PPK – Pracownicze Plany Kapitałowe. Hit czy kit? (zasady + wyliczenia)

75

Za chwilę zostaniesz automatycznie zapisany do jednego z Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) i będzie do niego trafiała część Twojej pensji. Co zrobić? Warto odkładać w PPK, czy jak najszybciej się ewakuować?

Po głosowaniu w Sejmie prace nad Ustawą o Pracowniczych Planach Kapitałowych są już na ostatniej prostej. Odpowiadając na Wasze mailowe prośby, podzielę się moją opinią na temat tego „remedium” na niskie emerytury. Są lepsze sposoby na spędzanie weekendu, ale specjalnie dla Was postanowiłem przeczytać projekt Ustawy o PPK (skromne 205 stron). Oto, co tam znalazłem.

Co to jest PPK?

Pracownicze Plany Kapitałowe – to nowy pomysł polityków na zapewnienie nam wyższych emerytur. W mojej ocenie – to zagrywka PR, która w żaden sposób nie rozwiąże problemu niskich emerytur w Polsce. Ponieważ jednak będzie tam trafiać od 3,5% do nawet 8% Twojego wynagrodzenia – zdecydowanie warto się dobrze zapoznać z zasadami działania PPK.

PPK od kiedy?

Od połowy 2019 roku każda firma zatrudniająca ponad 50 pracowników będzie musiała zaoferować im Pracowniczy Plan Kapitałowy. Potem obowiązek ma być rozszerzony praktycznie na wszystkich pracodawców, dla których PPK są obowiązkowe. W sposób automatyczny zapisani zostaną do niego wszyscy pracownicy mający mniej niż 55 lat.

Pracownicze Plany Kapitałowe w praktyce – zasady, wyliczenia, składki

Ile będziesz odkładać w ramach PPK?

 

Pracownicze Programy Kapitałowe (PPK) Ile kosztuje PPK - wysokość składki
PPK jakie składki będą odprowadzane od wynagrodzenia?

Po zapisaniu Cię do PPK, zaczną tam być odprowadzane takie kwoty:

  • wpłata podstawowa – finansowana przez pracodawcę: 1,5% wynagrodzenia,
  • wpłata podstawowa – finansowana przez Ciebie: 2% wynagrodzenia (jeśli zarabiasz mniej niż 120% pensji minimalnej, możesz obniżyć tę wpłatę do 0,5%).

Wersja „BASIC” to zatem 3,5% wynagrodzenia. Można tę wersję poszerzyć o:

  • wpłatę dodatkową – finansowaną przez pracodawcę (opcjonalnie – max 2,5% Twojego wynagrodzenia),
  • wpłatę dodatkową – finansowaną przez Ciebie (opcjonalnie – max 2,0% wynagrodzenia).

Zatem opcja „WYPAS” to 8% wynagrodzenie.

Mowa o wynagrodzeniu netto, czy brutto? W przybliżeniu chodzi o wynagrodzenie brutto (w przybliżeniu, bo dokładniej chodzi o tzw. podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, itd. W naszym systemie niestety nic nie jest proste).

PPK i „prezenty” od Ministra

To jednak nie wszystko. Z ogromnej radości, że przystąpiłeś do PPK, otrzymasz jeszcze „prezent” od ministra pracy w postaci 250 zł, zwany „wpłatą powitalną”. Otrzymasz ją po trzech miesiącach dokonywania wpłat podstawowych na PPK.

Co więcej, by dodatkowo motywować Cię do kontynuowania wpłacania, otrzymasz jeszcze tzw. „dopłatę roczną”, która wyniesie 240 zł (o ile będziesz sumiennie wpłacać 2% pensji).

Pracownicze Plany Kapitałowe. Ile się w sumie tego uzbiera?

Jeśli zarabiasz 3000 zł brutto, to miesięczna wpłata na PPK wyniesie w sumie:

(a) 3000 zł * 1,5% = 45 zł z kieszeni pracodawcy,
(b) 3000 zł * 2% = 60zł z Twojej kieszeni,
(c) jakieś 20 zł w „prezencie” od Państwa.

Pracownicze Programy Kapitałowe (PPK) Ile pensji mniej na rękę?
O ile mniejsza będzie pensja do ręki po potrąceniu PPK?

W sumie będzie to w takim przypadku 125 zł miesięcznie. Przy średniej krajowej, na poziomie około 4500 zł brutto, kwota wyniesie około 177,5 zł miesięcznie.

No, jakby nie liczyć, kokosów to z tego nie będzie.

Gdzie trafią pieniądze wpłacone na Pracowniczy Plan Kapitałowy?

PPK będą mogły być prowadzone przez Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI), przez Otwarte Towarzystwa Emerytalne (zarządzające obecnie resztkami OFE), przez Zakłady Ubezpieczeń (UFK) oraz przez państwową tzw. Wyznaczoną Instytucję Finansową, w której min. 50% udziałów mieć będzie Państwowy Fundusz Rozwoju (PFR).

Inaczej niż w przypadku OFE – wyboru nie będziesz dokonywać sam. To Twój pracodawca będzie miał obowiązek wybrać jedną z prywatnych firm do zarządzania PPK, a jeśli tego nie zrobi, to środki trafią do państwowego PPK.

Jak będą inwestowane środki w PPK?

Jakby tego nie nazywać, będzie to w dużej mierze kalka OFE. Działać będzie w analogiczny sposób, tyle tylko, że tym razem pieniądze mają być już naprawdę „prywatne” a nie „państwowe”. Ma to obniżyć obawy oszczędzających, że prędzej czy później ktoś sięgnie po nasze pieniądze (o tym więcej na końcu).

Środki będą inwestowane oczywiście w akcje (okazuje się, że giełda to już nie kasyno) oraz w obligacje skarbowe (to, co kiedyś było „głupie” – czyli finansowanie z publicznych pieniędzy zakupu obligacji skarbowych, dziś głupie już nie jest).

Co ciekawe – w części akcyjnej około 40% mają stanowić spółki z WIG20 (popyt na akcje państwowych molochów trzeba zapewnić odgórnie).Co równie ciekawe – przynajmniej 20% mają stanowić akcje zagraniczne (to akurat ma sens).

W zależności jednak od wieku, do wyboru będziemy mieli tzw. fundusze zdefiniowanej daty (coś na kształt funduszy cyklu życia, dostępnych w NN Investment Partners czy w PKO TFI). Szczegóły łatwiej będzie opisać, gdy konkretne instytucje finansowe przygotują gotowe fundusze.

Ile ma kosztować inwestowanie w ramach PPK?

Ma nie być żadnych opłat manipulacyjnych, a maksymalna opłata za zarządzanie PPK wynosić ma 0,5% w skali roku. To jest zdecydowanie na plus.

