20 minut dziennie – tyle wystarczy, aby mieć świetny porządek w domowych finansach, krystaliczną jasność finansowych celów, wiedzę pomagającą w podjęciu mądrych decyzji, motywację pomagającą pokonać trudności, skuteczne nawyki pozwalające działać automatycznie. 20 minut dziennie – tyle wystarczy, by krok po kroku przekuć odległe cele w rzeczywistość. Jeśli brakuje Ci na to czasu, to dziś pokazuję, jak temu zaradzić.

Od czego mam zacząć dbanie o finanse? – to jedno z częściej powtarzających się pytań w mojej skrzynce email. Pierwsze kroki mogą być oczywiście różne w zależności od sytuacji osoby, która pyta, lecz moja pierwsza odpowiedź jest zwykle taka: codziennie przeznacz 20 minut na zajmowanie się finansami.

Dlaczego w ten sposób odpowiadam? Bo to prawda. Dbanie o finanse wymaga zdobycia wiedzy, przygotowania planu, wprowadzenia nawyków. Zanim ten proces niemal w pełni zautomatyzujemy – najpierw trzeba odpowiednio tę naszą „finansową maszynkę” przygotować i nastawić. A to wymaga czasu. Nie da się tego zrobić za pomocą krótkotrwałych zrywów. Niestety wiele osób, które szukają szybkiej pigułki na odchudzanie i równie szybkiej metody uporządkowania finansów, broni się przed takim „poświęceniem czasu”. Boją się, że będzie to dla nich kolejny obowiązek. Jeśli masz podobne myśli – to chcę Cię uspokoić. Jeśli zastosujesz się do poniższych wskazówek – to na głowie będziesz mieć mniej a nie więcej.

Mamy dokładnie tyle samo czasu

Zacznijmy od tego, że stwierdzenie „nie mam czasu” jest całkowicie fałszywe. Każdy z nas ma dokładnie tę samą ilość czasu: 24 godziny na dobę. Miliarder, milioner, przedsiębiorca, prezydent, premier, profesor, mistrz olimpijski, pracownik korporacji, freelancer, ja, Ty, a nawet człowiek bezrobotny – każdy z nas ma 24 godziny na dobę. Problemem nie jest to, że „nie masz czasu”. Problemem jest to, że „konsumujesz” swój czas przeznaczając go na różne inne sprawy. Ktoś poświęca swój czas na zdrowy sen, sport, wartościową pracę, budowanie relacji z innymi. Ktoś inny na rzeczy trywialne i mało ważne. Co zrobić, jeśli w Twoim życiu brakuje czasu na sprawy, na których bardzo Ci zależy? Oto moja recepta na brak czasu w 5 krokach.

Możesz także obejrzeć na YouTube (w opisie filmu znajdziesz klikalny spis treści) ?

Krok 1: Zaakceptuj to, że wszystkiego nie zrobisz

Kiedyś wierzyłem, że skuteczność polega na sprawnym wykonywaniu wielu zadań. Dziś – po wielu latach prób i błędów – rozumiem wreszcie, że najważniejsze, co należy zrobić, to „wyciąć” jak najwięcej rzeczy ze swojego kalendarza pozostawiając w nim tylko to, co naprawdę ważne. Nie ukrywam, że jest to trudne, wymaga odwagi i asertywności. Ale to jedyna droga, by dać sobie szansę na osiągnięcie tego, co dla nas ważne.

Poświęcasz długie godziny na pracę, jesteś bez przerwy zajęty, ale nie widzisz postępów? Czujesz się niczym chomik na karuzeli, który – choć pędzi co tchu w małych płuckach – i tak stoi w miejscu? Musisz zrozumieć, że istnieje ogromna różnica, pomiędzy byciem zajętym i byciem skutecznym.

W dzisiejszym świecie, pełnym naglących terminów, maili oraz przeróżnych pierdół do zrobienia zawsze będzie więcej zadań, niż fizycznych możliwości, aby je wykonać. Zapomnij o tym, że dasz radę zrobić WSZYSTKO. Nie myśl nawet, że jeszcze tylko tydzień lub dwa wytężonej pracy – i wyjdziesz na prostą. Nie wyjdziesz! Za chwilę przytłoczą Cię kolejne wrzutki. Pogódź się z prostą prawdą: WSZYSTKIEGO i TAK NIE ZROBISZ.

