Ranking kredytów hipotecznych lipiec 2019. Bonus: raty równe czy malejące?

56

Które banki oferują najtańsze kredyty hipoteczne w lipcu 2019? Przejrzysty, wygodny, praktyczny, obiektywny i pełen informacji ranking kredytów hipotecznych – taki cykl artykułów postanowiłem udostępnić na blogu dokładnie rok temu. To już 13 edycja naszego rankingu, dzięki któremu możecie zaoszczędzić mnóstwo czasu i pieniędzy. Dziś – poza tradycyjną dawką kompletnych informacji – mam dla Was dodatkowy bonus. Odpowiedź na pytanie, które raty są bardziej opłacalne: równe czy malejące?

Jak w każdy pierwszy, roboczy dzień miesiąca przygotowałem dla Ciebie ranking kredytów hipotecznych, który zawiera szczegółowe informacje na temat ofert kredytów pochodzących z 14 ogólnopolskich banków. Jeśli trafiłeś na ten ranking po raz pierwszy, zwróć proszę uwagę, że w tabelach jest tylko ogólne podsumowanie ofert, natomiast szczegóły (wysokość raty, prowizji, marży, suma wszystkich opłat, dodatkowe wymagania banków itp.) są zawarte w plikach .pdf pod tabelami. Dlatego koniecznie pobierz sobie taki plik i przejrzyj szczegóły poszczególnych ofert. Dodatkowo – pod wynikami rankingu kredytów hipotecznych, znajdziesz również dokładny opis, w jaki sposób i w oparciu o jakie kryteria nasz ranking jest tworzony. Pomoże Ci to lepiej zinterpretować jego wyniki. I wreszcie – ponieważ sytuacja każdej osoby może być nieco odmienna – wysyłając swoje zapytanie z formularza kontaktowego w dolnej części artykułu – otrzymasz od Sebastiana Bilskiego indywidualny ranking dostosowany do Twojej sytuacji.

Poza samym rankingiem kredytów hipotecznych przygotowałam dziś dodatkową część edukacyjną, na temat rat równych i malejących. Jeżeli chciałbyś tę analizę pominąć, kliknij po prostu w poniższy link, aby przewinąć stronę bezpośrednio do rankingu kredytów hipotecznych:
» Ranking kredytów hipotecznych lipiec 2019

lub

>> Przejdź do najnowszego rankingu kredytów hipotecznych

Jakie wybrać raty w kredycie hipotecznym – równe czy malejące?

Zdecydowana większość osób zaciągających kredyty hipoteczne wybiera standardowe raty równe. Tymczasem wybierając raty malejące zapłacisz kilkadziesiąt tysięcy złotych odsetek mniej! Zobaczmy, na czym to polega, który model spłat jest korzystniejszy dla Ciebie oraz ile realnie możesz zaoszczędzić. Zależy mi bardzo, abyś po lekturze tego wpisu mógł podjąć w pełni świadomą decyzję.

Kluczowa informacja jest taka: gdy wybierzesz raty malejące, początkowo będziesz co miesiąc przelewał do banku kwotę wyższą, niż w przypadku rat równych. Ale w sumie, gdy podliczysz wszystkie lata trwania kredytu, to przelejesz do banku znacznie mniej pieniędzy, niż w przypadku rat równych. Oto szczegóły.

Na czym polegają raty malejące?

W jaki sposób bank oblicza raty malejące? Zobaczmy to na przykładzie. Załóżmy, że chcesz zaciągnąć kredyt na kwotę 300 000 zł na 30 lat. Oznacza to, że zapłacisz w sumie 360 rat (30 lat x 12 miesięcy).

Raty malejące polegają na tym, że w każdej racie spłacisz bankowi dokładnie taką samą kwotę kapitału oraz dodatkowo odsetki za pożyczone pieniądze. Ile kapitału będzie do spłacenia w każdej racie?

Wystarczy podzielić kwotę kredytu przez liczbę rat: 300 000 zł : 360 rat = 833,33 zł. Dokładnie o taką kwotę z każdą kolejna spłaconą ratą obniży się saldo Twojego kredytu. Oczywiście dodatkowo w racie doliczone będą również odsetki. Ile?

Załóżmy, że oprocentowanie Twojego kredytu, na które składa się WIBOR i marża banku, wynosi 3,6% w skali roku. Oznacza to, że bank co miesiąc pomnoży pozostały do spłaty kapitał przez 1/12 stopy rocznej – czyli 0,3% (3,6% : 12 miesięcy). Odsetki przy pierwszej racie kredytu wyniosą więc: 300 000 zł x 0,3% = 900,00 zł.

Pierwsza rata

Tym samym pierwsza rata kredytu wyniesie w sumie  1733,33 zł, na co składa się 833,33 zł spłaty kapitału900,00 zł odsetek.

Po zapłaceniu pierwszej raty Twoje zobowiązanie wobec banku zmniejszyło się o 833,33 zł, czyli o część kapitałową raty i wynosi teraz 299 166,67 zł (300 000 zł – 833,33 zł). I właśnie od tej kwoty zapłacisz odsetki w kolejnym miesiącu. Zobaczmy, ile to będzie.

Druga rata

Druga rata będzie składała się z części kapitałowej czyli z 833,33 zł oraz odsetek liczonych od już zmniejszonego zobowiązania. Policzmy ile ich będzie: 299 166,67 zł x 0,3% = 897,5 zł. W sumie przelejesz zatem do banku 1730,83 . Po drugiej racie Twoje zobowiązanie wobec banku wyniesie 298 333,33 zł i teraz od tej kwoty zapłacisz odsetki w kolejnym miesiącu.

Trzecia rata

W trzeciej racie również zapłacisz 833,33 zł kapitału, lecz odsetki będą liczone od wartości kredytu pomniejszonej o raty kapitałowe z poprzednich dwóch miesięcy. Odsetki wyniosą więc 0,3% x 298 333,33 zł tj. 895,00 zł. Twoja rata wyniesie więc 1728,33 zł.

Jak widzisz, z każdym kolejnym miesiącem raty sukcesywnie maleją. Dość szybko spłacasz dług wobec banku i w każdej kolejnej racie płacisz coraz niższe odsetki. Nie zmienia się natomiast wysokość części kapitałowej raty kredytu hipotecznego.

Aby pokazać dokładne wyniki w całym okresie kredytowania, skorzystam z kalkulatora dostępnego w kursie Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, który pomaga szybko i wygodnie policzyć różne opcje.

