??????
W galeriach handlowych na dobre rozkręca się przedświąteczne szaleństwo. Nieprzebrane rzesze kupujących szturmują bogato zaopatrzone sklepy i stoiska. Kolorowe lampki, błyszczące bombki, pachnące choinki, radosna świąteczna muzyka – wszystko już świetnie przygotowane na przyjęcie naszych ciężko zarobionych pieniędzy. Armia marketingowców przez długie miesiące pracowała nad tym, byśmy łatwiej, przyjemniej, wygodniej i szybciej dokonywali kolejnych zakupów. Piękne hostessy, zapach domowego ciasta, parzonej kawy, ciepły głos lektora z reklamy. Prawdziwie magiczny czas…

A co jeśli brakuje nam środków na świąteczne zakupy?  Daj spokój! Wystarczy dowód i jeden podpis, a co najmniej kilka firm pożyczkowych i banków z największą przyjemnością udzieli nam pożyczki. Za mało? No problem, mamy przecież do wykorzystania limit na karcie kredytowej. Radio, prasa, telewizja, internet pęcznieją od niezliczonych reklam zachęcających nas do pożyczenia pieniędzy na święta. Przecież w tym wyjątkowym okresie nie warto oszczędzać! Chyba nie pozwolimy, aby pieniądze były dla nas teraz problemem, prawda?

Cóż, to prawda. Pieniądze rzadko kiedy są problemem. Problemem jest ich brak… Niestety przypominamy sobie o tym dopiero w styczniu, gdy po wspaniałych świętach i sylwestrowej zabawie stopniowo wracamy do codziennych obowiązków. Wstajemy przed wschodem słońca by w mroźny poranek dojechać do  pracy i zmagać się z codziennymi wyzwaniami. Przez kilka pierwszych dni towarzyszy nam świadomość, że to nowy rok, nowe nadzieje, nowe marzenia… Jednak po paru tygodniach wracają dawne problemy, dopada rutyna i myślimy już tylko o tym, by jakoś dociągnąć do weekendu. Po świętach i noworocznych postanowieniach pozostała już tylko jedna rzecz: drenująca nasz portfel rata pożyczki, którą będziemy spłacać jeszcze przez wiele miesięcy.

Dopiero początek grudnia, więc masz jeszcze szansę, by w Twoim przypadku tak się nie stało. Bez względu na Twoją sytuację finansową, bez względu na Twoje motywy, uzasadnienia, powody i przyczyny, dla których rozważasz zaciągnięcie pożyczki na święta, proszę Cię, nie rób tego!

Jestem przeciwnikiem, a wręcz zawziętym wrogiem wszelkiego rodzaju długów konsumenckich. Zaciąganie pożyczek czy kredytów na jakąkolwiek konsumpcję to najgorsza z możliwych decyzji finansowych. Nieważne czy kupujesz na kredyt prezenty dla rodziny, nowy telewizor, meble czy samochód. Z finansowego punktu widzenia to bardzo niemądra decyzja. Takie długi są największą przeszkodą na Twojej drodze do finansowego bezpieczeństwa. Nie kreują dla Ciebie żadnej wartości, a skutecznie drenują Twój portfel. Uzależniają Cię od pożyczkodawców, robią z Ciebie niewolnika i wprowadzają do Twojego życia ogromne ryzyko, z którego najczęściej nie zdajesz sobie sprawy. Według raportu InfoDług na koniec września 2014 w Polsce było 2,37 mln osób, które nie były w stanie spłacić w terminie swoich zobowiązań, a wartość ich długów to 41,5 miliarda złotych.  Ile osób spłaca swoje długi w  terminie, ale ciążą im one niczym koło młyńskie u szyi, zmuszając do ciężkiej pracy w cichej desperacji? Tego nie wie nikt, ale sam znam wiele takich przypadków.

Jesteś mądrym, kreatywnym człowiekiem. Pod czaszką nosisz 1400 gram najwspanialszej materii na świecie: Twój mózg. Dopuść go na chwilę do głosu, a na pewno znajdziesz wiele sposobów, dzięki którym będziesz w stanie zorganizować wspaniałe święta bez konieczności zaciągania pożyczek. Nie zakładaj sobie na szyję kredytowej pętli.

Dziękuję Ci za czas poświęcony na przeczytanie tego wpisu. Mam nadzieję, że będzie dla Ciebie pomocny. Będę bardzo wdzięczny za Twój komentarz, polubienie strony i polecenie tego postu osobom, dla których finanse osobiste są ważne. Życzę Ci miłego dnia i ŚWIADOMYCH ŚWIĄTECZNYCH ZAKUPÓW ZA WŁASNE PIENIĄDZE 🙂

A jeśli masz problemy z długami, to tutaj znajdziesz receptę:
Jak skutecznie pozbyć się długów?