Zdarzyło Ci się wrócić z urlopu zmęczonym? Każdy wolny weekend, a zwłaszcza ten „przedłużony”, to świetna okazja, żeby zatrzymać się i solidnie odpocząć. Czy jednak faktycznie jesteś obecny „tu i teraz”, gdy spędzasz swój wolny czas, czy raczej uciekasz myślami w stronę pracy? Dzisiaj mam dla Ciebie bezcenny sposób na majówkę, który pozwoli Ci wycisnąć z niej to, co najlepsze.

Dzisiejszy wpis będzie inny, niż zwykle, bo piszę go pakując się powoli na długi weekend majowy. Przez wiele lat moja hierarchia wartości opierała się na dwóch listach życiowych priorytetów: osobistej i zawodowej. Na pierwszej z nich znajdowała się rodzina, rozwój osobisty i zdrowie. Druga dotyczyła spraw związanych z pracą i prowadzeniem firmy – tam też znajdowały się pieniądze. Wszystko wydawało się jasne i proste, do momentu, gdy na horyzoncie pojawiała się sytuacja, która… Dotyczyła dwóch list w tym samym czasie.

Z jasnymi zasadami żyje się łatwiej

Co zrobić, gdy pojawia się okazja poprowadzenia bardzo ciekawego i dobrze płatnego szkolenia, ale córka w tym czasie bardzo potrzebuje mojej uwagi? To nie były wyjątkowe sytuacje. Zdarzały się one często, dlatego w końcu zdałem sobie sprawę, że nie mogę mieć dwóch osobnych list priorytetów. Owszem, mogę je dzielić na „osobiste i zawodowe”, ale bezwzględnie muszą znajdować się na JEDNEJ liście, bo dopiero wtedy widać, które z nich są ważniejsze od innych. Dlatego moja obecna hierarchia – po kilku iteracjach – wygląda dziś tak:

  1. Miłość i relacje
  2. Zdrowie i sprawność
  3. Sukces w biznesie
  4. Przygody i podróże
  5. Finansowa wolność

Mając to przed oczami o wiele łatwiej podejmuje mi się różne decyzje. Bardzo chętnie wydam nawet duże pieniądze, by odbyć wspaniałą podróż lub przeżyć przygodę. Ale nie pojadę w podróż, jeżeli to by miało poważnie zaszkodzić mojemu mini-biznesowi, który uwielbiam rozwijać. Nie zapracuję się jednak w tym biznesie tak, aby zaniedbać zdrowie i sprawność. Ale w ciemno poświęcę swoje zdrowie a nawet życie, jeżeli będzie wymagało tego dobro mojej rodziny. Z jasnymi zasadami żyje się łatwiej.

Piszę o tym w kontekście majówki, bo sam dobrze wiem, jak trudno wyciągnąć głowę z codziennych spraw, zawodowych obowiązków i planowania tego, co będzie się działo w najbliższych tygodniach, miesiącach czy latach.

To blog o finansach i to właśnie o nich opowiadam Ci najczęściej. Pieniądze są bardzo, bardzo ważne. Ale jest coś o wiele ważniejszego – czas, którego nie da się zgromadzić, zaoszczędzić, pomnożyć ani odzyskać. Dlatego chciałbym Cię zachęcić do tego, abyś docenił tę wartość. Sposoby, o których Ci zaraz opowiem, nic nie kosztują, a mogą przynieść Ci wiele dobrego.

5 minut nicnierobienia. Dasz radę?

Przerwij na chwilę czytanie tego artykułu i odłóż telefon. Usiądź wygodnie, zamknij oczy i… Przez 5 minut nie rób niczego 🙂 Zaobserwuj jak wiele myśli biegnie przez Twoją głowę. Ja mam tak, że im dłużej pozwalam im płynąć, tym ciekawsze pomysły przychodzą do mnie zupełnie bez wysiłku. Często właśnie w ten sposób znajduję odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Przypominam sobie przeczytane kiedyś lektury, zasłyszane gdzieś mądrości i wszystko jakoś tak „klika” i składa się w spójną całość.

Jak się czujesz, gdy kompletnie nic nie robisz? Dłuży Ci się? Nosi Cię? Masz wrażenie, że siedzisz już pół godziny? Coś Cię uwiera, swędzi? Czujesz niepokój, bo tyle spraw jest do załatwienia?

Mam nadzieję, że odważyłeś się na ten eksperyment. To proste ćwiczenie świetnie pokazuje, jak trudno jest nam nic nie robić. Ale tak naprawdę NIC. Jak bardzo otaczający świat szuka nam zajęcia. Jak wiele myśli kłębi się w naszej głowie, których nie dopuszczamy do głosu. W ten sposób czas płynie, a my wciąż nie zajmujemy się sprawami dla nas najważniejszymi. Zbyt wiele bodźców, zbyt wiele spraw, które są palące, choć nie najważniejsze. Co zatem zrobić, by znaleźć czas na to, co ważne i odzyskać świeżość umysłu?

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

Porządnie się wyśpij w czasie majówki

Kiedy czujemy się przepracowani, często szukamy cudownych sposobów na zwiększenie naszej produktywności. Zakładamy, że jedynie większa wydajność może pomóc w radzeniu sobie z nawałem pracy. Szukamy sprawdzonych trików, które wybawią nas od natłoku spraw, pozwalając załatwiać jeszcze więcej obowiązków w tym samym czasie.

Tymczasem nasz organizm ma swoją „pojemność” i jeśli będziesz katować go ich nadmiarem, prędzej czy później „wywali Ci korki”. Sen jest podstawową, ale bardzo często bagatelizowaną, potrzebą naszego ciała. To dzięki niemu mózg ma czas, by poukładać nasze myśli, utrwalić ważne dla nas wspomnienia i zwolnić moce przerobowe na kolejny dzień. Nie mówię, by całą majówkę przespać, jak niedźwiedź okres zimowy. Rzuć jednak okiem na swoje majówkowe plany i świadomie podejmij decyzję, że dasz sobie przynajmniej 8 godzin snu każdego dnia.

Celebruj te chwile – wywietrz pokój, wyciągnij z szafy świeżą pościel, wynieś z sypialni elektronikę i po prostu odpłyń w totalny relaks. Sam się przekonasz, jak bardzo Ci tego brakowało.

Wyłącz powiadomienia w telefonie – tryb „nie przeszkadzać” to za mało

Ile razy w ciągu dnia zdarza Ci się spojrzeć na telefon, bo powiadomienie z kolejnej aplikacji domaga się Twojej uwagi? Wejdź teraz w ustawienia swojego telefonu i w zakładce „Powiadomienia” przejrzyj listę aplikacji, które odwracają Twoją uwagę od rzeczy ważnych.

Możesz też zmierzyć to dzięki takim aplikacjom jak https://inthemoment.io/ (wiele telefonów fabrycznie ma już podobne funkcje). Spróbuj wyłączyć powiadomienia z aplikacji e-mail, mediów społecznościowych oraz komunikatorów takich jak Messenger, Whatsapp itp.

Ostrzegam, na początku może boleć! To klasyczny przykład syndromu odstawienia, który dobitnie może Ci uświadomić, w jakim stopniu jesteś uzależniony od swojego telefonu. Sztaby psychologów pracują nad tym, aby projektowane aplikacje stymulowały Twój układ nagrody w mózgu i abyś sięgał po swój telefon jak najczęściej. To będzie trudne, lecz warto złamać ten schemat.

Słuchaj uważnie swoich rozmówców

To naturalne – gdy ktoś mówi, od razu w naszych głowach rodzi się jakaś reakcja i odpowiedź, którą jak najszybciej chcesz „uszczęśliwić” swojego rozmówcę. Tylko czekasz, aż skończy mówić, aby wygłosić własne mądrości. Nie martw się, mnie też się to zdarza! 🙂

Ale w majówkę spróbuj inaczej! Gdy ktoś powie Ci o swoich doświadczeniach, nie szukaj w głowie mądrej odpowiedzi albo podobnej historii z Twojego życia. Słuchaj i dopytuj. Nie mów nic o sobie. Wypróbuj tę metodę z Twoim partnerem i dziećmi – zobaczysz, jakich ciekawych rzeczy się dowiesz.

Bądź tu i teraz

Praktyka uważności to teraz modny termin, ale wcale nie nowy. Zyskuje jednak na wadze w kontekście świata, który zewsząd bombarduje nas potężną liczbą bodźców. Podobno mózg współczesnego człowieka w ciągu 24h przetwarza tyle bodźców, ile mózg naszych pradziadków analizował przez rok. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale brzmi wiarygodnie 🙂

Życie dzieje się tylko „tu i teraz”. Tajemnicą zdrowia dla umysłu i szczęścia, na które mamy wpływ, nie jest ciągłe rozpamiętywanie tego, co się już wydarzyło ani martwienie się o to, co może wydarzyć się w przyszłości. Sztuka polega na „byciu w chwili obecnej”. Skup się na zmysłach – sam będziesz zdziwiony, ile odcieni zieleni mają wiosenne liście w parku, na ile różnych sposobów może pachnieć ziemia po deszczu albo jak tak naprawdę smakuje młoda rzodkiewka. Potrafiłbyś taki smak opisać 10 słowami? 🙂

Wprowadź zasadę „Rozmowy przy stole bez telefonu”

Siedzisz przy stole z ukochaną lub ukochanym. Druga połówka opowiada jak minął dzień. Jednak w Twojej głowie nadal kłębią się myśli związane z pracą. Nagle dzwoni telefon – odbierasz natychmiast. Pewnie w sprawie, która zaprząta Twoją głowę. Po skończonej rozmowie, uświadamiasz sobie, że w ogóle nie wiesz, o czym opowiadała Ci bliska osoba. W łagodnej wersji widzisz zmarszczone czoło. Ale możliwe, że już się kłócicie.

Ten scenariusz brzmi znajomo? Zaproponuj bliskim zasadę, że przy wspólnym stole nie używacie telefonów. Schowanie do kieszeni nie wystarczy. Wibracje telefonu, skutecznie odciągają uwagę. Każdy uruchamia w swoim telefonie tryb „Nie przeszkadzać” i odkłada go w innym pomieszczeniu w jednym, wspólnym miejscu. Dzięki temu o wiele lepiej przeżyjesz i zapamiętasz wspólnie spędzony czas a i potrawy będą o wiele smaczniejsze.

Odpowiedz sobie na pytanie: „Po co rano wstaję z łóżka?”

Jeśli powyższe sposoby nie do końca Cię przekonują, a pracę uważasz za najważniejszy element Twojego życia, bez którego nawet podczas majówki nie potrafisz żyć, mam dla Ciebie coś jeszcze. Pomyślałem, że wspomnę o ikigai – tak w japonii określany jest sens życia. W skrócie to to, co powoduje, że chce nam się rano wstać z łóżka.

Dla jednych to dzieci, dla drugich sport, jeszcze inni po prostu lubią pomagać potrzebującym. Jeśli czujesz się przemęczony, zachęcam Cię do wysłuchania ciekawej mowy z TED-a: „Jak dożyć do 100 lat?”. Niech tytuł Cię nie zmyli, ma on bardzo wiele wspólnego z dzisiejszym wpisem (film możesz obejrzeć także z polskimi napisami).

f

Nic na siłę

Na zakończenie chciałem zostawić Cię z przewrotną myślą. Jeśli masz zrobić tylko jedną rzecz podczas tej majówki dla siebie, to… Nie rób niczego wbrew sobie 🙂

Każdy odpoczywa inaczej, dlatego jeśli masz swoje sprawdzone sposoby, by pomóc głowie odpocząć, podziel się nimi w komentarzu i zainspiruj innych.

Bez względu na to, jakie są Twoje plany, życzę Ci, by ten czas przyniósł Ci właśnie to, czego aktualnie najbardziej potrzebujesz. Patrząc na walizki już powoli odpływam myślami w krainę błogiego wypoczynku…