Finanse osobiste dla przytomnych realistów – esencja bloga w jednym ebooku.

36

Ciekawe, jak by to było, gdyby nikt w Polsce nie miał długów konsumenckich? Gdyby, zamiast wysyłać pieniądze na spłatę rat, ludzie odkładali te same pieniądze na własną przyszłość? Gdyby solidny fundusz bezpieczeństwa zapewniał każdemu komfort psychiczny? Gdyby czas działał na naszą korzyść i nie oznaczał przyrostu długów, tylko przyrost oszczędności? Gdyby rozmowy w oddziałach banków przebiegały mniej więcej tak:

Na widok klienta twarz doradcy się rozpromienia, a z ust wypływają radosne słowa:
– Dzień dobry! Mam dla Pana świetną ofertę pożyczki!
Klient spogląda na doradcę z wyrazem zdumienia i rozbawienia na twarzy:
– Chce Pan pożyczyć ode mnie pieniądze?
Doradca nie daje się jednak zbić z tropu:
– Nie, nie, to ja dla Pana mam dodatkowe środki. I to na dowolny cel!
Klient macha ręką i odpowiada:
– Bardzo dziękuję, ale środków mam pod dostatkiem. Właśnie przyszedłem otworzyć lokatę. Macie coś ciekawego?
Czas, aby długie godziny spędzone na szkoleniach sprzedażowych wydały obfity owoc:
– Lokata, lokatą… Ale na wszelki wypadek warto mieć jakieś koło ratunkowe, prawda? Limit zadłużenia w rachunku na pewno się Panu przyda?
Rozbawienie klienta jest coraz większe:
– Betonowe koło ratunkowe? Dziękuję, raczej nie skorzystam. To przecież głupie.
Nigdy się nie poddawaj! – w głowie doradcy grzmi głos trenera. Więc niezrażony brnie dalej:
– No co Pan, to przecież praktycznie darmowy pieniądz!
Tu rozbawienie przechodzi w mieszankę ironii i pobłażliwości:
– Jasne, a Pan pracuje charytatywnie w organizacji non-profit.

Ech, rozmarzyłem się przed weekendem. Chociaż, z drugiej strony… Przecież ludzi, którzy prowadzą sobie takie luźne pogawędki z doradcami jest jednak sporo. A gdyby tak szybko podwoić ich liczbę? Gdyby otworzyć oczy większej liczbie Polaków na to, jak postępować z własnymi pieniędzmi? A gdyby dzięki temu, zamiast martwić się o kolejną ratę, mogli poświęcić swoją energię, kreatywność, swój talent i czas, na realizację celów i marzeń? Hmm… Byłoby fajnie.

Utopia?…

Zobaczymy. Na razie dorzucam od siebie małą cegiełkę, która pomoże uczynić nam krok w tym kierunku.
Życzę Ci bardzo przyjemnej lektury i jeśli uznasz, że warto, to proszę: PODAJ DALEJ! 😉

Czytaj, korzystaj i wyślij znajomym!
Wybierz po prostu najwygodniejszy dla Ciebie format i śmaiło zanurz się w lekturze 🙂

okladka 99

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 399 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze36 komentarzy

  1. Byłoby to z pewnością korzystne dla społeczeństwa, ale w takiej sytuacji nie cieszylibyśmy się wysokimi (lub jakimikolwiek) odsetkami na lokatach 🙂

    • Dlaczego? Przecież są kredyty inwestycyjne dla firm, kredyty hipoteczne i mnóstwo innych sposobów, które pozwolą bankom zarobić. Kredyty i pożyczki na konsumpcję to po prostu najłatwiejszy sposób, ale nie jedyny.

  2. Esencja Twojego bloga w jednym ebooku. Wykonałeś kolejny krok krok w ratowaniu ludności przed widmem bankructwa ☺. Gratuluje i wstaje zjeść śniadanie bo niespodziewanie pozytywnie zajołeś mi poranek. A co do treści to powinni z tego pytać na maturze, wtedy wizja smutnych min sprzedawców kredytów mogła by się spełnić?Pozdrawam.

  3. A zatem to ta niespodzianka zapowiadana w podcascie. E-book już ściągnięty na komp, musi poczekać z dokładną lekturą na jutrzejszy spokojniejszy dzień. Przejrzałem tytuły rozdziałów i widzę, że będzie ciekawie. Widzę, że Michał B. zadbał również o sferę graficzną.
    Pozdrawiam

  4. Marcin dzięki !!!! 🙂
    Przeczytałem Twoją książkę, przeczytałem większość artykułów na blogu.
    Teraz udostępniasz jeszcze takie super podsumowanie za free – a spokojnie mógłbyś to wydać jako drugą książkę.

    • Ależ e-book to jest książka! Tyle, że w wersji elektronicznej. Nie patrzyłam jeszcze na jakiej licencji Marcin to udostępnił, ale jeśli na którejś CC to możesz spokojnie sobie wydrukować.

      • Ten ebook można drukować, kopiować i przesyłać innym do woli. 😉
        Przygotowałem go po to, aby jak najwięcej osób mogło z niego skorzystać.

  5. Hej Marcin,

    Świetna sprawa z tym ebookiem. Zastanawiam się tylko czy jest wersja mobi/epub oprócz pdfa? Wygodniej będzie się czytało z Kindle-a niż tabletu.

    Pozdrawiam,
    Michal

    P.S. Gratulacje z wystąpienia na konferencji FinBlog, Twoje wystąpienie było najlepsze.

  6. Hej Marcin,
    Widzę, że zmieniłeś zdjęcie. Twarzowa koszula, na luzie :-). A tak na poważnie to świetna akcja z tym e-bookiem. Wszystko w jednym miejscu i można w łatwy sposób „podawać dalej”. Zawarłeś w nim mojego faworyta – „Ugotujesz się jak żaba”. Od niego zacząłem przygodę z Twoim blogiem. Myślę, że im więcej osób zna podstawy finansów osobistych tym lepiej dla nas wszystkich. Będę podsyłał znajomym. Pozdroo

  7. Marcin…. fantastyczna publikacja. Przeczytałem ja jednym tchem.
    Pytanie: Czy planujesz jej publikacje w wersji papierowej? Chętnie bym kupił bo juz dzisiaj wiem ze chcialbym aby moi chłopcy przeczytali ten materiał bo pewnie i za 15 lat będzie on ciągle wartościowy.
    Póki co drukuje 2 egzemplarze i wkładam do skrzyni skarbów które czekają tam na moich synów. Jak zdecydujesz się na wydanie papierowe…. z pewnością podmienie to na wersję oryginalna a przy okazji spotkania na finblog albo jeszcze gdzieś indziej poproszę o dedykacje.
    Dzieki za to co robisz… jako rodzina stajemy się mocniejsi 😉

    Pozdrawiam

  8. Panie Marku, ale dlaczego tylko rynek finansowy i kapitałowy??
    Oszczędności można też pomnażać inwestując inaczej np. w udziały w spółdzielni. Czy nie lepiej mieć rzeczywisty kapitał i czerpać z niego zyski.
    JK

  9. Przeczytałam w jeden wieczór, na kindlu. Dobrze, że to jest takie krótkie, taka esencja którą może więcej ludzi przeczyta do końca, a część może zrozumie, a niektórzy może nawet coś z tym zrobią. 🙂
    Ja się tam z jednym tematem nie całkiem zgadzam, ale to tylko dlatego, że nie miałam 8 lat temu więcej niż 500zł na ratę kredytu hipotecznego. Teraz jest inaczej, więc jak wyjdziemy z długu u rodziny, to będzie czas na szybszą spłatę.

    • Cześć Cynthia,

      Esencja to esencja – wybrałem to, co moim zdaniem najważniejsze 😉
      Coraz więcej osób zaczyna dbać świadomie o własne finanse – i staram się robić wszystko, aby tę pozytywną tendencję przyspieszyć.

  10. Cześć Marcinie,
    po pierwsze chciałem Ci niezmiernie podziękować za to co robisz.
    Ok. rok temu natknąłem się na Twoją książkę Jak zadbać o finanse osobiste – zakupiłem i przeczytałem w 2 dni. Od tego czasu zaczęliśmy z Żoną spisywać wydatki i zacząłem wprowadzać stopniowo w życie rady tam zawarte. Na wstępie zaznaczę, że rok temu mieliśmy 2 pożyczki konsumenckie i 2 karty kred., o większych oszczędnościach nie było mowy. Przez rok wprowadziliśmy plan naprawczy – zamknęliśmy karty kredytowe(podobnie jak u Ciebie brakowało tego odczucia, że zarabia się pieniądze, gdyż wypłata w 70% szła na spłatę karty) . Spłaciliśmy obydwie pożyczki konsumenckie. Pozostał nam kred. hipot. na połowę nieruchomości, którą wynajmujemy . Dodatkowo wprowadziliśmy kilka usprawnień w obsłudze rachunków bankowych patrz livesmarter.pl oraz wiele cennych rad również z bloga jakoszczedzacpieniadze.pl. Aktualnie zaczeliśmy budować poduszkę –> jest już 2 tys i plan na najbliższe miesiące. Świadome gospodarowanie pieniędzmi jest rewelacyjne, ale powiem szczerze że jest to obszar gdzie jest ogromne pole do poprawy — widzę po osobach z najblizszego otoczenia jak ciezko sie z nimi na ten temat rozmawia. Jeszcze raz wielkie dzięki za to co robisz – to naprawdę działa!!!
    Pozdrawiam.

    • Michał,

      Dziękuję bardzo za miłe słowa i cieszę się, że książka Ci się przydaje.
      Zrobiliście ogromne postępy – serdecznie gratuluję! 😉

  11. Swietny! Mój ulubiony fragment: „Kupuj mniej, przyjmij postawę podróżnika
    i… inwestuj w doświadczenia!” Z doświadczenia potwierdzam!

    Mały tip: e-book jest dość ciężki (~5MB) szkoda, żeby obciążał transfer z hostingu. Za darmo można go wrzucić na przykład na google drive lub dropbox (jako publiczny) i link zamieścić na blogu.

  12. Z punktu widzenia ekonomii gospodarstwa domowego brak kredytów i długów jest dobry, z punktu makroekonomii już niekoniecznie.
    Przykładem może być Japonia, która przez kilkanaście lat była w gospodarczej stagnacji, gdyż ludzie skupili się na oszczędzaniu, a nie braniu kredytów. Przede wszystkim umiar we wszystkim.

    • Problemy Japonii nie wzięły się z tego, że ludzie skupili się na oszczędzaniu.
      Konsumpcja na kredyt daje krótkoterminowego „kopa” gospodarce, ale w dłuższym terminie nieuchronnie doprowadza każdą gospodarkę do kryzysu i konieczności tzw. „delewarowania”.
      Świetnie pokazuje to Ray Dalio – szef największego funduszu hedgingowego na świecie:
      How the economic machine works.

  13. Świetny ebook, dzięki!
    Uderzył mnie przykład stanu konta po dokonaniu opłat, a raczej kwoty jakie tam widnieją:
    -wspólnota mieszkaniowa 1697zł
    -fundusz remontowy 190zł

    To jest za apartament w Nowym Jorku? Masakrycznie drogo…

  14. Marcin,
    wielkie dzięki za poświęcony czas i zebranie kluczowych informacji o finansach w jednym miejscu.
    Ślę dalej!
    K.

Odpowiedz