Jak kupić ETF-y do swojego portfela? Cykl o ETF – część 2

76

ETF-y świetnie nadają się do budowy portfela inwestycyjnego, niestety w Polsce mamy do nich mocno ograniczony dostęp. Co więcej – z początkiem 2020 roku może być jeszcze trudniej. W kolejnym odcinku cyklu o inwestowaniu w ETF-y przeczytasz m.in. o tym, jak wybrać ETF do swojego portfela, gdzie można je kupić oraz ile to kosztuje. Opisuję też moje podejście do ryzyka walutowego i odpowiadam na kilka pytań zadanych przez Was pod poprzednim odcinkiem cyklu o ETF. 

Kilka ostatnich dni upłynęło mi na intensywnym wertowaniu stron internetowych domów maklerskich i zagranicznych brokerów, wczytywaniu się w prospekty informacyjne różnych ETF-ów i na rozmowach telefonicznych z pracownikami firm zajmujących się dystrybucją tych bardzo przydatnych produktów inwestycyjnych. Efekty tej pracy znajdziesz na końcu artykułu w formie Excela do pobrania z kompletem zebranych przeze mnie informacji. Na początek zajmijmy się jednak takimi punktami:

– Jak wybrać ETF do swojego portfela?
– Jak radzić sobie z ryzykiem walutowym?
– Gdzie można kupić ETF-y?
– Jakie opłaty wiążą się z inwestowaniem w ETF-y?

Ten artykuł jest częścią cyklu o ETF-ach, który pomoże Ci dobrze zrozumieć, jak te produkty działają:

Natomiast najważniejsze wnioski z dzisiejszego artykułu możesz również posłuchać w formie podcastu na Spotify lub dowolnej innej platformie oraz obejrzeć w formie filmu na YT:

WAŻNA INFORMACJA
Dziś opowiadam bardzo dużo o inwestowaniu, dlatego na wstępie muszę przekazać Ci ważną informację.
Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi on oferty, doradztwa inwestycyjnego ani rekomendacji kupna lub sprzedaży instrumentów finansowych.
Pamiętaj proszę, że nie zwalnia Cię on z konieczności dokonania własnej oceny i analiz. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszelkie opinie i oceny wyrażane w niniejszym materiale są moimi prywatnymi i subiektywnymi opiniami, aktualnymi w dniu ich pierwotnej publikacji. Mogą one podlegać zmianie w każdym momencie, bez uprzedniego powiadomienia, np. gdy zmieni się sytuacja rynkowa.
To tyle formalności. Zapraszam Cię bardzo serdecznie do dzisiejszej publikacji.

Jak wybrać ETF do swojego portfela?

Umówmy się na początku, że aby nie pogubić się przy dodawaniu końcówek “-y, -ach, -ów” “-ami”, będę od tego miejsca używał po prostu we wszystkich przypadkach skrótu “ETF”. Będzie wprawdzie niegramatycznie, ale zdecydowanie bardziej przejrzyście 😊

Od czego zacząć wybór ETF? Zanim zabierzesz się za poszukiwanie konkretnego ETF, najpierw musisz mieć przemyślaną strategię inwestycją. Innymi słowy – musisz dobrze znać miejsce, które pośród różnych typów twoich inwestycji ma zająć ETF. Dla przykładu – w moim przypadku wygląda to tak, że odłożone oszczędności i inwestycje dzielę na trzy portfele (wielkość okręgów nie ma nic wspólnego z wielkością portfeli – największy pod względem wartości jest obecnie ten środkowy):

Trzy portfele inwestycyjne. W tym ETF.

Jak zatem widzisz, w moim przypadku miejsce dla ETF jest jasno określone. Znajduje się ono w portfelu długoterminowym, przeznaczonym do realizacji odległych w czasie celów finansowych. Ich zadaniem ma być zbudowanie ekspozycji na akcje. Częściowo buduję ją poprzez inwestowanie w ramach IKE Plus i PPE (w fundusze inwestycyjne z obniżonymi opłatami) a częściowo właśnie za pośrednictwem ETF. 

Od razu również wyjaśnię, że nie piszę teraz o ETF dlatego, że jest to moim zdaniem sprzyjający czas do inwestowania w akcje. Przeciwnie – w moich portfelach mam obecnie najniższy poziom akcji od lat. Uważam jednak, że to świetny czas, aby poznać te instrumenty. 

Skoro więc mowa o inwestowaniu w akcje, od razu pojawia się kolejne pytanie:

Akcje polskie czy zagraniczne?

Wszyscy jesteśmy podatni na tzw. home bias – błąd poznawczy polegającym na tym, że jeśli coś znajduje się bliżej nas, to mamy wrażenie, że lepiej to znamy. Pochodzę z Lubina na Dolnym Śląsku i wiele osób kupuje tam akcje KGHM, ponieważ jest to firma zza miedzy. Oczywiście prawie nikt z takich inwestorów nie przegląda sprawozdań finansowych KGHM. Z tego również powodu ogromna liczba inwestorów z Polski koncentruje swoje inwestycje na spółkach notowanych w Polsce, ponieważ są one „pod ręką” i wydają się bardziej znajome.  

Tymczasem w czerwcu 2019 roku waga polskich spółek w indeksie FTSE Global All Cap Index – reprezentującym akcje firm z 48 krajów – zarówno rynków rozwiniętych jak i wschodzących – wyniosła zaledwie 0,13%. Można więc w uproszczeniu powiedzieć, że ograniczając swoje inwestycje wyłącznie do Polski, pozbawiasz się możliwości inwestowania w 99,87% dostępnych na świecie akcji. To całkowicie nieracjonalne i zbędne ograniczenie. 

W dzisiejszych czasach bardzo łatwo jest inwestować w akcje największych firm działających na całym świecie za pośrednictwem funduszy lub ETF. Jestem zwolennikiem szerokiej dywersyfikacji geograficznej i inwestowania w akcje międzynarodowych korporacji

Wszystkie giełdy świata pod jednym dachem?

Teoretycznie sprawę można załatwić inwestycją w jeden ETF naśladujący indeks światowy, taki jak np. MSCI ACWI, który zawiera ponad 2400 akcji z 49 rynków: 23 rozwiniętych i 26 wschodzących. Taki indeks faktycznie stanowi odzwierciedlenie zachowania się giełd światowych, zgodnie z ich „wagą” mierzoną kapitalizacją spółek. Nic zatem dziwnego, że jest on reklamowany jako sposób na uchwycenie w portfelu całego świata:

MSCI ACWI

Gdy jednak spojrzymy pod maskę takiego indeksu, zobaczymy, że w praktyce przeważają w nim akcje z rynków rozwiniętych a za 54% wyniku odpowiadają akcje amerykańskie:

MSCI ACWI Index - alokacja aktywów ETF
Źródło: https://www.msci.com/acwi

Nic zatem dziwnego, że jego wyniki są niemal identyczne z wynikami indeksu MSCI World – zawierającego wyłącznie spółki z rynków rozwiniętych, za to mocno różnią się od wyników indeksu MSCI Emerging Markets, zawierającego wyłącznie rynki wschodzące:

Wykres: Wyniki ETF MSCI ACWI, MSCI World oraz MSCI Emerging Markets

Rynki wschodzące vs rynki rozwinięte

A właśnie. Które kraje zaliczają się zdaniem MSCI do rynków wschodzących, a które do rynków rozwiniętych? Aktualna lista wygląda następująco:

Które kraje zaliczają się do rynków wschodzących, a które do rynków rozwiniętych według MSCI?

