu?
    5. Czy nie uważasz, że banki/fundusze samodzielnie ustalając wartość jednej jednostki ETF celowo wpływają na płynność danego ETF?

  17. @Arkadiusz
    Rzeczywiście, Lyxor WIG20 naśladuje indeks WIG20TR przy użyciu papierów wartościowych wielu spółek (niekoniecznie polskich) i instrumentów pochodnych. Nie widzę aż takiego związku między strategią naśladowania indeksu poziomem bezpieczeństwa Twoich aktywów – to w końcu wciąż są aktywa nie wchodzące w skład aktywów Lyxora.

    @Jakub zależy od kosztów brokera, u którego kupujesz ETF-y. Ja płacę słone $15 za pojedyncze zlecenie na giełdzie w Stanach (DiF broker) + jakieś grosze za ilość akcji. Niestety nie znalazłem lepszego (tańszego i zapewniającego ten sam wybór ETF-ów, nie wypożyczający swoich aktywów (patrz DeGiro)) brokera. Kupuję wyłącznie ETF-y naśladujące szerokie indeksy giełdowe, np. VTI, VXUS. Opłaty za zarządzanie są na poziomie 0.1%.

    Prosta matematyka: co zrobić żeby koszty brokera nie zdominowały kosztów zarządzania?
    Żeby np. te $15 stanowiły 0.1% kosztów zakupu, musisz wyłożyć kupić jednostek ETF za $15000… Czyli zasada nr 1: Kupuj rzadko (raz do roku?) Oczywiście można wpłacić mniej, ale wtedy godzisz się, że w szczególności w początkowych latach oszczędzania koszty brokera dominują.

    Np. wpłacając $2000 rocznie
    rok 1: stan konta 0 wpłata $2000 koszty zarządzania 0.1% ETF + 0.75% broker
    rok 2: stan konta $2000 wpłata $2000 koszty zarządzania 0.1% + 0.375% broker (15/4000)
    itd itd.

    @Marcin
    1. Jesteśmy w Polsce, index -> indeks 🙂
    2. Kiedy wreszcie ktoś wypuści indeks WIG z rozsądną opłatą <0.5%??? 🙂

    • No dobrze, ale mnie chodziło o taką sytuację (raczej mniej niż bardziej prawdopodobną), w której wartość spółek w portfelu tego ETFa a WIGiem20 rozjeżdża się o kilkadziesiąt procent. To ma jakiś realny wpływ?

      • Wtedy oczywiście pojawia się ryzyko kredytowe kontrahenta wystawcy ETF z którym wystawca ETF zawarł kontrakt swapowy. Ryzyko jest niewielkie (zdaje się, że swap dla Lyxora wystawia Societe Generale – TBTF), ale oczywiście jest.

  18. Marcin, super ze podejmujesz tematykę inwestycji, (był spory cykl artykułów poruszających inne kwestie), mam jedno podstawowe pytanie/uwage. Po co ktoś miałby inwestować w etf aby po 5 latach otrzymać 110% zainwrstowanej kwoty, lepiej wpłacić na lokatę(zapewne przebijemy te 10% i mamy bfg). Pytanie ma szerszy kontekst sensu inwestowania pasywnego w etf i może od tego warto rozpocząć dyskusję, artykuł w zasadzie zakłada że pasywnie to albo fundusze albo etf…
    Kolejna ważna kwestia jeśli już się zdecydujemy na etf zagraniczny to kurs USD, który zazwyczaj ma odwrotną korelacje niż instrument bazowy i zjada nasz zysk.

    • A skąd wiesz, że za 5 lat ETF da 10% zysku? Może da 50%? Może da stratę 50%… Nikt tego nie wie, stąd ryzyko.

      Jeśli przez „etf zagraniczny” masz na myśli np taki, odwzorowujący S&P500, to sprawdź tutaj: https://stooq.pl/q/?s=etfsp500.pl czy faktycznie kurs USD/PLN zjadł zysk.

      • Ad 1 nie wiem jaki da zysk ale taki był przykład w artykule….z naszego rynku
        Ad2 jeśli patrzysz na s&p na końcówce hossy to masz rację, nie będę sprawdzał wykresu,

        • Skąd pewność, że mamy końcówkę hossy?
          Ja takiej pewności nie mam, ale chętnie się dowiem, że za miesiąc czy rok wybuchnie kryzys i że warto się uzbroić w short etfy.

  19. Zabawne było swego czasu obserowanie portfeli na Pulsie Biznesu- portfela „LUCY” i specjalistów. Rozumiem, że ETF’y to takie portfele Lucy?

  20. Niestety wiele bzdur tutaj jest.
    Brokerów na świecie jest dużo. DIF wspomniany jest drogi ale warty uwagi. DeGiro nie wypożycza akcji jeśli nie podpiszemy takiej umowy, dostajemy różne umowy i my wybieramy jaka chcemy podpisać umowę, dziwię się, że wypowiadają się osoby co nie mają zielonego pojęcia. Na koniec wpłacacie kasę do brokera to sprawdzacie jakie ma zabezpieczenie, każdy broker podlega prawu w danym kraju i tyle, akcje są wasze a nie brokera czy wierzyciela.

    Są:
    ETF
    Fundusze Inwestycyjne (TFI)
    ETN

    są na wzrosty są na spadki

    ETF i jego zawartość podlega zmianie.

    Akcje są bardzie dynamiczne niż ETF
    ETF nie w Polsce wypłacają dywidendy.
    ETF na GPW są mało co warte i jest ich mało, tak jak beznadziejne certyfikaty.

  21. Odnośnie nieskuteczności funduszy zarządzanych aktywnie.

    Przypomniała mi się historia super managera z USA. Zarządzał aktywnym funduszem i przez 15 lat z rzędu bił na głowę S&P500. Gazety pisały o nim, że jest geniuszem. Jednak przyszedł kryzys w 2008 roku i jego fundusz stracił 99%.

    Oczywiście był pokazywany jako przykład inwestowania aktywnego, bo tam są największe zyski i wcale nie chodziło o to, żeby ludzie inwestowali w to, gdzie są duże prowizje 🙂 Są fundusze ETF które kosztują 0,09% czyli tyle co nic. Dla porównania w Polsce fundusze akcji kasują nawet 4% prowizji, czyli 44 razy więcej! Chętnie przeczytam wpis o tym jak inwestować w takie tanie ETFy Marcinie 😉

Odpowiedz

Podobają Ci się artykuły na blogu?

Zdjęcie autora Dołącz do ponad 8721 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.

 

FreshMail.pl