“Oszczędzanie pieniędzy nie ma sensu! Przecież żyje się tylko raz! Po co odkładać pieniądze, żeby zżarła je inflacja? Albo zabrało je państwo? A może dać je do dyspozycji banksterom, którzy będą obracać moimi pieniędzmi, aż się skończą? Niedoczekanie. Lepiej wydać wszystko już dziś i cieszyć się chwilą. Bo niby kiedy mam cieszyć się pieniędzmi? – jak będę stary i niedołężny?”… 

Inspiracją do przygotowania dzisiejszego materiału była moja…. skrzynka mailowa. Zwykle cytuję Wam wiadomości, w których czytelnicy i widzowie opisują swoją zwycięska wojnę z długami, przedstawiają zmagania, finansowe sukcesy i rosnące oszczędności. Od czasu do czasu trafiają tam jednak maile z obozu nieprzekonanych, dla których dbanie o finanse to przejaw naiwności, skąpstwa czy – jak niektórzy z nich piszą – zwykłej głupoty. 

I tak wielu nie przekonam

Wiem, że nie przekonam ludzi głęboko okopanych w swoich poglądach. Ale być może uda mi się dziś dotrzeć do tych, którzy są na granicy? A tym wszystkim z Was, którzy nie mają żadnych wątpliwości, że oszczędzanie pieniędzy ma jak najbardziej sens, być może dostarczę kilku argumentów do rozmów z nieprzekonanymi członkami Waszych rodzin.

Powodów, dla których ludzie nie oszczędzają pieniędzy, jest bardzo dużo. Sami na pewno słyszeliście ich mnóstwo, więc jeśli jakieś powtarzają się szczególnie często –  dajcie o nich znać w komentarzu. Niektóre powody są w pełni obiektywne: ktoś ma na utrzymaniu niepełnosprawne dziecko, ktoś inny walczy z przewlekłą chorobą i niemal wszystkie pieniądze wydaje na leki. Ktoś opiekuje się starszymi rodzicami bez środków do życia i mieszkając z nimi w maleńkiej miejscowości nie może się wyrwać nawet na chwilę. A jeszcze ktoś inny opiekuje się uzależnionym od narkotyków bratem, płacąc za jego leczenie. To są wszystko historie, o których również piszecie. Takie sytuacje oczywiście się zdarzają i z nimi nie ma co dyskutować.

 Jeżeli jednak jesteś zdrowym człowiekiem, który jest sprawny fizycznie, ma głowę na karku i mimo wszystko nie oszczędzasz pieniędzy – to popełniasz fatalny błąd. Jakie są powody, dla których ludzie nie oszczędzają? Oto lista tych, które wyszperałem z maili: 

Możesz także obejrzeć na YouTube ?

Powody dla których nie oszczędzamy (wymówki?)

  1. Za mało zarabiam
  2. Żeby oszczędzać, trzeba mieć pieniądze
  3. Koszty życia są za wysokie
  4. Muszę zapewnić dzieciom godne życie
  5. W Polsce nie ma szans na godne zarobki
  6. Płacę podatki, więc państwo powinno
    o mnie zadbać
  7. Większość ludzi nie oszczędza
  8. Nie chcę zostawiać przyjemności na przyszłość (FOMO)
  9. Nie mam wiedzy
  10. Pieniądze szczęścia nie dają
  11. Nie chcę być dusigroszem
  12. Nie jestem jakimś tam…

Jak widzicie, w nawiasie napisałem, że są to nie tyle powody, co zwykłe wymówki. Gdy rozmawiam czasem z osobami, które jak z rękawa sypią kolejnymi wymówkami, przypomina mi się taka historyjka:

Co mówią osoby, które sypią wymówkami jak z rękawa - dlaczego nie oszczędzam.

Za chwilę napiszę, co myślę, o każdej z powyższych wymówek, ale najpierw podzielę się z Wami krótką refleksją. Henry Ford powiedział kiedyś: 

Jeżeli myślisz, że coś możesz lub czegoś nie możesz, za każdym razem masz rację.