Moja zmodyfikowana wersja „świata pod jednym dachem”

Jeśli ktoś szuka sposobu po prostu na odzwierciedlenie wyników światowych giełd w swoim portfelu akcyjnym w sposób mniej więcej zgodny z kapitalizacją rynkową spółek, to wybór ETF naśladującego MSCI ACWI świetnie spełni swoje zadanie. Przykładem takiego ETF może być np. iShares MSCI ACWI UCITS ETF lub inwestujący w podobny indeks obliczany przez firmę FTSE Russell Vanguard FTSE All-World ETF. Efekt tego typu inwestycji powinien być bardzo zbliżony.

Ja wolę jednak mieć nieco wyższą ekspozycję na rynki wschodzące, co wynika z przekonania, że w perspektywie mojej emerytury to raczej Chiny czy Indie będą motorami światowego wzrostu niż USA. Dlatego zmodyfikowałem swój portfel w stosunku do MSCI ACWII w następujący sposób:

Marcin Iwuć - moja modelowa alokacja aktywów

Wspomniałem już, że Polska waży w światowych indeksach poniżej 1 punktu procentowego. Skąd zatem aż 5% udziału Polski w moim portfelu akcyjnym? Po pierwsze: to mój przejaw „home bias”. Zdawanie sobie sprawy z błędów poznawczych niestety przed nimi nie chroni. Po prostu lubię mieć w portfelu trochę polskich akcji 😊 Dodatkowo – w razie likwidacji OFE i przekazania środków na IKE – będą one inwestowane głównie na GPW w Warszawie. Zatem od ekspozycji na Polskę i tak nie ucieknę.

Dla pełnej jasności – tej modelowej ekspozycji jeszcze nie zbudowałem (m.in. ze względu na analizę brokerów i domów maklerskich), lecz mam na oku następujące ETF, którymi zamierzam tego dokonać:

Przykładowe ETF do portfela.

A co z ryzykiem walutowym przy inwestowaniu w zagraniczne ETF?

Zanim odpowiem na to pytanie, najpierw ustalmy, o które ryzyko walutowe właściwie chodzi. Inwestując np. w Vanguard FTSE Emerging Markets UCITS ETF mamy taką sytuację, że akcje notowane są w walutach rynków wschodzących (ok. 30% w chińskim renminbi, więc zobrazuję to tą walutą), zaś ETF jest wyceniany w USD. Natomiast nas interesują wyniki w PLN. Schematycznie wygląda to tak:

ETF ryzyko walutowe. Schemat 1

W takim przypadku tak naprawdę interesuje nas tylko ryzyko pomiędzy koszykiem walut, w których notowane są akcje znajdujące się w portfelu funduszu a polskim złotym. Ryzyko walutowe pomiędzy PLN i USD – czyli walutą, w której wyceniany jest sam fundusz – nie będzie miało wpływu na nasze wyniki inwestycyjne:

ETF ryzyko walutowe. Schemat 2

Dlaczego tak jest? Rozpatrzmy tę część naszych złotówek, za które kupowane są akcje chińskie w portfelu rynków wschodzących. Cały przebieg inwestycji, od jej rozpoczęcia do zakończenia, możemy schematycznie zapisać tak:

PLN → USD → CNY → kupno akcji → sprzedaż akcji → CNY → USD → PLN

Rynki walutowe są bardzo płynne i efektywne. Z tego powodu – gdy weźmiemy pod uwagę średnie kursy wymiany pomiędzy różnymi walutami – nie ma znaczenia, czy wymienimy PLN na USD i po chwili USD na CNY, czy też od razu wymienimy PLN na CNY. Za każdym razem w zamian za nasze złotówki otrzymamy taką samą ilość CNY:

PLN→USD→CNY  = PLN→CNY

Gdyby pomiędzy tymi sytuacjami nie było równości, natychmiast dochodziłoby do arbitrażu (transakcji nastawionych na zarobienie na rozbieżnościach kursów), w wyniku czego kursy poszczególnych walut zmieniłyby się w taki sposób, aby równość ta ponownie zachodziła. Z tego właśnie powodu – nie ma znaczenia, w jakiej walucie wyceniany jest dany fundusz. Liczy się tylko ryzyko walutowe pomiędzy PLN a walutami, w których wyceniane są akcje w portfelu funduszu

Możemy mieć również do czynienia z prostszą sytuacją. Inwestując np. w ETF naśladujący indeks S&P500, zarówno akcje jak i jednostki ETF wyceniane będą w USD:

ETF ryzyko walutowe. Schemat 3

Ryzyko walutowe w długim terminie

Co w takiej sytuacji? Przyznam, że kiedyś obawiałem się tego ryzyka walutowego, ale dziś, po przeczytaniu kilku researchów na ten temat, patrzę na sprawę nieco inaczej.

Jak pokazują różne analizy (np: „To Hedge Or Not To Hedge: Assesing Currency Management Solutions for International Equity Portfilios” QMA, May 2019) w długim terminie (co zwykle oznacza okresy trwające przynajmniej dekadę) zmiany kursów walutowych nie mają istotnego wpływu na stopę zwrotu z koszyka akcji. Ze względu na utrzymanie tzw. parytetu siły nabywczej, zarówno portfele z hedgingiem walutowym jak i portfele bez hedgingu walutowego powinny przynieść zbliżone wyniki. Oczywiście kluczowe jest tu określenie „w długim terminie”. 

Kiedy osłabienie złotówki może być korzystne?

Dodatkowo dla nas, inwestorów z Polski, istotne są jeszcze inne elementy. Nasz kraj cały czas znajduje się w koszyku rynków wschodzących, postrzeganych przez międzynarodowych inwestorów jako bardziej ryzykowne. W okresach rynkowych zawirowań inwestorzy ci starają się zmniejszać ryzyko w swoim portfelu, m.in. wyprzedając aktywa wyceniane w walutach rynków wschodzących. Oznacza to, że gdy na światowych giełdach pojawiają się gwałtowne spadki, towarzyszy im zwykle osłabianie się złotego do walut rynków rozwiniętych.

Co to oznacza? Jeśli w takim okresie posiadamy w swoim portfelu akcje wyceniane w USD bez hedgingu walutowego, to umocnienie się dolara łagodzi częściowo spadki wartości akcji po przeliczeniu na złote. Świetnie było to widać w 2008 roku, w czasie Wielkiego Kryzysu Finansowego. Wartość indeksu S&P500 spadła wówczas o blisko 39%, natomiast dolar w tym samym roku kalendarzowym umocnił się do złotówki o 20,5%. Zatem dla inwestora z Polski, po przeliczeniu na złotówki, łączna strata w 2008 roku z inwestycji w akcje amerykańskie wyniosła około 26%. 

Kolejna sprawa dotyczy tego, na ile jesteśmy przekonani, że rozwój gospodarczy Polski będzie wystarczająco szybki, aby zapewnić stabilność naszej waluty przez długie dekady. Nieodpowiedzialne decyzje naszych polityków, prowadzące do nadmiernego zadłużania się Polski czy szkodzące rozwojowi gospodarczemu, mogą prowadzić do stopniowego spadku wartości złotego. W takiej sytuacji posiadanie w swoim portfelu aktywów wycenianych w obcych walutach można postrzegać nie tylko jako źródło ryzyka walutowego, lecz również jako zabezpieczenie przed długoterminowym osłabieniem naszej waluty. 

