Niemal dokładnie rok temu opublikowałem na blogu wpis pt. Moja książka „Jak zadbać o własne finanse?” w księgarniach. To chyba jedna z fajniejszych rzeczy, które udało mi się w ostatnich dwóch latach osiągnąć. I nie chodzi bynajmniej o sam fakt jej napisania – to jeszcze żadne osiągnięcie, bo przecież każdy z nas nosi w sobie książkę. Ta moja zaczęła po prostu ze mnie „wyłazić”. 🙂

Moja radość wynika z czegoś innego – z super reakcji czytelników, którzy dzielą się wrażeniami po zakończeniu lektury. To ogromna frajda zajrzeć na strony Empiku, Lubimyczytac czy nawet Ceneo, i na każdej z nich znaleźć tak pozytywne recenzje. Dziękuję Wam za nie.

Jednak to, co najbardziej mnie cieszy, to słowa osób, którym przeczytanie książki i zastosowanie przedstawionych tam metod realnie pomaga naprawiać finanse. Trudno mieć kiepski dzień, kiedy czyta się coś takiego:

Komentarz Maćka:

(…)Dziękuję bo po wprowadzeniu zasad z Twojego bloga i książki uratowałem swoje małżeństwo, które znalazło się na wielkim zakręcie. Od początku roku prawie całkowicie zlikwidowałem swoje długi, nauczyłem się cieszyć tym, że można mniej wydawać (a na pewno to, żeby nie wydawać pieniędzy, których się nie ma… albo pieniędzy żony… ups) . Czytam i ciągle się uczę, pokazuję innym, że można pozbywać się długów i oszczędzać. Bardzo Ci dziękuję / Ty i Twój blog uratowaliście mi życie, zarówno te finansowe, jak i przede wszystkim rodzinne.(…)

Mail od Tomka:

(…) na czas świąt zrobiłem sobie prezent w postaci Pana książki, oczywiście “połknąłem ją w dwa przedpołudnia”. Inspiracja po całości i mówię sobie ok od następnego miesiąca zaczynam ale myślę sobie czemu nie teraz dzisiaj zaraz. I po zrobieniu domowego budżetu (mieszkam sam) przed którym broniłem się rękami i nogami “znalazłem” bez problemu kilka wolnych stówek. Fakt to niewiele ale proszę mi wierzyć, że bez wypisania czarno na białym pozycja po pozycji bez ściemniania nigdy by mi się to nie udało. Za co mega ale to mega Panu dziękuję ! Udanego tygodnia.

Mail od Leny:

(…) jestem właśnie świeżo po przeczytaniu Pana książki o w/w tytule. Brutala. Trzeba mieć sporo nerwów, aby przetrwać do końca i…poznać tak do końca jak funkcjonujemy my sami, a co za tym idzie, nasze finanse. Przyszedł czas abym sama przed sobą przyznała szczerze, co robiłam źle przez te wszystkie tłuste i chude lata. Pana książka była dla mnie jak kubeł zimnej wody (a wiadomo, że zimna woda dla zdrowia najlepsza, a tutaj wyjątkowo chodzi o życie w zdrowiu psychicznym z poczuciem bezpieczeństwa) .
Do tej pory udawałam, ze nie widzę pewnych rzeczy, że …chyba to nie dzieje się naprawdę, że to praca, ustrój i ten kraj. A to rzeczywiście moje lenistwo, brak dyscypliny, strach przed kontrolowaniem samej siebie. Zastanowiłam się. Co bardziej mnie dręczy, niechęć do podliczenia ile zarabiamy i ile wydajemy czy frustracja, stres , strach, żal, rozgoryczenie, że , nazwijmy to “nie układa” nam się finansowo. Od dzisiaj kartka, długopis, kalkulator i zimna konsekwencja.
Mam zapał i nadzieję, ze wytrwam. Namawiam wszystkich do przeczytania. A najlepiej jako lekturę obowiązkową w szkole podstawowej! Odezwę się wiosno przyszłego roku i mam nadzieję, że do wtedy będę miała swoje pierwsze, awaryjne 2000 zł. Czasami prawdy oczywiste, wypowiedziane (a tu napisane) przez zupełnie kogoś nam obcego, najbardziej do nas docierają.

I kiedy do mojej skrzynki wpada sobie taki mailik, to naprawdę się cieszę, że napisałem tych parę stron. Nawet śmieję się czasem w myślach, że gdybym miał już niczego zawodowo nie osiągnąć, i tak będę mógł sobie powiedzieć: „Napisałeś fajną książkę, która realnie pomaga.” Póki co plany mam jednak ambitne i wierzę głęboko, że te najbardziej wartościowe rzeczy ciągle są jeszcze przede mną.

