FreshMail.pl

Czego uczą mnie podróże? Fotorelacja „na żywo” z RPA

30

Nie mieszczący się w głowie bezmiar błękitnego oceanu, odświeżająca umysł bryza, dzięki której oddycha się pełną piersią, słońce połyskujące na czarnych grzbietach pingwinów. Stojąc na krańcu afrykańskiego kontynentu myślałem o tym, że jestem we właściwym punkcie swojego życia. Nie mogłem wybrać sobie lepszego miejsca na rozpoczęcie Nowego Roku, na rozpoczęcie wdrażania w życie (starej) Nowej Wizji, niż… Przylądek Dobrej Nadziei. Dołączysz do wspólnej podróży?

Dlaczego na blogu finansowym piszę też o podróżach? To bardzo proste. Pragnę obalić mit, że mądre zarządzanie finansami to nudne kontrolowanie każdej wydanej złotówki, rezygnacja z życiowych przyjemności i obsesyjna koncentracja na zarabianiu pieniędzy.

Dla mnie dbanie o finanse to coś zupełnie innego. To furtka do życia, w którym pieniądze pomagają mi w realizacji moich pasji i marzeń. Największą pasję już znasz. To oczywiście tworzenie bloga, rozwijanie firmy i uzbrajanie moich czytelników w wiedzę o finansach osobistych – o czym pisałem w poprzednim wpisie.

Inną ogromną pasją są właśnie podróże. Tym razem postanowiłem nie rozstawać się z Tobą na czas wyjazdu, lecz w miarę możliwości (i dostępu do Internetu!) tworzyć „na żywo” relację z mojej podróży. Będę dzielił się z Tobą zarówno zdjęciami, jak i swoimi krótki refleksjami. Być może zainspiruje Cię to do realizacji własnych planów? Skoro mi – gościowi, który jeszcze w 2009 roku miał mnóstwo długów – powiodła się realizacja Planu 10 kroków, to Tobie także się uda! Kto wie, może to właśnie metaforyczny początek Twojej własnej podróży do wolności finansowej?

12-15 stycznia 2018

Republika Południowej Afryki rozpalała moją wyobraźnię od lat. Nie tylko ze względu na książki i programy podróżnicze. Po przeczytaniu autobiografii Mahatmy Gandhiego, lekturze „Long Walk to Freedom” Nelsona Mandeli oraz po obejrzeniu filmów „Invictus” z Matem Damonem czy (jeszcze w czasach dzieciństwa) „Zulusa Chacki”, po prostu czułem, że muszę się tam kiedyś znaleźć. Właśnie spełniam jedno ze swoich największych marzeń. Cieszę się, że mogę podzielić się z Tobą moją radością!

Jaka jest rzeczywistość? Pierwsze wrażenie po wylądowaniu w Kapsztadzie (Cape Town) jest wspaniałe. Wpatrując się w ten południowy skrawek Afryki myślałem o tym, że to naprawdę niesamowite – oglądam te same wzniesienia, na które spoglądał Bartolomeu Dias, a po nim inni wielcy żeglarze podążający tą drogą do Indii! Co kryje się za horyzontem? Mimo upływu wielu lat, ludzka natura pozostaje niezmienna. Tym, co pcha nas do przodu, co sprawia, że chce nam się realizować marzenia, bardzo często jest chęć nieustannego odkrywania.

 

False Bay

 

Ale co tam Dias i wielcy żeglarze! Dla mnie najważniejsze było to, by dotrzymać słowa, które dałem moim dzieciom. Bardzo chciałem rozbudzić w nich ciekawość świata, tę samą, która od wieków gna podróżników na drugą stronę globu. Jakiś czas temu obiecałem im: “Tu zobaczymy pingwiny!”. Po kilkudziesięciu minutach jazdy znaki drogowe zaczęły nam dawać nadzieję.

 

Znak_pingwiny

 

Spodziewałem się, że zobaczymy może kilka osobników… Okazało się, że czekała na nas cała kolonia!

 

Pingwiny na plaży

 

Dzieciom oczywiście najbardziej podobają się zwierzęta, więc pingwiny zrobiły furorę. Natomiast na mnie ogromne wrażenie wywarł cały Półwysep Przylądkowy, w tym niezwykle malowniczy Cape Point…

 

Cape Point

 

…a także Przylądek Dobrej Nadziei. Fajnie było wyobrazić sobie, że za południowym horyzontem leży już tylko Antarktyda.

 

 

Na tym wyjeździe dominować będą jednak atrakcje zoologiczne, o czym już pierwszego dnia, poza pingwinami, przypomniały nam strusie i okropnie wścibskie pawiany. Moglibyśmy się od nich uczyć życiowej determinacji!

 

Struś i małe

 

Pawiany

A jutro wspinamy się na Górę Stołową (1085 m.n.p.m.), która faktycznie jest płaska jak stół. Wakacje, nie wakacje – o formę trzeba dbać. Do „usłyszenia” za kilka dni! 🙂

Zobacz ciąg dalszy relacji:
Inwestycja w doświadczenia – mój ulubiony sposób lokowania pieniędzy

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 9 528 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze30 komentarzy

  1. Oj zazdroszczę.. Po dobrej pracy należy się dobry odpoczynek i widzę że znalazłeś sposób. Super zdjęcia, raportuj na bieżąco i nie rozjedź żadnego pingwina.

    A jaka tam jest pogoda? Wygląda na lato a tam na plaży pingwiny. Opalają się czy co?

  2. Podobają mi się te wątki motywacyjne Marcin…..u mnie wykańczanie nowego domu wchłonie budżet wakacyjny w tym roku ale jak tyko zakończe ten projekt koniecznie zabierma rodzinke na wyprawe:) Udanych wkacji!

    • Hej Geronimo – to naturalna kolej rzeczy – u nas czasy wykańczania mieszkania też oznaczały brak wakacyjnych wyjazdów. To właśnie w domu spędzamy w końcu najwięcej rodzinnych chwil. Dlatego życzę Ci umiejętności czerpania radości z wykańczania domu. Zapewne bywa to trudne (ekipy remontowe, mnóstwo decyzji do podjęcia) – ale tworzysz coś bardzo ważnego. Powodzenia! 🙂

  3. Marcin, świetna sprawa, super zdjęcia. Wyjazd na własną rękę, organizowany?
    Nie planujesz otwierać konta na instragramie i tam publikować zdjęć?
    Pozdrawiam!

    • Cześć Darek – mogę odpowiedzieć dopiero teraz, bo w parkach narodowych był fatalny internet (a praktycznie go nie było – udało mi się załadować 1 zdjęcie na FB, co zajęło ok. 30 min. – dlatego musiałem odpuścić).

      Wyjazd zorganizowaliśmy wspólnie ze znajomymi: 4 samochody, 17 osób (9 dorosłych i 8 dzieci). Wszystko na własną rękę (zarówno trasa, jak i noclegi, wynajem samochodów, etc.).

      Jeśli chodzi o instagram – muszę to najpierw ogarnąć. Jak dotąd nie miałem czasu 😉

    • Tak – wynająłem jeszcze z Polski – online. Skorzystałem z wypożyczalni Hertz.

      Stan dróg znakomity – w zasadzie taki, jak w Polsce, a w wielu miejscach nawet lepszy.

      Po doświadczeniach w Kenii i na Madagaskarze szykowałem się na coś znacznie gorszego – ale w miejscach, które odwiedziliśmy, infrastruktura była świetna.

    • Hej Michał – TAK – bylismy w Górach Smoczych przez ostatnie 2 dni pobytu. Blyde River Canion, God’s Window, wodospady Lisbona i Berlin. Piękna okolica 😉

  4. Przylądek Dobrej Nadziei – to faktycznie nieźle rokuje na najbliższy rok! Może te pingwiny, strusie i pawiany zainspirują Cię do czegoś w dziedzinie finansów osobistych 🙂 Udanego wypoczynku chyba nie muszę życzyć, patrząc na zdjęcia 🙂

  5. I mnie zachęciłeś do dokładnego zaplanowania swoich najbliższych wakacji. Wrzucam je w plan, zbieram i wypoczywam. Dzięki za wspaniałe zdjęcia. Może i kiedyś Afryka będzie na mojej liście. Na razie zwiedzam Europę 🙂

  6. Dzięki za wpis i zdjęcia. Tchnęły trochę światła w ten pochmurny zimny dzień! Podróże to tez moja pasja😊 Baw się dobrze ciesz się tajemnicą!

    • Dziękuję Nina.

      Mogę odpisać dopiero po powrocie – ale bawiłem się wyśmienicie i podróż była cudowna.
      W kolejnym wpisie przygotowałem więcej zdjęć 😉

  7. Udanego wyjazdu Marcin 🙂
    Tym wpisem udowadniasz, że dbanie o własne finanse ma ogromny sens bo pozwala realizować swoje marzenia.

    Pozdrawiam,
    Marcel

    • Hej Marcel,

      dokładnie po to warto dbać o finanse. To nie jest “sztuka dla sztuki” – ale dbanie o to, by pieniądze nie rozchodziły się na pierdoły, tylko na ubogacanie naszego życia 😉

    • Hej Regina,

      bardzo dziękuję. To jest kolejna wartość podróży – mnóstwo wartościowego czasu z najbliższymi. Zwiedzanie parków narodowych i oglądanie dzikich zwierząt (zdjęcia w kolejnym wpisie) – to była ogromna frajda. A miny dzieci na widok słoni przy samochodzie – bezcenne 😉

  8. Nie sądziłam,że taki krótki wpis, do którego zerknęłam ot tak, w przerwie w pracy zadziała na nie tak dopingująco. Ja też tak chcę wypoczywać 🙂 A skoro tak -zabieram się do planowania pracy, wydatków (które trochę zaniedbałam) i oczywiście wypoczynku. Dzięki za zastrzyk energii!

    • Cieszę się bardzo, że mogłem Cię zainspirować do ogarnięcia finansów. To bardzo przyspiesza realizacje marzeń 😉
      Powodzenia Natalia!

  9. Super, gratuluję i spełnienia marzeń, i zwiedzania 🙂 i ciepła rzecz jasna 🙂 ale najbardziej życzę resetu i nowych twórczych sił! Pozdrawiam

  10. Piękna wycieczka!! Zobaczyć te wszystkie zwierzęta na żywo to nie lada atrakcja nawet i dla dorosłych .My też sporo podróżujemy i uważam także Polskę za kraj pełen ciekawych zakątków i z potencjałem , zawsze warto ruszyć się z domu i planować podróże

  11. Marcin Zazdraszczam Ci😜 kocham podroze i wiekszosc oszczędności przeznaczam z rodzinka wlasnie na podróże….tam nas jeszcze nie bylo ale wierze ze kiedyś…..prosimy o wiecej fotorelacji i pozdrawiamy
    Ps.jestem fanka Twojego bloga!!

Odpowiedz

Podobają Ci się artykuły na blogu?

Zdjęcie autora Dołącz do ponad 9 528 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.

 

FreshMail.pl