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowenawet 4%!
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 14 banków

Sprawdź

I wreszcie ostatnim punktem wartym wzięcia pod uwagę są koszty i efektywność samego hedgingu. Proces ten nigdy nie jest w stu procentach doskonały i dodatkowo wiąże się ze wzrostem kosztów zarządzania o około 0,2 – 0,3% w skali roku. 

Portfel z hedgingiem czy bez hedgingu walutowego?

Gdy zatem zbierzemy łącznie takie argumenty:

– w długim terminie portfele z hedgingiem walutowym i bez hedgingu walutowego przynoszą zwykle podobne wyniki,
– w okresach  gwałtownych spadków na giełdach światowych osłabianie się złotego łagodzi spadki wartości portfela aktywów wycenianych w walutach rynków rozwiniętych,
– posiadanie części aktywów wycenianych w walutach rynków rozwiniętych zabezpiecza przed długoterminowym osłabieniem się złotego,
– hedging wiąże się z dodatkowymi kosztami,

to pozostawienie bez hedgingu tej części portfela, która ma być zainwestowana w akcje światowe, jest całkiem sensownym rozwiązaniem.

Których dostawców ETF wybrać?

Jak pewnie już wcześniej zauważyłeś, najczęściej pojawiającymi się nazwami ETF, które wymieniałem, były te zaczynające się od nazwy iShares czy Vanguard. Przyznam się szczerze, że tutaj mam dość oportunistyczne podejście. Rzuć okiem na poniższą grafikę:

Diagram: Najwięksi dostawcy ETF na świecie
Źródło: Opracowanie własne na podstawie https://www.investopedia.com/who-are-the-etf-giants-4691723, czerwiec 2019 r.

Moim zdaniem najwięksi globalni gracze, którzy mają najwięcej do stracenia w razie ewentualnej wpadki, stawiający na szali wysoką reputację, dysponujący środkami do zatrudniania najlepszych ludzi i zaprzęgania do roboty najnowszych technologii – są całkiem sensownym wyborem. 

Nazwy takie jak iShares, Vanguard, SPDR pojawiają się również w portfelach największych funduszy inwestycyjnych i endowmentów na świecie. Zakładam, że ich due dilligence był wystarczająco głęboki, abym i ja mógł w miarę spokojnie powierzyć pieniądze takim tuzom.

Gdzie można kupić te ETF-y?

Od końca 2018 roku możliwości zakupu ETF z Polski stały się mocno ograniczone. Wszystko za sprawą dyrektywy MIFID II, która pozwala na dystrybucję jedynie takich ETF, do których zostały stworzone tzw. KIID-y, czyli prawne dokumenty o nazwie Kluczowe Informacje dla Inwestora. Dokumenty te muszą spełniać konkretne wymogi narzucone przez dyrektywę.

Dla największych dostawców ETF zza oceanu spełnianie wymogów unijnych dyrektyw nie przypadło do gustu i przygotowali te dokumenty jedynie do części swoich ETF. To spowodowało, że z rynku zniknęło jakieś 50-70% oferty zagranicznych ETF.

To niestety nie koniec historii. Te KIID-y, które powstały, są stworzone w języku angielskim. Z końcem tego roku kończy się jednak okres przejściowy, w którym powinny być one dostępne w języku urzędowym kraju, w którym są kupowane – czyli w naszym przypadku – po polsku. Nikomu nie uśmiecha się branie odpowiedzialności za tłumaczenia na polski, więc jeśli KNF nie wyda interpretacji akceptującej język angielski, wkrótce możemy zostać tylko z mizerną ofertą 4 ETF notowanych na GPW w Warszawie.

3 opcje inwestowania w zagraniczne ETF

Skupmy się jednak na tym, jak sytuacja wygląda obecnie. W zasadzie mamy 3 opcje inwestowania w zagraniczne ETF mieszkając w Polsce:

  • Za pośrednictwem lokalnych domów maklerskich.
  • Za pośrednictwem zagranicznych brokerów.
  • Za pośrednictwem firm typu Roboadvisor.

Przykładowe koszty pobierane przez takie firmy możecie zobaczyć na poniższej grafice:

Gdzie kupić zagraniczne ETF? - lista
Aktualizacja 13-11-2019 r.: Od 3.11.2019 r. w XTB obowiązuje nowy cennik, gdzie minimum zostało podwyższone do 10 EUR.

Nie będę się szczegółowo rozpisywał się o każdej z tych opcji, bo przygotowałem dla Was coś znacznie bardziej przydatnego. Możecie po prostu pobrać sobie arkusz w Excelu, w którym zebrałem mnóstwo notatek, obliczeń i informacji o opłatach w każdym domu maklerskim i u każdego brokera, którego ofertę dotąd przejrzałem. Nie miałem możliwości przejrzenia wszystkich dostępnych ofert i nie mogę zapewnić kompletności informacji. Dlatego, jeśli inwestujecie w ETF z którymś z brokerów, którego nie ma na mojej liście, lub wiecie o jeszcze innych opłatach, będę wdzięczny za uzupełnienie tych informacji w komentarzu pod artykułem. 

Dystrybutorzy, których przeanalizowałem, to: DM BOŚ (bossa), DM Santander (dawniej BZWBK), DM PKO, X Trade Brokers, DI BRE Bank (mBank), CDM PEKAO,  DEGIRO, Lynx, Interactive Brokers, oraz ETFMatic i Finax.

Do tej pory kupowałem ETF po prostu za pośrednictwem naszych lokalnych domów maklerskich. Przy jednorazowej inwestycji rzędu 10 000 zł prowizje na poziomie 38 zł za transakcję kupna nie robiły na mnie wrażenia. Teraz jednak, w ramach cyklu o ETF, zbadałem ten temat bardziej dogłębnie. Efekty możecie zobaczyć w poniższym arkuszu XLS. 

Znajdziecie w nim między innymi:

  • zestawienie opłat pobieranych przez różnych dystrybutorów ETF, wraz z dokładnym opisem tych opłat; w różnych zakładkach na dole znajdziecie przykładowe obliczenia dla wpłat w wysokości 200 zł, 1000 zł, 4000 zł, 10 000 zł, 20 000 zł, 50 000 zł, 100 000 zł;
  • listę ETF naśladujących indeksy takie jak MSCI ACWI, MSCI World, MSCI Emerging Markets a także S&P 500, które są dostępne w poszczególnych kanałach dystrybucji, 

Arkusz możecie pobrać tutaj:
ETF-porownanie- Finanse-Bardzo-Osobiste-2019-11-13.xlsx

Moje wnioski po porównaniu ETF

Moje ogólne wnioski po przygotowaniu tego zestawienia są następujące:

