Dziś kończę cykl czterech artykułów poświęconych polisom inwestycyjnym. Napisałem go głównie dlatego, że otrzymuję sporo maili od Was z pytaniami o te produkty. Na dole tego artykułu znajdziecie podcast – wywiad z adwokatem Łukaszem Chmurskim na temat opłat likwidacyjnych.

Na rynku jest bardzo duża grupa firm zarabiających na sprzedaży polis inwestycyjnych, wydająca spore pieniądze na promocję i reklamę tych rozwiązań. Moje osobiste zdanie o tych polisach (w ich obecnym kształcie) jest takie, że są one po prostu zbyt drogie. Niestety wpływ kosztów i opłat jest konsekwentnie pomijany w materiałach promocyjnych. Pokazywane są np. wyniki różnych strategii opisujące ich skuteczność, a na dole, drobnym drukiem, znajduje się krótka informacja, że wynik nie uwzględnia wpływu opłat.

Wymęczył mnie ten cykl, bo bardzo nie lubię pisać o czymś negatywnie. Ale skoro zadajecie mi pytanie: “Co myślisz o polisach inwestycyjnych?” odpowiadam zgodnie z moim głębokim, subiektywnym przekonaniem: “To kiepski produkt do pomnażania kapitału.” Aby jednak nie zakończyć tylko na tym lakonicznym stwierdzeniu i nie zostawiać Was z pytaniem “Dlaczego?”, krok po kroku uzasadniłem moją opinię w następujących artykułach:

1. Polisa inwestycyjna to świetny sposób na zyski. Choć raczej nie dla klienta.

2. Opłaty likwidacyjne w polisach inwestycyjnych. Transfer od tych co potrzebują do tych co kalkulują.

3. Polisy inwestycyjne – ile pieniędzy pożerają opłaty?

Te trzy wpisy to kompendium moich poglądów na temat polis inwestycyjnych, uzupełnione rozbudowaną dyskusją w komentarzach. Znajdziecie tam zarówno argumenty ze strony zwolenników polis, jak i przeciwników. Zachęcam Was bardzo serdecznie do ich uważnej lektury jeśli temat produktów Aegon, Skandia, Generali, Axa, itp. jest Wam bliski. Wierzę, że te artykuły i komentarze na pewno podniosą Waszą wiedzę związaną z polisami. To pomoże Wam bardziej świadomie inwestować, lepiej interpretować materiały reklamowe i zadawać lepsze pytania sprzedawcom polis inwestycyjnych.

W tym miejscu przytoczę krótki fragment z mojej książki: “Zatem którego doradcę wybrać? Kto najlepiej podpowie, jak zdobyć i pomnożyć oszczędności? Odpowiedź jest prosta: pierwszą i najważniejszą osobą, która naprawdę skutecznie może zadbać o Twoje finanse, jesteś Ty. Bez względu na to, jakie są Twoja wiedza, wykształcenie i doświadczenie, Twój finansowy sukces lub porażka w 100% zależą tylko od Ciebie. Im prędzej to sobie uświadomisz i w pełni zaakceptujesz, tym szybciej przestaniesz głupio postępować ze swoimi pieniędzmi i zaczniesz się bogacić.” Pamiętajcie proszę o Tym. Potraktujcie moje wpisy jako dodatkowy głos w dyskusji, ale wszelkie decyzje dostosujcie do własnej sytuacji.

Dziś, również na Waszą prośbę, publikuję specjalny podcast i wpis dotyczący możliwości odzyskania opłaty likwidacyjnej w polisach. Od razu zaznaczam: sprawa wcale nie jest prosta. Zanim jednak przejdziecie do przesłuchania samego podcastu, zapoznajcie się proszę dokładnie z dzisiejszym artykułem. Samą audycję jak zwykle znajdziecie na dole dzisiejszego wpisu.

Oto moje przemyślenia dla trzech różnych opcji.

