Dwa miesiące temu doszło w Londynie do tajnego spotkania ekonomistów i przedstawicieli banków centralnych poświęconego likwidacji gotówki oraz jej całkowitemu zastąpieniu pieniądzem elektronicznym. Przedstawiciele FED, EBC oraz banków centralnych Szwajcarii i Danii zapoznali się m.in. z prezentacjami noblisty Kenneth’a Rogoff’a z Uniwersytetu Harvarda oraz Willem’a Buiter’a, głównego ekonomisty Citigroup i omawiali sposoby na przekonanie rządów, by całkowicie wyeliminować z obiegu pieniądze w formie banknotów i monet. To będzie początek nowej epoki w historii światowych finansów. Czy będzie to jednak epoka lepsza?

Ekonomia to moja ogromna pasja, a ponieważ nie jest nauką ścisłą, uwielbiam zapoznawać się z teoriami idącymi pod prąd głównego nurtu. Czytanie różnych, często skrajnie odmiennych od moich poglądów, to fajna umysłowa gimnastyka i sposób na poszerzanie horyzontów. Zwykle trafiam na różne teorie spiskowe, ale od czasu do czasu znajduję sprawy, które skłaniają do bardzo ciekawych refleksji. Tak było właśnie tym razem.

O tajnym spotkaniu w Londynie poinformował kontrowersyjny ekonomista Martin Armstrong, uznawany przez zwolenników za prawdziwego geniusza, a przez przeciwników za szarlatana. Podobno precyzyjnie przewidział Czarny Poniedziałek na giełdach amerykańskich w 1987 roku oraz Rosyjski Kryzys Finansowy w 1998 roku. Podejrzany o stworzenie piramidy finansowej spędził wiele lat w amerykańskich więzieniach, z czego 7 lat bez wyroku. To bez wątpienia ciekawy człowiek, o którym nakręcono film pt. “The Forecaster”:

Na ile wiarygodne są jego rewelacje na temat spotkania w Londynie? To pozostanie zapewne zagadką. Jak zwykle podchodzę do takich spraw z dużym dystansem. Ale sam temat wyeliminowania gotówki z obiegu wydał mi się naprawdę ciekawy, szczególnie że w pewien sposób taki scenariusz już się realizuje.

Gotówka zaczyna znikać

Dania, uznawana za kraj ludzi bardzo szczęśliwych, pracuje nad przepisami, w myśl których firmy i sklepy w ogóle nie będą musiały honorować płatności gotówkowych. Obecnie pieniądze papierowe i monety są prawnym środkiem płatniczym i nikt nie może odmówić ich przyjęcia jako zapłaty. W 2016 roku Dania może być pierwszym krajem na świecie, w którym to się zmieni. Podobne zjawiska mają miejsce w Szwecji. Największe tamtejsze banki zaprzestały już obsługi gotówkowej w większości swoich oddziałów.

W wielu krajach wprowadzane są coraz niższe limity transakcji, które można regulować gotówką. Pod tym względem Polska jest prawdziwym wyjątkiem: osoby fizyczne mogą regulować gotówką transakcje w dowolnej wysokości, natomiast firmy poniżej kwoty 15 tys euro. Trwają jednak prace nad obniżeniem tego limitu do 3 tys. euro. Ale już we Francji czy we Włoszech obecne limity 3 tys. euro mają być wkrótce obniżone do 1 tys. euro.

Na pierwszy rzut oka to nic takiego. Przecież każdy z nas i tak większość transakcji przeprowadza bezgotówkowo – tak jest wygodniej i szybciej. Chętnie rezygnujemy z gotówki na rzecz płatności kartami i, coraz częściej, telefonami. Ten ostatni sposób wydaje się być skazany na wielki sukces. Czy faktycznie eliminacja gotówki oznacza same zalety?

Dlaczego rządy i banki walczą z gotówką?

Argumenty przytaczane najczęściej przez zwolenników likwidacji gotówki są następujące:

  • Obrót bezgotówkowy jest tańszy i wygodnejszy – znikają tony papierowych pieniędzy, konwoje, ochrona, koszty transportu i przechowywania.
  • Ograniczenie prania brudnych pieniędzy i korupcji – gotówka to podstawowy sposób rozliczeń w działalności przestępczej. Jej brak ma pomóc w walce z tymi zjawiskami.
  • Skuteczniejsza walka z szarą strefą – brak gotówki to koniec płacenia “pod stołem” i unikania podatków. Rząd będzie bardziej skuteczny w ich ściąganiu.
  • Koniec z podróbkami – fałszerze pieniędzy tracą z dnia na dzień zajęcie.
  • Stabilniejszy system finansowy – koniec “runu” na banki. Dzisiaj spanikowani klienci mogą skutecznie doprowadzić do bankructwa nawet stabilnego banku, jeśli masowo zaczną wypłacać z niego gotówkę. Przy braku gotówki ten problem zniknie.

Mniej więcej takie argumenty będą z pewnością dominować w różnego rodzaju publicznych debatach na ten temat. Gdy jednak patrzę na swój portfel nachodzą mnie pewne wątpliwości.

Smutne oczy króla Jagiełły

Oprócz tych wszystkich zalet, o których łatwo usłyszeć, jest sporo zagrożeń związanych z eliminacją gotówki:

  • Koniec z anonimowością transakcji – chcesz dokonać zakupu, po którym nie będzie śladu? Bez gotówki nie będzie to już możliwe. Totalna inwigilacja.
  • Ujemne stopy procentowe i opłaty za konto w naszym banku – gdyby dziś banki zrobiły taki numer, po prostu wyciągamy gotówkę i trzymamy ją pod materacem. Co zrobimy bez gotówki?
  • Energetyczny blackout – co się stanie w razie dłuższej awarii sieci energetycznych, gdy nasze smartfony “wysiądą”?
  • Ograniczenie dostępu do naszych pieniędzy – pamiętacie kolejki do bankomatów w Grecji? A jeśli wszystkie pieniądze będą elektroniczne?

No i wreszcie przez wielu już zapomniany argument: płacąc pieniądzem elektronicznym wydajemy przeciętnie o 30% więcej, niż płacąc gotówką. Smutne oczy króla Jagiełły spoglądające z banknotu 100 zł często działają trzeźwiąco. Fizyczny ból towarzyszący odliczaniu kwoty za większe wydatki oraz obserwowanie, jak nasze pieniądze znikają w szufladzie sprzedawcy, skutecznie skłaniają nas do bardziej przemyślanych zakupów. 🙂

Jesteś za, czy przeciw?

Jestem bardzo ciekawy, co o tym myślicie? Co odpowiedzielibyście w referendum na ten temat? Zapraszam do głosowania, zobaczymy czy eliminacja gotówki z obiegu ma szanse na zdobycie w Polsce społecznego poparcia:

 

Co myślisz o likwidacji gotówki i używaniu wyłącznie pieniądza elektronicznego?

Loading ... Loading ...

 

Co jeszcze przychodzi Wam do głowy, gdy myślicie o świecie bez gotówki? Czego się obawiacie, a co Was cieszy? Jakie sytuacje powinniśmy wtedy brać pod uwagę? I wreszcie, co Waszym zdaniem warto wtedy zrobić? Zapraszam do komentarzy i życzę Wam bardzo miłego dnia w naszym niezwykle ciekawym świecie. 😉