Wprowadzam założenia z naszego przykładu:

  1. Kwota kredytu to 300 000 zł
  2. Odsetki w skali rocznej to 3,6%
  3. Okres kredytowania to 30 lat
  4. Zaznaczam raty malejące

Na czym polegają raty malejące? - kalkulator

Przy tych założeniach wykres z harmonogramem spłaty kredytu będzie wyglądał następująco:

Raty malejące. Harmonogram spłat.

Zwróć uwagę, że fioletowe słupki w każdym roku są identyczne. Reprezentują one spłacany kapitał, a w przypadku rat malejących w każdym roku spłacasz dokładnie 12 rat kapitału po 833,33 zł każda.  Twój dług wobec banku maleje więc w tempie 10 000 zł rocznie: 833,33 zł x 12 miesięcy (na wykresie wyjątkiem jest pierwszy rok kalendarzowy, gdy zaciągasz kredyt w trakcie roku i liczba rat jest mniejsza niż 12). Oznacza to, że po 10 latach zostanie Ci 200 000 zł kapitału do spłaty a po 20 latach 100 000 zł. Nasz dług maleje w sposób liniowy.

A ile w sumie pieniędzy oddasz bankowi? Przy naszych założeniach suma wszystkich rat kapitałowo-odsetkowych wyniesie 154% kwoty kredytu:

Raty malejące - wysokość raty

Jak widzisz, zapłacisz w sumie 462 450 zł na co złoży się 300 000 zł kapitału162 450 zł odsetek.(Kalkulator pozwala oczywiście na uwzględnienie wszelkich dodatkowych kosztów kredytu, jednak celem artykułu jest wyjaśnienie różnicy w sposobie liczenia rat, dlatego wszystkie koszty w kalkulatorze wyzerowałem).

No dobra, myślę, że raty malejące są jasne 🙂 Zobaczmy teraz, jak są liczone raty równe i ile zapłacisz bankowi, jeśli je wybierzesz.

Na czym polegają raty równe?

Raty równe obliczane są w taki sposób, abyś przez cały okres spłaty kredytu przelewał do banku taką sama kwotę (w praktyce oczywiście kwota będzie się różnic, że względu na zmianę wysokości stawki WIBOR).

W początkowym okresie spłat zdecydowaną większość Twojej raty będą stanowiły odsetki, a to oznacza, że dług wobec banku będzie malał znacznie wolniej, niż w przypadku rat malejących. Gdy po trzech czy pięciu latach sprawdzisz saldo kredytu będziesz miał wrażenie, że stoisz w miejscu. Dopiero w końcowych latach znaczną część raty będzie stanowiła właściwa spłata długu. Taki model obliczania rat jest zdecydowanie bardziej korzystny z punktu widzenia banku, gdyż pozwala mu w pierwszych latach od zaciągnięcia kredytu zainkasować znacznie wyższe odsetki.

Policzmy, korzystając z kalkulatora, ile zapłacisz do banku, zaciągając kredyt na 30 lat, na kwotę 300 000 zł, przy oprocentowaniu równym 3,6%. Tym razem ustawimy jednak raty równe:

Na czym polegają raty równe? - kalkulator

W takiej sytuacji wysokość raty wyniesie 1 363,94 zł. Rocznie zapłacisz więc bankowi 16 367,23 zł – czyli 12 rat po 1 363,94 zł każda.

Na pierwszy rzut oka możesz odnieść wrażenie, że raty równe są bardziej atrakcyjne, niż raty malejące, bo Twoje miesięczne obciążenie jest niższe. Przyjrzyjmy się jednak poszczególnym ratom, korzystając z harmonogramu z naszego kalkulatora.

Pierwsza rata

Pierwsza rata wyniesie 1 363,94 zł, na co złoży się 900 zł odsetek oraz 463,94 zł spłaty kapitału. Oznacza to, że po pierwszej racie, Twój dług wobec banku wyniesie 299 536,06 zł (czyli 300 000 zł minus 463,94 zł). Zauważ, że Twoje pieniądze poszły w większości na zapłatę odsetek, a nie na spłatę długu.

Druga rata

Druga rata również wyniesie 1 363,94 zł. W ramach tej kwoty zapłacisz odsetki od kwoty 299 536,06 zł czyli 299 536,06 zł x 0,3% = 898,61 zł. Pozostała część raty, tj. 465,33 stanowić będzie część kapitałową, która pomniejszy Twój dług. Po drugim miesiącu pozostanie Ci do spłaty 299 070,74 zł.

Trzecia rata

W trzeciej racie zapłacisz 897,21 zł odsetek i 466,72 zł kapitału. Rata oczywiście wyniesie dokładnie tyle samo, co w poprzednich dwóch miesiącach czyli 1 363,94 zł

Harmonogram spłat kredytu hipotecznego - symulacja. Raty równe.

Gdy popatrzysz na harmonogram spłaty kredytu, to od razu zauważysz, że fioletowe słupki, które reprezentują spłaty kapitału, przez pierwsze lata spłaty kredytu są najmniejsze. Oznacza to, że spłacasz niewiele kapitału, czyli Twój dług wobec banku maleje początkowo bardzo wolno. Zdecydowana większość pieniędzy z Twoich rat idzie na zapłatę odsetek (pomarańczowe słupki).

Raty równe. Harmonogram spłat.

Ile w sumie zapłacisz bankowi? Przy naszych założeniach będzie to kwota 491 016,98 zł, z czego 300 000 zł stanowi spłatę kapitału, a 191 016,98 zł to odsetki. A zatem 164% pożyczonej kwoty:

Raty równe - wysokość raty

Raty równe czy malejące – co się bardziej opłaca?

Teraz masz już jasną odpowiedź na pytanie, dlaczego w tzw. standardzie bank proponuje Ci raty równe. Bank ma w tym interes… Wybierając raty równe zapłacisz w sumie więcej odsetek. O ile więcej? To zależy od kwoty kredytu, wysokości oprocentowania oraz liczby lat kredytu. W naszym przykładzie będzie to 28 566,98 zł więcej, bo odsetki, w przypadku rat malejących wynoszą 162 450,00 zł a w przypadku rat równych 191 016,98 zł.

Jeśli ten argument nie przekonuje Cię do rat malejących, to zobaczmy jeszcze, ile kredytu pozostanie do spłaty w tych dwóch wariantach, odpowiednio po 5,10, 15, 20 latach spłacania:

Tabela - raty równe czy malejące. Co opłaca się bardziej?

