6 najważniejszych zasad z Psychologii Pieniędzy Morgana Housela

6

Dlaczego osoby świetnie zarabiające często żyją od wypłaty do wypłaty, a inni, czasem przy przeciętnych dochodach, skutecznie budują majątek i finansowy spokój? Wcale nie chodzi o poziom wiedzy ani o techniczne umiejętności czy obsługę skomplikowanych arkuszy kalkulacyjnych. Finanse są jedną z niewielu dziedzin, w których wykształcenie i wiedza nie gwarantują sukcesu. Dużo ważniejsze są nasze zachowania, emocje i nawyki. Co możesz zrobić, żeby działać mądrzej z pieniędzmi? Czy istnieją uniwersalne zasady, które realnie pomagają poprawić sytuację finansową? Jak najbardziej. W tym artykule pokazuję, jak psychologia pieniędzy wpływa na Twoje finanse i jak wykorzystać 6 kluczowych zasad z książki Psychologia pieniędzy Morgana Housela, aby przełożyć wiedzę na konkretne działania i realnie poprawić swoją sytuację finansową.

Książka Psychologia pieniędzy Morgana Housela doskonale pokazuje coś, o czym na blogu i kanale Finansów Bardzo Osobistych mówimy od lat: o tym, czy zbudujesz finansowy spokój, decydują przede wszystkim Twoje codzienne zachowania i nawyki. Potwerdzają to badania Daniela Kahnemana – nawet jeśli mamy dostęp do twardych danych, nasze decyzje i tak są w dużej mierze podejmowane emocjonalnie, a dopiero później „racjonalizujemy” je liczbami.

To, co myślisz o pieniądzach, ryzyku czy bezpieczeństwie, kształtuje Twoje wybory – często zupełnie nieświadomie. Dlatego ktoś o przeciętnych dochodach, ale z rozsądnym podejściem i cierpliwością, może z czasem być bardziej zamożny niż świetnie zarabiający finansista, który każdą nadwyżkę natychmiast wydaje lub ryzykuje bez planu. Zarządzanie pieniędzmi przypomina długi marsz przez pustynię – nie wygrywa ten, kto zna teorię i układ terenu, tylko ten, kto potrafi pić wodę powoli i nie daje się zwieść fatamorganie. Więcej o tym opowiadam w filmie:

3.6/5 - (7 głosów)
Psychologia pieniędzy - film

Na końcu tego artykułu czeka na Ciebie bezpłatny PDF do pobrania, w którym znajdziesz najważniejsze zasady Housela, żeby o nich nie zapomnieć. 


Sprawdź:


Psychologia pieniędzy to świetna książka o zarządzaniu pieniędzmi

Jeśli masz czas i przestrzeń – bardzo zachęcam Cię do przeczytania tej książki. To jedna z tych pozycji, które naprawdę mogą zmienić sposób myślenia o pieniądzach. Ale wiem też, że nie zawsze mamy czas na lekturę albo energię, żeby samodzielnie przekładać wiedzę na działanie. Dlatego w tym artykule wyciagnęłam dla Ciebie 6 najważniejszych zasad z Psychologii pieniędzy i pokażę Ci, jak możesz wdrożyć je w praktyce za pomocą konretnych działań. Tak, żeby nie zostały tylko inspiracją, ale realnie wpłynęły na zmianę Twoich finansów.

ZASADA 1: Wszyscy patrzą na pieniądze przez pryzmat własnej historii

Nasze osobiste doświadczenia z pieniędzmi to maleńki ułamek procenta tego, co wydarzyło się na świecie, ale prawda jest taka, że DLA NAS, to 80% tego, jak postrzegamy świat. Twoje osobista historia definiuje to, jak radzisz sobie z finansami i jakie podejmujesz wybory. Często dzieje się to w sposób nieświadomy – możesz sobie z tego nawet nie zdawać sprawy.

Housel świetnie pokazuje to w swojej książce, przytaczając przykład tego, jak różne pokolenia zupełnie inaczej podchodzą do inwestowania pieniędzy. Dzieje się tak dlatego, ponieważ w najbardziej formatywnych latach – czyli w okresie dojrzewania i we wczesnej dorosłości, mogli zaobserwować bardzo różną sytuację gospodarczą i wyniki indeksów giełdowych. 

  • Osoby urodzone w latach 70 XX wieku, w swojej młodości mogły zaobserwować wzrost indeksu S&P 500. Dzięki temu odnoszą się do inwestowania na giełdzie pozytywnie. 
  • Z kolei osoby urodzone w latach 50, doświadczyły w swojej młodości stagnacji indeksu – miały więc w późniejszych latach dużo mniej optymistyczne podejście do giełdy. 
Ceny na giełdzie w okresie dojrzewania i wczesnej dorosłości osób urodzonych w latach 50 i 70
Źródło: Psychologia pieniędzy, Morgan Housel

Jaki z tego płynie wniosek? Jak dla mnie, wnioski pojawiają się dwa: 

  1. Zachowania finansowe ludzi rzadko wynikają ze złej woli, braku inteligencji czy „głupoty”. Znacznie częściej są konsekwencją osobistych doświadczeń, które ukształtowały ich sposób postrzegania świata. Czyli to, że np. nie potrafisz nakłonić swoich rodziców do tego, żeby ogarnęli finanse, załatwili sprawy spadkowe i odkładali więcej na emeryturę nie wynika z tego, że Ci nie ufają, czy nie chcą Cię słuchać. Najprawdopodobniej coś w ich osobistym doświadczeniu spowodowało taką postawę. 
  2. Wiedząc to, jak bardzo „okulary” naszych osobistych doświadczeń wpływają na nasze decyzje, podejmując je, warto wziąc to pod uwagę i świadomie szukać dodatkowych, bardziej obiektywnych spojrzeń na temat i argumentów.

A teraz podpowiem Ci, jak to wykorzystać w praktyce.

Zanim zdecydujesz, zbierz komplet faktów

Gdy podejmujesz ważne dla siebie finansowe decyzje, zbierz komplet faktów. Czyli nie opieraj się tylko na swoich doświadczeniach czy podpowiedziach jakiejś osoby, którą śledzisz w internecie. Często mówimy o tym na kanale – sprawdzaj, przeliczaj, zapoznaj się z argumentami różnych stron. I dopiero potem podejmij świadomą decyzję. 

Przykład: Słyszysz wszędzie o tym, że warto samodzielnie odkładać na emeryturę, ale Twoi rodzice nigdy tego nie robili, a jakoś żyją. Wiesz o tym, że to Twoje odczucie, które wynika z Twoich obserwacji w młodości. Postanawiasz zebrać więcej informacji: 

Zamiast kopiować innych, stwórz własną strategię inwestycyjną

Kopiując działania innych, wpadasz w pułapkę opisywaną przez Housela – nie bierzesz pod uwagę tego, że ich decyzje oparte są na ich osobistych doświadczeniach, skłonności do ryzyka itd. I choć sukcesy innych to fajna inspiracja, pamiętaj, że nie są dopasowane do Ciebie i tego, w jaki sposób najlepiej działasz.

Dlatego jeśli chcesz skutecznie inwestować, a przy tym zachować spokojny sen, zamiast kopiować innych stwórz swoją własną strategię inwestycyjną. Taką, która jest dobrana do Twojej sytuacji, Twoich możliwości, oraz (co bardzo ważne!) – do Twojego poziomu akceptacji ryzyka. Jeśli nie wiesz, jak się za to zabrać, gorąco polecam Ci nasz kurs od podstaw – Zacznij Skutecznie Inwestować. Uczymy w nim krok po kroku, jak stworzyć własną strategię inwestycyjną i skutecznie wdrożyć ją w życie.

Baner FinCrafters

ZASADA 2: Najtrudniejszą umiejętnością finansową, której możesz się nauczyć jest mieć wystarczająco dużo

Wyobraź sobie, że grasz mecz na ogromnym stadionie. Gdy tylko udaje Ci się dobiec do bramki, ona w dziwny sposób przesuwa się dalej. I tak za każdym razem. Chyba nie muszę Ci mówić, że takiego meczu nie jesteś w stanie wygrać. I właśnie w taką grę grasz, gdy nie potrafisz sobie powiedzieć: mam wystarczająco dużo. 

Jeśli nasze oczekiwania rosną z każdym nowym rezultatem, który osiągamy, to tak naprawdę wkładanie wysiłku w kolejne rezultaty jest bez sensu, bo nie zmieni to Twojego zadowolenia i samopoczucia. Ten głód „więcej” będzie się za Tobą snuł, jak cień. Jest taka fajna definicja szczęścia, która mówi o tym, że szczęście to różnica pomiędzy Twoimi rezultatami i Twoimi oczekiwaniami. Dlatego jedną z najlepszych rzeczy, które możesz zrobić dla swoich finansów to zmniejszyć swoje oczekiwania na temat stylu życia i przestać się porównywać z innymi. Jakie wnioski wynikają z tej zasady?

Po pierwsze, skoro nasze oczekiwania rosną z każdym nowym rezultatem, to nie ma takiego poziomu, w którym sami z siebie magicznie poczujemy: NO TAK, teraz to jestem bogaty. Zawsze znajdzie się ktoś, kto jest o kilka poziomów wyżej, ma większy jacht czy lepszy dom. Dlatego ten poziom musimy wyznaczyć sobie świadomie i intencjonalnie. A po drugie, skoro wiemy, że to najtrudniejsza umiejętność w finansach, zdecydowanie warto ją sobie ułatwić, przez stosowanie mądrych systemów. I to będzie właśnie jedna z podpowiedzi na temat praktycznego wykorzystania tej zasady.

Zrób budżet domowy

Jednym z najbardziej praktycznych zastosowań tej zasady jest stworzenie solidnego budżetu domowego. Jeśli po prostu pozwalasz swoim pieniądzom bezmyślnie płynąć od wydatku do wydatku, wydajesz coraz więcej i nigdy nie osiągasz tego punktu – mam wystarczająco dużo. Co się dzieje, kiedy zaczynasz budżetować? Przede wszystkim masz kontrolę nad swoimi pieniędzmi. to ty ustalasz, na co wydajesz swoje pieniądze. Widzisz wszystkie wydatki, jak na dłoni. Doskonale wiesz, ile pieniędzy potrzebujesz, żeby pokryć swoje potrzeby, a ile wydajesz na rozmaite zachcianki. Jeśli potrzebujesz pomocy z budżetowaniem, pomoże Ci ten artykuł: Chcesz się BOGACIĆ, ale pieniądze ciągle przeciekają Ci przez palce? Sprawdź Budżet Domowy na NOWO.

Ustal swoje systemy działania z pieniędzmi

Żeby nie wpaść w tę pułapkę inflacji stylu życia, stosuj np. zasadę 50:50 – czyli z każdej podwyżki i nadwyżki finansowej, połowę przeznaczaj na poprawę stylu życia a połowę na oszczędności inwestycje. Kolejny system, który może Ci pomóć w mądrym zarządzaniu pieniędzmi, to ustawienie sobie stałego przelewu na konta inwestycyjne, który zrealizuje się zaraz po wypłacie. Gdy już ustalisz, ile pieniędzy potrzebujesz na pokrycie potrzeb, łatwo Ci będzie ustalić kwotę, na którą możesz przeznaczyć na inwestowanie.

