100 rzeczy do zrobienia przed śmiecią - okładka

100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią – aktualizacja 2023

17

„Odkładanie pieniędzy na przyszłość to głupota! Wolę wydawać i cieszyć się życiem, póki nie jestem za stary!” – to częsty argument, podnoszony szczególnie przez młodych ludzi, których na myśl o oszczędzaniu na przyszłość dopada FOMO (Fear of Missing Out). Na przeciwnym biegunie siedzi ruch FIRE (Financial Freedom Retire Early). Niektórzy jego członkowie to mistrzowie minimalizmu i odroczonej gratyfikacji. Gotowi na niemal każde poświęcenie, by jak najszybciej dobić do upragnionej finansowej niezależności. Rozumiem i jednych i drugich, ale stawiam na równowagę między marzeniami i oszczędzaniem. I bardzo mi w tym pomaga lista „100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią”, o której Ci dzisiaj opowiem.

Postanowiłem poruszyć ten temat, bo jestem na świeżo po powrocie z 3-tygodniowych wakacji, w czasie których spełniłem jedno z bardzo ważnych marzeń. Zabrałem moją mamę na wyprawę do USA. Gdy w 2003 roku zmarł mój tata, mama przechodziła bardzo trudny okres. Wspominając wspólne chwile, powiedziała przez łzy, że bardzo żałuje, bo nie zobaczą już z tatą Nowego Jorku, co było ich wielkim marzeniem. 

Obiecałem jej wtedy, że kiedyś zabiorę ją do tego miasta i razem zwiedzimy kawał Ameryki. Problem był oczywiście taki, że w 2003 roku byłem młokosem świeżo po studiach. Koszty związane z takim wyjazdem były całkowicie poza moim zasięgiem. Ale teraz mogłem wreszcie tę obietnicę spełnić i było to dla mnie bardzo ważne i wzruszające przeżycie. A dlaczego Ci o tym opowiadam? Więcej na ten temat w filmie: 

Film 100 rzeczy do zrobienia przed smiercia - bucket list

Jak pewnie wiesz, staram się promować zdrowe i sensowne podejście do pieniędzy, a w Polsce mnóstwo osób ma do nich negatywny stosunek. Tymczasem, co by o pieniądzach nie mówić – cholernie pomagają w realizacji naszych marzeń. I właśnie na to chciałbym dzisiaj zwrócić Twoją uwagę.

O co chodzi z tym FOMO i FIRE?

Dlaczego zacząłem artykuł od nawiązania do FOMO i FIRE? Bo w czasie wielu rozmów na temat pieniędzy, które miałem okazję odbyć na spotkaniach w całej Polsce z naszą społecznością FinCrafters (więcej o społeczności przeczytasz TUTAJ). Sporo osób opowiadało mi, że czują się trochę rozdarte między tymi dwiema drogami. Z jednej strony chcą szybko i sprawnie osiągnąć finansową niezależność, więc pociąga ich filozofia FIRE. Z drugiej strony obawiają się, że jeśli pójdą tą drogą, to coś ważnego ich w życiu ominie. I jak to teraz pogodzić?

Strach, że coś Cię ominie 

Zacznijmy od podejścia FOMO – czyli obawy, że jeśli będziemy odkładać pieniądze na przyszłość, to po prostu zestarzejemy się, nie czując po drodze smaku życia. Przyznam, że świetnie to rozumiem, bo mnie też nie pociąga wizja dostatniej emerytury, na której szurając nogami i korzystając z balkonika ortopedycznego, z zapartym tchem sunę przez grań Krupówek. Ale jeśli ktoś szasta pieniędzmi z powodu FOMO i nawet czerpie z tego dzisiaj przyjemność – to warto, aby wziął pod uwagę konsekwencje wyższego rzędu. I nie będę nawet powtarzał oczywistości, o finansowej poduszce bezpieczeństwa czy o micie godnej emerytury z ZUS-u. Dla młodych ludzi to sprawy odległe. 

Ale chciałbym zwrócić Twoją uwagę na coś ważnego: opanowanie sztuki budowania oszczędności jest bardzo przydatne również wtedy, gdy chcemy poczuć prawdziwy smak życia, przeżywać coraz fajniejsze przygody i gromadzić coraz fajniejsze doświadczenia. Cudownie jest w młodym wieku spać na dziko pod namiotem w Bieszczadach. Ale coroczne wakacje pod namiotem czy nad Bałtykiem – jeśli tylko na takie w kolejnych latach będzie Cię stać –  wcześniej czy później zwyczajnie się znudzą. O wiele ciekawiej jest na foto-safari w Afryce czy na wspinaczce w Alpach Nowozelandzkich. 

A zatem – jeśli jesteś młody, odczuwasz FOMO i chcesz wycisnąć życie jak cytrynę – to tym bardziej naucz się mądrego postępowania z pieniędzmi i nie wydawaj teraz wszystkiego, co zarabiasz. To nie jest tak, że nagle z 20-latka zamienisz się w emeryta. Po drodze będziesz mieć lat 30, 40, 50 i ciągle mnóstwo energii życiowej, a dzięki dobrym decyzjom finansowym, coraz więcej wspaniałych przygód będzie w Twoim zasięgu.

Ogień wcześniejszej emerytury

A co z ruchem FIRE? Zdecydowanie jest mi do niego bliżej niż do podejścia FOMO, bo większość założeń tego ruchu naprawdę jest fajna. O ile jednak pierwsze litery skrótu – czyli Financial Independence, zawsze były dla mnie pociągające, o tyle już Retire Early – brzmi dla mnie kiepsko. Dlaczego? Po pierwsze – kocham swoją pracę i chcę wykonywać ją tak długo, jak długo będzie mi ona sprawiała radość. Zatem słowo: retire mnie nie rusza. Moim zdaniem rozsądniej jest tak pokierować swoją karierą, aby z upływem czasu praca dawała nam coraz więcej satysfakcji. 

Po drugie – cele w rodzaju „emerytura przed 35 rokiem życia”, albo „koniec pracy do czterdziestki” – mogą powodować nadmierne skupianie się na konkretnym roku czy dacie. I jeśli dla dotrzymania takiego „deadline’u” ktoś wbrew sobie tyra w korporacyjnej szczurowni, której nie znosi. To może się okazać, że po osiągnięciu finansowej wolności będzie emocjonalnym wrakiem. I wreszcie – niedotrzymanie daty może być źródłem frustracji i rozczarowania. A przecież to nie jest wyścig, więc lepiej kroczyć tą drogą wolniej, ale mieć z tego większą radość.

Moja historia FIRE

Sam przechodziłem kiedyś okres obsesyjnej wręcz koncentracji na finansowej wolności. Do tego stopnia, że własna żona i dzieci miały mnie dość. Na szczęście szybko się opamiętałem i zdradzę Ci teraz, co mi pomogło: Bucket Lista! Co to właściwie jest? To nic innego jak spisana lista marzeń, które chcielibyśmy zrealizować, zanim kopniemy w kalendarz (z ang. kick the bucket). Jej ideę spopularyzował film Justina Zackmana z 2007 roku – „Choć goni nas czas”, w którym główne role zagrali Jack Nicholson i Morgan Freeman. 
Swoją listę nazwałem „100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią” i opisałem ją nawet na blogu prawie 8 lat temu, w 2015 roku! Tak naprawdę nie ma tam 100 pozycji, bo w miarę upływu czasu dochodzą nowe, a inne z niej wypadają, gdy zmieniam się ja, a wraz ze mną zmieniają się moje niektóre marzenia. Gdy jednak kilka dni temu spojrzałem na tę blogową listę z 2015 roku, sam się zdziwiłem, jak wiele marzeń dało się zrealizować. Zresztą zobacz sam:

Wymarzone przygody - bucket list
Moja Bucket lista – wymarzone przygody, na zielono te już zrealizowane
Zdjęcia z wybranych wymarzonych przygód, które zrealizowałem
Zdjęcia z wybranych wymarzonych przygód, które zrealizowałem
Moja Bucket Lista – niesamowite miejsca, które chcę odwiedzić
Moja Bucket Lista – niesamowite miejsca, które chcę odwiedzić
Zdjęcia z wybranych miejsc, które odwiedziliśmy
Zdjęcia z wybranych miejsc, które odwiedziliśmy
Moja Bucket Lista – co chcę zrobić w ramach niesienia radości innym
Moja Bucket Lista – co chcę zrobić w ramach niesienia radości innym
Zdjęcia chwil, w których udało mi się zrealizować marzenia związane z niesieniem radości innym
Zdjęcia chwil, w których udało mi się zrealizować marzenia związane z niesieniem radości innym

W jaki sposób korzystam z tej listy? 

  • Po pierwsze – gdy jestem zmęczony pracą lub czuję się przytłoczony – otwieram swój plik z marzeniami i przypominam sobie, że to właśnie dzięki codziennej pracy i zmaganiom mogę sięgnąć po kolejną pozycję z mojej listy. 
  • Po drugie – bardzo pilnuję tego, aby moje pieniądze nie rozchodziły się na bzdury, bo dzięki temu będę mógł sfinansować któreś z kolejnych marzeń. 
  • Po trzecie – mam motywacje do zwiększania dochodów, aby móc sięgać po coraz „droższe” marzenia. 
  • Po czwarte – pamiętając o tej liście – odkładam pieniądze na przyszłą emeryturę i dbam o zdrowie – bo chcę czerpać z życia pełnymi garściami do późnej starości. 
  • I wreszcie po piąte – aby nie wpaść w pułapkę ciągłego odkładania przyjemności na przyszłość, przed rozpoczęciem każdego roku kalendarzowego przeglądam swoją listę „100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią”. W zależności od finansowych możliwości w danym roku – wybieram z niej jedno, dwa, a czasem trzy marzenia – które biorę na tapet i koncentruję się na ich realizacji. 

Dzięki temu nie męczy mnie FOMO, bo wspomnienie każdego zrealizowanego marzenia daje poczucie, że absolutnie nic mi w życiu nie umyka. A jednocześnie nie stawiam sobie stresujących finansowych „deadlinów” (jak robią niektórzy zwolennicy FIRE), aby obsesyjna koncentracja na celu nie odebrała mi radości z drogi. Idę trochę wolniej, ale za to przyjemnej 😊

Znaczenie marzeń dbaniu o finanse

I już słyszę głosy malkontentów, którzy napiszą, że wróciłem z wakacji i napisałem artykuł, który ma niewiele wspólnego z finansami czy inwestowaniem. Ale widzicie – ja tworzę blog i kanał o finansach osobistych, a nawet – bardzo osobistych. A w takich finansach chodzi o znacznie więcej, niż pieniądze, stopy zwrotu, kalkulatory czy instrumenty finansowe. W moim świecie pieniądze gromadzi się po to, aby realizować swoje marzenia i pasje. Dlatego temat o marzeniach uważam za bardzo ważny, bo to one nadają sens całej idei dbania o finanse osobiste. 
A przy okazji tematu spełniania marzeń nie mogę nie wspomnieć o nowym naborze do FinCrafters, który rusza już we wrześniu. W ramach społeczności ogarniamy wspólnie finanse – wszystkie 3 filary bogacenia się, żeby FinCraftersi mogli w spokoju pomnażać oszczędności i realizować kolejne marzenia. Jeden z FinCraftersów ostatnio policzył, że dzięki uczestnictwie w pierwszym sezonie rocznie zostaje mu w kieszeni dodatkowych 10 416zl rocznie 🙂 Jeśli chcesz dołączyć do naszej – liczącej blisko 2800 osób – społeczności, zapisz się na listę zainteresowanych, żeby nie przegapić startu kolejnego sezonu:

Tyle w temacie marzeń. Daj koniecznie znać, co myślisz o „Bucket Liście”. Jeżeli nigdy wcześniej takiej nie robiłeś – zachęcam Cię bardzo serdecznie do tego, by spróbować. To świetne narzędzie do czerpania motywacji do zwiększania zarobków i mądrego postępowania z pieniędzmi. A jeśli już masz swoją listę „100 rzeczy do zrobienia przed śmiercią” – daj znać, co się na niej znajduje. Będzie to świetna inspiracja dla nas wszystkich! Sam chętnie coś dodam do mojej listy, aby czuć jeszcze większy głód życia i mieć więcej motywacji do pracy 😊 

Jeżeli podobał Ci się ten artykuł, może zainteresuje Cię moja książka o inwestowaniu – „Finansowa Forteca”. W podobny sposób jak tutaj na blogu- prosto i merytorycznie – tłumaczę w niej, jak inwestować skutecznie i mieć święty spokój. Szczegóły poznasz TUTAJ.

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 45 513 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca. Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który:

✅ w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
✅ nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
✅ będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
✅ szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Powiadom
Powiadom o
guest
17 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze