ZUS czy OFE – co podpowiada mi zdrowy rozsądek?

170

finanse osobiste ZUS czy OFE?

Od 1 kwietnia do 31 lipca 2014 otwarte jest „okienko transferowe” i w tym czasie możemy podjąć decyzję dotyczącą tego, do której instytucji ma trafiać część naszej składki emerytalnej. Powstało na ten temat wiele artykułów, w mediach odbyło się sporo debat, rząd prowadzi swoją własną kampanię (dez)informacyjną, zaś OFE milczą jak grób zgodnie z nałożonym na nie zakazem jakiejkolwiek reklamy. Porównując to do właśnie zakończonych eurowyborów to trochę tak, jakbyśmy jednej partii pozwolili prowadzić intensywną kampanię wyborczą, a jej największych konkurentów zmusili do przestrzegania trwającej 4 miesiące ciszy wyborczej.

Dotarliśmy w zasadzie do półmetka i po dwóch miesiącach na pozostanie w OFE zdecydowało się nieco ponad 110 000 osób. Jak zwykle wielu z nas zwleka z decyzją do ostatniej chwili, jednak większość zwyczajnie nie ma pojęcia na co się zdecydować. Odpowiadając na bardzo liczne pytania od Was w tej sprawie, napiszę dziś jaką ja podjąłem decyzję.

Najpierw jednak przybliżę Wam kilka spraw, które brałem pod uwagę.

O czym tak naprawdę decydujemy?

Potoczne hasło „ZUS czy OFE?” wskazywałoby, że dokonujemy ważnego wyboru pomiędzy jedną a drugą opcją. Na tym rzekomo polegać ma swoboda wyboru pomiędzy OFE i ZUS. Tak naprawdę większość decyzji została podjęta już za nas. Po pierwsze 51,5% oszczędności z OFE już zostało zabranych (w sumie 153 mld zł). Po drugie: minimum 85% naszej składki emerytalnej i tak trafi do ZUS.

Składka emerytalna wynosi obecnie 19,52% tzw. podstawy wymiaru składek, która w większości sytuacji jest równoznaczna z wynagrodzeniem brutto. Do naszej decyzji pozostawiono wybór jednej z dwóch opcji, które w uproszczeniu zilustrowałem poniżej:

Opcja 1. Całość składki emerytalnej trafi do ZUS

finanse osobiste do zus

Opcja 2. Przeważająca większość składki emerytalnej trafi do ZUS, a niewielka jej część (ok. 15% składki emerytalnej, czyli 2,92% wynagrodzenia) trafi do OFE.

finanse osobiste do ofe

Decydujemy tylko o tym wąskim pomarańczowym paseczku: trafi on do OFE czy razem z całą resztą składki emerytalnej powędruje do ZUS. Nie jest to zatem żaden wybór ZUS czy OFE, tylko całość do ZUS czy większość do ZUS.

Co się dzieje z naszymi pieniędzmi wpłaconymi do OFE?

OFE działają jak zwykły fundusz inwestycyjny. Za pieniądze, które do nich trafiają kupują instrumenty finansowe (akcje, obligacje, itp.) – czyli inwestują je w celu zwiększenia wartości zgromadzonych środków. Oczywiście ta wartość zmienia się w rytm giełdowego cyklu, ale w każdym momencie w portfelu OFE są konkretne instrumenty finansowe, a nie „powietrze”. Właśnie dlatego możliwa była operacja zabrania aktywów z OFE do ZUS – bo one tam po prostu były. Z ZUS do OFE nie dałoby się niczego przekazać, o czym za chwilę.

Nie pisałem jeszcze na blogu o funduszach inwestycyjnych, a nie chcę nadmiernie komplikować sprawy. Na razie zostańmy tylko przy tym, że w OFE są aktywa. Nawet jeśli ich wartość spadnie z powodu bessy o kilkadziesiąt procent, to ciągle będą tam jakieś aktywa, a nie „powietrze”.

Co się dzieje z naszymi pieniędzmi wpłaconymi do ZUS?

ZUS działa w całkowicie odmienny sposób. Nie ma żadnego portfela inwestycyjnego, nie kupuje instrumentów finansowych, nie pomnaża realnych pieniędzy. Jego rola sprowadza się w uproszczeniu do tego, aby:

a)      zebrać od nas składki,
b)      odnotować ten fakt na wirtualnym koncie,
c)       wypłacić je od razu dzisiejszym emerytom.

Po dokonaniu wypłat w kasie ZUS-u zostaje „powietrze”, albo jak mówią złośliwi „ZUS-coiny”. Jest to nic innego, jak zanotowana kwota zobowiązania ZUS wobec przyszłych emerytów (czyli nas). Dlatego z ZUS nie da się przekazać nigdzie zgromadzonych aktywów, bo tam aktywów nie ma.

Żebyśmy mieli jasność: to nie jest żaden zarzut pod adresem ZUS. Ta instytucja została powołana właśnie do tego, aby zbierać składki, ewidencjonować je i od razu wypłacać (tzw. system repartycyjny). Można dyskutować czy robi to efektywnie, ale ZUS nie może samodzielnie ustalać np. wysokości składek lub świadczeń – politykę w tym obszarze kształtuje Parlament w drodze ustaleń ustawowych.

Po co ZUS-owi pieniądze z OFE?

Aby wypłacić pieniądze blisko 5 milionom dzisiejszych emerytów ZUS pobiera obecnie składki od 14,5 mln ubezpieczonych. Czyli na jednego emeryta składają się trzy osoby. To za mało i w każdym roku powstaje kilkadziesiąt miliardów złotych deficytu. Co więcej – ze względu na strukturę demograficzną w Polsce liczba emerytów będzie rosła, zaś liczba osób pracujących będzie w kolejnych dziesięcioleciach spadała. Efekt? Według wyliczeń samego ZUS w latach 2015 – 2019 w każdym roku na same tylko emerytury zabraknie mu od 55 do 65 mld złotych (saldo funduszu emerytalnego FUS).

Ta dziura musi zostać zasypana z budżetu państwa, więc zabranie w tym roku z OFE 153 mld zł w krótkim terminie poprawia dramatyczną sytuację. Przejadając połowę zbieranych od 1999 roku oszczędności z OFE udało się odroczyć temat na tyle, by nie zagroził wyborom parlamentarnym w roku 2015. Ale przygotujcie się na mega reformę emerytalną za kilka lat.

Jeżeli chcielibyście zapoznać się z większą ilością ciekawych informacji na temat naszego systemu emerytalnego polecam Wam cykl artykułów Michała Stopki: „Gdzie są moje pieniądze?!” System emerytalny w Polsce”.

Co daje lepsze wyniki – inwestycje OFE czy waloryzacja ZUS?

W dyskusjach na temat wyboru OFE i ZUS bardzo często porównywane są ze sobą dwa elementy: wyniki inwestycyjne OFE oraz wysokość waloryzacji ZUS. Przeciwnicy OFE wskazują, że zainwestowane w nich pieniądze podlegają ryzyku rynkowemu i w okresach spadków na giełdach OFE przynoszą straty. To prawda – zawsze gdy na giełdzie zagoszczą spadki portfele OFE będą przejściowo tracić na wartości. Mimo wszystko w dłuższym terminie powinny jednak dla nas co nieco zarobić. Wyniki inwestycyjne OFE od początku działalności w 1999 roku wyglądają następująco:

finanse osobiste stopy zwrotu OFE
źródło: Money.pl , stopy zwrotu od uruchomienia OFE do 22 maja 2014

Nasze składki wpłacone do ZUS zostają natychmiast wypłacone, o czym pisałem powyżej. To co podlega waloryzacji, to stan naszego konta i subkonta w ZUS – czyli elektroniczny zapis.
W ZUS posiadamy konto oraz tzw. subkonto. Na subkoncie zapisywana jest wartość naszych pieniędzy przejętych z OFE.

Konto waloryzowane jest wskaźnikiem zmiany sumy przypisu składek, który zależy od poziomu zatrudnienia i przeciętnej wysokości wynagrodzenia w gospodarce. Im więcej osób płaci składkę emerytalną i im wyższe są nasze płace, tym wyższa jest waloryzacja. Wiadomo, że płacących będzie coraz mniej.

Subkonto waloryzowane jest według średniego nominalnego wzrostu PKB z ubiegłych 5 lat. Według rządowych obliczeń waloryzacja w ZUS jest lepsza niż wyniki OFE:

Źródo: emerytura.gov.pl
Źródo: emerytura.gov.pl

Te rządowe wyliczenia spotkały się z szeroką krytyką, a eksperci sprzeczają się i prezentują rozliczne symulacje. Z części wynika, że lepszy jest wskaźnik waloryzacji ZUS. Z innych, że lepsze są stopy zwrotu uzyskiwane przez OFE. Moim zdaniem to trochę porównywanie gruszek z jabłkami.

Dlaczego tak sądzę? Stopa zwrotu z OFE dotyczy aktywów. Waloryzacja ZUS dotyczy „powietrza”. Zgromadzone 0zł w ZUS mogę sobie przemnożyć nawet przez 1000% waloryzacji. W żaden sposób nie zwiększy to stanu rzeczywistych środków pieniężnych na moim koncie i subkoncie, które ciągle wynosić będzie 0zł.

Stopa zwrotu z inwestycji powiększa AKTYWA OFE, a waloryzacja powiększa ZOBOWIĄZANIA ZUS. Czyli OFE inwestując powiększają stan aktywów, a ZUS waloryzując powiększa swój przyszły dług.

Jednak emerytury z ZUS gwarantuje skarb państwa.

To prawda. Dlatego co roku państwo dokłada ogromne kwoty do kasy ZUS aby wypłacić bieżące emerytury. Niestety „z pustego i Salomon nie naleje”. Ponieważ sytuacja demograficzna pogarsza się, to dziura w ZUS jest coraz większa. Aby ją zasypać państwo będzie musiało dokładać coraz więcej pieniędzy, a jak wiadomo, tych pieniędzy nie ma. Od wielu lat wydatki przewyższają dochody przez co ciągle rośnie nasz dług publiczny. Ile wynosi i jak przyrasta „na żywo” możecie zobaczyć na tej stronie: dlugpubliczny.org

Priorytetem dla państwa będzie obsługa tego długu oraz wykup obligacji. Dodatkowych dochodów można poszukać zwiększając podatki, ale w konsekwencji ogranicza to konsumpcję i tłumi wzrost gospodarczy obniżając inne dochody budżetu. Ostatecznie więc konieczne będą drastyczne oszczędności i dojdzie do bardzo niepopularnej reformy systemu emerytalnego. Emerytury z ZUS już dziś są niskie, a będą jeszcze niższe. Niemożliwe? Raczej nieuniknione. Oto kilka przykładów, w których państwo mimo udzielonych wcześniej gwarancji dobierało się do emerytur:

– w Grecji w ciągu zaledwie dwóch kryzysowych lat rząd pięciokrotnie obniżał emerytury,
– świadczenia emerytalne obcięto między innymi w Estonii, Rumunii, Irlandii i na Łotwie,
– rząd Portugalii dobrał się do emerytur podwyższając kilka razy stawki podatku od emerytur,
– świadczenia emerytalne obcięto też w Estonii, Rumunii, Irlandii i na Łotwie,
– w Polsce w 2012 r. przejściowo odstąpiono od zasad waloryzacji emerytur, stosując bardziej przyjazną dla budżetu waloryzację kwotową,
– zmianą zasad było podwyższenie wieku emerytalnego z 65 do 67 lat oraz zrównanie wieku przechodzenia na emeryturę mężczyzn i kobiet – a to z pewnością nie koniec.

Na długo przed moim przejściem na emeryturę (za 30 lat) system emerytalny będzie przebudowany tak, aby państwo było w stanie go udźwignąć. Rząd, który to zrobi, straci władzę w kolejnych wyborach, ale nie będzie miał wyjścia. Na razie pieniądze z OFE pozwoliły odsunąć temat na potem. Jednak problem pęcznieje i za kilka lat powróci jako znacznie trudniejszy do rozwiązania. To oczywiście nie będzie zmartwieniem obecnie rządzących. Państwo gwarantuje, że otrzymamy emeryturę, ale nie gwarantuje jej wysokości.

Portfele OFE będą bardziej ryzykowne.

Od 2014 roku OFE nie mogą już inwestować w obligacje skarbowe a dodatkowo wprowadzono na nie limity wskazujące ile muszą inwestować w akcje (obecnie min. 75%, potem limit będzie spadał co roku o 20%). Portfele OFE będą składały się zatem z akcji polskich i zagranicznych, obligacji korporacyjnych, obligacji samorządowych, listów zastawnych, itp. Oznacza to, że będą zdecydowanie bardziej zmienne: w czasie hossy będą rosły szybko, w czasie bessy będą spadały szybko. Do tej pory działały podobnie do funduszy stabilnego wzrostu, zaś od teraz będzie im bliżej do funduszy zrównoważonych, a nawet akcyjnych.

I tak na koniec wszystko trafi do ZUS.

I to jest najsmutniejsze. Rzekomo w trosce o nasze bezpieczeństwo (czytaj: w trosce o rosnące długi państwa) wprowadzono tzw. „suwak bezpieczeństwa”. Na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego co miesiąc część zgromadzonych przez nas w OFE środków będzie stopniowo przenoszona do ZUS, aż w końcu trafi tam absolutnie wszystko. Gdyby chodziło o nasze bezpieczeństwo, wystarczyłoby przecież pozwolić OFE na uruchomienie bezpiecznych funduszy dla osób przed emeryturą – tak to funkcjonuje w innych krajach. Ale de facto chodzi o to, że ZUS potrzebuje gotówki jak kania dżdżu. Zatem dzisiejsza decyzja o przekazywaniu części składki do OFE będzie jedynie odroczeniem terminu, w którym pieniądze trafią do ZUS i zostaną natychmiast wypłacone.

W której opcji moja emerytura będzie wyższa?

To powinno być najważniejszym pytaniem. Niestety odpowiedzieć na nie jest bardzo trudno. Koniunktura na rynkach finansowych to znak zapytania, zatem oszacowanie przyszłej stopy zwrotu z OFE wymaga szklanej kuli. Generalnie trudno jest w długim terminie osiągać wyniki znacznie przewyższające wzrost PKB.

Obecna waloryzacja subkonta w ZUS wzrostem PKB wygląda atrakcyjnie, ale nie wiadomo czy i jak długo zostanie utrzymana. Zależy to całkowicie od decyzji politycznych. Teraz zależy politykom, aby jak najwięcej środków trafiło do ZUS, więc waloryzacja jest atrakcyjna. Później łatwo będzie go obniżyć. W przypadku OFE mamy zatem ryzyko rynkowe, w przypadku ZUS ryzyko polityczne.

Analizy, na które natknąłem się zgłębiając temat, kończyły się zwykle konkluzją, że… nasz wybór nie będzie miał wyraźnego wpływu na ostateczną wysokość emerytury.

Za to jedno jest pewne na sto procent: te emerytury będą bardzo niskie.

Debata na temat ZUS i OFE – czyli co jest większym złem?

W debacie na temat naszego wyboru głównym narzędziem stosowanym przez obydwie strony jest straszenie i pokazywanie słabych stron „przeciwnika”.

Zwolennicy ZUS wskazują, że OFE pobrały tytułem opłat ponad 15 mld zł, że dawniej opłaty od składki sięgały 10% (obecnie 1,75%), że średnie wynagrodzenie pracowników OFE jest znacznie wyższe niż w ZUS, a inwestowanie na giełdzie to zwykłe kasyno.

Z kolei zwolennicy OFE wskazują, że koszty ZUS to ok. 4 mld zł w każdym roku, że instytucja ta marnotrawi nasze pieniądze budując nowe siedziby, kupuje okrutnie drogie systemy informatyczne, płaci za reklamy w serialach typu „Ojciec Mateusz”, że zarobki w ZUS są niższe, za to jest to niezliczona armia urzędników zorganizowana w mało efektywny sposób, itp.

Mówiąc krótko: trwa konkurs pod hasłem „zobacz, kto jest gorszy”.

Na pewno zarówno OFE jak i ZUS dalekie są od ideału. Jednak z punktu widzenia naszej decyzji większość z tych spraw nie ma obecnie znaczenia. Co z tego, że kiedyś składki do OFE były obarczone opłatą 10%? Ważne, że teraz opłata jest wielokrotnie niższa (1,75%) bo to ona dotyczy moich przyszłych składek. Co z tego, że ZUS wybudował nowe siedziby? Ten koszt został już poniesiony i moich przyszłych składek bezpośrednio nie dotyczy (no, może pośrednio, bo pewnie przez to dziura w ZUS jest trochę większa).

Większość informacji płynących z tego szumu nie powinna mieć zatem wpływu na naszą obecną decyzję.

Co zatem podpowiada mi zdrowy rozsadek?

Zawsze staram się podejmować takie decyzje po przemyśleniu, na spokojnie, w oparciu o zdrowy rozsądek. Zdaję sobie sprawę, że faktyczne znaczenie mojej decyzji jest prawie żadne – nie będzie ona miała istotnego wpływu na wysokość mojej przyszłej emerytury, która i tak będzie bardzo niska.

Napisałem już o tym sporo w tych dwóch artykułach:

1. Dobre wieści o naszych emeryturach.
2. Chcesz oszczędzać bez podatku? Poznaj bliżej IKE.

Jednak bez względu na wszystko, nawet takie decyzje warto jest podejmować świadomie. Ostatecznie, pomimo licznych „pokus” ze strony polityków zdecydowałem się na przekazywanie części składki do OFE.

Powody są następujące:

– tak czy owak aż 85% mojej składki emerytalnej trafi do ZUS, zatem będę miał możliwość skorzystania ze wszystkich jego „dobrodziejstw”;

– moje dotychczasowe doświadczenia z OFE są pozytywne – jestem zadowolony z wyników inwestycyjnych;

– OFE po obniżkach opłat stały się jeszcze bardziej atrakcyjne: 15% mojej składki emerytalnej będzie inwestowane na rynku kapitałowym przy opłatach znacznie niższych niż w zwykłych funduszach inwestycyjnych;

– dywersyfikacja ma głęboki sens – również w przypadku przyszłej emerytury. ZUS to dla mnie odpowiednik kupienia obligacji skarbowej (choć takiej „gorszej” , o dużo większym ryzyku kredytowym i politycznym), zaś OFE to odpowiednik zainwestowania w akcje i obligacje korporacyjne. Podział składek 85% do 15% i tak jest bardzo konserwatywny z punktu widzenia mojego apetytu na ryzyko;

– w OFE są jednak realne aktywa finansowe, a nie „powietrze” ;

– lepiej będę się czuł ze świadomością, że choć niewielka część mojej składki trafi za pośrednictwem akcji do przedsiębiorstw , które z reguły efektywniej wykorzystują kapitał niż instytucje państwowe;

– wprawdzie suwak emerytalny i tak „zabierze” moje aktywa z OFE, ale to się zacznie dopiero za 20 lat. Kto wie, może w tym czasie wydarzy się w tym temacie coś pozytywnego?  🙂

Co zrobić, aby poinformować ZUS o dokonanym wyborze?

Jeżeli chcesz aby całość Twojej składki trafiała do ZUS – nie musisz robić nic.

Jeżeli jednak chcesz, aby część pieniędzy trafiała do OFE – musisz się troszkę wysilić. Wystarczy wypełnić stosowny formularz, a następnie przesłać go pocztą do ZUS lub złożyć go tam osobiście.

Formularz możesz pobrać tutaj: Oświadczenie członka OFE.
O sposobie jego wypełnienia możesz przeczytać tu: Jak skutecznie poinformować ZUS?

To tyle z mojej strony. Mam nadzieję, że ten artykuł choć trochę pomoże Ci w zrozumieniu całej sytuacji oraz w świadomym podjęciu decyzji. Jeśli uważasz, że może się on przydać komuś z Twoich znajomych i prześlesz mu link, będę bardzo wdzięczny. I oczywiście serdecznie zapraszam do dyskusji: Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 7 844 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze170 komentarzy

      • Myślę, że największą wartością Twojego wpisu jest informacja że niezależnie od wybranej opcji (ZUS czy ZUS i trochę OFE) przyszłe emerytury będą głodowe (no chyba że coś się zmieni ale ja bym na to nie liczył). Myślę że twoi czytelnicy są na tyle świadomi, że zdają sobie z tego sprawę ale przypominanie o tym nie zaszkodzi 🙂

    • OFE nie bierze odpowiedzialności za stan swoich finansów. ZUS przynajmniej gwarantuje, że wartość zapisów na subkoncie nie będzie malała, jak to może być w przypadku OFE. Sądzę, że OFE, to taka mała ruletka. Jak będziesz miał szczęście to wyjdzie, a jak nie, to poklepiesz na starość biedę. W ZUS jest przynajmniej pewność minimalnego pułapu emerytury, który możesz osiągnąć.

      • Oppossitt, na jakim świecie żyjesz? ZUS nie ma obowiązku wypłacić Tobie emerytury, ponadto ZUS już nie ma pieniędzy i nie ma komu na to pracować. Nie ma to znaczenia czy ZUS czy OFE, będziesz jeść tynk ze ścian na emeryturze.

  1. Jak zwykle świetnie opracowany przez Ciebie temat – budzący tak wiele emocji – ale tym razem mam pewien niedosyt, zwłaszcza pamiętając o Twoim doświadczeniu zawodowym…Ale po kolei – zacznijmy od tego z czym się z Tobą zgadzam 🙂

    To, że dywersyfikacja ma sens leżało u podstaw reformy emerytalnej i byłem jednym ze zwolenników jej wprowadzenia i ,później, jej reformowania. Niestety ilość środków w „nowym OFE” nie ma absolutnie żadnego znaczenia przy ocenie wysokości środków emerytalnych. Te 3% wynagrodzenia miesięcznie, nawet uwzględniając wysoką stopę zwrotu i procent składany dadzą mi po trzydziestu latach ekwiwalent co najwyżej kilkunastu pensji co przy rozbiciu na średnią długość życia na emeryturze da mi nie więcej niż 3-5% wysokości emerytury. To takie groszaki „na waciki” które nie zmienią obrazu ogólnej nędzy.
    To wszystko pod dwoma warunkami :nie zmienia się wiek emerytalny i OFE nie ulegną dalszemu rozgrabieniu przez kolejne rządy. Nie mam żadnych prognoz co do tych warunków, ale osobiście nie wierzę w pozytywny scenariusz żadnego z nich (ale ja jestem fatalistą, który jest przekonany że głodni pieniędzy politycy IKE też się w końcu zainteresują).

    Załóżmy jednak ,że jestem optymistą i chciałbym powierzyć OFE swoje pieniądze – wtedy patrzę na nie jak na dowolny fundusz inwestycyjny na rynku. Oceniam więc ich skuteczność (stopę zwrotu) ale w odniesieniu do warunków w jakim operują , a nie porównując do jakichś bajek o rewaloryzacji kont ZUS-owskich.
    Parę tygodni temu przeprowadziłem pewien eksperyment myślowy – zebrałem składki jakie wpłaciłem do mojego OFE, odjąłem z wpłaconych środków (i późniejszych zysków) to, co było związane z zakupem obligacji skarbu Państwa (do czego OFE były zmuszane i trudno tą część inwestycji oceniać jako wyraz geniuszu zarządzających). Słowem wykastrowałem OFE z obligacji i zrobiłem z niego fundusz akcyjny porównując do tych prywatnych, działających na rynku. Chciałem (być może to założenie jest błędne) sprawdzić czy OFE radzi sobie w tłustych i chudych latach lepiej niż podobne konstrukcje działające w warunkach rynkowych. Efekt był mocno rozczarowujący – OFE to co najwyżej przeciętniak i mając pieniądze na koncie na pewno nie kupiłbym jego jednostek uczestnictwa…
    Czy to oznacza że OFE są złe a ja jestem ich przeciwnikiem? Raczej to, że na łamanie sobie głowy OFE czy ZUS szkoda czasu bo to wybór między państwową studnią bez dna (i obietnicą zupki i schroniska dla bezdomnych) a słabymi funduszami obracającymi niewielkimi w skali każdego ubezpieczonego (choć wielkimi w sumie) kwotami.
    Podsumowując – Twój wpis świetnie syntetyzuje stanowiska zwolenników i przeciwników OFE, ale , moim zdaniem, brakuje tego jednego kroku dalej – czyli argumentu ekonomicznego czy OFE faktycznie dobrze zarządzają powierzonymi środkami i po prostu opłaca się im powierzyć nasze pieniądze (odrzucając wszelką demagogię).

    Napisałeś, że jesteś zadowolony z wyników Twojego OFE – czy mógłbyś to rozwinąć? Być może w swoim eksperymencie posunąłem się za daleko i faktycznie nie ma co narzekać na jakość ich zarządzających (ja brałem jako benchmark indeks WIG i kilka moich ulubionych funduszy akcyjnych które od dawna śledzę i regularnie dokupuję).

    Czasem mam wrażenie że większości wypowiadających się o OFE wystarczy ideologia – zapominając że w tym wszystkim po prostu chodzi o pieniądze 🙂

    • Hej Seba,
      Serdecznie dziękuję za komentarz i pytanie. Ponoć najgorsze, co można zrobić na blogu to „wyczerpać temat”, więc Twój niedosyt bardzo mnie cieszy. 🙂
      Za chwilę kładę dzieci do snu, ale jutro precyzyjnie Ci odpowiem. Dobrej nocy.

      • Zgodnie z obietnicą wracam z odpowiedzią:

        Ocena efektywności poprzez odjęcie sumy wpłaconych składek od wartości rachunku jest zbytnim uproszczeniem. Część składek pracowała od początku, część kilka lat, a te najświeższe dopiero zostały wpłacone. Wszystkie trafiają do mianownika przy liczeniu stopy zwrotu zaciemniając obraz .

        Trzeba by było policzyć moim zdaniem tzw. Money-Weighted rate of Return (odpowiednik IRR czyli wewnętrznej stopy zwrotu).

        Co do wyłączenia z Twoich obliczeń portfela obligacji – to również nadmierne uproszczenie. Na takim portfelu można sporo zarobić lub sporo tracić grając na tzw. krzywej rentowności. Na przestrzeni ostatnich 10 lat różnice pomiędzy dobrze i słabo zarządzanym portfelem obligacji skarbowych sięgają kilkudziesięciu procent.

        Dodatkowo OFE podejmowały również decyzje (w ramach limitów) o alokacji: ile w portfelu mieć akcji a ile obligacji. To również wpływało na wyniki (20-40% to spore widełki). Dlatego wyłączenie obligacji nie pozwala na właściwą ocenę wartości dodanej zarządzającego.

        Zamiast do funduszy akcji (które dodatkowo mogły sporo inwestować zagranicą w krajach CEE, jak np. Turcja) odniósłbym OFE do funduszy stabilnego wzrostu (przeciętnie 30% w akcjach)- tu mamy większą porównywalność z merytorycznego punktu widzenia.

        Za ostatnie 10 lat (na 30.04.2014) mój OFE zarobił +107,86% a najlepszy fundusz stabilnego wzrostu +88,77% Dlatego jestem zadowolony, bo pomimo licznych ograniczeń mandatu inwestycyjnego wykręcone wyniki są dobre. W każdym razie dla mnie są one satysfakcjonujące – ale zadowolenie to sprawa subiektywna. 🙂

        • Dzięki za wyjaśnienie – podejrzewałem ,że dokonałem zbytniego uproszczenia, ale wynikało to z oporu porównania OFE do funduszów stabilnego wzrostu – jak widać bezpodstawnie. Podświadomie ,na podstawie amatorskiej obserwacji zachowania sie naszej giełdy, traktowałem cześć akcyjną OFE jako agresywną nie biorąc pod uwagę całościowej strategii ich zarządzania.
          Pojawia mi się jednak pytanie czy OFE w nowych warunkach (pozwolenie na inwestowanie na rynku zagranicznym, większy udział akcji oraz wieksza presja „akcjonariuszy” na wyniki) są w stanie grać bardziej agresywnie i co najważniejsze – ile czasu im zajmie dostosowanie swojego portfela do tych wyzwań.
          Czyli innymi słowy – czy nie warto dziś odpuscić OFE, dać im te cztery lata na restrukturyzacje i wejść za cztery lata – zwłaszcza że powinno też parę rzeczy przez ten czas wyjaśnić się na rynkach (siła Euro, zachowanie FED-u, stopy procentowe i wzrost gospodarczy w Polsce)

          • Za 4 lata pewnie już nie będziesz mieć wyboru i to jest najsmutniejsze. Już teraz tak naprawdę nie masz.

    • Bardzo dziękuję 😉
      Wyboru dokonują jedynie obecni członkowie OFE, którym zostało więcej niż 10 lat do osiągnięcia wieku emerytalnego.

      Na 10 lat przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego środki zgromadzone na koncie członka OFE będą stopniowo przekazywane każdego miesiąca do ZUS. Od miesiąca, w którym uruchomiony zostaje ten suwak „bezpieczeństwa” ZUS zaprzestaje odprowadzania jakichkolwiek składek do OFE.

  2. Ja wybrałem ZUS.

    Wybrałem ZUS dlatego, że w zeszłym roku byłem dość poważnie chory, prawie 6 tygodni spędziłem w szpitalu i w tym czasie mój pracodawca wypłacał mi 80% wynagrodzenia a ZUS dokładał resztę. I dokładał tak, że finalnie na konto spływało mi prawie 110% przeciętnego wynagrodzenia. Pomijając fakt, że w Polsce bardziej opłaca się chorować niż pracować, doszedłem do wniosku, że lepiej już przekazać całą składkę do ZUS,ponieważ gdy jest się potrzebie to można coś z ZUSu dostać, a z OFE raczej nic nie dostaniemy. Dodam że cały czas dotrzymuję z ZUSu jakieś świadczenie to 80 zł, innym razem 100zł, nawet nie wiem za co to. Lepiej więc wpierać się nawzajem niż powierzyć nasze pieniądze OFE, które notują przeciętne wyniki inwestycyjne, pobierają opłaty nawet za to, że przekazujemy im nasze pieniądze, a za parę lat i tak prawdopodobnie zostaną zlikwidowane.

    Piszesz Marcienie, że niektórzy mówią iż ZUS kosztuje nas 4 mld zł rocznie a OFE od początku działalności zarobiły 15 mld zł na opłatach, cóż gdyby nie było OFE to bylibyśmy te 15 mld do przodu. Poza tym OFE inwestując na giełzie wspiera polskie spółki, tylko jakoś nie widać efektów tych inwestycji jeśli porównamy polskie indeksy giełdowe i zagraniczne.

    W ogóle uważam, że przeciętna osoba w wieku 20-40 nie powinna w ogóle przejmować się na dłuższą metę systemem emerytalnym. To nie ma szans utrzymać się w obecnej postaci ani ZUS ani OFE – tutaj się z Tobą zgodzę Marcinie. Pewnie po drodze będzie mieli kilka innych instytucji czy ststemów emerytalnych. Jedyne co warto robić, to tak jak pisałem – wybrać ZUS bo możemy w razie czego na tym skorzystać a najważniejsze to dokształcić się finansowo i samemu zacząć odkładać i inwestować na swoją emeryturę.

    • Hej Kamil, dziękuje za komentarz.

      Twoja choroba została „sfinansowana” ze składki zdrowotnej, a nie z emerytalnej.

      Zanim rząd zmniejszył składkę do OFE z 7% na 2,5% (dziś 2,9%) polska giełda zachowywała się dobrze w porównaniu z innymi giełdami.

      Moim zdaniem warto jednak samodzielnie abudowac sobie zabezpieczenie emerytalne 😉

      Serdecznie pozdrawiam.

      • Wiem o tym, ale to nie zmienia faktu, że to nadal ZUS, który bardziej sie opłaca i że pieniądze wypłacane obecnie ze składki zdrowotnej to też te, które maja iść na emeryture.

        Co do wzrostów na giełdzie, to nie od dzisiaj wiadomo, że to „zagranica” ma największy wpływ na nasza giełdę, co widać obecnie i co było widać na wykresach jak rząd ogłąszał swoje plany dotyczące przejęcie środków z OFE i ich możliwej likwidacji.

    • cały czas dotrzymuję z ZUSu jakieś świadczenie to 80 zł, innym razem 100zł, nawet nie wiem za co to – i tak ta instytucja właśnie działa… sami nie wiedzą, ża co wypłacają.
      Chorować się nie opłaca – nie wiem, skąd ten wniosek? Przynajmniej uczciwie pracującej osobie, kolejny rok, na umowie o pracę. Dwa 3 dni zwolnienia lekarskiego to ostry uszczerbek na wysokości pensji. Jakaś komedia… Zwolnienie ciążowe – sposób naliczania sprawia, że teoretycznie 100% pensji zmienia się w 2/3 pensji. Przepraszam, że miałam awanse w ciągu ostatniego roku, na które zresztą pracowałam kilka lat, w korporacji po godzinach w standardzie.
      Podsumowując: od Państwa nic się nie dostaje, opiekę mam prywatną, bo państwowa to komedia. Nawet poród w państwowym szpitalu wiąże się w wielu przypadkach z niemałymi opłatami. Czego się nie dotknąć to nie działa.
      Nie jestem tym ani zaskoczona ani sfrustrowana, żyję w realiach ‚licz na siebie’ i nie mam na co narzekać, ale tam, gdzie jestem uzależniona od Państwa widzę niesprawiedliwość.

      • Pik,

        Źle przeczytałaś – to ja nie wiem za co dostaje te świadczenia, nie ZUS 🙂 Jestem zdania, że jeśli świadczenie się komuś należy, to powinien je dostać. Tak samo działa to w innych, bardziej rozwiniętych krajach i ludziom żyje się tam lepiej. Wiem o czym pisze, ponieważ sam mieszkałem i pracowałem jakiś czas na zachodzie i świadczenia czy zwroty jakie otrzymywałem tam, opiewały na wysokie sumy. I taka moja refleksja poboczna – tam niekoniecznie trzeba robić kariery w korporacjach; wystarczy po prostu podjąć gdzieś zwykłą pracę i można z tego spokojnie żyć

        Prywatna służba zdrowia to najlepsze rozwiązanie, sam korzystam jeśli opłaty na się zbyt duże, jednak co zrobisz gdy będziesz wymagała poważnej i kosztownej pomocy lekarskiej ? W takich przypadkach przydaje się jednak państwowa służba zdrowia z wszystkimi jej wadami.

        Ironicznie napisałem, że chorować się opłaca. Nie jestem zwolennikiem, ani nie popieram i nigdy nie popierałem symulowania choroby czy podobnych rzeczy. Jeśli już choruję to jest to zazwyczaj poważna sprawa.

    • Kamil,
      napisałeś właśnie dlaczego wybiorę OFE: „Dodam że cały czas dotrzymuję z ZUSu jakieś świadczenie (…), nawet nie wiem za co to.”
      Być może nawet wskazałeś kolejną przyczynę „niepowodzenia” finansowego ZUS.

      • Piotr,

        Nie twierdzę, iż system emerytalny oparty tylko o ZUS działa prawidłowo i jest dobrym rozwiązaniem.

        Chce powiedzieć, że na obecną chwilę, kiedy nie ma lepszego rozwiązania odnośnie systemu emerytalnego, to wybór ZUSu (jak opisałem na moim przykładzie), bardziej się opłaca, ponieważ realnie wspieramy siebie nawzajem jako naród. Zauważ, że gdy emeryt otrzyma z ZUSu emeryturę, od razu wydaje te pieniądze, czyli wpuszcza je z powrotem w gospodarkę w najlepszy sposób bo „od dołu”, to znaczy pomijając całą kosztowna biurokrację, opłaty manipulacyjne, wynagrodzenia managerów itd.

        Pieniądze w OFE i tak ostatecznie trafią do ZUS, a składka odprowadzana do OFE 10 lat przed przejściem na emeryturę też w całości będzie trafiać do ZUSu. Nie ma realnych merytorycznych podstaw do pozostawania w OFE.

        Co do świadczeń, (jeśli weźmiemy pod uwagę to jak ciężko jest uzyskać z ZUSu jakiekolwiek świadczenia), to jestem zdania, że jeśli ZUS już je komuś wypłaca, to faktycznie muszą się one tej osobie należeć.

  3. Janek Nerka

    Ciekawe, jak na wyniki inwestycyjne wpłynie radykalne zmniejszenie liczby członków mojego OFE?

  4. najwyraźniej rząd robi wszystko żeby zniechecic i dorżnąć OFE, na szczęście firmy te prowadzą jeszcze inną działalność, bo jakoś nie widzę jak aktualnie miałoby się im opłacać żyć z samych prowizji od składek OFE. Jeśli hipotecycznie podzielimy te 110tys osob po równo na 13 OFE i pomnożymy przez skladke ZUS wynikajaca ze sredniej krajowej a następnie procent jaki dostają od składek to wychodzą jakies grosze na zarządzanie.

    • Moim zdaniem nieunikniona jest konsolidacja – duże OFE przejma zarządzanie od małych.
      Mam nadzieję, że na 110 tys się nie skończy 😉

  5. Marcin,
    Warto dodać, że dzisiejszy wybór pomiędzy ZUS i OFE nie musi być ostateczny, bo „okno transferowe” będzie pojawiać się co 4 lata i wtedy będziemy mogli naszą decyzję zmienić. Najbliższa zamiana w drodze wyjątku będzie możliwa już w 2016, czyli za dwa lata.
    Jeżeli zestawimy to z informacją, że Subkonto w ZUS waloryzowane jest według średniego nominalnego wzrostu PKB z ubiegłych 5 lat, to decydując się na ZUS świadomie akceptujemy… niższą waloryzację. To wynik prostej matematyki i liczenia średniej. Lata 2009-2011 gospodarczo były bardzo dobre i Polska miała wysoki PKB, co zwiększało waloryzację. Jednak one będą z tej średniej wychodzić, a na ich miejsce sukcesywnie będą wchodzić lata 2014-2016, które mają niższy PKB, co oznacza niższą waloryzację.

    Z ekonomicznego punktu widzenia lepiej oszczędzać mając szanse na zyski niż pewność spadków.

  6. Jeśli to jest artykuł rzetelny i obiektywny to ja jestem święty 🙂 Przestańcie ludziom wciskać ciemnotę, że OFE to jest cudowne rozwiązanie i podważać gwarancję, że ZUS może nie wypłacić lub upaść. Grecja obniżyła lecz wypłaca a z ich giełdy wyparowało 90% kapitału. Ciekawe z czego więcej teraz otrzymują ?

    • ZUS upadnie na pewno – chyba że nasi cudowni włodarze „wymyślą” znaczące podwyżki składek ale, biorąc pod uwagę demografię, to droga donikąd. I tak zawsze będzie dziura. Jedno jest pewne ZUS kosztuje nas wszystkich o wiele za dużo a jest wyjątkowym utracjuszem, który lekką ręką wydaje naszą kasę na pałace, limuzyny i nagrody dla urzędników (ciekawe za co? – zwiększyli szybkość przekładania papierów z kupki na kupkę?). ZUS nie ma żadnych pieniędzy i nie będzie miał dopóki będzie działał na dotychczasowych zasadach. Wszystkie dotychczas wpłacone pieniądze zostały dawno „przeputane” więc nie ma na co liczyć. ZUS to tylko kolejny podatek a głodowy ochłap zwany szumnie emeryturą jest tylko dla zamydlenia oczu maluczkim. Najlepiej byłoby skończyć z tą fikcją! Trzeba płacić z budżetu obecnym emerytom – ok – przecież i tak to robimy! Składka ZUS to tylko kolejny podatek zarzynający przedsiębiorczość i inicjatywę ludzi, którzy chcieliby stanąć na własnych nogach i wziąć odpowiedzialność za swoją przyszłość. Można odłożyć na własną emeryturę niekoniecznie karmiąc przy okazji tysiące urzędników. Obecnym emerytom płaćmy z pieniędzy z podatków a o emeryturach dziś pracujących niech decydują oni sami. Niech wreszcie przestaną kłamać, że wpłacając na ZUS płacimy na swoją emeryturę bo to wierutne kłamstwo!

      • Piotr,

        A czy OFE są dobrym rozwiązaniem? Ile emerytury dostanie przeciętny Polak z OFE? Ile pieniędzy zostało w kieszeniach OFE tytułem różnych opłat? Jakie są rzeczywiste, przeciętne wyniki inwestycyjne OFE? OFE są tak samo nieefektywne jak ZUS, jedyna różnicą jest to, że sa postrzegane pozytywniej niż ZUSu, co wynika z braku wiedzy społeczeństwa w tym zakresie.

        OFE w ogóle nie konkurują między sobą efektami inwestycyjnymi; zależy im tylko na tym aby pozyskać jak najwięcej członków, z których mogą czerpać zyski.
        Prezesi OFE tez jeżdżą drogimi samochodami i tez przyznają sobie nagrody, a co najgorsze transferują część zysku swojego funduszu do ich centrali za granicą, i te pieniądze już nigdy nie wróca do Polski.

        Pytasz czy ZUS każe sobie płacic za przekładanie papierków z kupki na kupkę, a czy nie jest prawda, że OFE pobiera od nas opłaty manipulacyjne, za to że my w ogóle dajemy im nasze pieniądze do zainwestowania? Czy to nie większa patologia?

  7. Świetny tekst. Będę podrzucał znajomym niż strzępić sobie język. Jeżeli ktoś czegoś nie zrozumie, przeczyta jeszcze raz.

    Swoją drogą zanim jeszcze zaczęły się hece z OFE i nim nie podjęto decyzji o sukcesywnym wycofywaniu ZUSu zmienił się fundusz do którego się zapisałem. Miałem świetne warunki, jako małolat postawiłem na agresywnego gracza, który w kilka lat sporo zarobił. To i świetna umowa z możliwością wycofania zgromadzonego kapitału po określonym czasie. Było cudnie. A potem zaczęły się cyrki. Wiem, że Twój tekst o tym nie traktuje, ale wolałbym sam mieć wpływ na zarządzanie swoimi pieniędzmi na przyszłość. Póki co, z tych groszowych spraw idzie mi sprawniej niż OFE do którego przyszło mi aktualnie należeć.

  8. Ja wybieram emeryturę z własnych składek. Ptzechodzę na własną działalność dzięki czemu będę mógł płacić niższe składki. To co zostanie zainwestuje sam w III filarze.

  9. MaŁgorzata

    Rzeczywiscie artykul wiele wyjasnia. Tak jak tu juz wspomniano jesli zostalo mi do emetytury 7 lat to chyba nie ma to juz wiekszego znaczenie? Prosze odpowiedz.

    • W Twoim przypadku masz wybór taki jak Adam w raju.
      Czyli nie masz żadnego i idziesz do ZUS.
      Mam nadzieję, że dużo zarabiałaś albo dużo odłożyłaś.

    • Tylko osoby mające więcej niż 10 lat do emerytury podejmuja decyzje (odpowiedź u góry w odpowiedzi na komentarz Pawła Niewodniczańskiego. Serdecznie pozdrawiam.

  10. Pisząc o efektywności różnych systemów emerytalnych nie zapominać, że w Polsce nie ma jednego systemu emerytalnego tylko trzy. Jest ZUS, ale poza nim istnieje także KRUS i ZER MSW. Każdy z nich ma swoje koszty transakcyjne i własny sposób naliczania składek – o ile pamiętam KRUS ma roczny budżet rzędu 16 mld zł, ZER MSW – poniżej miliarda. Koszty własne ZUS to 2,2% aktywów, pozostałe mają je zapewne o wiele wyższe bo obracają mniejszymi aktywami. Do tego dochodzi mnóstwo metod naliczania emerytury dla różnych branż zawodowych w Polsce – od rolników, przez sędziów, po górników. Niesprawiedliwość tego systemu sprowadza się do tego, że większość płacących składki do ZUS sponsoruje kilkanaście śląskich kopalni – w tym także prywatnych – bo to one płacą składki za swoich pracowników. I na koniec warto jeszcze tylko dodać, że np. w Szwecji jest jeden system emerytalny dla wszystkich branż, który na dodatek ma koszty własne na poziomie 0,8% aktywów.

    • Co wyście się tak tych górników uczepili? Górnicy PŁACĄ przecież składki, w przeciwieństwie do nierobów sędziów i prokuratorów – TO jest niesprawiedliwość systemu.

      • @Rafał
        Ciekawe z czego płacą? Wiele kopalń jest częściowo lub całkowicie państwowa, są zadłużone lub pracują na granicy opłacalności (dzięki partiom, biurokratom, związkom i podatkom), a długi są umarzane/nacjonalizowane – czyli płacone z naszych podatków. Poza tym, górnicy „płacąc” normalne składki, pracują 2 razy krócej, a mają 2 razy większe emerytury!

        • Górnictwo to ciężka praca w trudnych warunkach. Nie pisz bzdur. Zapytaj się polityków dlaczego tona węgla obarczona jest 16 podatkami?!

  11. witam,
    jezeli juz podjelam decyzje na korzysc OFE, to czy musze udac sie do ZUS-u i ich o tym poinfomwc czy wyslac jakies pismo do OFE, w jaki sposob dokonuje sie potwierdzenia tego wyboru.
    dziekuje i pozdrawiam

  12. Ja właśnie wczoraj byłam w ZUS by przekazać chęć odkładania części składek do OFE. Poszło dość szybko. Przy okazji uwierzytelniłam sobie swój dostęp do wirtualnego konta ZUS by przy kolejnych okazjach zmian wszelakich nie trzeba było tam jeździć. Zdaje sobie sprawę, że co wybiorę ma małe znaczenie. I tak na emeryturze ( o ile nie podniosą do 100 wieku emerytalnego ) dostaniemy mało kasy. Trzeba samemu sobie odłożyć pieniądze na emeryturę. A wybór OFE to w sumie moje oburzenie na przelanie połowy środków OFE do ZUS.

    • Popieram, ja też wybrałam OFE na znak oburzenia. Mam 45 lat. Nikt się o moją emeryturę nie zatroszczy. Ale zasypywanie budżetowych dziur i kreatywna księgowość, żeby podreperować poziom pewnych kryteriów w oczach UE, pieniędzmi z OFE, to działanie wbrew zasadom demokracji.

  13. Moja kasa dawno była już w ING.Nikt się mnie nie pytał czy może sobie (moje!) pieniądze zabrać do ZuSu!!! Oczywiście zamierzam przenieść je z powrotem,choć zdaje sobie sprawę że je znów zabiorą. Takie oszukanie podatnika jest najgorszą formą,bo legalną! Nawet nie licze na emeryturę,bo kto będzie na nią zarabiał??? Ehhh… taki to niedopracowany system :p

  14. No cóż ja nie mam wątpliwości, wybiorę OFE. Nie dlatego, że liczę na wyższą emeryturę. Dobrze wiem, że ze standardowych źródeł będzie ona taka, że wystarczy jedynie na wykupienie lekarstw, aby na starość kolory rozróżniać. Sam dbam o to aby budować swój kapitał, aby zapewnić sobie dobre życie. Wybieram OFE ze względu, że obracając kapitałem na giełdzie OFE wspiera gospodarkę.

    • Pytanie tylko czyją gospodarkę bo na pewno nie Polską 🙂 Większość największych funduszy OFE to kapitał zagraniczny i nie zależy im na wspieraniu polskich przedsiębiorstw. Od pewnego czasu mogą dowolnie inwestować w spółki zagraniczne i tak robią.

      • Hej Paweł, to często powtarzany mit. Po ostatnich zmianach OFE mogą maksymalnie do 30% aktywów inwestować zagranicą. Reszta zostaje u nas.

      • hej. OFE to co prawda kapitał zagraniczny, ale ich udział w zyskach / marże to marginalna wartość.
        OFE nie inwestują przecież naszych aktywów SAME W SIEBIE, ale w np. akcje na GPW – co widać bardzo dobrze spoglądając na akcjonariat wielu polskich spółek.

  15. Wygląda na to, że najlepszym rozwiązaniem jest gromadzenie swoich środków w skarpecie lub w banku, w zasadzie cała kasa będzie wtedy do naszej dyspozycji.

  16. Bardzo fajnie napisane, bez zadęcia, przyjemnie się czyta.

    Szkoda, że nie jest zrobione tak, że wybór trzeba zrobić obowiązkowo. Na przykład przy składaniu PIT-u. Wiem, że to inne instytucje, ale w przypadku cichej zgody tylko w ZUS-ie zapewne zostanie ogromna większość, która po prostu „oleje” temat.

  17. Gdybym miała dokonać wyboru, pozostałabym jednak w ZUS. Tak jak napisał autor, transfer do OFE nie będzie miał istotnego wpływu na wysokość emerytury, a przecież środki, których zabraknie w publicznej kasie i tak zostaną nam odebrane, choćby poprzez podwyżkę podatków. 😉

    • lepiej jednak, jeśli po drodze w łańcuchu pokarmowym będą polskie przedsiębiorstwa (w które OFE inwestują)
      one te pieniądze chociaż pomnożą i rozdysponują część z nich pomiędzy pracowników (pensje) i fiskusa (podatek) – a więc summa summarum wyjdzie na lepsze polskiej gospodarce

      w ZUSie masz zwyczajne zjadanie pieniądza, nie dając mu szansy na „rozmnożenie się”

  18. Ja już wysłałem deklaracje do ZUS listownie, nie chciało mi się zapylać do bogatej siedziby gdzie ZUS zjada 2.2% swoich aktywów na limuzyny o określonych parametrach:), jakby zwykłym autem za 50k nie mogli jeździć:)

    • Lepiej napychać kiesę finansjerze niż biurokratom? 🙂 Mam wrażenie, że i ta i tak klasa jest zgniła.

      • jakiej finansjerze? bez przesady. po pierwsze pieniądze w II filarze są NASZE a nie finansjery… a OFE jest tylko naszym „służącym” do zarządzania tymi pieniędzmi, któremu wypłacamy prowizję.
        ZUS bierze 2,2% za tracenie naszych pieniędzy, a nie za pomnażanie ich dla nas.

  19. Bardzo dobry artykuł, dzięki za poruszenie tematu.

    Niestety nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie „jak żyć”, ale przynajmniej jest głos, że można coś zrobić…

  20. A ja mam pytanie, czy macie Państwo taką wiedzę, czy środki zgromadzone w OFE nadal są dziedziczone??
    Bo słyszałam o jakiś zmianach, nie wiem czy w to wierzyć, a czasu mało, żeby sprawdzić 😉 może tu będzie szybciej?

    pozdrawiam
    Monika

    • Hej Monika – tak, środki z OFE nadal są dziedziczone.

      Dodam jeszcze, że te, które z OFE trafią na subkonto w ZUS – również są dziedziczone.

  21. Z jakiegoś powodu pomijasz jedną informację, a mianowicie w co dokładnie inwestuje OFE i czym tak naprawdę obraca. Pozwolę sobie zacytować moją ulubioną notatkę z pewnego wykładu, gdzie profesor łopatologicznie tłumaczył powyższy wątek:

    ===
    Składka ZUS jest daniną publiczną (Ustawa), która musi być przeznaczona na ubezpieczenia społeczne. Ustawa budżetowa określa wysokość składki ZUS.

    Nasza składka ZUS = A

    – Rząd Buzka ustawą budżetową przeznaczył część naszego A do OFE.
    – OFE są prywatną instytucją kapitałową – żyją z obracania kapitałem.
    – OFE dostało część z A do obrotu na rynku kapitałowym.
    – OFE pobiera wynagrodzenie za obracanie tymi pieniędzmi z tej części A przeznaczonej dla OFE.
    – OFE obraca na rynku kapitałowym w sposób tzw. bezpieczny, czyli za 80% kupuje obligacje rządowe. Obligacja rządowa to jest weksel rządu, który pożycza pieniądze od tego kto je kupuje. Obligacje rządowe zobowiązują rząd do wykupienia weksla.

    W efekcie składka A pomniejszona o OFE powoduje brak możliwości zabezpieczenia emerytalnego. Aby pokryć powstające niedobory, rząd pożycza pieniądze na wolnym rynku (na procent).
    ===

    Przekładając to „na nasze”: czy wziąłbyś w banku kredyt, aby następnie uzyskane tą drogą środki, wpłacić do tego samego banku na lokatę? Nie? Pewnie, że nie! Więc jeśli nie chcesz tego robić sam, to dlaczego uważasz, że jeśli dalej system emerytalny będzie robił coś analogicznego, to będzie lepiej? Bez OFE, obsługa naszej składki byłaby po prostu tańsza i mniej ludzi żyłoby z niej. Słowem najlepszym dla nas rozwiązaniem, byłaby likwidacja OFE, które powstały tylko po to, aby umożliwić „wyprowadzenie” na – wówczas – powstającą GPW pewnego kapitału z ustawowej puli emerytalnej, co zdaniem Premiera Buzka miało pozwolić na rozkręcenie polskiej giełdy. I tak też się stało, ale obecnie GPW poradzi sobie bez zasilania z naszych składek, a same składki bez kosztownych OFE, które za pieniądze otrzymane od ZUS, kupują przede wszystkim… obligacje Skarbu Państwa, który w ten sposób kosztownie pożycza sam od siebie, co jest głupie i ekonomicznie nieuzasadnione!

    Przynajmniej otwarcie napisałeś, że płacone obecnie składki są przeznaczane na obecnie wypłacane emerytury (bo wielu Polaków myśli, że płacąc te składki „odkłada” coś na własną emeryturę, co od dawna nie jest już prawdą, to fakt). Nie dodałeś jednak, że obecnie płacone przez nas składki, poza sponsorowaniem OFE i ZUS, oraz poza wypłatami obecnych emerytur i rent, idą jeszcze na pokrycie wszelkich pozostałych wydatków, np. na lewe L4 (które wielu Polaków tak chętnie bierze), na rozmaite odszkodowania zdrowotne i inne świadczenia związane z NFZ.

    • Hej Krzysztof,

      Dziękuję za komentarz. Napisałem w co inwestują OFE. Masz nieaktualne informacje – w obligacje skarbowe nie inwestują. Własnie to było pretekstem do zmian w OFE.

      Swoja droga inwestowały w te obligacje m.in dlatego, że to nakazywała im ustawa o OFE. I za to dostały teraz baty 🙂

      Składki emerytalne to składki emerytalne. Nie idą na L4, NFZ ani na inne świadczenia. To zupełnie inny temat.
      Serdecznie pozdrawiam.

    • skoro OFE wykupywały polskie obligacje – i rząd potem narzeka, że jest przez to zadłużony…
      to ja się pytam: to po co emitował te obligacje?
      jak ktoś nie chce mieć długów, to niech się nie zadłuża.

      gdyby OFE nie kupiły tych obligacji dla nas (dla przyszłych emerytów – czyli de facto to Ty i ja mamy te obligacje), to kupiłby je jakiś szejk, oligarcha rosyjski, albo fundusz emerytalny np. z Niemiec – i to niemieccy emeryci mieliby z tego zysk – a nie nasi. I rząd miałby dokładnie TAKI SAM DŁUG na karku…

  22. Zgadzam się ze słowami poprzednika – wszystko jasno i rzeczowo rozpisane. Większość osób niestety nie przejmuje się zbytnio tematem – a szkoda, bo to przecież ma ogromny wpływ na naszą przyszłość. Sama jestem zdania, że warto zatroszczyć się o nią teraz i zapewnić sobie jeszcze jakieś dodatkowe środki.

  23. Co do powietrza w ZUSie, to się zgadzam, że tam tylko powietrze jest. Co do aktywów w OFE, to jak dla mnie, to jest tak samo wirtualna waluta jak zuscoiny. Przecież od operacji finansowych nie wzrasta wartość środków zgromadzonych (nie chodzi o ilość, tylko o całkowitą wartość tej ilości np pieniądza). Fizyk powiedziałby, że potrzeba włożyć energię by zmniejszyć entropię,a tu jest tylko sztuczne pompowanie.

    Jeszcze dochodzi sprawa opodatkowania nas. Jeśli wpłacimy do OFE, to ZUS będzie mieć mniej pieniędzy, zatem będzie musiał wziąć więcej kasy z budżetu, czyli albo dług wzrośnie, albo będą większe podatki (traktuje podatki i składki jako podatki, bo to jak dla mnie to samo).

    Z drugiej strony OFE kupując obligacje (a raczej państwo emitując) i tak zadłuża nas, bo potem musi zwrócić tę kasę z dodatkowymi %…, jak jest wzrost gospodarczy, to może to ma i sens, ale jak nie ma, to i tak trzeba polecieć z budżetu i dalej sytuacja jak wyżej…
    Poza tym, zarówno w przypadku ZUSu jak i funduszy inwestycyjnych, to aby był wzrost, potrzebni są w przyszłości ludzie.

    Moim zdaniem, czy ZUS, czy OFE, to da nam prawie tak samo mizerną emeryturę. Wybranie ZUSu teraz może ewentualnie pomóc dzisiejszym emerytom i nie dać zarobić prywantym OFE.

    Najlepszą chyba inwestycją jest samodzielne inwestowanie środków (w co to i inny temat), no i duża gromadka dzieci 😀

    Nie jestem ekonomistą. To jest tylko takie moje subiektywne spojrzenie. Mogę się mylić.
    To jest mój pierwszy artykuł Pana jaki przeczytałem.. ale pewnie od czasu do czasu zajrzę tutaj zobaczyć co i jak się dzieje…
    pozdrawiam

    • Hej Grzegorz, dziękuję za komentarz.

      Zgadzam się z Twoją konkluzją – najsensowniej jest już dziś samodzielnie zacząć fundować swoja emeryturę.

    • piszesz, że: „od operacji finansowych nie wzrasta wartość środków zgromadzonych”
      a to nie tak. to są bardzo namacalne pieniądze.
      przykład:
      – fundusz inwestuje Twoje pieniądze w jakąś firmę X – załóżmy 10 milionów.
      – firma za to kupuje maszyny i zaczyna coś nowego produkować
      – nowy produkt sprzedaje się za 100 milionów
      – firma dokupuje sobie nowe fabryki i powiększa swoje obroty
      – po 30 latach ten twój udział w firmie X jest wart np. 10x więcej niż na początku – i nie są to wirtualne pieniądze – są przeliczalne na fabryki, znaki towarowe, towar w magazynach itp.
      udziały w firmach, to dużo bardziej realne pieniądze, niż te, które trzymasz w formie papierków w portfelu.
      tak naprawdę, papierowe pieniądze są tak samo „wirtualne” jak każde inne – różnica tylko taka, że pani w spożywczaku woli je przyjmować w kasie

      • Czasem się to zgadza…
        Ale może być tak, że kupuję akcję firmy, która kupuje akcje innej firmy, która kupuje akcje innej firmy, która… kupuje kredyt który wziąłem na mieszkanie.

  24. Jak mówi moja Mama: „krótko i węzłowato (czyli treściwie
    )”. Zazdroszczę umiejętności lapidarnego i jednocześnie przejrzystego ujmowania skomplikowanych kwestii. Pozdrawiam

  25. Ciekawy fragment:
    „Ta dziura musi zostać zasypana z budżetu państwa, więc zabranie w tym roku z OFE 153 mld zł w krótkim terminie poprawia dramatyczną sytuację. Przejadając połowę zbieranych od 1999 roku oszczędności z OFE udało się odroczyć temat na tyle, by nie zagroził wyborom parlamentarnym w roku 2015. Ale przygotujcie się na mega reformę emerytalną za kilka lat.”

    a)czyli de facto w ofe nie ma moich pieniędzy (albo części), bo na bliżej nieokreśloną chwilę pożyczyło je sobie państwo? tak po prostu?
    b)czego możemy się spodziewać po mega reformie?

    • W OFE nigdy nie było naszych pieniędzy (tylko państwowe)- wydany swego czasu wyrok SN uciął wszystkie spekulacje.
      Nie wiem co Marcin miał na myśli mówiąc o mega reformie ale jak dla mnie sprawa jest oczywista – została resztka OFE, IKE,IKZE i PPE (nie trzeba ich fizycznie zabierać – wystarczy wprowadzić nakaz aby środki z nich były przeznaczone w 100% na zakup obligacji skarbowych SP ).

    • Spodziewam się dalszego wydłużenia wieku emerytalnego, zmian w KRUS, likwidacji przywilejów emerytalnych, itp. Ależ będą manifestacje w Warszawie…

      • Chciałbym aby zmiany poszły tą drogą – ale o ileż łatwiej zabierać miliardy z OFE niż uciąć przywileje emerytalne różnych grup zawodowych. Większość polityków nie ma odwagi stanąć przeciwko protestującym – czasy Margaret Thatcher już dawno odeszły…

  26. Wniosek jest taki ze powinnam mieć 3 dzieci żebym miała pewność ze będzie miał kto zarobić na moja emeryturę. Przy czy mój mąż tez powinien mieć 3 dzieci, żeby zarobiły na jego emeryturę. W sumie powinnam urodzić 6 dzieci.
    Nie sadze żeby mi się powiodło (wiele powodów nasuwa mi się na myśl) dlatego chyba zacznę się zastanawiać nie nad tym czy ZUS czy OFE, ale który kraj zamiast Polski wybrać…

    • Starzenie się społeczeństw dotyka wszystkie kraje rozwinięte, a w kwestii emerytur, zarówno indywidualnie jak i systemowo, trzeba mieć plan na X lat do przodu. Po 2004 zachłysnęliśmy się możliwościami wyjazdu bo „za granico” to żyje się lepiej, ale czy emigracja może być efektywnym, długoterminowym rozwiązaniem naszych problemów ekonomicznych? Pamiętajmy, że żyjemy w zmiennym otoczeniu – żaden obcy rząd nie zagwarantuje Polakom tego co może im dać WŁASNE sprawne państwo. W dłuższej perspektywie ucieczka przed „polskim bagienkiem” nic nie da. Niestety, należy wziąć się do ciężkiej pracy nad usprawnieniem naszego kraju…

    • Pod takim wnioskiem się podpisuję – warto mieć dzieci, bo są one jedyną gwarancją (o ile dobrze wychowane 🙂 ) suchego kąta i miski zupy na starość – i to bez względu na ustrój, politykę czy rozwiązania ubezpieczeniowe, o wojnie nie wspominając.
      Nie rozumiem tylko tego, że wszyscy wierzą we własną emeryturę jak w prawdę objawioną a jest to w Polsce raptem 80-letnia aberracja. W szkole powinno się tłumaczyć, że emerytura zależy od dwóch rzeczy – dzieci właśnie i tego, co odłożysz sobie (poza zasięgiem łapek polityków) przez całe życie.
      Mam wrażenie ,że raczej szybciej niż później przekonamy się kto na jaka emeryturę sobie zasłużył…

      • Już przy innej okazji napisałem, że książka pana Marcina (Iwucia) powinna stać się podstawą podręcznikową nauczania w szkole. Nauczania do życia w warunkach współcześniespołecznych (przepraszam za ten trochę nieporadny neologizm, ale inny mi nie przyszedł do głowy).

      • To smutne, że Pan sprowadza dzieci do pozycji zabezpieczenia finansowego dla siebie…
        cyt.: „warto mieć dzieci, bo są one jedyną gwarancją”
        Słowo „mieć” wskazuje na przedmiotowe traktowanie osób (dzieci).
        Rodzice nie powinni mieć takiej roszczeniowej postawy.
        Jestem za tym, żeby wspierać młode rodziny a nie być im kamieniem u szyi…

        • Kiedy dziecko ma lat kilka a ja trzydzieści nie jest ono dla mnie ciężarem tylko radością .
          Kiedy będzie dorosłe a ja będę jeszcze sprawny (umysłowo i fizycznie)mam nadzieję że będzie dla mnie partnerem (choć zakładam że nadal będę pomagał na miarę sowich możliwości). Zamierzam aktywnie pomagać w wychowaniu wnuków, bo widzę radość moich rodziców w kontakcie moimi dziećmi.
          Wreszcie przyjdzie czas mojej niesprawności (fizycznej, umysłowej) i oczekuję ich pomocy tak jak w niedługim czasie zakładam iż ja pomagał bede moim rodzicom.
          Tak zostałem wychowany – i jeśli to przedmiotowe traktowanie dzieci to nie zaprzeczam. Ja po prostu nie akceptuję życia „obok” wypełnionego domami starców czy ZOL-ami w imię spokoju młodego pokolenia.
          To ,co mogę zmienić to zabezpieczenie materialne swego bytu na starość – bo zależy ono ode mnie i niegodziwością było by obarczać tym moje dzieci. Ale mój plan może się nie udać (wojna, ciężka choroba itp.) i wtedy oczekuję od swoich dzieci (a nie od Państwa, opieki społecznej czy organizacji charytatywnej )przysłowiowej miski zupy.

          • „Wreszcie przyjdzie czas mojej niesprawności (fizycznej, umysłowej) i oczekuję ich pomocy tak jak w niedługim czasie zakładam iż ja pomagał bede moim rodzicom”
            Tak nie wolno myśleć. Należy tak zadbać o siebie aby nie doprowadzić sie do stanu niesprawności. A to właściwe odżywianie, dbałość o sprawnosć fizyczną itd. Dalajlama w czasie pobytu w Europie stwierdził ze szokują go Europejczycy którzy do 40stki w pogoni za pieniądzem tracą zdrowie… aby potem całe te pieniądze oddać lekarzom na ratowanie utraconego zdrowia. A to często już za późno. Zatem zalecam umiar, rozsądek, pozyskiwanie wiedzy jak żyć zdrowo i nie chorować i mądrze się suplementować. /codzienny mały trening obowiązkowy/ Mam 65 lat i uprawiam paralotniarstwo. Ot i tyle

          • Seba…
            Twój wpis wiele wyjaśnia i rozwiewa pewne niejasności wcześniejszego wpisu. Ja też jestem wychowana w duchu rodzinnej pomocy, bo od tego jest rodzina przecież. Uwierz mi na słowo, że dobrej jakości Dom Opieki jest nieraz zbawieniem dla rodzin ludzi starych i chorych. Pracowałam pięć lat w takim miejscu i to państwowym nie prywatnym. Osoby tam przebywające miały kochające rodziny, bliscy codziennie przychodzili w odwiedziny, zabierali rodzica na spacery. Wręcz mówili, że nie wiedzą co by bez nas zrobili, bo sami w domowych warunkach nie radzili sobie z chorobą. Większość traktowała nas jak rodzinę. Domy Opieki nie są złe (nie wszystkie). Wiem, że na naszą ocenę tych instytucji duży wpływ mają media. Czasem pokazują aferę w jakimś kiepskim Domu Opieki a o tych, które mają dobrą opinię się nie mówi nic. Osobiście nie chciałabym, żeby moje dzieci musiały się mną zajmować w ostatnim stadium Alzheimera. Wolałabym, żeby mnie odwiedzały w ośrodku. Tylko czy je będzie na to stać…
            Życzę Ci dużo zdrowia i twoim rodzicom też. żebyś nigdy nie musiał się mierzyć z problemami tego kalibru.

    • Hmm..

      Tylko z czego te nasze dzieci pomogą nam wkraczając we własne dorosłe życie? Zastanówcie się czy stać Was, aby utrzymywać własnych rodziców dzisiaj? Czy mając własne małe dzieci i być może kredyty hipoteczne na głowach oraz inne wydatki znajdą pieniądze dla nas?

      Ja nie zrobię moim dzieciom takiego „prezentu” i o swoją emeryturę zadbam sam 😉

      Co więcej – zamierzam im jeszcze pomagać 😉

  27. Świetny biznes te emerytury. Zaczynasz prace zaraz po technikum, masz zawód pracujesz praktycznie całe życie wpłacając co miesiąc składki. Gdy jesteś już stary i myślisz „o za pięć lat będę miał wolne” a tu bęc – podniesienie wieku emerytalnego. No to bęc ale co tam. Warto przejmować się tym gdzie podziały się twoje wpłacane pieniądze? ? Zresztą czy waloryzacja tej śmiesznej jałmużny uwzględnia w jakiś sposób inflację? Chyba nie. Po drugie jeżeli faktyczny kryzys przyjdzie to oprócz oczywiście inflacji emeryci będą dotknięci skutkami niskiego wzrostu gospodarczego. Czy może się mylę? Można oczywiście zacząć oszczędzać na własną rękę budować zabezpieczenia finansowe ale to trzeba było zacząć robić gdy miało się lat 20. Ale kto o tym wtedy na poczatku trasformacji wiedział? W ogóle to nasz rząd może zrobić to samo co rząd cypryjski – zabrać nasze pieniądze z banku. Nie może? Tamten mógł dlaczego nasz nie może? I wreszcie kto mi powie: gdzie podziały się składki milionów dzisiejszych emerytów? W mediach mówią, że na dzisiejszego emeryta pracuje trzech podatników a co z pieniędzmi które dzisiejsi emeryci płacili przez całe swoje życie? Pozdrawiam Artur

    • Hej Artur,

      Składki dzisiejszych emerytów finansowały emerytury tych osób, które pobierały świadczenia gdy dzisiejsi emeryci pracowali. Dokładnie tak samo, jak ma to miejsce dziś.

      Serdecznie pozdrawiam.

  28. Janek Nerka

    Wszystkie prognozy (nawet te optymistyczne) mówią, że za XX lat będziemy mieli bardzo duży odsetek ludzi starszych i to z głodowymi emeryturami.
    Chciałem zwrócić uwagę, że wszyscy Ci ludzie będą mieli prawa wyborcze. W wyborach zagłosują za tym, żeby Państwo reformowało system, czy żeby dało więcej? W momencie gdy niereformowany system emerytalny dojdzie do punktu krytycznego swej niewydolności, oczekiwania większości społeczeństwa, poparte siłą prawa głosu, pójdą w przeciwnym kierunku. To nie wróży racjonalnych rozwiązań.
    PS. Piszę „oni”, ale sam wtedy będę w tej grupie 🙂

    • Hej Janek,

      Dlatego takich reform nie wprowadza się w drodze referendum, tylko odważnych decyzji rządów. Oczywiście cena polityczna jest ogromna – patrz prof. Leszek Balcerowicz.

      Poza tym nawet jeśli wszyscy zagłosujemy za wyższymi emeryturami, to nie zmieni to problemu braku pieniędzy.

      Czy jeśli zadłużona po uszy rodzina zagłosuje za tym, aby więcej zarabiać i jeździć częściej na wakacje, to pojadą?
      Paradoksalnie finanse osobiste i publiczne są pod wieloma względami podobne. 🙂

      • Moim zdaniem nikt z zawodowych polityków przy zdrowych zmysłach nie podejmie się wprowadzenia odważnych reform – patrz własnie los prof. Balcerowicza.
        A czy finanse osobiste i publiczne są podobne ? – chciałbym aby tak myśleli wszyscy obywatele (i może dzięki takim blogom jak Twój jest ich coraz więcej).
        Jak na razie widzę to tak,że jak mi brakuje pieniążków na telewizor to nie mogę wydrukować obligacji i zmusić kolegów do ich kupienia tylko muszę więcej popracować – w przeciwieństwie do rzadzących:)
        Problem gerontokracji jest realny – patrz niedawne referendów w Austrii dotyczącym zniesienia obowiązkowej służby wojskowej.

  29. Cała ta przepychanka między ZUS i OFE nie ma większego sensu, ponieważ po pierwsze wybór jest iluzoryczny, a po drugie obydwa warianty są słabe, więc i tak nie ma co liczyć ani na ZUS ani na OFE.
    Pozostaje liczyć na siebie i inwestować na emeryturę samemu, tak aby mieć za co na tej emeryturze żyć.
    Ewentualnie liczyć „optymistycznie”, że i tak się do emerytury nie dożyje 😉

    • Popieram ten sposób podejścia do problemu, najlepiej samemu odkładać na emeryturę, moim zdaniem nie ma co liczyć na wysoka emeryturę z ZUS, to już nie te czasy.

  30. Witam,

    Może trochę moja wypowiedź wyda się mało na temat ale to tylko z pozoru tak wygląda.
    Uważam, że rząd jak zwykle zamiata problem pod dywan. W Polsce jest wystarczająco dużo osób pracujących oraz składki pracownicze są bardzo wysokie. Dlaczego więc brakuje pieniędzy w ZUS, a rząd sięga po nie z OFE? – ponieważ tak jest łatwiej. Pieniądze by były gdyby nasz rząd potrafił poradzić sobie z tzw. „szarą strefą”; przedsiębiorców, którzy płacą ludziom składki np. od 2 tys. PLN a tymczasem Ci ludzie zarabiają po kilka a nawet kilkanaście tys. PLN miesięcznie! Czyli wspiera się kombinatorstwo a uczciwy obywatel po prostu musi jakoś przeżyć… Brakuje nam solidarności, poczucia wzajemnej odpowiedzialności. Nie interesuje nas nic poza prywatą więc nie widzimy jak wszyscy na takim chorym układzie tracimy! I dlatego dziś „musimy wybierać” już tylko pomiędzy „mniejszym a większym złem” – czy to w ogóle jest wybór? A reszta jest taka jak Pan opisał. Pozdrawiam i życzę Sukcesów!
    Osobiście zainteresowany jestem jeszcze kiedy Pan poruszy sprawę nieuczciwości banków, np. Dlaczego bank, w którym mam kredyt zapisał w umowie, że „oprocentowanie kredytu może ulec zmianie jak np. zmniejszą się odpowiednio stopy procentowe (to się stało), jak zmieni się inflacja (to się stało), jak zmieni jeszcze coś tam itd. Wszystko to się stało a bank nic! A przecież gdyby to się stało w odwrotną stronę na moją niekorzyść to natychmiast oprocentowanie by wzrosło. Na moją reklamację bank odpowiedział, że „stóp nie zmienił bo nie musi lecz może” – czy nie jest to oszustwo?

    • Trafiles w sedno wydaje mi sie. Jakis czas temu kupowalem mieszkanie w stanie deweloperskim, prace wykonczeniowe, tzw. fuchy, to wg. mnie ogromy czarny rynek. Ludzie rozliczali roznice VAT za materialy budowlane, ale robocizna to inna bajka. To samo tyczy sie zwolnien lekarskich, ilez to razy politycy nagle, gdy byli w niezrecznej sytuacji ladowali na zwolnieniu lekarskim i bylo to oglaszane publicznie, ale dotyczy to rowniez pracownikow. Temat rzeka. To sie bierze z zakorzenienia kombinatorstwa w poprzednim systemie(teraz ladnie mozna to okreslic przedsieborczoscia), gdzie trzeba bylo sobie radzic z brakami i zla wladza, ale bezczelny przyklad idzie wlasnie z gory, od politykow, ktorzy skupiaja sie na przesuwaniu problemow na pozniej, nie szanujac nas i nie dajac nam przykladu, by szanowac panstwo i innych obywateli. Przynam szczerze, ze nie wiem co mialoby sie stac, by taka solidarnosc spoleczna w Polsce sie rodzila/utworzyla? Jestem w tym pesymista i coraz blizej mi do wyjazdu z rodzina za granice, zwlaszcza, ze dzieci sa male i moga przejsc pelny system edukacji w innym kraju, a nie targac grzechy zaniechania kolejnych rzadow i pracowac na emerytury obecnych politykow. Ale jest tez tak, ze ogolnie sami na to pozwalamy, uczymy nasze dzieci dobrego postepowania, ale sami nie pietnujemy oszustwa. Nie chodzi o donosicielstwo, ale w wielu przypadkach brak reakcji, powiedzenia prawdy w oczy drugiej osoby, wykluczenia.
      I pojawia sie kolejny problem, ze kazdy z nas pisze, ze sam musi zadbac o swoje emeryture i przyszlosc swoich dzieci, ale nikt z nas nie ma najmniejszej gwarancji, ze nasze inwestycje nie zostana nawet w jakims procencie znow zagarniete przez panstwo i nie mowie tu o likwidacji kadlubka OFE. Pewni w Polsce to mozemy byc tylko smierci.
      Mam nadzieje, ze pesymizm jaki bije z tego wpisu nie zniecheca do dzialania, musimy dzialac w swoim otoczeniu, nie tylko w wymiarze wlasnego dobrostanu.

  31. Bardzo dobry, rzetelny artykuł choć nie dosięgający wszystkich aspektów(np. opłata jaką ZUS pobiera za przekazywanie składek do OFE, czy roztrwonienia dochodów z prywatyzacji, które miały pokryć niedobory ZUS po odprowadzeniu składek do OFE). Aż mnie trzęsie jak słyszę tłumaczenia rządu po siedmiu latach trwonienia pieniędzy w budżecie.

  32. A jak wygląda sprawa zapisania się do _konkretnego_ OFE? Czy deklaracja w ZUSie o przejściu do OFE zakłada od razu wpisanie konkretnego OFE, czy należy później jeszcze załatwiać to osobiście w OFE?

    • Hej Anonymous,
      Na drugiej stronie deklaracji jest miejsce na wpisanie nazwy OFE. Jeśli chcemy pozostać w obecnym – nie wpisujemy nic. Jeśli chcemy się przenieść do innego – wpisujemy tam jego nazwę.

  33. To po co bylo to cale zamieszanie z OFE pare lat temu jak ZUS teraz i tak to wszystko przejal bez naszej wiedzy i zgody? Zobaczyli, ze OFE przyniosly prawie 300% zysku to zrobili reforme zeby to przejac? Emeryture i tak dostaniemy (jesli w ogole) w bitcoinach albo talonach na zarcie. Kazdy kto prowadzi dzialalnosc gospodarcza i musi wyrzucic w ZUS-bloto prawie 1000 PLN co miesiac wolalby zainwestowac te pieniadze w rozwoj firmy, reklame, gielde, cokolwiek.

    PS Bardzo ciekawy artykul, od tego powinienem zaczac, tylko te emocje przy pojawieniu sie hasla ZUS 🙂

  34. Witam

    Bardzo dziękuję za artykuł, utwierdził mnie tylko w moim wyborze. No cóż bez własnych oszczędności naiwnie jest liczyć na emeryturę pod palmami.

    Pozdrawiam

  35. Dzięki za przejrzyście napisany aktykuł. Tak się składa, że kilka dni temu byłem u doradcy finansowego w pewnej firmie i dokładnie w tak sam sposób przekazał mi rozkład co się dzieje z moją składką emerytalną. 🙂
    Pomimo, tego, że tylko 3% skladki możemy inwestować za pomoca OFE i stanowi to niewiele nawet jeśli to popatrzymy przez procent składany, ale ta część jest dziedziczona, czyli MOJA LUB MOJEJ RODZINY JEŚLI MNIE JUŻ NIE BĘDZIE. Mam na to realny wpływ.
    Przechodzę do OFE I polecam wszystkim stosowanie starej finanssowej zasady: inwestuj systematycznie min. 10% Twoich dochodów i korzystaj z magii procentu składanego.
    Tak się składa, że mój pracodawca prowadzi PPE i całość mojej składki ( ok. 250 zl / mies) była alokowana w fundusze akcji – tak zadecydowałem. Po 6latach widzę jak jest wartość mojego konta i nawet jak nie będę już u niego pracował, to są pieniadze REALNE a nie wirtualne- przeniosę do IKE LUB IKZE..
    To są moje pieniądze i łapy precz od nich wszystkim darmozjadom…..

    Pozdrawiam

  36. Ja w sumie to nie wybrałam i automatycznie pójdę do zus-u. Poczekam te dwa lata i zobaczę co będzie lepsze i najwyżej wtedy przejdę do ofe.

    • Dla rolników – tak. Dla pozostałych – nie. KRUS jest stale dotowany z budżetu (czyli z naszych podatków i składek), bo rolnicy wpłacają tam groszowe składki, a emerytury są proporcjonalnie znacznie wyższe.

  37. A jak wygląda sprawa z osobami które do tej pory nie wybierały OFE pracują poniżej 2 lat. Automatem wszystko leci do ZUS czy jest jakaś możliwość wyboru?

  38. Witam mam pytanie co dokładnie oznacza że środki są dziedziczone,czy po śmierci współmałżonka przepisywane są na konto drugiego a emerytura ponownie przeliczona apośmierci przeczodzą pozostałe środki na konta dzieci i jeszcze w związku z oknami transferowymi o których napisał Paweł Cymcyk chyba będziemy decydować o kolejnych składkach, to co oddaliśmy na subkonto zus już nie wróci do ofe

    • Cześć Krzysztof,

      Dziedziczenie dotyczy OFE oraz subkonta ZUS (tej części, na którą trafiają środki przejęte z OFE).

      Jeżeli osoba będąca członkiem OFE lub posiadaczem subkonta w ZUS w chwili śmierci pozostaje w związku małżeńskim to połowa środków zgromadzonych w OFE/na subkoncie (w przypadku istnienia małżeńskiej wspólności majątkowej) zostaje przekazana małżonkowi, na jego rachunek OFE/subkonto w ZUS.

      Pozostała część środków zgromadzonych w OFE/na subkoncie ZUS przekazywana jest osobom wskazanym przez zmarłego.

      Wypłata dokonywana jest bezpośrednio na rzecz tych osób i następuje w formie wypłaty jednorazowej lub w formie wypłaty w ratach płatnych przez okres nie dłuższy niż 2 lata, zgodnie z pisemną dyspozycją osoby uprawnionej.

      Jeśli zmarły nie wskazał osób uprawnionych, środki te wchodzą w skład masy spadkowej.

  39. Czy środki z OFE są nadal dziedziczne? Bo coś w artykule tego zabrakło a dla mnie to najważniejszy plus OFE.

  40. tak dziedziczenie myślę że jest bardzo ważnym punktem 🙂 Pozdrawiam wszystkich trzymanych za …

  41. Jednym słowem mówiąc polecam przeczytać wszystkim niedowiarkom książkę pt. „Dlaczego chcemy żebyś był bogaty?”. Może to otworzy oczy chociaż nielicznym. Nie ma co liczyć na ZUS. Jeśli sami o siebie nie zadbamy, to nikt tego za nas nie zrobi.

  42. Analizowałem sytuację u siebie na blogu. Wnioski mamy podobne. Dodał bym jeszcze:
    Wszystkie nasze środki zebrane w OFE podlegają dziedziczeniu.W ZUS tylko środki zebrane na specjalnym subkoncie podlegają dziedziczeniu po naszej śmierci, pozostałe przepadają na rzecz skarbu państwa (właściwie są wydawane na bieżąco 😉 ).

  43. Łyżka dziegciu do tych wszystkich peanów poprzedników bo coś mi się wydaje, że autor nadmiernie promuje OFE. Jakie aktywa znajdują się posiadaniu OFE ? Otóż bez limitów OFE mogą inwestować jedynie w obligacje. Akcje mogą stanowić do 40% wartości portfela. Jakie aktywa OFE przekazały do ZUS i co nam niby zabrano ? Te 150mld zł to w 95% obligacje państwa. Nie był to, więc żaden nasz,ubezpieczonych majątek, a jedynie obietnica naszego państwa, że spłaci swój dług. Z czego Polska spłaca długi ? Z naszych podatków. Rząd miał, więc do wyboru:
    1. zostawić obligacje w OFE, wypuścić nowe (objęte w lwiej części przez OFE) opiewające na wartość starych +5-10% i wykupić stare. Najwięcej na tym zarobiłoby OFE. A kto by im zapłacił ? My. Pan, Pani, ja bo prędzej czy później trzeba spłacić obligacje z naszych podatków. To tak jakby jeden kredyt spłacać kolejnym powiększonym o oprocentowani i prowizję banku. W końcu nas to dopadnie.
    2. Zabrać OFE obligacje. Polska sama sobie nie będzie musiała długu spłacać. Będzie to tylko zabieg księgowy. Pozornie my, ubezpieczeni straciliśmy, ale czy naprawdę ? Przecież długi Polski i tak są spłacane z naszych podatków, więc chyba lepiej, że wyeliminowano pośredników ? W ten sposób obietnicę zawartą w obligacjach zamieniono na obietnicę w ZUS. A tym już znacznie łatwiej manipulować. Nie trzeba walczyć z rynkiem kapitałowych, który może się obrazić za niesłowność tylko z ubezpieczonymi. A głosy niezadowolonych ubezpieczonych można ignorować bo to i tak nie nasz elektorat.

    Podsumowując: ruch naszego rządu był może mało elegancki, ale konieczny. Ja osobiście wolę odroczenie wzrostu podatków poprzez odcięcie OFE od łatwej forsy z obligacji. Trochę szkoda, że nie wprowadzono przy okazji benchmarków OFE i nie umożliwiono im swobodniejszych inwestycji, no ale przecież OFE nie powstały po to aby dla nas robić kasę tylko pożyczać ją państwu.

    • „W ten sposób obietnicę zawartą w obligacjach zamieniono na obietnicę w ZUS. A tym już znacznie łatwiej manipulować.” – Lepiej nie można tego ująć… ale właśnie w tym cały problem! „Obcięcie” obligacji spotkałoby się z bardzo poważnymi konsekwencjami z powodu reakcji rynku, czego rząd by nie zaryzykował. Natomiast obniżenie emerytur zostanie przyjęte przez rynki z zadowoleniem, bo zwiększy bezpieczeństwo finansowe państwa.

      Odnośnie do odsetek i waloryzacji: Jeśli waloryzacja w ZUS jest rzekomo wyższa niż w OFE, to ZUS będzie musiał to wziąć ze składek, bo nie ma innych dochodów. ZUS nie inwestuje środków wcale, a OFE przynajmniej częściowo inwestowały je w akcje. Z tego powodu argument o niższych kosztach jest całkowicie nieprawdziwy.

      Ponadto, każdy majątek na wolnym rynku (konkurencja) zawsze będzie lepiej zarządzany niż pod pieczą państwowych urzędników (monopol).

  44. A czy ten okres na podjęcie decyzji ZUS czy OFE można potraktować jako okienko transferowe żeby przenieść się z jednego funduszu do innego bez konieczności ponoszenia opłąt?

  45. Uwielbiam: „Właśnie dlatego możliwa była operacja zabrania aktywów [153 mld] z OFE do ZUS – bo one tam po prostu były. Z ZUS do OFE nie dałoby się niczego przekazać…”.

    Zwolennikom PO gratuluję mentalności seryjnego samobójcy, a tym wszystkim, których jeszcze dotyczy choroba zwana ZUS, polecam chwilę refleksji:

    Jeśli jeszcze nie wiesz, że ZUS jest nowotworem złośliwym, ale w pełni ULECZALNYM, zapraszam na http://www.WolnyOdZUS.pl – ja już jestem 9 miesięcy po wycięciu tego wrzoda; obeszło się bez chemioterapii, a przerzutów brak. Polecam. Maciej Dutko

  46. Ten wpis to nic innego jak ukryta reklama OFE. Skuteczna, bo jak widać komentujący w większości „prawidłowo” (zgodnie z intencja autora) zrozumieli przesłanie „wszystko jedno, ale ja wybieram OFE bo… się będę lepiej czuł”. Brawo Panie Autorze! 🙂 Z drugiej strony, wypasanie baranów to żadna sztuka w Polsce.
    15 lat czekałem aż ktoś zacznie rozmontowywać ten system PODKRADANIA obywateli i skarbu państwa. Długo czekałem ale się doczekałem, i to się liczy. I nawet nic nie muszę robić, żeby wyprostować sytuację! Nareszcie ktoś pomyślał i nie dał się zmiękczyć bankierom.
    Szkoda mi trochę L.B. – postawił na złego konia i musi teraz robić dobrą minę do złej gry oraz bronić sprawy czyli jednocześnie swojego autorytetu. Autorytetu, który w tej sprawie całkowicie poległ.

    • Żałosne jest to co napisałeś. Jeśli OFE nazywasz „systemem podkradania”, to czy ZUS nazwałbyś „systemem rozdawania”? Obie opcje są złe, bo są przymusowe. Ale pamiętaj, gdyby operacja zniszczenia OFE się rządowi nie opłacała, to by tego nie zrobili. Pieniądze z OFE zabrano, bo tam były. Przeniesienie ich z powrotem do OFE byłoby możliwe tylko poprzez zwiększenie deficytu. Rząd po prostu „przejada zapasy” przed nadchodzącą zimą…

  47. Szkoda że nie ma opcji całkowitej rezygnacji z ZUS i OFE. Po skoku na OFE te prędzej czy później i tak zostaną zlikwidowane nie ma co się łudzić. Najpewniej przy kolejnej bessie na giełdzie.

    • MOŻNA zrezygnować z ZUS/OFE: pracując na umowach o dzieło, utrzymując się z najmu, lub wykonując wolny zawód.

  48. Przede wszystkim należy mieć na uwadze, że uczestnicząc w systemie emerytalnym – najpierw jako płatnicy, później „beneficjenci” – obciążamy PRZYSZŁE POKOLENIA ogromnym długiem. Dajemy się wciągnąć w brudną grę, w konflikt pokoleń: starzy chcą dostawać, ale młodzi nie chcą oddawać. Sytuacja patowa. Jedni i drudzy mają rację, ale są niewolnikami tzw. „umowy społecznej”. Wszyscy są też oszukani, bo permanentne zadłużenie dławi gospodarkę i demografię, co systematycznie obniża świadczenia. Im szybciej zakończymy to szaleństwo, tym lepiej – dla wszystkich.

  49. Bardzo fajny tekst, Marcinie, ale nie poruszyłeś ważnej kwestii, mianowicie decyzja, którą teraz podejmujemy dotyczy tylko przyszłych składek, a raczej ich części. Zaś kapitał, który do tej pory uzbieraliśmy w OFE – tym większy, im kto starszy – nadal tam zostanie. Aż do zadziałania tzw „suwaka”. A wtedy powoli zacznie wyciekać do ZUSu, czyli pójdzie na wypłaty emerytur.

    Ponadto szacowanie, jak ta decyzja przełoży się na wysokość świadczeń, to jak prognoza pogody dla Lasu Kabackiego na 20 lat.

    Obawiam się, że to nie jest warte tej kartki papieru i wycieczki do Zusu.

    Pozdrawiam

    • Można to wyklikać przez internetowy portal ZUS’u, choć zgadzam się, że nie ma to tak naprawdę żadnego znaczenia. Szczególnie dla ludzi, którym do emerytury zostało kilkanaście – kilkadziesiąt lat 😉
      Jeżeli sami nie zatroszczymy się o własną emeryturę, to państwo z całą pewnością za nas tego nie zrobi 🙂

  50. Fajny tekst. Nie przekonuje mnie tylko ten powtarzany kilkukrotnie argument, że w ZUS jest tylko powietrze (zapis księgowy) a w OFE to są realne pieniądze. Tzn że w OFE, mówiąc obrazowo, na poziomie -1 jest kufer ze złotymi monetami, które na mnie czekają? Nie sądzę.
    Według mnie i tu i tu są tylko zobowiązania wobec przyszłego emeryta, pewna umowa, papier i tyle. ZUS zamierza te zobowiązania spełnić z bieżących składek i dofinansowania z budżetu, a zatem z opodatkowania gospodarki, natomiast OFE zamierzają te zobowiązania spełnić z obracania kapitałem na procent. Prawdą jest natomiast że w pierwszym wypadku jest ryzyko polityczne, a w drugim ryzyko ekonomiczne.
    Sprawdziłem na szybko czy można sobie ot tak pójść do OFE i wypłacić pieniądze, zasadniczo nie można. Czyli nie mamy żadnych realnych pieniędzy.
    Nie łudzę się też, ze jedynym celem OFE jest pomnażanie moich pieniędzy. Głównym celem OFE jest zarabianie jak najwięcej pieniędzy przez Zarządy i akcjonariuszy OFE, a jedynie pośrednio, tj. w celu zdobycia większej liczby klientów może być to robienie dobrych wyników dla mnie. Jednakże jeżeli bardziej będzie się opłacało robić marketing i zdobywać nowych klientów a nie ciężko pracować nad pomnażaniem kapitału już posiadanych klientów to tak zostanie zrobione ze stratą dla mnie.
    Jest jeszcze jedna okoliczność o której autor nie wspomniał, a która choć może nie kluczowa to jednak może być istotna. OFE nie jest w stanie dołożyć pieniędzy spoza systemu emerytalnego, a Państwo tak. Jesteśmy w grupie wyżu demograficznego (lata, czyli stanowimy duży elektorat – roczniki 1979–1983), czyli politycy będą mogli nam włazić w d… żebyśmy na nich głosowali obiecując wyższe emerytury.

  51. Pingback: OFE czy ZUS | Baza wiedzy | Resulto

  52. a jaką mam podjąć decyzję jeśli zostało mi prawie 20 lat do emerytury, czyli 10 lat przy decyzji pozostania w OFE. Czy te 10 lat wystarczy na odreagowanie w sytuacji wystąpienia bessy ?

  53. A nie jest tak, że składki odprowadzone do OFE są dziedziczone w przypadku śmierci a w ZUS’ie przepadają? Gdzieś mi się obiło o uszy.

  54. Dzięki z przybliżenie tematu. Niestety dla mnie, 55-latki pozostaje już tylko poczucie bezradności jak widzę. Wybór OFE nie ma już sensu w moim przypadku.

  55. A może warto tez wspomnieć że jeśli nie daj boże zejdziemy z tego świata zanim ZUS skradnie nam pieniądze z OFE to dzieci będą je mogły odziedziczyć natomiast z Zusu nikt nic nie odziedziczy choćbyśmy przekręcili się jutro

  56. Witaj,
    Ja również dziękuję za rzetelne i rzeczowe informacje. Uważam że temat ujęty jest obiektywnie i jak najbardziej „neutralnie”.
    Czy jest gdzieś może w Pana wydaniu ocena rankingów OFE? Same rankingi są powszechnie dostępne w intrenecie, ale nie wiem czy mam się sugerować tylko tym, że OFE jest na wysokiej pozycji? Czy do wyboru wziąć pod uwagę jeszcze inne kryteria?
    Pozdrawiam serdecznie

  57. Mam pewien problem, gdyz jestem chyba jedna z pierwszych ktore zapisaly sie do Comercial Union, kilkakrotnie zmieniajaca rece i nazwe. W 1999 roku bardziej rozumialam to jako fundusz inwestycyjny i juz od kilku lat nosilam sie z zamiarem wycofania calosci funduszy, gdyz moje zycie przenioslo sie za granice i nie mysle ze bede kwalifikowala sie kiedykolwiek na emeryture z ZUS. Teraz wbrew mojej woli czesc zgromadzonych funduszy zostaly przekazane do ZUS, jak moge je w ogole odzyskac. Gdy podpisywalam umowe bylo to mozliwe po 10 latach nieprzerwanego okresu skladkowego, czy ten zapis mozna bylo zmienic ot tak sobie i teraz moge zapomniec o tych poeniadzach. Czy powinnam to traktowac jako dar dla panstwa dla zalatania dziury budzetowej?

  58. Robert Wcisło

    Panie Marcinie,

    Świetnie napisane i przygotowane, a ponadto bardzo przydatne w edukowaniu społeczeństwa.
    Proszę jednak uważać, gdyż ustawodawca przewidział karę za takie działania w kwocie 3 milionów złotych. Oczywiście zamiarem jest ukrócenie możliwości wskazywania OFE jako potencjalnie dobrego wyboru. Pan jest o tyle w trudnej sytuacji, że pracuje Pan w ING, czyli nie tylko dobrej instytucji finansowej, do tego czołowym OFE.

    Tak czy inaczej, gratuluję.

  59. Witam serdecznie,
    mam pytanie odnośnie przeniesienia do innego OFE
    Czy wiąże się to z jakimiś kosztami?
    Z góry dziękuję za odpowiedź:) pozdrawiam:)

  60. Gratuluję artykułu, pełne opracowanie 😉 Swoją drogę ciekawe, że telewizja nie pokazuje o co tak na prawdę chodzi tylko mówi, że będzie zmiana w systemie po czym milczy…

  61. Dzięki bardzo za proste wytłumaczenie, szkoda,że nasz rząd nie potrafi przekazać rzetelnie informacji, ja już wiem co wybrać.

  62. Nasz rząd jest dalece zainteresowany, aby większość pieniążków trafiła do ZUS. Stąd domyślnie jeśli przeoczysz termin Twoje pieniążki trafią do ZUS. Ja prawie przeoczyłem termin, ale na szczęście media trąbią. Więc dziś temat wpadł ponownie mi w oczy i wypełnię deklarację. ZUS to instytucja, która tylko potrafi brać. Najbardziej mi żal małych przedsiębiorców, którzy próbują własnych sił na niełatwym rynku. I czy im się udaje, czy też nie muszą odprowadzić ponad 12 000 złotych do ZUSu. Nikt się ich nie pyta, czy zarobili, aby opłacić ZUS … Co do tego co dostajemy z ZUS to się nie wypowiem. Aby normalnie żyć ubezpieczyłem prywatnie całą rodzinę. Płacę za (w porównaniu z tym co płacę do ZUS) naprawdę grosze, a przynajmniej dostęp do usług medycznych zmienił mi się z „proszę przyjść za 12 miesięcy na wizytę u specjalisty XYZ” na „proszę przyjść dziś lub jutro”. To dużo jak jest się w potrzebie.

  63. Wg mnie wybór między OFE a ZUS jest w ogóle nie istotny i każdy dobrze wie, że należy szukać indywidualnie okazji do gromadzenia/pomnażania pieniędzy. Ja jestem zwolennikiem kupowania akcji np KGHM.

    Zachęcam do obejrzenia wykresu:

    http://www.sygnaly-at.pl/wp-content/uploads/2014/07/kgh.jpg

    Niech ktoś porówna magiczną waloryzację w ZUS-ie do potencjalnych zysków wynikających z zakupu akcji.

    Wnioski nasuwają się same.
    Pozdrawiam.

    • Hej Studencina,

      Dziękuję za komentarz. Z akcjami to nie taka prosta sprawa 😉 Na początku wydaje się to łatwe. W miarę zdobywania wiedzy i doświadczenia staje się jasne, że nawet najlepszym zarządzającym ciężko jest w długim terminie osiągnąć wynik przekraczający wzrost PKB. Ale to temat na inny artykuł 😉

  64. Decyzja o tym, że dalej ma iść skł.do OFE do decyzja o: 1 . Tym , że chcę mieć uproszczone i wolne od polityki dziedziczenie z prawdziwej kasy a nie wirtualnej 2 . Tym, że głosuję za godziwym traktowaniem mnie jako obywatela przez polityków (Vincent Rostowski etc), a nie traktowaniu jak debila („wybrałeś w 1999 roku OFE, to idź do ZUS w 2014 i wybierz OFE”-kretyństwo 🙂 )

  65. Wiem, że akcje to śliski temat jak na polskie warunki ale chociaż część pieniędzy powinno się mieć zdywersyfikowanych w bardziej dynamicznych walorach.
    Również należy pamiętać, że nie każdy charakter człowieka poradzi sobie z inwestowaniem dlatego na siłę nie ma co namawiać.

  66. A co się stanie ze środkami dotychczas zgromadzonymi w OFE (oczywiście pomniejszonymi o 153mld) po przejściu do ZUS? Bo mówimy o decyzji dotyczącej drobnych kwot (2,92% wynagrodzenia), które będą od teraz co miesiąc wpłacane. Ale nie zapominajmy o tym, że mamy już zgromadzony jakiś kapitał przez kilkanaście lat! Przecież to nie są już symboliczne kwoty!

  67. mam 56 lat. Czyli mam rozumieć że mój wybór jest „papierowy” bo i tak od października ZUS nie będzie przekazywał pieniędzy do OFE. Czyli muszę zostać w ZUS i faktycznie nie mam prawa do decyzji?

    • Właśnie tak.
      Twoje OFE już będzie powoli zamieniane na wirtualny zapis na subkoncie w ZUS. Jest to tzw suwak bezpieczeństwa. Chodzi o to, żeby Twój wkład w funduszu nie był już narażony na ryzyko rynkowe. Aktywa będą więc stopniowo umarzane, czyli sprzedane za pieniądze, które natychmiast będą wypłacone obecnym emerytom. Na Twoim subkoncie w ZUS będzie zapisana kwota przelewu – wirtualny pieniądz, o którym pisze Marcin.
      Więc ten wybór jest fikcyjny, niewiele tracisz.
      Pozdrawiam

  68. Jeśli dojdzie do sytaucji utraty/ znaczengo ograniczenia płynnoci przez nasz kraj to i akcje w portfelach OFE będą niewiele warte:(
    ale i tak zaryzykuję pozostanie w OFE:)

  69. Proszę wybaczyć ale szukam konkretnej odpowiedzi w sieci i już się wnerwiam, bo nigdzie takowej nie znajduje.
    A co ze zgromadzonymi środkami w OFE jeśli się nie zadeklarowało przekazywania części składek tam tylko zostało dobrowolne w ZUSie? Po proszę o wyjaśnienie w kilku zdaniach.

    • Środki zgromadzone wcześniej w OFE (a w zasadzie to, co z nich zostało po przejęciu ponad połowy przez ZUS) pozostaną w OFE.
      Dopiero na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego będą one sukcesywnie przenoszone do ZUS (to tzw. suwak bezpieczeństwa).

  70. mam pytanie odnośnie ofe,czy jeżeli zdecydowałam się na zus, to z jakiej ; że tak napisze;) paki dzwoni do mnie pani z ofe i prosi o spotkanie bo nie mam w ofe wpisanego beneficjenta?? czy to się jeszcze na coś przyda? czy jak to wygląda ? po co ten beneficjent?

    • Hej Kitka,
      Do ZUS przekazano nieco ponad połowę środków oraz przekazywane są tam teraz Twoje nowe składki.
      Reszta pieniędzy jest ciagle w OFE, stąd zapewne prośba o podanie beneficjenta.

  71. Po głębokiej analizie muszę stwierdzić że lepszy jest ZUS.
    A dla czego? Po pierwsza gwarantuje minimalną emeryturę przy spełnieniu dość prostych wymagań. Cały trik polega na tym, żeby spełnić te minimalne wymagania a nadwyżkę lokować gdzie indziej, np w nieruchomości, remont domu, który pozwoli oszczędzić na rachunkach itp (ocieplenie, solary, własne ujecie wody).
    Z tym 2 filarem może być tak jak w Niemczech – ci co mają oszczędności w funduszach dostają mniejszą emeryturę od państwa, przez co wychodzi na to samo. I tak pewnie będzie w Polsce za 20-30 lat, gdy fundusz emerytalny będzie na granicy załamania, a rządzący będą szukać sposobów na obniżenie kosztów.

  72. witam Marcinie ,ja moze zadam pyanie z innej półki , obecnie pracuje i mieszkam za granica i całe szczescie niemam ani złotówki skadek emerytalnych i niechce pracowac w pl ,ale pytanie jest nastepujace ze powiedzmy przed emerytura chialbym wrocic do pl i sie zameldowac i wtedy zamieszkanie ma bardzo wazne znaczenie w ktorym panstwie sie ma rezydencje jesli sie niemyle trzeba byc rezydentem minium 5lat w danym kraju i prosic o emeryture i tutaj załuzmy ze przyjade do pl i zameluje sie jako rezydent i 6miesiecy przed moja emerytura moge prosic o emeryture i z tego mi wiadomo w pl sa to i moge wykonywac takie sprawy zus i krus a wiec pojde do zusu mimo ze niemam ani zlotowki ale jestem rezydentem od ponad 5lat i wlasnie z tego kraju czyli pl moge prosic o emeryture , co sie dzieje dalej przedstawiam zus wszystkie dokumenty potwierdzajace ze pracowalem w roznych krajach legalnie -domyslam sie ze zus wystapi z pismami do krajow w ktorym mam skladki emerytalne i prawidłowo kraje te powiny przelac skadki na moje konto w zusie – zauzmy ze niemam w danym kraju gdzie pracowalem 10lat pelnych składek , i dobrze i własnie tutaj jest najwazniejsze pytanie ile zarobi zus na moich składkach i jak bedzie wyliczona moja emertyura i co sie stanie z reszta składek ktorych niewykorzystam jak kopne w kaledarz i ile bedzie wynosic moja emerytura i na jakich warunkach wyliczana , ale dodam tylko ze najlepiej jest miec pełnych dziesiec lat w danym kraju poniewaz jesli sie osiagnie wiek emerytalny a majac rezydencje w pl nietrzeba sie zwracac do zusu ani krusu inaczej mowiac do lisów , tylko zwracam sie bezposrednio do kraju w ktorym mam wiecej niz 10lat składek i bede w ten sposob otrzymywal emeryture z danego kraju na moje konto np. w pl i zus ani krus niebeda mieli nic wspolnego z tymi pieniedzmi , panie Marcinie ja mam pytanie a zarazem prosbe moze pan o tym napisac lub odpowiedziec na moje pytania , bede bardzo wdzieczny , pozdrawiam Andrzej

    • Andrzej,
      Dziękuję za pytanie.
      Niestety tego typu międzynarodowe regulacje i zasady nie są mi znane.
      Nie chciałbym wprowadzić Cię w błąd siląc się na odpowiedź.

  73. Artykuł bardzo dobry, wyjaśniający reguły , które rządzą naszą przyszłością.
    Moim zdaniem, szkoda że zakończony subiektywną wskazówką.
    Uważam też że, owe OFE, IKE i inne, na zarabiały się na nas i wykiwały (pamiętam tzw. III filar).
    Nie mogę im ufać, to prywatne firmy zagranicznego kapitału które, w hipokryzji mamią o działaniu z myślą o mojej przyszłości.
    Sam to napisałeś, znowu zarobią na nas a później, jak wyjdzie tak będzie (w końcu o ryzyku i braku gwarancji zostałeś poinformowany).
    Pozdrawiam

  74. To ja chcialabym zapytac o dziedziczenie srodkow zgromadzonych na OFE i subkonvie ZUS. A mianowicie jestem upowaznionom. W styczniu stracilam tate… kyory nie dozyl wieku emerytalnego. OFE wyplaculo zgromadzone srodki a jak jest z Subkontem ZUS. Czy warto wogole ubiegac sie o te srodki czy jednak wiekszosc ofkladala sie na OFE?

Odpowiedz