W co inwestować w 2024? Rekomendacje 7 największych firm inwestycyjnych oraz wyniki mojego portfela [FFP021]

89

Na początku 2024 roku analitycy 7 największych firm zarządzających aktywami stawiają na obligacje. W przypadku akcji – są dużo bardziej sceptyczni, choć mają swoich faworytów – np. Japonię, Indie i Meksyk. To ma być również kolejny dobry rok dla polskich akcji i obligacji notowanych na rynku. Dzisiaj podzielę się z Wami wnioskami z lektury raportów analitycznych i – jak co kwartał – zaprezentuję i omówię wyniki mojego portfela. Serdecznie zapraszam 😊

Zacznijmy jednak od tego, że to będzie bardzo ważny rok z punktu widzenia światowej polityki. Aż 4,2 mld ludzi w 73 krajach – czyli ponad połowa mieszkańców świata – ruszy w 2024 roku do wyborów. Wyniki niektórych z nich mogą mocno namieszać w geopolityce. Dwa kraje, którym szczególnie bacznie powinniśmy się zdaniem wielu komentatorów przyglądać to: (1) Tajwan (2) USA.

Rośnie temperatura w politycznym tyglu. Rok niepewności

Wyniki wyborów na Tajwanie poznaliśmy w miniony weekend. Wiemy już, że wygrał Lai Ching-te z Demokratycznej Partii Postępowej (DPP) – co w praktyce oznacza opowiedzenie się za dalszym zacieśnianiem relacji z USA i odrzucenie kandydatów popierających zbliżenie z Chinami. Dokonało się to  pomimo wielkiej presji ze strony Pekinu i nawet groźba potencjalnej inwazji nie skłoniła mieszkańców wyspy do zmiany zdania. Chiny oczywiście uznają wyspę za swoje terytorium, więc takie  rozstrzygnięcie wyborów otwiera kolejny rozdział konfliktu o Tajwan pomiędzy Chinami i USA.  

A skoro mowa o USA  – to jeszcze większe znaczenie mają mieć listopadowe wybory prezydenckie za Oceanem. Ewentualna wygrana Donalda Trumpa oznaczać może koniec militarnego wsparcia dla Ukrainy w wojnie z Rosją i poważne osłabienie NATO. Dodajmy do tego ataki Izraela – już nie tylko na Strefę Gazy, lecz również na terytorium Libanu – i widać, że geopolitycznie na świecie wrze jak w tyglu. 

A przecież –  jak zauważają analitycy Statestreet Global Advisors – jeszcze przed rozpoczęciem wojny w Strefie Gazy – liczba konfliktów zbrojnych na świecie była największa od zakończenia II Wojny Światowej:

Wykres - liczba konfliktów zbrojnych na świecie w latach 1946-2022
Źródło: State Street Global Advisors, 2024 Global Market Outlook, Positioning the Pieces).

Dla inwestorów oznacza to ogromną niepewność, ale – jak co roku – wszyscy zadają sobie to samo pytanie: jak ponownie pomnożyć kapitał przez liczbę większą od 1.  Ponizej przedstawiam Wam wnioski z lektury 7 raportów opracowanych przez największe firmy inwestycyjne na świecie, t.j. Blackrock, Vanguard, UBS, Fidelity, Statestreet, Morgan Stanley oraz JP Morgan. Zarządzają one prawie ¼ globalnych akcji i obligacji, warto więc wiedzieć, czego się spodziewają.

Jeśli chcielibyście wczytać się w więcej szczegółów, załączam dla Waszej wygody linki do tych raportów. Gdybym miał przeczytać tylko 1 – to chyba najbardziej konkretny jest JP Morgan. Gdybym miał przecztać 2 – to JP Morgan i Vanguard. A jeśli 3 – to dodałbym szczegółowe omówienia na stronach Morgan Stanley: 

  1. Blackrock
    https://www.blackrock.com/uk/professionals/solutions/blackrock-investment-institute/publications/outlook
  2. Vanguard
    https://www.nl.vanguard/professional/vanguard-economic-and-market-outlook
  3. UBS
    https://www.ubs.com/us/en/wealth-management/insights/investment-research/2024/year-ahead-registration.html
  4. Fidelity
    https://www.fidelityinternational.com/editorial/fidelity-answers/outlook-2024-four-ways-forward-en5/
  5. Statestreet
    https://www.ssga.com/us/en/intermediary/ic/insights/global-market-outlook
  6. Morgan Stanley
    https://www.morganstanley.com/ideas/us-stock-market-outlook-2024
  7. JP Morgan
    https://am.jpmorgan.com/us/en/asset-management/institutional/insights/market-insights/eye-on-the-market/outlook-2024/