Ten artykuł jest częścią cyklu o Polisach inwestycyjnych:

Miałem polisę inwestycyjną, zerwałem umowę, zapłaciłem opłatę likwidacyjną. Co robić?

Odzyskanie pieniędzy jest możliwe, ale absolutnie nie jest proste. Zakłady ubezpieczeń bardzo niechętnie idą na ugodę. Wynika to głównie z faktu, że masa klientów zwracająca się po pieniądze z polis zatrzęsłaby posadami ich biznesów. Przez pewien czas pozytywnym wyjątkiem był Aegon. 24 listopada 2014, kilka tygodni po nałożeniu przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta kary w wysokości 23,5 mln zł, firma ta zdecydowała się na odważny krok i ogłosiła, że zaprzestaje pobierania opłat likwidacyjnych. Ale długo nie wytrzymała. Cztery dni temu, 8 czerwca 2015 roku,  Aegon opublikował na swoich stronach internetowych taki oto komunikat:

24 listopada 2014 roku zaprzestaliśmy pobierania opłat likwidacyjnych od Klientów, którzy zdecydują się na wcześniejsze rozwiązanie umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym ze składką regularną. Nasza decyzja była dobrowolna, podjęta z uwzględnieniem uzasadnionych oczekiwań co do istotnych zmian na rynku ubezpieczeniowym.

Informujemy, że począwszy od 8 czerwca 2015 roku, zawieszamy naszą dobrowolną decyzję o niepobieraniu opłat likwidacyjnych.

Jako Spółka obecna w Polsce od ponad 15 lat, chcemy być uczestnikiem rynku funkcjonującym na tych samych zasadach, co nasze otoczenie konkurencyjne. Jednakże, przez ponad pół roku od naszej decyzji o niepobieraniu opłat likwidacyjnych, na rynku nie zaszły żadne zmiany, które doprowadziłyby do uregulowania tak istotnej dla całej branży kwestii. Jesteśmy otwarci na nowe, korzystne dla Klientów rozwiązania i aktywnie uczestniczymy w pracach nad ustaleniem ogólnorynkowych standardów w zakresie rozliczania kosztów umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym na wypadek wcześniejszej rezygnacji z umowy.

Zawieszenie decyzji o niepobieraniu opłaty oznacza, że od 8 czerwca 2015 roku, jeśli Klient zdecyduje się na wcześniejszą rezygnację z umowy ubezpieczenia, zostanie pobrana opłata w wysokości obowiązującej przed podjęciem decyzji w listopadzie 2014 roku.

Zawieszenie decyzji następuje do czasu wypracowania przez rynek i regulatorów standardu dotyczącego udziału konsumenta w kosztach poniesionych przez instytucje ubezpieczeniowe w związku z umowami ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Zapewniamy, że jesteśmy gotowi reagować na bieżący rozwój sytuacji i adekwatnie do niej dostosowywać naszą praktykę postępowania.

Zatem krwawienie musiało być obfite i jednak bez walki się nie obędzie. Zapewne w większości przypadków sprawa o odzyskanie opłaty i tak skończy się w sądzie…

Co zatem robić?

Jeżeli kwota do odzyskania jest niska – to trudno. Potraktuj to jako “podatek od naiwności” –  czyli podjęcie decyzji finansowej bez jej solidnego przemyślenia. To będzie opłata za naiwną wiarę w to, że ktokolwiek zadba o Twoje finanse za Ciebie. Nie ma sensu poświęcać na to dodatkowego czasu, energii i środków. Wiem, że to kontrowersyjne, a zakłady ubezpieczeń marzą o tym scenariuszu. Ale Twój czas i energia mają swoją cenę – jeśli wyceniasz je wyżej niż kwota to odzyskania to przeznacz ten czas i energię na coś bardziej wartościowego i zamknij po prostu ten rozdział. Najważniejsza sprawa: skoro zapłaciłeś za ten błąd, to już nigdy nie popełniaj go ponownie i nie kupuj produktów finansowych zanim je zrozumiesz.