  1. Przy zakupie ETF za większe kwoty, najlepiej cenowo wypadają brokerzy zagraniczni, jak DEGIRO czy Interactive Brokers. Nie inwestowałem jednak dotąd za ich pośrednictwem (niedawno otworzyłem rachunek w Lynx – ale to bardziej ze względu na handel opcjami w ramach portfela spekulacyjnego), więc nie mam jeszcze własnych doświadczeń w tym zakresie;
  2. Z lokalnych domów maklerskich – najsensowniej wyglądają DM BOŚ, XTrade Brokers” i mBank – choć od zagranicznych brokerów są drożsi.
  3. Roboadvisors – jak ETFmatic czy Finax – pokazuję to bardziej jako ciekawostkę. Umożliwiają one regularne inwestowanie mniejszych kwot w przygotowane portfele różnych ETF, w zamian za dodatkową opłatę za zarządzanie

O jednym z takich robo-doradców – słowackiej firmie Finax, która niedawno wystartowała też w Polsce – możecie przeczytać na blogu Maćka Samcika:

Słowacy przełamią monopol polskich banków? Robodoradca Finax wprowadza automatyczne inwestowanie w ETF-y z całego świata

Firma ta zaproponowała mi współpracę i opisanie ich rozwiązania na blogu. Nie zdecydowałem się jednak na to, bo sam z tych usług nie korzystałem i nie mam pojęcia, czy taki temat leży w ogóle w obszarze Waszych zainteresowań. Jeśli uważacie, że warto, abym taką usługę prześwietlił – dajcie proszę znać w komentarzu pod wpisem. 

Co jeszcze chcielibyście wiedzieć na temat inwestowania w ETF?

Przede wszystkim jednak napiszcie, co jeszcze chcielibyście wiedzieć na temat inwestowania w ETF, abym jak najlepiej mógł dla Was przygotować kolejny odcinek tego cyklu.

A teraz już najwyższy czas, abym odpowiedział na ważne pytania zadane pod poprzednim artykułem na temat ETF.

Inwestowanie w ETF – pytania i odpowiedzi

Przede wszystkim chciałbym przeprosić, że nie byłem w stanie odpowiedzieć na pytania zadane w komentarzach pod poprzednim wpisem o ETF. Wynikało to z dwóch powodów:

  1. Część pytań wymaga ode mnie przedstawienia szerszego kontekstu, dlatego odpowiedzi bardziej nadają się na kompletny wpis – jak ten dzisiejszy.
  2. Ponieważ bardzo przyspieszyłem pracę nad książką o inwestowaniu (koniec już na horyzoncie, widzę realne szanse, aby „rękopis” był gotowy w grudniu 2019, czyli za 2 miesiące) – staram się całkowicie na tym koncentrować.

Na kilka pytań odpowiem poniżej, tylko jeszcze krótkie przypomnienie:

Bez względu na to, za ile miesięcy będzie gotowa książka, możesz mieć ją u siebie jako jedna z pierwszych osób i to na bardzo dobrych warunkach. O tym, co znajdzie się w książce, możesz przeczytać tutaj:
Najlepsza książka o inwestowaniu – relacja z frontu po 11 miesiącach pracy i fragment książki do pobrania

Osoby, które w pierwszej kolejności nabędą moja książkę, zanim zapoznają się z recenzjami innych Czytelników, obdarzają mnie największym zaufaniem. To zaufanie chcę każdemu wynagrodzić, dając możliwość skorzystania ze specjalnych, przedpremierowych warunków. Co mam tutaj na myśli?

Gdy uruchomiłem mój kurs online Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, cena dla osób z listy przedpremierowej wynosiła 169 zł. Następnie cena wzrosła do 249 zł, potem do 289 zł i obecnie wynosi 379 zł. Analogiczne podejście zamierzam zastosować w przypadku książki, premiując najbardziej te osoby, które nabędą książkę w pierwszej kolejności. Dlatego, jeśli jesteś zainteresowany zawartością tej książki i chciałbyś ją nabyć na najbardziej preferencyjnych warunkach, zachęcam Cię serdecznie do dołączenia do listy mailingowej:

Tak, chcę książkę na najlepszych warunkach

A teraz już obiecane odpowiedzi na pytania o ETF:

Zacznę od pytań Borysa:

Jaka jest najlepsza/najbezpieczniejsze metoda na zainwestowane w zagraniczne ETFy poza tymi kilkoma na GPW?

Znane mi dostępne opcje opisałem dziś. Sam do tej pory inwestowałem tylko za pośrednictwem naszych lokalnych domów maklerskich (np. DM BOŚ). Co do bezpieczeństwa inwestycji/systemu gwarancji domów maklerskich i zagranicznych brokerów, to temat na osobny wpis. Szczególnie jeśli chodzi o brokerów zagranicznych, muszę to szczerze mówiąc dopiero dokładnie wybadać. Dajcie znać, czy warto robić o tym osobny artykuł?

Jak rozpoznać, czy dany ETF jest fizyczny czy syntetyczny?

Dla mnie najpewniejszym źródłem informacji o ETF jest strona internetowa dostawcy. Na przykład, chcąc inwestować w iShares Core MSCI World UCITS ETF wchodzę na tę stronę internetową:

https://www.ishares.com/uk/individual/en/products/251882/ishares-msci-world-ucits-etf-acc-fund

Tam zaznaczam, że jestem inwestorem profesjonalnym, aby mieć dostęp do kompletu informacji.  Wszystkie zawarte tam informacje przeglądam bardzo dokładnie. Na tej stronie znajduje się KIID, fact sheet oraz prospekt informacyjny danego ETF. Dodatkowo w zakładce Key Facts są również informacje o tym, czy ETF jest fizyczny, czy syntetyczny:

ETF, w zakładce Key Facts można znaleźć informację czy ETF jest fizyczny czy syntetyczny.

Czy znasz jakąś rzetelną stronę, gdzie można porównywać wyniki ETFów z całego świata? (stronę jaką np. dla polskich funduszy jest analizy.pl)

Korzystam najczęściej z ETF.com – konkretnie z ich screenera: 

https://www.etf.com/etfanalytics/etf-finder

Po wstępnej selekcji i tak wchodzę jeszcze na stronę dostawcy i czytam informacje „u źródła” oraz zaprzegam googla z hasłami w rodzaju „Top 10 developed markets ETFs” – fajnych źródeł jest mnóstwo.

Mógłbyś napisać więcej o ETF z MSCI w nazwie? Nie za bardzo rozumiem, co one odwzorowują.

To po dzisiejszym wpisie już wiesz 😊

Teraz czas na pytanie Kuby:

Jak rozpoznać, które ETF są Total Return?

Czasami faktycznie nie jest łatwo, bo w nazwach ETF nie zawsze są dopiski TR lub Total Return. Dlatego przede wszystkim trzeba bardzo dokładnie zapoznać się z opisem indeksu, który jest naśladowany przez dany ETF. Jeśli nie jest to indeks cenowy i uwzględnia dywidendy, to ETF również jest total return. Najwięcej informacji na ten temat jest na stronach dostawców indeksów takich jak MSCI, FTSE Russell, Bloomberg czy S&P.

W dodatku ETF maże mieć jednostki typu „Distributing” lub „Accumulating”. Już fakt występowania takich jednostek wskazuje, że ETF nie zatrzymuje dywidend dla siebie, tylko je wypłaca lub reinwestuje naśladując bardziej ambitny indeks.

I pytania od villemo09:

Michał Szafrański z jakimś kolegą przeprowadzali eksperyment kiedyś, że kupowali ETF przez 1 rok, jeden agresywnie, drugi pasywnie i porównywali stopy zwrotu – kupowali co miesiąc za ok 200zł – czyli co miesiąc płacili prowizje za to – więc ma się to nijak do tego co mówisz, żeby akumulować do większej kwoty i dop. potem kupować, żeby nie płacić prowizji od mniejszych kwot, co ty na to?