Jeżeli jednak Twój budżet domowy i zdolność kredytowa pozwolą Ci na kredyt z ratami malejącymi – będzie to rozwiązania zdecydowanie bardziej ekonomiczne. Zapłacisz mniej odsetek, szybciej spłacisz kapitał a z każdym kolejnym miesiącem rata będzie malała – z czasem nawet niższa niż w przypadku rat równych. Dlaczego zatem tak mało osób prosi o ofertę z ratami malejącymi? Problemem jest wysokość pierwszych rat. Ze względu na to, że zawierają one sporo spłat kapitału – są one początkowo wyższe niż przy ratach równych. Dlatego niektóre osoby mogą po prostu nie mieć wystarczająco wysokiej zdolności kredytowej.

Może jednak się zdarzyć, że wyższa rata malejąca nadmiernie obciążyłaby Twój budżet, lub w ocenie banku nie będziesz miał zdolności kredytowej by płacić raty malejące. Wówczas na spokojnie wybierz raty równe – a gdy w przyszłości będziesz miał taką możliwość – obniż swoje koszty odsetkowe nadpłacając kredyt. Więcej o nadpłacaniu kredytu hipotecznego dowiesz się z tego filmu, będącego częścią kursu Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku:

Czy warto nadpłacać kredyt hipoteczny?

O założeniach rankingu przeczytasz więcej tutaj. A teraz już czas na nasz ranking:

Ranking kredytów hipotecznych – 8 najtańszych banków w lipcu 2019

W jakim banku najlepiej wziąć kredyt hipoteczny? Nasz ranking powstaje w oparciu o około 66 ofert z 14 banków (kolejność alfabetyczna):

  1. Alior Bank (3)
  2. BNP Paribas (2)
  3. BOŚ (2)
  4. Citi Handlowy (5)
  5. Credit Agricole (4)
  6. Eurobank (7)
  7. ING Bank Śląski (13)
  8. mBank (11)
  9. Millenium (2)
  10. Pekao BH (2)
  11. Pekao S.A. (4)
  12. PKO BP (3)
  13. Pocztowy (4)
  14. Santander (4)

Gdybyście znaleźli lepsze oferty kredytu hipotecznego (np. w banku, którego nie ma na powyższej liście) – bardzo serdecznie zachęcam, abyście umieszczali te informacje w komentarzach pod dzisiejszym wpisem. Nie promuję żadnego z banków – po prostu staram się Wam pomóc, byście byli zorientowani, jak dziś wygląda rynek kredytów hipotecznych.

Kredyt hipoteczny na 30 lat – najtańsze oferty

Poniższa tabela pokazuje jedynie podsumowanie rankingu, abyś mógł szybko zorientować się w kolejności. Natomiast pod tabelą znajdziesz PLIK PDF z KOMPLETEM INFORMACJI dotyczących każdej z ofert. Dlatego koniecznie pobierz sobie plik pdf i nie poprzestawaj na samej tabeli.

8 najtańszych ofert kredytu hipotecznego na 30 lat w lipcu 2019 r.

Ikona pobierz zestawienie kredytów hipotecznychPobierz
Ranking kredytów hipotecznych – 8 najtańszych, 30 lat, lipiec 2019.pdf

Kredyt hipoteczny na 20 lat – najtańsze oferty

Najkorzystniejszy kredyt hipoteczny na 20 lat 8 najtańszych ofert w Lipcu 2019 r.

Ikona pobierz zestawienie

Pobierz
Ranking kredytów hipotecznych – 8 najtańszych, 20 lat, lipiec 2019.pdf

Kredyt hipoteczny na 30 lat – najdroższe oferty

8 najdroższych ofert kredytu hipotecznego na 30 lat w lipcu 2019 r.

Ikona pobierz zestawienie

Pobierz
Ranking kredytów hipotecznych – 8 najdroższych, 30 lat, lipiec 2019.pdf

Kredyt hipoteczny na 20 lat – najdroższe oferty

Kredyt mieszkaniowy na 20 lat 8 najdroższych ofert w Lipcu 2019 r.Ikona pobierz zestawienie

Pobierz
Ranking kredytów hipotecznych – 8 najdroższych, 20 lat, lipiec 2019.pdf

Skontaktuj się z Sebastianem

Zgadzam się na udostępnienie powyższych danych Sebastianowi Bilskiemu (Hipoteka Direct Sp. z o.o. ul. Skalarowa 16/2, 85-435 Bydgoszcz, NIP: 9671390168) w celu kontaktu w sprawie ewentualnego zaciągnięcia kredytu hipotecznego.

 

poprzedni ranking – czerwiec 2019następny ranking – sierpień 2019

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 11 682 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca.

Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który: Zdjęcie autora

w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Sprawdź szczegóły

Podziel się:

Komentarze56 komentarzy

  1. Witam serdecznie.
    Jestem na etapie podjęcia decyzji, z oferty którego banku skorzystac zaciągając kredyt hipoteczny na zakup mieszkania.Ze względu na nie najlepszą (wg banków)formę zatrudnienia (umowa zlecenie oraz dzialalnośc gospodarcza)miałam ograniczoną mozliwość wyboru.Zdecydowałam sie złozyc dokumenty do dwóch banków i otrzymawszy wstępną pozytywną decyzję,miałam kalkulacje kredytów w ręku.I tu utknęłam-miałam mnostwo pytan i wątpliwości,która oferta jest w naszym przypadku lepsza,którą powinnismy wybrać.Kazdy z doradców bankowych promował swój produkt.Zwróciłam sie do p.Sebastiana Bilskiego nie będac pewna reakcji z Jego strony gdyż opisując swoją sytuację otwarcie dalam do zrozumienia,ze nie skorzystam z odpłatnej formy doradctwa hipotecznego gdyż juz proces trwa.Ku miłemu zaskoczeniu p.Sebastian tego samego dnia zadzwonił do mnie i odpowiedział na wszystkie nurtujace mnie pytania.Jako niezależny doradca merytorycznie,profesjonalnie a jedocześnie w sposób zrozumiały dla mnie-laika podpowiedział na co powinnam zwrócic uwagę,jak negocjować z bankiem lepsze warunki i,która oferta w mojej konkretnej sytuacji jest lepsza.Podsunął również pomysł na przyszłość,kiedy nasza sytuacja zatrudnieniowa będzie lepsza (po przejsciu na inną formę zatrudnienia).Podczas naszej rozmowy otrzymałam równolegle mailowo zestawienie i porównanie interesujących mnie kredytów-jakże czytelnie i jasno opracowanych w formie tabeli PDF-z uwzględnieniem danych,które podałam w rozmowie.Zdecydowanie wpłynie to na naszą decyzję co do wyboru banku,a także na śmiałość w rozmowach i negocjacjach,którą zdobywa sie kiedy posiada sie jakąś wiedzę i konkretne merytoryczne przygotowanie.W zwiazku z tym,ze konsultacja p.Sebastiana-tak jak w/w-jest bezpłatna,chociaz tą drogą chciałabym serdecznie podziękować z poswiecony czas i dzielenie sie bezinteresownie swoją wiedzą.Od jakiegoś czasu słucham audycji p.Marcina,podcastów bierzacych i archiwalnych,czytam bloga (niestety zetknęłam sie z Nim już po ruszeniu procedur kredytowych ) i w zasadzie nie powinno dziwić,że współpracowników dobiera wg klucza odpowiadającego Jego cechom-rzetelność,fachowośc,profesjonalizm i zyczliwość a jednak bezinteresowna pomoc nie jest dziś czestym zjawiskiem.Zachęcam wszystkich,którzy mają dylematy natury kredytowo-finansowej do skorzystania z pomocy Panów,ja sama mam przeczucie,że to nie ostatnie nasze “spotkanie”.Jeszcze raz dziękuje,pozdrawiam serdecznie i życze samych sukcesów w rozbudowie firmy oraz wielu zadowolonych klientów:)

