Skomplikowany żargon, enigmatyczne skróty, egzotyczne hasła. Krzywe rentowności, analiza techniczna, ETF-y, IRS-y, SWAP-y… To odstrasza i przyprawia o ból głowy. “Finanse są trudne” – możesz pomyśleć i zająć się łatwiejszymi sprawami. Zaczekaj! Daj mi chwilę, a pokażę Ci drugą stronę medalu.

Z uporem maniaka będę Cię przekonywać, że jest inaczej. Aby odnieść sukces w dbaniu o finanse osobiste wystarczy poznać zestaw kilku reguł, a następnie wdrożyć je w życie. Te reguły są bardzo proste i nawet licealista jest w stanie je świetnie przyswoić. Co więcej:

Wiedza to jakieś 20% sukcesu. Reszta to działanie i zdrowy rozsądek.”

Nie daj sobie wmówić, że finanse są trudne. Jeśli nabierzesz dystansu do pewnych siebie ekspertów, odsiejesz branżowy slang i zignorujesz medialny szum – dostrzeżesz, jak jest naprawdę.

Po uświadomieniu sobie, co faktycznie ma największy wpływ na stan Twojego portfela, staje się jasne, że zarządzanie pieniędzmi to nie czarna magia. Rosnące sumy na koncie nie biorą się z kapelusza.

Uwielbiam upraszczać świat finansów i koncentrować się na tym, co ważne. Aby pokazać Ci, jak to wszystko działa, dziś mam dla Ciebie wpis będący esencją przepisu na bogacenie się. Jestem bardzo ciekawy, czy Ci się spodoba.

Panie i Panowie! Oto trzy filary bogacenia się!

Filar I: Świadome kontrolowanie wydatków

W ogromnej liczbie przypadków problemy finansowe nie wynikają z niskich zarobków, ale z przepuszczania pieniędzy na bzdury. Najpierw sprzedajemy bezcenny czas (= nasze życie), pracując w znoju za pieniądze, a potem… Wydajemy pieniądze na pierdoły.

Nie ma takiej kasy, której nie da się wydać. Bankructwa posiadających bajońskie sumy celebrytów, sportowców i zwycięzców loterii są na to najlepszym dowodem. Mówiąc krótko:

“Głupota przy wydawaniu pieniędzy pożre nawet największe zarobki.”

Dlatego pierwszym krokiem, który należy wykonać, jest zapanowanie nad wydatkami. Nie chodzi mi wcale o wycinanie ich do kości! Raczej o świadome przejęcie kontroli nad pieniędzmi – tak, by nie przeciekały nam przez palce. I tutaj z ogromną pomocą przychodzi dobry budżet domowy.

“Przejmij kontrolę nad swoimi pieniędzmi, zanim ich brak przejmie kontrolę nad Twoim życiem.”

Filar II: Konsekwentne zwiększanie zarobków

Dopiero gdy wdrożysz skuteczny system uszczelnienia wydatków, skoncentruj się na drugim filarze. Bez względu na to, ile obecnie zarabiasz, Twoim świętym obowiązkiem jest ciągłe zwiększanie osobistej wartości rynkowej, za którą idzie wysokość zarobków.
Nie fiksuj się na ścinaniu wydatków. Zamiast szukać kolejnych 10 zł oszczędności, szukaj teraz sposobu na zarobienie kolejnego 1000 zł. Ucz się skutecznego działania, rozwijaj atrakcyjne dla rynku umiejętności, chłoń użyteczną wiedzę i konsekwentnie wdrażaj ją w życie! Pamiętaj jednak, że sama nauka nie wystarczy.

“Nieprawda, że wiedza to potęga. Dopiero stosowana wiedza to potęga!”

I jeszcze jedna, niezwykle ważna sprawa. Ciągle rozwijaj relacje z innymi ludźmi. Bardzo często największe pieniądze zarobić można dzięki posiadanym znajomościom. Zamiast unosić się honorem i oburzać na taki stan rzeczy, zainwestuj energię we własną sieć znajomości.

Filar III: Mądre inwestowanie nadwyżek

Gdy uszczelnisz już swoje wydatki i nauczysz się zwiększać zarobki, nieuchronnie będziesz się bogacić. To pewne jak “amen” w pacierzu. Czas zatem przenieść uwagę na filar trzeci: mądre inwestowanie!

Ale uwaga! Dopóki masz długi lub nie posiadasz funduszu bezpieczeństwa w wysokości 6-miesięcznych wydatków – zapomnij o inwestycjach. Możesz sobie o nich poczytać, ale nie przeznaczaj na nie pieniędzy. Bez funduszu bezpieczeństwa głupia awaria samochodu zmusi Cię do likwidacji inwestycji. To bez sensu!

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

Dopiero gdy odłożysz solidną poduchę oszczędności, pozwalającą na spokojny sen bez względu na sytuację na rynkach, przejdź do budowy swojego portfela inwestycyjnego. Rób to na spokojnie i świadomie. W oparciu o fakty, a nie opinie. Pamiętaj o słowach Warrena Buffetta:

“Giełda to miejsce transferu pieniędzy od inwestorów aktywnych do inwestorów cierpliwych.”

Kolejność koncentracji ma duże znaczenie!

To nie przypadek, że opisałem te trzy filary właśnie w tej kolejności. Aby skutecznie się bogacić, niezbędne są wszystkie trzy filary. Gdy jednak nie masz jeszcze żadnego, najlepiej je “wznosić” właśnie w tej kolejności.  Jeżeli będziesz koncentrować na nich swoją uwagę w inny sposób, łatwo się pogubisz. Dlaczego?

Możesz bardzo dużo zarabiać, ale jeżeli nie będziesz mieć systemu panowania nad wydatkami, większość pieniędzy przepuścisz. A nawet świetnie zarabiający człowiek, który nie ma oszczędności, jest ciągle zwykłym biedakiem.

Natomiast koncentrując się na inwestowaniu, zanim nauczysz się generować solidne nadwyżki, niewiele osiągniesz. Nie ma znaczenia, że osiągnąłeś 100% zysku, jeśli Twój początkowy kapitał wynosił marne 1000 zł.

Dlatego:

  1. Jak najszybciej wprowadź system uszczelniający Twoje wydatki.
  2. Następnie skoncentruj się maksymalnie na sztuce zwiększania zarobków.
  3. Dopiero wtedy przenieś swoją uwagę na inwestowanie.

Na którym filarze polegasz?

W życiu można wszystko zagmatwać, ale szkoda na to czasu. Dlatego, gdy tylko mogę, staram się sprawy upraszczać i koncentrować się na fundamentach. I moim zdaniem – po sprowadzeniu tematu „do czynników pierwszych” – zostają właśnie te trzy filary.

Zastanów się przez chwilę, czy na pewno skupiasz się teraz na właściwym z nich?
Może pracujesz bez wytchnienia, ale pieniądze gdzieś się rozchodzą?
Może poświęcasz dużo czasu na skrupulatną kontrolę groszy, gdy powinieneś zwiększać zarobki?
A może – zamiast rozwijać się oraz zwiększać zarobki – trwonisz czas na ekscytujące inwestycje, na których zarobisz kilkaset złotych?

Jestem bardzo ciekawy, co o tym myślisz. Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzu i podyskutujmy. To będzie świetne uzupełnienie tego tematu!