To było w ramach bardzo fajnego cyklu artykułów na blogu Michała pt. Elementarz Inwestora. Michał prowadził ten cykl wspólnie ze Zbyszkiem Papińskim z bloga Appfunds. Panowie kupowali wówczas syntetyczne ETF Lyxora notowane na GPW w Warszawie. Ponieważ są one notowane w Warszawie, prowizja maklerska wynosi około 3 zł, zatem przy 200 zł inwestycji stanowiła raptem 1,5% transakcji. Kupując w ten sposób fizyczne ETF, o których pisałem dziś, zapłaciłbyś prowizję 38 zł (nie wspominając o tym, że jednostki większości z nich mają cenę wyższą od 200 zł). To 19% wartości transakcji na starcie – dlatego byłoby to całkowicie nieopłacalne.

Czy na ETF można ustawić transakcje stop loss?

Tak – inwestuje się w nie analogicznie, jak w akcje. 

W.Buffett i inni uczą że najlepiej sprawdza się inwestowanie pasywne długoterminowe, czyli kupujemy jednostki i nie zaglądamy tam za często i nastawiamy się na długi okres 10-15 lat, czyli mamy je systematycznie dokupować i nic z nimi nie robić, zostawić w spokoju i czekać aż po iluś latach urosną i wtedy sprzedać?

Co do zasady tak. Nawet dłużej niż 10-15 lat. Faktycznie taka strategia świetnie sprawdziła się na giełdzie amerykańskiej, która od lat 80-tych bije inne światowe giełdy na głowę. Moim zdaniem bardzo ważna jest szeroka dywersyfikacja geograficzna. Zobacz, jak taka strategia sprawdziłaby się na przestrzeni 30 lat w Japonii:

Strategia inwestowania pasywnego - wyniki po 30 latach na giełdzie w Japonii

No dobrze – wystarczy na dziś 😊 O inwestycjach mogę pisać naprawdę długo i sporo – to moja ogromna pasja. Mam nadzieję, że dzisiejszy artykuł dostarczył Wam kilku przydatnych informacji. Dajcie znać w komentarzu, o czym jeszcze napisać w cyklu o ETF w przyszłości, a ja wracam do pracy nad książką 😊

Przeczytaj część 1 cyklu o ETF:
Co to jest ETF? Podstawy. Cykl o ETF – część 1

Jak słuchać podcastu?

Dzisiejszy odcinek znajdziesz na górze tego wpisu, a w ciągu kilku godzin po publikacji na blogu podcast będzie również dostępny w aplikacjach do odsłuchiwania podcastów, w tym m.in.:

za pośrednictwem iTunes
za pośrednictwem aplikacji Stitcher
za pośrednictwem Spotify
za pośrednictwem YouTube
poprzez RSS

Jestem bardzo ciekaw Twoich wrażeń z tego odcinka i będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli podzielisz się swoją opinią.

A jeśli korzystasz z iTunes i masz 20 sekund, będę Ci bardzo wdzięczny za ocenienie podcastu w tej aplikacji:

-> Oceń podcast w iTunes

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 13 415 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca.

Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który: Zdjęcie autora

w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Sprawdź szczegóły

Podziel się:

Komentarze76 komentarzy

  1. Marcinie – ty w swoich trzech portfelach (bezpieczny, długoterminowy, spekulacyjny) nie posiadasz walut innych państw ? (mam na myśli głównie USD, GBP, EUR). A jeśli je posiadasz to w którym portfelu je umieszczasz ?

    • Ja to widzę tak, że mając w portfelu ETFy odwzorujące indeksy np. All-World, automatycznie masz ekspozycję nie tylko na akcje, ale i na waluty zagraniczne, co Marcin opisał przy “ryzyku kursowym”.

        • I pośrednio kupuje też złoto, co nie szkodzi Marcinowi, by w tym samym portfelu posiadać fizyczne złoto 🙂

          • Cześć Marcinie,
            następny świetny artykuł. Chciałbym zapytać jak wygląda opodatkowania zysków z ETFów, szczególnie kiedy inwestujemy poprzez zagranicznych brokerów.
            Czekam na książkę z niecierpliwością i pozdrawiam!

    • “Ja wolę jednak mieć nieco wyższą ekspozycję na rynki wschodzące, co wynika z przekonania, że w perspektywie mojej emerytury to raczej Chiny czy Indie będą motorami światowego wzrostu niż USA”

      Nie uważasz Marcinie, że “bawisz” się tu trochę w swego rodzaju spekulację? Jeśli firmy notowane w USA stanowią aktualnie ponad 50% indeksu All-World, to wg mnie dzieje się to z jakiegoś powodu. Jeśli wielcy (instytucjonalni) inwestorzy uważaliby, że to Chiny czy Indzie będą napędzać gospodarkę świata, to byłoby to już uwzględnione w cenach akcji firm tam nitowanych i proporcje “państw” w indeksie wyglądałyby inaczej. Ceny akcji odwzorowują w końcu nie tylko aktualne wyniki spółek, ale i przewidywania co do ich przyszłości. Dodam tylko, że wiele firm notowanych w USA działa globalnie (Microsoft, Amazon, Coca-Cola itd.) i nie ma chyba większego znaczenia czy wybrały sobie na IPO giełdę nowojorską czy paryską. Chińska Alibaba będzie notowana na NYSE, co też pokazuje, że ten podział na kraje w indeksie All-World nie ma większego sensu.

      • Kamil, przeważenie rynków wschodzących jest oczywiście moją świadomą “aktywną” pozycją. Po prostu odzwierciedlam w ten sposób swoje osobiste oczekiwania co do długoterminowych trendów, które oczywiście mogą być całkowicie niesłuszne.

        “Jeśli wielcy (instytucjonalni) inwestorzy uważaliby, że to Chiny czy Indzie będą napędzać gospodarkę świata, to byłoby to już uwzględnione w cenach akcji firm tam nitowanych i proporcje “państw” w indeksie wyglądałyby inaczej.”

        Masz rację. Mój portfel odzwierciedla jedynie opinię małego prywatnego inwestora – Marcina Iwucia 🙂
        Dlatego zawsze powtarzam, aby mnie nie śladować i budować własne portfele samodzielnie.

      • Nie podnoś tych 100 $. Nie warto się schylać, gdyby były prawdziwe, ktoś inny już by je podniósł 😀

  2. Jak wygląda kwestia podatków od zysków kapitałowych w przypadku różnych brokerów? Z tego co wiem np w Boś podatek najczęściej jest płacony w momencie sprzedaży jednostek lub wypłaty dywidendy zgodnie ze stawką dla siedziby emitenta, co w praktyce oznacza często 30% stawkę podatku mimo umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania danego kraju z Polską i podatku 19% który powinniśmy zapłacić w Polsce.
    Ta jedną kwestia stawia dla mnie pod znakiem zapytania korzystanie z Boś do inwestycji na rynkach zagranicznych, ale nie rozpoznałem jeszcze tematu innych brokerów.

    • Hej Michał – dwa tematy, które jeszcze w przyszłości opiszę – to właśnie:
      a) podatki,
      b) bezpieczeństwo – czyli co się dzieje z papierami, gdy broker bankrutuje.