    • Cześć Ewa,

      cieszę się bardzo, że otrzymałaś od Sebastiana pomoc, na jaką liczyłaś i bardzo Ci dziękuję, że chciało Ci się o tym napisać 🙂

      Bardzo często rozmawiam z Sebastianem o tym, że najważniejsze jest dla mnie, by moi Czytelnicy otrzymali najlepszą opiekę z jego strony.
      Super, że działa to zgodnie z naszymi ustaleniami.

      Trzymam kciuki za świadomy wybór kredytu przez Ciebie i jak najlepszą decyzję.

      A jeśli chodzi o wątpliwości i poczucie zagubienia przy wyborze kredytu – właśnie po to, by takich rozterek nie było przy decyzji n kilkaset tys. złotych, przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku: https://kurshipoteczny.pl/

      To właśnie w tym kursie jest załączony kalkulator i dokładne omówienie wszystkich kosztów oraz całego procesu kredytowego, by rozmowę z doradcami prowadzić jak “równy z równym”.
      Ty jesteś już po tym etapie – ale być może ktoś z Twoich znajomych będzie mógł z tej opcji skorzystać, oszczędzając czas, energię i pieniądze 🙂

  2. Bardzo ciekawe przedsatwienie obu sposobów spłaty rat. Osobiście jestem zwolennikiem systemu spłaty rat równych, jednak z zastrzeżeniem, że do spłaconej raty równej sam dokładam od siebie kapitał w formie nadpłaty tak aby wyrównać lub nawet przewyższyć poziom raty malejącej. Po co tak ? Decydując się na ratę równą jest ona niższa a zatem i bezpieczniejsza dla naszego budżetu w przypadku gdy z jakiegoś powodu powinie nam się noga – nasze miesięczne zobowiązanie wobec banku będzie niższe i po prostu przez ten czas nie będziemy dopłacać nic od siebie. Spłaciłem w ten sposób swój kredyt hipoteczny. Wymaga to jednak samodyscypliny i odpieraniu się pokusom wydania tych pieniędzy w innych sposób 🙂

    • Hej Tomasz,
      oczywiście nadpłacanie kredytu przyniesie takie same, a nawet lepsze efekty jak rata malejąca.
      Serdecznie gratuluję Ci pozbycia się kredytu. Naszego pozbyliśmy się dokładnie w opisany przez Ciebie sposób 🙂

      W praktyce największy problem jest jednak z tą dyscypliną, o której piszesz…
      Czasem jest, ale częściej jej nie ma.
      Ileż to osób obiecało sobie nadpłacać kredyt, a potem… Przyszło życie i znacznie ciekawsze opcje na wydanie pieniędzy 🙂

    • Hej Rafał,

      bardzo dziękuję za link i podzielenie się informacją o tej ofercie. Wygląda ona bardzo dobrze.

      Sebastian ma dostęp do ofert 14 ogólnopolskich banków, które udostępniają swoje dane w systemie FinPack.
      Banków spółdzielczych niestety tam nie ma – to jedyny powód, dla którego nie jesteśmy w stanie umieścić ich w zestawieniu.

      W Polsce działają obecnie 552 banki spółdzielcze – z czego 352 było zrzeszonych w BPS SA w Warszawie, a 198 w SGB-Banku SA w Poznaniu. Poza
      zrzeszeniami działają Krakowski Bank Spółdzielczy oraz Bank Spółdzielczy w Brodnicy. Nie mamy więc szans na dotarcie do wszystkich ofert.

      Banki spółdzielcze też wypłacają prowizje za sprzedaż kredytów hipotecznych.

      • Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. (BPS), mimo, że w nazwie ma słowo: “Spółdzielczości”, oprócz tego, że jest bankiem zrzeszającym, to jest też ogólnopolskim bankiem komercyjnym. Tak jak w przypadku ING Banku Śląskiego, nazwa wcale nie oznacza, że działa tylko na Śląsku 😉
        Źródło: https://ewib.nbp.pl

        • Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę. Nie zmienia to jednak faktu, że oferty tego banku nie ma w systemie FinPack i nie mamy do niej dostępu. Mamy dostęp do oferty 14 banków, kte są ogólnopolskie i ich oferty są w FinPacku.

          Właśnie dlatego zawsze zachęcam wszystkich Czytelników, by dzielili się informacjami o ofertach innych banków, jeśli trafią na coś ciekawego.

    • “No ale banki spółdzielcze nie wypłacają prowizji doradcom…”
      Nieprawda, współpracuje! Oferta banku BPS jest dostępna u ekspertów kredytowych ANG Spółdzielni, którą reprezentuję. Taka , o jakiej pisze p. Rafał , także w innych wariantach. Z pośrednikami rozpoczynają współpracę także inne regionalne banki spółdzielcze.

  3. Hej Marcin,

    pozwól mi na mały eksperyment myślowy – chciałbym Ci zaoferować fajną lokatę w dwóch opcjach:
    1) Wpłacasz 1000zł i potem przez 10 lat co roku będę wypłacał Ci po 200zł (czyli w sumie 2000zł)
    2) Wpłacasz 1000zł i potem po 10 latach wypłacę Ci 2010zł
    którą opcję wybierzesz? Znając Twoją metodologię pewnie opcję numer 2 bo dostaniesz więcej pieniędzy… tylko czy na pewno bardziej się to opłaci? Porównywanie przyszłych przepływów finansowych bez uwzględniania wartości pieniądza w czasie jest w najlepszym wypadku ogromnym uproszczeniem, a w trochę gorszych przypadkach po prostu błędem.