Innymi słowy – jeśli wmówisz sobie, że nie da się oszczędzać, to oczywiście będziesz miał rację i w Twoim przypadku się nie da. Właśnie dlatego warto zwalczać w sobie tego typu przekonania i wymówki, bo wyrządzają nam one ogromną krzywdę. Co z tego, że będziesz mieć rację, jeśli nie będziesz mieć pieniędzy?

Ważne pytanie, które trzeba sobie zadawać

Załóżmy jednak, że trwasz twardo przy swoim i część powyższych wymówek dotyczy również Ciebie. OK. Ja mówię, że warto oszczędzać, Ty na to, że się nie da – gratuluję – wygrałeś nasz spór. I co dzieje się dalej? 

To krótkie pytanie – „I co dzieje się dalej?” jest bardzo ważne! Musimy je sobie zadawać, gdy zmagamy się ze swoimi przekonaniami, ponieważ ono pomaga nam przemyśleć konsekwencje wyższego rzędu. Co mam na myśli? 

Gdy zapytam „Czy chciałbyś, aby niebo ZAWSZE było bezchmurne?” w pierwszym odruchu odpowiesz zapewne: „TAK! – przecież piękna pogoda jest super. Niech trwa!” Gdy jednak zadasz sobie pytanie „I co dzieje się dalej?”, zaczynają dochodzić do Ciebie inne – bardziej odległe konsekwencje tej odpowiedzi: susze, niskie plony, głód, pożary, zamiana lasów w pustynie, itp.

Dlatego tak bardzo ważne jest, by nie zatrzymywać się na pierwszej, odruchowej odpowiedzi, która przychodzi nam do głowy, tylko solidnie przeanalizować ten temat, rozważając bardziej odległe konsekwencje naszych decyzji. Nie oszczędzasz, bo masz dobrą wymówkę? I co dzieje się dalej? Jak to wpłynie na Twoje życie? 

Dzisiejszy temat brzmi: „Ile tracisz oszczędzając?” I wiesz, co jedynie tracisz? Marne poczucie komfortu wynikające z posiadania wymówek. O ile jesteś zdrowy, sprawny i masz głowę na karku – te wymówki są bez sensu. Zobacz dlaczego.

Dlaczego nie oszczędzamy? – lista

1. Za mało zarabiam

Przede wszystkim w 9 na 10 przypadków, z którymi miałem do czynienia, problem braku oszczędności nie wynikał ze zbyt niskich zarobków, tylko ze zbyt wysokich wydatków. Według badania budżetów gospodarstw domowych przeprowadzanego przez GUS przeciętne miesięczne wydatki na 1 osobę w gospodarstwach domowych w Polsce osiągnęły w 2018 r. wartość 1187 zł. Ile wynosi ta kwota w Twoim domu? Nie jestem szalonym minimalistą i nie namawiam Cię do ascezy, tylko do przyjrzenia się wydatkom, by pieniądze nie przeciekały Ci przez palce. 

Jeżeli faktycznie za mało zarabiasz – to na co czekasz? Od dzisiaj przynajmniej 3 godziny każdego dnia powinieneś poświęcać na zdobywanie wiedzy na temat tego, jak zwiększyć swoje zarobki. Nikt nie zrobi za Ciebie pompek. Nikt za Ciebie nie schudnie, nikt nie zadba za Ciebie o zdrowie i nikt nie zwiększy Twoich zarobków. Chyba, że zadowala Cię płaca minimalna. 

2. Żeby oszczędzać, trzeba mieć pieniądze

W takim układzie to stwierdzenie jest bez sensu. Żeby oszczędzać, trzeba zarabiać pieniądze i wydawać mniej niż się zarabia. Żeby mieć pieniądze – to trzeba oszczędzać! W takiej konfiguracji lepiej oddaje to rzeczywistość.

3. Koszty życia są za wysokie

To musisz je ograniczyć i z części z nich zrezygnować. Niektóre koszty życia oczywiście rosną i będą rosnąć nadal, dlatego też Twoim nieprzerwanym zadaniem jest ciągły rozwój i zwiększanie zarobków. Do tego – nie myl zachcianek z potrzebami. Sporo rzeczy, na które wydajemy pieniądze, to nie „koszty życia”, tylko koszty naszego „chcę tu i teraz”, „należy mi się”, „zasłużyłem” itp.