    • zalezy za ile kupisz i jak kurs wzrosnie

      ja mam IKE-Obligacje przez Intelligo
      I IKZE przez DM BOS

      w IKZE mam ETF SP500 glownie

      • Marcin a co z oferowanym ike/ikze w dm mbank?
        Podają u siebie że
        Najlepsze giełdowe IKE na rynku*!

        *(ranking gazety “Rzeczpospolita”, dodatek Moje Pieniądze, 9.11.16)

        Rachunek maklerski bez podatku Belki.

        IKE jest bezpłatne – nie ma opłaty za prowadzenie rachunku i opłaty za depozyt
        nie ma podatku Belki
        wpłaty na IKE w ramach limitu rocznego w 2019 r. mogą wynieść 14 295 zł. (2018 r. – 13 329 zł)

        Co zyskujesz?

        możliwość inwestowania we wszystkie akcje i obligacje notowane na GPW
        masz dostęp do inwestycji na rynkach zagranicznych – 3 kraje, 4 giełdy – NYSE, NASDAQ, LSE, DB (akcje, ADR/GDR, z wyłączeniem ETF)
        dostęp do rachunku przez internet i aplikacje mobilne
        bezpłatne informacje i notowania rynkowe
        bezpłatną pomoc w pierwszych krokach na giełdzie i późniejsze wsparcie specjalistów

        Co ważne – środki zgromadzone na IKE podlegają dziedziczeniu, dodatkowo istnieje możliwość wskazania osoby uposażonej.

        Pytanie czy to jest tak niejasno napisane czy umozliwiają inwestownaie w ike/ikze?

          • Wygląda na to, że od kilku dni można kupować europejskie ETFy przez IKZE/IKE mBanku.

            Na stronie widać już zakutalizowany tekst: “masz dostęp do inwestycji na rynkach zagranicznych – 3 kraje, 4 giełdy – NYSE, NASDAQ, LSE, DB (akcje, ADR/GDR, ETF)”

  3. Wpis oczekiwany, ale ostatecznie nie do końca spełniający oczekiwania. Brakowało mi opisu klasycznych ETFów jak odzwierciedlający SP500, DAX czy nasz WIG. Czy to są rozwiązania, na które warto spojrzeć, zainwestować zarówno mając na uwadze obecną sytuację rynkową, jak i długofalowe perspektywy. A dodatkowo, dla jakiego typu klienta byłyby one odpowiednie.

    • mam wszystkie z tych co wymieniles
      SP500 – wzrost okolo 40%
      Wig200 – -15%
      DAX – – 15%

      wiec odpowiedz brzmi, zalezy….

    • Hej Paweł – zgodnie z pytaniem, które zadałem w poprzednim wpisie, bardziej interesowały Czytelników ETF-y zagraniczne.

      O ETF notowanych na GPW można powiedzieć wiele, ale na pewno nie uznałbym ich za “klasyczne” 🙂
      Opiszę je jeśli dojdę do wniosku, że warto je dodać do mojego portfela.

      Na razie przyglądam się z zainteresowanie BETAm40TR

  4. A ja mam pytanie techniczne laika, w sumie związane z samymi zakupami na giełdzie niż tylko tematem ETF, chociaż przy zainteresowaniu właśnie tym tematem się ono pojawiło.

    Powiedzmy, że wybieram sobie jakiś konkretny ETF, który chce kupować na giełdzie w Amsterdamie, bo tam akurat jest notowany. Chce kupować sobie go za niewielkie kwoty w regularnych odstępach, powiedzmy przykładowo 1000zł miesięcznie wiec zdecydowanie najbardziej w tym wypadku opłacalnym wyborem było by DeGiro. Druga opcja to akumulowanie i kupno np. raz na pół roku przez brokera z polskiego runku za ok. 6000 bo wtedy procentowo zminimalizuje kwotową wartość prowizji przy tym jak np. prowizje minimalną do 19zł obniżył mBank, ew. raz do roku przez innego gdzie minimalna prowizja to 38zł.

    A teraz pytanie – w powyższej sytuacji coś złego dzieje się z DeGiro vs coś złego dzieje się lokalnym brokerem – Jaka i czy w ogóle istnieje dla mnie różnica w sytuacji kiedy mam otwarte pozycje na ten wybrany przeze mnie ETF w przypadku obu brokerów?

  5. Marcinie, dobry artykuł. Pytania które się pojawiały w czasie czytania od razu się odpowiadały w kolejnych akapitach.
    Jeśli chodzi o Degiro to Zbyszek z Appfunds ostatnio o tym rachunku pisze.
    Chętnie się dowiem więcej o roboadvisorach. Myślę że jest to najlepsze rozwiązanie dla takich leniwców jak ja 🙂

    • Jak będzie więcej chętnych to wrócę do Finaxa z prośbą o dodatkowe informacje. Na razie mam wrażenie, że ten temat cieszy się bardzo nikłym zainteresowaniem 🙂

      • Ja też chętnie bym poznał Twoją opinię nt. Finaxa i innych robo-doradców.

        Jeżeli dobrze rozumiem, to najtańsza opcja inwestowania w ETF-y niewielkich kwot (do 1000pln miesięcznie).

      • Ja bardzo chętnie dowiedziałbym się jaką masz opinię o robodoradcach. W świecie inwestowania (wolę to nazywać aktywnym oszczędzaniem) jestem zupełnie świeży i mimo że próbuję się dokształcać, to ilość wiedzy którą trzeba zdobyć zaczynając od poziomu 0 jest przytłaczająca. Jak również ilość sprzecznych opinii oraz podejść. Myślę, że nie interesowałbym się tematem (mam inne hobby w życiu) gdyby nie tragiczne stopy procentowe lokat i duży zastrzyk gotówki który spadł na mnie znienacka. Dla mnie Finax i ETFmatic wydają się takim dość łagodnym wejściem – na początek przynajmniej.

  6. Marcinie, rozważ proszę udostępnianie dołączanych plików “xls” (Excel) w formie online (np. Google Spreadsheet – naturalnie tylko do odczytu).
    Linkowanie do “xls” jest uznawane za “niebezpieczne”, a po drugie nie wszyscy (włączając mnie) mają Excel’a (lub OpenOffice).
    Poza tym dobra robota!

    • Dziękuję Baton, rozważę 🙂
      Korzystam codziennie z Excela i podwieszenie pliku jest dla mnie po prostu naturalną opcją.
      Ile czasu potrzeba, by taki XLS przerzucić potem do Google Spreadsheet? To jakaś dłuższa robótka, czy wystarczy zapisać plik w odpowiednim formacie?

