W poniedziałek wracałem samochodem z Wrocławia do Warszawy. Gdy na jednej ze stacji płaciłem za paliwo, znudzona pani ekspedientka zaproponowała mi hot-doga. Gdy zażartowałem, że hot-dog wygląda bardzo apetycznie, jednak mam postanowienie, że będę się zdrowo odżywiać, usłyszałem: „Po co Panu te postanowienia? Im mniej postanowień, tym mniej rozczarowań.” Cóż, można i tak. Można sobie odpuścić, nie męczyć się, nie starać, przejść przez życie bez wysiłku i refleksji godząc się na egzystencję poniżej naszych możliwości. Ale można tez inaczej.

Choć sam mam problemy z niektórymi postanowieniami, to i tak konsekwentnie robię kolejne. Trudno mi wytrwać przy zdrowej diecie, spędzam zbyt mało czasu z dziećmi, uprawiam mniej sportu niż bym chciał – ale dzięki postanowieniom przekutym na konkretne cele, robię wyraźne postępy. Istnieje też obszar, w którym zdecydowanie daję radę: finanse osobiste.

Aktualny plik znajdziesz w tym artykule:
Nie marnuj kolejnego roku! Twoje cele finansowe na 2020 rok

Dzisiaj podpowiem Ci kilka rzeczy, które pomogą w realizacji Twoich finansowych celów i postanowień. Nie skończę jednak na samej teorii. Dam Ci coś więcej – bardzo proste narzędzie, które od razu pozwoli Ci działać. Wystarczy, że zrobisz kilka prostych rzeczy.

1. Pobierz i wydrukuj poniższy plik

Ten plik to szablon, który krok po kroku poprowadzi Cię w stronę pomyślnej realizacji Twoich finansowych celów:

Realizacja celów finansowych – szablon.pdf

2. Wyznacz Twoje 20 minut na finanse

To najważniejszy element całego procesu. Jeżeli naprawdę chcesz coś osiągnąć w danej dziedzinie, istnieje tylko jeden sposób: musisz poświęcić na to swój czas i uwagę. Nie ma żadnej innej metody, która pozwoli Ci osiągnąć jakikolwiek cel. Jeżeli nie poświęcisz swojego czasu na jego realizację – za każdym razem poniesiesz porażkę.

Skąd biorą się sukcesy wielkich sportowców? Z woli zwycięstwa? Z marzeń o wygranej? Z predyspozycji fizycznych? Z faktu posiadania dobrego trenera? Te wszystkie elementy są oczywiście istotne, ale nie mają żadnego znaczenia jeżeli nie są poparte czymś najważniejszym: tysiącami godzin spędzonych na treningach.

Nie namawiam Cię na spędzanie długich godzin nad finansami, bo nie szykujesz się przecież do finansowej olimpiady. Ale polecam Ci coś bardzo prostego i piekielnie skutecznego:

Poświęć 20 minut dziennie na Twoje finanse.

Z mojego doświadczenia wynika, że po przeczytaniu tego punktu podzieliliście się na 3 grupy osób, które myślą mniej więcej tak:

Grupa pierwsza: Okej, nie ma sprawy, jedźmy dalej.

Zaraz pojedziemy – dzięki za zaufanie. 🙂

Grupa druga: 20 minut to zbyt mało i niczego nie zmieni.

Czyżby? Mówimy tutaj o dwudziestu minutach każdego dnia. Jasne, że pojedyncze 20 minut niczego nie zmieni. Ale 20 minut przez 365 dni w roku przekłada się na ponad 121 godzin!!! To jakbyś przez trzy pełne tygodnie robocze zajmował się tylko i wyłącznie swoimi finansami. To za mało? A w którym roku poświęciłeś na finanse osobiste 121 godzin? Wyobrażasz sobie jak wiele pozytywnych zmian jesteś w stanie wprowadzić w takim czasie? Mamy tendencję do tego, by nie doceniać potęgi drobnych zmian. A to właśnie one na dłuższą metę przesądzają o różnicy pomiędzy zwycięstwem a porażką. Drobne zmiany kumulują się i działają – czy tego chcesz, czy nie.

Wyjrzyj za okno. Od przesilenia zimowego dni są coraz dłuższe – każdego dnia raptem o kilka minut, co z pozoru jest drobną różnicą. W zupełności wystarczy to jednak, aby długość dnia wzrosła z nieco ponad 7 godzin w grudniu do prawie 17 godzin w czerwcu! Mało? Lubię takie powiedzenie: To zabawne, że z dnia na dzień niby nic się nie zmienia, ale gdy spojrzymy za siebie, wszystko jest jednak inne.

Dlatego nie przejmuj się, że 20 minut może nie wystarczyć. Wytrwaj przy tych 20-tu minutach dziennie, a będziesz zdumiony, co zacznie się dziać.

Grupa trzecia: Nie ma szans. Mam bardzo napięty harmonogram. Skąd mam wytrzasnąć dodatkowe 20 minut dziennie?

Naprawdę? A może to po prostu Twoja kolejna wymówka, aby nie radzić sobie z finansami i móc dalej narzekać na trudną sytuację? Chcesz się dowiedzieć skąd wziąć więcej czasu? Już odpowiadam: wstań o 20 minut wcześniej.

Facet, Ty chyba zwariowałeś. Ja już teraz chodzę niewyspany jak zombie. Chcesz mnie dobić?
Nie. Chcę Ci pomóc. Jeżeli Twoje cele naprawdę są warte realizacji, a nie tylko kwękania na ich temat, to znajdziesz na to 20 minut każdego ranka. Chcesz być wyspany pomimo wcześniejszej pobudki? To bardzo proste. Wystarczy, że poprzedniego dnia położysz się 20 minut wcześniej spać. Wieczorem jesteśmy zmęczeni po całym dniu i zwykle robimy najmniej produktywne rzeczy. Zamień 20 minut wieczornego zmęczenia i mało owocnego czasu, na bardzo wartościowe 20 minut o poranku.

Dlaczego właśnie rano? Bo będziesz wyspany, wypoczęty i rozpoczniesz dzień od koncentracji na ważnej dla Ciebie rzeczy, zanim jakakolwiek inna sprawa zacznie pochłaniać Twoją uwagę. Nim rzucisz się w poranny kierat, już będziesz mógł pochwalić się pierwszym konkretnym osiągnięciem tego dnia. Oto 5 sposobów, które pomogą Ci to osiągnąć i bez problemu obudzić się rano:

1. Przygotuj długopis oraz wydrukowany wcześniej materiał ( Realizacja celów finansowych – szablon.pdf ) już poprzedniego dnia wieczorem, zanim położysz się spać. Wszystko będzie gotowe na Twój poranek z finansami.

2. Odsuń budzik możliwie daleko od łóżka, abyś nie mógł włączyć rano drzemki, tylko musiał przejść kilka kroków by go wyłączyć.

3. Umyj się – a przynajmniej twarz i zęby. Zimna woda dobrze Ci zrobi.

4. Wypij szklankę wody – nawodnienie organizmu dodaje mnóstwa energii.

5. Ubierz się – nie siedź w piżamie.

Chcesz wiedzieć więcej na ten temat? Polecam Ci książkę The Miracle Morning, której autorem jest Hal Elrod. U mnie działa to fenomenalnie – kiedyś o tym jeszcze napiszę lub opowiem w podcaście.

I już jesteś gotowy do porannego poświęcenia 20 minut na Twoje finanse. A może to zbyt duże poświęcenie? Może tak „rewolucyjna” zmiana jest ponad Twoje siły i możliwości? Jeśli tak, to przestań oszukiwać samego siebie, że chcesz cokolwiek poprawić i działaj jak dotychczas. W chwilach frustracji przypomnij sobie tylko to jedno zdanie:

“Ciągłe robienie tych samych rzeczy i oczekiwanie innych rezultatów, to definicja szaleństwa.”

W załączonym szablonie znajdziesz coś jeszcze – tabelkę, która pozwoli Ci zaznaczać dni, w których faktycznie poświęciłeś czas na finanse. Nasze mózgi lubią nas oszukiwać. Czasami poświęcimy na coś godzinę w miesiącu i wydaje się nam, że solidnie zajęliśmy się daną sprawą. A tak naprawdę, ciągle stoimy w miejscu. Ta tabelka pokaże Ci, jak jest naprawdę.

W tym działaniu bardzo ważne jest wyrobienie w sobie nawyku. Dlatego jeśli poświęcisz danego dnia godzinę, bo temat Cię wciągnął, nie oznacza to, że możesz sobie „zaliczyć” 3 dni. Jeżeli w danym dniu nie siedziałeś nad finansami, to uczciwie zapisz w tabeli „„. Bądź ze sobą szczery, OK?

W jaki sposób wykorzystać Twoje 20 minut? Już piszę.

3. Stwórz listę Twoich celów

Teraz weź wydrukowany szablon, przejdź na str. 2 i zacznij wypisywać swoje cele finansowe. Nie spiesz się. Jeżeli potrzebujesz więcej czasu niż 20 minut – nie ma znaczenia – masz na to kolejne dni. Właśnie na tym polega potęga tych 20 minut, że bez względu na wszystko, każdego dnia i tak poczynisz postępy. Nie musisz rezerwować całego weekendu czy dnia wolnego. Zrób tyle, ile zdążysz w 20 minut.

To może być pierwszy raz, kiedy faktycznie zapiszesz swoje finansowe cele. Jak twierdzi Brian Tracy: „Cel, który nie jest na papierze, to tylko pobożne życzenie”. I ja się z tym całkowicie zgadzam.

Nie musisz się w żaden sposób ograniczać. Nie martw się, że celów jest zbyt dużo i raczej nie wszystkie zrealizujesz. Tym zajmiemy się później. Na razie po prostu pisz swobodnie wszystko, co przychodzi Ci do głowy. W miarę możliwości bądź konkretny. „Chciałbym zarabiać więcej” to żaden cel. Ale już: „Spłacę do 30 czerwca 3000 zł zadłużenia na karcie kredytowej” – to jest coś, co można nazwać konkretnym celem.

Pisz sobie spokojnie, nie spiesz się, poświęć tyle czasu, ile potrzebujesz, ale koniecznie stwórz tę listę. Prawda, że to przyjemne? 🙂

4. Wybierz cel, który zaczniesz realizować w pierwszej kolejności

Teraz przejrzyj dokładnie stworzoną listę i wybierz z niej jeden, i tylko jeden cel, który zaczniesz realizować w pierwszej kolejności. Tylko proszę, nie mów mi, że nie da się wybrać jednego. Nawet jeżeli niektóre z celów trzeba będzie realizować równolegle – to nie ma teraz znaczenia – na razie wybierz jeden. Chodzi po prostu o to, że teraz nad tym jednym celem trochę popracujemy, wykorzystując oczywiście Twoje 20 minut. Nie wiesz który cel wybrać? Zastanów się nad takimi pytaniami:

– Realizacja którego celu przyniesie Ci najwięcej korzyści?
– Co przyniesie najlepsze pozytywne zmiany w Twoim życiu?
– Co będzie miało najgorsze konsekwencje, jeśli tego nie zrobisz? – itp.

Przejrzyj listę swoich celów i na razie wybierz ten, który jest dla Ciebie obecnie najważniejszy. Ten krok jest kluczowy. Pozwala on wdrożyć w życie niezwykle skuteczną regułę, która brzmi:

“Nigdy nie ma dość czasu by zrobić wszystko, ale zawsze wystarczy czasu by zrobić to, co najważniejsze.”

Wszyscy mamy do dyspozycji tyle samo czasu: 24 godziny na dobę. To sposób, w jaki te 24 godziny wykorzystujemy, tworzy te ogromne różnice w jakości naszego życia. Takie „zmuszenie się” do ustalenia bezwzględnych priorytetów i wdrożenia ich w życie jest sztuką, która bardzo przyspiesza realizację celów i marzeń.

Wiele osób rozprasza się, łapie 10 srok za ogon, wprowadza w swoje życie chaos i traci mnóstwo energii na pierdoły. Na końcu są bardzo zmęczeni, a rezultaty i tak mają zdecydowanie słabsze. To nie dla Ciebie. Skupienie się na najważniejszym celu pozwoli Ci działać znacznie skuteczniej.

5. Zatankuj pełny bak motywacji!

Wiele osób zapytanych dlaczego nie chcą poprawić swojej sytuacji twierdzi, że brakuje im motywacji. Po prostu nie chce im się i już. Te same osoby, postawione w sytuacji bez wyjścia, w której muszą działać, potrafią osiągać niesamowite rezultaty. Masz problem z zaoszczędzeniem comiesięcznej kwoty? Nie wiesz, skąd zdobyć dodatkowo 500 zł miesięcznie? A co byś zrobił, gdybyś wiedział, że dokładnie za rok Twoje dziecko będzie miało ratującą życie operację, na którą będziesz potrzebować 6000 zł? Czy teraz będzie Ci się chciało? Czy teraz znajdziesz sposób na zdobycie takich pieniędzy? Jasne, że tak!

Motywacji brakuje nam często tam, gdzie nie wiemy po co właściwie mamy się męczyć i działać. Przecież zdecydowanie łatwiej wyłączyć myślenie i dryfować sobie przez życie. Na pewno łatwiej? Z mojego doświadczenia wynika coś zupełnie innego. Paradoksalnie „pójście na łatwiznę” sprawia, że żyje się zdecydowanie trudniej: w biedzie, w stresie, w beznadziei, bez perspektyw na przyszłość, bez marzeń, bez radości życia. To ma być łatwiej?

Dlatego czas na zatankowanie pełnego baku motywacji. Jak to zrobić? Realizując dwa kolejne punkty z załączonego szablonu:

– Wypisz wszystkie pozytywne konsekwencje, dla których warto zrealizować ten cel.
– Wypisz wszystkie negatywne konsekwencje, które spotkają Cię, jeśli nie zrealizujesz tego celu.

Jak będziesz się wtedy czuł? Jakie zmiany zajdą w Twoim życiu? Jakie nowe możliwości otworzą się przed Tobą? Podobnie jak w poprzednich punktach –nie spiesz się. Przyłóż się do tego bardzo porządnie, bo kiedy nadejdą trudne chwile, kiedy do drzwi zapuka apatia lub lenistwo, będziesz bardzo potrzebował tych wszystkich argumentów. Jeśli zrobisz to dobrze, dostaniesz takiego kopa, że nikt Cie nie powstrzyma! 🙂

6. Zdemaskuj wroga zanim Cię zaatakuje

Bez względu na ogrom motywacji, jaką wypracujesz w sobie by osiągnąć cel, jednego możesz być pewny: wcześniej czy później pojawią się trudności i przeszkody. Z mojego doświadczenia wynika, że będzie to raczej wcześniej niż później. 😉

Jest to całkowicie naturalne i nie ma w tym nic dziwnego. Zawsze na drodze do realizacji czegoś wartościowego pojawiają się przeróżne przeszkody. Różnica między tymi, którzy odnoszą sukces, a tymi, którzy tkwią w miejscu, polega często na działaniu w obliczu trudności. Pierwsi pokonują te przeszkody – bokiem, górą, dołem – byle w stronę celu. Drudzy zatrzymują się i rezygnują.

W Twoim przypadku nie będzie wyjątku i trudności też się pojawią. Skoro wiesz o tym już teraz – po prostu się na nie przygotuj! Wypisz wszystkie rzeczy, które mogą przeszkadzać Ci w realizacji celu. Co może Cię powstrzymywać? Lenistwo, zmęczenie, znudzenie, brak wiary w sukces, strach, inni ludzie? Cokolwiek to może być – już teraz przygotuj listę spodziewanych trudności. A potem… Podejmij decyzję, że bez względu na wszystko będziesz szedł naprzód i zrealizujesz Twój cel!

A gdy za kilka tygodni pojawią się trudności, możesz uśmiechnąć się tylko do siebie i powiedzieć: „Tak, tak, spodziewałem się, że przyjdziecie. Nic z tego – tym razem się nie zatrzymam”.

7. Przygotuj wiedzę i wsparcie innych

W przypadku niektórych celów będziesz potrzebował dodatkowej wiedzy i umiejętności. I tutaj mam dobrą wiadomość dla Ciebie: z ogromnym prawdopodobieństwem gdzieś komuś udało się już zrealizować podobny cel. Jeżeli tak – nie musisz od nowa wymyślać koła. Po prostu dotrzyj do już dostępnej wiedzy na temat tego, co zrobić by taki cel osiągnąć. W kolejnych krokach zrób dwie rzeczy:

– Napisz czego musisz się nauczyć i dowiedzieć by zrealizować swój cel.
– Napisz kto może pomóc Ci w realizacji Twojego celu.

Gdy będziesz już gotowy, zastanów się, jak możesz zdobyć potrzebną wiedzę i jak dotrzeć do osób, które mogą być dla Ciebie wsparciem. Działając w taki sposób bardzo zwiększysz swoje szanse na realizację celu.

8. Nie spuszczaj swojego celu z oka

Pamiętasz wszystkie swoje postanowienia i cele z zeszłego roku? To niesamowite, jak wiele osób po prostu zapomina, co tak naprawdę chcą w życiu osiągnąć. Są tak zajęci szybkim wspinaniem się na drabinę, że nie zauważają, iż drabina jest oparta o złą ścianę. Nic zatem dziwnego, że pomimo włożenia ogromnego wysiłku, są w innym miejscu niż zakładali. Na szczęście jest na to sposób: trzymaj swój cel przed oczami.

Ponieważ zdarzało mi się zapominać o niektórych celach, postanowiłem, że te najważniejsze muszę mieć zawsze przy sobie. Dlatego wydrukowałem je w małym formacie, zafoliowałem i umieściłem w dwóch miejscach: w portfelu oraz obok lustra w łazience. Śmieszne i głupie? Być może, ale zabójczo skuteczne. Dzięki temu, gdy tylko wyciągam portfel by za coś zapłacić, od razu rzuca mi się w oczy mała karteczka, która pomaga ponownie przemyśleć zakup. A kiedy golę się rano przed przystąpieniem do pracy, lub szykuję się do snu po ciężkim dniu, mała karteczka przy lustrze skutecznie przypomina, że warto dać z siebie wszystko, bo każdy dobrze przepracowany dzień przybliża mnie do celu. Tak wygląda karteczka z mojego portfela:

marcin iwuc

Dlaczego warto to zrobić? Bez tego łatwo zapomnisz o Twoim celu i wtedy nie będzie szans na jego realizację. Z drugiej strony, jeśli będziesz o nim pamiętać, co chwilę do głowy będą przychodzić Ci nowe pomysły. Wymyśl słowo lub hasło związane z Twoim celem, zapisz je i umieść w różnych miejscach: naklej małą kartkę na lustrze w łazience, włóż drugą do portfela, przyklej na swój monitor w pracy i w domu, itp. Nie zastanawiaj się, czy to obciach. Ważne, że działa, więc po prostu to zrób.

9. Ułóż zadania w konkretny plan

Odpowiedzi na powyższe pytania (o trudności, o potrzebną wiedzę, o pomocnych ludzi) pomogły Ci zdefiniować konkretne zadania, które musisz zrealizować na drodze do celu. To mogą być sprawy takie jak: nauczyć się robić domowy budżet, zdecydować, które wydatki wyciąć, przygotować się do rozmowy z szefem o podwyżce, itp. Zdecyduj w jakiej kolejności najsensowniej będzie te zadania realizować, a potem je ponumeruj. Przy każdym z zadań napisz, ile czasu będziesz potrzebować na jego realizację. W ten sposób będziesz mógł określić konkretną datę osiągnięcia Twojego celu.

10. Działaj! Działaj! Działaj!

Słyszałeś, że dobry plan to 50% sukcesu? To jednak ciągle tylko 50%! . Ty chcesz osiągnąć więcej, dlatego:

KAŻDEGO DNIA ZRÓB CHOĆ JEDEN KROK W STRONĘ TWOJEGO CELU!

Trudne? Czasochłonne? Nie wiadomo czy działa? Wprost przeciwnie: proste, zajmuje tylko 20 minut dziennie i przynosi znakomite rezultaty.

W moim przypadku takie przemyślane działanie okazuje się bardzo przydatne. Ja nie lubię pędzić na oślep, gnać przed siebie bez zastanowienia, czy biegnę we właściwą stronę. Nie chcę poświęcać zdrowia i szczęścia mojej rodziny dla finansowego sukcesu. Chcę mieć i jedno i drugie! Wolę działać świadomie i w przemyślany sposób, mając jednocześnie pewność, że żyję na miarę moich możliwości. Chcę robić coś wartościowego, a jednocześnie cieszyć się tym. I powiem Ci szczerze, odkąd działam w ten sposób, jestem naprawdę szczęśliwym człowiekiem. 🙂

Życzę Ci z całego serca, żebyś osiągnął swoje finansowe i wszelkie inne cele! Mam ogromną nadzieję, że ten artykuł i załączony plik choć trochę Ci w tym pomogą. A jeśli znasz jakieś dodatkowe sposoby lub ciekawe rady zwiększające prawdopodobieństwo osiągnięcia celów, podziel się nimi w komentarzu. Pozwól nam wszystkim skorzystać z Twojej wiedzy i jeszcze lepiej radzić sobie w życiu 🙂 A na zakończenie jeszcze odrobina motywacji, która pomoże Ci zrozumieć, czy wielkim wyzwaniem jest owe 20 minut dziennie:

Miłego dnia!