ZASADA 3: Zdobycie pieniędzy to jedno, a utrzymanie ich to drugie 

Czy zauważyłeś kiedyś, że zdobycie pieniędzy i ich utrzymanie wymaga od nas zupełnie innych umiejętności? No bo zobacz – osoby, które zdobyły sukces i pieniądze, zwykle gdzieś w swojej historii podjęły jakieś większe ryzyko, wierzyły w siebie, działały szybko, podchodziły do świata i swoich możliwości optymistycznie. Do tego, działały z odwagą. A jakie umiejętności są potrzebne do tego, żeby utrzymać majątek? Cóż – zupełnie inne! Zamiast odważnego ryzykowania – pokora i świadomość, że jeden zły ruch może nas tego majątku pozbawić. Zamiast optymizmu – twardy realizm, bo nie wszystko przecież zależy od nas w 100%. Zamiast szybkiego działania – cierpliwość.

Jak myślisz, dlaczego ludzie, którzy szybko się dorobili tak często tracą swój majątek? Bo grają dalej tak, jak grali, zanim doszli do punktu, w którym są. Przed sukcesem odważnie ryzykowali, stawiali wszystko na jedną kartę i to im się opłaciło, bo zdobyli pieniądze. Problem polega na tym, że po odniesieniu sukcesu nadal ryzykują. Niestety – tym razem mogą stracić dużo więcej. Jaki wniosek płynie z tej zasady? Housel w swojej książce podsumowuje to świetną myślą: Żeby zdobyć pieniądze, musisz wierzyć, że świat Ci sprzyja, a żeby je utrzymać – musisz wierzyć, że świat może Cię jutro zaskoczyć. Jak możesz to wykorzystać w praktyce?

Wyznacz swoje nietykalne zasoby

Chodzi o pieniądze, których nie wydajesz. Choćby nie wiem, jak mocno Cię kusiło, te środki pozostają nietknięte – to Twoje zabezpieczenie (np. na trudniejsze czasy, na emeryturę itd.) Przykładem takich nietykalnych zasobów może być np. Twoja poduszka bezpieczeństwa. Ustal bardzo jasno, w jakiej sytuacji możesz po te pieniądze sięgnąć (poważna choroba, brak pracy itd.). Proponuję podobnie traktować Twój portfel długoterminowy. Niech to będą faktycznie pieniądze na Twoją przyszłość (emeryturę itd.).

Stosuj mentalne księgowanie

Jeśli masz sporą tolerancję ryzyka i zdarzało Ci się np. inwestować pieniądze w bardziej ryzykowne aktywa, stosuj mentalne księgowanie. Marcin nazywa to „Strategią 3 portfeli” i opowiada o tym więcej w Finansowej Fortecy i cyklu Finansowa Forteca w praktyce. Bardzo podoba mi się ten koncept: podziel swoje oszczędności i inwestycje na 3 portfele: 

  1. Poduszka bezpieczeństwa – czyli pieniądze, które trzymasz na wypadek trudnej sytuacji, choroby, braku pracy itd. Więcej na temat tego portfela poczytasz tutaj: Jak ochronić poduszkę bezpieczeństwa przed inflacją? 
  2. Portfel długoterminowy – czyli pieniądze, które inwestujesz spokojnie, z myślą o swoich celach długoterminowych (np. emerytura itd.) To właśnie ten portfel Marcin omawia najbardziej szczegółowo w Finansowej Fortecy w praktyce
  3. Portfel ofensywny – czyli środki, z którymi możesz postępować mniej rozważnie. Tutaj możesz poczuć ten dreszczyk emocji i dać upust swojej naturze ryzykanta. Nawet jeśli stracisz te pieniądze, Twoje bezpieczeństwo finansowe nie będzie zagrożone.

Ja na przykład w ogóle nie mam natury ryzykantki, ale mój portfel ofensywny realizuję w postaci inwestycji w siebie. Za środki zgromadzone w tym portfelu kupuję sobie kursy i szkolenia, które poprawiają moje kompetencje. Tak, jak pisał o tym Marcin w Fortecy – najważniejsze aktywo, to my sami, warto więc świadomie przeznaczać pieniądze na swój rozwój.

