W maju 2019 ostra zmiana blogowego rozkładu jazdy

19

Od początku roku bardzo dużo zmieniłem w moim sposobie pracy. Między innymi – dzięki prostej aplikacji – dokładnie monitoruję, na co właściwie schodzi mój czas. To niesamowite, jak percepcja potrafi różnić się od rzeczywistości. Pod wpływem tego “rozjazdu z rzeczywistością” wprowadzam od maja ostrą zmianę blogowego rozkładu jazdy. Ciekawe, jakie będą efekty…

Budżet czasu

Jeżeli czytasz mojego bloga, doskonale wiesz, że „zrobić budżet domowy, to powiedzieć swoim pieniądzom, dokąd mają iść, zamiast się zastanawiać, gdzie się rozeszły” (John C. Maxwell). W praktyce podobne zasady, dzięki którym można skutecznie zarządzać swoimi finansami, da się zastosować również do… Zarządzania swoim czasem. Jeżeli zastanawiasz się, gdzie rozeszły się Twoje cenne godziny, najprawdopodobniej zaplanowałeś swój czas niedokładnie i nieświadomie  wydajesz go nie tam, gdzie sam byś chciał.

Liczby nie kłamią. Bezlitośnie obnażają wszelkie nieścisłości. Jeżeli czas zaplanowany na papierze nijak nie spina się z tym, ile godzin da się przepracować w ciągu doby, nie ma co się oszukiwać – w “realu” też się nie zepnie 🙂 Brutalnie zderzyłem się z tym faktem podsumowując pierwszy  kwartału tego roku.

Okazało się, że realizując blogowe aktywności tak, jak do tej pory, nie będę w stanie wygospodarować czasu na przygotowanie nowego kursu online pt. „Jak mieć więcej pieniędzy?” Zakładając, że wszystko będę robić tak,  jak do tej pory, na tworzenie kursu zostałaby mi… Godzina dziennie. To oczywiście za mało, by sprawnie stworzyć wartościowy produkt, który jest niezbędnym elementem układanki produktów, mających prowadzić “za rękę” w stronę finansowego bezpieczeństwa. Zależy mi na tym, aby kurs powstał przed wydaniem „Najlepszej książki o inwestowaniu”, nad którą pracuję już 11 miesięcy. Dlaczego? Sprawa jest prosta – aby inwestowanie miało sens, trzeba mieć co inwestować 🙂

Jak mieć więcej pieniędzy?

Jak mieć więcej pieniędzy?” – pod tym jednym pytaniem kryje się większość problemów, z którymi przychodzą do mnie moi Czytelnicy. Dostaję od Was mnóstwo wiadomości, w których dzielicie się ze mną swoimi historiami. Bardzo dziękuję za Wasze zaufanie – dzięki temu, że mogę być tak blisko Waszych realnych światów, jestem w stanie coraz bardziej świadomie realizować misję mojego bloga i firmy. Jeśli jakimś cudem o niej nie słyszałeś, przypomnę, że brzmi ona tak:

Uzbroić 15 milionów Polaków w wiedzę i narzędzia,
które skutecznie pomogą im zadbać o własne finanse,
by mogli się bogacić i realizować swoje pasje.

„Jak mieć więcej pieniędzy?” będzie kursem, w którym zawarta będzie nie tylko wiedza teoretyczna, podana w prosty i zrozumiały sposób. Znajdą się tam również bardzo praktyczne wskazówki, związane z wyrabianiem konkretnych finansowych nawyków i pomagające wprowadzić teorię w życie. A wszystko po to, żeby z czasem te finansowe nawyki “weszły ci w krew”, a gromadzenie i pomnażanie pieniędzy stało się niemal automatyczne. Od czasu wydania mojej książki pt. „Jak zadbać o własne finanse?” minęło już kilka dobrych lat. W tym czasie sam bardzo dużo się nauczyłem, a moje podejście do zarządzania finansami osobistymi ewoluowało. Podstawowe zasady pozostają oczywiście niezmienne, odkryłem jednak wiele dodatkowych  sposobów na to, jak sobie to wszystko ułatwić. Chciałbym się podzielić tym doświadczeniem, aby każdy mógł skorzystać z tego, co świetnie działa. O samym kursie napiszę więcej w maju, a teraz przejdźmy do informacji o zmianach na blogu.