Świetny rok po bardzo pesymistycznych prognozach

Dokładnie rok temu Maciek Pielok przygotowując dla Was podobny materiał na YT na rok 2023 powiedział: są to najbardziej pesymistyczne prognozy, jakie widziałem w swojej 14-letniej karierze. I faktycznie momentami było groźnie, szczególnie po upadku Sillicon Valley Bank i First Republic Bank oraz gdy banki centralne przyspieszyły z podwyżkami stóp procentowych, które w USA poszybowały w okolice 5,5% – czyli poziomów najwyższych od 2007 roku!

Prognozy FRED

Zwykle takie wydarzenie chłodziło gospodarkę i miało fatalny wpływ na giełdy, ale najdłużej oczekiwana w historii recesja jednak nie nadeszła, a rynki finansowe już dawno nie zaliczyły tak udanego roku. Zobaczcie sami. 

Tabela wyników za 2023 rok z podziałem na różne aktywa

W ujęciu dolarowym Akcje Amerykańskie dały zarobić ponad 24%,  Akcje rynków rozwiniętych bez USA 17%, akcje rynków wschodzących 11%, a jedną z największych gwiazd ubiegłego roku były akcje polskie, które po rajdzie w czwartym kwartale zamknęły rok na poziomie o 30% wyższym dla WIG20 i ponad 39% dla indeksu średnich spółek mWIG40. Rosły jednak nie tylko akcje, bo był to również fenomenalny rok dla polskich obligacji notowanych na rynku. Nasz lokalny indeks TBSP po 2 latach spadków, rok 2023 zamknął na blisko 13% plusie:

Wykres pokazujący wzrost naszego lokalnego indeksu TBSP w 2023 roku

A zatem kto nas nie posłuchał i uciekł z PPK – może sobie pluć w brodę 😉 

Perspektywy inwestycyjne na 2024 rok

Czy jednak równie dobry scenariusz czeka rynki w najbliższych 12 miesiącach? O ile rok temu niemal wszyscy analitycy byli pesymistami, o tyle teraz gremialnie powtarzają hasła w rodzaju: nowy świat, nowa era, nowy reżim, nowe otoczenie, przełomowa zmiana! I co ciekawe, nie chodzi im wcale o AI! 

Ich zdaniem definitywnie skończyła się era taniego pieniądza i weszliśmy w nowy etap którego cechami będą:
(1) wolniejszy wzrost gospodarczy
(2) podwyższona inflacja, która – choć jeszcze trochę spadnie, to przez wiele kwartałów nie wróci do celu banków centralnych
(3) stopy procentowe pozostaną więc na przeciętnie wyższych poziomach
(4) zdecydowanie większa będzie też zmienność na rynkach.  

I niemal wszyscy piszą o tym z nieukrywaną ulgą: NARESZCIE! Nareszcie skończył się czas zerowych, a nawet ujemnych stóp procentowych i nieograniczonego dostępu do kapitału. Dzięki temu konsumenci będą więcej oszczędzać i mniej wydawać na bzdury, droższy kapitał skłoni biznesy do mądrzejszego wybierania projektów inwestycyjnych, a rządy… No właśnie… 

Problemem są głównie zadłużone po szyję rządy, bo dla nich wyższe stopy procentowe to przede wszystkim drogie finansowanie wydatków oraz konieczność zapłaty potężnych odsetek. A jak tu oszczędzać, gdy społeczeństwo domaga się coraz większego socjalu, zaś napięcia geopolityczne zmuszają do ogromnych wydatków na zbrojenia? 

Kiedy USA osiągną prawdziwy sufit długu publicznego?

Choć podwyższona inflacja działa na korzyść dłużników, bo „przejada” realną wartość pozostałego do spłaty kapitału, to – jeśli wydatki bez pokrycia w dochodach rosną jeszcze szybciej – sytuacja wcale się nie polepsza. To dyskusja szczególnie ważna w USA, gdzie dług rządowy sięga 130% PKB i właśnie przekroczył 34 billiony USD, czyli jakieś 102 tys. USD na jednego mieszkańca. Warto rzucić okiem, jak abstrakcyjnie wysoka jest taka kwota:

Dług rządowy USA sięga 130% PKB i właśnie przekroczył 34 billiony USD.
Źródło: https://fiscaldata.treasury.gov/americas-finance-guide/national-debt/#tracking-the-debt

