FreshMail.pl

Mój patent na szczęśliwe życie. Jak go odkryłem?

14

Szukałem, szperałem, drążyłem i… Znalazłem! Odkryłem patent na szczęśliwe życie. A ponieważ poszukiwania zajęły mi dużo czasu i kosztowały sporo wysiłku, postanowiłem się tym patentem z Tobą podzielić. Twój osobisty pomysł na szczęście będzie z pewnością inny. Chciałbym Cię jednak tym wpisem zachęcić, do świadomego odegrania niezwykle ważnej roli we własnym życiu.

Dziś będzie nietypowo, bo świąteczna atmosfera zawsze skłania mnie do refleksji. Znasz mnie głównie z artykułów na temat finansów, możesz zatem zakładać, że tylko pieniądze są dla mnie ważne. Wierzę, że po dzisiejszej publikacji zrozumiesz mnie trochę lepiej. Kto wie – może też trochę inaczej spojrzysz na własne życie? 🙂 A zajmie Ci to około 20 minut – bo tyle trwa film, który dla Ciebie poniżej zamieszczam.

Pieniądze szczęścia nie dają?

Jednym z najczęściej powtarzanych zdań, jakie usłyszeć można na temat pieniędzy jest to, że “szczęścia nie dają”. Walczę z tym przekonaniem od lat, pokazując, że owszem, mogą dawać szczęście – o ile tylko potraktuje się je jako środek, a nie cel.

Pewność w czasach kryzysu, poczucie kontroli nad swoim życiem, spokojny sen, swoboda podejmowania decyzji, możliwość spełniania marzeń… To tylko niektóre z długiej listy plusów, które dają pieniądze. “Pieniądze” to nie tylko przedmioty, które możesz wziąć do ręki lub przelewać ze swojego konta. Za tym wszystkim kryje się coś więcej. Ten temat dotyczy nas wszystkich, bez względu na to, na jakim etapie świadomości finansowej jesteś. I choć możesz mieć zupełnie inne potrzeby niż Twój szef, przyjaciel, czy sąsiad, jedno jest pewne. Pieniądze pomagają te potrzeby zaspokajać. Zawsze lepiej je mieć, niż ich nie mieć. Czy są jednak najważniejsze?

Mimo tego, że piszę na blogu o finansach, doskonale rozumiem, że w życiu chodzi o coś więcej. Święta to dobry czas, by na chwilę się zatrzymać, oderwać od codzienności i zastanowić nad tym, czy punkt, do którego dotarliśmy właśnie w życiu jest tym, w którym faktycznie chcemy być.

Robotnik i architekt

W życiu pełnimy dwie role: robotnika i architekta. Jeden nie może obejść się bez drugiego. Robotnik nie wykona dobrze swojej pracy, jeżeli nie dostanie konkretnego planu i wytycznych, jak ma zbudować dom. Praca architekta, który stworzył nawet najbardziej genialny projekt, będzie z kolei kompletnie bezużyteczna, jeżeli robotnik nie wdroży go w życie. Niestety – bardzo łatwo wpaść w rolę robotnika, który nieustannie realizuje pomysły innych. Dlatego nie zapominaj o roli architekta.

Jak odnieść sukces w życiu?

Podczas konferencji YES na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie miałem przyjemność mówić o tym, co “szczęśliwe życie” oznacza dla mnie i jak definiuję mój sukces. Z tego 20-minutowego filmu dowiesz się m.in:

  • co sam chciałbym usłyszeć 15 lat temu, gdybym siedział na tego typu spotkaniu,
  • dlaczego strategia deklarowana różni się od strategii realizowanej,
  • od czego zacząć realizację strategii deklarowanej,
  • czy warto pytać innych o rady, jak szczęśliwie żyć,
  • co na ten temat mówią badania naukowe,
  • czego żałują ludzie w ostatnich dniach swojego życia,
  • czy można stworzyć “wzór na szczęście”,
  • jak wygląda moja własna hierarchia wartości,
  • czym jest esencjalizm i dlaczego warto mieć go na uwadze,
  • jak zostać architektem swojego życia.

Jestem bardzo ciekaw, co o tym wszystkim myślisz. Jaką rolę pełnisz w swoim życiu – architekta czy robotnika? A może udaje Ci się je mądrze łączyć i zechciałbyś podzielić się z innymi czytelnikami swoim własnym patentem na szczęśliwe życie?

A ponieważ publikuję to tuż przed świętami życzę Ci wspaniałych, rodzinnych i radosnych świąt Wielkiej Nocy! Zainwestuj w tych dniach swój czas, energię i uwagę w relacje z tymi, którzy są dla Ciebie najważniejsi. Do usłyszenia we wtorek, 3. kwietnia! 🙂

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 9 422 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze14 komentarzy

  1. Oj rety! Jak powiedziałeś o tych 5 rzeczach, które żałowali umierający to tak jakbyś mówił o mnie. Dało mi to do myślenia i muszę przemyśleć swoje cele i priorytety.

    Bardzo ciekawa i profesjonalna prezentacja. Tylko się zastanawiam czemu miałeś tylko 1 slajd? Zamiast czytać z kartki mogłeś przecież sobie wypunktować te badania i pozostałe rzeczy na prezentacji.

  2. Marcinie, dziękuję za super wideo! Uwielbiam Cię słuchać i nawet nie wiesz jak wiele dla mnie znaczy, że w swoich wypowiedziach troszczysz się o różne typy osobowości (tak, ja z tych co zapytają czy wyniki były statystycznie istotne 😉 ). A dzięki super szkoleniu z rozpoznawania typów osobowości, które miałam w pracy po prostu wiem, że jestem “niebieska” i przekaz z analitycznymi argumentami trafi do mnie lepiej niż taki emocjonalny.

  3. Marcin !

    Jesteś wielki.
    Dziękuję Ci osobiście za całą Twoją dotychczasową pracę z FBO. Wiele poglądów mamy wspólnych, ale dzięki Tobie je gruntowałem.

    Tak trzy,aj dalej – sensei.

  4. Marcin, tak jak mówisz pewnie nawet stali bywalcy budki z piwem intuicyjnie czuja ze budowanie relacji jest kluczowe, ale nie zaszkodzi wałkować tego jak najczęściej, jako ze inna oczywista oczywistością jest ze często o tym zapominamy pochłonięci bieżączką. Dobrych Świat!

  5. Bardzo mocno utkwiło mi w pamięci takie proste zdanie z lat dziecięcych: … jak będziesz dorosły zrozumiesz. Choć minęło sporo czasu i jestem dorosły to stale staram się zrozumieć. Twoje doświadczenie i przedstawiona analiza nakazuje kierować się “prostymi” wyborami. Pomaga zrozumieć. To w prostocie tkwi sukces. I chociaż uważam się za architekta, to w momencie gdy mówisz “Ty masz wybór”, rodzi się pytanie. Czy deklaruje bycie architektem, czy jako architekt się realizuję? Na drodze do szczęścia nie można się oszukiwać. Będąc szczerym wobec siebie łatwiej poznać prawdziwe szczęście.

  6. Wesołych Świąt, a ja dzisiaj mam małe przemyslenia odnośnie złota chciałabym kupic te małe sztabki w mennicy polskiej po 10 gram ale gdzie pozniej mozna sprzedać takie sztabki – chodzi o sprawdzone punkty?

    • Cześć Maria,
      sprzedać możesz praktycznie w każdym punkcie sprzedającym złoto.
      Mennica Polska daje nawet coś na kształt “gwarancji odkupu” sztabek zakupionych w jej punktach.

  7. Nie da się z góry zaprojektować życia, bo zanim dojdziemy do wniosku, że tego potrzebujemy – mamy już dwadzieścia kilka lat. Pozostaje obserwować samego siebie i stopniowo korygować elementy, które przynoszą nam szkody. Eliminacja “wąskich gardeł” jest prostrza od projektowania wszystkiego od zera, a może przynieść wiele dobrego.
    Pozdrawiam.

Odpowiedz

Podobają Ci się artykuły na blogu?

Zdjęcie autora Dołącz do ponad 9 422 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.

 

FreshMail.pl
 

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

FreshMail.pl