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowenawet 4%!
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 14 banków

Sprawdź

Ostra zmiana rozkładu jazdy

Pierwszy kwartał 2019 był świetnym okresem na blogu. Liczba Czytelników rosła z miesiąca na miesiąc, a w marcu 2019 blog odwiedziła rekordowa liczba osób –  ponad 93 tysiące unikalnych użytkowników wg. Google Analytics. Jednak dokładna analiza budżetu mojego czasu ostudziła apetyt na to, by pękło magiczne 100 tysięcy 🙂

Decyzja o tym, że w najbliższym czasie chcę poświęcić dużo skoncentrowanej uwagi kursowi, zaowocowała  tym, że musiałem dokonać bardzo ostrych cięć moich blogowych aktywności. Gdy dotarło do mnie, że to jedyny sposób, przyznam, że byłem wręcz przerażony. Przypominało mi to konieczność wyskoczenia z pędzącego pociągu, który nabiera rozpędu. Bardzo, bardzo, bardzo trudno było mi zmierzyć się z tą koniecznością, a chęć zwiększania blogowych zasięgów była wręcz zniewalająca.  Zadałem sobie jednak proste pytanie: co jest teraz najważniejsze? W oparciu o to pytanie narysowałem sobie taki oto modelowy budżet czasu w ciągu dnia pracy:

Gdy emocje opadły, poczułem ulgę. W mojej głowie zrodziła się przestrzeń na to, by na wszystko spojrzeć z szerszej perspektywy – jak na mapę – i jeszcze wyraźniej uświadomić sobie, gdzie leży cel, do którego zmierzam. Dzięki temu nie mam już żadnych wątpliwości, że to właściwa decyzja.

Co zatem będzie się teraz działo na blogu?

Przede wszystkim – poza nielicznymi wyjątkami – przestaną pojawiać się długie artykuły. Te, które mam już przygotowane, jeszcze się ukażą (szczegóły w harmonogramie), ale potem blog nieco  “ucichnie”. Nie oznacza to jednak, że zerwę z Wami kontakt i zamknę się w jaskini. Tego bym nie wytrzymał 🙂

Najważniejszą formą mojej “publicznej” aktywności będzie od teraz  #wtorekzfinansami – czyli cykl spotkań na żywo na Facebooku, który na stałe wrósł już w mój plan tygodnia.  Bardzo lubię te spotkania, dają mi one mnóstwo radości i energii, dlatego będę je kontynuować.  A dzięki rezygnacji z publikacji poniedziałkowych, będę mógł poświęcić #wtorkom jeszcze więcej uwagi i przygotowywać je dla Ciebie jeszcze lepiej!  Kto wie, może okaże się to nawet lepszym pomysłem niż dotychczasowa forma bloga?

Mini-studia Marcina Iwucia - Finanse Bardzo Osobiste
Tak wygląda moje mini-studio, z którego do Was nadaję 😉

Zdaję sobie jednak sprawę, że nie każdy z Was korzysta z Facebooka, a poza tym część z Was woli poczytać lub posłuchać przygotowane treści. Dlatego materiały z każdego #wtorkuzfinansami udostępnię we wszystkich moich kanałach:

(1) w formie Live na Facebooku – w każdy wtorek o 19:30
(2) w formie artykułu na blogu – w każdy czwartek o 20:00
(3) w formie podcastu – razem z wpisem na blogu
(4) w formie filmu na YouTube – w każdy czwartek

Oto, jakie dokładnie treści zaplanowałem na maj.

Harmonogram publikacji w maju 2019. Jakie tematy zaplanowałem?

  • Czw., 2 maja: Ranking kredytów hipotecznych – w majowym rankingu tradycyjnie poznasz najlepsze oferty kredytów hipotecznych na rynku w tym miesiącu.
  • Wt., 7 maja (FB) / Czw. 9 maja (Blog): 12-tygodniowy rok. Sposób na skuteczną realizację celów – „12-tygodniowy rok”, to metoda pracy, którą stosuję od poczatku tego roku. Opowiem Ci o tym, jak minął mój pierwszy 12-tygodniowy rok i jak Ty możesz zastosować tę metodę w planowaniu swoich aktywności.
  • Pn. 13 maja (Blog)Jak mieć wyższą emeryturę? – to artykuł, który napisałem po uczestnictwie w jednej z konferencji na ten temat. Przytoczę kilka ciekawych badań…
  • Wt., 14 maja / czw. 16 maja: Ubezpieczenie na życie – czy jest Ci potrzebne? Polisa na życie to jeden z najbardziej „zakręconych” produktów finansowych.  Występuje w tylu formach i odmianach, że mówiąc „posiadam ubezpieczenie na życie” każdy może mieć na myśli coś innego. Opowiem Ci o tym, co naprawdę kryje się pod hasłem „ubezpieczenie na życie” i jak ocenić, czy jest Ci ono potrzebne.
  • Pn. 20 maja (Blog) Jak mieć więcej pieniędzy? – tutaj napiszę dokładnie, czego się możesz spodziewać w najnowszym kursie online, który wywołał te zmiany na blogu.
  • Wt., 21 maja / czw. 23 maja 2019: Których produktów finansowych unikam jak ognia i dlaczego? Produkty finansowe na współczesnym rynku rosną jak grzyby po deszczu – łatwo się w tym wszystkim pogubić. Jeżeli liczysz na „darmowe” doradztwo, pamiętaj po prostu jak działa ten system: zdecydowanie łatwiej jest trafić na sprzedawcę, niż na doradcę zainteresowanego faktyczną poprawą Twoich finansów. Opowiem Ci o tym, których produktów finansowych sam unikam jak ognia i jak nie dać się nabić w butelkę.
  • Wt., 28 maja / czw. 30 maja 2019: Jedno słowo, które zmieniło moje życie i finanse – słowa są głównym narzędziem, którym komunikujemy się z innymi, ale też narzędziem, poprzez które sami opisujemy i postrzegamy świat. Słowa mają też moc sprawczą – warto mieć w swoim słowniku takie, które pozwalają realnie wpływać na to, co wydarza się w naszej rzeczywistości. Opowiem Ci o jednym słowie, które ma w moim życiu i finansach swoje specjalne miejsce – choć bardzo trudno je wypowiedzieć, warto się go nauczyć.

Aby nie przegapić żadnego odcinka na żywo, kliknij na Facebooku “weź udział w wydarzeniu Wtorek z finansami – o pieniądzach bez tabu.” Otrzymasz wtedy powiadomienie o temacie kolejnego spotkania oraz przypomnienie o tym, że niebawem się widzimy 🙂 Wszystkie dotychczasowe odcinki wraz ze szczegółową instrukcją jak dołączyć, znajdziesz tutaj.

Jeżeli nie chcesz przegapić żadnej publikacji i otrzymać informacje o nowych artykułach wraz z #finhackami na swoją skrzynkę mailową, dołącz do newslettera.

Komentarz miesiąca

Serdecznie dziękuję Wam za wszystkie komentarze, jakie zostawiacie pod wpisami na blogu, na Facebooku i pod filmami na YouTube. Zawsze czytam je z ogromną radością i zainteresowaniem. Mimo tego, że sam dzielę się z Wami swoją wiedzą, bardzo dużo uczę się również od Was. Cześć z Was wspomina o tym, że udziela się po raz pierwszy, bo zawsze wydawało Wam się, że nie macie nic ciekawego do powiedzenia. Jest zupełnie na odwrót – każda Wasza historia, inna perspektywa, odmienne poglądy są kolejnymi elementami układanki, dzięki którym świat finansów osobistych nabiera jeszcze bardziej realnych kształtów i kolorów. Będzie mi bardzo miło, jeśli dołączysz do grona osób ze społeczności FBO aktywnie udzielających się w dyskusjach. Gorąco Cię do tego zachęcam 🙂

W tym miesiącu szczególnie spodobały mi się te dwa komentarze.

