To nieprawda, że wiedza to potęga! Dopiero stosowana wiedza to prawdziwa potęga. Dlatego kilka lat temu zupełnie zmieniłem sposób, w jaki korzystam z książek. Wcale nie dążę do tego, by przeczytać ich jak najwięcej! Dziś opowiem Ci o trzech książkach, którym zawdzięczam najwięcej – zarówno pod względem podejścia do inwestowania, jak i do własnego życia.

Kartezjusz napisał kiedyś, że „czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów”. I faktycznie tak jest. Kiedy czytam najlepsze autobiografie i poradniki napisane przez wielkie umysły tego świata, mam wrażenie, że siedzę z tymi osobami przy jednym stole i mam uprzywilejowany dostęp do ich wiedzy i doświadczenia. To właśnie dlatego tak chętnie sięgam po książki i z nimi pracuję. 

Zapraszam Cię do zobaczenia filmu. W artykule poniżej zdradzę 3 tytuły wartościowych książek, które zmieniły moje życie i najważniejsze lekcje, które z nich wyciągnąłem. 

Jak czytam książki?

Zawsze, kiedy sięgam po jakąś książkę, powtarzam sobie zdanie: „tylko STOSOWANA wiedza to potęga”. Pomaga mi to popatrzeć na książkę, którą akurat mam przed sobą, jak na potężne narzędzie, które mogę wykorzystać, do poprawy różnych obszarów w moim życiu. Właśnie dlatego od kilku lat zmieniłem sposób czytania książek. 

Gdy trafię na taką, którą uznaję za szczególnie wartościową, nie poprzestaję na jej przeczytaniu, tylko jeszcze przez długie tygodnie, a nawet miesiące, pracuję z tą książką. Spisuję w niej swoje przemyślenia, podkreślam, notuję, ale – przede wszystkim – staram się zdobytą wiedzę stosować we własnym życiu. W jaki sposób możesz spróbować takiego podejścia w praktyce? Poniżej znajdziesz kilka podpowiedzi: 

Daj sobie czas

Nie spiesz się. Pozwól treściom, które czytasz i analizujesz naprawdę rozgościć się w Twojej głowie. Połączyć z innymi informacjami, które już masz i stworzyć coś nowego. Pamiętaj, że czytanie to sport długodystansowy i szybki sprint nie pozwoli Ci zobaczyć fantastycznych widoków po drodze. 

Przemyśl wartościowe fragmenty

Wiem, że niektórzy ludzie, czytając książki, zakreślają ciekawe zdania i fragmenty, które w jakiś sposób do nich przemówiły. Niestety na tym wiele osób się zatrzymuje. Zachęcam Cię do tego, by poświęcić trochę czasu na wnikliwe przemyślenie wartościowych fragmentów, które czytasz. Zadaj sobie dodatkowe pytania: Czego się nauczyłem? Jak ta nowa wiedza wpisuje się w to, co już wiem? Czy kwestionuje jakieś informacje, które do tej pory uznawałem za prawdziwe? 

Nie poprzestawaj tylko na czytaniu!

Nie kończ swojej przygody z wartościową książką tylko na etapie czytania. Zrób notatki, spisz swoje przemyślenia, wypisz pytania, które nasuwają Ci się po przeczytaniu książki. Spróbuj przekazać wiedzę, którą przyswajasz, komuś bliskiemu. Niech książka będzie dla Ciebie pretekstem do dalszej pracy nad sobą. 

Szukaj sposobów na aplikację materiału w praktyce 

Ostatnia, chyba najważniejsza rzecz, którą możesz zrobić, by więcej wynieść z książek, to świadomie szukać sposobów na aplikację tego, o czym czytasz, w Twoim życiu. Podam Ci przykład: gdy przeczytałem „Atomowe nawyki” Jamesa Cleara, od razu zacząłem budować nowy nawyk, wykorzystując wiedzę zaczerpniętą z książki. Rozpisałem go przez soczewkę opisywanych w książce czterech praw wprowadzania nawyków i przetestowałem na żywym organizmie, czy działają w praktyce. Zachęcam Cię do takiego eksperymentalnego podejścia do materiału, który przyswajasz. 

A teraz przejdźmy już do książek, którym zawdzięczam najwięcej. Serdecznie polecam Ci każdą z nich. 

