Warren Buffett to jedna z osób, które bardzo podziwiam. Nie tylko dlatego, że należy do grona najbogatszych ludzi na świecie. Nie tylko dlatego, że jest wielkim inwestorem, od kilku dekad osiągającym spektakularne wyniki. Podziwiam go za to, że pomimo miliardów na koncie, pozostał skromnym człowiekiem, który ma zdrowy dystans do siebie. “Śledzę” Buffetta od lat, a jego pokora i mądrość życiowa ciągle mnie zaskakują. Aż sam się dziwię, że jeszcze nie poświęciłem mu wpisu na blogu. Pora tę wpadkę nadrobić 😉 Będzie sporo o inwestowaniu, ale nie tylko.

Garbage IN, garbage OUT

To stare powiedzenie ze świata IT: “śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu”, które często przychodzi mi na myśl, gdy oglądam TV albo przeglądam internet. Mnóstwo treści, która ma za zadanie: zszokować, wywołać negatywne emocje, wkurzyć, albo rozbawić tanią rozrywką. Nic dziwnego, że tak wiele osób dryfuje przez życie bez celu i jest poddenerwowanych, sfrustrowanych, pełnych negatywnych emocji. A szkoda. Szkoda na to życia. Szczególnie że tak łatwo dotrzeć do materiałów, które poszerzają horyzonty, pozwalają docenić piękno każdego dnia, uczą przydatnych rzeczy i czynią życie odrobinę szczęśliwszym. Ale ja dzisiaj nie o tym…

W ramach karmienia głowy wartościowymi treściami obejrzałem niedawno film pt. Być jak Warren Buffett. Od razu wyjaśnię: nie chcę być jak Warren Buffett. Każdy z nas ma własne życie, a moje jest na tyle szczęśliwe, że nie zamieniłbym go na inne. Cały czas jednak szukam sposobów, by działać i żyć jeszcze lepiej. Historie i przemyślenia inspirujących ludzi to jeden z elementów, który bardzo mi w tym pomaga. Dlatego, zanim opiszę kilka niezwykle ważnych inwestycyjnych zasad Buffetta, najpierw garść ciekawostek na jego temat:

  • Według magazynu Forbes jest obecnie drugim najbogatszym człowiekiem na świecie, a jego majątek jest szacowany na  75,6 mld USD (przy kursie 3,55 za dolara to jakieś  268 380 000 000 zł)
  • Pomimo tego cały czas mieszka w tym samym domu kupionym w latach 50-tych ubiegłego wieku w miejscowości Omaha, w stanie Nebraska
  • Na kupno używanego samochodu zdecydował się dopiero, gdy ze względu na swoją rozpoznawalność nie mógł już jeździć komunikacją miejską
  • Posiada trójkę dzieci, którym postanowił zostawić wystarczająco dużo pieniędzy, by mogły robić cokolwiek, ale za mało, by mogły niczego nie robić
  • 99% majątku postanowił przekazać na działalność filantropijną podpisując tzw. Giving Pledge
  • 99% majątku zarobił po ukończeniu 50. roku życia
  • Wartość akcji kierowanej przez niego spółki inwestycyjnej Berkshire Hathaway wzrosła w ciągu 52 lat (od czasu przejęcia zarządzania przez Buffetta i jego zespół) z 19 USD za akcję do 172 108 USD za akcję, przynosząc inwestorom średnią roczną stopę zwrotu na poziomie 19% (łącznie ponad 9000%)
  • Uważa, że w życiu jak najszybciej należy odnaleźć swą pasję. Jak mówi: odkładanie pasji na potem jest jak odkładanie seksu na starość
  • Pomimo 87 lat życia, ciągle rozwija się i uczy, poświęcając na czytanie 80% czasu pracy (sam twierdzi, że pochłania ok. 500 stron dziennie)
  • W ramach rozrywki lubi pogrywać na ukulele – na przykład z gwiazdami rocka, takimi jak Bon Jovi:

To bardzo mądry życiowo człowiek i niesamowicie barwna postać, zaś film Być jak Warren Buffett w niezwykle ciekawy sposób przybliża jego sylwetkę. Jego obejrzenie to zdecydowanie dobra inwestycja czasu. Ale skoro o inwestycjach mowa, przejdźmy do tego, co uczyniło Buffetta bogatym i sławnym.

7 inwestycyjnych zasad Warrena Buffetta

Niezwykłym źródłem inwestycyjnych mądrości i powiedzonek są listy do inwestorów, które Buffett publikuje nieprzerwanie od 1977 roku.  Napisane barwnym i prostym językiem, zawierają wiele osobistych spostrzeżeń Buffetta na temat inwestowania. Dzieli się w nich swoimi spostrzeżeniami, opisuje sukcesy, a także błędy, które popełnił po drodze. Tak wyglądają zasady inwestycyjne Buffetta, które najbardziej przemawiają do mnie:

1. Nie trać pieniędzy

Inwestycje na rynkach kapitałowych ZAWSZE są obarczone ryzykiem. Dlatego podejmując decyzje inwestycyjne, warto pamiętać, że inwestujemy po to, aby pomnożyć nasze pieniądze. I jeszcze doprecyzuję: pomnożyć przez liczbę większą od 1 😉 W szale inwestycyjnych zakupów łatwo jest o tym zapomnieć, a przecież…

2. Pamiętaj o zasadzie nr 1

Buffett zawsze wymienia te dwie zasady obok siebie. Zapewne wynika to z faktu, że utrata dużej ilości kapitału jest bardzo trudna do nadrobienia, bo straty i zyski – z powodów czysto matematycznych – są “niesymetryczne”:
– tracąc 10% musisz następnie zarobić 11% , by wyjść na zero
– tracąc 20% musisz zarobić 25%
– tracąc 25% musisz zarobić 33%
– tracąc 50% musisz zarobić 100%
– tracąc 75% musisz zarobić 400%
– tracąc 90% musisz zarobić 1000%

To jeden z powodów, dla których w przypadku każdej inwestycji warto odpowiedzieć sobie na pytanie: Ile można na tym zarobić? , a chwilę potem na pytanie: Ile można na tym stracić? Dopiero pełne zrozumienie obydwu scenariuszy pomaga w podjęciu świadomej decyzji.

3. Zawsze miej płynność

Solidna poduszka finansowa pomaga nie tylko w razie trudnych życiowych sytuacji. Jeśli dbamy o nią również w portfelu inwestycyjnym, pomaga skorzystać z nadarzających się rynkowych okazji. W liście do inwestorów po katastrofalnym dla rynku akcji roku 2008 pisał, że zawsze trzymał się zasady, aby mieć taki dostęp do płynności jak Gibraltar 😉 Pisał też: Zawsze staramy się mieć więcej gotówki, niż potrzeba. Nie chcemy liczyć na życzliwość obcych ludzi, aby spełnić przyszłe zobowiązania. Gdybym musiał wybierać, nie poświeciłbym nawet jednej nocy snu dla dodatkowych zysków. Poduszka finansowa daje spokój niezbędny do podejmowania mądrych decyzji.

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

4. Dopiero złe czasy pokazują, kto miał rację

Kiedy rynki finansowe rosną, każda strategia inwestycyjna działa, a ci, którzy działają ostrożnie, wyglądają jak zwykli frajerzy. Wszak przypływ unosi wszystkie łodzie. Jednak – jak pisze Bufett – dopiero gdy kończy się przypływ, dowiadujemy się, kto pływał na golasa.
To, co dla owych “golasów” oznacza złe czasy, zdaniem Buffetta stanowi świetną okazję do zakupów. Spadki na rynkach? Jeśli posiadamy akcje spółki, której biznes nas zadowala, nawet cieszymy się ze spadków cen akcji. Stanowi to dla nas okazję, by kupić więcej dobrego towaru za jeszcze lepszą cenę – pisał w 1977 roku. A co, jeśli martwią nas spadki cen akcji? Uśmiechaj się, gdy widzisz  nagłówki, że inwestorzy tracą, bo rynki spadają. Jedyne osoby, które powinny się martwić krachem na rynkach to te, które wkrótce muszą sprzedać (…). Na każdego sprzedającego przypada ktoś, kto kupuje, więc to, co jest stratą dla jednego, pomaga drugiemu.  Dlaczego Buffett nie musi wkrótce sprzedawać? Bo…

5. Dobry horyzont inwestycyjny dla akcji to “na zawsze”

Mając w portfelu akcje świetnych biznesów ze świetnymi zarządami, nasz ulubiony horyzont inwestycyjny to “na zawsze” – pisał Buffett w liście z 1988 roku. Letarg i nuda pozostają fundamentem naszej strategii inwestycyjnej 😉 Częste zmiany strategii, nerwowe kupowanie i sprzedawanie kończy się zwykle niskimi zyskami i wysokimi kosztami transakcyjnymi. Co jednak zrobić, gdy nie masz czasu, by samodzielnie wybierać akcje?

6. Nie jesteś specjalistą? Inwestuj pasywnie.

W liście za 2013 rok Buffett napisał:
Oczywiście większość inwestorów nie uczyniła analizowania spółek priorytetową działalnością swojego życia. Jeśli są mądrzy, dojdą do wniosku, że nie wiedzą wystarczająco dużo o konkretnych biznesach, by przewidywać ich zdolność do generowania przyszłych zysków.
Mam dobrą wiadomość dla tych nie-profesjonalistów. Typowy inwestor nie potrzebuje tych umiejętności. Amerykańskie firmy radziły sobie doskonale w przeszłości i nadal będą radzić sobie doskonale (choć z całą pewnością, z nieprzewidywalnymi spadkami po drodze). W XX wieku indeks DJ Industrials wzrósł z 66 do 11 497 punktów, płacąc rosnący strumień dywidend. Wiek XXI będzie świadkiem dalszych wzrostów, które niemal z pewnością też będą znaczące. Celem nie-profesjonalisty nie powinno być wybieranie zwycięzców – ani on, ani jego “pomocnicy”nie będą w stanie tego uczynić. Powinien raczej posiadać całą paletę różnych biznesów, które jako całość powinny radzić sobie dobrze. Niskokosztowy fundusz indeksowy osiągnie taki cel.

7. Prognozy mówią więcej o osobie prognozującej, niż o przyszłości

Pomimo swojego długoterminowego optymizmu co do perspektyw inwestowania w amerykańskie akcje, Buffett w wielu miejscach jasno się wypowiada, że ani on, ani żaden z jego współpracowników nie są w stanie przewidzieć przyszłości, a w szczególności, krótkoterminowego zachowania rynków finansowych.
Żartuje sobie nawet z osób, które z przekonaniem mówią, co się wydarzy w najbliższych miesiącach. Kwituje to właśnie stwierdzeniem:
Prognozy mówią więcej o prognozującym, niż o przyszłości

Kogo możesz polecić?

Jak te zasady wpisują się w Wasze podejście do inwestowania? Zgadzacie się z tym, czy raczej macie odmienne zdanie. A może podzielicie się innymi zasadami inwestycyjnymi, które kiedyś wpadły Wam w oko lub ucho? Będzie mi bardzo miło.

To ledwie maleńka próbka “mądrości Buffetta”. Co ważne: jego porady zdecydowanie warto czytać w kontekście, w jakim są podawane – i tu moim zdaniem nieocenione są jego listy.
Grupa moich ulubionych inwestorów, których “poznałem bliżej”, jest ciągle nieliczna. Poza Buffettem to jeszcze w zasadzie tylko Ray Dalio oraz John C.Bogle, o których pewnie kiedyś napiszę. Wcześniej jednak chciałbym dowiedzieć się czegoś o kimś, kogo nie znam. I tutaj krótkie pytanie: Kogo możecie polecić? 😉

Grafika tytułowa: http://static6.businessinsider.com/image/544a8c7669beddb62746b144/6-hustles-warren-buffett-used-to-make-53000-by-age-16.jpg