Aleksandra:
Chciałabym powiedzieć, że dzięki radom z FBO na pełnym luzie wczoraj kupiłam pralkę. Trafiło bowiem do mnie już kilka lat temu słynne zdanie Marcina. A co zrobisz jak ci popsuje się pralka? No więc moja zakończyła żywot po 15 latach służby i miałam pieniądze na zakup nowej. Bez kredytu. Dziękuję Marcinie:-)

Tomasz:
Ja również nie mogę się doczekać [książki o inwestowaniu] Panie Marcinie, chociaż nie potrafię się zgodzić się z tym, iż najlepszą wenę do pisania ma się z samego rana. W moim artystycznym fachu tego rodzaju uniesienia przychodzą raczej w porze nocnej i dlatego chciałbym Panu zaproponować taki mały eksperyment, aby jeden z rozdziałów napisać właśnie nocą, gdzie może nie wszystko co przyniesie ów wena jest słuszne, ale nie jest pozbawione pewnych słuszności, albowiem chaotyczna budowa efemerycznych pryncypiów nie powinna pozbawić naturalnej cywikatywy absolutu kordialnego, jakiego zdajemy się właśnie dotykać po nocy spędzonej na twórczym uniesieniu.
Nie byłby Pan pierwszym autorem posilającym się tą swoistą ambrozją skrajnego wyczerpania umysłu z którego niczym z antycznej kuźni sypią się iskry intelektu…
I po tak intensywnie spędzonej nocy można liczyć na to, że reszta dnia upłynie nam pośród róż i wina.

Napisz koniecznie, co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić?

Tak wyglądają moje plany na maj. Mam wielką nadzieję, że nie przeraziła Cię zmiana kierunku działań i będziesz mi towarzyszyć na dalszym etapie rozwoju bloga oraz tworzenia kursu „Jak mieć więcej pieniędzy?”.

Daj koniecznie znać, co myślisz o tematyce najbliższych #wtorkówzfinansami.  Jeśli masz pomysły na inne tematy, które Twoim zdaniem będą ciekawe dla Czytelników FBO, podziel się koniecznie tymi pomysłami w komentarzu.

A na zakończenie – życzę Ci wspaniałej majówki, niezależnie od tego, co planujesz robić. Niech wolny czas będzie dla Ciebie okazją do odpoczynku, który pomoże Ci zebrać siły na wszystko to, co wydarzy się w dalszej części miesiąca. Przede wszystkim jednak chcę Ci bardzo serdecznie podziękować za każdą wspólnie spędzoną chwilę! 🙂

I wybacz, że na komentarze odpowiem dopiero po 6 maja. Właśnie podróżuję ze swoją rodziną i w trakcie wyjazdu staram się być praktycznie off-line! Do zobaczenia i usłyszenia wkrótce!

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 11 924 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca.

Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który: Zdjęcie autora

w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Sprawdź szczegóły

Podziel się:

Komentarze19 komentarzy

  1. Szkoda, że blogi umierają. Wszystko przenosi się na FB, YT i zamiast czytać ogląda się podcasty…

    • Andrzej Broszkiewicz

      Cześć Sauk,
      poza FB i YT o których pisze Marcin, na blogu będą także publikacje w wersji do czytania. Głowa do góry! 🙂

    • Oj jak dobrze że wtorki z finansami będą w wersji do czytania. Przy synku ciężko mi wysłuchać w spokoju, a z czytaniem jakoś lepiej idzie. Czekam z niecierpliwością!

