finanse osobiste zarobki

Oto fragmenty wiadomości, jakie bardzo często znajduję w mojej skrzynce email:
– Powiedz mi jak niby spłacić długi skoro mam dwójkę dzieci i zarabiam 1200 zł?
– Łatwo Ci doradzać, bo pewnie dobrze zarabiasz, a ja mam pensję poniżej średniej krajowej…
– Normalny człowiek dostaje w tym kraju marne grosze. Po 5 latach pracy mam 1100 zł na rękę – jak niby utrzymać za to rodzinę?

Podobnych komentarzy i maili otrzymuję naprawdę sporo, dlatego przyszedł czas by zmierzyć się z nimi. Nie ukrywam, że bardzo liczę na Waszą pomoc i zamieszczenie kilku podpowiedzi dla osób, które są w trudnej sytuacji finansowej.

Nadmierne długi, zbyt niskie zarobki oraz nawarstwiające się problemy finansowe sprawiają, że tracimy perspektywę a z czasem również nadzieję, że cokolwiek uda się naprawić. Osobiście poznałem przynajmniej kilkanaście bardzo zdolnych, często świetnie wykształconych osób, które pod wpływem problemów finansowych całkowicie straciły wiarę we własne siły i możliwości. W to miejsce pojawiło się u nich coś bardzo niebezpiecznego: roszczeniowa postawa i przekonanie, że to ktoś inny powinien rozwiązać ich problemy. Państwo, rząd, pracodawca, opieka społeczna, fundacja, Kościół, rodzina… Niestety, mam dla Was przykrą wiadomość: takie myślenie to prosta droga do finansowej katastrofy.

Dlatego wszystkim osobom, które zadają mi pytania typu: „Jak przeżyć mając 1200 zł na całą rodzinę?” odpowiadam szczerze i bez owijania w bawełnę: nie da się!
Musicie za wszelką cenę zwiększyć zarobki.

 

Potęga prostego równania

Wszystko, o czym piszę na tym blogu, wywodzi się z jednego, prostego, opartego na zdrowym rozsądku równania, które przedstawiłem już w moim pierwszym artykule:

ZAROBKI – WYDATKI = OSZCZĘDNOŚCI

Jest ono dla mnie jak prawo grawitacji: możesz się z nim nie zgadzać, zaprzeczać jego istnieniu, a nawet twierdzić, że wcale nie działa. Jednak postępowanie wbrew jego zasadom jest niczym skok z wysokiego budynku. Podobno kilku osobom udało się takie zdarzenie przeżyć, ale zdecydowana większość skoczków kończy niestety marnie.

Owa prosta formuła jednoznacznie tłumaczy jak skutecznie dbać o finanse osobiste: zwiększać zarobki, kontrolować wydatki (szczególnie unikać drenujących kieszenie długów) oraz mądrze odkładać i lokować oszczędności. Ot, cała filozofia. Jeżeli zrobiłeś porządny domowy budżet, wyciąłeś zbędne wydatki, sprzedałeś co się dało i ciągle masz problem ze spłatą długów lub gromadzeniem oszczędności – to nie ma innego rozwiązania niż zwiększenie zarobków.

To ma być odpowiedź? Sprytnie się wykręciłeś od zadanego pytania. Może zamiast teoretyzować podpowiesz lepiej coś, co mam szansę zastosować w realnym życiu? U nas o pracę jest trudno, a co dopiero o podwyżkę – takiego maila przesłał mi jeden z czytelników. I co ja mogę z tym zrobić? To jak z wyłączonym z prądu telewizorem. Jak go uruchomić? Trzeba włożyć wtyczkę do gniazdka. Żadne pukanie, stukanie, rozkręcanie, ani wymiana podzespołów niczego nie zmienią. Trudne? Kabel za krótki? Gniazdko za wysoko? Stukanie i pukanie w obudowę jest łatwiejsze? Co z tego. Tylko podłączenie napięcia zadziała. Dlatego zamiast marnować czas i energię na wyszukiwanie prostszych sposobów, albo kolejnych powodów dlaczego się nie da, zacznij zwiększać swoje zarobki.

 

Zwiększenie zarobków u obecnego pracodawcy

Naturalną metodą zwiększenia dochodów jest otrzymanie podwyżki. Jak to zrobić? Wbrew powszechnej opinii sposobów jest wiele. Ja sprowadzam to do kilku prostych zasad:

(1) Bądź cholernie dobry w tym, co robisz
(2) Rób więcej, niż od Ciebie oczekują
(3) Rób to z ochotą i pełnym zaangażowaniem
(4) Bierz na siebie dodatkowe obowiązki i odpowiedzialność
(5) Poproś o podwyżkę

Wiem, że na pierwszy rzut oka są to jedynie puste slogany, ale jako osoba mająca okazję zatrudniać pracowników wiem, że dokładnie takich ludzi szukam. Jeżeli jesteś niezadowolony z pracy, marudzisz, narzekasz, a do tego osiągasz przeciętne wyniki – zapomnij, że ktoś zechce zapłacić Ci więcej. Powyższe punkty nie są wprawdzie warunkiem wystarczającym, by dostać podwyżkę, ale z całą pewnością są warunkiem koniecznym. Szczególnie punkt nr 5 jest często niedoceniany przez osoby, które zarabiają mało pomimo przykładania się do pracy.

 

Dodatkowe zajęcia, które pomogą zwiększyć dochód

Jeżeli w obecnej pracy faktycznie nie ma szans na podwyżkę, albo musisz na nią dłużej poczekać, a dodatkowych dochodów potrzebujesz natychmiast, oto kilka podpowiedzi:

– Aktywnie poszukaj pracy, w której zarobisz więcej.
– Odwiedź kilka agencji pracy czasowej i przeanalizuj ich oferty.
– Poprowadź szkolenia z tematyki, w której jesteś ekspertem i doradzaj innym.
– Udzielaj korepetycji lub prywatnych lekcji z tematyki, na której się znasz.
– Jeśli robisz piękne zdjęcia – umieść je na serwisach takich jak iStockphoto czy Fotolia i zarabiaj na tym.
– Wybierz fajne ubrania w sklepie z odzieżą na kilogramy i sprzedaj je na Allegro.
– Weź dodatkową pracę na kilka godzin dziennie lub na weekend:

– rozwoź przesyłki jako kurier,
– zatrudnij się jako kelner,
– dostarczaj pizzę,
– zatrudnij się w McDonaldzie,
– popracuj latem w lodziarni,
– daj ogłoszenie na swoim osiedlu, że wykonasz dla sąsiadów drobne domowe naprawy, zaopiekujesz się w weekend ich dziećmi czy zwierzętami domowymi, zadbasz o nagrobki na cmentarzu, raz w tygodniu posprzątasz czyjeś mieszkanie, zrobisz prasowanie itp.

Możliwości naprawdę jest sporo, jeśli tylko odważysz się po nie sięgnąć. Żadna uczciwa praca nie hańbi, szczególnie, że dzięki niej zasypiesz dziurę w budżecie i zadbasz o bezpieczeństwo swojej rodziny. Tak, to jest trudne. Tak, wymaga to wysiłku, wytrwałości, pokory, zaangażowania i zrezygnowania z nadmiernej dumy, która sprawia, że pewnych prac się wstydzimy. Ale w pewnych sytuacjach jest to jedyne skuteczne rozwiązanie.

Pomóżcie innym otworzyć oczy

Jak już pisałem na początku tego artykułu, wiele osób traci nadzieję i uważa, że zdobycie dodatkowych pieniędzy jest trudne czy wręcz niemożliwe. Czasami w ich domowych budżetach brakuje 200 – 300 zł miesięcznie, a mimo to nie widzą żadnych możliwości na zdobycie takich pieniędzy. Często podają mi przykłady ludzi ze swojego otoczenia – rodziny, przyjaciół, znajomych – którzy próbowali i którym nic z tego nie wyszło. Dlatego dochodzą do wniosku, że i tak się nie uda. Poddają się bez walki na długo przed jej rozpoczęciem i pogrążają się w beznadziei wraz z rosnącym zadłużeniem.

Być może wśród Was są osoby, którym udało się otrzymać podwyżkę lub uzyskać dodatkowe źródło dochodu. Pokażcie proszę, że są tacy, którym się udaje! Podzielcie się komentarzem i pomóżcie innym otworzyć oczy. 🙂

Zapraszam Cię również serdecznie do lektury kontynuacji tego artykułu: Jak pracować by zarobić więcej?