FBO 029: Jak skutecznie szukać pracy?

26

Systematyczne zwiększanie swoich zarobków – oto najszybsza droga do zbudowania finansowego bezpieczeństwa, a w kolejnych krokach do zbudowania zamożności swojej rodziny. Można to robić na wiele sposobów: starając się o podwyżkę w obecnej firmie, dorabiając dodatkowymi zajęciami, a jeśli to nie jest możliwe – po prostu zmieniając pracę na inną. Jak skutecznie szukać pracy? Właśnie o tym usłyszysz w dzisiejszym podcaście.

Wakacje, wakacje i…po wakacjach 😉 Poza szczęśliwymi studentami reszta świata powraca powoli do swoich obowiązków, a ja powracam na blogu do tematów związanych z pracą. Dużo już było o cięciu wydatków, o pozbywaniu się kredytów, o mądrym planowaniu finansów – dlatego w kolejnych miesiącach nieco więcej miejsca poświęcę tematowi zarabiania, planowania kariery i czerpania większej satysfakcji z pracy. Dziś zaczynamy od podstaw.

W dzisiejszym odcinku usłyszysz m.in.:

  • Czy łatwo jest dziś znaleźć pracę?
  • Ile ofert pracy w ogóle nie pojawia się w ogłoszeniach? Jak do nich dotrzeć?
  • Na ile ważne są znajomości przy szukaniu pracy?
  • Czy wystarczą wyłącznie wysokie kompetencje?
  • Co szukanie pracy ma wspólnego ze sprzedażą?
  • Jak rekruter czyta CV i na co zwraca uwagę?
  • Czy ktoś w ogóle czyta listy motywacyjne?
  • Jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej?
  • Na jakie typowe pytania warto przygotować odpowiedzi?

Strony, osoby i tematy wymienione w podcaście:

Malgorzata WolskaMałgosia Wolska – od 2010 roku pracuje jako Coach i Mentor Kariery.
Pomaga klientom odkryć kompetencje i potencjał oraz zbudować strategię planowania kariery i zmiany zawodowej. Uczy, jak poruszać się po wymagającym rynku pracy, jak dotrzeć do ofert, które nie pojawiają się na popularnych portalach z ogłoszeniami o pracę, jak zaprezentować się na rozmowie rekrutacyjnej, czy też jak budować swój wizerunek w mediach społecznościowych.

 Skąd pobrać podcast?

Dzisiejszy odcinek znajdziesz na dole tego wpisu, zaś w ciągu kilku godzin po publikacji na blogu podcast będzie również dostępny w aplikacjach do odsłuchiwania podcastów, w tym m.in.:

za pośrednictwem iTunes

za pośrednictwem aplikacji Stitcher

poprzez RSS

A jeśli wolisz poczytać, to tutaj znajdziesz spisaną treść dzisiejszego odcinka podcastu:

Pobierz spisaną rozmowę z Małgosią

Mam nadzieję, że lubisz od czasu do czasu posłuchać sobie tych moich podcastów. Jeśli tak jest, to będę Ci bardzo wdzięczny za poświęcenie 30 sekund aby ocenić mój podcast w aplikacji iTunes. Dla Ciebie to krótka chwila, a dla mnie ogromna pomoc w dotarciu do szerszego grona odbiorców. Bardzo serdecznie Ci za to dziękuję. 🙂

Oceń podcast w iTunes

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze26 komentarzy

  1. Witam.

    Na początku chciałem bardzo podziękować za każdy jeden podcast. Dzięki Tobie milej mija czas na treningu:)

    Natomiast mam nieco inne pytanie czy jesteś lub jesteście podać ciekawe podcasty, które warto słuchać?
    Aktualnie słucham oczywiście Marcina, Michała Szafrańskiego oraz Mała Wielka Firma.

    Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia!

    • Tomasz,

      ja słucham jeszcze Amy Porterfield, Po nItce Ariadny i innych okazjonalnie, jeśli temat jest dla mnie interesujący.

  2. Dzięki Twojemu blogowi mój niepełnosprawny chłopak dostał propozycję pracy 🙂 Co prawda nie został zatrudniony, ale już sama ta jego propozycja go ucieszyła. Pytanie do Pani Małgosi – a właściwie jakaś podpowiedź, jak znaleźć stałą pracę będą osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym poruszającą się o balkoniku? Czy uważa Pani, że takie osoby też dostaną pracę jak będą jej szukać? Mój chłopak szukał jej jakiś czas, ale nie znalazł. Mógł pracować 3 miesiące za darmo (pensje by dostawał z UE) w jakiś firmie jako stażysta, ale nikt go nie zatrudnił. Oboje przez kilka tygodniu szukaliśmy mu stażu. Niestety nie znaleźliśmy. Teraz on wraca skończyć szkołę, w międzyczasie dorabia przez Internet i prowadzi ze mną blog m. in. o tym a po skończeniu szkoły chce szukać stałej pracy. Czy myśli Pani, że jak będzie szukał jej wytrwale, utworzy sobie Cv, będzie pisał (kiedy chcą) list motywacyjny, to znajdzie w końcu pracę? Chłopak jest obowiązkowy, lubi porządek, jak coś mówi, że zrobi, to to robi… Ma wiele zalet, ale jego niepełnosprawność chyba odrzuca go jako pracownika. Pracodawca słysząc „porażenie mózgowe” zwykle kończy rozmowę. To przykre. Pozdrawiam

    • Aniu, w takim przypadku skupiłbym się na rozwoju umiejętności i szukania pracy zdalnej jako grafik, programista czy coś w tym stylu. Jeśli pracodawcy nie chcą zatrudniać ludzi w ten sposób to może lepiej pracować na własny rachunek?

      Życzę samych sukcesów i zdrówka!

      • Tomasz,

        bardzo cenny komentarz i rada. Niemniej jednak nie każdy chce pracować tylko zdalnie, bo czasem fajnie jest wyjść z domu i pracować z ludźmi – wiem z własnego doświadczenia 🙂 . To fantastyczne, że mamy dzisiaj tak wiele możliwości 🙂

      • Dziękuję Tomasz za komentarz 🙂 W tym kierunku (IT lub / i własnej firmy) pomału zmierzam z Arturem!

        Nie dziękuję, żeby nie zapeszać. Poza tym, że Artur ma porażenie mózgowe i alergię skórną, to zdrowy jest jak ryba :), ja też na zdrowie nie narzekam. Ale dziękuję w swoim oraz jego imieniu za „zdrówka”. Pozdrawiam i życzę miłego dnia

    • Aniu,

      CV to zdecydowanie podstawa i pierwszy kontakt z pracodawcą i warto zadbać, żeby było przejrzyste. Wytrwalość i systematczność, o których piszesz są niezwykle pomocne w procesie poszukiwania pracy – w każdej sytuacji.

      Natomiast warto przede wszystkim przeanalizować to, co Twoj chłopak umie robić i na czym chciałby się skupić. Polecam lekturę i wykonanie ćwiczeń z mojego artykułu http://marciniwuc.com/odkryj-swoje-mocne-strony
      Jeśli chciałby się zająć jakąś konkretną dziedziną, a nie ma jeszcze wiedzy na jej temat, to z pewnością poszerzenie wiedzy będzie cenne. To śweitne, że razem wykonujecie zadania, które pomagają Twojemu chłopakowi zdobywać doświadczenia, więc warto szukać ich więcej. Praca zdalna jest niewątpliwie jedną z możliwości.

      Bardzo mi przykro, że Twojego chłopaka spotyka pewnego rodzaju dyskryminacja ze względu na niepełnosprawność. Wielu pracodawców poszukuje pracowników z orzeczoną niepełnosprawnością, mają z tego tytułu pewne benefity podatkowe. Dlatego jak najbardziej warto dalej szukać takich miejsc pracy i się nie poddawać.

      • Jak Artur skończy szkołę, to usiądziemy jeszcze raz do analizy tego, co umie robić i na czym chciałby się skupić. Dziękuję za link – na pewno wtedy z niego skorzystamy. Artur lubi poszerzać wiedzę, szybko się uczy i jest do tego chętny, więc to plus jego „Wytrwalość i systematczność” na pewno będą mu pomocne w szukaniu pracy.

        Artur jest bardzo aktywną osobą. Aktualnie wrócił szkoły. Oprócz tego zajmuje się domem (teraz będziemy to bardziej dzielić pomiędzy nas oboje lub bardziej na mnie), dorabia przez Internet i odpisuje na korespondencję e-mailową naszym czytelnikom. Jak skończy szkołę będzie miał więcej czasu by szukać doświadczenia.

  3. Znaleźć jakąkolwiek pracę, owszem, może każdy. Znaleźć pracę odpowiednią i satysfakcjonującą również może każdy. Ja znalazłam. Byłam zdeterminowana i doskonale przygotowana. Wygrałam. Według mnie osoby nie mogące znaleźć pracy mają przede wszystkim problem z określeniem, co chciałyby robić i brak umiejętności badania rynku, jakie ten rynek daje możliwości. Patrzę z mojej perspektywy. Jestem teraz w wymarzonej pracy, która się za 3 lata skończy i nie będę już mogła jej więcej wykonywać – takie obowiązuje prawo. W owej pracy nie ma też naturalnej ścieżki kariery. Siedzę w bardzo hermetycznym świecie i nie bardzo mam pomysł na „za pięć lat”, bo tkwię na wierzchołku ponad chmurami. Niedługo przyjdzie mi z niego zejść, ale siedząc, nie widzę innych szczytów, a tym bardziej dróg do nich wiodących.

    • Weroniko, to bardzo interesujące co piszesz, aczkolwiek równie enigmatycznie brzmi…
      Zastanawiam się jaka to praca, której wykonywanie jest zabronione prawnie za 3 lata. Napisz proszę na priv, może znajdziemy rozwiązanie na przyszłość, bo z pewnością umiejętności, ktore teraz zdobywasz będzie można wykorzystać w wielu różnych innych zawodach.

      Świetnie, że znalazłaś zajęcie, które jest dla Ciebie tak satysfakcjonujące, nawet jeśli tylko na jakiś czas.

      Kurcze, ale jestem ciekawa co to! 🙂

  4. Kurczę, a ja nie odnoszę wrażenia, że jest rynek pracownika. Przynajmniej w tej branży, w którą ja celuję: kontrola jakości/biotechnologia. Albo ja źle patrzę.
    Wszędzie wymagane jest doświadczenie, mam problem z dostaniem się na staż, których jest mało. Naprawdę sporo wymagań, mało jest ofert, które dają szansę rozwoju. Chcą wszechstronnego gotowca, nie chce im się w młodego inwestować/dać mu szansę się wykazać. Owszem, byle jaką pracę można teraz znaleźć wszędzie, zwłaszcza w Trójmieście, z którego pochodzę, ale często ani to praca z godną płacą, ani praca rozwijająca. Owszem, ona nie hańbi, ale czując się w laboratorium jak ryba w wodzie i mając praktyczne umiejętności w tej dziedzinie celowalibyście w posadę kasjerki w dyskoncie, nie przymuszeni przez okoliczności? No właśnie. Ktoś mi pewnie zarzuci, że jestem roszczeniowa, ale kurde, w uniżeniu i godności pracowałam rok poniżej swoich kwalifikacji w pokrewnej branży, w międzyczasie szukając czegoś poważniejszego i kurde nic. Inwestowałam w siebie, w kursy, ale nawet nie mam sposobności, żeby się wykazać.
    Ale mi się ulało…

    • Też jestem po biotechnologii i d*pa 😉 Dzisiaj np. miałam przyjemność rozmowy kwalifikacyjnej w firmie malującej proszkowo wkręty. Przemiłe osoby, dobra firma ale przez cały czas trwania rozmowy miałam z tyłu głowy: co jaaaa tutaj robię ooo… 😉
      Przyjmuję z pokorą moje wybory edukacyjne z romantycznym podejściem: za 5 lat to będziemy biotechnologicznym eldorado. No ale nie.
      Monika trzymam kciuki za rozwój kariery a w między czasie zapraszam na meety stowarzyszenia Boost Biotech http://boostbiotech.pl/category/gdansk/
      🙂

      • Bo biotechnologia jest fajna, ale nie w naszym zacofanym kraju. Skończyłem studia 14 lat temu i spośród moich kolegów i koleżanek ze studiów „w zawodzie” pracują tylko ci, którzy wyjechali do Anglii + 2 osoby na polskich uczelniach. Reszta po prostu się przekwalifikowała (np. na uczenie przedszkolaków angielskiego albo sprzedaż ludziom ubezpieczeń). 10 lat przepracowałem w państwowej opiece zdrowotnej w sumie wykonując pracę magazyniera. Równolegle rozwijałem po godzinach pracę zdalną jako tłumacz medyczny. Bardzo szybko stało się to moim głównym źródłem dochodu, a wkrótce potem jedynym. Kilku moich kolegów pracowało na uczelniach, ale po kilku latach też zrezygnowali bo panował tam system feudalny. Uważam, że w instytucjach państwowych znajomości są kluczowe i kompetencje nie są tu ważne. Im wyższe stanowisko tym mniejsze wymagania odnośnie do kompetencji 🙂 Zawsze będą tam potrzebni ludzi do czarnej roboty, ale perspektywy awansu i rozwoju są minimalne. Najlepiej na własny rachunek, ale nie każdy może i nie każdy lubi.

  5. Witam, dzięki za podcast. Mam pytanie z innej beczki – jak pracodawcy patrzą na osoby, które często zmieniają miejsca pracy? Czy to wada, czy zaleta pracowanika? Pracuję w niepewnej branży, mam tylko umowy na zastępstwa. W ciągu 7 lat zmieniałem pracę 11 razy (11 świadectw pracy) Do tego doszło kilka prac na umowę zlecienie… Wszystkie umowy na zastępstwo. Czy lepiej w CV zawrzeć wszystkie miejsca pracy, czy lepiej część „ukryć”?

    • Piotrze,

      11 prac w 7 lat to imponujący wynik…. Który udowadnia, że nie jest trudno znaleźć pracę 🙂
      Z jednej strony elastyczność to zalety, ale z drugiej strony zbyt częste zmiany mogą powodować niechęć u pracodawcy do „inwestowania” w pracownika i jego rozwój, bo i tak odejdzie.
      Jeśli umowy są na zastępstwo to warto to wpisać do CV, bo to może pokazać pracodawcy powód częstych zmian.
      Jestem przeciwna ukrywaniu czegokolwiek, ale można zastosować różne zabiegi w CV, aby zmiany nie były tak bardzo widoczne : napisać CV w sposób „kompetencyjny” i skupić się na osiągnięciach oraz zrealizowanych projektach. Tyle mogę doradzić nie widząc dokumentu i nie znając Twojej historii zawodowej.

  6. Marcin, jak zwykle podcast przygotowany na 101% :). Rewelacja 🙂 🙂 :). Pani Małgorzato nepotyzm to faworyzowanie członków rodziny przy obsadzaniu stanowisk i nie ma nic wspólnego z networkingiem ;).

    • Panie Danielu, w podcaście mówiłam o porównaniu z przymróżeniem oka 😛

      Kiedyś nie było „networkingu”, a dziś nie wystarczy kogoś znać lub mieć wśród członków rodziny, trzeba też zwykle coś umieć. Choć nie twierdzę, że tak jest zawsze i wszędzie. Mamy mnóstwo przykładów, że nepotyzm nadal funkcjonuje. Choć ja zdecydowanie stawiam na networking, bo wielokrotnie się przekonałam, że działa 🙂

  7. Marcin, Uważam, że profesja coacha to dobry materiał na kolejne odcinki. Coś w tym jest, że powoli się deprecjonuje ale z drugiej strony ja się temu nie dziwie. Często w tej profesji pojawiają się ostatnio Osoby, które niedawno skończyły studia, popracowały 2-3 lata w jakiejś korpo i pozycjonują się jako mega eksperci gdzie forma przerasta treść. Pozdrawiam

    • Z pewnością zawód coacha budzi mnóstwo kontrowersji. Szamanizm, ściema?
      Wielu osób myli coachów z mówcami motywacyjnymi. Ja pracuję metodami coachingowo-doradczymi, traktując narzędzia coachingowe, jako narzędzia do ustalania i realizacji celów klienta.

      Żeby być dobrym coachem nie trzeba być ekspertem! Ekspert może być mentorem, trenerem, doradcą, konsultantem. Te pojęcia bardzo często są mylone. Ale to zdecydowanie temat na odrębny podcast 🙂

  8. Dziękuję za podcast. Co prawda już nie szukam pracy (po kilku latach na etacie otworzyliśmy z mężem firmę – teraz nie wyobrażam sobie pracy na etacie), ale raz na jakiś czas wysyłam swoje CV i chodzę na rozmowy kwalifikacyjne – trochę po to, aby wiedzieć, jakie pytania się zadaje, a trochę, aby poczuć odrobinę stresu i spróbować się dobrze „sprzedać” w ciągu 1/2 godziny. Ostatnio byłam na takiej rozmowie po ciężkich kilku miesiącach pracy i przy pytaniu o wynagrodzenie podałam kwotę wyższą mniej więcej ok. 30-35% od typowych zarobków na tym stanowisku – coś miałam wrażenie, że chcą mnie zatrudnić. więc postanowiłam pomóc im w odrzuceniu mojej oferty. I tak zadzwonili. Byłam w szoku – ta rozmowa kwalifikacyjna sprawiła, że przestałam się na chwilę przejmować dużą ilością zleceń.
    A tak w kwestii znajdowania pracy: często mam wrażenie, że kobiety się niedocenianą (widzę po sobie) – ile to razy rozmawiam z jakimś facetem, który roztaczał wizje, jaki to jest kompetentny, a gdy dochodził do współpracy, to otwieram oczy ze zdumienia – co za arogancja połączona z ignorancją. Co prawda ja teraz mam świadomość, ile wiem – ale przez lata siedziałam cicho, przekonana, że nic nie potrafię i moja praca nie ma wartości.

  9. Witam,

    świat jest różnorodny. To co dla jednego hr-owca jest zaletą będzie wadą dla drugiego hr-owca, nawet w przypadku starań o to samo stanowisko (tylko np. w innych lokalizacjach). Mam tegoroczne doświadczenia, że w jednej rekrutacji wybrano kandydata który ma duże doświadczenie, a w drugiej rekrutacji wybrano kogoś zielonego bez doświadczenia (obie rekrutacje na to samo stanowisko tylko w innych lokalizacjach). Bo tak sobie wymyślił dyrektor, no i chciał awansować swoich zaufanych znajomych.

    O ciekawą pracę w Polsce jest bardzo ciężko. Ciągle mamy dwa wyże demograficzne na rynku pracy (powojenny i zemsta jaruzelskiego), w Europie Zachodniej w tym czasie mieli jeden wyż demograficzny. To powoduje, że w Polsce (piszę ogólnie o całym rynku pracy, bo w wybranych branżach jest z tym różnie) jest większa konkurencja niż w krajach Europy Zachodniej. Polska to nie USA, czy Wlk. Brytania gdzie jest mnóstwo fajnych ofert pracy. W Polsce mało jest central wielkich firm, najczęściej są to centrale mniej lub bardziej państwowych instytucji. Małe polskie firmy robiące coś fajnego nie potrzebują np. kilkuset pracowników, wystarczy im kilku np. inżynierów.

    Przy małej ilości fajnych etatów (ciekawej, dobrze płatnej pracy) zauważyłem, że ogromne znaczenie ma nepotyzm i kumoterstwo (czyli po nowemu networking). Niestety osoby które wybierają pracowników w większości przypadków patrzą tylko na to co widać. Wielu dyrektorów wybiera ludzi którzy nigdy nie odmawiają. 🙂

    Z mojego doświadczenia ważniejsze jest to czego nie widać na pierwszy rzut oka. Bardziej cenię krytykę prawdomównego współpracownika, niż aprobatę osoby która stwarza pozory zaufania i kompetencji.

    Myślę, że w Polsce dużo się zmieni (na plus dla pracowników) za ok. 5-10 lat, po przejściu na emeryturę powojennego wyżu demograficznego. Ten komu zależy na dobrej pracy powinien się nieustannie zbroić (uczyć, ćwiczyć, być otwartym na nowe doświadczenia).
    Już dzisiaj są w Polsce branże w których można robić coś fajnego (np. informatyka), niestety jest cały sektor państwowy, w którym jeszcze bardzo dużo powinno się zmienić.

  10. Bardzo ciekawy podcast. Myślę, że szukając pracy w małych firmach można uderzać bezpośrednio do właścicieli. Tak zrobił mój brat szukając drugiej w swoim życiu pracy. Dostał etat, pracuje tam zresztą do dziś. Natomiast osoby niepełnosprawne mogą korzystać z pomocy fundacji, które pomagają w znalezieniu pracy i posiadają też w swojej ofercie darmowe kursy.

  11. A jak powinni szukać pracy ludzie bez wyższego wykształcenia, mający duży staż pracy, ale nie mają się czym pochwalić. Jest całe życie kierowcą, albo od lat pracuje w rejestracji itp itd Przecież takich ludzi jest cała masa, mogą być świetnymi pracownikami, ale mieć problem ze znalezieniem tej właściwej.
    Może jakieś sugestie dla grupy średniej?

  12. Marcinie,

    świetny gość podcastu. Ty również zadawałeś trafne pytania. Przez ostatnie 4 lata kilkukrotnie zmieniałem pracę, więc doskonale poznałem „uroki” szukania i znajdywania pracy. Dla przykładu ilość odpowiedzi na moje aplikacje to około 8,5%. Wpisuje się to w wypowiedź Pani Małgosi. Szkoda, że tak mało, ale tak to niestety wygląda.

    Bądź co bądź- świetny podcast. Gratuluję i dziękuję.

    Pozdrawiam
    tom

Odpowiedz