Książka, która nauczy Cię, jak zdobywać życiową mądrość 

Pierwszą książką, która miała bardzo duży wpływ na moje życie, jest „Poor Charlie’s Almanack” – czyli Almanach Biednego Charliego. To zbiór esejów, przemyśleń i życiowej mądrości Charliego Mungera, 98-letniego miliardera i partnera biznesowego Warrena Buffetta, z którym od ponad 60 lat wspólnie rozwijają wehikuł inwestycyjny Berkshire Hathaway.

Nie zakładaj, że czyjeś życie jest usłane różami

Gdy patrzymy dziś na osobę, która jest szczęśliwa i odniosła wielki sukces, może nam się wydawać, że miała życie usłane różami. Ale to tylko dlatego, że zamiast sięgnąć po fakty, opieramy się na stereotypach. Życie Charliego Mungera tuż po trzydziestce było w rozsypce. Po 8 latach małżeństwa rozwiódł się ze swoją żoną Nancy, co niemal doprowadziło go do ruiny. W tym samym okresie jego 9-letni synek Ted zachorował na raka i po kilku miesiącach nierównej walki z chorobą – zmarł. W okolicach pięćdziesiątki postępująca choroba oczu objawiająca się m.in. bardzo silnym bólem zmusiła go do poddania się zabiegowi usunięcia gałki ocznej. A ponieważ przeciążenie drugiego oka cały czas groziło mu ślepotą, Munger na wszelki wypadek nauczył się alfabetu Braille’a. 

Mimo wielu przeciwności, Charlie Munger jest pogodnym, szczęśliwym człowiekiem, który w wieku 98 lat wciąż wykonuje pracę, która kocha. Nie myśli o pójściu na emeryturę, powtarzając za Cyceronem, że wierzy w samodoskonalenie do ostatniego oddechu i jest przekonany, że jeśli żyje się mądrze, to młodość jest relatywnie najmniej ciekawą częścią naszego życia.

Jak „Poor Charlie’s Almanack” pomoże Ci w inwestowaniu?

Oprócz fragmentów biografii i wypowiedzi różnych osób na temat samego Charliego Mungera, w tej książce czeka na Ciebie dokładny opis jego podejścia do inwestowania. Podobno to Mungerowi Buffet zawdzięcza swoją wielką fortunę, bo to właśnie Charlie przekonał go, żeby – zamiast inwestować w przeciętne biznesy po bardzo niskiej cenie, inwestować w znakomite biznesy po rozsądnej cenie. 

Mnie bardzo przypadła do gustu zasada: „sit on your ass investing”. Polega ona na tym, żeby mądrze wyselekcjonować swoje inwestycje, a potem spokojnie czekać. To samo dotyczy inwestowania gotówki. Jeśli w zasięgu Twojego wzroku nie ma okazji inwestycyjnej – to nie ma. Poczekaj, aż taka się znajdzie. To taki przytyk w stronę aktywnych inwestorów, którzy w kółko coś sprzedają i kupują. Poniżej znajdziesz kilka cytatów z książki na temat takiego podejścia zarządzających funduszami hedgingowymi:  

Jeśli brakuje Ci cierpliwości w inwestowaniu i zbyt szybko zmieniasz zdanie w sprawie aktywów z największym potencjałem – ta książka z pewnością pomoże Ci spojrzeć na to z innej perspektywy.

Czego jeszcze nauczy Cię „Poor Charlie’s Almanack”?

Ale inwestowanie to tylko drobny element tej książki. Znajduje się w niej również 11 przemówień Charliego Mungera wygłoszonych na różnych uniwersytetach i konferencjach. Munger uczy w tej książce, w jaki sposób zdobywać życiową mądrość i skutecznie z niej korzystać. Wskazuje, że podział na różne przedmioty w nauce – takie jak biologia, fizyka, chemia, psychologia – jest tak naprawdę sztuczny, bo świat jest jeden. Dlatego trzeba umiejętnie łączyć wiedzę z różnych dziedzin i ciągle się rozwijać. Świetnie oddaje to ten cytat: 

To mądrość i fakty powinny być podstawą naszego zachowania, a nie opinie innych ludzi. Ta książka to dla mnie prawdziwa kopalnia diamentów i wciąż wydobywam z niej coś nowego. Ale to nie jedyna pozycja na mojej liście! 

Książka, która nauczy Cię stawiać sobie ambitne cele

Druga książka, której wiele zawdzięczam to „Zasady” Raya Dalio. Czym są te tytułowe zasady? 

