Mam prośbę, pożycz pięć stówek… Oddam w przyszłym tygodniu. Któż z nas nie znalazł się w takiej sytuacji? Być może znajomy poprosił o większą kwotę, lub zwrócił się mniej bezpośrednio, ale chyba każdy musiał się zmierzyć z podobną sytuacją. Kolega czy koleżanka patrzy na nas wyczekująco, nasz puls przyspiesza, na skroni pojawia się kropla potu, a my nie mamy pojęcia, co odpowiedzieć?

kotek ze shreka

Proszę, pożycz pięć stówek… Źródło grafiki: http://tophdimg.com/

Ten kot z ilustracji przypomniał mi anegdotę, że tego typu problemy mają charakter zoologiczny. Jeśli pożyczę, to będę osłem. Jeśli odmówię, to będę świnią. 🙂

Tak czy inaczej nie będzie łatwo.

Ponieważ w Waszych mailach i komentarzach dość często przewija się sprawa prywatnych pożyczek, postanowiłem do tego tematu powrócić. Kiedyś już opisałem jak pożyczanie pieniędzy może negatywnie wpłynąć na związki w rodzinie lub między przyjaciółmi: Jak pożyczać pieniądze przyjaciołom?

Pokazałem tam, że z relacji równy z równym wchodzimy w relację wierzyciel-dłużnik, która z upływem czasu zamienia się w układ pan-sługa. W efekcie, zamiast wdzięczności za pożyczone pieniądze, otrzymujemy pomówienia o chciwość czy wręcz bezduszność. Warto przypomnieć sobie tamten artykuł, bo dzisiejszy jest jego kontynuacją.

Pomyślałem, że ten budzący emocje temat warto przepuścić przez „tryby zdrowego rozsądku” i przeanalizować całkiem na chłodno. Dzisiaj postaram się Wam podpowiedzieć:

  1. Czy w ogóle pożyczać?
  2. Jeśli tak, to ile?
  3. Jak się zabezpieczyć, aby mieć szansę na odzyskanie pieniędzy?

Czy w ogóle pożyczać pieniądze przyjaciołom, rodzinie i znajomym?

Biorąc pod uwagę doświadczenia osób, którym takie prywatne pożyczki zszargały nerwy, związek i przyjaźń, najłatwiej byłoby napisać: NIE! Pożyczanie to samo zło. Niszczy relacje, wprowadza negatywne emocje, a niespłacony dług w rodzinie sprawia, że karp wigilijny już nie smakuje tak samo.

I choć uważam, że kulturalna odmowa powinna być naszą najczęstszą odpowiedzią, nie jestem ślepy na fakt, że życie jest jednak bogatsze niż zero-jedynkowe zasady. Dlatego pokusiłem się o stworzenie kilku scenariuszy, które powinny pomóc w podjęciu decyzji. Jestem bardzo ciekawy, co pomyślicie po zapoznaniu się z takim podejściem.

Scenariusz 1: Gdy Twoja sytuacja finansowa jest zła.

Jeśli przyjaciel zwraca się do Ciebie z prośbą o pożyczkę, a Twoja sytuacja finansowa jest zła, to w zasadzie nie ma żadnych dylematów. Uważam, że pierwszym i najważniejszym zadaniem jest zapewnienie finansowego bezpieczeństwa naszym najbliższym, dlatego odpowiedź może być tylko jedna:

– Przykro mi stary. Nie mam niestety pieniędzy, które mógłbym Tobie pożyczyć. Taka pożyczka naraziłaby na niebezpieczeństwo moją rodzinę. Dlatego wiem, że zrozumiesz…

Nie zrozumie? Obrazi się? Zerwie z Tobą relacje? Cóż, to tylko świadczy o faktycznej jakości takiej przyjaźni. W tym miejscu warto doprecyzować, co dokładnie oznacza stwierdzenie, że Twoja sytuacja finansowa jest zła. Moim zdaniem jest tak, jeżeli:

– Sam spłacasz jakiekolwiek długi konsumenckie.
– Nie masz odłożonego funduszu bezpieczeństwa.

Dopiero pieniądze stanowiące nadwyżkę ponad Twój 6-miesięczny fundusz bezpieczeństwa nadają się do udzielenia ewentualnej pożyczki. Ale nawet, gdy masz takie pieniądze, wcale nie znaczy, że powinieneś pożyczyć. Już pokazuję, dlaczego.

Scenariusz 2: Gdy masz pieniądze, ale po prostu nie chcesz pożyczyć.

Fakt, że posiadasz pieniądze, w żaden sposób nie obliguje Cię do ich pożyczania. Brzmi to jak frazes, ale wiele osób naprawdę ma problem z odmową, gdy ktoś ich o to poprosi. Uważają, że skoro nie mają obiektywnie ważnych powodów, to nie wypada odmówić. Nawet gdy o pożyczkę prosi nie tyle przyjaciel, co po prostu ktoś ze znajomych.

Otóż wypada odmówić. To są Twoje pieniądze i jeśli najzwyczajniej w świecie nie masz ochoty ich pożyczyć, to tego nie rób. Twój brak ochoty na pożyczanie jest równie ważnym powodem, jak każdy inny. Wystarczy grzecznie powiedzieć:

– Przykro mi, ale mam taką zasadę, że nie pożyczam pieniędzy. Z tego są zwykle same problemy, a nie chcę by nasza znajomość na tym ucierpiała.

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

Osoba, której w ten sposób odmówisz, raczej nie będzie tym zachwycona. Pomyśli zapewne, że masz jakieś chore podejście do pożyczana i szybko opowie o tym innym znajomym. To będzie „rysa” na Twoim wizerunku. Uwierz mi jednak, że to bardzo niska cena za dwie bardzo konkretne korzyści:

1. Unikniesz wyczerpujących emocjonalnie sytuacji, które pojawiają się przy problemach ze spłatą.
2. Wiadomość o Twoich „chorych” zasadach szybko rozejdzie się wśród znajomych (ten, któremu odmówiłeś, na pewno o to zadba), więc inni znajomi również nie będą nękać Cię o pożyczkę. 🙂

No dobrze, ale co zrobić, gdy o pożyczkę nie prosi znajomy, tylko najlepszy przyjaciel?

Scenariusz 3: Gdy masz pieniądze, chcesz pożyczyć, ale cel jest do kitu.

Nawet jeżeli Cię na to stać, a prośbę kieruje do Ciebie bliska osoba, to wciąż nie przesądza sprawy pożyczki. Dlaczego?

Jeśli Twój przyjaciel przepuszcza pieniądze na hazard, topi je w alkoholu, lub cierpi na zakupoholizm, to dla dobra przyjaźni (i przyjaciela) trzeba odmówić. Zdecydowanie bardziej skuteczna będzie tu inna pomoc – jak choćby sfinansowanie terapii czy kursu. Dopóki nie zniknie prawdziwa przyczyna problemów – to pożyczka, zamiast pomóc, jedynie szybciej pogrąży Twojego przyjaciela.

Również wtedy, gdy cel pożyczki jest zwykłą zachcianką – jak choćby kupno większego telewizora czy bardziej „szpanerskiego” samochodu – warto odmówić. Nie ma sensu finansować takich bzdur i narażać na szwank wasze relacje. Choć przyjaciel zapewne się wkurzy, bo nie pomożesz mu kupić nowego gadżetu, będzie to jednak drobiazg w porównaniu z sytuacją, w której zacznie Cię unikać nie mając pieniędzy na spłatę.

Spójrzmy prawdzie w oczy. To, że ktoś zwraca się do nas po pożyczkę, wynika najczęściej z faktu, że nie może uzyskać jej w banku. Bank dobrze wie, że odzyskanie pieniędzy od takiej osoby jest mało prawdopodobne. Dlatego my też musimy brać pod uwagę, że zwrot naszej pożyczki jest raczej niepewny. Dlatego na kiepski cel zdecydowanie pożyczać nie warto.

A co jeśli cel, na który osoba bliska chce od nas pożyczkę, jest jednak ważny?

Scenariusz 4: Masz pieniądze, chcesz pożyczyć, cel jest OK.

Przy takiej mieszance warunków wyjściowych zostają jeszcze dwa pytania: Ile pożyczyć i jak pożyczyć? W zależności od okoliczności, widzę tu takie warianty:

  • Pożycz kwotę, którą bez problemu możesz podarować.

Masz pieniądze, przyjaciel ma ważny cel i chcesz mu pomóc. Wiesz, że może mieć problem z oddaniem, lecz kwota pożyczki jest niewielka. Nawet jeśli jej nie odzyskasz, nie będzie to miało większego znaczenia. W moim budżecie takie pożyczki pochodzą po prostu z konta „pomoc innym”.

Pieniądze wręcz wówczas przyjacielowi bez żadnych umów i zobowiązań, bez wymagań, bez żadnego żalu. Odda? Super! Nie odda? Trudno – zapominasz o sprawie i przyjaźnicie się dalej. Potrzebuje więcej czasu? – mówisz: Nie ma sprawy, oddasz gdy będziesz mógł, nie spieszy mi się.
To moim zdaniem jedyny sensowny sposób udzielania pożyczek bliskim osobom, który pozwala uniknąć chorej relacji wierzyciel-dłużnik.

  • Pożyczkę, którą będziesz musiał odzyskać, bezwzględnie sformalizuj.

Jeżeli w grę wchodzą większe pieniądze, których utrata mogłaby Cię solidnie zaboleć, pożyczkę musisz bezwzględnie sformalizować.  Dlaczego?

Po pierwsze: przy większych pieniądzach układu wierzyciel-dłużnik i tak nie unikniesz. W razie bezproblemowego zwrotu pożyczki Twoja przyjaźń jedynie się wzmocni. Ale w razie trudności ze spłatą emocje będą ogromne i to nie będzie wcale przyjemne. Nie miej tu żadnych złudzeń. Ty będziesz zły na przyjaciela, że nie oddaje, a on wściekły na Ciebie, że żądasz zwrotu. Tak właśnie w razie problemów ze spłatą działa relacja wierzyciel-dłużnik.

Po drugie: odzyskanie pieniędzy bez podpisanej umowy może być bardzo trudne. Wynika to z regulacji prawnych, o których większość osób nie ma bladego pojęcia. Te najważniejsze opiszę poniżej.

Jak się zabezpieczyć, aby mieć szansę na odzyskanie pieniędzy?

Gdy w grę wchodzą większe pieniądze, bezwzględnie musisz podpisać umowę. Tak, rozmowa z przyjacielem na ten temat może być trudna. Tak, przyjaciel być może wspomni o zaufaniu i trochę będzie na Ciebie zły. Tak, może się nawet obrazić i powiedzieć, że ma Cię gdzieś. Ale mimo wszystko puszczaj to mimo uszu i podpisz umowę.

Powiedz przyjacielowi, że każdy ma wady, a Twoja jest taka, że sprawy finansowe zawsze formalizujesz na piśmie. Skoro przyjaciel naprawdę zamierza Ci oddać pieniądze w terminie, dlaczego umowa miałaby być dla niego problemem? Dla niego, to żadna różnica, bo przecież odda, prawda?

No, chyba, że… nie odda. A Ty wpadniesz przez to w tarapaty finansowe. Widziałem już kilka historii, po których najlepsi przyjaciele w wyniku wzajemnych długów zmieniali się szybko w zażartych wrogów. Nie jestem pesymistą, tylko realistą.

W takiej sytuacji podpisana umowa to kolosalna różnica dla Ciebie:

  • Pożyczyłeś komuś większą kwotę bez żadnej umowy, ale nie martwisz się, bo masz na to świadków? Nic z tego! Zgodnie z kodeksem cywilnym pożyczka w kwocie powyżej 500 zł powinna być stwierdzona pismem dla celów dowodowych. Jeśli to będzie wyłącznie umowa ustna, to w sporze sądowym nie jest dopuszczalny dowód ze świadków ani dowód z przesłuchania stron. Nawet jeśli 10 osób widziało, jak pożyczałeś pieniądze, sąd nie będzie ich przesłuchiwał.
  • W umowie najlepiej zapisać, że pożyczki udzielisz przelewem na konto przyjaciela, a on zwróci ją również przelewem na Twoje konto. Dlaczego to takie ważne? Bo gdyby przyparty do muru przyjaciel zaprzeczał, że kiedykolwiek otrzymał pieniądze, potwierdzenie przelewu z Twojego banku będzie skutecznym dowodem.
  • Podobnie w sytuacji, gdy Twój (wtedy już pewnie były) przyjaciel nieprawdziwie stwierdzi, że pieniądze już dawno oddał. Jeśli umowa wyraźnie określa, że zwrot ma nastąpić w formie przelewu na konkretny rachunek, uzyskanie korzystnego dla Ciebie wyroku będzie zdecydowanie łatwiejsze.
  • Umowa powinna również zawierać dokładną informację o tym, w jakim terminie i w jakich kwotach ma następować zwrot pożyczonych pieniędzy. To również pomoże uniknąć wszelkich nieporozumień oraz zażądać odsetek ustawowych. Jeśli w umowie nie będzie terminu, w jakim pożyczka ma zostać spłacona, przyjmuje się, że kolega ma na spłatę 6 tygodni od momentu, w którym wypowiesz taką umowę.
  • Jeśli Twój przyjaciel ma żonę (a przyjaciółka męża) we wspólności majątkowej – zadbaj, aby na taką pożyczkę wyraziła ona (on) pisemną zgodę. Bez tego ewentualna egzekucja będzie mogła być toczona jedynie z majątku Twojego (ex)przyjaciela i jego wynagrodzenia, a nie z ich majątku wspólnego.

A jeśli kwota naprawdę jest duża – to zadbaj jeszcze o zabezpieczenia spłaty (poręczenie, zastaw, weksel itp.), ale to już jest grubszy temat 🙂

No dobrze – nie będę rozwijał tego „czarnego scenariusza”. Wiem, że brzmi to przerażająco, ale właśnie po to podpisujemy umowy: aby zabezpieczyły nas na wypadek trudnej sytuacji. Mam nadzieję, że teraz nie macie już wątpliwości, że przy większych pieniądzach musisz podpisać umowę pożyczki.

A jeśli temat aspektów prawnych Was interesuje, to dajcie znać w komentarzach – pociągnę go dalej. Napiszę o możliwym oprocentowaniu, ewentualnych podatkach (PCC i ryczałt od odsetek), zabezpieczeniach oraz innych sprawach związanych z prywatnym pożyczaniem pieniędzy. Zaproszę też do współpracy prawnika i przygotujemy szablon takiej umowy. Przyda się?

I co myślicie o takim podejściu do pożyczania? Jaka jest Wasza opinia? A może znacie otwierające oczy historie, pokazujące skutki prywatnych pożyczek? Zapraszam serdecznie do dyskusji, bo temat dotyczy niemal każdego, więc warto wymienić się pomysłami 🙂

A jeśli macie 6 minut, zapraszam do obejrzenia rozmowy na ten temat w Dzień Dobry TVN:

DDTVN_Marcin Iwuc_pozyczanie