ZASADA 4: Bądź zamożny, ale niekoniecznie świeć bogactwem

Kiedy ktoś mówi, że chciałby być milionerem, tak naprawdę myśli: Chciałbym wydać milion dolarów, a nie: CHCIAŁBYM ZAROBIĆ I UTRZYMAĆ milion dolarów. W języku angielskim istnieją dwa słowa, których możesz użyć, żeby nazwać osobę, która ma duży majątek: 

  • „Rich” (bogaty) – to słowo oznacza wysoki bieżący dochód i widoczny styl życia. Ktoś dobrze zarabia, ma drogie auto, dom, wakacje – z zewnątrz wygląda więc bogato. 
  • „Wealthy/wealth” (zamożny/majątek) – oznacza z kolei to, czego nie widać: oszczędności, inwestycje, brak długów i wysoką wartość netto.

I teraz chciałabym zwrócić Twoją uwagę na to, że osoby BOGATE, wcale nie muszą być ZAMOŻNE. Klasycznym przykładem tego jest Mike Tyson. U szczytu swojej kariery Tyson zarobił ok. 430 milionów dolarów. Roztrwonił to wszystko w 15 lat kupująć swoją posiadłość, drogie samochody, złotą wannę (nie żartuję), finansując wyjazdy i imprezy. Ewidentnie był bogaty, ale nie stała za tym prawdziwa zamożność. Tyson zmuszony był ogłosić bankructwo, a jego piękna willa obecnie niszczeje (możesz zobaczyć jej stan TUTAJ). Po drugiej stronie barykady mamy osoby ZAMOŻNE, które wcale nie wyglądają na BOGATE. Klasycznym przykładem jest tutaj Warren Buffett, który pomimo ogromnego majątku nadal mieszka w dość „zwyczajnym” domu, który kupił za kilkadziesiąt tysięcy dolarów w latach 50 (ten dom możesz zobaczyć TUTAJ)

Wniosek, który wyciągam z tej zasady jest taki – w zdrowym finansowo życiu chodzi o to, żeby zachować dobry balans pomiędzy tym, jak wygląda Twoja garderoba, a co trzymasz w spiżarni. Garderoba to rzeczy na pokaz, które widać, którymi możesz się pochwalić (Twój dom, samochód, ubrania, wakacje, na które wyjeżdżasz). Twoja spiżarnia, to aktywa, których nie widać. To pieniądze, których nie wydajesz. Solidny portfel pełen akcji globalnych i obligacji. Twoja wiedza i umiejętności. Jak możesz wykorzystać tę zasadę w praktyce?

Oblicz swoją wartość netto i dbaj o to, żeby systematycznie rosła

Śledzenie tego wskaźnika finansowego jest jak trzymanie ręki na pulsie Twojej zamożności. Jeśli nie wiesz, jak się za to zabrać, w tym artykule znajdziesz dokładny opis oraz kalkulator, który Ci w tym pomoże: 
Wartość netto – ten jeden wskaźnik, który powie Ci całą prawdą o Twoich finansach

Zautomatyzuj przelewy „do spiżarni”

Ustaw sobie stałe przelewy np. na konto oszczędnościowe i Twoje konta inwestycyjne (np. IKE lub IKZE, rachunek do zakupu obligacji). Niech ten przelew wychodzi z konta zaraz po wypłacie, jako Twój priorytet. Dzięki temu nie będziesz musiał myśleć o tym, co dzieje się w spiżarni, nie musisz o tym pamiętać – co miesiąc napełni się automatycznie.

ZASADA 5: Twój majątek nie robi na nikim takiego wrażenia, jak na Tobie

Prawda jest taka, że Twoje rzeczy robią największe wrażenie… na Tobie. Kiedy kupujesz drogi zegarek, samochód, mieszkanie w „prestiżowej lokalizacji”, wyobrażasz sobie, jak inni to zauważają, podziwiają Cię i Ci zazdroszczą. Problem w tym, że większość ludzi jest zajęta dokładnie tym samym, co Ty – czyli sobą. Patrząc na Ciebie, myślą głównie o sobie, a nie o tym, jaki jesteś „bogaty” czy „ważny”.

Housel obrazuje to świetną metaforą człowieka w samochodzie. Wyobraź sobie, że stoisz na przejściu dla pieszych, a obok Ciebie przejeżdża błyszczące Bugatti. Czy myślisz wtedy „WOW, jaki super człowiek jedzie w tym aucie!”? A może raczej coś w stylu: „Ale fajne auto, super byłoby takim pojeździć”? Pewnie pół godziny później wracasz do swoich zajęć, być może nawet nie pamiętasz o całym zdarzeniu i o tym samochodzie. Większość pokazowej konsumpcji to przepalanie pieniędzy na iluzję, że ktoś nas podziwia – a tak naprawdę każdy z nas ma o wiele za dużo problemów w swojej codzienności, żeby tracić czas na innych.

Najważniejszy wniosek z tego punktu? Twoja potrzeba imponowania innym to najdroższy „podatek” jaki zapłacisz w życiu. Im większe jest Twoje EGO, tym mniej pieniędzy zostaje Ci w portfelu. A poniżej znajdziesz dwa działania, które pomogą Ci go przełożyć na praktykę.

Jasno uzasadnij każdy większy wydatek

Przed każdym większym wydatkiem zadaj sobie pytanie: DLACZEGO chcę na to wydać pieniądze? Czy ten wydatek autentycznie poprawi moją jakość życia, czy to tylko chęć zaimponowania komuś, albo chwilowej poprawy nastroju? Zadaj sobie pytanie – czy gdyby nikt tego nie widział, to dalej chciałbym to mieć? Jeśli kupujesz, bo chcesz świecić bogactwem –odpuść.

Żyj poniżej swoich możliwości

O tym punkcie wspominałam już przy okazji bogactwa i zamożności. Chodzi o to, żeby żyć skromniej, niż możesz sobie na to pozwolić. Nie wydawaj wszystkiego, co masz. Oszczędzaj i inwestuj. Pamiętaj o naszym złotym równaniu finansów osobistych, od którego zależy Twoje bogacenie się:

Zarobki – wydatki = oszczędności

ZASADA 6: Zostaw sobie miejsce na błędy

Najważniejszym elementem każdego planu jest zaplanowanie, co zrobisz, gdy… nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Housel w swojej książce radzi, żeby w finansach zawsze zostawiać sobie miejsce na błędy. To nic innego, jak akceptacja faktu, że niepewność, przypadek i los – są nieodłączną częścią naszego życia. Jedynym sposobem, aby sobie z nimi poradzić, jest zwiększenie luki między tym, co sądzisz, że się wydarzy, a tym, co może się wydarzyć. Margines bezpieczeństwa to inaczej miejsce na błędy, czyli Twoja rezerwa. To jedyny skuteczny sposób, żeby bezpiecznie poruszać się po świecie, w którym rządzi prawdopodobieństwo, a nie pewność. Złota zasada, która odnosi się do wielu rzeczy w naszym życiu brzmi: wszystko może się zepsuć – i najpewniej w końcu się zepsuje. Dlatego przygotuj się do tego zawczasu. Poniżej znajdziesz 2 podpowiedzi, jak zrobić to w praktyce.

Zadbaj o odpowiednią wysokość swojego funduszu awaryjnego i poduszki bezpieczeństwa

To Twój finansowy bufor, który ochroni Cię przed niespodziewanymi i kosztownymi zdarzeniami w życiu. W dzisiejszych zasadach, poduszka to absolutny must have zadbanej finansowo rodziny. Ustal, jak duże powinny być u Ciebie. Zalecamy, żeby taka poduszka była wielkości równowartości 6-miesięcznych wydatków Twojej rodziny. Pamiętaj, żeby aktualizować wysokość poduchy, jeśli zmienia się poziom Twoich wydatków. Jeśli wydajecie więcej, powiększyła Wam się rodzina, przeprowadziliście się do większego mieszkania itd. – to dobry moment na rewizję poduszki i jej uzupełnienie.

Wypisz sobie na kartce, co dokładnie może pójść nie tak w tym roku i co zrobisz, jeśli to się stanie rzeczywistością

Kilka takich dość typowych sytuacji to np. dłuższa choroba/L4, utrata pracy, bardzo poważna awaria auta, duża podwyżka raty kredytu hipotecznego. Zapisz swój plan na każdą z tych sytuacji, żeby być do nich przygotowanym.

Tak wyglądają najważniejsze zasady, które można wyciągnąć z lektury Psychologii Pieniędzy i zastosować je w praktyce. Przygotowałam dla Ciebie PDF do pobrania, żebyś mógł sobie do tego wracać i żeby te zasady Ci nie uciekły. Możesz go pobrać po zapisie na nasz newsletter:

Gdybym miała wyciągnąć z Psychologii Pieniędzy taką jedną, najważniejszą myśl, z którą chciałabym Cię zostawić, jeśli wszystko inne wypadnie z pamiętaci, to da się ją zawrzeć w jednym haśle: OSZCZĘDZAJ! Wydawaj mniej, niż zarabiasz. Żyj poniżej swoich możliwości. Hausel praktycznie na każdej kartce tej książki przekonuje, że gromadzenie majątku często ma niewiele wspólnego z Twoimi dochodami czy zwrotami z inwestycji, a bardzo dużo wspólnego ze wskaźnikiem oszczędności. Dlatego na koniec życzę Ci tego, żeby te oszczędności przychodziły Ci z łatwością. Żeby zakup obligacji czy ETF-ów dawał Ci tyle satysfakcji (jak nie więcej), co zakup nowego gadżetu czy ubrania. Będzie mi bardzo miło, jeśli w komentarzu napiszesz mi, którą zasadę wprowadzasz w życie w tym roku.

Ania Mączka

Ania Mączka

Specjalistka w ogarnianiu chaosu i upraszczaniu rzeczywistości, z certyfikatem coacha kognitywnego (czyli tego, który wspiera w świadomej zmianie sposobu myślenia i działania). Od 2019 roku na pokładzie Finansów Bardzo Osobistych, gdzie zajmuje się tworzeniem treści i grafik, marketingiem i obsługą klienta. Uwielbia tworzyć plany i systemy, zarażać entuzjazmem i motywować innych do działania i tworzenia życia, którego pragną.

Jeżeli podobał Ci się ten artykuł, może zainteresuje Cię książka Marcina o inwestowaniu – „Finansowa Forteca”. W podobny sposób jak tutaj na blogu – prosto i merytorycznie – tłumaczy w niej, jak inwestować skutecznie i mieć święty spokój. Szczegóły poznasz TUTAJ.

PODOBAJĄ CI SIĘ ARTYKUŁY NA BLOGU?

Dołącz do ponad 63 050 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

PLANUJESZ ZACIĄGNĄĆ KREDYT HIPOTECZNY
I NIE WIESZ OD CZEGO ZACZĄĆ?

To zupełnie naturalne. Kredyt hipoteczny to ogromne zobowiązanie, które przygniata przez kilkadziesiąt lat. W dodatku mnóstwo osób bardzo za niego przepłaca. Przygotowałem kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku, aby uzbroić Cię w niezbędną wiedzę i dać narzędzia do wygodnego podjęcia najlepszych dla Ciebie decyzji. Chcę Ci pomóc w znalezieniu kredytu hipotecznego, który:

✅ w bezpieczny sposób pomoże Ci zrealizować marzenie o własnym mieszkaniu czy domu,
✅ nie obciąży nadmiernie budżetu Twojej rodziny,
✅ będzie Cię kosztował tak mało, jak to tylko możliwe,
✅ szybko przestanie być Twoim zobowiązaniem, bo sprawnie go spłacisz.

Proszę zapoznaj się z poniższą informacją.

Wszystkie prezentowane informacje mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny oraz stanowią prywatne opinie ich autorów.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze