Ruszyła wypłata premii. Zysk 4,83% w skali roku.

8

Ruszyły wypłaty. Do 16.08.2016 na rejestry osób, które skorzystały z opisywanej przeze mnie promocji “Unilokata PLUS dopłata” przelewane są właśnie premie w wysokości 100 zł. Jakim wynikiem zamknęła się ostatecznie ta inwestycja? Pora na podliczenie wyników.

W marcu opublikowałem na blogu artykuł: Prawie 5% w skali roku. Realna alternatywa dla lokat bankowych? Prześwietliłem w nim promocję prowadzoną przez Union Investment TFI, pokazując dokładnie, na czym ona polega, co jest reklamowane i jak działa fundusz, do którego wpłacane są pieniądze. Napisałem również, czy wyniki z reklamy są moim zdaniem do osiągnięcia. Przypomnę Wam grafikę z kampanii reklamowej:

Union

Pobieżna arytmetyka wskazywałaby więc na potencjał zysków od 5,65% do nawet 6,65% w skali roku. Wystarczyło wpłacić środki do funduszu, odczekać 100 dni (139 dni włączając w to kwestie operacyjne) i już. W tamtym artykule rozłożyłem obliczenia z ulotki na czynniki pierwsze i pokazałem moje oczekiwania co do wyników. Przedstawiłem Wam dwa scenariusze: bazowy i pesymistyczny. Scenariusza optymistycznego nie pokazywałem, bo nigdy nie zakładam go przy swoich inwestycjach 🙂 Moje estymacje wyglądały tak:

Union

Na blogu trzymam się bardzo prostej zasady: polecam Wam tylko takie rozwiązania, z których sam korzystam i jestem gotowy polecić je własnej rodzinie. W tym konkretnym przypadku zainwestowałem również własne pieniądze. Jak ostatecznie zakończyła się moja inwestycja?
Wczoraj otrzymałem na adres email potwierdzenie wypłaty premii w wysokości 100 zł. Stan rejestru i historia transakcji prezentują się tak:

Union

Union

Biorąc to pod uwagę rentowność mojej inwestycji wyniosła tyle, ile otrzymałbym na lokacie z oprocentowaniem 4,83% w skali roku. A zatem bardzo blisko mojego bazowego scenariusza.

Rozliczenie

Czy to atrakcyjny wynik? Powtórzę to, co napisałem już w momencie opisu promocji:

W dzisiejszych warunkach rynkowych zwrot na poziomie 5% brutto (4.03% „na rękę”) przy tak konserwatywnym portfelu funduszu to dla mnie poziom zdecydowanie atrakcyjny. Nawet w moim pesymistycznym scenariuszu owe 3,24% to więcej niż wyciągam obecnie z większości moich bezpiecznie ulokowanych środków (mam duuuży fundusz bezpieczeństwa).

Myślę, że każda z osób, które skorzystały z promocji, ma więc powody do zadowolenia 🙂

Przypominam, że promocja się skończyła, więc nadszedł czas na pojęcie decyzji, co zrobić dalej z tymi środkami: zostawić w funduszu, czy ulokować w inny sposób? To oczywiście Wasza suwerenna decyzja – pamiętajcie tylko, by wygospodarować nieco czasu na jej świadome podjęcie.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę bardzo miłego weekendu 😉

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze8 komentarzy

  1. Małgorzata

    Witaj Marcinie , długo tutaj nie pisałam , ale może warto abyś coś napisał na temat kredytu studenckiego .Ja trzymam się zasady , że nie biorę kredytów, hipotekę spłaciłam , ale córka zaczyna studia i może warto z tego skorzystać , chociaż generalnie tych pieniędzy nie potrzebuje na bieżące utrzymanie .Czytałam raczej pozytywne opinie na ten temat, ale ciekawa jestem Twojej opinii , a i tema chyba na czasie.

    pozdrawiam serdecznie

    Małgorzata

    • Cześć Małgorzata,
      Cieszę się, że masz już spłacony kredyt hipoteczny. Przyjemne uczucie, prawda? 🙂
      Chętnie odpowiem na Twoje pytanie co do kredytu studenckiego i mojej opinii na jego temat, ale chciałbym Cie jeszcze o coś dopytać.
      Skoro trzymanie się z dala od długów dobrze sprawdziło się w Twoim życiu, dlaczego uważasz, że córkę warto zadłużyć?

      • Małgorzata

        Marcinie , to że kredyt będzie na córkę , to nie znaczy że ją tym będę obciążać, ale wydaje mi się że to bardzo preferencyjny kredyt dla młodych ludzi bez odsetek w trakcie wypłaty i przez dwa lata karencji po studiach , a potem praktycznie też bardzo małe odsetki – za cały okres 7 lat za kwotę 30.000,00 zł wychodzi gdzieś około 600,00 zł .Ja te pieniądze np. wpłacałabym np. na IKE , a za pięć lat córka mogłaby nimi dysponować swobodnie .Ja też miałam kredyt hipoteczny, ale miał jeszcze niskie oprocentowanie i mimo że mogłam go spłacić wcześniej to tego nie robiłam , bo rata miesięczna w granicach 400-500 zł nie była dla mnie bardzo uciążliwa. Więc może warto się nad tym pochylić ,zwłaszcza że niewiele osób o nim wie , a udzielany jest tylko przez niektóre banki.

        pozdrawiam
        Małgorzata

        • Brałbym te pieniądze. Nawet jeśli stać córkę na utrzymanie na studiach to i tak warto brać ten kredyt. Tym bardziej jak zaczyna studia. Pieniądze w takim wypadku nie warto wydawać na przyjemność a raczej na inwestycje jak chociażby kursy językowe, dodatkowe pozycje naukowe itp. Można odkładać, przez rok uzbiera sie 6tysi. to niezła sumka jak dla studenta. Są programy wyjazdów zagranicznych dla studentów – erasmus. Grosze Polakom są płacone a niestety utrzymanie przez rok czasu zagranicą na studiach też swoje kosztuje. Z doświadczenia moich znajomych to wystarczało zaledwie na pokrycie akademika. Może wtedy wykorzysta te pieniądze. A nawet jak wszystko jej zapewniacie to i tak po 5 latach studiów uzbiera się sumka 30 tysięcy która dopiero po 2 latach od zakończenia będzie spłacana po 300 zl… a tę sumkę można wtedy zainwestować w otwarcie swojego biznesu związanego z kierunkiem studiów. Jeśli potraktuje się te pieniądze jako kredyt inwestycyjny to jest to naprawdę bardzo tani kredyt. Który jak każdy można wcześniej spłacić. Ja tak zrobiłem.

          Pozdrawiam,
          Mikołaj

          • Małgorzata

            Mikołaj , bardzo dziękuję , też tak właśnie myślę. Podstawowa sprawa to dobrze wydać te pieniądze , a chciałam usłyszeć właśnie zdanie od kogoś kto z tego kredytu korzystał.

            pozdrawiam
            Małgorzata

    • Cześć Anna,
      Dziękuję za pytanie. Ja będę te środki wypłacał. Są przeznaczone na wyjazd do Nepalu na początku listopada i muszę już pokrywać pierwsze wydatki.

  2. Marcin a może dla inwestorów idących za twoim tropem wytłumaczyć dokładnie czym był spowodowany znaczny i nagły chwilowy spadek wartości jednostek funduszu unilokata plus w ostatnich dniach. W całej historii tego funduszu to największe tąpnięcie.

    Warto było by wyjaśnić powody tych spadków tąpnieć, żeby nie odstraszyło to raczkujacych inwestorów zaczynających przygodę z funduszami.

Odpowiedz