 

Zagłosuj na projekt okładki.

W miarę jak kolejne osoby zaczęły ją sobie polecać, sprzedaż książki stopniowo rosła, a w księgarniach zostały już tylko ostatnie egzemplarze pierwszego wydania. Dlatego jest mi niezmiernie miło poinformować Was, że w maju odbędzie się premiera drugiego wydania „Jak zadbać o własne finanse?”

Książka dostanie zupełnie nową okładkę. Poprzednia okazała się zbyt poważna, jak na lekką zawartość tego poradnika. Z kolei wszystkie świnki skarbonki, banknoty, czy inne obrazki kojarzące się z finansami , zupełnie mnie nie przekonują, więc tego nie chciałem mieć na okładce.

I chociaż wierzę w powiedzenie „nie oceniaj książki po okładce”, to jednak okładka jest ważna. Osoby, które znają mój blog, chętnie po nią sięgają – o tych odbiorców jestem spokojny. Ale byłoby super, gdyby ludzie nie mający pojęcia o blogu, również nabrali ochoty na przeczytanie tej książki. A w księgarniach konkurencja ogromna – szczególnie wśród poradników.

Dostałem do wyboru dwa projekty okładki, które przedstawiam poniżej. Zamiast bić się z myślami, który z nich ma większą szansę na przyciągnięcie uwagi i zachęcenie do lektury, postanowiłem poprosić Was o pomoc. Wiem, że zrobicie to znacznie lepiej ode mnie. W końcu od tego, co myśli autor, wydawca czy grafik, znacznie ważniejszy jest głos czytelników.

Oprócz oddania głosu na któryś z projektów – będę Wam również bardzo wdzięczny za komentarze. Ciągle możliwe są drobne poprawki, więc jeśli macie jakieś sugestie, to bardzo proszę, dajcie mi znać.

A zatem – kliknij na każdą z okładek by przyjrzeć jej się dokładnie i pomóż mi zdecydować:

wersja turkusowa wersja biala

Który projekt okładki wybierasz?

  • Okładka z białym tłem - ta po prawej (63%, 432 głosów)
  • Okładka z turkusowym tłem - ta po lewej (37%, 259 głosów)

Liczba głosów: 691

Loading ... Loading ...

Głosowanie trwać będzie do najbliższego poniedziałku, 20 kwietnia. Po tym terminie klamka zapadnie i książki pojadą do druku. Dlatego bardzo na Was liczę. Pomóżcie mi dotrzeć z tą książką do jak największego grona zmagających się z finansami Polaków.

Głosowanie trwa również na Facebookowym profilu wydawnictwa Samo Sedno. Byłoby super, gdybyście swój głos oddali też tam: https://www.facebook.com/SamoSedno

Autorem zdjęcia na okładce jest rewelacyjny Paweł Krzywicki – naprawdę gorąco polecam. (Paweł – serdecznie dziękuję 🙂 )

Spotkajmy się na Narodowym.

W związku z kolejnym wydaniem książki planujemy z wydawnictwem Samo Sedno kilka promocyjnych wydarzeń, na których będzie okazja spotkać się z Wami. W pierwszej kolejności zapraszam Was bardzo serdecznie na Targi Książki, które odbędą się na Stadionie Narodowym.

niedzielę, 17 maja, o godzinie 13:00 wspólnie z Maciejem Samcikiem (znanym Wam świetnie dziennikarzem Gazety Wyborczej, autorem znakomitego bloga Subiektywnie o Finansach oraz książki „Jak inwestować i pomnażać oszczędności?”) poprowadzimy tam prelekcję oraz spotkanie z czytelnikami naszych blogów i książek. To będzie bardzo ciekawe wydarzenie, na którym nie tylko opowiemy Wam kilka ciekawostek, ale również będziemy mieli okazję by bliżej Was poznać.

Już dziś zarezerwujcie czas w Waszych kalendarzach. Spotkajmy się na Narodowym!

A teraz czekam na Wasze głosy i komentarze. Jeżeli macie jakiekolwiek pytania na temat książki lub jej kolejnego wydania – chętnie odpowiem na nie w komentarzach. A może przychodzi Wam do głowy jakaś ciekawa forma promocji? To byłoby również bardzo interesujące.
Miłego dnia! 🙂