Jak piszą analitycy Vanguarda, gdyby stopy procentowe pozostawały na obecnym poziomie, to – przy założeniach opisanych pod poniższą grafiką – przekroczenie maksymalnego możliwego do utrzymania przez rząd USA długu, nastąpi już za jakieś… 20 lat. Jak się pewnie domyślacie, ani 77-letni Donald Trump ani 81-letni Joe Biden nie wybiegają myślami aż tak daleko.

przy założeniach opisanych pod poniższą grafiką przekroczenie maksymalnego możliwego do utrzymania przez rząd USA długu, nastąpi już za jakieś… 20 lat
Źródło grafiki: Vanguard Research, Vanguard economic and market outlook for 2024: A return to sound money

Jaki ma być rok 2024 w gospodarce światowej?

Zdaniem analityków ma on być ciężki dla gospodarek światowych, bo wysokie stopy procentowe – choć z większym niż zwykle opóźnieniem – zaczną jednak odnosić skutek. Ta najdłużej oczekiwana recesja w historii stała się jeszcze dłużej oczekiwaną. Część ekonomistów żartuje nawet, że nigdy firmy tak długo na recesję się nie szykowały, robiąc różnego rodzaju zapasy i cięcia, więc może z tego powodu nie będzie ona dotkliwa.

Większość analityków podtrzymuje tezę o lekkiej recesji w USA, co ma skłonić FED, aby najpóźniej w drugiej połowie 2024 roku rozpocząć obniżki stóp. Podobna dynamika gasnącego wzrostu gospodarczego i dezinflacji ma się rozegrać w Europie, nic zatem dziwnego, że niekwestionowanym faworytem analityków na rok 2024 są obligacje.

W co inwestować w 2024? – perspektywy dla obligacji

Blackrock preferuje amerykańskie obligacje krótkoterminowe, Vanguard uważa, że atrakcyjniej wycenione są te o dłuższym terminie zapadalności, zaś JP Morgan pisze wprost, że przejściowy wzrost rentowności 10-latek powyżej 4,5% oznaczać będzie dobry punkt wejścia także dla inwestorów długoterminowych. 

Dodam, że optymizmem tryskają też nasi lokalni analitycy w zakresie perspektyw dla polskich obligacji skarbowych notowanych na rynku. Możemy to zatem skwitować hasłem Vanguarda: „Bonds are back”!

Obligacje notowane na rynku
Źródło: Vanguard Research, Vanguard economic and market outlook for 2024: A return to sound money

Jeśli chodzi o konkretne oczekiwania w zakresie możliwych do uzyskania stóp zwrotu z inwestycji w obligacje, analitycy Vanguarda piszą w swoim raporcie tak:

Pomimo potencjalnych krótkoterminowych wahań, uważamy, że wzrost stóp procentowych to najlepsze wydarzenie gospodarcze i finansowe od 20 lat dla inwestorów długoterminowych. Nasze oczekiwania co do zwrotów z obligacji znacznie wzrosły. Obecnie oczekujemy, że obligacje amerykańskie przyniosą nominalny roczny zwrot na poziomie 4,8%–5,8% w ciągu następnej dekady, w porównaniu do 1,5%–2,5%, jakie prognozowaliśmy przed rozpoczęciem cyklu podwyżek stóp. Podobnie, dla obligacji międzynarodowych, oczekujemy rocznych zwrotów na poziomie 4,7%–5,7% przez najbliższą dekadę, w porównaniu do prognozowanych 1,3%–2,3% w okresie, gdy stopy polityki były niskie lub, w niektórych przypadkach, ujemne. 

Zaznaczają przy tym, że po drodze z pewnością występować będą przejściowe spadki wartości, np. gdy inwestorzy przesadzą ze swoimi oczekiwaniami co do tempa obniżek stóp procentowych. Pamiętajmy także, że banki centralne przez lata skupowały obligacje na swoje bilanse i „odkręcanie” tego procederu będzie wywierało presję na cenę długu. 

Analitycy z innych firm podzielają generalnie tezę, że najgorszy okres na tym rynku minął i obligacje, które jeszcze dwa lata temu byłu „inwestycyjnymi zombie” (przy rentownościach na poziomie zero i niżej)  – ponownie są całkiem sensowną klasą aktywów.

