„Finansowa Forteca”. Odpowiadam na pytania o najnowszą książkę

52

Jak pewnie wiesz, niedawno ruszyła przedsprzedaż mojej najnowszej książki „Finansowa Forteca”. Wszystkie wysiłki koncentruję teraz na jej wydaniu, a w dzisiejszym wpisie odpowiadam na pytania dotyczące książki, które do mnie przesyłacie  🙂  

Zapraszam Cię serdecznie do obejrzenia filmu, z którego dowiesz się m.in.:
→ jaka jest rola Finansowej Fortecy w moim planie,
→ co będzie się działo na blogu od września 2020,
→ czy książka jest uniwersalna i czy będzie się sprawdzać zarówno w czasie dobrobytu jak i kryzysu),
→ czy książka jest dla początkujących, czy dla zaawansowanych,
→ czy coś bym zmienił po napisaniu książki.

Jeśli masz dodatkowe pytania związane z książką – zadaj je śmiało w komentarzu. Przypominam, że do 29 września trwa przedsprzedaż, podczas której możesz zamówić Finansową Fortecę bez kosztów wysyłki na terenie Polski. Książkę zamówisz pod tym adresem:

 „Finansowa Forteca”

Wracam do nadzorowania produkcji 🙂 A tutaj kilka migawek z drukarni:

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 19 222 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca.

Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który: Zdjęcie autora

w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Sprawdź szczegóły

Podziel się:

Komentarze52 komentarze

  1. cześć Marcin, czy wizyta w drukarni dała potwierdzenie, że wysyłka w ostatnich dniach września będzie możliwa?
    Powodzenia w podpisywaniu książek i, być może, dobra rada… Dobrze przemyśl czym będziesz podpisywał, żeby nie powtórzyć błędu innego autora, który swoje książki markerem podpisywał (co go w wesołość ogromną, nie do końca chyba planowaną, wprawiło).

  2. Ponury Żniwiarz

    Po obejrzeniu wtorku z finansami nurtuje mnie pewna kwestia. Czy w Twoim planie dotyczącym transparentnego prowadzenia zleceń w Twoim portfelu uwzględniłeś grono ludzi, którzy będą Cię naśladować pomimo licznych ostrzeżeń aby tego nie robili? Natura ludzka jest jaka jest i obawiam się, że jak zwykle znajdzie się grono “spryciarzy”, którzy będą naśladować Twoje ruchy, a w przypadku nie pomyślnego przebiegu takiego “naśladownictwa” zaatakują Cię hejtem i pretensjami. Mogło by to znacznie obciążyć Cię psychicznie, a w przypadku niekorzystnego przebiegu zdarzeń nawet zahamować Twój wielki projekt edukacyjny, który z takim trudem budujesz od wielu lat. Jak zamierzasz uniknąć tego typu probelmów?

    P.S. Podczas podpisywania książek zadbaj o właściwe siedzenie z podparciem pod łokieć oraz miękką podkładkę pod nadgarstek. Pozwoli Ci to zmniejszyć ryzyko wystąpienia stanów zapalnych i przeciążeniowych w obrębie nadgarstka i całej ręki 🙂

    • Cześć Ponury Żniwiarzu,

      miałem taką obawę już wiele lat temu, gdy pokazywałem fragment swoich aktywów (tych w IKE Plus).

      Postaram się po prostu bardzo precyzyjnie przestrzegać i komunikować to, że każdy musi mieć swój portfel, bo jesteśmy różni.
      Wierzę jednak, że walory edukacyjne (łącznie z analizą moich błędów) będą na tyle dużą wartością, że Ci, którzy dzięki temu dużo się nauczą, pomogą mi przetrwać nawałnicę ewentualnych złych komentarzy 🙂

      Dziękuję za rady dotyczące nadgarstka. Myślę, że rozpocznę też “treningi”, by przygotować mięśnie i stawy do tak nietypowego, długotrwałego obciążenia 🙂

      • Cześć Marcinie,

        Gratuluję, że książka idzie zgodnie z planem.
        Jestem nowym słuchaczem i czytelnikiem twojego bloga. Pierwsza książka od samego początku mnie wciągnęła i wiem już że forteca będzie tak samo ciekawa.
        Nie mogę się już doczekać.