Dodatkowo może być pobierane maksymalnie 0,1% opłaty za wynik (success fee), gdy fundusz będzie miał w danym roku dodatnią stopę zwrotu i wyższą od stopy referencyjnej, której wysokość określi minister finansów.

PPK dla kogo? – kto będzie zapisywany?

Każdy zatrudniony w firmie przez min. 3 miesiące, za którego odprowadzane są składki na ZUS, będzie automatycznie zapisywany do PPK, o ile nie ukończył 55. roku życia. Osoby w wieku od 55 do 70 lat mogą zostać zapisane do PPK wyłącznie na swój wniosek. PPK nie jest przewidziane dla osób po 70-tce.

Pomimo automatycznego zapisywania, z punktu widzenia pracownika PPK jest dowolne, bo będzie można się z niego wypisać. Ale tylko na 4 lata…

Po tym okresie zostaniesz znów automatycznie zapisany i będziesz musiał się od nowa wypisać. I tak w kółko. Ale jest dowolne 😊

Ile można mieć PPK?

W zasadzie tyle, ilu ma się pracodawców. Art.18 mówi:
„Uczestnik PPK może w tym samym czasie być stroną więcej niż jednej umowy o prowadzenie PPK”.

Czy środki z PPK są dziedziczone?

Tak. W umowie o PPK wskazuje się osoby uprawnione, które po naszej śmierci mają otrzymać środki z PPK. W przypadku małżeństwa ze wspólnością majątkową – 50% trafi na PPK współmałżonka, a reszta do osób uprawnionych.

O ile większa będzie Twoja emerytura, jeśli skorzystasz z PPK?

Wiele zależeć będzie od wypracowanych zysków, ale przy tak marnych wpłatach kokosów z tego nie będzie.

Pobawmy się jednak dla sportu, wiedząc, że obliczenia są czysto teoretyczne. Aby nie zaciemniać obrazu, ustalmy, że wpływ inflacji będzie neutralny (tzn. wynagrodzenia będą rosły w takim tempie, by siła nabywcza naszych wynagrodzeń była stała).

Załóżmy, że z ZUS otrzymasz emeryturę w wysokości 33% wynagrodzenia. Zarabiając odpowiednik dzisiejszych 3000 zł brutto, otrzymasz jakieś 1000 zł brutto. Pamiętajmy, że emerytury z ZUS-u również „są brutto” – dlatego musisz pomniejszyć swój 1000 zł emerytury o składkę na ubezpieczenie zdrowotne oraz o podatek dochodowy. Jeżeli stawki będą takie, jak dziś, z ZUS otrzymasz zatem na rękę jakieś: 854 zł. Szaleństwa nie będzie.

A ile dojdzie z PPK? Znów – aby zneutralizować inflację – załóżmy, że z inwestycji w PPK wyciągniesz 2% w skali roku ponad inflację. Zakładając, że dziś masz za sobą 30 lat życia, a po środki z PPK sięgniesz w 65. roku życia (choć zgodnie z  projektem ustawy będzie to można zrobić bezkarnie już w 60. roku życia) – przed Tobą 35 lat odkładania po około 125 zł miesięcznie (założyłem, że 240 zł od Państwa otrzymasz jako 20 zł miesięcznie). Ile to będzie warte po 35 latach?

250 zł od Państwa na start + 420 wpłat po 125 zł, całość inwestowana na 2% w skali roku, da nam jakieś: 76 572 zł. Przy tych założeniach gdzieś tyle wyniesie siła nabywcza środków na PPK.

Powiedzmy, że na emeryturze pożyjesz 20 lat (sorry za to założenie). Zakładając, że po 65. roku życia będziesz te środki inwestować tak, by po prostu odrobić inflację – to Twój dodatek do emerytury z PPK wyniesie w przybliżeniu równowartość dzisiejszych: 319 zł

A Twoja łączna emerytura wyniesie: 854 zł + 319 zł = 1173 zł na rękę.
Optymista powie, że to o 37% więcej.
Realista spojrzy na łączną kwotę.

Może ktoś z Was policzy to inaczej, bo liczyłem to grubo po 22:00 i nijak nie chciało mi wyjść więcej.

Ile maksymalnie będzie można odkładać na PPK?

Jeśli pomysł PPK przypadnie Ci do gustu, będziesz mógł wpłacać dodatkowe 2% swojego wynagrodzenia.
Dodatkowo również Twój pracodawca, w ramach dbania o pracowników, będzie mógł podwyższyć swoją część wpłat na PPK o kolejne 2,5%.

Twoje 4% + 4% od pracodawcy + 20 zł z budżetu państwa? W takim przypadku sprawa zaczyna wyglądać zdecydowanie bardziej sensownie.

Przy naszych założeniach wpłaty wyniosłyby 260 zł miesięcznie, wartość po 35 latach sięgnęłaby 158 728 zł, a dodatek do emerytury 661 zł.

Jakie podatki zapłacisz na wyjściu z PPK?

Jeśli wypłacisz pieniądze po 60. roku życia, nie zapłacisz ani podatku od zysków kapitałowych, ani podatku dochodowego. 25% będziesz mógł wtedy wypłacić jednorazowo, a 75% w ratach (przynajmniej w 120).

Jeśli natomiast wypłacisz pieniądze wcześniej, to wtedy zaboli. Możesz dokonać tzw. zwrotu, ale wówczas:

(a) 30% zgromadzonych środków, z części finansowanej przez pracodawcę, zostanie przelane do ZUS i zapisane na Twoim koncie w ZUS, jako należna składka,
(b) od pozostałych 70% części finansowanej przez pracodawcę zapłacisz podatek dochodowy,
(c) zapłacisz również podatek dochodowy od 100% środków na PPK, pochodzących z Twoich wpłat,
(d) stracisz 100% środków sfinansowanych przez państwo w formie opłaty powitalnej i dopłat rocznych.

A co jeśli będziesz potrzebować pieniędzy wcześniej?

W awaryjnej sytuacji będziesz mógł sięgnąć po środki z PPK. Na jakich zasadach?
(a) możesz wypłacić całość, by sfinansować wkład własny na zakup pierwszego mieszkania lub domu na kredyt. Ale pieniądze będziesz potem musiał wpłacić z powrotem.

(b) 25% środków będziesz mógł wypłacić przed 60. rokiem życia, w przypadku poważnego zachorowania: twojego, twojego małżonka lub dziecka. Ustawa oczywiście definiuje poważne zachorowanie.

PPK jest git, a kto twierdzi inaczej, zapłaci grzywnę

W projekcie Ustawy są nie tylko marchewki, ale też kije 😊 Jeżeli Twój pracodawca będzie nakłaniał Cię do rezygnacji z PPK, zapłaci surową karę:

„Art. 108. Kto, jako podmiot zatrudniający (…) nakłania osobę zatrudnioną lub uczestnika PPK do rezygnacji z oszczędzania w PPK, podlega karze grzywny w wysokości do 1,5% funduszu wynagrodzeń (…).