Krok 2: Zrozum, że większość spraw, którymi się zajmujesz, to nieistotny szum

Gdy już pogodzisz się z tym, że nie ma szans na zrobienie wszystkiego, musisz zrozumieć coś jeszcze: większość spraw, które z takim wysiłkiem starasz się zrobić, to nieistotny szum. Wydają Ci się one ważne i pilne. Gdybyś jednak zachorował lub gdzieś wyjechał na rok – okazałoby się, że świat doskonale sobie radzi bez tych „śmiertelnie ważnych” zajęć, przy których jesteś niezastąpiony. Jak mawiał mój dziadek: Cmentarze pełne są ludzi niezastąpionych. Taka postawa pozwoli Ci bardziej krytycznie spojrzeć na to, czym się zajmujesz. Zamiast zastanawiać się: Jak to wszystko zmieścić w tak krótkim czasie? – zaczniesz po prostu myśleć: – No dobra. Zobaczmy, co można wyciąć z nieskończenie długiej listy moich obowiązków. W takim bezlitosnym cięciu pomaga mi kolejny krok, który brzmi:

Krok nr 3: Zastosuj „podwójne Pareto”

Być może spotkałeś się już z pojęciem zasady Pareto, która w wielkim uproszczeniu mówi nam o tym, że 80% efektów zależy od 20% zasobów, np.:

  • 20% klientów odpowiada za 80% przychodów;
  • 20% najlepszych sprzedawców generuje 80% sprzedaży,
  • 20% tekstu pozwala zrozumieć 80% treści,
  • 20% ubrań nosimy przez 80% czasu;
  • 20% kierowców powoduje 80% wypadków, itp.

W przypadku efektywnego działania odnosi się to do obserwacji, że 80% naszego sukcesu zależy od 20% zadań, które wykonamy.

Tylko jak spośród wszystkich zadań wybrać te, które przyniosą najlepsze efekty? Ja stosuję zasadę „podwójnego Pareto” – przeprowadzając selekcję zadań dwa razu z rzędu. Oto przykład, jak mając na liście różnych 100 rzeczy do zrobienia skutecznie ją ograniczyć do zaledwie 4 najważniejszych:

Zasada podwójnego Pareto

Krok nr 4: Zamroź bloki czasu w swoim kalendarzu

Świadomość tego, co najważniejsze, to niestety dopiero połowa sukcesu. Niemal każdy nosi w głowie przeróżne marzenia, ale tylko niektórzy idą o krok dalej i przekładają je na konkretne cele. Tylko garstka tych, którzy mają cele, potrafi je przetłumaczyć na konkretne plany. A tylko niewielki odsetek osób posiadających plany, skutecznie je realizuje. Większość – po kilku tygodniach czy miesiącach niepowodzeń – porzuca swoje plany i stwierdza, że najprawdopodobniej były one nierealistyczne. Tymczasem okazuje się, że to nie plany były złe, tylko ich wykonanie było do kitu (a w zasadzie – brak ich wykonania).

Nawet jeśli zdefiniujemy za pomocą „podwójnego Pareto” rzeczy najważniejsze, to jeszcze będzie za mało. Każde zadanie wymaga czasu, w którym w sposób skoncentrowany będziemy nad nim pracować. Dlatego teraz musimy w naszym kalendarzu „zamrozić” konkretne bloki czasu, w których będziemy pracować nad naszymi najważniejszymi zadaniami. Jeśli przykładowo, nasze 4 najważniejsze zadania to:

  1. 20 minut dla finansów codziennie (dzięki temu będę bogatszy)
  2. 2 godziny wykonywania telefonów do klientów codziennie (dzięki temu więcej zarobię)
  3. 20 minut nauki negocjacji 2x w tygodniu(dzięki temu więcej zarobię i zaoszczędzę)
  4. 20 minut biegania 3x w tygodniu (dzięki temu będę mógł długo cieszyć się życiem)

W naszym kalendarzu powinniśmy na stałe zamrozić na to konkretne bloki czasu, w których będziemy nad tymi zadaniami pracować.

Przykładowy podział…

…mógłby wyglądać w ten sposób:

Zamroź bloki czasu - sposób na brak czasu krok nr 4

Dawno temu, gdy walczyłem z trudną sytuacją finansową – czas na dbanie o finanse poświęcałem z samego rana. To był mój najważniejszy priorytet, więc poświęcałem mu najcenniejszy czas – zasiadając do finansów pełen porannej energii i z wypoczętą głową.