I jeśli zastanawiasz się teraz, czy to przypadkiem nie jest kolejny amerykański poradnik motywacyjnych z lat 80. – nic bardziej mylnego! Ray Dalio to twardo stąpający po ziemi człowiek, jeden z największych inwestorów na świecie i współzałożyciel firmy „Bridgewater Associates” zarządzającej aktywami o wartości 140 mld USD.

To właśnie jego zespół był prekursorem tworzenia portfeli inwestycyjnych opartych na parytecie ryzyka, które przynoszą sensowne zyski przy dużo niższej zmienności i bez narażania aktywów na katastrofalne straty. Jak każdy człowiek – również i on popełnił w życiu wiele błędów i mierzył się z przeciwnościami. 

Każda sytuacja może Cię czegoś nauczyć

W książce znajdziecie m.in. opis upadku jego firmy inwestycyjnej, po którym musiał zwolnić wszystkich pracowników i przeprowadzić się do domu ojca oraz opowieść, jak brak pokory w stosunku do rynków finansowych, zrobił z niego w amerykańskich mediach głupca na oczach milionów ludzi. Poznacie także jego sposób radzenia sobie z chorobą dwubiegunową syna oraz jego własną chorobą przełyku. Każda z przytoczonych w książce historii ilustruje działanie jednej z opisanych w książce zasad i pokazuje, że na każdej porażce i trudności, ale też każdym sukcesie Dalio czegoś się nauczył. 

A czego Ty możesz się nauczyć z „Zasad” Raya Dalio?

Cały czas czerpię z tej książki pełnymi garściami, ale gdybym miał wyciągnąć z niej coś szczególnie ciekawego, to byłaby to taka oto pętelka:

Źródło: „Zasady”, Ray Dalio
W ogromnym skrócie pokazuje ona, że rozwój w naszym życiu zaczyna się od wyznaczenia sobie śmiałych celów. Niestety, nikt z nas nie rodzi się gotowy do ich osiągania, dlatego po drodze z pewnością spotkają nas przeciwności i niepowodzenia, które nas zepchną z obranej ścieżki. I teraz wiele zależy od tego, co z takim niepowodzeniem zrobimy. Część osób się podda i zostanie w miejscu. Ale inne wyciągną z tych niepowodzeń lekcje, które staną się ich nową zasadą postępowania. Następnie wdrożą tę zasadę w życie, dzięki czemu wrócą na ścieżkę swojego wzrostu. A zdobyte dzięki temu niepowodzeniu wiedza i nowe doświadczenia sprawiają, że takie osoby są teraz zdolne do osiągania jeszcze śmielszych celów.

Dlatego ścieżka życiowa takich świadomych osób może wyglądać jak rozciągnięta sprężyna, prowadząca w górę:

Źródło: „Zasady”, Ray Dalio
Być może te obrazki wydają Ci się infantylne, ale Dalio po prostu świetnie wykorzystuje fakt, że pewne idee lepiej rozumiemy dzięki uproszczonym obrazom. Zasady, o których pisze, nie są bynajmniej zbiorem pobożnych życzeń. Podam Ci za chwilę kilka przykładów.

Bądź hiperrealistą i działaj w oparciu o prawdę

Mnóstwo ludzi wokół nas żyje w poczuciu żalu. Narzekają, że świat jest niesprawiedliwy i powinno być inaczej. Świat jest, jaki jest i musimy sobie z tym radzić wszyscy. Nie ma co narzekać, tylko trzeba podejść do sprawy właśnie jak hiperrealista. Jak to może wyglądać w praktyce? Weźmy na warsztat temat, który jest powodem do narzekań wielu osób – wysokość emerytury z ZUS. Zamiast liczyć na to, że skoro płacimy wysokie składki na ZUS, to państwo na pewno zadba o naszą emeryturę, trzeba spojrzeć obiektywnie na rzeczywistość. A jak ona wygląda? 

Takie i inne fajne grafiki znajdziesz w mojej książce – „Finansowa Forteca”, która uczy krok po kroku jak zbudować swój własny portfel i zacząć inwestować na poważnie. 

Niezbyt ciekawie – ze względu na trendy demograficzne i sposób działania tego systemu nasza emerytura z ZUS będzie bardzo niska. Skoro już wiesz, jak wygląda prawda, możesz zacząć coś z nią robić. Możesz podjąć działanie już teraz, dzięki czemu, choć w części uniezależnisz się od emerytury z ZUS. Możesz założyć np. IKE i odkładać w nim regularnie pieniądze. Kiedy już zrozumiesz, na czym polega problem, Twój mózg zacznie aktywnie szukać jego sposobów rozwiązania. 