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

Jeśli jednak kwota, którą zapłaciłeś jest dla Ciebie wystarczająco wysoka, to oprócz poniesionej lekcji, zdecydowanie warto powalczyć o jej zwrot. Od razu zaznaczam, że każda umowa ubezpieczenia jest inna, zatem inne były w niej zapisy o opłacie likwidacyjnej. Część z nich zostało uznanych za klauzule niedozwolone – tam odzyskanie pieniędzy będzie łatwiejsze. W innych przypadkach może być trudniej. Nie ma w tym momencie żadnych ogólnych zasad i uregulowań i sądy indywidualnie rozpatrują sprawy wydając orzeczenia. Masz zatem kilka opcji:

1. Pobawić się w prawnika i powalczyć samodzielnie

Moim zdaniem – tytaniczny trud. Tutaj znajdziesz link do Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych. Wpisz w wyszukiwarkę hasło “opłata likwidacyjna” i zacznij czytać – tam znajdziesz zapewne orzeczenia w przypadkach podobnych do Twojego.

2. Przystąpić do pozwu zbiorowego

Jako zaletę pozwów zbiorowych podaje się zwykle relatywnie niskie koszty. Ile one wynoszą? Oto przykład z najbardziej widocznej pod tym względem  kancelarii LWB w przypadku pozwu przeciwko Generali:

OPŁATA RYCZAŁTOWA – wyliczana jest na podstawie pobranej Opłaty za wykup, w I instancji oraz za prowadzenie postępowania przedsądowego, negocjacji i mediacji jako 80 %, zaś w drugiej instancji i przed Sądem Najwyższym jako 20 % następujących kwot:

  • przy wysokości roszczenia do 500 zł – 60 zł;
  • przy wysokości roszczenia powyżej 500 zł do 1.500 zł – 180 zł;
  • przy wysokości roszczenia powyżej 1.500 zł do 5.000 zł – 600 zł;
  • przy wysokości roszczenia powyżej 5.000 zł do 20.000 zł – 1.200 zł;
  • przy wysokości roszczenia powyżej 20.000 zł do 50.000 zł – 2.400 zł;
  • przy wysokości roszczenia powyżej 50.000 zł do 200.000 zł – 3.600 zł;
  • przy wysokości roszczenia powyżej 200.000 zł – 7.200 zł.

W przypadku gdy Członek Grupy nabył od Ubezpieczyciela więcej niż jedną polisę, która wygasła, wysokość roszczenia będąca podstawą obliczenia Opłaty Ryczałtowej stanowi sumę Opłat za wykup pobranych od każdej z polis.

Każdy Członek Grupy obowiązany jest zapłacić pełnomocnikowi Opłatę Ryczałtową, która wynosi:

  • 80% kwoty wymienionej powyżej, za prowadzenie postępowania przedsądowego, negocjacji, mediacji i postępowania przed sądem pierwszej instancji;
  • 20% kwoty wymienionej powyżej, za prowadzenie postępowania przed sądem w drugiej instancji i przed Sądem Najwyższym.

PREMIA ZA SUKCES – każdy Członek Grupy zobowiązany jest do jej zapłaty, wyliczonej w stosunku do kwoty zasądzonej na rzecz Członka Grupy lub kwoty należnej Członkowi Grupy w wyniku zawartej ugody lub kwoty zwróconej Członkowi Grupy, jako:

  • 10% brutto ww. kwoty – gdy postępowanie będzie prowadzone w imieniu nie więcej niż 200 Członków Grupy;
  • 7% brutto ww. kwoty – gdy postępowanie będzie prowadzone w imieniu więcej niż 200 Członków Grupy i nie więcej niż 700 Członków Grupy;
  • 5% brutto ww. kwoty – gdy postępowanie będzie prowadzone w imieniu więcej niż 700 Członków Grupy.

Wadą pozwu zbiorowego jest skomplikowana i przewlekła procedura. Dla zakładów ubezpieczeń są to również sprawy “prestiżowe” dlatego bronią się zaciekle. Więcej informacji na ten temat możecie znaleźć tutaj.

3. Wytoczenie pozwu indywidualnego

Zatrudniasz kancelarię, która w Twoim imieniu występuje na drogę sądową od razu z bezpośrednim roszczeniem o zapłatę. Procedura jest szybsza, ale koszty mogą być wyższe. Tak naprawdę wszystko zależy od kancelarii. W przypadku kancelarii adwokata Łukasza Chmurskiego, z którym przeprowadziłem wywiad, koszty negocjowane są zawsze indywidualnie, ale ogólne zasady wyglądają następująco:

(a) wynagrodzenie standardowe: jest ono zależne od wysokości dochodzonego roszczenia i zakresu zleconych czynności. W przypadku sądowego dochodzenia opłat likwidacyjnych z tytułu likwidacji tzw. „polisolokat”, honorarium kancelarii kształtuje się najczęściej pomiędzy 3%, a 10% kwoty stanowiącej roszczenie Klienta.
(b) wynagrodzenie quasi-prowizyjne: poprowadzenie sprawy za symboliczną kwotę 1 zł, a następnie – w przyszłości – 19 % prowizji od już prawomocnie zasądzonego roszczenia.

Oczywiście musicie zdawać sobie sprawę z faktu, że ten drugi scenariusz wchodzi w grę w przypadku, gdy kancelaria bardzo wysoko ocenia szanse na wygranie sprawy.
Dla mnie najbardziej sensowne wydaje się rozwiązanie z pozwem indywidualnym. Ale od razu zaznaczam, że nigdy nie byłem stroną takiego postępowania, więc nie mogę Wam powiedzieć jak to wygląda z mojego doświadczenia.

Aby również rozwiać jakiekolwiek Wasze wątpliwości – z Panem Łukaszem Chmurskim i jego kancelarią nie wiążą mnie żadne powiązania biznesowe. Wyświadczył mi on przysługę poświęcając czas na nagranie podcastu, dlatego w zamian publikuję linki do jego kancelarii. Więcej informacji na temat możliwości indywidualnego dochodzenia roszczeń znajdziecie tutaj:

zwrotpolisolokaty.pl

Uwaga: Jeśli po wysłuchaniu podcastu będziecie mieli pytania do Pana Łukasza, to zadajcie je w komentarzach. Na część z nich Pan Łukasz Chmurski postara się udzielić Wam odpowiedzi. Warto z tej okazji skorzystać.

Wywiad z adwokatem łukaszem Chmurskim w toku.
Wywiad z adwokatem Łukaszem Chmurskim w toku.

 

Mam polisę inwestycyjną, jestem niezadowolony, chcę przerwać umowę. Co robić?

Tutaj nikt nie podejmie decyzji za Ciebie, a Ty z całą pewnością nie powinieneś podejmować jej w sposób pochopny. Przede wszystkim musisz wziąć pod uwagę swoją indywidualną sytuację, Jeśli nie jesteś w stanie płacić składek i korzystasz np. z pożyczek aby je płacić, to kontynuowanie polisy jest moim zdaniem całkowicie bez sensu.

Jeżeli jednak płacenie składek nie sprawia Ci trudności i nie ciążą one za bardzo w Twoim domowym budżecie, to nie rób żadnych pochopnych ruchów. Przede wszystkim pamiętaj, że ilość środków na Twojej polisie wynika w pierwszej kolejności z tego, jakie Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe wybrałeś i jakie wyniki inwestycyjne one przyniosły. Dopiero w drugiej kolejności wpływ na stan Twojej polisy mają opłaty pobierane przez ubezpieczyciela. Dlatego:

1. Weź do ręki ogólne warunki Twojej polisy i przeczytaj jaką opłatę likwidacyjną poniesiesz w Twoim przypadku.
2. Przeczytaj artykuł “Polisy inwestycyjne – ile pieniędzy pożerają opłaty?“. Tam pobierz plik z kalkulatorem w Excelu, wprowadź dane z Twojej tabeli opłat i prowizji i zobacz ile jeszcze będziesz musiał zapłacić innych opłat do czasu gdy opłata likwidacyjna w Twojej polisie przestanie obowiązywać. Zwykle, aby wyjść “na zero” i odrobic opłaty w polisie trzeba zarabiać przynajmniej około 2% – 4% rocznie (kalkulator pomoże Ci policzyc ile to będzie dokładnie w Twojej polisie). Oznacza to, że inwestując w fundusze bezpieczne (np. gotówkowe) praktycznie nie masz szans na zarobek. Musisz “uciekać do przodu” przed opłatami inwestując w fundusze bardziej agresywne.
3. Jeśli uznasz, że dasz radę na tym zarabiać – zdecydowanie kontynuuj. Zarabianie na polisie jest trudne, ale nie niemożliwe. Koniecznie zainteresuj się wtedy tematem inwestowania w fundusze. Pomoże Ci w tym z całą pewnością cykl o funduszach, który właśnie rozpocząłem na blogu we współpracy z Domem Maklerskim BOŚ. Przeczytasz o tym tutaj: Do wygrania 30 000 zł za…Czytanie bloga!
4. Jeżeli znasz siebie i wiesz, że bez tej polisy nie odłożyłbyś żadnych pieniędzy – to również kontynuuj. Wysokie opłaty niech będą ceną za Twój brak dyscypliny. 😉 Bezwzględnie dowiedz się wówczas więcej o inwestowaniu w fundusze.
5. Jeżeli policzysz, że bardziej opłaca Ci się zaprzestanie opłacania składek, bo w tańszym produkcie szybciej zrealizujesz swój cel – to zapoznaj się z dzisiejszym wpisem i podcastem oraz rozważ zakończenie umowy.

Sam musisz policzyć i sam zdecydować. Niestety nie ma tu drogi na skróty.

Nie mam polisy inwestycyjnej, ale myślę o jej zakupie. Co robić?

1. Przeczytaj moje poprzednie 3 artykuły na temat tych polis.
2. Jeszcze raz porozmawiaj z doradcą – tym razem zadając mu więcej pytań.
3. Szczegółowo przeczytaj warunki ubezpieczenia. Jeśli jest to polisa w formie indywidualnego ubezpieczenia na życie – na odstąpienie od umowy będziesz mieć 30 dni. Wykorzystaj ten czas na prześwietlenie swojego produktu na wylot.

A teraz już zapraszam na podcast

W dzisiejszym odcinku dowiecie się jak wygląda sprawa odzyskiwania opłat likwidacyjnych z punktu widzenia doświadczonego w tym adwokata.

Dzisiejszy odcinek znajdziecie na dole tego wpisu, a w ciągu kilku godzin po publikacji na blogu podcast będzie również dostępny:

za pośrednictwem iTunes

za pośrednictwem aplikacji Stitcher

poprzez RSS

Będę Ci bardzo wdzięczny jeśli zechcesz ocenić mój podcast w aplikacji iTunes. Zajmie Ci to kilkanaście sekund, a mi bardzo pomoże dotrzeć z podcastem do szerszego grona odbiorców:

Oceń podcast w iTunes

A jeśli wolisz poczytać, to tutaj znajdziesz spisaną treść dzisiejszego odcinka podcastu:

Pobierz spisaną treść FBO 009: Jak odzyskać opłatę likwidacyjną w polisie?

Czekam na Wasze komentarze i wrażenia po odsłuchaniu rozmowy i zachęcam do zadawania pytań Panu Łukaszowi. Miłego dnia! 🙂