Jeśli zaglądasz na mój blog w miarę regularnie, to dzisiaj zapewne się zastanawiasz, czy jesteś na dobrej stronie. Spokojnie, wszystko gra, to cały czas są Finanse bardzo osobiste, a Ty jak najbardziej jesteś u siebie 🙂 Blog przeszedł po prostu solidny „lifting”, a ja dzięki temu mogę świętować dziś zakończenie projektu, który w ostatnich tygodniach był dla mnie bardzo ważny. Napiszę dziś krótko, co się zmieniło, jednak wcale nie to będzie głównym przesłaniem tego wpisu. Przede wszystkim chciałem przypomnieć Ci o pewnej regule działania, której skuteczność po prostu mnie zachwyciła. Na początek jednak króciutko o zmianach.

Dlaczego taka zmiana?

Po pierwsze: stary szablon był mało funkcjonalny i nie pozwalał mi na tworzenie takich stron, na jakich mi zależało. Po drugie: zawartość bloga rozrosła się na tyle, że postanowiłem solidnie poprawić nawigację i pomóc czytelnikom w dotarciu do interesujących treści. I właśnie na to położyłem największy nacisk.

Oto kilka zmian, które powinny pomóc Ci w nawigacji:

(1) Gotowe zestawy – tutaj znajdziesz zebrane w jednym miejscu artykuły, które powstają w cyklach lub dotyczą konkretnych tematów. Na razie takich zestawów przygotowałem siedem:

Do tych sekcji dotrzesz wygodnie za pośrednictwem rotatora na Stronie głównej oraz na stronie Zacznij tutaj: 
1

Dodatkowo na każdej podstronie, na której jest prawa kolumna, znajduje się jeszcze sekcja „gotowe zestawy” (na tej również). Jeżeli masz sugestię, jakie jeszcze artykuły mógłbym tak pogrupować dla Ciebie, to koniecznie daj mi znać.

(2) Nowa wyszukiwarka – wcześniejsza była koszmarna. Teraz wpięty jest po prostu silnik Google, który szybko przeszukuje cały blog. Możesz więc szybko odszukać nawet pojedynczy wyraz. Jednak coś za coś . Google wyświetla w wynikach wyszukiwania reklamy, na których wyświetlanie nie mam żadnego wpływu. Dlatego, jeśli pojawi Ci się w wynikach wyszukiwania reklama chwilówki, to nie myśl proszę, że zmieniłem zdanie na temat głupoty, jaką jest korzystanie z takich produktów 😉 Wyszukiwarka oznaczona jest symbolem lupki i znajduje się w prawym górnym rogu bloga:

wyszukiwarka

(3) Strona Zacznij tutaj – to rozbudowany „pas startowy” dla wszystkich nowych czytelników. Pozwala szybko się zadomowić i poczuć jak u siebie. Zdecydowanie warto właśnie tam zacząć odkrywanie Finansów bardzo osobistych.  A dla wszystkich stałych czytelników ciekawostką będzie zapewne umieszczony tam film. Ciekawe, czy Wam się spodoba?

O reszcie zmian już pisać nie będę, bo sam je szybko zauważysz. W tym miejscu mam jednak do Ciebie ogromną prośbę. Wspólnie z zespołem, z którym pracowałem nad odnowieniem strony, spędziliśmy długie godziny na jej testowaniu. Udało się nam naprawić sporo „bugów”, ale z pewnością niektóre gdzieś się ukryły 🙂 Ja w każdym razie już prawie nie mogę patrzeć w monitor komputera, więc kilka robali mi pewnie uciekło. Jeżeli tylko w trakcie korzystania ze strony zauważysz, że coś nie działa lub zachowuje się w sposób mało intuicyjny, to bardzo Cię proszę, wyślij mi wiadomość korzystając z zakładki kontakt. To będzie dla mnie ogromna pomoc.

Serdeczne podziękowania

Ludzie, ludzie, węgiel przywiozłem! – krzyczy chłop z załadowanej po brzegi furmanki. A koń się odwraca i mówi: Jasne, k…. – Ty przywiozłeś! 🙂

Ta strona powstała dzięki wysiłkowi osób, którym chcę bardzo serdecznie podziękować:
Marcinowi Mościckiemu – za projekt graficzny, wizualizację oraz pomysły związane z rozmieszczeniem poszczególnych elementów bloga,
Paulinie StopieAdrianowi Kierzkowskiemu – z firmy skyday.eu za znakomicie i sprawnie poprowadzone prace programistyczne,
Michałowi Barczakowi – za znalezienie właściwego szablonu i ogromną pomoc w sprawnej przeprowadzce.

Dziękuję Wam i już nie mogę doczekać się kolejnych wspólnych projektów!

A o co chodzi z tą „jedną rzeczą” w tytule wpisu?

Na koniec chciałbym przypomnieć Ci pewną sprawę. W artykule 6 sposobów na wspaniały rok 2016 napisałem taki akapit:

Każdego dnia, do południa, będę pracować nad moją „Jedną rzeczą”. To będzie pierwsze zadanie, do którego zasiądę natychmiast na początku pracy. W tym czasie nie będzie też żadnego odbierania maili ani telefonów. Powiadomienia wyłączone, telefon wyciszony. Po prostu: nie ma mnie i już. Na początek zacznę od nieco mniejszego projektu, aby wyrobić w sobie właściwy nawyk: zabiorę się za zmianę archaicznego wyglądu mojego bloga i uzupełnię jego zawartość o kilka ważnych zakładek. Chodzi to za mną od wielu miesięcy i mam już dość odwlekania tej sprawy. Za kilka tygodni przekonamy się, jak „Jedna rzecz” działa w praktyce.

I wiesz co? To działa FENOMENALNIE 🙂 Jeśli nie znasz tej koncepcji, koniecznie sięgnij do tego wpisu: Jedna rzecz. Najważniejsza.

Zapraszam Cię serdecznie do zabawy „nowym blogiem”. Będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli zapoznasz się z nim bliżej oraz przekażesz mi swoje sugestie, uwagi, pomysły i wrażenia. Czekam niecierpliwie na informację zwrotną i życzę Ci bardzo przyjemnego weekendu!