Jeśli chodzi o dług korporacyjny, to dominuje raczej sceptycyzm wśród analityków. Jeśli już, to spoglądają przychylnym okiem na obligacje o ratingu inwestycyjnym, bo premia za ryzyko w segmencie obligacji śmieciowych – typu High Yield – ich zdaniem jest zbyt niska (innymi słowy: niskie spready kredytowe nie zachęcają ich do tej klasy aktywów).

W co inwestować w 2024? – perspektywy dla akcji

A co z akcjami? Tu optymizmu jest mniej. Ubiegłoroczny 24% zysk indeksu S&P500 wynikał przede wszystkim z pozytywnego wpływu technologii AI na wyceny spółek określonych mianem „Magnificient 7” – czyli „Wspaniała Siódemka”. To oczywiście Apple, Alphabet (Google), Microsoft, Amazon, Meta (Facebook), Tesla i Nvidia, których wzrost o 67% wyciągnął cały indeks. Pozostałe 493 spółki przyniosły wynik w okolicach 8%.

Wykres dla indeksu S&P500
Źródło: https://community.investengine.com/t/the-top-stories-of-2023-in-charts/1349

Czy to oznacza, że wyceny „Magnificient 7” poszybowały w kosmos i ceny ich akcji są skazane na spadki? Oczywiście, że im wyższa cena, za którą kupujemy dane aktywo, tym niższa oczekiwana stopa zwrotu i większe ryzyko, o czym pisałem w Finansowej Fortecy.

Analitycy JP Morgan zwracają jednak uwagę, że chociaż akcje tych „megaspółek” wyglądają na coraz droższe w relacji do reszty rynku, to – po skorygowaniu o wyższe tempo wzrostu zysków (earnings growth) – nie wydają się aż tak mocno przewartościowane. Zarówno ich marże zysku, jak i wolny cash-flow, prezentują się znacznie lepiej od reszty indeksu:

Wykres Magnificient 7 vs S&P500
Źródło: JP Morgan “Eye on the Market. Outlook 2024” by Michael Cembalest

Ale nawet JP Morgan zaleca tutaj ostrożność. Po pierwsze: jest to tzw. „crowded trade” – czyli zdecydowana większość inwestorów stawia swój kapitał na te spółki i liczy na ich nieustająco dobre perspektywy. Po drugie – sam rozmiar tych spółek zaczyna być problemem, gdyż niesie on za sobą rosnące ryzyka niekorzystnych rozstrzygnięć przez sądy antymonopolowe (w analizie JP Morgan znajduje się rozbudowany dodatek na temat toczących się postępowań).

W każdym razie – po kolejnych wzrostach w 2023 roku –  amerykańskie akcje ponownie są uznawane za relatywnie drogie (czyli w odniesieniu do innych klas aktywów). Z kolei akcje europejskie są znacznie tańsze od amerykańskich, ale – jak podkreślają analitycy – trudno jest wskazać katalizatory, które miałyby spowodować ich wzrosty:

Porównanie amerykańskich akcji z europejskimi
Źródło: JP Morgan “Eye on the Market. Outlook 2024” by Michael Cembalest

Gdzie zatem szukać szans, jeśli myślimy o rynkach rozwiniętych? Tegorocznym faworytem większości analityków jest…

Rok 2024 kolejnym dobrym okresem dla Japonii? Rynek wiecznej bessy – tak określało się do niedawna Japonię. Tamtejsza giełda jest najczęściej przytaczanym przykładem, że rynek akcji może pozostawać w trendzie spadkowym przez dziesięciolecia i może nawet nigdy nie wróci do historycznie wysokich poziomów. Słowo „NIGDY” prawdopodobnie już wkrótce wyleci z tej opowieści. Rzućcie okiem na wykres z ostatnich 50 lat:

Wykres japońskiego indeksu Nikkei w ciągu ostatnich 50 lat

Mniej więcej w 2014 roku giełda Japońska odpaliła wrotki i od tej pory ceny tamtejszych akcji solidnie rosną (wahając się oczywiście mocno po drodze). W 2023 roku indeks Nikkei urósł o kolejnych 28%, ale wyceny notowanych tam spółek są zdaniem analityków ciągle atrakcyjne.

Relatywnie dobremu zachowaniu akcji japońskich mają nadal sprzyjać:
– reformy „corporate governance” – czyli szereg korzystnych dla inwestorów zmian w sposobie zarządzania firmami;
– wyjście gospodarki z deflacji i niska atrakcyjność utrzymywania gotówki;
– niski udział akcji w japońskich funduszach emerytalnych i w ogóle w portfelach Japończyków;
– ciągle jeszcze niewielkie (ok. 1 p.p.) niedowarzenie globalnych inwestorów w tych akcjach.

Dla jasności – mówimy o perspektywach „krótko-/średnioterminowych” bo co do zasady Japonia pozostaje gospodarką o bardzo niskim tempie wzrostu gospodarczego i z ogromnym problemem demograficznym. Poza tym warto pamiętać, że gdy na innych rynkach będą spadki, to w Japonii również. To, że jakiś rynek jest „faworytem” oznacza tylko tyle, że analitycy oczekuję, że będzie zachowywał się relatywnie lepiej od innych rynków. Ale nie, że „na pewno będzie rósł w 2024”. To tyle o rynkach rozwiniętych, a co z rynkami wschodzącymi?

W co inwestować w 2024? – perspektywy dla akcji rynków wschodzących

Tak jak rynki rozwinięte miały swoje lokomotywy „Magnificient 7”, tak indeks rynków wschodzących miał w 2023 roku swojego „Wielkiego hamulcowego”. Tym hamulcowym były stanowiące ponad ¼ indeksu akcje Chińskie, które zaliczyły trzeci spadkowy rok z rzędu, tym razem o -11%. Pozostałe kraje z tego segmentu radziły sobie jednak bardzo dobrze, więc cały indeks osiągnął w dolarach stopę zwrotu 9,83%.

Akcje rynków wschodzących - wykres
Źródło: https://www.msci.com/documents/10199/e67c4c7b-b016-4e59-a460-b42574cde2e6

A na które rynki wschodzące najczęściej stawiają autorzy raportów? Cały czas są pozytywnie nastawieni do bijących rekordy notowań akcji Indyjskich oraz – m.in. ze względu na przenoszenie produkcji przez firmy amerykańskie „bliżej domu” – na Meksyk.

Wśród ulubieńców w raporcie Morgan Stanley pojawiła się także Polska, która – po fantastycznym roku 2023 ma zaliczyć kolejny dobry okres. Dodam, że na to samo stawiają też polscy analitycy i zarządzający funduszami.

A Chiny? Cóż. Z jednej strony po trzech latach spadków wyceny tamtejszych akcji są bardzo niskie. Z drugiej  –  napięcie wokół Tajwanu i fakt, że wraz z Rosją, Iranem i Koreą Północną Chiny tworzą antydemokartyczny sojusz – powoduje, że akcje Chińskie to gra o potencjalnie wysoką stawkę, lecz również o bardzo dużym ryzyku. Dlatego analitycy są bardzo powściągliwi w formułowaniu rekomendacji dla tego rynku.

W co inwestować w 2024? – perspektywy dla złota

To rzućmy jeszcze tylko okiem na złoto. W 7 raportach, o których wspomniałem, na jego temat było niewiele, dlatego sięgnąłem po dodatkowe:

  1. Statestreet 2024 Gold Outlook
    https://www.ssga.com/us/en/intermediary/etfs/insights/2024-gold-outlook-can-turning-macro-tides-spur-new-gold-highs
  2. ING Gold Outlook 2024
    https://think.ing.com/articles/gold-to-hit-fresh-highs-in-2024

Przy tak mocno rosnących realnych stopach procentowych jak to obserwowaliśmy w 2023 roku złoto teoretycznie powinno mocno spadać. Ale – jak to w inwestycjach bywa – teoria teorią, a życie życiem. Napięcia geopolityczne oraz konflikty zbrojne wywindowały jego cenę o kolejnych 14% w dolarach.

Wzrost ceny złota na wykresie

Zdaniem analityków złoto jest drogie, jednak w 2024 roku jego notowaniom sprzyjać mają spadające stopy procentowe, oczekiwana słabość dolara, a także zakupy banków centralnych. Jako ciekawostkę powiem Wam, że w 2023 roku banki centralne kupiły rekordową ilość złota, z czego największym kupującym na świecie były Chiny, a na drugim miejscu był… Narodowy Bank Polski.

W co inwestować w 2024 roku? Oczekiwania analityków w pigułce

Podsumowując:

  • Raczej spowolnienie światowej gospodarki, ale za to z nieco niższą inflacją i szansą na obniżki stóp procentowych w drugiej połowie roku.
  • Sprzyjający okres dla obligacji notowanych na rynku, które są ulubieńcem analityków na 2024 rok.
  • Spory pesymizm jeśli chodzi o rynek globalnych akcji. Wyjątkiem są akcje japońskie, a wśród rynków wschodzących preferowane są takie kraje jak Indie i Meksyk.
  • Jeśli chodzi o złoto – ma być OK.

No i na koniec dodam, że nasi polscy analitycy lubią bardzo polskie obligacje notowane na rynku oraz polskie akcje. Na te ostatnie uwagę swoim klientom zwrócił też Morgan Stanley.

Jak ja podchodzę do raportów opisujących w co inwestować w 2024 roku?

Na str.99 Finansowej Fortecy w sekcji zatytułowanej „Jakość prognoz inwestycyjnych” szczegółowo opisałem, dlaczego mam bardzo sceptyczne podejście do wszelkiego rodzaju prognoz i prób przewidzenia przyszłości. Co moim zdaniem wydarzy się w na rynkach finansowych w 2024 roku? Odpowiem bardzo szczerze i zgodnie z prawdą: nie mam zielonego pojęcia.

I powiem więcej: analitycy, którzy tworzą te raporty, też tego nie wiedzą, bo nikt przecież nie zna przyszłości. Dlaczego więc czytam takie raporty?

Bo pomagają mi one w lepszym zrozumieniu działania rynków, szczególnie, gdy analitycy tłumaczą, co ich zaskoczyło i dlaczego ich poprzednie prognozy się nie sprawdziły. Dodatkowo – zawierają szereg bardzo pouczających informacji na temat różnego rodzaju trendów i zależności pomiędzy klasami aktywów. I wreszcie – jak wiecie – prowadzę także portfel ofensywny i od czasu do czasu w takich raportach znajduję ciekawy pomysł do głębszej analizy.

Podkreślam tu jednak zdanie: „do głębszej analizy”. Nigdy nie zainwestowałbym w coś tylko dlatego, że przeczytałem opinię w takim czy innym raporcie. Gdy w kilku miejscach natknę się jednak na informację, że jakiś typ inwestycji wygląda naprawdę ciekawie (np. polskie akcje czy amerykańskie obligacje długoterminowe) – zapisuję sobie w swoim dzienniku: „przeanalizuj to bliżej”.

I tylko jeśli faktycznie znajdę potem czas na takie analizy, wczytuję się w nie, szukam dziury w całym i decyduję, czy w to zainwestować w ramach portfela ofensywnego.
Przyznam się Wam szczerze, że ostatnio coraz mniej mam na to czasu. Dlatego w tym roku rozpiszę dokładną strategię również dla portfela ofensywnego, bo jak dotąd dawałem tu sobie zbyt duży luz. Wiele wskazuje na to, że jakieś 80% jego wartości będzie miała charakter (prawie) pasywny.

Docelowo również z portfelem ofensywnym chcę działać tak, jak z długoterminowym – czyli mieć precyzyjny zestaw spisanych reguł. A skoro nawiązałem już do portfela długoterminowego, to już najwyższy czas, aby zobaczyć jego wyniki 😊

Wyniki portfela długoterminowego w 2024 roku

W ramach przypomnienia – pamiętajcie proszę, że pokazuję prawdziwe pieniądze i instrumenty finansowe – ale robię to wyłącznie w celach edukacyjnych, abyście widzieli, jak to wygląda w praktyce. Prezentuję wyniki po uwzględnieniu wszystkich kosztów, podatków i moich błędów – bez żadnego koloryzowania.
Bardzo Was jednak proszę – nie naśladujcie mnie. Mamy inne cele, inną skłonność do ryzyka i inną wiedzę. W dodatku to jest wspólny portfel emerytalny – mój i Kasi – dlatego muszę tu brać jeszcze pod uwagę dwa bardzo ważne kryteria: niższą od mojej skłonność do ryzyka mojej żony oraz łatwość obsługi tego portfela, na wypadek gdyby mnie „zabrakło”. Celuję tym portfelem w długoterminową stopę zwrotu na poziomie inflacja +3 p.p. Część rynkowa mojego emeryckiego portfela składa się obecnie w 35% z ETF-ów na rynki rozwinięte i wschodzące, w 15% ze złota inwestycyjnego oraz w 50% z obligacji indeksowanych inflacją. Omawiając wyniki po 3Q 2023 zapowiedziałem, że stopniowo będę ograniczać wagę rynków wschodzących – po 2,5 p.p. co kwartał – dlatego teraz ich waga to 17,5 p.p. a w tym tygodniu – po dokonaniu transakcji – spadnie ona do 15 p.p. (zaś rynków rozwiniętych wzrośnie do 20 p.p.). W ten sposób do końca 2024 zbliżyć się z ich wagą w części akcyjnej do podobnej do indeksu MSCI ACWII. O powodach pisałem więcej w tym wpisie.

Portfel długoterminowy - Marcin Iwuć

Ponieważ w IV kwartale poprzedniego roku mieliśmy do czynienia z niemal 10% umocnieniem złotówki, skonsumowało to część wyrażonych w USD zysków. Po przeliczeniu na PLN w całym 2023 roku wyniki klas aktywów wchodzących w skład mojego portfela wyglądały następująco:

Stopy zwrotu z portfela długoterminowego

Akcje rynków rozwiniętych zarobiły więc 10,66% w PLN, akcje rynków wschodzących były na minimalnym minusie -0,15% , złoto przyniosło 2,44% zysku, a obligacje indeksowane inflacją wypracowały 15,17% zysku, świetnie wywiązując się ze swojej antyinflacyjnej roli. Przełożyło się to w całym roku na stopę zwrotu z części rynkowej portfela w wysokości 9,12%, czyli niemal dokładnie o 3 p.p. ponad inflację mierzoną w ujęciu grudzień do grudnia (GUS podał dziś dane, że w grudniu 2023 wyniosła ona 6,2% r/r) .

Czy uda się przegonić inflację?

Gdy ktoś zadaje pytanie: „Ile wyniosła inflacja w 2023 roku w Polsce?” nie podaje się w odpowiedzi inflacji grudzień do grudnia, tylko tzw. średnioroczna inflację. Ta w całym roku 2023 wyniosła 11,4%. Po uzupełnieniu długoterminowej tabelki z rocznymi stopami zwrotu z portfela w odniesieniu do średniorocznej inflacji wygląda ona obecnie tak:

Tabela pokazująca Ile wynosi średnioroczna inflacja

Żółty wiersz to rok wydania Finansowej Fortecy, a wiersze „łososiowe” (czy jak tam ten kolor się nazywa) to pełne lata kalendarzowe po wydaniu książki. Potężny wyskok inflacji, z jakim mieliśmy do czynienia sprawił, że po raz pierwszy w historii mamy wynik dwa lata z rzędu poniżej średniorocznej inflacji.

Na szczęście gonienie inflacji idzie coraz lepiej. Zaczęła ona uciekać mi w marcu 2022 i jeszcze w połowie 2023 roku dystans do inflacji wynosił aż 19,6 p.p.. Ale teraz to 14,33p.p., a zatem ponad 5 p.p. udało się odrobić w pół roku i jestem zupełnie spokojny o to, że w dłuższym terminie (przypomnę, że dla mnie to ok. 10 lat) inflacja zostanie daleko w tyle za portfelem. Czerwona linia na poniższym wykresie to portfel, a zielona – to portfel długoterminowy (jego część rynkowa):

Obecny dystans portfela długoterminowego do inflacji

Wpływ nieruchomości na stopę zwrotu z portfela

Pamiętacie na pewno po lekturze Finansowej Fortecy, że drugą połowę moich emerytalnych oszczędności stanowią dwa mieszkania na wynajem. Gdy uwzględnimy ich udział, to łączne zyski już teraz są ok. 1 p.p. powyżej tej rekordowej inflacji (przy czym stopę zwrotu z nieruchomości liczę bardzo konserwatywnie: spłaty kredytu ją pomniejszają, ale nie obniżam wartości o saldo kredytu; innymi słowy: liczę zwrot na kapitale całkowitym, a nie tylko na kapitale własnym):

Portfel grupowy w MyFund

A to nie wszystko, bo za chwilę miną dokładnie 3 lata, odkąd robiłem poprzednią wycenę nieruchomości w portfelu, więc zgodnie z zapowiedzią już we wrześniu odbędzie się kolejna wycena i spodziewam się jej bardzo pozytywnego wpływu.

Inwestycyjne schody do finansowej wolności

To już na koniec rzućmy jeszcze okiem na „schody do finansowej wolności” – jak nazywam ten wykres. Tutaj niebieska linia pokazuje kwartalne dopłaty do portfela, a zielona – jego wartość rynkową. Jak widzicie startowałem z kwotą 710 948 zł, a na koniec 2023 roku wartość to 1 295 126 zł, z czego 394 840 zł to skumulowane dopłaty, a 189 338 zł to kwotowy zysk wypracowany od momentu, w którym zacząłem prezentować portfel w ramach cyklu Finansowa Forteca w Praktyce. Zwróćcie uwagę, jak stopniowo powiększa się dystans pomiędzy niebieską linia oznaczającą wpłaty, a linią zieloną. Ten dystans to właśnie to, co wypracował mój kapitał, kiedy ja zajęty byłem innymi sprawami:

Wkład i wartość portfela w czasie

W ujęciu procentowym – od dnia pierwszej publikacji cyklu Finansowa Forteca w Praktyce – portfel wypracował stopę zwrotu na poziomie 20,86%, przy czym – jak widzicie – jest on skonstruowany tak, abym mógł spokojnie spać nawet gdy na rynkach trwa panika. Pomimo wybuchu wojny w Ukrainie, fatalnego dla rynków roku 2022, upadku kilku banków w USA – maksymalne obsunięcie kapitału w całym okresie wyniosło na zaledwie –5,72%. Mówiąc szczerze – nawet go nie zauważyłem.

Zwrot z kapitału

Zatem na koniec 2023 roku część rynkowa to 1 295 126 zł, a wartość netto nieruchomości – po odjęciu 346 tys. zł kredytu – to 1 443 179 , co daje łączną wartość oszczędności emerytalnych w kwocie  2 738 305 zł.

Mieszkania na wynajem w portfelu długoterminowym

Przypomnę tylko, bo często pojawiają się o to pytania, że ja do monitorowania moich portfeli korzystam z aplikacji myfund.pl. Pomaga mi na bieżąco śledzić wszystkie wyniki. Jeśli chcesz ją wypróbować, zachęcam Cię do skorzystania z linku afiliacyjnego: marciniwuc.com/myfund

Jak będę inwestować w 2024 roku?

To jak po lekturze tych wszystkich analiz będę inwestować w tym roku? Oczywiście zgodnie z moją strategią. W portfelu długoterminowym będę kontynuować ograniczanie wagi rynków wschodzących po 2,5 p.p. kwartalnie – co zapowiedziałem już w październiku. Dodatkowo zmniejszę najpewniej udział złota do modelowej wagi 10%, dokupując dodatkowych 5% akcji, co zrobiłbym najchętniej gdy pojawi się jakaś przecena na rynku akcji.

Jeśli zaś chodzi o portfel ofensywny – to (z perspektywą inwestycyjną kilku kwartałów – dla mnie krótki termin to okres ok. 3 lat) dokupiłem polskich akcji za pośrednictwem BetaETFmWIG40TR i Beta ETFsWIG 80TR (obecnie ich wartość w moim portfelu ofensywnym to ok. 130 tys zł) i to zadziałało ładnie oraz nieco ETF na długoterminowe obligacje amerykańskie (iShares Treasury Bond 20+yrs UCITS ETF, obecna wartość to około 67 tys. zł) i to też się sprawdza. Ale – żeby nie było tak różowo – jestem też około 30% pod wodą na ETF na akcje Chińskie (obecna wartość ok. 26 tys zł, będą analizował czy dokupić) oraz 40% pod wodą na akcjach Alibaby (obecna wartość: 42 tys zł). Są to jednak małe procentowo pozycje z punktu widzenia całego mojego portfela ofensywnego.

Jak już zaznaczyłem – ponieważ ten portfel przekroczył swoją wartością mój portfel długoterminowy – w tym roku spiszę dla niego nową, solidną i zdecydowanie bardziej pasywną strategię inwestycyjną. Wszystkie szczegóły na ten temat przedstawię w ramach naszej społeczności Fincrafters.

A jak Tobie wyszedł rok 2023?

Mam wielką nadzieję, że ten syntetyczny przegląd raportów oraz mojego portfela skłoni Cię do ciekawych przemyśleń. Jeśli tak – będę wdzięczny, jeśli polecisz mój blog swoim znajomym.

Jestem też bardzo ciekawy, jakim wynikiem zakończyłeś cały rok 2023? Z czego jesteście zadowolony, a nad czym chcesz jeszcze popracować? Jakie pytania rodzą się w Twojej głowie po tej lekturze?
Serdecznie zapraszam do wymiany myśli w komentarzach i dzielenie się tym, co będzie wartościowe dla innych Czytelników bloga 😊

Jeżeli podobał Ci się ten artykuł, może zainteresuje Cię moja książka o inwestowaniu – „Finansowa Forteca”. W podobny sposób jak tutaj na blogu- prosto i merytorycznie – tłumaczę w niej, jak inwestować skutecznie i mieć święty spokój. Szczegóły poznasz TUTAJ.

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 45 513 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca. Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który:

✅ w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
✅ nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
✅ będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
✅ szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Powiadom
Powiadom o
guest
89 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze