Polisa na życie to jeden z najbardziej „zakręconych” produktów finansowych.  Występuje w tylu formach i odmianach, że mówiąc „posiadam ubezpieczenie na życie” każdy może mieć na myśli coś innego. W dodatku umowy oraz ogólne warunki ubezpieczenia (OWU) to zwykle opasłe tomy napisane prawniczym slangiem, którego rozszyfrowanie wymaga nie lada wysiłku. Efekt jest taki, że kupujemy te ubezpieczenia w sposób nieświadomy, zwykle nie rozumiejąc za co naprawdę płacimy. Główne źródło naszej wiedzy to rozmowa z agentem lub pośrednikiem. Zwykle jest ona bardzo pomocna, ale czasami może być niczym bikini: większość odsłania, ale najważniejsze zakrywa. 😉

Poziom skomplikowania tego produktu sprawia, że sporo osób w ogóle nie chce o nim słyszeć. Tymczasem w wielu sytuacjach polisa na życie ma bardzo głęboki sens.

Ubezpieczenie czy inwestycja?

Na początek rozróżnijmy dwie sprawy: ubezpieczenie oraz inwestycję. To bardzo ważne, gdyż pomieszanie tych dwóch pojęć jest chyba najczęstszą przyczyną nieporozumień. Nie siląc się na żadne słownikowe definicje opisałbym te dwa pojęcia następująco:

Celem inwestycji jest pomnożenie własnych pieniędzy. Nabywam instrumenty finansowe, podejmuję ryzyko i w zależności od dokonanego przeze mnie wyboru, zmian cen tych instrumentów oraz generowanego przez nie dochodu – zarabiam lub tracę. Chcę zarobić, osiągnąć atrakcyjną stopę zwrotu i po to właśnie inwestuję własne pieniądze.

Celem ubezpieczenia jest transfer ryzyka. Nie ubezpieczam się po to, aby pomnażać pieniądze, ale po to, aby uniknąć dotkliwych materialnych strat, których poniesienie zagroziłoby finansowemu bezpieczeństwu mojej rodziny. Rozważmy pożar domu. Gdyby spaliło się nasze mieszkanie stracilibyśmy dużo pieniędzy i brak polisy odbiłby się niekorzystnie na naszej sytuacji materialnej. Dlatego w zamian za składkę opłacaną do zakładu ubezpieczeń przenoszę ryzyko finansowe tego typu zdarzenia na ubezpieczyciela. To samo dotyczy ubezpieczenia Autocasco. Za określoną składkę zapewniam sobie to, że gdy ktoś rozbije lub ukradnie mój samochód, otrzymam odszkodowanie pokrywające całość lub większość strat materialnych.

O jakich materialnych stratach może być mowa w przypadku ubezpieczenia na życie? Czy ludzkie życie można wycenić? Nie, ale można oszacować potrzeby naszych bliskich.

Dla kogo jest polisa na życie i jaka jest jej rola?

Wyobraźmy sobie rodzinę: mąż, żona, dwójka dzieci w wieku 2 i 5 lat. Rodzice zarabiają po 2500 zł na rękę, czyli na opłacenie rachunków, spłatę kredytu hipotecznego i na zakupy dysponują miesięcznie kwotą 5000 zł. Załóżmy, że gospodarują ostrożnie swoimi pieniędzmi, ale jak większość Polaków, nie mają oszczędności. Stać ich na drobne przyjemności, jednak wydatki pochłaniają wszystkie zarobki. Cieszą się dobrym zdrowiem, z pracy są zadowoleni, generalnie żyje się im w miarę OK.

Pewnego dnia żona dowiaduje się z radia o tragicznym wypadku samochodowym, a godzinę później otrzymuje telefon ze szpitala, że to jej mąż był śmiertelną ofiarą tego zdarzenia. Jak myślicie, co wówczas się dzieje? W ciągu jednej chwili cały jej świat legnie w gruzach. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie bólu oraz poczucia straty towarzyszącego takiej rodzinie…

Polisa na życie – zakres

Niestety szkody emocjonalne to nie jedyny problem. Nagle okazuje się bowiem, że rodzina potrzebująca 5000 zł miesięcznie, ma do dyspozycji raptem 2500 zł. I co teraz? Oprócz ogromnego bólu po stracie ukochanej osoby będą musieli zmierzyć się z problemami finansowymi. Czy samotnej matce uda się utrzymać rodzinę? Czy da ona radę spłacać kredyt hipoteczny? A może w desperacji popełni ogromny błąd i sięgnie po jakieś chwilówki lub inne pożyczki, które nieuchronnie wpędzą ją w spiralę długów?

Właśnie przed takimi sytuacjami ma chronić polisa na życie. To jest jej pierwsze, podstawowe i najważniejsze zadanie. Przy całym swoim skomplikowaniu działa ona w dość prosty sposób: Ty umierasz – Twoja rodzina (uposażeni) otrzymuje wypłatę sumy ubezpieczenia. To przede wszystkim za to płacisz składkę – analogicznie jak w przypadku Autocasco czy ubezpieczenia mieszkania. Taka polisa nie jest dla Ciebie, tylko dla osób, których finansowe bezpieczeństwo zależy od Twoich dochodów. Jej rola polega po prostu na tym, aby w tragicznej sytuacji zapewnić środki pozwalające uniknąć Twoim bliskim finansowej katastrofy.

Czy każdy potrzebuje polisy na życie?

Nie. Zanim odpowiem dlaczego, chciałbym zwrócić Waszą uwagę na słowo „potrzebuje” w powyższym pytaniu. Produkty finansowe, jak wszelkie inne, mogą zaspokajać realną potrzebę, ale mogą być również realizacją zachcianki, a nawet zbędnym luksusem. Kto zatem nie potrzebuje polisy na życie?

Po pierwsze: osoby, od których dochodów nikt nie zależy. Jesteś singlem, który nikogo nie utrzymuje i dopiero myśli o założeniu rodziny? Nie potrzebujesz polisy. Możesz oczywiście się ubezpieczyć i wskazać jako osoby uposażone rodziców, czy inne osoby, ale to będzie luksus, a nie potrzeba. Inny przykład: Twoje dzieci są już dorosłe, prowadzą samodzielne życie i zarabiają na siebie. Żona/Mąż pracuje i w razie Twojej śmierci bez problemu poradzi sobie finansowo. W takiej sytuacji polisa również nie jest potrzebna.

Po drugie: osoby, które mają bardzo duże oszczędności. Jeżeli Twoja śmierć spowoduje co najwyżej konieczność nieznacznego uszczuplenia rodzinnego majątku – polisa również nie jest potrzebna. Możesz ją oczywiście opłacać, traktując jak swojego rodzaju prezent dla bliskich z okazji Twojego „przejścia na drugą stronę”, ale znów: będzie to luksus a nie potrzeba.

Sprawdź aktualne rankingi
ostatnia aktualizacja:


Najlepsze lokaty bankowesprawdź
Najlepsze konta osobiste za 0 zł
Promocje bankowe do 900 zł premii
Najtańsze kredyty hipoteczne 10 banków

Sprawdź

We wszelkich innych przypadkach – gdy Twoja śmierć oznaczałaby bardzo poważne finansowe kłopoty dla Twoich bliskich – powinieneś poważnie rozważyć zakup takiej polisy. To właśnie rodziny z małymi dziećmi, które nie mają oszczędności, najbardziej potrzebują ubezpieczenia na życie.

Każdego dnia w Polsce umiera ok. 1000 osób. W 2013 roku, tylko w wypadkach drogowych, było aż 3 291 ofiar śmiertelnych. To są ogromne, niewyobrażalne tragedie. Dobra polisa na życie pomoże ochronić Twoich bliskich przed finansowym wymiarem takiego nieszczęścia.

Czy polisa na życie jest droga?

Jeśli skupisz się na pokryciu potrzeb, a nie na wszelkiego rodzaju dodatkach oferowanych przez zakłady ubezpieczeń, cena jest zwykle bardzo przystępna. Ja preferuję proste, przejrzyste i optymalne kosztowo rozwiązania, dlatego wspólnie z żoną wybraliśmy zwykłe terminowe ubezpieczenie na życie.

Cena indywidualnej polisy zależy głównie od tego, jak duże jest prawdopodobieństwo naszej śmierci. Wyliczają to aktuariusze w oparciu o zbierane latami dane statystyczne. Wiadomo, że osoba starsza, schorowana, z nałogami, a do tego wykonująca stresujący lub niebezpieczny zawód, zapłaci więcej. Na ten element ceny mamy niewielki wpływ.

Są jednak takie elementy umowy ubezpieczenia, o których decydujemy sami. Najważniejsze z nich to suma ubezpieczenia oraz okres ubezpieczenia.

Suma ubezpieczenia

Suma ubezpieczenia to po prostu kwota, jaką otrzymają bliscy w przypadku Twojej śmierci. Oczywiście im jest ona niższa, tym mniejsza będzie wysokość składki. Dlatego warto oszacować tę kwotę w rozsądny sposób. Chodzi przecież o to, aby w przypadku naszej śmierci pomóc bliskim w uniknięciu finansowych tarapatów, a nie uczynić z nich najbogatszych ludzi w całej dzielnicy.

Ja zdecydowałem się na sumę ubezpieczenia w wysokości trzyletnich zarobków netto, aby dać moim bliskim czas na poukładanie różnych spraw. W ciągu trzech lat po mojej śmierci rodzina w pełni ochłonie i będzie w stanie powrócić do normalnego życia. Być może przeprowadzą się bez pośpiechu do mniejszego mieszkania? Może sprzedadzą część niepotrzebnych rzeczy? A może po prostu moja żona w tym czasie skutecznie zwiększy własne zarobki lub pozna kogoś, z kim będzie dzieliła dalsze życie. To trudne sprawy, ale są one naturalną częścią naszego losu, dlatego trzeba się z tym zmierzyć.

To oczywiście jedynie przykład ilustrujący mój tok rozumowania. W Twoim przypadku musisz wziąć pod uwagę wysokość własnych dochodów oraz sytuację Twojej rodziny.

Okres ubezpieczenia

Drugi element to okres ubezpieczenia. Im jest on dłuższy, tym wyższa będzie składka. Moja polisa wykupiona jest do momentu, w którym nasze najmłodsze dziecko osiągnie 18 lat. Dlaczego na taki okres, a nie np. do 60. roku życia? Polisa na dłuższy okres jest znacznie droższa. A przecież gdy nasze dzieci będą pełnoletnie, to w razie mojej śmierci będą potrafiły zarobić na własne utrzymanie. Również moja żona da sobie radę skoro dzieci będą dorosłe. Poza tym do tego czasu będziemy mieli zgromadzone duże oszczędności, bo żyjemy w zgodzie z zasadami opisanymi na tym blogu. Największe ryzyko dla mojej rodziny jest teraz, gdy dzieci są małe, potrzebują ciągłej opieki, a ich edukacja wiąże się z dodatkowymi wydatkami. To właśnie do czasu osiągnięcia dorosłości przez dzieci polisa będzie nam najbardziej potrzebna.

Uważam, że zakup polisy na życie, to przejaw prawdziwej troski i odpowiedzialności za własną rodzinę, a właśnie pomoc w budowaniu finansowego bezpieczeństwa jest celem mojego bloga. Nie trzeba jednak za taką polisę przepłacać ani kupować jej w sytuacji, gdy nie jest potrzebna.

Ciąg dalszy nastąpi…

Ten wpis to jedynie „liźnięcie” tematu ubezpieczeń. Istnieją inne sytuacje, w których dobre ubezpieczenie jest bardzo ważne. Na przykład: gdy w wyniku wypadku przeżyjemy, ale nie będziemy mogli pracować. Dlatego co jakiś czas na blogu będą pojawiały się kolejne artykuły związane z tą tematyką.

Za kilka tygodni chciałbym opublikować wpis na temat tego, jak mądrze wybrać terminowe ubezpieczenia na życie oraz czym się przy takim wyborze kierować. Chętnie skorzystałbym przy jego tworzeniu z pomocy naprawdę doświadczonej osoby, dobrze orientującej się w dostępnych obecnie na rynku ofertach oraz kierującej się w swojej pracy etyką i dobrem klienta. Jeżeli pracujesz w multiagencji mającej oferty wielu zakładów ubezpieczeń i od przynajmniej kilku dobrych lat zajmujesz się ich dystrybucją – zapraszam do kontaktu w sprawie publikacji wspólnego wpisu.

Życzę Wam i sobie, abyśmy nigdy nie musieli korzystać z dobrodziejstw polisy na życie. Ostatecznie to jednak nie my o tym zdecydujemy.  Dlatego, jeśli los bliskich zależy od Twoich dochodów, warto poważnie rozważyć zakup sensownej polisy. To bardzo ważny element dbania o finanse osobiste i bezpieczeństwo własnej rodziny.

Przeczytaj kolejny artykuł z cyklu:
Ubezpieczenie na życie – które polisy są ok?

Może Cię zainteresować