  7. Teoretycznie pliki Excel importują i konwertują się do Google Drive (Spreadsheets) bezproblemowo (uploadujesz plik Excel i ‘zapisujesz go jako Google Spreadsheet’ – wtedy arkusz ‘nic nie waży’ i jest teoretycznie darmowy). Aktualnie dołączony przez Ciebie do artykułu jak najbardziej konwertuje się w ten sposób (i wygląda na moje oko, że wszystko jest z nim ok).
    Teoretycznie nie jest to ‘wielki’ problem dla samego użytkownika to zrobić – jednak jak wiesz ludzie są leniwi i wolą mieć wszystko podane jak na talerzu.
    Jednak opcja arkusza online może dać Ci jakieś inne benefity (np. lepszy wgląd w informacje analityczne – jak dużo ludzi go otworzyło itp, lub dostęp do komentowania arkusza ‘inline’) – nie żebym to reklamował jednak link do ‘xls’ mnie trochę straszy 😉

    • Super – dziękuję Ci za wskazówki. Wygląda to na “szybką piłkę”.
      Przy następnej okazji, oprócz mojego ukochanego Excela, postaram się również pamiętać o wersji na Google 🙂

  8. Mam uwagę co do arkusza Excel. Formatowanie warunkowe trochę szwankuje – dużo jest w nim zduplikowanych wartości i zakresy są niespójne. Powoduje to, że kolorowane są nie te dane, co trzeba.

  9. Witaj Marcin
    Dobra robota!
    Co do propozycji do następnego artykułu:

    – dobrze by było poruszyć kwestie bezpieczeństwa zagranicznych brokerów co się będzie dziać z naszymi ETF gdy broker będzie miał kłopoty finansowe.

    – czy kupujemy ETF od dostawcy czy broker może aranżować transakcje kupna-sprzedaży pomiędzy swoimi klientami, i czy to ma dla nas znaczenie?

    – jak wygląda sytuacja z podatkami od zysków jeśli ktoś ma inną rezydencje podatkową niż Polska a ciągle jest zameldowany, czy rozlicza się tylko w kraju swojej rezydencji czy musi też przedstawi dochody ze sprzedaży ETF polskiemu fiskusowi?

    Można by było się jeszcze przyjrzeć dwóm brokerom, których zabrakło na liście:
    DIF Broker
    Exante Broker

    Dzięki i Pozdrawiam

    • Dołączam się gorąco do włączenia do listy dwóch wspomnianych brokerów, którym udało się obejść europejskie zakazy handlu ETF notowanymi w USA:
      – DIF Broker
      – Exante

    • DIF Aktywacja konta przelewem na równowartość 2k USD a Exante 10k… To mocno ogranicza początkujących oszczędzających.

      DIF pobiera duże prowizje przy wypłatach…

      Ale też się zdziwiłem, że tych brokerów tu brakło.

  10. Marcinie, skąd wziąłeś nazwę DI BRE Bank, obecnie porównując oferty? Pytam, bo DI BRE zmienił nazwę na mDom Maklerski 6 lat temu. 🙂

      • Piotrowi zdaje się chodziło o co innego. Można kupić opcję z bardzo bliskim terminem zapadalności, która ma takie parametry, że prawie na 100 % w dacie zapadalności dokonamy nabycia ETFów po interesującej nas cenie.

  11. Dzięki za ten wpis i za odpowiedzi na pytania! Cieszę się, że będziesz kontynuować temat ETF-ów.

    Bardzo chętnie przeczytałbym o Finax nieco więcej. Zastanawiam się nad zakupem tego rozwiązania. Moim celem jest uzyskanie jakiejś względnie prostej, niewymagającej dużego zaangażowania inwestycji, które niekoniecznie będzie miała duży zwrot, ale pozwoli mi w obcej walucie mieć jakieś oszczędności odkładane z myślą o emeryturze.

    Co do kolejnych tematów z ETF-ów chętnie bym przeczytał, które konkretnie Ty ETF-y wybierasz i dlaczego akurat te, a nie inne. Wierzę, że to pomogłoby mi lepiej zrozumieć temat i schematy myślenia, których jako początkujący inwestor nie znam.

  12. Hej, dwa pytania:

    1. Czy jest zagrożenie w przypadku Hard Brexit dla ETF zakupionych na giełdzie w Londynie? Jak w takim wypadku będzie wyglądał dostęp do zainwestowanych pieniędzy?

    2. Ryzyko walutowe. Jaka opcja jest bezpieczniejsza?
    Załóżmy, że:
    – Na rachunku u brokera mam zdeponowane EUR i nie interesuje mnie w tym momencie odniesienie do PLN.
    – Chcę kupić ETF na S&P
    a) opcja zakupu tego ETF w walucie USD
    b) opcja zakupu tego ETF w walucie EUR

  13. Marcinie,
    Proszę o artykuł o podatkach i bezpieczeństwie przy zakupach ETF-ów przy pomocy platform zagranicznych.
    pozdrawiam

  14. Marcin, jesteś genialny!!! Dziękuję bardzo za kolejny świetny materiał! Akurat w tym tygodniu chciałem siadać do benchmarkingu dostępnych ofert ETF, a Ty już taki excelik przygotowałeś 🙂 DZIĘKI!

  15. Cześć, Marcin! Świetny cykl o ETF-ach 🙂 Podłączam się pod prośbę o napisanie czegoś więcej na temat Finaxa! Wydaje się bardzo przystępny i wygodny dla osób, które nie siedzą za głęboko w temacie inwestycji, ale są nowi na rynku i fajnie byłoby uzyskać jakieś opinie z godnego zaufania źródła 🙂

    • Nie znam zupełnie ich oferty. Korzystam z Revolut przy płatnościach zagranicznych i wymianie walut, ale o inwestowaniu za ich pośrednictwem nie wiem jeszcze nic.

  16. ETFmatic ma opcję darmowego prowadzenia konta dla dziecka. Przeglądając regulamin nie widziałem żadnych przeciwskazan, żeby otworzyć konto dla dziecka i używać go jak swojego.

    • Marcinie, jestem Ci bardzo wdzięczny za analizę kosztów w domach maklerskich! Dziękuję! Mnie osobiście interesowałaby Twoja opinia o Finax, natomiast jeżeli miałoby to być kosztem książki o inwestowaniu, to książka jest priorytetem 😀

      W sumie nie mam pytań o ETFy, ale dobrze jakbyś po krótce zrecenzował ETFy na GPW a zwłaszcza nowy na mWIG total return!

  17. świetny wpis!! dołączam się do próśb o poruszenie tematów:
    – porównania robo-doradców i coś więcej na ich temat
    – podatki
    🙂

  18. Piotr (z O.)

    Hej Marcin,

    świetny blog. Śledzę już od pewnego czasu. Ja korzystam ze strony http://www.justetf.com w celu analizy różnych ETF.
    Co do Twojej osobistej wyższej ekspozycji rynków wschodzących uwarunkowanych wiarą w szybszy rozwój np. Chin i Indii chciałbym poruszyć pewną kwestię. Zakładając, że masz rację to czy aby Chiny i Indie nie staną się automatycznie rynkami rozwiniętymi i nie wyprą z World ETF obecnie tam się znajdujących np. przedsiębiorstw amerykańskich? A co za tym idzie nie będą miały od pewnego punktu (odkąd staną się rynkami rozwiniętymi) wkładu w performace ETF rynków wschodzących? Nie wiem czy błądzę, ale interesuje mnie Twoje zdanie (i zdanie innych oczywiście również) na ten temat.