Poznaj zasady gry, żeby móc w niej wygrać

W swojej książce Ray Dalio opisuje życie jako ekscytującą grę z jasnymi zasadami, które po prostu trzeba stosować. Każdy napotkany problem to zagadka, którą musisz rozwiązać. A za każdą rozwiązaną zagadkę otrzymasz klejnot w postaci zasady, która pomoże Ci uniknąć podobnego problemu w przyszłości. Zbieranie takich klejnotów usprawni Twój proces podejmowania decyzji. Będziesz więc w stanie wchodzić na coraz wyższe poziomy gry, ale pamiętaj, że na nich, gra stanie się coraz trudniejsza – ale też stawka, o którą grasz, będzie odpowiednio wyższa.

Do mnie taka metafora przemawia i pomaga mi spojrzeć na życie z innej strony. Jeśli „Zasady” wydają Ci się interesujące, polecam Ci bardzo serdecznie również kanał YouTube Principles by Ray Dalio. Znajdziesz tam animowane wizualizacje zasad opisanych w książce. Możesz także zrobić darmowy test PrinciplesYou, który pomoże Ci odkryć Twój archetyp osobisty i lepiej zrozumieć jak działasz w świecie. Ale przejdźmy już do ostatniej książki.

Książka, która pomoże Ci nabrać dystansu do tego, co się dzieje

Autorami książki, o której Ci za chwilę opowiem, są Will i Ariel Durant. To małżeństwo amerykańskich historyków i filozofów, którzy spędzili 50 lat, studiując historię człowieka. Ich największym dziełem jest 11-tomowa Historia Cywilizacji, za którą otrzymali w 1968 roku nagrodę Pulitzera. Ale spokojnie – nie chcę Cię w tym miejscu zachęcać do brnięcia przez te opasłe tomy, bo sam tego nie zrobiłem. W moje ręce kilka lat temu wpadło za to coś całkiem innego.

Ci sami autorzy wydali jeszcze inną, niesamowitą książkę. W oparciu o zebraną w ciągu pół wieku swoich badań wiedzę historyczną napisali malutką, liczącą zaledwie 100 stron książeczkę zatytułowaną: „The Lessons of History”. Zebrali w niej swoje własne przemyślenia na temat tego, czego oni się nauczyli z historii człowieka. I choć sami we wstępie stwierdzają, że to karkołomne przedsięwzięcie i tylko szaleniec porywa się na ściśnięcie 100 wieków historii na 100 stronach, zrobili to w fenomenalny sposób. 

Czego możesz się nauczyć z „The Lessons of History” Willa i Ariel Durantów?

Ta mała książeczka to największe zagęszczenie wartościowych treści na każdy akapit, z jakim kiedykolwiek miałem do czynienia. Nie są to migawki z historii, tylko przenikliwe wnioski na temat takich spraw jak: moralność, charakter, religia, ekonomia, socjalizm, rząd, wojna, postęp czy wzrost gospodarki. To książka poszerzająca horyzonty i pozwalająca lepiej zrozumieć to, z czym mierzymy się dziś. Bo choć historia się nie powtarza, to jednak zdecydowanie się rymuje. 

Najbardziej utkwił mi w pamięci rozdział o różnych typach ustrojów politycznych i cytat:

To malutka książeczka, ale naprawdę skłania do wielu przemyśleń i pomaga z dużo większym dystansem i z większą perspektywą patrzeć na to, co dzieje się na świecie dzisiaj. Dzięki temu możemy podejmować lepsze i bardziej świadome decyzje – również te inwestycyjne. 

Tak wygląda moja lista trzech książek, do których ciągle wracam i którym naprawdę dużo zawdzięczam w zakresie mojego podejścia do życia i inwestowania. Ale chciałbym, żeby ta moja krótka lista była tylko początkiem – dziś zalewa nas tyle informacji i książek, że naprawdę nie wystarczy nam życia na przeczytanie ich wszystkich. Dlatego jeśli znasz jakąś wartościową książkę, którą warto przeczytać – podziel się, proszę jej tytułem, w komentarzu. Chciałbym, żeby powstała nam taka lista pozycji polecanych przez Społeczność FBO.