finanse osobiste sekret

Właśnie skończyłem czytać dzieciom bajkę na dobranoc i położyłem je spać. To był intensywny dzień, a jutro z samego rana ruszamy do Łodzi kręcić kolejny odcinek cyklu Prosty Rachunek. Myślałem, że zdążę dziś opublikować wpis o inwestowaniu, ale niestety jest on jeszcze zbyt niedopracowany aby mógł ujrzeć światło dzienne. Postanowiłem jednak podzielić się z Wami krótką, ale konkretną myślą.

Przeglądając księgarnie internetowe w poszukiwaniu ciekawych publikacji na temat finansów, bardzo często trafiam na takie, które podobno wyjawiają jakieś sekrety. To mogą być sekrety bogacenia się, sekrety milionerów, sekrety Wall Street, sekrety sprzedawców, sekrety inwestowania w małe spółki, itp. Skoro sekrety cieszą się tak ogromną popularnością, to ja również podzielę się z Wami pewnym sekretem.

Uwaga, oto on – najważniejszy sekret świata finansów brzmi: NIE MA ŻADNYCH SEKRETÓW. Poszukując odpowiedzi na pytanie jak można się wzbogacić napotkasz mnóstwo różnego rodzaju ofert, magicznych formuł i cudownych recept. Ale prawda jest taka, że nie ma żadnych tajemnych formuł. Jest tylko zdrowy rozsądek, jasny cel, dobrze przemyślana praca oraz konsekwencja w działaniu.

Wiele osób twierdzi, że w finansach potrzebne jest jeszcze szczęście. I z pewnością dużo w tym racji. Ja pogodziłem się jednak z takim stwierdzeniem dopiero, gdy usłyszałem najlepszą moim zdaniem definicję biznesowego szczęścia:

Luck is what happens when preparation meets opportunity

Na własne potrzeby tłumaczę to w taki sposób: O szczęściu mówimy wtedy, gdy dobrze przygotowany człowiek napotyka swoją szansę. Nie mamy wpływu na to, kiedy pojawi się szansa, ale mamy wpływ na to, czy będziemy na nią przygotowani. A jak się przygotować? Robert Korzeniowski, nasz wielokrotny mistrz olimpijski, świata i Europy, użył kiedyś określenia „Mistrzostwo codziennej rutyny”. I dokładnie o to chodzi: każdego dnia trzeba po prostu zrobić swoje i zrobić to dobrze.

Życzę sobie i Wam jak największej liczby takich właśnie dni. Hasło Roberta o mistrzostwie codziennej rutyny bardzo pomaga mi ruszyć tyłek, gdy jestem naprawdę zmęczony. Mam nadzieję, że Wam również bardzo się przyda. 🙂