    Pozdrawiam

  19. Marcinie dziękuję za wpis, jest bardzo potrzebny bo w polskiej blogosferze informacji o ETF jak na lekarstwo a Ciebie uważam za mocno rzetelnego gościa 🙂 Powiedz proszę a czy inwestowanie w ETF przez np. ING, które ma ofercie ETFSP500 – Lyxor i ETFDAX – Lyxor jest rozwiązaniem które warto rozważyć? Nie pojawiło się w Twoim zestawieniu a trafiłem tam przypadkiem bo kuszą tańszą opłatą za zarządzenie do końca marca

    • Maciej, niestety nie wiem, o jakim produkcie piszesz.
      ING nie powinno pobierać żadnych opłat za zarządzanie tymi ETF-ami.
      Musiałbyś dokładnie napisać, o jaki produkt Ci chodzi i w której firmie (ING Bank? ING Securities?)

      • Chodzi mi o produkt ETF – Exchange Traded Fund Fundusze notowane na giełdzie ING. Nie wiem czy mogę tu zostawić hiperlink więc wkleję ze spacją o który produkt mi chodzi
        h ttps://www.ing.pl/indywidualni/inwestycje/inwestycje-gieldowe/etf#najwazniejsze_funkcje=1

  20. Marcinie, a ja mam pytanie dotyczące Twojej strategii. Z Twoich wpisów wynika, że stosujesz aktywną alokację i zmieniasz w czasie udział poszczególnych ekspozycji na różne rynki (składników swojego portfela).

    Czy Twoim zdaniem to jest lepsza metoda inwestycji niż utrzymywanie stałej alokacji i rebalansowanie portfela do raz wybranych udziałów, na przykład: 60% akcje, 40% obligacje itp.?

    Może mógłbyś napisać, jak w Twoim przypadku taka aktywna alokacja się sprawdziła na przestrzeni wielu lat w porównaniu do raz wybranej stałe alokacji.

  21. Marcin ten cykl to absolutny majstersztyk !! Dziekuje Ci w imieniu Polakw ze udalo sie opublikowac tak wazny temat w internecie. Bradzo byl potrzebny ! Czekam na czesc dotyczaca podatkow w przypadku inwestycji poprzez zagranicznych brokerow ( Degiro) . Bardzo Ciekawy jest tez aspekt bezpieczestwa przy uzyciu drugiego brokera. Ogolnie serce roznie gdy widzi sie jak edukacja finansowa ( chetnych) Polakow rosnie – m.n dzieki takim wpisom jak ten! Brawo !

  22. Ponury Żniwiarz

    Panie Marcinie, w wielu tekstach na blogu i w prezentacjach przedstawia Pan jako przykład strukturę swoich instrumentów finansowych pod postacią kilku grup. Bardzo proszę o podawanie przy takich okazjach ich aktualną procentową alokację. Dawało by to lepszy wgląd odbiorcom w Pana system inwestowania. Pozdrawiam!

  23. Hej Marcin,

    Chapeau bas za ogrom pracy w prezentację materiałów. 🙂

    Ode mnie tylko mała uwaga w kontekście dostępu do ETF notowanych na giełdach w USA (tych “nie”-UCITS): otóż status tzw. profesjonalnego inwestora umożliwia handel tymi ETF. Tak przynajmniej jest w Interactive Brokers.

    Jjest też broker (nie chcę robić reklamy), który działa w Polsce (ale nie jest pod KNF, tylko pod odpowiednikiem w innym kraju UE), gdzie dostęp do takich ETF jest również dla klientów “nie-pro”.

    Pozdrawiam
    Jacek

      • Hej Marcin,

        Jest to DIF broker, który podlega portugalskiej jurysdykcji, ale ma spolonizowaną stronę i obsługę klienta. Portugalski „KNF” jest chyba mniej restrykcyjny jeśli idzie o dostęp do amerykańskich ETF. Nie mam jednak osobistych doświadczeń z tym brokerem.

        Niestety nie jest tanio: transakcja kupna/sprzedaży kosztuje 0.02 USD od jednostki, ale nie mniej niż 15 USD (czyli de facto zwykle kosztuje to 15 USD).

        Dla porównania koszt kupna jednostki ETF/akcji notowanej na giełdach amerykańskich w IB to 0.005 USD, ale nie mniej niż 1 USD.

        Oczywiście, jeśli ktoś nie handluje aktywnie ETF (np. trzyma je latami), to wysokość prowizji może mieć znikome znaczenie.

        Pozdrawiam,
        Jacek

        PS. Czekam na Twoją książkę. 🙂

  24. Marcinie świetny wpis. Sam inwestuje pasywnie. Mój portfel to głównie
    ETF-y na sp500, dax, fundusze z inPZU , oraz obligacje skarbowe . Może mógłbyś zrobić jakiś odcinek o funduszach inwestycyjnych które inwestują pasywnie i zrobić jakieś dobre zestawienie? Byłbym naprawdę wdzięczny 😉

  25. Hej Marcin,

    Swietny artykul.
    Mam pytanie. Posiadam juz konto w DM BOS i inwestuje od paru lat na polskiej gieldzie.
    Po przeczytaniu twojego atykulu szulalem na stronie bossa.pl jakis informacji jak moglbym zainwestowac w ETF na rynkach zagranicznych a dokladniej na ETF ktore wymieniles w artykule czyli iShares czy Vanguard.
    Niestety nic takiego nie znalazlem oprocz paru zagranicznych indeksow.
    Chce sie umowic na spotkanie w siedzibie Bossa w Warszawie aby wyjasnic mozliwosci inwestowania ale jeszcze przez pare tygodni nie ma mnie w kraju.
    Czy faktycznie ETFy ktore przykladowo wymieniales wyzej z ekspansja na rynki rozwijajace sie i rozwiniete sa dostepne przez DM BOS. Ewntualnie jak je znalezc?
    Pozdrawiam

    Sebastian

    • Musisz mieć rachunek na rynki zagraniczne w BM BOŚ tam będą ETFy. Możesz aktywować taki rachunek poprzez swoje konto.

  26. Czy da się przenosić posiadane ETF w jakiś sprawny sposób między brokerami? Dla przykładu, chciałbym na razie kupować ETF za pomocą mBank, ale w przyszłości chciałbym móc je przenieść do Charles Schwab.

  27. Wszystkie aktywa można przenieść .Będzie trzeba za to zapłacić.Ile? To można zobaczyć w tabeli opłat u danego brokera .

  28. marcin pko akcji rynkow wschodzacych mozesz kupic i miec ekspozycje na rynki wschodzace bez brokerow ameryknakishc, pitow itp

      • zdaje sie 0,7% oplata za zarzadzanie, pko po pzu uruchomiło również fundusze indeksowe,
        teraz tak naprawdę przez fundusze można mieć ekspozycje na rynki rozwinięte (in pzu rynków rozwinietych z oplata za zarzadzanie 0,5% nastawiony na wynik msci world czy pko akcji amerykanskich nastawiony na wynik indeksu sp500), rynki wschodzace (pko akcji rynków wschodzących) , no na rynek polski już gorzej bo głównie fundusze indeksowe nastawione są na wig20 (in pzu akcji polskich) a ipopema ma oplate 2%, natomiast tutaj już są etfy na rodzimą giełdę (natomiast ktoś kto np. ma ppk już pewnie nie myśli o rynku polskich bo tam będzie miał większośc takich spółek) ,
        wydaje mi się że opłaty są akcpetowalne a odpada nam ryzyko walutowe (są hedgingi), rozliczanie pitów, opłaty za rachunki maklerskie (jezeli sa), czy prowizje maklerskie w zamian za akceptowalna oplata za zarzadzanie 0,5-0,7%

Odpowiedz

Top
MENU