  2. Cenię sobie Twą transparentność – z pełną pompą przedstawiałeś dotychczasowe pomysły i je konsekwentnie realizowałeś, a teraz korygując kierunek nie boisz się o tym mówić. Budowa nowych produktów jest czasochłonna i może musieć się odbyć kosztem intensywniejszej pracy bieżącej na blogu. Powodzenia!

  3. Ja mam pytanie z innej tematyki: interpretacje wyniku funduszu inwestycyjnego
    np. gdy widze wykres https://inpzu.pl/tfi/karta-funduszu/INPZU_ARR
    i za okres od 5 maja 2018 do 26 kwiecien 2019 widze zarobek 2,24% to znaczy ze jakbym zainwestowal 5 maja i sprzedał 26 kwietnia zarobie 2,24% ? czy też jak zanurkował kurs w pewnym momencie ponad -11/12 % do tyłu grudzien 2018 styczen 2019(i wiadomo wtedy że przy stracie więcej musi odrobić żeby wyjść na zero, np. gdyby zanurkował 50% do tyłu to trzeba 100% żeby wyjśc na zero) to wcale takiego wyniku bym nie osiagnal i wykres jest zaklamany i wcale w takim wypadku 2,24 % bym nie zarobil ??? prosze o odp

    • Cześć Jan, nie wykres nie jest zakłamany 🙂 Jeśli nabyłbyś jednostki uczestnictwa danego funduszu po wycenie z dnia 10 maja 2018 i sprzedał po wycenie z 26 kwietnia 2019 roku zanotowałbyś zysk 2,24% (analogicznie jak na wykresie). Nie ma znaczenia co się działo w trakcie – dla Ciebie ważna jest cena nabycia i cena sprzedaży. Stratę zanotowałbyś gdybyś sprzedał w wymienionym przez Ciebie okresie. Masz rację co do tego, że jeśli notowania spadną o x%, to muszą następnie odrobić więcej aby wrócić do poziomu sprzed spadków. Na podanym przez Ciebie wykresie – jeśli nabyłbyś po wycenie z 10 maja po 100 PLN za j.u. to w pewnym momencie – np. 21 grudnia kiedy wycena wynosiła 88,05 PLN byłbyś stratny (gdybyś zrealizował tą stratę – czyli sprzedał posiadane wówczas jednostki) 11,95%. Jeśli jednak byś tego nie zrobił i 21 marca 2019 wycena funduszu wzrosła do 100,40, czyli niewiele powyżej poziomu po którym zakupiłeś (w teorii :)), strata została odrobiona. Ale od tego poziomu (88,05) fundusz musiał wzrosnąć o 14% – a wcześniej spadł o 11,95%. Tak samo mogło się wydarzyć w drugą stronę – kupiłbyś po 100 PLN, wzrosło do 120 PLN, a następnie spadło do 105 PLN i wtedy sprzedałeś. Zarobiłbyś 5 PLN (5%) i nie ma żadnego znaczenia to że w pewnym momencie fundusz był na 20% plusie. Dla Ciebie liczy się tylko cena po której nabyłeś i cena po której sprzedałeś. Mam nadzieję, że pomogłem.

  4. Spłonęłam rumieńcem 🙂 Pralkę musiałam kupić – bez tego akurat sprzętu ciężko przy dwójce dzieci. Jestem pracownikiem budżetówki na stanowisku niedyrektorskim – taki zakup na ponad 1000 złotych bez “zachowków” nie byłby możliwy z bieżącej pensji. Dumna jestem z tego, że miałam na koncie pieniądze i zakupem tym nie zrobiłam nikomu krzywdy : dzieci mają cały czas co jeść i nie będą po mnie spłacały. Powiedziałam życiu : nie ze mną takie numery!
    Napisałam o tym zakupie publicznie, bo wiem, że kto jak kto, ale Marcin doceni zakup za gotówkę a nie kredytowany. Dużo mam jeszcze do zrobienia w sprawach finansowych i z wielu powodów ciągle jest to balansowanie na linie, ale takie sukcesy dodają skrzydeł i motywacji. I mam już oczywiście następne marzenie sprzętowe 🙂

  5. Wow! Harmonogram na maj super! Co najmniej kilka z planowanych tematów jest dla mnie w tej chwili bardzo aktualnych, więc będę regularnie wracać. Zmiana kierunku Twoich działań mnie nie przeraża. Wręcz przeciwnie, może nareszcie zdążę wszystko czytać na bieżąco. Powodzenia!

  6. Rodzice zadbali o to, żebym miał nawyk oszczędzania i jestem im za to bardziej wdzięczny. Nigdy jeszcze nie byłem w miejscu, w którym zarabiałbym kokosy, ale nie trafiłem jeszcze na nieprzewidziany wydatek, na który musiałbym skądkolwiek pożyczać pieniądze (nawet po tym, jak zaliczyłem stłuczkę dwa dni po kupieniu pierścionka zaręczynowego :D).

    Ale dzięki Tobie i Michałowi Szafrańskiemu dostrzegłem, że od drogi w kierunku “nie będzie źle” odbija ścieżka “będzie super!” Wiele się od Was nauczyłem i niezależnie od tego, czy będziesz działał na blogu, FB, podcaście czy jeszcze inaczej – idę za Tobą, Dziękuję, robisz świetną robotę.

  7. Dzięki za podzielenie się planami. Samo to, że pokazujesz, że można planować i jak to robić, daje mi dużo motywacji do planowania właśnie.
    Skoro Marcin może, to ja też 🙂
    Pozdrawiam

  8. Marcinie, życzę pomyślności z wdrożeniem zmian oraz realizacją celów 🙂 Dobrze jest znaleźć równowagę w życiu. Twoją pierwszą książkę przeczytałam kilka lat temu w parę dni, wdrożyłam ją w swoje życie i poza kredytem hipotecznym nie mam już żadnych kredytów 🙂 Uwielbiam ten blog, Twoje wpisy nie tylko o pieniądzach, ale też o tym, co najważniejsze w życiu, o inspirujących książkach, przemyśleniach, itd. To też mój ulubiony blog, a Twoje podcasty słucham jako pierwsze, a jak tylko mogę, to oglądam Wtorki z finansami (a jak nie mogę na żywo – to obowiązkowo powtórki) 🙂 Niesamowicie mnie inspirujesz i sporo zmieniłeś w moim postrzeganiu świata, nie tylko tego finansowego. Rób to proszę dalej! 🙂

    PS. Z niecierpliwością czekam na Twoją książkę o inwestowaniu 🙂

  9. Super, że materiał z #wtorkuzfinansami będą dostępne w formie wpisu i podcastu na blogu 🙂 Brakowało mi możliwości odsłuchania tych spotkań w takiej mniej zobowiązującej formie i wprowadzenie tej zmiany jest dla mnie na duży plus 🙂 Trzymam kciuki i czekam na książkę 😉

  10. Cześć,
    Bardzo czekam na większość artykułów zaproponowanych prze Ciebie. Szczególnie na “Ubezpieczenie na życie – czy jest Ci potrzebne?”(bo jest to dla mnie czarna magia). Ostatnio wypożyczyłam Twoją książkę i stwierdziłam, że jest to pozycja “must have” w mojej biblioteczce. Bardzo mnie “przeorała”. Tak bardzo, że musiałam ją na parę dni odłożyć. Bardzo dała mi do myślenia, trochę popłakałam nad sobą i zabrałam się do roboty. Pozdrawiam 🙂

  11. Trafiłam na blog FBO już prawie rok temu. Od tego czasu przeczytałam chyba wszystkie artykuły i odsłuchałam prawie wszystkie odcinki podcastów. Cenię je za wartość merytoryczną, którą niosą i za podejście Marcina do finansów. Zaczynając czytać/słuchać nie miałam długów, ale od wprowadzenia w życie zaproponowanych rozwiązań czuję pełną kontrolę nad swoimi finansami, co daje mi poczucie bezpieczeństwa, satysfakcję i poczucie możliwości dalszego działania. To jest wspaniałe i wszystkim znajomym polecam FBO.

    Zawsze zastanawiałam się, jak dajesz radę działać w takim tempie utrzymując wartość merytoryczną. Szczególnie w ostatnim czasie informowałeś o coraz większej liczbie planów. Podziwiam transparentność i umiejętność szybkiej reakcji na zaistniałą sytuację w zgodzie ze swoimi przekonaniami i celami. Jednocześnie odczuwam smutek, ponieważ na każdy nowy wpis czekam z niecierpliwością😉 cieszę się, że #wtorekzfinansami będzie publikowany w formie tekstu na blogu i podcastu, bo to dla mnie wygodniejsze formy. Będę czytała/słuchała dalej.

    Powodzenia!

  12. Krzysztof A.

    Fajnie, że wtorek z finansami będzie dostępny w spisanej formie – jak dla mnie to świetna “rekompensata” mniejszej ilości artykułów, tym bardziej że ten termin często mam zajęty i ciężko mi się potem zebrać żeby odsłuchać 😉 Fajnie by było gdyby w długim terminie wróciła większa ilość długich artykułów, ale jak najbardziej rozumiem, że w tym momencie nie jest to możliwe.

  13. No szkoda. Akurat te wtorkizfinansami wydają mi się najmniej wartościowe. Próbowałem kilka razy, ale dla mnie to za duży chaos jest.
    Poza tym dziękuję za wszystko co robisz. Jak dla mnie to bardzo wartościowe treści przekazujesz.
    Pozdrawiam

  14. Budżet czasu… Zaświeciła mi się tu lampka. Odkąd ogarnęłam budżet domowy prawie rok temu jakość mojego życia poprawiła się wstrząsająco, zadłużenie niestety wciąż imponujące, ale przynajmniej mam w tej kwestii kontrolę nad sytuacją i jasny plan. Zaliczam się jednak nadal do tej dość chyba licznej grupy, która nieustająco walczy z dobą i chciałaby, aby miała ona choć parę godzin więcej.
    Od zawsze mam listę rzeczy do zrobienia pod wdzięczną nazwą “To Do”, z której co wykreślę 3 pozycje to dopiszę 7 kolejnych. Po przeczytaniu tego wpisu, dopiero teraz (refleks szachisty, nie da się ukryć… 😉 pomyślałam sobie, że bez budżetu czasu ten czas przecieka przez palce jak kiedyś kasiorka bez budżetu domowego. Moja lista zadań w zasadzie przypomina sporządzoną bez pomyślunku, kategoryzacji, oceny priorytetów i przeliczenia, czy w ogóle mnie na to stać, ogólną i lekko bezsensowną listę wydatków na dany miesiąc typu: czynsz, masło, buty, 5 książek, poszewki, dorada, wycieczka do Sopotu, koc, impreza imieninowa, rzodkiewki, prąd, nowe głośniki do auta, obiady na tydzień, tusz do rzęs, begonie, itp itd 🙂
    Budżet domowy na maj już jest, teraz więc będę kombinować jak zabudżetować to, co najcenniejsze, czyli mój czas, może wreszcie pozbędę się tej frustrującej listy.

  15. Marcin,
    A co powiesz na to aby artykuły na blogu były publikowane w określone dni? Pomimo tego, że jestem informowany (mailowo, fb itd.) o nowych artykułach często muszę nadrabiać publikowane treści po 2-3 artykuły na raz. Marzy mi się aby publikacje odbywały się w stałe dni, na przykład: Poniedziałek, Środa i ew. Piątek.
    To tylko pomysł 🙂
    Pozdrawiam i dobrego dnia 🙂

Odpowiedz

Top
MENU