Po co nam właściwie Pracownicze Plany Kapitałowe?

Choć oficjalna narracja jest taka, że budżet państwa jest z gumy, a pieniędzy wystarczy na wszystko, to każda rozsądna osoba prowadząca budżet domowy doskonale wie, że to bzdura. W budżecie domowym hasło „wystarczy na wszystko” zawsze wiąże się z jednym: z coraz większym zadłużeniem. Najpierw są to małe pożyczki, potem większe kredyty, a jeśli w porę się nie opamiętamy – czeka nas klasyczna spirala zadłużenia.

A jak to wygląda w przypadku budżetu państwa?

Oficjalna komunikacja brzmi: jest dobrze, jak nigdy! Ale oficjalne dane pokazują coś jeszcze: państwowy dług publiczny jest również wysoki jak nigdy i wkrótce pęknie bilion złotych:

PPK Pracownicze Plany Kapitałowe zasady - wykres długu publicznego
Państwowy dług publiczny z podziałem na dług krajowy i zagraniczny, Źródło: https://www.finanse.mf.gov.pl/documents/766655/6365427/zsfp_2018_06.pdf

Zostawmy jednak polityków i ich retorykę. Większość osób nie sięga do danych, więc prawdomówny polityk (oksymoron) póki co nie ma szans na wygranie wyborów – ani w Polsce, ani w żadnym innym kraju. Warto pamiętać, że żaden rząd nie ma swoich pieniędzy, a tylko te, które zabierze obywatelom w formie podatków i innych danin. Oczywiście – przed ich rozdysponowaniem – państwo pobiera sowitą prowizję (koszty administracji). Aby dopłacić nam do PPK 240 zł, najpierw musi nam zabrać jakieś 300 zł. Ale to temat na inną dyskusję.

Ze względu głównie na demografię, w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z którego finansowane są nasze emerytury, co roku występuje deficyt. Jest on zasypywany dotacją z budżetu państwa, która oscyluje w okolicach 40 mld złotych rocznie i wiele prognoz wskazuje na to, że będzie rosła.

Kto będzie musiał tę dziurę zasypać? Ja, Ty i nasze rodziny, drogi Czytelniku…

Czy PPK rozwiąże problem niskich emerytur?

Moim zdaniem, nie ma na to najmniejszych szans. Za kilkanaście lat przedstawiciel któregoś z kolejnych rządów stanie przed kamerami i ze śmiertelnie poważną miną przemówi:

„Drodzy Rodacy! Rażące zaniedbania poprzednich ekip rządzących doprowadziły do sytuacji, że nasz system emerytalny stanął na krawędzi bankructwa. Musimy się teraz zjednoczyć i wykazać solidarnością. Dlatego od dziś, każdy otrzyma jedynie niewielką emeryturę obywatelską, aby nie umrzeć z głodu. Wiemy, że miało być inaczej, ale czasy są wyjątkowo ciężkie…”

Ale póki co, orkiestra gra, więc tańczmy…

Bardzo rozczarowała mnie lektura ustawy o PPK. Wygląda to wszystko bardziej na chwyt PR-owy, niż na poważną próbę rozwiązania problemu. - Marcin Iwuć Click To Tweet

Czy warto zatem skorzystać z PPK?

Pomimo rozczarowania brakiem systemowego podejścia – patrząc na sprawę z punktu widzenia pracownika – moim zdaniem skorzystać jednak warto. Skoro do składki dorzuca się pracodawca, a „hojne” państwo chce dawać „prezenty” – to trzeba brać, póki jest z czego.

Pewnie w przyszłości i tak się to zmieni, ale w obecnej formie nie ma się szczególnie nad czym zastanawiać.

Co znacznie ważniejsze: na pewno nie wolno na tym poprzestać. Dlatego zdecydowanie warto korzystać też z IKE i IKZE.

Czy Państwo w przyszłości może mi zabrać pieniądze z PPK?

To pytanie zawsze pojawia się przy takich produktach. I słusznie – po skoku na OFE trudno się dziwić. W projekcie Ustawy o PPK w art. 3 Ust 2. jest dość jednoznaczny zapis, mający chronić pieniądze przed zakusami polityków:

„Środki zgromadzone w PPK stanowią prywatną własność uczestnika PPK, z zastrzeżeniem art. 105”

Takie zastrzeżenie od razu wzbudza nieufność, więc uspokoję, że art. 105 mówi o tym, co się stanie, jeśli dokonasz zwrotu z PPK przed 60. rokiem życia i bez ważnego powodu, o którym pisałem powyżej (daniny dla ZUS i Urzędu Skarbowego).

Znając historię gospodarczą i różne przykłady z innych państw (np. depozyty na Cyprze, konfiskata złota obywatelom w USA, itp.) napiszę tylko, że to oczywiście jest jedno z ryzyk, z którym należy się liczyć.

Oceniam jednak, że przynajmniej ta część, którą wpłaciliśmy z własnych wynagrodzeń, jest równie bezpieczna jak depozyty bankowe. Innymi słowy: ryzyko ich konfiskaty jest moim zdaniem znacznie niższe, niż w przypadku pieniędzy w OFE, które po drodze przechodziły przez kasę ZUS.

Jednak bez samodzielnego odkładania nie ma szans na godną emeryturę, a cała zabawa z PPK na pewno sprawy za nas nie załatwi. - Marcin Iwuć Click To Tweet

A jaka jest Wasza opinia o Pracowniczych Planach Kapitałowych? Hit czy Kit?

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 9 528  osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Podziel się:

Komentarze75 komentarzy

  1. Krzysztof A.

    “Pracodawca dołoży ” jaaaaasne, z pieniędzy przeznaczonych na podwyżki 🙂 Nie krytykuję oczywiście przedsiębiorców, budżety jak słusznie zauważyłeś nie są z gumy, ale taka narracja wyjątkowo mnie irytuje. Moim zdaniem to kolejny podatek i czuję, że za 4 lata możemy już nie mieć opcji ponownego wypisania się z tego “interesu”. Oczywiście opozycja pewnie chętnie to skrytykuje, ale z tego zastrzyku gotówki się nie wycofa. Moje podsumowanie jest parafrazą tytułu artykułu na bankierze. PPK – Politycy Potrzebują Kasy. Wypisuję się z tego natychmiast – nawet trzymanie tych pieniędzy w gotówce pod poduszką będzie mniej ryzykowne i narażone na utratę wartości 🙂

    • PPK – czyli Politycy Potrzebują Kasy – dobre 🙂
      Takie hasła pokazują, jak nagonka na OFE i ich rozmontowanie zdemolowały zaufanie społecznie do długoterminowych form oszczędzania.
      Przykre, bo bardzo potrzebujemy takich długoterminowych oszczędności w gospodarce…
      Nie ma co liczyć, że ktoś ten temat załatwi za nas. Trzeba odkładać samemu.