    Wartości przyszłych spłat w przypadku rat równych i malejących zdyskontowane do obecnej chwili są sobie równe, ale raty równe dają większą płynność finansową w początkowej fazie spłacania więc to naturalne że są domyślnym wyborem większości osób.

    • Marcin Kluczek

      Zdyskontowane raty równe i malejące będą sobie równe, jeśli inflacja = oprocentowaniu kredytu powiększonego o inne opłaty ściśle związane z saldem
      Jeśli inflacja będzie powyżej tego wskaźnika, lepsze będą raty równe, jeśli poniżej tańsze będą raty malejące.

      Co do kwestii uproszczenia masz rację, ale znając Marcina zrobił to wyłącznie dla jasności przekazu.

      Płynność vs rozwiązania optymalne długofalowo to fascynujący temat 🙂

      • To jeszcze zależy co zrobimy z pieniędzmi które nam zostają po spłacie raty równej.

        Jeśli zainwestujemy w rynek pieniężny, to powyższe wyliczenia się zgadzają, bo porównujemy jabłka do jabłek. Jeśli zaś wydamy na rzeczy których byśmy nie kupili w przypadku spłaty raty malejącej, to porównujemy wartość pieniędzy z wartością dodatkowej porcji lodów, albo np. kupienia innego mieszkania 🙂

  4. Hej, jak to jest z tym BNP przy refinansowaniu istniejącego kredytu? Dowiedziałem się, że wtedy bank wymaga, aby było już spłacone 20% pierwotnej kwoty. W tabelce nie mam o tym informacji. Ktoś zna szczegóły? Bo oferta wygląda na atrakcyjną

  5. Bartek dostępność i atrakcyjność oferty zależy od LTV czyli wartości kredytu do wartości nieruchomości. Jeśli wartość twojej nieruchomości wzrosła i planujesz przenieść kredyt do innego banku to nie ma znaczenia ile spłaciłeś kapitału w sowim starym kredycie. Ważne będzie, żeby kwota przenoszonego kredytu nie przekroczyła np w przypadku BNP 80% wartości nieruchomości. Jeśli chodzi o szczegóły oferty to wszystkie są w zestawieniu. Jeśli mimo to masz jakieś wątpliwości pytania itp. to zapraszam do kontaktu.

  6. Kochani, doradźcie proszę, bo już kilka miesięcy biję się z myślami. Czy w ogóle brać kredyt hipoteczny w sytuacji w której mogę kupić mieszkanie za gotówkę, ale problem leży w brakującej kwocie na wykończenie mieszkania.
    Szacuję, że może to być ok 60-80 tys. Rozważam więc kredyt na taką kwotę na ok 5-6 lat. W tej sytuacji raty nie powinny przekroczyć kwoty jaką obecnie przeznaczam na wynajem mieszkania, więc moja sytuacja się nie zmieni. A może w tym przypadku są lepsze formy finansowania remontu? Jakieś pożyczki, kredyty gotówkowe i nie ma sensu bawić się we wszystkie formalności związane z udzieleniem kredytu hipotecznego?

    A jeśli chciałabym wziąć kredyt hipoteczny to czy po postu odłożyć, z kwoty którą posiadam, pieniądze na remont i wziąć kredyt tylko na zakup bez wykończenia czy jednak wpłacić maksymalnie dużo pieniędzy a wykończyć z kredytu? Nie wiem czy odłożenie tej kwoty nie sprawi, że koszty kredytu będą wyższe w związku z mniejszym wkładem własnym. Z drugiej zaś strony nie chciałabym rozliczać się z każdej wydanej na remont złotówki przed bankiem.

    Inna opcja, taka, która bardzo mnie kusi, to całkowite zrezygnowanie z kredytu, oszczędzanie na remont do czasu odbioru mieszkania, ewentualnie wykorzystanie poduszki bezpieczeństwa (chociaż to chyba jest dość głupi pomysł).
    Czy jest sens zarzynać się tylko po to aby dla zasady nie brać kredytu, skoro taka kwota 60-80 tys będzie do spłacenia w miarę bezbolesny sposób? Podejrzewam, że podczas zakupu mieszkania, zaskoczą mnie jeszcze opłaty, których teraz nie jestem w stanie przewidzieć i potrzeby finansowe mogą wyjść poza szacowaną obecnie kwotę i bez kredytu będzie ciężko.

    Może mieliście podobną sytuację i jesteście w stanie naświetlić mi jeszcze inną perspektywę?
    Z góry dziękuję i pozdrawiam 🙂

    • Witam.
      Miałem identyczną sytuację.
      Postanowiłem wziąć kredyt hipoteczny (najtaniej pożyczony pieniądz na rynku) a remont sfinansować ze środków własnych.
      Nie zauważyłem żeby banki miały lepszą ofertę dla osób dysponującymi wkładem np. 30%-70%
      Proponowałbym wziąć kredyt z najniższym kosztem startowym, możliwością bezpłatnych nadpłat i nie brać “na styk”. Lepiej wziąć 10-20 tys. zł więcej i ewentualnie po zakończeniu remontu nadpłacić niż miałoby zabraknąć na wykończenie nieruchomości.

  7. Ewa wiele zależy czy mieszkanie jest z rynku wtórnego czy pierwotnego choć wnioskuje, że z pierwotnego. Jest kilka opcji np. wzięcie kredytu na zakup np 80 tys i remont robisz z własnych środków nie rozliczając nic z bankiem. Wybierasz banki z niskimi kosztami początkowymi i brakiem opłat za spłatę np ING, Millennium, Mbank. To będzie najszybsza ścieżka.
    Druga opcja jest taka, że kupujesz mieszkanie z własnych środków i składasz wniosek do banku o refinansowanie poniesionych kosztów. Wszystko na takich samych zasadach bez rozliczania kosztów remontu z bankiem itp ale jeśli jest to rynek pierwotny to będziesz musiała zaczekać na utworzenie KW co może potrwać ok 6miesięcy wobec czego ta opcja raczej odpada bo oznacza to że przez ok 6miesięcy nie mogła być złożyć wniosku o kredyt hipoteczny i nie będziesz miała środków na remont.
    Wobec czego proponuje wariant 1 który ma kilka “wariacji” i wariantów np możliwe, że będzie dla ciebie lepiej wziąć kredyt w ING na 100tys bo przy takiej kwocie jest promocja i niższa marża i np na drugi dzień spłacić np 20tyś zachowując w całym okresie kredytowania promocyjną marże.