Teraz, gdy większość działa na „autopilocie” i jest w znacznej części zautomatyzowana – poświęcam finansom 20 minut po obiedzie. Siadam do biurka, odpalam komputer i zanim wrócę do normalnej pracy, zajmuję się finansami. Bardzo polecam, aby to robić o stałej porze – taki rytuał przeradza się w nawyk, więc łatwo codziennie do niego wracać.

Krok nr 5: Naucz się mówić NIE 

To, że wykonałeś wszystkie poprzednie kroki, to niestety nie koniec. Świat zewnętrzny ma w nosie to, że wyznaczyłeś swoje priorytety i starasz się w skupieniu nad nimi pracować. Twoje otoczenie będzie robić wszystko, aby Twój plan wywrócić do góry nogami. Na pewno wielokrotnie miałeś do czynienia z sytuacją, w której ktoś prosił Cię o drobną przysługę, która zajmie tylko 5 minut. Ale w praktyce 5 minut wygląda jak w tym kawale:

Żona wychodząc z domu mówi do męża:
– Kochanie, wychodzę na 5 minut do Krysi. Tylko nie zapomnij mieszać bigosu co pół godziny.

Jeśli zgodzimy się na taki układ – to zostajemy potem z tym bigosem. Dlatego musimy skutecznie się przed tym bronić. W jaki sposób? Musimy nauczyć się mówić: NIE!

Różnica w konsekwencjach między NIE a TAK

Jest mnóstwo przyczyn, dla których nie lubimy odmawiać innym ludziom. Wynika to m.in. z faktu, że chcemy być mili, pomocni, uczynni i nie lubimy czuć nieprzyjemnego napięcia, które wiąże się z odmową. To jednak bardzo niska cena w porównaniu z korzyściami.

Gdy mówisz NIE – poświęcasz kilka sekund na odmowę plus kilkanaście minut na poradzenie sobie z nieprzyjemnym uczuciem. Oczywiste fakty są jednak takie, że nierobienie czegoś zajmuje zawsze mniej czasu, niż robienie. Wiem, brzmi to trywialnie – ale bardzo łatwo jest o tym zapomnieć, gdy ktoś chce od nas „pożyczyć” trochę naszego czasu.

Gdy wbrew sobie mówisz TAK – tracisz długie godziny (dni, tygodnie?) na wykonanie zadania, które „wziąłeś na klatę”. Dodatkowo będziesz na siebie zły za brak asertywności. I wreszcie – co znacznie ważniejsze – w tym czasie nie będziesz mógł robić rzeczy, które sam zdefiniowałeś, jako najważniejsze.  Jedna czy dwie takie wpadki nie mają znaczenia. Jeżeli jednak będziesz zaliczać je regularnie – nigdy nie osiągniesz tego, co dla Ciebie ważne.

Nie dotyczy to zresztą odmawiania tylko innym ludziom. Bardzo często powinniśmy mówić też NIE naszym własnym pomysłom i „rewelacyjnym” projektom.

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

Jak mówić NIE w elegancki sposób?

Powodów, dla których tak łatwo godzimy się na różne wrzutki, jest kilka. Wspomniałem już o nieprzyjemnym napięciu związanym z odmową. Ale jeszcze częstszym powodem jest to, że godzimy się na robienie rzeczy, o które ktoś nas prosi, w sposób automatyczny. Słowo TAK jest naszą domyślną odpowiedzią i tu zaczynają się nasze kłopoty. Godzimy się, a potem wstydzimy wycofać, by nie wyglądać na niekonsekwentnych. Jak można sobie z tym radzić?

Ustaw NIE jako odpowiedź domyślną

Przemyślałeś dobrze, co jest dla Ciebie najważniejsze, więc teraz za wszelką cenę musisz strzec bloków czasu, które poświęcasz na pracę nad priorytetami. Dlatego, gdy ktoś próbuje ten Twój porządek zburzyć, domyślną odpowiedzią musi być NIE. Zamiast mówić TAK – i potem się zastanawiać, jak to odkręcić, mów automatycznie NIE. Najwyżej wrócisz do tematu po przemyśleniu.  

Odróżnij powiedzenie NIE od jakości relacji

Wiele osób uważa, że mówiąc NIE narażają na szwank dobre relacje. W praktyce szybkie i szczere NIE jest znacznie lepsze, niż wymęczone TAK, które Cię wkurza. Jeśli – pomimo innych obowiązków – powiesz TAK, a potem nie będziesz w stanie dotrzymać obietnicy – relacja ucierpi znacznie bardziej.

Skup się na koszcie powiedzenia TAK

Gdy nie masz pewności, czy powiedzieć TAK czy NIE – odpowiedz sobie na takie pytanie:

– Jeśli zrobię to, o co jestem proszony, to czego w tym czasie NIE ZROBIĘ?

Pamiętaj, że czas jest ograniczony. Mówiąc TAK sprawom nieważnym, mówisz jednocześnie NIE sprawom najważniejszym. Odpowiadając na służbowe maile wieczorem z domu, nie spędzasz czasu z dziećmi. Takie działania mają swój wielki koszt.

Czy temat budzi Twój dziki entuzjazm?

Jeśli masz wątpliwości, czy powiedzieć TAK czy NIE – powiedz NIE. Sprawy, na które warto powiedzieć TAK, powinny budzić Twój „dziki entuzjazm”. Trzymaj się zasady:

– Jeśli nie mam ochoty powiedzieć: Jasne, że TAK!, to mówię: Niestety nie.

Odmawiaj w sposób miły, szczery i kulturalny

Jak odmówić w sposób, który nie urazi innych? Poniżej kilka odpowiedzi, które sam stosuję:

– Niestety ja nie mogę, ale być może Jan Kowalski będzie mógł pomóc? – nie bierzesz zadania na siebie, ale pomagasz dotrzeć do osoby, która może realnie pomóc.

– Wydaje mi się, że mój kalendarz jest już pełny w tym czasie. Proszę pozwolić mi sprawdzić – wrócę z odpowiedzią jutro – to daje czas, by na spokojnie sprawę przemyśleć.

– Bardzo ciekawa propozycja. Niestety – pracuję teraz nad bardzo ważnym dla mnie projektem. Nie będę więc w stanie Państwu pomóc – doceniasz propozycję, ale w nią nie wchodzisz.

Brakuje Ci czasu? Musisz go sobie zrobić!

Zdecydowałem się na ten taki właśnie wpis, ponieważ w ankiecie, w której pytałem o to, co sprawia Wam trudność w dbaniu o finanse – często pojawiała się odpowiedź: „Mam na głowie tyle obowiązków, że już nie mam gdzie wcisnąć dbania o finanse”.

Otóż czegoś takiego nie da się dodatkowo „wcisnąć”. Najpierw musimy coś „wyciąć” z naszego dnia. Zrezygnować ze spraw mało ważnych. Tylko w ten sposób zrobimy w naszym życiu miejsce na to, co ważne. Bardzo dobrze oddaje to jedno z moich ulubionych powiedzeń:

Nigdy nie będzie dość czasu, by zrobić wszystko.
Ale zawsze wystarczy czasu, by zrobić rzeczy najważniejsze.

Dlatego – jeśli brakuje Ci czasu, by zadbać o własne finanse – bierz kartkę papieru, wypisz wszystko, co masz do zrobienia, a potem – przeskanuj to „podwójnym Pareto”.

A jak to wygląda u Ciebie? Jesteś w stanie poświęcić 20 minut dziennie na finanse? A może robisz to w inny sposób? Podziel się z nami Twoim sposobem!

Linki do materiałów wymienionych w audycji:

  1. 5 bolesnych błędów finansowych, które popełniłem. Dzielę się z Tobą, byś mógł ich uniknąć
  2. Jak mieć więcej pieniędzy? – prolog
  3. Wtorek z finansami

Jak słuchać podcastu?

Dzisiejszy odcinek znajdziesz na górze tego wpisu, a w ciągu kilku godzin po publikacji na blogu podcast będzie również dostępny w aplikacjach do odsłuchiwania podcastów, w tym m.in.:

za pośrednictwem iTunes
za pośrednictwem aplikacji Stitcher
za pośrednictwem Spotify
za pośrednictwem YouTube
poprzez RSS

Jestem bardzo ciekaw Twoich wrażeń z tego odcinka i będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli podzielisz się swoją opinią.

A jeśli korzystasz z iTunes i masz 20 sekund, będę Ci bardzo wdzięczny za ocenienie podcastu w tej aplikacji:

-> Oceń podcast w iTunes