Omiń pułapkę dostępności – nie oglądaj wiadomości!

69

Dziś będzie nieco agitacji – zarówno jawnej jak i zawoalowanej.

Ale najpierw dwa zdania wprowadzenia. Wypoczęty i z głową pełną pomysłów wróciłem właśnie z bardzo ciekawej i długiej majówki. Od poprzedniego wpisu na blogu minęło raptem 12 dni, a ja mam wrażenie, jakby to było 12 miesięcy!  W tym czasie nauczyłem się chodzić jak John Wayne (po spędzeniu łącznie 10 godzin w siodle w okolicach Olsztyna), zachwycałem się talentem młodych twórców na festiwalu Netia OFF CAMERA w Krakowie, poznałem niezwykle inspirujących ludzi (co przy odrobinie szczęścia usłyszycie przed wakacjami w podcastach) i wreszcie zagłębiłem się w bardzo ciekawej lekturze, o której za chwilę napiszę. Po takim solidnym „resecie” ciężko jest zasiąść przed komputerem, dlatego wpis będzie z gatunku lżejszych i krótszych.

Garbage IN, Garbage OUT

Śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu – to znana informatykom maksyma GIGO, według której wprowadzając błędne dane otrzymasz błędne wyniki, nawet jeżeli procedura przetwarzania była poprawna. Staram się zawsze o niej pamiętać dbając o własny „komputer” kryjący się pod resztkami włosów na głowie. W miarę możliwości nie zaśmiecam umysłu bzdurami, nie oglądam odmóżdżających programów, nie czytam słabych książek i nie podtrzymuję kontaktów z ludźmi, którzy ciągną mnie w dół. To pewnie jedno ze źródeł mojego dobrego samopoczucia 😉

Działa to również w drugą stronę. Jeśli codziennie karmimy nasz mózg wiadomościami pełnymi tanich sensacji, raportów o korkach, ludzkich tragedii, przemocy i kłótni polityków – o dobre samopoczucie będzie niezwykle trudno. Dlatego chciałbym Was bardzo zachęcić do bardziej świadomego doboru treści, którymi bombardujecie swoje mózgi. W czasach internetu nie jesteśmy przecież skazani na informacje podawane nam przez media. Możemy świadomie wybierać je sami. Szczególnie, że bierne chłonięcie newsów może wprowadzić nas w pułapkę. W pułapkę dostępności.

Automatycznie korzystamy z tego, co najszybciej przychodzi do głowy.

Określenie availabilty bias, czyli pułapka dostępności, oznacza tendencję naszego mózgu do budowania obrazu otaczającego świata w oparciu o przykłady, które najłatwiej i najszybciej przychodzą nam do głowy. Kilka informacji o zamachach – i od razu za każdym rogiem widzimy terrorystę. Relacja o katastrofie samolotu – i już boimy się lecieć na wakacje. Fajnie zrealizowane reklamy pożyczek – i od razu przyjmujemy, że to najlepsze rozwiązanie naszych kłopotów z brakiem gotówki.

Pułapka dostępności to również skłonność do wyciągania naiwnych wniosków oraz do uogólniania w oparciu o pojedyncze przykłady, które są łatwo dostępne w naszej pamięci:

Oszczędzanie nie ma sensu. Mój ojciec oszczędzał na emeryturę, ale jej nie dożył.
Moi sąsiedzi od lat pożyczają na wakacje i nigdy nie mieli problemów ze spłatą.
Pieniądze oddałem, a pasja do filmowania została…

Te argumenty mają dokładnie taki sam sens, jak zdanie:

Palenie papierosów jest zdrowe. Mój dziadek palił dwie paczki dziennie i dożył setki!

Pułapka dostępności niesie ze sobą również inne ryzyka. Gdy coś powtarzane jest wystarczająco często, wystarczająco głośno i z odpowiednim przekonaniem – siedzi sobie na samym szczycie naszego umysłu. W ten sposób powtarzane kłamstwa stopniowo stają się „prawdopodobne” i zaczynamy w nie wierzyć…

Polecisz coś wartościowego?

Podane przeze mnie przykłady i opis pułapki dostępności pochodzą z książki „The Art of Thinking Clearly”, której autorem jest Rolf Dobelli. Czytałem ją w wersji angielskiej, ale dostępne jest również polskie wydanie pt.”Sztuka jasnego myślenia”. Polecam Wam ją bardzo serdecznie, bo świetnie przedstawia błędy poznawcze, których świadomość staje się coraz ważniejsza w otaczającej nas rzeczywistości.

A teraz mam do Was prośbę. Zbliżają się wakacje, więc stopniowo kompletuję letnią biblioteczkę. Polecicie jakąś wartościową i inspirującą książkę? 🙂
Fajnie jest wrócić do pisania po przerwie…

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze69 komentarzy

  1. Ostatnio jestem po lekturze Twojej książki i cieszę się, że ją kupiłem. Co do propozycji to 7 nawyków skutecznego działania S. Covey, Dale Carnegie i jego pozycje, albo trochę z innej beczki mój ulubiony OHSO. Polecam bo warto:)

  2. Ostatnio przeczytałem 3 książki, które mogę Ci polecić, ale z różnych powodów. Choć z góry zaznaczam, że trzecia propozycja nie będzie zbyt wakacyjna 🙂

    Pierwsza pozycja to „Test Marshmallow – o pożytkach płynących z samokontroli”. To książka Waltera Mischela, który opisuje ponad 50 lat badań dzieci przedszkolnych w kontekście testu cukierkowego. Autor sprawdzał jak zachowują się dzieci, które mają do wyboru zjedzenie jednego cukierka lub piankę teraz lub czekanie na dwie słodkości przez 15-20 min. W międzyczasie niektórzy podopieczni dorastają, a badacz sprawdza jak radzą sobie w życiu. Czy dzieci, które potrafiły odroczyć gratyfikację i czekać na upragnione słodycze, lepiej poradziły sobie z używkami, negatywnymi emocjami, oraz czy potrafiły osiągnąć w życiu sukces.

    Druga pozycja to „Lepiej. 21 strategii”, by osiągnąć szczęście Gretchen Rubin. Autorka twierdzi, że 40% naszych zachowań to nawyki i że zmieniając jeden z nich, możemy zmienić całe nasze życie. Choć wydaje się to banalnym stwierdzeniem, to jednak autorka pokazuje jak tego dokonać. Gretchen uważa, że każdy z nas kształtuje nawyki w różny sposób np.: na prymusów działa deadline czy oczekiwania zewnętrzne, a na buntowników jedynie wolność wyboru itp.

    Ostatnia książka to „ISIS Państwo Islamskie” Benjamina Halla – dziennikarza, który zabiera nas w środek samego piekła. Autor opisuje krok po kroku jak to możliwe, że na arenie międzynarodowej rośnie w siłę od wielu lat największe zagrożenie dzisiejszego świata i że udział w jego rozwoju ma wiele krajów ościennych zainteresowanych destabilizacją regionu.

  3. Mogę polecić „Przypadek Adolfa H.” Erica-Emmanuela Schmitta. To książka o dwoistości ludzkiej natury i udziale przypadku w życiu (lub, inaczej patrząc, ogromnym wpływie pozornie błahych wydarzeń na jego przebieg i ludzką psychikę). Punktem wyjścia jest moment, gdy Adolf Hitler sprawdza, czy dostał się do Akademii Sztuk Pięknych. W jednej linii czasowej dostaje się i wiedzie żywot zwykłego człowieka, w drugiej linii czasowej oblewa egzamin i zaczyna się staczać w szaleństwo, które zapoczątkowało drugą wojnę światową. Bardzo humanistyczna powieść, pozwala z jednej strony zobaczyć człowieka pod maską potwora, a z drugiej – zadać sobie pytania z gatunku mało przyjemnych, ale koniecznych do przetrwania człowieczeństwa w ludziach.

  4. Marcin
    Świetny materiał. Nie czytałem wcześniej o tym , ale jakoś instynktownie nie lubię zawracać sobie głowy bzdurami, informacjami nie mającymi dla mnie tak naprawdę żadnego znaczenia. Obserwuję wiele osób wkoło siebie które ekscytują się cudzymi sprawami i tanią sensacją, a świat i ludzi oceniają niezwykle powierzchownie, nierzadko na podstawie jednej niesprawdzonej, niezgłębionej informacji. Nie zaśmiecajmy naszych umysłów, rozum człowieka to potężny (często niewykorzystany) potencjał, używajmy go do myślenia o rzeczach wielkich, nie o śmieciach. Oby jak najwięcej osób z którymi mam – przykro mówić, ale niestety – do czynienia przeczytało ten krótki materiał i (może przede wszystkim) zastanowiło się nad nim.

    • Hej Majk,

      Dziękuję za komentarz. Tak sobie myślę, że świadome myślenie i świadomy wybór treści wymaga pewnego wysiłku… O ileż łatwiej sięgnąć po pilota, włączyć bzdury i wyłączyć świadomość.
      Pełna zgoda z tym ogromnym potencjałem, o którym piszesz. Mamy pod czaszką prawdziwy skarb. Wystarczy zacząć z niego korzystać…

    • Hej,
      ostatnio trafiłem na bardzo ciekawe ksiażki, które mogą Ci się spodobać. Wszystkie oscylują w obrębie pułapek myślenia, błędów poznawczych, zdarzeń losowych, ryzyka itp. Naprawdę warto przeczytać:

      Antykruchość. O rzeczach, którym służą wstrząsy, Nassim Taleb
      Czarny łabędź, Nassim Taleb
      Zwiedzeni przez losowość, Nassim Taleb,
      Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, Daniel Kahneman

  5. Marcinie, podasz proszę tytuły czasopism, portali internetowych, na które warto poświęcić swój czas i które ewentualnie sam przeglądasz ? dotyczące finansów i nie tylko 🙂

    • Ja tez poprosze. Przede wszystkim „i nie tylko”. Portal dotyczacy finansow juz znalazlam 😉

      Skad wytrzasnales tego przystojniaka na zdjecie tytulowe?!

      Dobrze, ze juz wrociles. Mnie tez sie zdawalo, ze uplynal rok…
      Czy moglbys napisac cos wiecej o tych koniach pod Olsztynem? Wakacje spedze w okolicy; milo by bylo zrobic cos innego niz zwykle.

  6. 1. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie ostatnio książka „Zew natury” Guy’a Grieve. Jest ona zapisem historii mężczyzny, który-choć kochał swoją rodzinę – w pewnym momencie zapragnął z całego serca zamieszkać – na jakiś czas – sam w dzikim miejscu. Ustalił wszystko z żoną, która – co niesamowite – potrafiła przyjąć jego pragnienie, zadbał o bezpieczeństwo finansowe rodziny i wyruszył by spędzić zimę na Alasce.
    Książka jest dla mnie piękną historią dojrzewania tego człowieka, jego drogi do odkrycia męskiej tożsamości.
    2. „Projekt Breslau” i „Kaktus na parapecie” – są to wprawdzie książki dla młodzieży, ale opisują historie związane z Wrocławiem – a chyba pisałeś, że tu studiowałeś. Pierwsza mówi o grupie nastolatków, którzy poznają historyczny Wrocław z okresu około 200 lat wstecz, druga – o chłopcu, który zostaje przeniesiony do Wrocławia z lat 70. ubiegłego wieku. Obie są bardzo wciągające, obie napisała moja siostra, Magdalena Zarębska.

  7. Cześć Marcin 🙂

    Świętnie, że napisałeś coś krótkie i treściwego. W mediach jesteśmy cały czas bombardowani syfem. Ja już prawie w ogóle nie patrze na newsy. Jedynie jeszcze pozostaje nawyk do FB.

    Mam nadzieje, że ta książka troszkę wpłynie na postrzeganie świata przez moją żonę. Bo gdzie bym się chciał ruszyć, tam ona widzi ciągłe niebezpieczeństwo.

    Z ciekawych pozycji do czytania. Polecam „Poradnik przetrwania w życiu” Beara Gryllsa – książkę czyta się szybko a Bear fajnie przytacza różne ciekawostki ze swojego życia.

    Pozdrawiam

    • W pełni popieram rekomendację ‚Czytelnika’ – „Pułapki myślenia” Daniela Kahnemanna to wspaniała i ciekawa książka, a często wręcz szokująca, jak bardzo jako ludzie jesteśmy nielogiczni i działamy nieracjonalnie.

      W podobnym duchu, choć znacznie bardziej filozoficzna jest trylogia Nassima Taleba (dla którego Daniel Kahnemann był wzorem)

      „Fooled by Randomness”
      „Czarny Łabędź”
      „Antykruchość”

      Na te książki poświęcić trzeba dużo czasu i energii umysłowej, może nie jest to lektura stricte wakacyjna, ale na pewno warto.

      Pozdrowienia,
      Marcin

  8. „Filozofia Kaizen. Jak mały krok może zmienić Twoje życie” Roberta Maurera. Książka godna polecenia o tyle, że autor opisuje wiele przykładów ludzi i instytucji, w przypadku których małe kroki prowadziły do wielkich zmian. Zwłaszcza te firmowe przykłady bardzo inspirujące.

  9. Marcin, doskonałe przesłanie. Cieszmy się sobą i naszym prawdziwym życiem. Nie tym smutnym i szarym! Doceniajmy każdą sekundę, celebrujmy dobre chwile, nie traćmy czasu na bzdury z kolorowych gazet i migających ekranów.

    Ja z kolei polecę książkę z innej półki – Shantaram autorstwa Gregora Davida Robertsa. 800 hipnotyzujących stron, Indie, miłość, dobro, ale tez narkotyki, przemyt, mafia. W te wakacje na pewno ponownie wrócę do tej lektury!

    Ostatnio też wciągnęła mnie biografia Steva Jobsa by Walter Isaacson. Pochłania bez reszty – fascynująca.

    Miłego dnia!

  10. Mariusz Kobak

    „Jak pomnożyć źródła swoich dochodów” Robert G. Allen – książka poradnik o tym w jaki sposób można zbudować wiele źródeł dochodów. Czyta się ją bardzo dobrze bo jest napisana interesującym językiem i zawiera wiele anegdot. Warto ją przeczytać chociażby dlatego, żeby zdać sobie sprawę jakie istnieją różne, możliwe źródła chodów. Jak to bywa z takimi poradnikami, część porad jest skierowana na rynek amerykański 🙂

  11. Marcin, dzięki za wartościowey wpis! Polecam ‚The Power of Habit’ Charles Duhigg lub polską wersję „Siła Nawyku”. Genialne naukowe wyjaśnienie jak działa pętla nawyku, a raczej jak my działamy tworząc ją. a potem świadomie zmieniając 🙂 Fakty przeplatane historiami ludzi, firm, organizacji – dzięki temu świetnie się czyta. Książka pozwala zrozumieć mechanizmy nami kierujące, ale polecam ją też wszytskim związanym z marketingiem i reklamą. Dla mnie to było niezłe źródło wiedzy o tym kampanie reklamowe wpływają na nasze nawyki. Pozdrawiam 🙂

    • Również polecam „Siłę nawyku” – fenomenalna książka. Oprócz tego bardzo duże wrażenie wywarła na mnie „Fastlane Milionera” MJ De Marco – trudno dostępna aktualnie.

      • „Fastlane Milionera” MJ DeMarco to jedyna książka, którą przeczytałem ponad 2 razy. Sięgam do niej zawsze, jak kończy mi się motywacja do działania, lub jak tracę z oczu cel, który postanowiłem, że osiągnę. W zeszłym tygodniu zacząłem ją czytać czwarty raz. A co do dostępności – ostatnio na upolujebooka zakupiłem ją za 9,90zł. Wcześniej czytałem pożyczoną wersję, ale chciałem się odwdzięczyć autorowi i ją kupiłem w końcu.

  12. Dzisiejszy wpis nasunął mi na myśl 2 klasyczne pozycje, do których sama wracam w każdej wolnej chwili:

    1) „Sześć myślowych kapeluszy” Edwarda de Bono, dzięki której można nauczyć się myślenia o myśleniu, a co za tym idzie uważności na to, czy to co mówisz (myślisz), jest faktem, emocją, możliwością, czy też pesymistycznym lub optymistycznym przekonaniem – metoda stosowana nie tylko w treningu efektywności, ale także wielu innych obszarach ludzkiej aktywności.

    2) „Coaching. Trening Efektywności” John Whitmore, skupiona na istocie coachingu: budowaniu świadomości i odpowiedzialności.

    Swoją drogą sama chętnie poczytałabym o odwadze, pozbywaniu się lęków – czy ktoś może coś polecić wartościowego?

  13. Ciekawy wpis. Ja zwróciłbym też uwagę na zaśmiecanie umysłu facebookiem i portalami społecznościowymi. Szczególnie chyba młodsi, którzy mało korzystają z telewizji.

    Co do lektur, to polecam „Być w błędzie” Kathryn Schulz – niełatwa, ale fascynująca lektura.
    pozdr Jarek

  14. Ja polecam Korea’s online gaming empire, Dal Yong Jin. Pokazuje zupelnie inne pojmowanie e-Sportu w tamtejszej kulturze. Ciekawa pozycja by poznac to co bedzie dziac sie rowniez w Polsce.

  15. Wpis jak zawsze dla mnie konkretny i bardzo mądry 🙂

    Jeśli chodzi o lektury staram się raz w roku czytać dwie bardzo króciutkie książeczki, które nie tylko wzruszają, ale zawsze dają mi do myślenia i za każdym razem jak je czytam mam wrażenie, że odkrywam w nich coś nowego:

    – „Oskar i pani Róża” Éric-Emmanuel Schmitt
    – „Mały Książę” Antoine de Saint-Exupéry

    Nie dowiemy się w nich, jak zarządzać swoimi finansami, ale czasem warto się zastanawiać nad wartościami, które powinny być w życiu ważne i powiem szczerze, że brakuje mi takich tematów w życiu codziennym. Dodatkowym + książek jest to, że są naprawdę króciutkie, pisane prostym językiem, przez co można je „wchłonąć” w jeden wieczór 🙂

    Pochwalę się, że w tym roku kupiłam tacie Małego Księcia – książka zaciekawiła też mojego brata, więc śmiało można je polecić każdemu – i dorosłym i dzieciakom 🙂

  16. Cześć
    Polecam wszystkim:
    Romain Sardou „Nikt mu się nie wymknie” – kryminał
    Allan i Barbara Pease „Mowa ciała” – tak przystępnie i na wesoło
    Anthony Robbins „Obudź w sobie olbrzyma” – trudna ale bardzo wartościowa
    Dan Brown – w zasadzie każda jego książka: „Anioły i demony”, „Kod Leonarda da Vinci”, „Cyfrowa twierdza”, „Zwodniczy Punkt”, „Zaginiony symbol”, „Inferno”, ”
    Polecam również książkę pt. „Niebieskie strefy” o długowieczności ludzi z różnych zakątków świata, w jaki sposób żyją i jak dożywają wielu lat w zdrowiu, szczęściu i radości…

  17. Jak widzę te wszystkie reklamy chwilówek i innych tego typu tworów to mi się nóż w kieszeni otwiera. Kiedyś już to pisałem w jakimś komentarzu (niestety nie pamiętam gdzie), ale w ciągu kilku lat zauważyłem na mieście następującą zmianę – mianowicie jeszcze kilka lat temu po mieście krążyły setki ulotek z ofertami lokat, by wkrótce zmienić się w kredyty w CHF. Kredyty zmieniły się w chwilówki, a ostatnio chwilówki są wypierane przez radców prawnych pomagających zatrzymać windykację.

    Niestety na tego typu reklamy najbardziej podatni są ludzie, którym ciężej będzie sobie poradzić ze zobowiązaniami, dlatego szczerze powiedziawszy jestem zwolennikiem zakazu reklamy z TV tego typu produktów pozabankowych.

    • Przyłączam się z moim nożem:) Ostatnio szczególnie budzi mój niesmak slogan reklamowy „Gdy potrzeba w domu siana, zadzwoń szybko fo Bociana” wykrzykiwany przez – uwaga – dzieci! Moim zdaniem, nie powinno być prawnie dozwolone mieszanie dzieci w reklamę takich produktów. Od lat zakazana jest w Polsce reklama np. produktów tytoniowych, tak samo powinna być zakazana reklama nie mniej szkodliwych chwilówek i pożyczek na zachcianki.

        • Ja uwielbiam cięższą literaturę. Na mojej liście ulubionych jest „Millenium” S.Larssona, „Zielona Mila” S.Kinga ale jest też „Gniew aniołów” S.Sheldon (pozycję polecam szczególnie dla pań). Jeśli ktoś lubi takie książki polecam też polskiego autora i jego dwie pozycje – M.Zielke „Wyrok” i „Sędzia”.
          Nie omieszkam też wspomnieć o książce polecanej już w jednym z pierwszych komentarzy, która napisana jest bardzo prostym językiem a traktująca o tematach trudnych i nie dla każdego zrozumiałych. To „Jak zadbać o własne finanse?” M.Iwucia. Być może zna ktoś już tę pozycję 😉 A tak na serio szczerze polecam jeśli jeszcze ktoś nie czytał 🙂

  18. Cześć
    Polecę 2 książki – w temacie bloga: „Twój mózg, twoje pieniądze” – Jason Zweig wyjaśnia, dlaczego mądrzy ludzie podejmują głupie decyzje finansowe oraz co mogą zrobić, by tego typu błędów uniknąć.
    Druga książka, w temacie rozwoju osobistego: „Coaching Tao” – Maciej Bennewicz.

    • Również polecam gorąco J. Zweig „Twój mózg, twoje pieniądze”. Książka długa, ale przeczytałem dwa razy i uważam ją jako jedną z najważniejszych książek o inwestowaniu jakie przeczytałem (a przeczytałem ich wiele szukając „idealnej” [ a może raczej idealnie racjonalnej ] strategii inwestycyjnej).

      Druga bardzo (ale to bardzo) mi pomocna to Lars Kroijer – Investing Demystified (niedostępna w polskiej wersji).

  19. Regina Brett „Bóg nigdy nie mruga” – niby oczywiste, a jednak… pomyślałam sobie nawet ostatnio, że takie poradniki, opisujące wiele aspektów życia, z perspektywy osoby już doświadczonej życiowo powinny być dodawane do świadectwa maturalnego 🙂 tylko czy w młodym wieku słucha się rad starszych i zastanawia przed decyzją, która może być błędem? czy dojrzewa dopiero popełniając własne??

  20. Ja zauważyłem, ze odkąd przestałem oglądać tv i klikać krzykliwe linki na portalach internetowych, jestem dużo spokojniejszy i bardziej zrelaksowany.

      • Zauważyłem to 10 lat temu 🙂 Właśnie sobie uświadomiłem, że za cztery miesiące minie dekada, odkąd żyję bez telewizora. Jest mi z tym znakomicie. Kiedy chcę coś obejrzeć, robię to przez internet. Kluczowe informacje i tak do mnie docierają, a głupotami nie zawracam sobie głowy. Nie zastanawiam się też, czy gwiazdy aktualnie gotują, czy tańczą na lodzie 🙂

  21. Odnośnie „danych na wejściu i danych na wyjściu” – sporo temu tematowi poświęca Tim Sanders w „Today we are rich” ( polski tytuł: „Moc pewności siebie”). Ładuje nią baterie co kilka miesięcy kiedy czuję spadek entuzjazmu i zaangażowania. Od kilku lat z niezmiennym, doskonałym skutkiem.

  22. Znowu ja:)

    Jeszcze „Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy” Pawła Reszki. Wywiady z byłymi o obecnymi pracownikami instytucji finansowych. Nie tylko ostrzeżenie, na co być przeczulonym w rozmowie z bankiem, ale przerażający obraz tego, jak perspektywa zarobku pozbawia wszelkich (naprawdę wszelkich) skrupułów.

  23. „Farmagedon. Rzeczywisty koszt taniego mięsa” Prawdziwy obraz hodowli zwierząt na fermach wraz z całym spektrum skutków, jakie ona globalnie wywołuje. Nawet dla wegan eye-opener.

  24. Weźmy tylko i wyłącznie top listy, bo było by tego zbyt dużo:
    1. Doktryna szoku – Naomi Klein,
    2. Sztuka wojny – Sun Tzu, Sun Pin.

    Ostatnio też zastanawiałem się nad moim podejściem do pieniędzy(ale nie tylko!) i co je wykształciło. Może to śmieszne, ale jak byłem dzieciakiem to z pewnością spory wpływ miał na to komiks Życie i czasy Sknerusa McKwacza. Polecam, zwłaszcza młodszym 😉
    Aż sobie go przeczytam ponownie…..

  25. Czytam wlasnie „Minimalizm po polsku” Anny Mularczyk-Meyer. W ciekawy sposob wyjasnia skad w nas, Polakach, wzielo sie pragnienie gromadzenia i konsumowania dobr materialnych, dlaczego nie znajdujemy czasu na to, co naprawde wazne i cenne i jak sie z tego trendu wypisac. Pochwala slow life dopasowanego do polskich warunkow. Ksiazka odpowiednia i dla pan zapelniajacych szafe niepotrzebnymi fatalaszkami w zakupowym szale i dla panow palajacych zadza zakupu najnowszego smartphona i lepszego samochodu.
    Polecam!

  26. Czy ktoś czytałLubdin ” Fish.Filizofia” oraz „Fish.Chwyciło”? Na razie zakupiłami czekam aż dotrą ,jestm po przeczytaniu opinii. Sama idea Filozofii Ryby wydaje się genialna i urocza 🙂 Myślę ,że jej elementy patadoksalnie sa do zaszczepienia w każdym niemal biznesie.

  27. Kodeks Wygranych – Krzysztof Król / Oczywiście Twoja Książka 🙂 / T – Harv Eker – Bogaty albo biedny / Arnold Schwarzenegger – Pamięć absolutna / Brian Tracy – Zjedz tę żabę. Gorąco Polecam te książki. Zmieniły one moje życie ! 🙂

  28. Zgadzam się z tą pułapką dostępności. Nie wiedziałam nawet, że to się tak nazywa 😉 Ale wiem, że ja sama przez to wpadłam w sidła. Dobrze, że się w porę zorientowałam. Ważne jest, żeby umiejętnie filtrować informacje, którymi jesteśmy na co dzień bombardowani.
    Również polecam „Minimalizm po polsku”, dawno nie czytałam tak pasjonującej lektury.

  29. Anna Zastawna

    Świetny artykuł. Od długiego czasu staram się przekonać bliskich, żeby nie zaśmiecali sobie głowy zbędnymi, małowartościowymi informacjami (i programami). Teraz będę mogła pokazać im ten wpis. Dzięki Marcin

  30. Marcin, ja ze swojej strony mogę Ci polecić te książki (jeśli nie czytałeś):

    1. Zbyt Wielcy By Upaść
    2. Derren Brown – „Sztuczki Umysłu”
    3. Henry Hazlitt – „economics in one lesson”
    4. Ken Follett – trylogia stulecie (historia opowiedziana w bardzo wciągający sposób)
    5. Jacek Walkiewicz – Pełna Moc Życia oraz Pełna Moc Możliwości (obie się uzupełniają), plus dodatkowo jego wystąpienie na TED -> można wyszukać
    6. Film dokumentalny „Masters of Universe”

  31. Od lat nie mam telewizora (jak wielu moich znajomych) i jest to dla mnie całkowicie naturalne :). Chociaż z drugiej strony internet czasem skutecznie (ale niepostrzeżenie) pożera czas…

    Jeśli chodzi o książki, to myślę, że warto czytać nie tylko te specjalistyczne i motywacyjne.
    Polecam szczególnie:
    „Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan” Dariusza Rosiaka i wszystkie (absolutnie wszystkie) książki autorstwa Joanny Bator (nie można się od nich oderwać, nie tylko z uwagi na wartką akcję, ale też cudowny język!).

  32. Do mnie przemawia określenie „przejdź na dietę niskoinformacyjną” Nie wiem czy ktokolwiek pamięta, jak Stanisław Lem w Cyberiadzie opisał historię Zbója Gębona, który napadał na podróżnych i zamiast pieniędzy żądał informacji. No i wreszcie dostał demona rodzaju trzeciego, który mu takie informacje nieustannie wysyłał. I ta ogromna ilość informacji unieszkodliwiła zbója na zawsze 🙂
    Moje ostatnie odkrycia to:
    1. „Siła Woli” Kelly McGonigal – właśnie czytam ją po raz drugi, aby zrozumieć wszystkie pułapki jakie zastawia na nas umysł, aby osłabić lub sprowadzić na manowce naszą siłę woli i jak niewiele logika ma z siłą woli cokolwiek wspólnego (polecam McGonigal na TED)
    2. „Magia sprzątania” Marie Kondo – polecam, ponieważ mnie, człowieka, który wręcz nienawidzi sprzątać, dobrowolnie skłoniła do totalnego uporządkowania mieszkania 🙂
    Jeżeli ktoś coś chce wiedzieć więcej o obu książkach przed nabyciem drogą kupna, to zapraszam do przeczytania szerszej recenzji – drugiej książki już jest, a pierwszej będzie za tydzień
    3. A tak zupełnie na wakacje, to polecam „Sprawiedliwość owiec” Leonie Swann – o owcach, które prowadzą śledztwo, gdyż ktoś zamordował ich pasterza…. Pokręcone, ale świetnie się czyta 🙂

  33. Cześć, Marcin, powinieneś przeczytać książkę „WebShows” Krzysztofa Gonciarza. Jesteś świetnym blogerem i myślę, że byłbyś równie dobrym vlogerem. Dziękuję za polecenie „Jednej rzeczy”. Pomimo tego, że kupiłem tę książkę od razu po Twoim wpisie, dopiero wczoraj znalazłem czas aby się nią zainteresować. Bardzo ciekawa pozycja. 🙂

  34. Wróciłem do tego artykułu z powodu pułapki dostępności, ale jak teraz przeglądam tu komentarze to jest to istna książkowa skarbnica wiedzy. Marcin – może jakiś artykuł zbiorczy z TOP 10 książek poleconych przez czytelników? 🙂

Odpowiedz