    • Panie Sebastianie, bardzo dziękuję za informację 🙂 Myślę, że opcja 1 jest faktycznie lepsza, bo zakup będzie raczej z rynku pierwotnego, więc 6 miesięcy oczekiwania na wykończenie to długo. Coraz bardziej przekonuje się do opcji z kredytem, więc pozwolę sobie na kontakt z Panem za pośrednictwem formularza. Dziękuję 🙂

  8. Marcinie, Sebastianie,

    Dzięki za kolejne zestawienie, jak zwykle bardzo przydatne. Mam trochę niestandardowe pytanie:
    Mam kredyt hipoteczny zaciągnięty w maju 2017, czyli przed nowymi regulacjami prawnymi. Chciałbym przenienieść go do innego banku, ale prowizja od wcześniejszej spłaty mocno redukuje mi opłacalność takiego manewru. Jednak wyczytałem gdzieś internecie, że przy wcześniejszej spłacie kredytu, bank będzie musiał oddać mi proporcjonalną część kosztów poniesionych na początku – czyli w moim przypadku prowizji za udzielenie kredytu. Czy to prawda?
    Jeśli tak faktycznie jest, to te dodatkowe pare tysięcy spowodowałoby, że na przeniesieniu do innego banku faktycznie mógłbym trochę zaoszczędzić.

    Z góry dzięki za pomoc,
    Szymon

    • Również ciekawi mnie temat zwrotu kosztów przy wcześniejszej spłacie kredytu. Sam spłaciłem kredyt po 3 latach i nikt w banku nie wspomniał słowem o tym, że należy mi się jakiś zwrot z tego tytułu.

      Więc jak to jest?

      • Marcin jeśli zapłaciłeś prowizję za udzielenie kredytu to po wcześniejszej spłacie nie dostaniesz żadnego zwrotu, ale jeśli miałeś kredyt z ubezpieczeniem zamiast prowizji to już tak.

    • Szymon, jeśli zapłaciłeś prowizję za udzielenie kredytu to po wcześniejszej spłacie nie dostaniesz żadnego zwrotu. Jeśli chodzi o wcześniejszą spłatę to w każdym banku są “kruczki”, które pozwalają obejść tą opłatę w większym lub mniejszym stopniu. Pytanie jest takie czy jest opłacalne przeniesienie kredytu po 2 latach. Wszystko jest do sprawdzenia, ale śmiem wątpić, chyba, że zaciągnąłeś go na bardzo niekorzystnych warunkach lub zmieniła się wartość LTV w między czasie tj stosunek kredytu do wartości nieruchomości na poziomie max 80%. W ciągu 2 latach marże kredytowe systematycznie rosną.

      • Sebastian,
        Mam kredyt w Pekao z marżą 1.95, co w tamym czasie było bardzo dobrą ofertą, biorąc też pod uwagę, że Peako wystarczy śmieciowe ubezpiecznie na życie na 25% wartosci kredytu.
        Teraz mógłbym spokojnie uzyskać marże sporo niższe, natomiast biorąc pod uwagę 2% od wcześniejszej spłaty i potencjalnie 1 – 2% prowizji za udzielenie nowego kredytu, opłacalność przeniesienia kredytu dużo maleje. W optymistycznym scenariuszu, gdzie udałoby się uniknąć obu prowizji, zaoszczędziłbym łącznie ok 12 tysięcy na przestrzeni kolejnych 27 lat.
        Czy znasz może jakieś “kurczki” na Peako? Obecnie mogę nadpłacić do 10% udzielonego kredytu bez prowizji. Przy większej nadpłacie prowizja wyniesie 2%. Warunki te obowiązują przez cały kredyt.

  9. Marcin Kluczek

    Hej

    Nie zarzynaj się tylko po to, żeby nie brać kredytu. Niska kwota, to niskie koszty za “przyjemność wejścia na gotowe”.

    Na szybko sprawdziłem ile mógłby kosztować Cię kredyt na 80 tysięcy na 5 lat – około 10 tysięcy wszystkich kosztów: wycena, odsetki, ubezpieczenia, wpisy do KW. Remont na raty jest o wiele bardziej kłopotliwy niż wszystko na raz. Więcej się narobisz (sprzątanie, zabezpieczanie, wybieranie i dowożenie materiałów/wyposażenia)i , więcej kontaktów z fachowcami i zakładam, że wyjdzie drożej, a na pewno dużo dłużej, niż zrobić raz i na lata.

    Na Twoim miejscu zrobiłbym tak:
    1. Poduszka zostaje, bo to nie kasa na remonty
    2. Kredyt na 100 tys. = Twoje środki odłożone na remont. Szacujesz 60-80, a może z tego wyjść np 60, 70, 80 albo wręcz 90. Co zostanie, to nadpłacisz 🙂 Ważne, żeby mieć zapas, a np 20 tysięcy przetrzymane na wszelki wypadek przez 3 miesiące to tylko 180 zł dodatkowych odsetek przy kredycie na 3,6%. Niska cena za święty spokój. Wraz z postępem prac będziesz miała lepsze rozeznanie co do finalnych kosztów, więc w każdej chwili będziesz mogła nadpłacić część kredytu.
    3. Odłóż na wszystkie koszty około zakupowe. Największe to PCC 2% (tylko rynek wtórny), prowizja agencji (jeśli jest), notariusz, prowizja banku (wykreśl takie oferty na starcie). Pozostałe to “drobne”.
    4. Resztę środków możesz użyć jako wkład własny.
    5. Wybierz bank, który nie pobiera prowizji na start i ma darmowe nadpłaty za pośrednictwem internetu. Bieganie do oddziału nie jest fajne. Pierwsze co mi przychodzi do głowy to ING, ale Sebastian na pewno zna też inne opcje.
    6. Z takim schematem możesz od pierwszego dnia kredytu pompować wszystkie nadwyżki w nadpłaty, a po remoncie kopnąć kredyt dużą nadpłatą.

    Sytuację wyjściową masz super, więc pójdzie gładko. Niech Ci się dobrze mieszka 🙂

    • Marcin, bardzo, bardzo Ci dziękuję za pomoc 🙂 Intuicyjnie też czuję, że takie rozwiązanie da mi przede wszystkim większe poczucie bezpieczeństwa, mniej się będę stresować, że na coś pieniędzy zabraknie. Poza tym czuję się lepiej wiedząc, że mam jeszcze jakieś oszczędności na koncie, a nie włożyłam wszystko co miałam w mieszkanie. Wiadomo, różne sytuacje po drodze mogą się przytrafić.

      Przerażają mnie tylko wszystkie formalności, wybór banku, porównywanie ofert itp. Pod tym względem kupno bez kredytu byłoby zdecydowanie prostsze. Ale chyba na to też da się coś poradzić, w końcu mam tu kontakt do p. Sebastiana:) Jeszcze raz wielkie dzięki za poświęcony czas 🙂

  10. Witam. Moje pytanie dotyczy oferty banku ING maja oni oferte z rata rowna przez 5 lat w rankingu jest on w 8 najdroszych kredytow. I pytanie czy oplaca sie brac go pod uwage mamy gwarancje stalej raty przez 5 lat, mowi sie o zwroscie i likwidacji wiboru a tez o podniesieniu oprocentiwania. Czy jest to dobre zabezpieczenie rata rowna przez 5 lat czy warto wziasc teraz droszy kredyt i miec gwarancje rat rownych przez 5 lat ?

    • Wróżenie z fusów… Jak by ktoś wiedział co będzie za 2-3 lata to by Ci doradził.
      Na razie to kasacja WIBORU może przynieść zmianę i pytanie czym i jak go zastąpią…

    • Patryk kredyt z oprocentowaniem stałym w ING to bardzo ciekawa opcja. Miej świadomość, że ING w 8 najdroższych jest w wersji standardowej bez cross-selu co zmniejsza jego atrakcyjność. Sprawdź jak to będzie wyglądało dla twojej sytuacji a nie w rankingu. Bardzo ważny jest również fakt, że ING co tydzień w poniedziałek ustala oprocentowanie stałe swoich kredytów, które obowiązuje w danym tygodniu.

  11. Witam,

    PNB Paribas – numer 1 w rankingu – Pan w banku powiedział że nie jest w stanie przedstawić takiej oferty… (mam zdolność, brak obciążeń, wkład własny).

    • Daniel, nie wiem czemu tak miałeś powiedziane w tym banku. Być może problem tkwi w kadrze tam pracującej. Około miesiąc temu złożyłem wniosek do tego banku dokładnie na takich warunkach jak tu na blogu zostały przedstawione. Jedynie Pani na początku próbowała mi wmówić, że pakiet ubezpieczeń jest obowiązkowy przez cały okres kredytu ( znacznie podrażając kredyt ). Kiedy jednak poprosiłem o regulaminy i przepisy na to wskazujące to Pani po konsultacjach oświadczyła, że jednak z pakietu mogę rezygnować po 5 latach 🙂

      • Brałem w tym roku kredyt w BNP. Też z wymogiem ubezpieczenia na życie. U mnie doradca twierdził, że ubezpieczenie jest wymagane tylko przez 5 lat,.

        Po wczytaniu się w zagmatwane zapisy umowy okazało się, że ubezpieczenie jest wymagane przez cały okres umowy jako zabezpieczenie kredytu. A okres 5 lat dotyczy wymogu wykupienia ubezpieczenia za pośrednictwem banku, żeby przez cały okres kredytu obowiązywała obniżona marża.

        To znaczy, że po 5 latach możesz zrezygnować z ubezpieczenia na życie od banku i marża nie zostanie podniesiona, ale jednocześnie musisz dostarczyć inne ubezpieczenie na życie w to miejsce. W przeciwnym razie w umowie jest zapis, że bank sam może dalej Ciebie ubezpieczać, a Ty upoważniasz go do pobrania składki ze swojego konta.

        • Bartek, wszystko zależy od Twojej sytuacji finansowej, ilu członków rodziny pracuje i wskaźnika LTV. U mnie po 5 latach mogę rezygnować i nie ubezpieczać się dalej. Te warunki o których wspominam są również w tabeli tego rankingu przy banku PNB Paribas.

  12. Łukasz Dziemianowicz

    Moi Drodzy,

    Nie miałem z kredytami hipotecznymi za wiele wspólnego, wczoraj spotkaliśmy się z doradcami finansowymi od strony Developera, jednakże gołym okiem że nie zależy im na dobrze klienta, który i tak kupuje u nich nieruchomość ale na dodatkowym zarobku za sprzedaż wybranego kredytu, który nie koniecznie jest opłacalny . Ciężko mi znaleźć rzetelny ranking kredytowy dla takich klientów jak ja … chcielibyśmy posiłkować się wkładem 10%. Bardzo proszę o polecenie 3 banków, które powinny być najkorzystniejsze dla klienta z tą wysokością wkładu, ewentualnie proszę o kontakt mailowy od kogoś chętnego do współpracy 🙂

    • Mam takie same doświadczenia z doradcami finansowymi. Chciałem wziąć duży kredyt na urządzenie mieszkanie. Doradcy finansowi mieli w zwyczaju tak doradzać żeby zainkasować jak największą prowizję dla siebie. Dostałem dużo korzystniejsze oferty od banków kiedy sam sie do nich udałem.

  13. Cześć Marcinie,
    Na wstępie dziękuję i gratuluje kapitalnej pracy jaką wykonujesz dla Siebie i nas czytelników.
    Mam pytanie dotyczącego kredytu na kwote 60-70 tys. zł.
    Kupujemy z żoną mieszkanie za gotówkę (sprzedajemy stare i za pieniądze uzyskane ze sprzedaży kupujemy nowe). Żeby nie było tak kolorowo to nie zostanie nam kompletnie nic kasy na remont, a to nowe mieszkanie wymaga generalnego remontu. W związku z tym jaki kredyt najlepiej zaciągnąć? Konsumencki czy hipoteczny? Czy przy kwocie 60-70 tys. kredytu hipotecznego też trzeba mieć wkład własny. Proszę o poradę.
    Pozdrawiam

  14. Cześć!
    Mam nietypowe pytanie, ale myślę, że jako specjalista rozwiejesz moje wątpliwości.
    Mamy następującą sytuację:
    Deweloper przedstawia harmonogram wypłacania transz na poszczególnych etapach budowy obiektu. Jest 5 transz po 20%, w odstępie około 4 miesięcy.
    Czy jest możliwe, aby wziąć kredyt hipoteczny na mieszkanie, który będzie pokrywał pierwsze 4 transze, a ostatnia transza zostanie zapłacona przeze mnie gotówką? Żeby rozwiać wątpliwości, tłumacze bankowi, że przykładowo: spodziewam się wypłaty za usługę którą wyświadczę w ramach mojej pracy, lub przez ten czas (po 16 miesiącach) zdążę odłożyć wymaganą sumę pieniędzy.

    Pozdrawiam
    Piotr

    • Hej Piotrek, co do zasady wkład własny wnosi się ZANIM bank wypłaci swoją część (udokumentowanie wniesienia wkładu własnego jest warunkiem uruchomienia kredytu).

      @Sebastian Bilski – miałeś przypadek, w którym bank wyraził zgodę na wniesienie wkładu PO wypłacie kredytu przez bank?

  15. Drogi Marcinie,

    W wielu porównaniach wychwalane są raty malejące – jednak szczerze nie rozumiem tego fenomenu… Dajmy na to że zarabiam 6000 netto. Optymalna wielkość raty to 2000 zł (rozsądnej czyli około 1/3 zarobków). Czyli wychodząc z wiekowości początkowe raty to mamy kredyt przy ratach malejących na około 23 lata, a stałych na 17 lat. Mniej odsetek spłacimy przy krótszym kredycie nawet gdy będą to raty równe kontra malejące.

    Proszę wyprowadź mnie z błędu jeśli się mylę

    Pozdrawiam
    Radek

    Ps. Dzięki z bloga i podcasty 🙂

    • Hej Radek,

      nie rozumiem, dlaczego przy ratach malejących kredyt miałby być na dłuższy termin.

      Kredyt jest na określonę liczbę lat ustaloną z bankiem (np. na 20) – a osobnę decyzją jest, jakie mają być raty: równe czy malejące.

      Innymi słowy, odpowiadamy sobie na pytanie, co wyjdzie taniej:

      a) spłacić kredyt 20-letni w ratach równych
      b) spłacić kredyt 20-letni w ratach malejących

      Opcja b) wyjdzie taniej.

      • Cześć,

        Przypuśćmy że w momencie brania kredytu mogę sobie pozwolić na maksymalną rate na poziomie 2000 PLN, znam też sumę kredytu który chce uzyskać powiedzmy 300000 PLN. Pozostają dwa parametry którymi mogę lawirować aby uzyskać najtańszy kredyt (rodzaj rat i długość kredytu) . I teraz porównuje co jest tańsze przy tych warunkach brzegowych.

        I wybierając raty równe moje założone 2000 PLN początkowej raty pozwala mi wziąć kredyt na 17 lat (suma spłat około 404 tys. przy założeniu oprocentowania 3,7%),
        natomiast wybierając raty malejące zakładane 2000 PLN (wiem że rata będzie się zmniejszała ale nie mogę lub nie chce płacić większej) pozwala na wzięcie kredytu na 23 lata (suma spłaty 428 tys. przy takim samym oprocentowaniu).

        Reasumując skoro stać Cie na raty malejące równie dobrze możesz wziąć takie same równe z krótszym terminem spłaty co będzie tańszym rozwiązaniem.

        Do sum z przykładu korzystałem z kalkulatora ze strony jednego z portali finansowych.

        • Marcin Kluczek

          Zapomniałeś uwzględnić nadpłaty rat malejących do poziomu 2000 🙂 Na jedno wyjdzie niezależnie od przyjętej metody.

          Raty malejące mają przewagę, gdy analizujesz takie same okresy spłaty.

  16. Niby BNP reklamuje się że ma marżę 1,3 %, ale jak pod warunkiem że wykupimy u nich ubezpieczenie w przeciwnym razie marża +0,6% do góry, a ja nie założymy rachunku tylko zdecydujemy się na rachunek techniczny to znów +0,4%…

    • Większość banków ma takie warunki, dlatego warto porównywać pełne oferty, a nie tylko marżę i prowizję.
      (W tym ubezpieczenie pomostowe, opłaty za wcześniejszą spłatę, prowizje).

      Ubezpieczenie nieruchomości jest obligatoryjne właściwie w każdym banku, niektóre odpuszczają wymóg ubezpieczenia na wypadek śmierci/utraty pracy.

  17. Witam,
    planujemy z żoną kupno mieszkania w stanie deweloperskim, ale od drugiego właściciela czyli z rynku wtórnego (nabywcą jest spółka, która wykupiła kilka mieszkań od dewelopera). Pierwsze pytanie to dlaczego ogłaszają się, o braku PCC 2% i prowizji przy kupnie?
    Drugie pytanie co lepiej zrobić, mianowicie koszt mieszkania to 280 tys. Czy lepiej wziąc kredyt wraz z wykończeniem mieszkania (wyższy kredyt), czy lepiej wziąć kredyt na samo mieszkanie z wkładem 10%, a wykończenie pokryć z własnych środków, których nie przeznaczę na wkład własny (30 tys.) a gdy zabraknie środków zaciągnąć kredyt gotówkowy? Wydaje mi się, że wariant z późniejszym wzięciem kredytu gotówkowego na dokończenie mieszkania jest bardziej rozsądny, ale mogę się mylić, dlatego proszę o pomoc. Pozdrawiam

  18. Czekam niecierpliwie na odsłonę sierpniową. Wygląda na to że część banków z top8 planuje zmiany w ofercie (ING), inne (mBank) tylko zmiany w nazwach ofert. Z komentarzy pod tym wpisem wynika też że oferta BNP wymaga potwierdzenia.

    Prosiłbym też o uwzględnienie w kolejnej edycji ‘rodzynka’, którym jest Bank Polskiej Spółdzielczości.
    Marcinie; przy okazji – czy zajmowałeś się kiedyś na blogu kwestią weksla jako zabezpieczenia?

  19. Witam, przed chwilą dzwoniłem do Santander bank, pani powiedziała że nie mają kredytu hipotecznego, a jeśli już to w wyjątkowych sytuacjach do max 50 tysięcy, więc chyba ten bank nie powinien znaleźć się w rankingu skoro nie mają tego kredytu? Czy może coś mi umknęło?
    Pozdrawiam.

  20. Cześć,
    Mam pytanie odnośnie ofert banku i rekomendacji S:
    Jak długo należy czekać od opublikowania rekomendacji S na wprowadzenie jej zapisów do ofert banków?
    Jak to wyglądało po ostatniej Rekomendacji S opublikowanej w czerwcu 2013?

    • O których częściach rekomendacji S mówimy? 2 główne czyli 20% i max 30 lat kredytu jest już wdrożone.

      • W ostatnim projekcie nowej rekomendacji S jest mowa o kredytach ze stałym oprocentowaniem (przez cały okres kredytowania lub tylko z okresowo stałym oprocentowaniem) i nie zależnych od WIBOR, LIBOR itp. – KNF jest na bardzo zaawansowanym poziomie jej nowelizacji.
        Obecnie 2/3 banki oferują kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem i to przez okres 5 lat.
        Nie ma w czym wybierać.
        Stąd pytanie kiedy można spodziewać “wysypu” ofert na kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem?

  21. Mikołaj cóż mam ci powiedzieć. Potwierdzam Santander bank ma w ofercie kredyty hipoteczne i z pewnością na większe kwoty. Nie odpowiadam za brak kompetencji pracowników i głupoty które czasem wygadują ps. dotyczy to również innych banków.

Odpowiedz

Top
MENU