4. Muszę zapewnić dzieciom godne życie

Oj – to jest już wytoczenie ciężkich dział, bo dzieci budzą ogromne emocje i wiele osób mówi: „No, na czym, jak na czym, ale na dzieciach oszczędzać nie będę”. A dlaczego nie? 

Czy naprawdę chcesz wpoić dziecku, że ma budować poczucie własnej wartości w oparciu o telefon czy tablet, który posiada? Masz doskonałą okazję, by wyjaśnić mu, dlaczego odkładasz pieniądze na przyszłość i dlaczego mają one większe znaczenie, niż kolejna zabawka czy ciuch. 

Godność człowieka nie wynika z tego, co posiada – dlatego nie mieszaj tych pojęć, bo nieświadomie wyrządzisz dziecku krzywdę. Chcesz zapewnić dziecku godne życie? Odłóż pieniądze na jego przyszłość.

5. W Polsce nie ma szans na godne zarobki

Bzdura! W 2018 roku ponad 863 tys. osób płacących PIT wpadło w drugi próg podatkowy, co – po uwzględnieniu sposobu liczenia podatków oznacza, że osoby te zarabiały co najmniej 9100 zł brutto miesięcznie. Co najmniej tyle – czyli ogromna ich liczba zarabiała więcej. Gdyby wszystkie te osoby wprowadziły się do jednego miasta, byłoby to drugie największe miasto w Polsce – zaraz po Warszawie! Jeżeli 863 tys. osób w Polsce jest w stanie coś osiągnąć, to mówienie, że “nie ma szans” delikatnie mówiąc jest nieprawdziwe.

6. Płacę podatki, więc państwo powinno o mnie zadbać

Ale nie zadba, więc pora się obudzić, stawić czoła rzeczywistości i przestać śnić na jawie. 

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

7. Większość ludzi nie oszczędza

Tu jest podwójny błąd. Po pierwsze: to, że większość ludzi coś robi lub nie, nie jest argumentem potwierdzającym tezę, czy coś jest możliwe. Większość ludzi nie zna angielskiego, ale każdy może się go nauczyć. Po drugie – to jest już w zasadzie nieaktualne, bo coraz więcej badań pokazuje, że liczba oszczędzających Polaków przekroczyła 50%, więc pora odświeżyć dane. Ale najlepiej nie patrzeć się na „większość” – tylko na najlepszych ludzi w Twojej branży – niech oni będą dla Ciebie benchmarkiem pokazującym, co da się osiągnąć i ile zarobić.

8. Nie chcę zostawiać przyjemności na przyszłość (FOMO)

Ależ nie musisz. Większość przyjemności nie ma nic wspólnego z dużymi wydatkami. Powiem Ci więcej – jeśli nauczysz się oszczędzać i mądrze gospodarować pieniędzmi, będzie Cię stać na wiele wspaniałych przyjemności, o których ludzie bez oszczędności lub zadłużeni mogą jedynie pomarzyć. 

Fajna sprawa związana z bogaceniem się polega na tym, że nie przebiega ono w sposób liniowy, tylko coraz bardziej przyspiesza. Najpierw masz odłożoną stówę, potem pięć stów, potem tysiąc, potem pięć tysięcy, 10, 20, 50, zaczynasz być coraz bardziej pewny siebie, odważniej negocjujesz i zwiększasz zarobki, oprócz pracy pojawiają się dochody z inwestycji pojawiają się nowe możliwości, z których bez odłożonych pieniędzy nie mógłbyś skorzystać i tak dalej i tak dalej. 

To samonapędzająca się pętla pozytywnego sprzężenia zwrotnego i powodująca wzrost wykładniczy. By jednak to zadziałało – musisz postępować konsekwentnie przez wystarczająco długi czas. Dlatego nie narzekaj, że po dwóch latach oszczędzania nie jesteś na liście najbogatszych Polaków. Spokojnie – przyjemności Cię nie ominą, gdy będziesz oszczędzać. Przeciwnie – będziesz mógł żyć pełnią życia, zamiast martwić się o to, skąd weźmiesz pieniądze na spłatę rat.

9. Nie mam wiedzy

To zapraszam na blog! Wiedza to 20% sukcesu, reszta to zdrowy rozsądek i działanie.

10. Pieniądze szczęścia nie dają

…mówią Ci, co pieniędzy nie mają. Według badań pieniądze dają szczęście do pewnego poziomu, pozwalającego zaspokoić najważniejsze potrzeby. Przede wszystkim jednak pozwalają nam w realizacji marzeń i pasji, a to czyni człowieka szczęśliwszym. Z odłożonymi pieniędzmi po prostu jest znacznie łatwiej o fajne, szczęśliwe życie.

11. Nie chcę być dusigroszem

To znakomicie! Odłożone oszczędności pozwolą Ci na większą hojność i pomoc innym. Będziesz mógł działać na większą skalę. Dlatego – oszczędzaj!

12. Nie jestem jakimś tam gołodupcem

I wreszcie cytat z jednego z maili, którego pewnie bym nie pokazywał, gdyby nie śmieszny zbieg okoliczności. Po przeczytaniu zdania „nie oszczędzam, bo nie chcę być jakimś tam gołodupcem”, aż zajrzałem na definicję tego słowa w obawie, że coś źle zrozumiałem. Wpisałem w Googlu „ sjp pwn gołodupiec” i otrzymałem taką oto definicję:

Definicja, kto to jest gołodupiec.

I w normalnych warunkach nie przytaczałbym w ogóle tego punktu, ale zobaczcie, jak pięknie kontekstowo algorytm Google’a dopasował pod to hasło reklamy:

Reklamy pożyczki, które gonią osoby, które nie mają pieniędzy.

Nawet algorytmy wiedzą, jaki los czeka tych, którzy nie oszczędzają 😉

A zatem, ile tracisz oszczędzając?

Trochę wygody, trochę poczucia komfortu i całą serię bezużytecznych wymówek.  A co zyskujesz? Musiałbym gadać przez kolejną godzinę, by wymienić choćby te najbardziej podstawowe korzyści płynące z posiadania oszczędności. Ale myślę, że masz wystarczająco dużo wyobraźni, by samodzielnie je wypunktować. Swoją drogą, to byłoby świetne ćwiczenie, które pomogłoby zrównoważyć powyższe wymówki, jeżeli Ciebie dotyczą.

Wiem, że kiedy ktoś tak – jak ja – trochę prześmiewczo wymienia te punkty jednym tchem i zbywa je krótkim zdaniem, to może być wkurzające. Ale uwierz mi – jeśli takie lub podobne wymówki cały czas brzęczą Ci w głowie – to musisz zmienić tę płytę! One będą Ci tylko przeszkadzać.

I nie mówię tego, aby przekonać Cię, że mam rację. Mówię to, aby pomóc Ci ruszyć z miejsca, aby pomóc Ci zacząć oszczędzać lub – jeśli oszczędzasz za mało – to ostro przyspieszyć. Mam wielką nadzieję, że zatrzymasz się na chwilę, zastanowisz nad konsekwencjami wyższego rzędu i zaczniesz budować swoje oszczędności!

A jakie Ty masz (lub znasz) wymówki, które przeszkadzają oszczędzać? Daj znać w komentarzach 🙂

Linki do materiałów wymienionych w audycji:

Jak słuchać podcastu?

Dzisiejszy odcinek znajdziesz na górze tego wpisu, a w ciągu kilku godzin po publikacji na blogu podcast będzie również dostępny w aplikacjach do odsłuchiwania podcastów, w tym m.in.:

za pośrednictwem iTunes
za pośrednictwem aplikacji Stitcher
za pośrednictwem Spotify
za pośrednictwem YouTube
poprzez RSS

Jestem bardzo ciekaw Twoich wrażeń z tego odcinka i będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli podzielisz się swoją opinią.

A jeśli korzystasz z iTunes i masz 20 sekund, będę Ci bardzo wdzięczny za ocenienie podcastu w tej aplikacji:

-> Oceń podcast w iTunes