      • Krzysztof A.

        W moim przypadku raczej naruszyły zaufanie do państwa niż długoterminowych form oszczędzania, bo to jak najbardziej robię. Tylko możliwie jak najdalej od lepkich rąk 😉 Siłą rzeczy, nikt lepiej o moje pieniądze nie zadba lepiej niż ja, więc jeśli mam wybór, to zamierzam z niego skorzystać, a czemu w prezenty od państwa nie wierzę opisałeś w artykule, więc nie będę powtarzał Twoich trafnych obserwacji. Po prostu nie wierzę że te pieniądze kiedykolwiek zobaczę 😉
        Z “państwowych” zachęt do oszczędzania korzystam z IKZE, bo przy drugim progu ulga podatkowa jest konkretna, a jednocześnie ewentualna likwidacja w razie prób zawłaszczenia spowoduje, że będę musiał tylko zapłacić tyle podatku ile miałem wcześniej ulg (no chyba, że zostanie wprowadzony wyższy próg, ale to jest ryzyko, które akceptuję).

  2. Bardzo pomocne to co napisałeś. Jedną tylko uwaga. Te 300 aby dać 240 to chyba bardzo optymistyczna wersja. Kilka lat temu pojawiło opracowanie ( chyba po Katrinie) że rząd USA z każdego $ przeznaczonego na pomoc zabiera 42 ceny. My mamy duuużo większą administrację.

  3. Kit, bez dwóch zdań.

    Sądzę, że dużo lepiej byłoby przeznaczyć pieniądze z wpłat powitalnych i dopłat rocznych na stworzenie sensownego programu edukacji finansowej w szkołach i nie tylko (byle było to przygotowane lepiej niż spot nakłaniający nas do zwiększania liczebności populacji). To rozwiązałoby dużo więcej problemów niż niskie emerytury.

    • Hej Adam,
      z tą edukacją finansową pomysł świetny. Tylko z punktu widzenia polityków nie opłaca się mieć wyedukowanych pod względem finansowym wyborców, bo tacy wiedzą, skąd pochodzą pieniądze na realizację obietnic 🙂

  4. Zacząłeś swój tekst od „Za chwilę zostaniesz automatycznie zapisany do jednego Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK)”. Otóż nie zostanę, bo od 20 lat pracuję wyłącznie na własny rachunek i z tej to perspektywy mam dwie uwagi uzupełniające.

    Pierwsza to ta, że stworzono program dla zatrudnionych, natomiast nie pomyślano w żaden sposób o samozatrudnionych, a jest ich parę milionów.

    Druga to coś, co mnie wyjątkowo irytuje, a mianowicie to, co nazwałeś „prezentami od ministra”. Trafniejszym określeniem byłoby, jak sądzę, „prezent od podatnika”, bo przecież minister nie da nikomu pieniędzy z własnej kieszeni. I tu czegoś nie rozumiem: dano zatrudnionym, a samozatrudnionym nie tylko nie dano nic, ale jeszcze ustalono, że również z ich podatków finansowane będą owe prezenty dla pracowników.

    Poważnie wątpię, czy w jakimkolwiek kraju z prawdziwie niezależnym trybunałem konstytucyjnym taki numer by przeszedł. U nas przejdzie, ale to kolejna dyskryminacja ludzi, którzy miejsca pracy tworzą sobie sami.

  5. Dziękuje za artykuł trochę rozjaśnia. A czy projekt coś zahacza o zleceniobiorców? Tak naprawdę najniższe emerytury będą i tak mieć te setki tysięcy osób pracujących na “śmieciówkach” i jak nie zahacza coś czuję że umowy zlecenia zaczną być jeszcze bardziej popularne… ciekawe tez co z obcokrajowcami których jest już ponoć 1-2 miliony a część to nawet legalnie pracuje;) Też będą sobie odkładać a potem Polska będzie wysyłać ich odłożone pieniądze na Ukrainę czy do innej Brazylii ? Co z działalnością jednoosobową ? Zastanawia mnie na ile jest to systemowe rozwiązanie a na ile skok na kasę od firm teoretycznie tych najbogatszych co ich stać na luksus zatrudniania na umowy o pracę…Już pomijam milczeniem żeby nie przeklinać strategię najpierw obniżać wiek emerytalny żeby słupki były odpowiednio wysokie a potem bić na alarm że emerytury jednak będą niskie i przerzucać koszt na pracodawców … PPK politycy potrzebują kasy – w punkt 🙂

    • Hej Magda,
      projekt posługuje się pojęciem „osoby zatrudnione”, które jest szersze i do których poza “etatowcami” zalicza się:

      – osoby fizyczne wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia
      – osoby wykonujące pracę nakładczą, o których mowa w przepisach wykonawczych wydanych na podstawie art. 303 § 1 ustawy – Kodeks pracy,
      członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych i spółdzielni kółek rolniczych, o których mowa w art. 138 i 180 ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze,
      – członków rad nadzorczych wynagradzanych z tytułu pełnienia tych funkcji, którzy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowemu z tych tytułów w Rzeczypospolitej Polskiej, w rozumieniu ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych.

  6. Marcinie, a czy w ustawie jest coś wspomniane o obecnych pieniazkach z OFE. Co się konkretnie z nimi stanie po likwidacji OFE?

      • A ile wyniosła inflacja od tego momentu? Z szybkich kalkulacji wychodzi mi ~60%, więc wynik OFE wygląda całkiem ładnie.

      • Marcinie, zabrzmiało pięknie, natomiast nasze składki na kontach OFE nie urosły nawet o 100% przez te 19 lat…

        • Zainspirowałeś mnie do sprawdzenia tego dla mojego OFE (NN), które ruszyło 20 maja 1999.

          Załóżmy, że ZUS przekazał tam w 1999 roku 100 zł mojej składki.
          Wtedy OFE mogły pobierać bardzo wysokie opłaty za nabycie (początek systemu) – w wysokości aż 10% (dziś max. to chyba 3,5%).

          Cena jednej jednostki wynosiła 10 zł na starcie. Kupiłem więc 20 maja 9 jednostek o wartości 90 zł.
          Dziś cena jednostki to 45,31 zł – zatem moich 9 jednostek ma wartość 9*45,31 = 407,79 zł

          Wpłaciłem 100 zł. Mam 407,79 zł. To stopa zwrotu po wszystkich kosztach na poziomie 307,79% w ujęciu nominalnym.

          OK. Uwzględnijmy teraz jeszcze inflację. Tutaj masz jej stawki w kolejnych latach: https://pl.wikipedia.org/wiki/Inflacja_w_Polsce

          100 zł z początku roku 1999 jest warte dziś 57 zł (skumulowana inflacja siła nabywcza spadła o około 43%).
          Moje 407,79 zł * 0,57 daje 232,44 zł. Zatem REALNIE mam o 132,44% wyższą siłę nabywczą środków wpłaconych do OFE.

          • Marcinie, a jak się ma teoria do praktyki? Logowaleś się do swojego konta OFE i obliczaleś stopę zwrotu (uwzględniając oczywiście umorzenie połowy środków cztery lata temu)?

          • Nie bardzo rozumiem, Rafał.
            Obarczasz OFE – które wypracowało bardzo solidną stopę zwrotu z pieniędzy, którymi zarządza dla mnie – odpowiedzialnością za to, że Państwo nakazało mu przelać do ZUS połowę moich środków?

          • Chodzi mi tylko o to jaką masz stopę zwrotu na swoim koncie OFE (porównanie sumy wpłaconych składek do obecnej wartości konta)?

          • Marcinie, pytanie było proste: jaką masz stopę zwrotu na swoim koncie OFE (nie IKE)? Możesz podać (żeby nie wchodzić w kwestie umorzenia połowy środków może być na koniec 2013 roku)?

          • Rafał:
            czy dobrze rozumiem:
            (1) chcesz, abym zsumował kilkanaście lat miesięcznych składek na OFE do 2013 roku,
            (2) porównał to z kwotą, jaką miałem na koniec 2013 roku,
            (3) I jeśli posiadana kwota jest niższa niż 200% wpłaconych składek, to miałeś rację?

            I to nie biorąc pod uwagę tego, że część pieniędzy pracowała kilkanaście lat, a część tylko miesiąc?

            Czyli mam to policzyć i zinterpretować według takiego algorytmu:

            (1) Wpłaciłem 10 000 zł do funduszu. Fundusz świetnie się spisał, zarobił w rok 100%, a ja miałem tam jeszcze wczoraj 20 000 zł.
            (2) Zachęcony dopłacam 1 000 000 zł. Moje saldo na wczoraj: 1 020 000 zł.
            (3) Fundusz po 100% wzrostu zaliczył dziś jednodniowy spadek w wysokości 1% pkt. proc. (rynkowe wahnięcie). Moja inwestycja dziś jest zatem warta: 1 009 800 zł.

            Mój wniosek: fundusz zarobił 99% w rok. Dobry fundusz.
            Twój wniosek: wpłaciłem w sumie 1 010 000 zł, a mam 1 009 800 zł. Straciłem 200 zł, więc fundusz do bani?

            Aby wyciągać logiczne wnioski na temat jakości zarządzania funduszem takie obliczenia mijają się z celem. Każda kolejna wpłata dokonywana do takiego funduszu zaniża liczoną w ten sposób stopę zwrotu, bo zwiększa mianownik. Im więcej wpłacę dziś, tym gorszy łączny wynik. Dlatego zależało mi, abyś przeczytał artykuł o sposobie liczenia wyników.

            Myślę, że pomogłoby to również Tobie w obiektywnej ocenie różnych rodzajów inwestycji (zarządzający nie ma wpływu na to kto, ile i kiedy wpłaca lub wypłaca).

          • Marcinie,

            jesli wierzyć Ministerstwu Finansów, inflacja od maja 1999 do września 2018 to 69,92%. 100/1,6992=58,85. I tu chyba pokręciłeś- dzisiejsze 100 zł jest warte te sześć dych sprzed dwudziestu lat, nie na odwrót. Wyprowadź mnie z błędu, jeślim sie mylę.

          • @werserk,
            masz rację, coś pokręciłem 🙂
            na pewno to siła nabywcza spadła o ok. 43% (liczyłem na wskaźnikach rocznych inflacji) – a skumulowana inflacja wyniosła ok 69%
            (gdyby inflacja wyniosła 100%, to siłą nabywcza spadłaby o 50%, itp.)
            Przeliczę to jeszcze raz w wolnej chwili (w sumie to tak częsty i nieintuicyjny błąd, że może nawet wpis o tym zrobię).

    • Na zamknięcie sprawy OFE politycy będą czekać do najbliższego kryzysu.
      Konfiskata majątku bez dobrej podkładki byłaby słaba PRowo.

  7. BARTŁOMIEJ

    Marcinie,

    Jak to będzie wyglądało, kiedy pracodawca obecnie zapewniający benefit w postaci “programu emerytalnego” gdzie przeznaczając dobrowolnie procent (do 4%) ze swojej wypłaty pracodawca dołoży Ci taki sam i całość jest lokowana na wybranych funduszach inwestycyjnych? Czy można się spodziewać, że benefit zniknie na rzecz PPK?Czy może PPK będzie opcją dodatkową?

    • Małgorzata

      Jesli pracodawca prowadzi PPE dla swoich pracowników i regularnie odprowadza składki, nie ma obowiązku zawierania umowy PPK.

  8. Cześć Marcin

    Bardzo ciekawy i rozjaśnisjacy głowę artykuł z tym że popełniłeś w nim jedno “zafałszowanie”.
    Założyłeś emeryturę w wysokosci 1000zl brutto tak jakby to miało miejsce dziś bez uwzgleznienia inflacji, z kolei uwzgledniles inflację podczas wyliczania kapitału zgromadzonego w PPK przez 35lat
    1000zl dzisiaj to nie 1000zl za 35lat

  9. Cześć Marcin,
    A co w przypadku, gdy Pracodawca ma program PPE (Pracowniczy Program Emerytalny), którego zasady działania są nieco zbliżone – czy oba programy będą mogły funkcjonować obok siebie?

  10. Marcin,
    Czy składka płacona przez pracownika wpływa na obniżenie podstawy wymiaru składek ZUS / podatku dochodowego ?

    O ile składka zapłacona przez pracownika od kwoty brutto obniża nam nasza pensje netto ?

    Jak będą wyglądały te obliczenia dla osób będących w II progu podatkowym ?

    Czy i o ile mniej wplacimy pieniędzy na ZUS przez odkładanie na PPK /o ile mniejsza dodatkowo będzie emerytura z ZUS/?

    Wiek emerytalny dla mężczyzn w tym momencie to 65 lat – zakładając wypłatę środków w wieku 60 lat : 25% i resztę rozkładając na 120 m-cy to w momencie przejścia na emeryturę zostanie nam już do wykorzystania tylko ok 37,5% zgromadzonych środków
    Czy to nie parodia systemu emerytalnego ?

  11. Marcin, wg. pierwszej grafiki na początku art. przedstawiasz , że pracodawca finansuje od 2-4% , a pracownik od 1,5-4%, a w zdaniu pod grafika piszesz cyt.:

    “Po zapisaniu Cię do PPK, zaczną tam być odprowadzane takie kwoty:

    wpłata podstawowa – finansowana przez pracodawcę: 1,5% wynagrodzenia
    wpłata podstawowa – finansowana przez Ciebie: 2% wynagrodzenia (jeśli zarabiasz mniej niż 120% pensji minimalnej, możesz obniżyć te wpłatę do 0,5%)”

    Nie powinno być odwrotnie ?

  12. Cześć Marcin,

    Przygotowałeś bardzo zręczne opracowanie o PPK.

    Mam tylko malutką uwagę – akcje z WIG20 mają stanowić co najmniej 40% portfela funduszu PPK i pewnie wrzucą więcej (akcje z mWIG40 maksymalnie 20%, 10% reszta GPW + co najmniej 20% zagranica).

    W takim razie teoretycznie spółki z WIG20 mogą stanowić aż do 80% portfela funduszu (mało prawdopodobne). Raczej obstawiam, że będzie 50-60% i to potencjalnie może pogłębić słabość mniejszych względem dużych.

    Od strony poszukujących okazji inwestycyjnych być może ustawienie się w przyszłym roku pod lipcowy start PPK da jakąś premię za wcześniejsze wejście w WIG20.

    Pozdrawiam

    Zbyszek Papiński

    • Hej Zbyszek,
      dziękuję za komentarz 🙂

      WIG 20 ma stanowić min 40% części akcyjnej portfela (nie całego portfela). W całym portfelu będą ważyć mniej (to będą fundusze target date – im bliżej emerytury, tym mniej akcji).

      Ale faktycznie – ETF na WIG20 może być bardziej atrakcyjny 🙂

  13. “Optymista powie, że to o 37% więcej. Realista spojrzy na łączną kwotę.” – a ja powiem: “oddajcie mi moje pieniądze złodzieje!” … ehh 🙁

  14. Drogi Marcinie, a czy Państwo w przyszłości może mi zabrać pieniądze z IKE i IKZE?

    Serdecznie,
    Katarzyna

    • Państwo (politycy) teoretycznie mogą wszystko, gdy zabraknie im pieniędzy 🙂 Łącznie z konfiskatą środków na lokatach.

      Ale prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest moim zdaniem wielokrotnie niższe, niż prawdopodobieństwo tego, że jednak środków z IKE i IKZE nie zabiorą i kto nie skorzysta, ten będzie pluć sobie w brodę,

      Oczywiście to prawdopodobieństwo może się zmieniać w przyszłości. Na ten moment jest moim zdaniem znikome.

  15. Podobne obrazki jak ten z tego artykułu (zadowoleni emeryci na hamakach tudzież rajskich wyspach) widziałem już w ’99 roku przy okazji reklamy OFE. Źle to wróży…

  16. Czy mogę prosić o szacunki, jeżeli przykładowo po dwóch latach uzbieram 3000 i wypłacam środki?
    Mam na myśli ile będzie mnie to kosztować tzn. ile zostanie w kieszeni.

  17. A co będzie jak te wszystkie TFI czy inne instytucje finansowe lokujące środki zgromadzone w PPK umoczą z inwestycjami tzn. ceny akcji spadną, krach na GPW itd. Rozumiem, że my tracimy naszą kasę a ten kto źle zainwestował nasze pieniądze ma się dobrze i nie poniesie konsekwencji swoich decyzji. Liczymy wariantem optymistycznym X miesięcy po 125 zł i mamy kwotę Y zgromadzoną na PPK ale nikt nie bierze pod uwagę tego że możemy po drodze coś stracić i wtedy zamiast 300 zł co miesiąc dodatku do emerytury będzie 30 zł albo i mniej.

  18. Opłaca się wpłacać minimalną kwotę, z maksymalną dopłatą od państwa, jeśli nie zarabiasz zbyt dobrze. Może coś ci wpadnie, a w najgorszym razie zabiorą najmniej jak się da…

    Jak zarabiasz powyżej dwukrotnej średniej krajowej to powinieneś się wypisać z tej lipy i sam zatroszczyć się o emeryturę (IKE/IKZE).

  19. Marcin Kluczek

    Na którym etapie rozliczenia podatkowego jest odliczana składka pracownika? Od netto, czy na którymś z wcześniejszych etapów? Od brutto pomniejszając składki ZUS i NFZ? Od dochodu – tak sugeruje kara za wcześniejszą wypłatę?

    Podziwiam upór w czytaniu projektów. Mi od dawna się nie chce czytać nic przed podpisaniem prezydenta.

    To całe PPK to jest według mnie wylewanie wody z tonącego statku dziurawym wiaderkiem, no ale “głupi kto daje, jeszcze głupszy kto nie bierze”.

    Problemem poza deficytem jest dług wobec przyszłych emerytów, z którego mamy coroczną kontrybucję do FUS – jakieś 3 dodatkowe biliony złotych. Dopóki tego nie rozwiążemy, wszelkie programy to przelewanie z próżnego w próżne. I tak będziemy zasypywać tę dziurę pieniędzmi z podatków. Zmieniają się co najwyżej proporcje.

  20. Szczerze powiedziawszy nie wierzę, że to jest dobry pomysł. Ten rząd (jak i większość) nie myśli długoterminowo. Więc pewnie chodzi o to, że w budżecie pieniądze się kończą. Albo jakieś jeszcze opodatkowanie tego będzie i w ten sposób część pieniędzy będzie trafiać do budżetu. Sto razy bardziej wolałbym przeznaczać te powiedzmy 60 zł miesięcznie na osobne (swoje) konto. Ja bym z tego na pewno większy pożytek zrobił. Czy to nie dziwne i śmieszne, że pod pojęciem “dawania” znów zabierają pracownikom i pracodawcom?

    • Ależ nikt ci nie zabrania samemu sobie wpłacać 60 złotych. Po prostu się wypisz i wpłacaj. PPK to kopia brytyjskiej pension scheme, róznice są (np. większy nacisk w postaci automatycznego zapisania co 4 lata, szczególy podatkowe), ale schemat ten sam. W UK już dawno wprowadzono emeryturę obywatelską – dla wszystkich tyle samo, byle nie umrzeć z głodu, ale za mało, żeby godnie żyć. Kto wie, może i nas czeka zrównanie w dól emerytur. PPK ma chyba przyzwyczaić głupi lud do idei “samodzielnego” inwestowania. Jako naród musimy nauczyć się budowania i dbania o swój majątek, PPK czuję że pcha nas (lub wali kopem w plecy, w zależności od punkty widzenia) w tym kierunku.

      Przypomina mi to trochę 500+, idea zacna, opakowana w ciepłe slówka, ale kryje się za tym polityczną gra.

  21. Umiesz liczyć licz na siebie

    ZUS to piramida finansowa, która prędzej czy później się zawali. Już to widać bo płacimy coraz więcej a dostajemy coraz mniej. Trzeba się zabezpieczyć samemu na tą sytuację i oszczędzać samemu jak i ile się da. Każdy program rządowy skończy się fiaskiem.

    Ten program to pewnie też ruch by podtrzymać naszą giełdę. Fundusze będą kupować jak leci bez konsekwencji. Jak uda im się trafić i zarobić więcej niż jakiś arbitralny benchmark z ministerstwa to dostaną nagrodę. A jak zarobią mniej to czy dostaną karę? Oczywiście że nie.

    Poza tym czy ludzie nie kumają, że pracodawca też nie ma żadnych “wolnych” pieniędzy? Jeśli ma coś dołożyć to znaczy, że koszt pracy wzrasta i będzie nowe brutto – czyli to co mamy dziś plus dodatki na PPK.

  22. Marcin,

    ,,(b) od pozostałych 70% części finansowanej przez pracodawcę zapłacisz podatek dochodowy,
    (c) zapłacisz również podatek dochodowy od 100% środków na PPK, pochodzących z Twoich wpłat,”

    O jakim podatku tutaj mowa? 19% od zysków kapitałowych generowanych przez PPK czy 19% od wpłat na PPK?

  23. “Środki będą inwestowane oczywiście w akcje (okazuje się, że giełda to już nie kasyno) oraz w obligacje skarbowe (to, co kiedyś było „głupie” – czyli finansowanie z publicznych pieniędzy zakupu obligacji skarbowych, dziś głupie już nie jest).”

    W kogo at wbita, nie każdy ogląda, TV, słucha radia, czyta te same portale.

  24. Próbowałem czytać tą ustawę/projekt i nie udało mi się całości zrozumieć.
    Najbardziej mnie ciekawi fragment o zwrocie.

    Masz na ten temat paragraf “Jakie podatki zapłacisz na wyjściu z PPK?”

    “Jeśli natomiast wypłacisz pieniądze wcześniej, to wtedy zaboli. Możesz dokonać tzw. zwrotu, ale wówczas:”

    Jest tu mowa tylko o zgromadzonych środkach/wpłatach.
    Ta wyliczanka abcd generalnie nie budzi moich wątpliwości ale nie mogę znaleźć w niej odpowiedzi na to co się dzieje z zyskami lub stratą która powstanie w międzyczasie.
    Wpłaty są 100 + 100, zyski/straty 20 no i co?
    Jeśli są zyski to zostają w PPK dla innych, bo zwrot dotyczy wpłat?
    Jak są straty to dopłacamy do budżetu, niesprawiedliwie podatki od pieniędzy które nigdy nie były w naszym posiadaniu i nie będą?
    Czy też PPK dopłaca do naszych wpłat, czyli zabiera innym?

    • Ja interpretuję to tak:
      (1) Państwo dopłaca 240 zł
      (2) Za tę kwotę nabywane są jednostki uczestnictwa np. 24 sztuki po 10 zł
      (3) Gdy wypłacasz – umarzane są 24 jednostki, a cała kwota wędruje do państwa.

      Innymi słowy zabierają wszystko: kapitał, który “dali” + zyski wypracowane z tego kapitału (lub wypłata będzie niższa, jeśli były straty)

      • Więc jeśli chodzi o zyski i straty to będzie podobnie jak z funduszami, tylko podatek nie będzie od zysku tylko od wartości. OK.

        To inna kwestia:
        Zapomnijmy o premiach od państwa, dali to mogą zabrać (drugi raz), ok.

        Eksperyment myślowy, może sam sobie udowodnię, że źle mi się wydaje.

        Załóżmy, że Kowalski “wpłaca” 2500 rocznie, i fabryka wpłaca 2500 co roku.
        Darujmy sobie rozważanie czy to zarobi, czy straci i ile fundusz zabierze.

        Po 2 latach jest tam 10 000.

        Kowalski robi zwrot.
        Płaci 19% (?, czy doliczone to zostanie do podstawy opodatkowania?) od 5 000 + 3 500, a 1500 nie przepadnie zupełnie (?) bo pójdzie na konto w ZUS.

        Więc zostanie mu wypłacone 6 885. Czyli można na to spojrzeć tak że zostało zainwestowane 5 000, z czego po dwóch latach mamy 37% czystego zysku w kieszeni i jeszcze trudne do skonsumowania 30% (1500/5000) na koncie w ZUS.
        I jest jeszcze dla niektórych po drodze może być trochę zysku z płacenia od pewnej sumy podatku 19% zamiast 32% (?).

        Czysty zysk 67% kosztem pracodawcy (?) (to jest pytanie czy pracodawcy nie zmniejszą pensji dostosowując się do systemu) i w rzeczywistości w ogóle nas nie interesuje co robi PPK.
        Chciałem się natychmiast wypisywać z PPK, ale to może być inwestycyjna okazja, pewniejsza i bardziej opłacalna od lokaty. “Szybka kasa”, Polacy tak lubią.

        W sumie nawet rozważając wystąpienie o zwrot lepiej być w PPK niż w nim nie być bo tam jest kasa której inaczej nie dostaniemy od pracodawcy.
        A teoretycznie fundusze tego typu nie powinny długoterminowo stracić tyle ile pracodawca dokłada.
        A nawet jak nie zarobią dużo jest w tej konstrukcji znaczny zysk (procentowo).

        hmmmmmm

  25. Marcin
    Świetna robota.
    1. Czy dobrze rozumiem, że jeśli ktoś mając 40 lat zmieni prace do emerytury 20 razy to będzie miał 20 PPK z wkładem po około plus minus 100 zł? I po 60 roku życia będzie musiał złożyć 20 wniosków o wypłatę?
    Jeśli tak to super praktyczne rozwiązanie….
    2. Bardzo ciekawe jest to czy utrzymają się IKE\IKZE czy może jednak ktoś wpadnie na pomysł ,,uporządkowania” i sprawi, ze przestaną być opłacalne lub w jakiś magiczny sposób wymyśli połączenie z PPK.
    3. Trochę w opozycji do punktu 2-jak widać zapomniano o osobach prowadzących działalność gospodarczą. Niestety nie pamiętam gdzie ale obiło mi się o uszy, że w ramach rekompensaty za to zapomnienie , takie osoby miały mieć większe limity ike\ikze. Rozumiem, że jednak o tym tez zapomniano…
    4. Politycy potrzebują kasy- lepiej się tego nie da opisać 🙂 Wszyscy są świadomi tego, że ten system nie jest wydolny, nikt go nie naprawi,pytanie o emerytury obywatelskie nie brzmi czy, lecz kiedy. Kiedy będzie taka dziura, ze już się nie da jej przysypywać i kto będzie taki odważny(czytaj- zmuszony) żeby to ogłosić.
    5. A i tak człowiek skorzysta skoro ,,dają” 🙂
    Pozdrawiam

  26. Marcinie, fajny artykuł ale zastanawia mnie jedna rzecz, w zasadzie nawet dwie rzeczy. Po pierwsze: Wyliczenie pensji netto. Optymistycznie zalozyles, że pensje netto będą niższe jedynie o nasz wkład do PPK. A co z opodatkowaniem wkładu od pracodawcy ? Czy nie będzie to traktowane jako dodatkowy przychód (czy dochód- już sam nie wiem) i nie będzie musiało być dodatkowo opodatkowane ? Co oczywiście finalnie wpłynie na zmniejszenie naszych pensji netto ? Po drugie: gdzieś czytałem, że jeżeli pracodawca ma jakiś korzystniejszy fundusz dla pracowników to moze być zwolniony z PPK. Prawda to czy fałsz? 🙂

  27. Cześć
    Ja jestem zadowolony z wejscia tego produktu.
    Małe opłaty, dopłata od państwa i pracodawcy. To na plus. Nie będę wszędzie wietrzył spisku.
    Jeśli instytucja prowadzaca ppk zainwestuje wieksza czesc w akcje to “własne środki” bedę w wiekszej części inwestował bezpiecznie.

  28. też wydaje mi się, że warto wejśc (darmowe pieniadze), zwłąszcza ze w kazdej chwili mozna wyjsc(skladka od pracodawcy w wiekszosci dla nas idzie, a podatek belki to od zwyklych inwestycji tez placimy)

    nie zalecam natomiast zwiekszac samodzielnie stawkie z 2% do wiekszej, bo to nie idzie w parze(my zwiekszamy to pracodawce musi, gdyby taka zaleznosc byla to inna sprawa)
    nie ma co zatem podnosic swojej skladki ponad 2 procent, bo lepiej to samodzielnie inwestowac w ike(tez bez podatku)

    • Z punktu widzenia pracownika – warto. Nie załatwi to emerytury na sensownym poziomie – ale jak już pisałem w poprzednim artykule o PPK – skoro dają, trzeba brać. Grosz do grosza.

  29. tomasz g: wydaje mi sie ze jak zmieniasz prace to mozesz przeniesc srodki do innego ppk ktory dany pracodawce prowadzi, ale moge sie mylic. w sumie bardzo ciekawe co ze zmiana pracy. ja osobiscie wolalbym zeby zawsze osoba miala 1 ppk, bo potem jak mowisz wiele wnioskow itp

  30. “Za chwilę zostaniesz automatycznie zapisany do jednego z Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) i będzie do niego trafiała część Twojej pensji. Co zrobić? Warto odkładać w PPK, czy jak najszybciej się ewakuować?” – jeżeli pracownicy zapisywani są do takiego funduszu automatycznie, to raczej nie wróży nic dobrego, choćby z tego względu, że ludzie mają różną skłonność do ryzyka, dlatego rozwiązania dla “wszystkich” tak naprawdę są dla nikogo.

  31. Artykul bardzo fajny. Wyliczenia ok. Niby z jednej strony – fajnie sie zapisac, bo daja cos za ‘darmo’, ale z drugiej strony – nie ma gwarancji, ze za 10-15-20 lat – uzbieranej w ten sposob kasy – panstwo mi po prostu nie zabierze? (mam 35 lat).
    Podziekuje, postoje.

  32. Trochę dziwna ta krytyka PPK. Nawet agencja S&P w ostatnim komunikacie zasugerowała że jest to dobre rozwiązanie gdyż zwiększy oszczędności Polaków a to z kolei może skutkować podwyższeniem ratingu. Poza tym wiele Państw posiada tego typu programy i dobrze się to sprawdza.

    PPK wydają mi się dobrym rozwiązaniem. Zobaczmy ilu Polaków posiada IKE oraz IKZE? Jakieś małe procenty, w dodatku tych aktywnych kont jest jeszcze mniej. Dopiero te PPK mogą sprawić że jednak większość ludzi będzie dodatkowo oszczędzać na emeryturę.

    Dziwne wydaje mi się podawanie wysokości długu publicznego bez odniesienia do PKB. A dług publiczny w odniesieniu do PKB jednak spada.

    • Marcin Kluczek

      Idąc dalej można się zastanowić, czy spadek długu do PKB jest adekwatny do koniunktury.
      Dla przykładu według IMF w latach 2018-2023 nasz współczynnik ma spaść z około 50% do 45%. Dla Niemiec z okolic 60% do okolic 40%.

      • Pytanie czy na tym etapie rozwoju którym się znajdujemy warto aż tak schodzić z tym długiem publicznym czy może mniejszymi krokami a część pieniędzy przeznaczać czy w kapitał ludzki czy infrastrukturę lub środowisko. Dajmy na to ten program Czyste powietrze który ma kosztować 100 mld zł w ciągu 10lat. Pytanie czy lepiej przeznaczyć te 100mld na zmniejszenie długu publicznego czy lepiej zainwestować te pieniądze w wymianę pieców, ocieplenia budynków przez co powietrze będzie czystsze co przełoży się na lepsze zdrowie Polaków – mniej chorób, dłuższe życie ludzi. To być może da większe oszczędności i efekty niż zaoszczędzone odsetki na długu.

      • Marcin Kluczek

        Bardzo słuszna uwaga, inwestycje w państwo to ważna sprawa. Niestety, mam wrażenie, że rządy się miotają poruszonej przez Ciebie kwestii środowiska-zdrowia. Zaraz wejdą kary za limity CO2, a my w lesie z elektrowniami, kopalnie dotowane, pierwsze czarne kominy już w tym roku widziałem, od lat akademie medyczne kształcą za mało lekarzy, więcej biurokracji niż leczenia itd. Patrzenie na przód nie jest mocną stroną polityków niezależnie od reprezentowanej opcji.

        Druga sprawa to kwestia finansowania w przyszłości rożnych programów. Dziś pieniądze “są”. Za dwa lata może ich nie być, a stopy wyższe o 2%, to zakładając liniowy wzrost kosztu obsługi długu kolejne 20mld mnie w budżecie.

        Ogółem to nie jest prosta sprawa prowadzić budżet państwa, ale co do zasady w czasie dobrej koniunktury, warto przygotowywać się na gorsze czasy, a nie lekką ręką wydawać nadwyżki 🙁

  33. Tak jak na to patrzę, to to kolejna ustawa mające na celu promocję Umowy O Pracę.
    A premia za 12 wpłat to podatek od przerwy w pracy 😉

    Tak czy inaczej, wolę się dokładać do cudzych emerytur tą “premią od państwa” niż “wyższym kosztem zusu”.

Odpowiedz