        Pozdrawiam i powodzenia w podpisywaniu dużej góry egzemplarzy.

    • Przecież z tego, co pisze Marcin, to generalnie ma to być szeroko zdywersyfikowane portfolio inwestycji, geograficznie i na różne klasy aktywów, gdzie akcje nie przekraczają 30 % portfela w części rynkowej. Na takim portfelu trudno długoterminowo stracić, wystarczy sprawdzić np. w portfolio visualiserze. A co do portfela “kasyno Marcina” to chyba każdy ogarnięty człowiek rozumie, że jest ryzykowny i jak będzie kopiować ruchy Marcina to wyłącznie na własną odpowiedzialność. Dlaczego Marcin miałby to jakoś przezywać, że ktoś na tym traci? Przecież to nie tak, że będzie pobierał opłaty za jakieś sygnały i brał za to abonament. Po prostu napisze, że inwestuje tak a tak i tyle…

  3. a co tam imię

    Ktoś się spodziewa aż takiej publiki, żeby autora zabolała ręka od podpisywania? Śmiem twierdzić, że wątpię, ale daj mu wszyscy święci …

    • Książkę świetnie i lekko się czyta. Zacząłem dopiero tydzień po jej otrzymaniu ale staram się szybko nadrabiać 🙂
      Nie znam się na druku – liczba kolorów rozumiem ma wpływ na cenę druku?
      Jedna jedyna uwaga którą mam i w moim subiektywnym odczuciu psuje delikatnie odbiór to te szare strony (notatki, etc.) – ten szary jest zbyt szary, przez co naprawdę ponury w kontraście do pozytywnej (budującej) treści i radosnej na szczęście nie krzyczącej czerwieni.
      Plus za taki niuans jak dwie zakładki – żona też “równolegle” czyta 🙂

  4. O! Znam tę drukarnię :). Bardzo rzetelna drukarnia. Ciesze się, że trafiłeś do niej. Pozdrów Anię, właścicielkę :).

  5. Dzień dobry Panie Marcinie, z niecierpliwością czekam na książkę, ale nie mogę nie zapytać czy jest przewidziana wersja na Kindle?
    Dzięki i pozdrowienia
    Adam

    • Cześć Adam,
      pozwolę sobie wkleić odpowiedź na to pytanie ze strony finansowaforteca.pl:

      Czy będzie ebook?

      “Ponieważ prace nad papierowym wydaniem pochłonęły mnie i mój zespół bez reszty, w najbliższym czasie nie planuję wydania e-booka.
      W przyszłości tego nie wykluczam. Ale najpierw:

      1. Muszę odpocząć.
      2. Graficy muszą przygotować 101 wykresów pod ebook i zaprojektować dostosowany do czytników skład.
      3. Muszę poznać zasady zabezpieczania ebooków przed piratami (o ile takie istnieją).
      4. Raz jeszcze zebrać cały zespół do pracy nad tym.

      Uwierz mi, nie mam teraz na to siły… Może za kilka miesięcy.

      Jednocześnie zachęcam Cię serdecznie do zakupu książki w wersji papierowej – ze względu na dużą liczbę wykresów i tabel, zdecydowanie lepiej czyta się książkę w tej tradycyjnej formie.”

      Wierzę, że ta odpowiedź wszystko wyjaśnia 🙂

    • Marcin ostatnio mówił na podcast’cie, że nie planuje eBooka na razie skupia wszystkie siły na papierze.

  6. Gratuluję i ukończenia książki i olbrzymiego sukcesu przedsprzedaży!

    No i z utęsknieniem czekam na kuriera 😉

    Pozdrawiam serdecznie!

  7. hmmm książek nie czytam (wolę filmiki na YT ) mimo wszystko kupiłem w przedsprzedaży ponieważ przynajmniej w ten sposób odwdzięczę się za wiele godzin świetnych materiałów udostępnianych w ramach wtorków z finansami.
    Książkę sprzedam z zyskiem 😉
    Pozdrawiam
    Wojtek

  8. marcin mozesz cos wiecej powiedziec o tych spotkaniach w miastach wojewodzkich? wiem ze termin nie znany, ale to bedzie takie luzne spotkanie gdzies w kanjpie czy na jakies auli gdzie bedzie wystapienie twoje, potem seria pytan, ewentualnie potem jakies luzne gadanie w mniejszym gronie? cos jak obecnie np. robi slawek mentzen ze swoimi piwo z mentzenem?

    • 3 lata temu robiłem cykl spotkań pod hasłem “FBO u Ciebie” w formule: salka, krótke prezentacja, Q&A a potem spotkanie w mniejszym gronie. Myślałem o czymś podobnym. Bardzo jednak niepokoi mnie rosnąca liczba zachorowań na Covid-19…

  9. Panie Marcinie Szanowny, książkę zamówiłem, ale niech Pan się już nade mną i nad innymi łaskawie zlituje i opublikuje ten wpis nt. ETFów w mBanku, który Pan zapowiadał ok. 2-3 miesiące temu. Wiem, że jest Pan zmęczony pisaniem, ale druk na moich banknotach zaczyna już blaknąć! Gotówka czeka na rozkazy. Nie wiem na których giełdach kupować ETFy, nie wiem które ETFy, nie wiem gdzie najlepsze prowizje, nie wiem czy lepiej co miesiąc mniejsze porcje, czy raz w roku pod kurek (w przypadku IKE/IKZE), itd. itd., a Pan to już na pewno wszystko policzył!

    pozdrowienia i dziękuję

    • Pokażę to w szerszym ujęciu – jak takie IKE wykorzystać w swoim całym portfelu. Od września zacznę publikować filmy i artykuły na ten temat.

  10. “PS Zwracając się do Czytelników i Czytelniczek, używam w tekście rodzaju męskiego. Pozwoliło mi to uniknąć częstych powtórzeń w rodzaju: „kupiłeś lub ku-piłaś” czy „zainwestowałeś lub zainwestowałaś”, a także określeń typu „świadoma inwestorka i świadomy inwestor”. Wierzę, że Panie mi to wybaczą, a treść z nawiązką zrekompensuje im tę niedogodność.” Marcin, Panie się nie obrażą bo wychodzą z założenia, że piszesz do człowieka. To trochę jak w Kościele nie ma mężczyzny i niewiasty ale jest on – człowiek.
    Pozdrawiam.

    • Dziękuję Basiu 🙂 Różne Panie różnie do tego podchodzą. Wiem, bo w mojej skrzynce mailowej mam kilka wyrzutów, że piszę zawsze np. “inwestor”, a nie “inwestorka”, itp.

      Wolałem od razu to na początku książki wyjaśnić.

  11. Gratuluję książki i wytrwałości – teraz spokojnie czekam na przesyłkę. Może przemyśl jeszcze z jedno dodatkowe spotkanie w formie wirtualnej z czytelnikami? Będzie to taki backup w razie trudnej sytuacji i dla osób, które nie dadzą rady pojawić się na takim spotkaniu.

  12. Czasami myślę, że jest za dużo kombinowania. Skoro celem jest np. właśnie 3% ponad inflację GUS-owską rozumiem w długim terminie, bierzemy obligacje indeksowaną inflacją (jeszcze niedawno 1,5%+inflacja, teraz 1%+inflacja na 10 lat-czyli powiedzmy w miarę długi termin), bo jest produktem powiązanym z celem dość bezpiecznych. Na ich samych celów nie osiągniemy, więc mniejszą część (żeby nie było dużej zmienności) lokujemy w jakiś index szerokiego rynku akcji najlepiej msci acwi index i tyle. (za jakiś czas beta na wstawić w ofercie jakiś etf na szeroki rynek światowy z hedgem pln, może być ciekawie, nie każdy chce się bawić z fiskusem obliczanie przy giełdach światowych). Co sądzisz marcinie?

    • OK, a co będzie, gdy złoty będzie gwałtownie się osłabiać w stosunku do innych walut?…
      W moim portfelu uwzględniłem nieco więcej scenariuszy – bardzo precyzyjnie to wyjaśniam w książce.

      Bardzo fajne będą takie rozważania właśnie wtedy, gdy po przeczytaniu książki będziesz znać moja pełna argumentację 🙂

    • Są oczywiście dokładnie omówione różne ETF-y, ale technikalia w rodzaju “jak kupić ETF w domu maklerskim X” to temat ulegający szybkiemu przeterminowaniu i takie kwestie nadają się bardziej na blog, niż do książki.

      Poza tym – co to za przyjemność czytać w książce: “Otwórz MENU i kliknij zielony przycisk KUP” – to byłaby nidna instrukcja obsługi 🙂

    • Natalia – w książkach kupionych do 23 lipca (w promocyjnej przedsprzedaży) – będzie mój podpis, ale nie spersonalizowana dedykacja. To byłoby niewykonalne przy 15 tys. książek.

      Takie dedykacje chętnie wpiszę przy okazji spotkań twarzą w twarz 🙂

  13. Cześć Marcinie, bardzo się cieszę że sprawy dotyczące książki idą zgodnie z planem 🙂

    Z góry przepraszam za offtopic ale nie miałem gdzie za zadać tego pytania a dla mnie jesteś najkompetentniejszym blogerem finansowym.
    Do rzeczy, dzisiaj chciałem kupić obligacje COI emisji sierpniowej (17 sztuk) za pośrednictwem strony obligacji skarbowych, w trackie składania zlecenia dostałem komunikat że “wszystkie obligacje zostały wyprzedane” !? Czy to możliwe że już drugiego dnia emisji sprzedali całość za 2 mld zł ? Nie przypominam sobie żeby taka sytuacja miała miejsce wcześniej. Nie ukrywam że sytuacja mnie zaskoczyła… szok…co robić ? Myślisz że jest szansa na dodrukowanie przez MF dodatkowych czterolatek dla chętnych spóźnialskich ?

    • Raczej wygląda mi to na błędy w systemie niż sprzedaż pełnej puli COI w 2 dni. ROD też były dostępne od 3.08 (1 i 2 były tylko ROS)

  14. Hej,

    Czy każdy kto zamówił książkę w trwającej przedsprzedaży, otrzyma autograf?

    Pozdrawiam! 🙂

  15. Przeczytałem pierwszy rozdział i czuję ogromną pustkę… Jak wytrzymać do października? Czytało mi się równie przyjemnie co Twoją poprzednią książkę, aż mam ochotę na więcej! Pozostaje uzbroić się w cierpliwość jak przy inwestowaniu 🙂

    Pozdrawiam

    PS dziękuję za pomoc w całkowitej odmianie mojego podejścia do finansów!

  16. Cześć Marcinie!

    Książkę oczywiście zamówiłam natychmiast i choć dla mnie będzie nieco na wyrost, to i tak już się nie mogę doczekać 🙂

    Będę jednak jak ta namolna mucha – odłóż, proszę, tę gazetę ;D – i, kiedy już opadną pierwsze emocje i szczęśliwie powrócisz z turnusu rehabilitacyjnego 😉 po hurtowym podpisywaniu książek (swoją drogą ciekawa jestem, ile czasu Ci to zajmie?), to będę się dopraszać nowej, uaktualnionej edycji Twojej pierwszej książki ponieważ:

    – jest ona bardzo potrzebna
    – większość informacji jest jak najbardziej aktualna ale szkoda było by wznawiać bez dodania nowych 5 groszy 🙂
    – na pewno masz jakieś nowe refleksje i coś zrobiłbyś dziś inaczej
    – na Forum Finansów i Inwestycji było ewidentnie widać, że poprzednie wydania już są pożądanymi białymi
    krukami
    – choć zawarte w niej informacje są dostępne na blogu, to jednak jest fajnie móc je sobie w jednym kawałku
    poczytać nawet do poduszki
    – świat się w międzyczasie trochę zmienił i nowym pokoleniom finansowych ogarniaczy przydałaby się wersja
    współczesna, że nie wspomnę o finansowych topielcach, którzy zamiast brzytwy, mogliby się okładki chwycić

    więcej grzechów nie pamiętam, ale nie żałuję i proszę, teraz możesz mnie tą gazetą trzepnąć 😉

    Pozdrawiam cieplutko w oczekiwaniu na listonosza, który zawsze puka dwa razy albo awizo zostawia 😉
    Rocinka

  17. Marcin,
    odliczam dni do wydania tej książki!
    Jeżeli uda się szybciej, to uszczęśliwisz niejedną osobę 🙂

  18. Ponury Żniwiarz

    Marcinie, wiele osób prosi mnie o polecenie dobrej książki o finansach i inwestowaniu. Zawsze polecałem Twoją pierwszą książkę “Jak zadbać o własne finanse?”. Obecnie mam zagwozdkę. Czy “Finansowa forteca” jest dla odbiorcy, który już poukładał swój domowy budżet i teraz chce się dowiedzieć więcej jak inwestować te środki, które może oszczędzać?
    W udostępnionym przez Ciebie spisie treści “Finansowej fortecy” widać, że traktuje o tym rozdział drugi. Czy to tylko krótka powtórka, czy też dopracowane i uaktualnione rozszerzenie poprzedniej książki?

    Podsumowując: Czy osobie nie interesującej się dotychczas finansami osobistymi polecić najpierw przeczytanie Twojej pierwszej książki, czy też Finansowa forteca zawiera w sobie jej uaktualnioną wersję?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Drugi rozdział jest bardzo krótkim przypomnieniem.
      Finansowa Forteca jest dla osób, które pierwszą książkę mają już za sobą i chcą świadomie pomnażać oszczędności.

  19. Marcinie,
    właśnie przed chwilą odebrałam od kuriera świeżutki egzemplarz Finansowej Fortecy. Najmilej zdziwiło mnie to, że książka o finansach jest tak pięknie wydana. Po prostu zachwyca swym wydaniem i niesamowitą dbałością o wszelkie detale. Ta książka po prostu zdobi półkę, karmi oczy, duszę, a mam nadzieję że i mózg :-). Imponuje również sam rozmiar książki. Uwielbiam takie grube tomiska. Oczywiście merytoryczny komentarz będzie po jej przeczytaniu, ale jak zobaczyłam takie wydawnicze arcydzieło, to nie mogłam się powstrzymać i musiałam napisać pochwalny komentarz. Książka może być śmiało fajnym prezentem 🙂
    Niesamowita.
    Dziękuję

    • Też dostałam książkę i też podoba mi się wydanie. Komiksowe historyjki bardzo ubarwiają książkę i powodują, że jest milsza w przekazie. Zwróciłam uwagę na staranne wydanie. Tą książkę z przyjemnością bierze się do ręki. Na razie przeczytałam pierwsze 99 stron, staram się przetrawić zawartość powoli. To jest książka idealnie dla mnie, bo już wyszłam z długów, nawet z kredytu hipotecznego i mam poduszkę bezpieczeństwa. Chciałabym zacząć inwestować w coś innego niż lokaty, a sama nie wiem w co, bo moja wiedza jest nikła w tym zakresie. Wcześniej kupiłam jednostki funduszu inwestycyjnego, po rozmowie z doradcą w banku. Na szczęście trafiłam na kompetentną panią ok. 40, która sprawdziła moją chęć do ryzyka , co chcę osiągnąć i doradziła mi jednostki funduszu bezpiecznego, gdzie nie zarobiłam dużo, lecz nie było też ryzyka. Potem (po ok. pół roku) zrezygnowałam z funduszu gdy zauważyłam, że na lokatach jest wyższe realne oprocentowanie. Najbardziej szwankuje u mnie filar drugi fortecy tj. zwiększanie zarobków 🙂 Myślę, że finansowa forteca przyda się takim osobom jak ja, które nie mają wiedzy i szukają książek , gdzie ta wiedza jest wyłożona “kawa na ławę).

Odpowiedz

MENU