[Aktualizacja 11 czerwca 2020 r.]

Poznaj tytuł mojej najnowszej książki

Jak zdążyliście się już świetnie zorientować, od kilku tygodni publikacje na blogu niestety są w kratkę. Co więcej – za tydzień i pewnie także za 2 tygodnie ponownie ich nie będzie. A jaki jest powód? Jest to oczywiście związane z finalizacją prac nad moją książką o inwestowaniu, którą wydaję samodzielnie, w modelu self-publishing, co wymaga ode mnie zaangażowania w mnóstwo dodatkowych tematów. Przedsprzedaż rusza 1 lipca, więc koncentruję na książce całą uwagę, aby nie doszło do takiej sytuacji:

Dziś przygotowałam we wpisie aktualizację informacji o postępie prac nad książką oraz krótki film o świadomym inwestowaniu, w którym ujawniam też tytuł książki i jego genezę:

Od razu ustalmy bardzo ważną rzecz: naiwne inwestowanie nie jest dla Ciebie! Nie ma sensu w ten sposób traktować swoich ciężko zarobionych pieniędzy. Proponuję Ci inne podejście, które nazywam świadomym inwestowaniem i właśnie temu poświęciłem moją najnowszą książkę.

A książka będzie nosiła tytuł…

Zanim wyjawię, jaki będzie jej tytuł, najpierw zafunduję sam sobie chwilę grozy i niepewności. Na kilku obrazkach pokażę Wam coś, czego trochę się wstydzę i nie ukrywam – obawiam się Waszej reakcji 🙂 

Te obrazki obnażą bowiem to, jak marnym talentem plastycznym obdarzyła mnie matka natura. Ale brak tego talentu nie powstrzymuje mnie w żaden sposób przed odważnym korzystaniem z zasobów prawej półkuli mojego mózgu i bardzo często – gdy pracuję koncepcyjnie, ilustruję swoje pomysły takimi właśnie bohomazami. To teraz Wam je pokażę i wyjaśnię, jak pomogły mi lepiej inwestować i wreszcie – po raz pierwszy – zdradzę oficjalnie tytuł mojej najnowszej książki o inwestowaniu.Oto pierwszy bohomaz.

Jako szczęśliwy mąż i ojciec dwóch córek wyobraziłem sobie czteroosobową rodzinę, która chce być finansowo wolna. Jeżeli taka rodzina ma długi konsumenckie, to rodzice są finansowymi niewolnikami. Każdego ranka muszą harować na spłatę zobowiązań i ciężko zarobione pieniądze oddają wierzycielom. Nic dziwnego – że mają smutne miny, że mama straciła wszystkie włosy ze stresu, że u nóg ciążą im metalowe kule, a dzieci na drugim planie, w ogóle nie mają min. Nie ma żadnych wątpliwości, że pierwszym celem takiej rodziny powinno być jak najszybsze pozbycie się długów konsumenckich. Po ich spłacie osiąga się pierwszy poziom wolności – wolność od wierzycieli. Można się wtedy pozbyć tych kul i tego natrętnego typa, który z batem zagania nas do roboty.

Pozbycie się długów jest ważnym kamieniem milowym na drodze do finansowego bezpieczeństwa i trzeba to bardzo docenić i cieszyć się z tego, że wreszcie jesteśmy wolnymi ludźmi. Na tym nie wolno jednak poprzestać, ponieważ wokół czyha mnóstwo niebezpieczeństw, mogących ponownie wpędzić rodzinę w długi: awaria samochodu, zepsuta lodówka, nagła choroba wymagająca drogich leków, utrata pracy…

Zatem rodzina bez długów, ale jeszcze bez oszczędności, ciągle jest narażona na wiele niebezpieczeństw. Zobaczcie, że pomimo tego, że miny już nieco raźniejsze, że na głowie mamy pojawiły się pierwsze kosmyki włosów i w ogóle witalność naszej rodziny zdecydowanie się poprawiła, to jednak topór, piorun, miecz i strzały – cały czas im zagrażają. Taka rodzina jest wolna, ale niestety bezbronna.

Cytadela – pierwsza linia obrony

Dlatego powinna jak najszybciej zbudować ochronną cytadelę – czyli finansową poduszkę bezpieczeństwa, która będzie stanowić pierwszą linię obrony przed nieprzewidzianymi, lecz kosztownymi wydarzeniami, które nieuchronnie wydarzą się w życiu każdego z nas. Zobaczcie, jak wspaniale posiadanie poduszki bezpieczeństwa wpłynęło na nastroje naszej rodziny:

Mama i tata spokojni i uśmiechnięci, a dzieci – dzieci są tak szczęśliwe, że po raz pierwszy na rysunku możemy dostrzec ich małe nóżki 😉 Finansowa poduszka bezpieczeństwa jest pierwszym z trzech portfeli, które musimy zbudować dla naszej rodziny. Jej rola jest jasno zdefiniowana: taka poduszka stanowi rezerwę kapitału na wypadek różnych nieprzewidzianych zdarzeń wymagających sporych wydatków. Rodzina z poduszką bezpieczeństwa osiąga kolejny poziom wolności – może sobie spokojnie funkcjonować. Ale w życiu chodzi o coś więcej niż o spokojne funkcjonowanie.

Solidny mur obronny

Pieniądze powinny nam pomóc nie tylko w zabezpieczeniu bieżących potrzeb, lecz także w osiągnięciu różnego rodzaju celów. Do najpowszechniejszych celów, dotyczących niemal każdej rodziny, należą np. odłożenie dodatkowych pieniędzy na własną emeryturę czy przygotowanie środków na studia dzieci. Musimy więc rozbudować Finansową Fortecę w taki sposób, aby również realizacja tych planów była w pełni zabezpieczona. Dlatego wokół cytadeli wznosimy jeszcze solidny mur obronny: 

Zobaczcie, jaka radość i spokój panują w naszej rodzince.  Te szerokie, bezzębne uśmiechy mówią same za siebie. Bezzębne, bo nawiązujemy do średniowiecza – dziś byłoby ich stać na najlepszą stomatologię estetyczną. Ten mur obronny, zabezpieczający środki na osiągnięcie naszych bardziej odległych celów, to drugi z trzech portfeli inwestycyjnych.

Nazywam go „portfelem długoterminowym” i jego skład oraz różne warianty dokładnie omawiam i opisuję w książce. To portfel, który ma nam pomóc spokojnie pomnażać kapitał, w tempie przekraczającym o około 3 p.p. rocznie inflację, a jednocześnie ma wymagać od nas poświęcenia nie więcej niż kilku godzin raz na kwartał, aby sensownie nim zarządzać. Wiadomo jednak, że nie ma fortecy, której nie da się zdobyć, jeśli przeciwnik podejdzie pod mury i będzie mógł długo je atakować.

Obóz harcowników

Pomyślałem zatem, że przydałoby się coś jeszcze. Wspaniale byłoby rozmieścić wokół murów obronnych koszary wojskowe pełne świetnie wyszkolonych żołnierzy. Na początku mógłby to być niewielki oddział, a docelowo sporych rozmiarów armia, która potrafi skutecznie odstraszyć każdego wroga chcącego się zbliżyć do naszej fortecy. Taki oddział – pełen legendarnych rycerzy i zaprawionych w boju harcowników – mógłby wyglądać tak:

Co więcej, taką armię mogę przecież wykorzystywać nie tylko jako trzecią linię obrony, lecz także do powiększania swojego terytorium i wpływów. Te koszary wojskowe na zewnątrz fortecy to metafora trzeciego portfela inwestycyjnego, który nazywam „portfelem ofensywnym”. Dopełnia on dzieła budowy Finansowej Fortecy, a jego zasięg (liczebność i siła wojska w koszarach) jest w zasadzie nieograniczony. To portfel, w którym inwestuję w sposób bardziej agresywny.

Finansowa Forteca gotowa!

Rzućcie teraz okiem, jak różna jest sytuacja finansowych niewolników, pogrążonych w długach, od sytuacji finansowo wolnych ludzi, zabezpieczonych trzema portfelami. Od bezbronności i niewolnictwa, do wolności, bezpieczeństwa i własnej armii, która może zdobywać dla nas kolejne terytoria.

   

Powyższe rysunki i porównania mogą Wam wydawać się trochę naiwne. Jak się jednak przekonacie czytając już wkrótce moją książkę, mentalny model Finansowej Fortecy świetnie pomaga mi wytłumaczyć inwestycyjne zagadnienia w całej książce. 

I właśnie dlatego taki będzie ostatecznie tytuł książki: „Finansowa Forteca”. To książka, która pomoże Wam podejmować dobre, mądre i świadome decyzje inwestycyjne. I jestem przekonany, że każdy, kto taką Finansową Fortecę dla swojej rodziny zbuduje, będzie bardzo zadowolony 🙂

Kilka aktualności

Przedsprzedaż rusza 1 lipca. Pierwsze dni to promocyjne warunki, najlepsze w historii, dostępne jednak tylko dla osób, które zapisały się na specjalny newsletter książki. Dodatkowo osoby z listy będą miały możliwość wzięcia udziału w specjalnym webinarze inwestycyjnym otwierającym przedsprzedaż. Bardzo zachęcam każdego z Was do dołączenia do tej listy mailingowej. Jest już na niej 12 270 osób i tam trwa komunikacja o postępach. 

Osoby z newslettera mają również specjalną grupę, gdzie trwają dyskusje osób zainteresowanych inwestowaniem – już 1800 osób dyskutuje, motywuje się do inwestowania i wspiera wzajemnie. Tam pokazujemy też kolejne wersje robocze – np. layout książki, który prezentuje się obecnie tak:

Aktualnie stan projektu:

A na zakończenie jeszcze kilka fotek z frontu. Moja żona chodzi po domu i robi mi foty, które mają przypominać ten okres wzmożonej pracy. Czasami brakuje energii, a pogoda kusi, aby po prostu wyjść na dwór. Ale “deadline is deadline” – więc cisnę, ile mogę. Na szczęście mój rudy Misiek cały czas ładuje moje emocjonalne baterie pozytywną energią: 

[Aktualizacja 23 marca 2020 r.]

„Idę pisać najlepszą książkę o inwestowaniu! – z takim hasłem rozpoczynałem niemal każdy poranek w czasie ostatnich dwóch lat. Na pracę nad nią poświęciłem jak dotąd 1313 godzin – czyli znacznie więcej, niż szacowałem (mierzę to w aplikacji Toggl). Trzymając jednak w ręku roboczy egzemplarz wiem, że było warto! I nie mogę się już doczekać, kiedy książka znajdzie się w Twoich rękach!

Kiedy książka trafi do Ciebie?

Hasło najlepsza książka o inwestowaniu zobowiązuje. To oczywiście nie tytuł (ten podam wkrótce), tylko założony przeze mnie standard jakości ? Dlatego staram się ją naprawdę dopieścić, abyś był w pełni zadowolony z efektów mojej pracy. Co teraz dzieje się z książką? Oto zaplanowany przebieg kolejnych kroków:

  • 10 marca 2020 – skończyłem pisać i wydrukowałem robocze egzemplarze. Książka ma obecnie 414 stron A4 (ponad 1 mln znaków ze spacjami, 138 500 wyrazów). Zrobiłem wszystko, aby czytało się ją łatwo i przyjemnie, a jednocześnie aby była bardzo merytoryczna, praktyczna i w realny sposób pomagała Ci zrozumieć świat inwestycji. O zawartości książki przeczytasz więcej poniżej. A mieszanka zmęczenia i satysfakcji z zakończenia pracy 10 marca na mojej twarzy wyglądała tak:

  • 11 marca 2020 – 9 egzemplarzy wydrukowanej książki rozesłałem do 9 umówionych wcześniej recenzentów. Są to 3 osoby, które zawodowo zajmują się inwestowaniem (z licencjami doradcy inwestycyjnego i tytułami CFA oraz CAIA), 3 osoby, które mają podstawową wiedzę na temat inwestycji oraz 3 osoby, dla których ten temat to „ziemia nieznana”. Czytają one właśnie wersję „beta” książki, nanoszą swoje poprawki i zapisują sugestie dotyczące zarówno merytoryki, jak również jasności przekazu.
  • 1 kwietnia 2020 – w oparciu o informację zwrotną otrzymaną od recenzentów przez kolejne 3 tygodnie wprowadzam stosowne poprawki merytoryczne, sprawdzam ostatni raz wszystkie wyliczenia i ostatecznie szlifuję treść. 
  • 21 kwietnia 2020 – gotowa książka wędruje w dwa miejsca:
    a) do korekty i redakcji – gdzie zostaną wyłapane wszelkie błędy językowe, a treść dodatkowo „wygładzona”. Przy 2-krotnym czytaniu przez redaktora te prace zajmą około 4 tygodni.
    b) do grafików – którzy przygotują komplet ilustracji do książki (w tej chwili są tam po prostu „print screeny” i moje odręczne rysunki), zaprojektują okładkę oraz zaproponują właściwy graficzny layout wnętrza książki. To również zajmie około 4-5 tygodni, lecz może odbywać się równolegle z korektą i redakcją.
  • 26 maja 2020 – w pełni gotowa i poprawna językowo treść, projekt layoutu i komplet grafik pozwolą na rozpoczęcie składu książki – czyli przygotowania jej do wydruku. Przy tej liczbie elementów graficznych i przy obecnej objętości książki taki skład potrwa ok. 4 tygodni.
  • 23 czerwca 2020 – w pełni zaprojektowana książka pojedzie do drukarni. Najpierw będzie wydruk próbnych egzemplarzy, potem ich zatwierdzenie i wreszcie pierwsza partia właściwego druku. Planuję w pierwszym rzucie wydrukować ok. 5 000 egzemplarzy – co oznacza, że od wpłynięcia do drukarni do załadowania palet z wydrukowaną książkę potrzebnych będzie około 5 – 6 tygodni. Zatem około 4 sierpnia będę mógł Wam pokazać pierwszy wydrukowany egzemplarz.
  • 4 sierpnia 2020 – wydrukowane książki zostaną przesłane do centrum logistycznego. Tam odbędzie się odbiór i ostateczny audyt przesłanych egzemplarzy. Następnie przez kilka/kilkanaście dni będę podpisywać książki zamówione przez osoby ze specjalnej listy mailingowej oraz nastąpi ostateczne przygotowanie wysyłki.
  • 27 sierpnia 2020 – pierwsze książki powędrują do osób, które kupią ją w przedsprzedaży. Na miejscu powinny być około 1 września.
  • 1 września 2020 – początek roku szkolnego i pierwsze reakcje Czytelników na odebraną przesyłkę ?

Przebieg powyższego procesu wygląda zatem tak:

Kiedy będziesz mógł złożyć zamówienie na książkę?

Dystrybucja książki będzie odbywać się w trzech etapach:

  1. Przedsprzedaż promocyjna – rozpocznie się w okolicach 1 lipca 2020 i w pierwszym tygodniu będzie skierowana wyłącznie do osób zapisanych na specjalną listę mailingową. Te osoby otrzymają ofertę zakupu na najbardziej atrakcyjnych warunkach (szczegóły podam oczywiście przed rozpoczęciem sprzedaży). 
  2. Właściwa przedsprzedaż od 7 lipca 2020 do 31 sierpnia 2020 trwać będzie przedsprzedaż dla szerokiego grona odbiorców. W ramach przedsprzedaży kupujący nie będą ponosić kosztów przesyłki. 
  3. Sprzedaż standardowa – rozpocznie się 1 września 2020 i nie będzie ograniczona czasowo. 

Czy w ramach promocji książki planuję spotkania z Czytelnikami?

TAK!!! ? I nie ukrywam, że te chwile będą ukoronowaniem mojej ciężkiej pracy nad książką. Planuję odwiedzić każde miasto wojewódzkie, spotkać się z Wami, a w ramach spotkań porozmawiać o inwestycjach i odpowiedzieć na wszelkie dodatkowe pytania, które zrodzą się w Waszej głowie po lekturze. Plan mojej podróży wygląda obecnie następująco:

  1. Poznań – 3 września
  2. Łódź – 4 września
  3. Wrocław – 5 września
  4. Opole – 7 września
  5. Katowice – 8 września
  6. Kraków – 9 września
  7. Rzeszów – 10 września
  8. Lublin – 11 września
  9. Kielce – 12 września
  10. Zielona Góra – 14 września
  11. Gorzów Wielkopolski – 15 września
  12. Szczecin – 16 września
  13. Bydgoszcz – 17 września
  14. Toruń – 18 września
  15. Gdańsk – 21 września
  16. Olsztyn – 22 września
  17. Białystok – 23 września

Te wyjazdy będą dużym i kosztownym przedsięwzięciem, więc dojście tej trasy do skutku zależy częściowo od tego, czy będę w stanie znaleźć sponsora. Koronawirus mocno namieszał niestety w tych planach. Jeżeli macie sugestie, do jakich firm mógłbym zwrócić się z propozycją takiego finansowego „Tour de Pologne” – będę za nie wdzięczny. 

Jednak nawet, gdyby powyższa trasa nie wypaliła, to jedno wydarzenie odbędzie się na pewno. W sobotę, 26 września, o godzinie 11:00 odbędzie się duże spotkanie społeczności FBO w Warszawie. Na te potrzeby zarezerwowałem OCH-Teatr Krystyny Jandy na warszawskiej Ochocie i zaprosiłem już kilku super prelegentów ? Dlatego koniecznie zarezerwujcie sobie tę datę w kalendarzu!

Jaki jest cel mojej książki?

Aby pomóc Wam w skutecznym powiększaniu swojego majątku, do tej pory przygotowałem dla Was dwa produkty:

  1. Książkę „Jak zadbać o własne finanse?” – która krok po kroku pomaga zapewnić swojej rodzinie finansowe bezpieczeństwo.
  2. Kurs online „Kredyt hipoteczny krok po kroku” – który pomaga zaoszczędzić kilkanaście do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych przy zaciąganiu kredytu hipotecznego.

Gdy ktoś postępuje w sposób opisywany przeze mnie na blogu oraz w pierwszej książce – w jego życiu w sposób nieuchronny pojawia się coraz więcej pieniędzy. A to w naturalny sposób rodzi kolejne pytanie:

Jak te pieniądze bezpiecznie pomnażać?  

Najważniejszy celem, jaki postawiłem przed nową książką, jest dostarczenie moim Czytelnikom takiej wiedzy, która pomoże im w świadomym zaplanowaniu dobrej, dostosowanej do własnych celów i potrzeb strategii inwestycyjnej. Takiej, która nawet w czasach tak zmiennych jak epidemia koronawirusa, pozwoli podejmować dobre decyzje inwestycyjne. Aby to doprecyzować, posłużę się cytatem z książki:

„Zacznijmy od twardej rzeczywistości. Inwestować można świadomie albo naiwnie (a mówiąc jeszcze dosadniej: mądrze albo głupio). 

Inwestowanie naiwne wygląda tak: w twoim życiu pojawiają się większe oszczędności i zaczynają „parzyć cię w ręce”. Męczy cię, że leżą odłogiem na marnej lokacie, bo przecież powinny ciężko pracować! Szukasz więc w internecie odpowiedzi na pytania: Jak inwestować? W co teraz inwestować? W co warto inwestować? i wcześniej czy później trafiasz na jakiegoś „guru”. Ten z ogromną pewnością siebie przedstawia, co będzie się działo na rynkach w przyszłości i dlaczego teraz najlepszą inwestycją będzie ta, którą właśnie poleca. Specjalistyczne wykresy, fachowa terminologia i tajemniczy uśmiech na twarzy – to wszystko nie pozostawia złudzeń – „guru” wie coś, o czym „tłum” nie ma pojęcia. Wpleciona w wypowiedź apokaliptyczna wizja dla rynków finansowych –  i mamy gotowy przepis na człowieka, który zapewni nam inwestycyjny sukces. Nieważne, że jest bardzo młody. Nieważne, że nikt nie weryfikuje, jak sprawdziły się jego prognozy z przeszłości. Ważne, że jest pewny siebie i zna finansowy slang. Idziesz zatem za jego radą i inwestujesz w sposób, który poleca.

Naiwne inwestowanie możemy również realizować w opcji „offline”. Idziesz do przypadkowego doradcy, którego widzisz pierwszy raz w życiu. Młody, uśmiechnięty, dobrze ubrany – bez mrugnięcia okiem poleca ci świetny produkt, który w ostatnim roku zarobił 10%, 20% a może nawet 50%! To nic, że  “doradca” dwa lata temu był jeszcze zwykłym studentem i nigdy nie widział giełdowej bessy. Pracuje przecież w renomowanej firmie, więc pewnie się zna. To nic, że nie rozumiesz, jak cała ta inwestycja ma działać. Ważne, że daje szansę na dobre zyski! 

Pełen nadziei wpłacasz pieniądze i nagle zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Złośliwy produkt jakby tylko czekał na twoją wpłatę. Przez chwilę przynosi zyski, a potem nurkuje na łeb na szyję. W panice wypłacasz resztki kapitału i zniechęcony obiecujesz sobie, że nigdy więcej nie wrócisz do tego “kasyna”. 

Ale mija trochę czasu i przykre wspomnienia nieco się zacierają. Znowu masz sporą sumkę odłożoną na zwykłych lokatach i ponownie dostrzegasz coś niepokojącego: listę inwestycji, które przyniosły w ostatnich latach wysokie zyski. Podczas gdy inni zarabiali, ty stałeś z boku, a taka świadomość boli! Postanawiasz zatem spróbować ponownie, idziesz do kolejnego “sprzedawcy marzeń” i…. Cykl się powtarza.

Już na samym początku ustalmy bardzo ważną rzecz: naiwne inwestowanie nie jest dla ciebie! Nie ma sensu w ten sposób traktować swoich ciężko zarobionych pieniędzy. W tej książce proponuję ci inne podejście, które nazywam świadomym inwestowaniem

Oto jego esencja w kilku punktach:

  1. Dopóki nie masz niezbędnej wiedzy, lokujesz pieniądze w sposób bezpieczny. 
  2. Akceptujesz fakt, że inwestowaniem rządzą określone zasady. Zanim przystąpisz do „inwestycyjnej gry”, zdobywasz wiedzę i zapoznajesz się z tymi zasadami, bo nie chcesz popełniać głupich błędów, ani pozwalać robić się w konia.
  3. Znając i rozumiejąc zasady inwestycyjne – ustalasz własną strategię, dopasowaną do własnych potrzeb i do twojego apetytu na ryzyko.
  4. Po ustaleniu strategii – wybierasz dobre produkty inwestycyjne, które w możliwie tani i efektywny sposób pomogą ci ją zrealizować. 
  5. Dopiero teraz wpłacasz pieniądze i zaczynasz świadomie inwestować.
  6. Raz na kwartał monitorujesz swój portfel i jeśli trzeba, wprowadzasz korekty w oparciu o nowo zdobytą wiedzę.
  7. Resztę czasu poświęcasz na cieszenie się życiem.

Czy takie inwestowanie jest trudne? Wszystko, co dzisiaj jest łatwe, kiedyś było trudne. Nie ma co się oszukiwać – aby przeskoczyć z punktu 1 do punktu 7 powyższej listy, trzeba włożyć trochę wysiłku, szczególnie na początku. Musisz zrozumieć podstawy, przemyśleć swoje cele, ocenić apetyt na ryzyko, zaplanować działanie. Ale szczerze mówiąc – to jedyna sensowna droga. Alternatywą jest pozostanie naiwnym inwestorem, którego kapitał będzie się kurczył i przepływał do tych, którzy wiedzą, co robią.”

Skoro już wiesz, jaki jest cel mojej książki, zobaczmy, co znajdziesz w środku.

Czego dokładnie dowiesz się z książki?

Książka po drodze ewoluowała w takim kierunku, który w mojej ocenie najsprawniej pomoże zdobyć niezbędną wiedzę oraz wprowadzać ją w życie. Dlatego podzielona jest na trzy części:

Część 1 – STRATEGIA TRZECH PORTFELI

Już na samym początku zaczynam z grubej rury. Pokazuję skład moich trzech portfeli inwestycyjnych, omawiam, dlaczego każdy ze składników znalazł się w danym portfelu oraz wyjaśniam, w jaki sposób zachowują się one w różnych warunkach rynkowych. Zaczynam zatem od czegoś w rodzaju: „Ja robię to tak!”. Znajdziesz tu m.in. takie rozdziały:

  • Co musisz wiedzieć, zanim zainwestujesz?
  • Kiedy nie inwestować?
  • Strategia trzech portfeli – połączenie teorii z praktyką
  • Finansowa poduszka bezpieczeństwa
  • Portfel długoterminowy (część rynkowa i nieruchomości)
  • Portfel spekulacyjny

Ale to jest tylko wstęp. Każda osoba jest przecież w innej sytuacji finansowej, ma inne cele, inną skłonność do ryzyka, itp. Moja strategia inwestycyjna może być zatem jedynie punktem wyjścia do stworzenia własnej strategii. Aby zrobić to w sposób świadomy – musisz jednak mieć szerszą perspektywę i dobrze rozumieć najważniejsze czynniki, które wpływają na jakość decyzji inwestycyjnych. Dlatego przechodzimy do części drugiej.

CZĘŚĆ 2 – INWESTYCYJNE FUNDAMENTY

Druga część to wiedza konieczna do świadomego zaprojektowania własnej strategii. Zawiera ona esencję niezbędnych informacji, które pomogą Ci tego dokonać. W tej części znajdziesz informacje, które zazwyczaj są porozrzucane po kilkunastu różnych książkach. Znajdziesz tu w lekki i zrozumiały sposób opisane następujące zagadnienia:

  • Dlaczego rynki są cykliczne? – w tym rozdziale tłumaczę znaczenie wzrostu produktywności, długoterminowy i krótkoterminowy cykl długu, pokazuję czym jest PKB i od czego zależy. A wszystko po to, by Czytelnik dobrze zrozumiał, że faza cyklu gospodarczego ma ogromny wpływ na osiągane wyniki inwestycyjne. To podstawowy element wiedzy, dzięki któremu nie będziesz się dziwić, że po latach wzrostów następują spadki.
  • Inwestowanie i psychologia – tutaj wyjaśniam, w jaki sposób – ze względu na budowę naszego mózgu i biologiczne uwarunkowania – podejmujemy decyzje inwestycyjne. Pokazuję także najczęstsze błędy poznawcze i pułapki myślenia, podpowiadając, jak można ominąć chociaż część z nich. Opisuję także stadne zachowania inwestorów. Im lepiej rozumiemy wpływ naszych emocji na inwestowanie, tym lepiej możemy zaprojektować naszą strategię inwestycyjną.
  • Ile ryzyka możesz zaakceptować? – większość osób zadaje sobie pytanie: „Ile mogę na tym zarobić?” i na tej podstawie podejmuje decyzje. To błąd. Równie ważnym, a często nawet ważniejszym pytaniem, jest inne: „Ile mogę na tym stracić?”. Tłumaczę, na czym polega skłonność i zdolność do podejmowania ryzyka, pokazuję znaczenie przejściowych wahań na rynku i pokazuję, że najwięksi inwestorzy bardzo świadomie kontrolują ryzyko swoich inwestycji. Wyjaśniam także, dlaczego powiedzenie: „Im większe ryzyko, tym większy zysk” – to zwykła bajka.
  • Wartość pieniądza w czasie i ceny aktywów – Tutaj wyjaśniam w bardzo prosty sposób, jak można ocenić różne inwestycje za pomocą zdyskontowanych przepływów finansowych. Pomagam również w zrozumieniu zależności pomiędzy stopami procentowymi i wartością różnych inwestycji (dlaczego rynki z takim zapałem śledzą decyzje banków centralnych?). Pokazuję także, że cena i wartość to w inwestowaniu dwie różne sprawy.
  • Po co właściwie budować portfel inwestycyjny? – tutaj wyjaśniam, dlaczego w inwestowaniu nie warto stawiać na jednego konia i pokazuję, jak mało wartościowe są różne prognozy inwestycyjne. 

Po tej lekturze będziesz mieć dobre pojęcie na temat tego, dlaczego rynki są cykliczne i w jakiej fazie cyklu mniej więcej się znajdujemy. Docenisz znaczenie swoich emocji w inwestowaniu i poznasz sposoby na ograniczenie ich wpływu. Lepiej zrozumiesz różne ryzyka inwestycyjne i swoją faktyczną skłonność do ryzyka. Nabierzesz odpowiedniego dystansu do prognoz inwestycyjnych i komentarzy rynkowych oraz będziesz dobrze rozumieć, dlaczego warto zbudować portfel inwestycyjny, zamiast stawiać oszczędności na jedną kartę. 

Aby jednak zbudować taki portfel, przyda Ci się wiedza na temat dostępnych opcji. Dlatego w dalszej części książki omawiam następujące klasy aktywów:

  • Akcje
  • Obligacje
  • Mieszkania na wynajem
  • Surowce
  • Złoto
  • Gotówkę i waluty obce
  • Kryptowaluty
  • Przedmioty kolekcjonerskie

To są podstawowe elementy, z wykorzystaniem których możemy skomponować swój portfel. Aby dać Ci lepszy punkt odniesienia, jakie wątki poruszam w tej części, przedstawiam fragment spisu treści dotyczący inwestowania w akcje:

Rozdział 9: Akcje, giełda, fundusze inwestycyjne i ETF-y

  • Czym właściwie są akcje?
  • Jak działa giełda papierów wartościowych?
  • Relacja między ceną i wartością akcji
  • Jak zmienia się wartość firmy?
  • Analiza fundamentalna
  • Ile można zarobić inwestując w akcje?
  • Po co właściwie inwestować w akcje?
  • Różne strategie inwestowanie w akcje
    1. Akcje lokalne vs akcje zagraniczne
    2. Akcje dużych spółek vs akcje małych spółek
    3. Inwestowanie w wartość vs inwestowanie we wzrost
    4. Inwestowanie w spółki dywidendowe
    5. Inwestowanie społecznie i środowiskowo odpowiedzialnie (ESG Investing)
    6. Strategia kup i trzymaj vs strategia timingu rynkowego
    7. Strategia uśredniania ceny zakupu
    8. Rebalancing
  • Podstawowe sposoby inwestowania w akcje
    1. Kupowanie akcji konkretnych spółek
    2. Fundusze inwestycyjne zarządzane aktywnie
      – Zalety funduszy inwestycyjnych
      – Wady funduszy inwestycyjnych
      – Jak aktywnie zarządzane fundusze radzą sobie w długim terminie?
      – Jak wybrać dobry fundusz inwestycyjny?
      – Czy warto korzystać z aktywnie zarządzanych funduszy?
      – A może lepiej zbudować portfel akcji samodzielnie?
    1. Inwestowanie pasywne – fundusze indeksowe oraz ETFy
      – Jak działają fundusze indeksowe?
      – Jak działają ETF-y?
      – Indeks indeksowi nierówny
      – Jak kupić ETF do swojego portfela?
  • Rola akcji w portfelu inwestycyjnym

Nie przerażaj się , jeśli któryś z powyższych terminów nie jest Ci znany. Opisałem wszystko w bardzo prosty i zrozumiały sposób, krok po kroku, aby wiedza „sama wchodziła do głowy” ?

CZĘŚĆ 3 – Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania

Ostatnia część książki to odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania, które są bardzo ważne w kontekście planowania własnej strategii inwestycyjnej. Oto lista pytań, na które szczegółowo odpowiadam w tej części książki:

  • Czy finansową poduszkę bezpieczeństwa lokować w waluty obce i złoto?
  • Mam wolne 10 000 zł. W co zainwestować?
  • Mam wolne 50 000 zł / 100 000 zł. W co te pieniądze zainwestować?
  • Co robić, gdy któraś z klas aktywów jest bardzo droga lub bardzo tania?
  • Jak wykorzystać IKE, IKZE, PPE i PPK?
  • Czy warto wykorzystać IKE do przechowywania poduszki finansowej?
  • W jakiej aplikacji monitorować swoje inwestycje?
  • A co jeśli wolę mieć portfel o innym składzie niż twój?
  • Ile środków trzymać w gotówce, a ile zainwestować?
  • W co najlepiej zainwestować teraz?
  • Jaką wiedzę trzeba posiadać, by inwestować świadomie?
  • Jak skutecznie i bezpiecznie pomnażać swoje oszczędności?
  • W co najbardziej opłaca się inwestować?
  • Jakie strategie są polecane dla osób, które chcą minimalizować ryzyko w inwestowaniu?
  • Jak inwestować, gdy ma się niewielką wiedzę?
  • Jak inwestować, gdy ma się mało czasu?
  • Ile czasu trzeba poświęcić na inwestowanie?
  • Jak mądrze inwestować w okresie bessy na giełdzie?
  • Od jakiej kwoty rozpocząć inwestowanie?
  • Które pieniądze zainwestować, a które nie?
  • Jak dorobić z inwestycji dodatkową średnią krajową?
  • W co inwestować, aby w krótkim czasie osiągnąć wolność finansową?
  • Jak nie dać się „wyrolować”?
  • Jaki zestaw cech trzeba mieć, aby dobrze inwestować?
  • Ile procent swoich oszczędności warto zaryzykować?
  • Jak duży powinien być każdy z trzech portfeli, o których piszesz?
  • W co inwestować, gdy ma się 20, 30, 40, 50 i więcej lat?
  • Jak opracować własną strategię inwestycyjną?

No, to teraz Twój ruch! ?

Jak widzisz – samo opisanie tego, co znajdziesz w książce, zaowocowało całkiem pokaźnym artykułem. Przyznam Ci się, że gdy ją wreszcie wydrukowałem, przestałem się dziwić, dlaczego pisanie zajęło mi tyle czasu.

Jestem jednak bardzo zadowolony z efektów. Dałem z siebie wszystko, aby książkę dobrze Ci się czytało i aby była dla Ciebie bardzo pomocna. Dodatkowo – jak widzisz z zaplanowanych przeze mnie kolejnych kroków – z równym zaangażowaniem podchodzę do tego, by dobrze wyglądała, była przejrzysta, estetyczna, a nawet dobrze leżała w ręku. Tak już mam, że staram się wypuszczać takie produkty, z których mogę po prostu być dumny.

Lektura tej książki sprawi, że pod wieloma względami będziemy „na tej samej stronie” , a wszystkie treści inwestycyjne – zarówno te, które już opublikowałem na blogu, jak i te, które dopiero opiszę – staną się jasne i będziesz mógł je analizować z punktu widzenia własnej strategii inwestycyjnej.

Jeżeli zakres, który tu opisałem, jest dla Ciebie interesujący i taka wiedza może Ci się przydać, gorąco namawiam Cię do zapisania się na specjalny newsletter książki (oczywiście jeżeli jeszcze tego nie uczyniłeś). Dołącz do ponad 4400 osób, które mogą być pewne, że otrzymają ode mnie najlepszą ofertę zakupu książki, jaka kiedykolwiek będzie dostępna:

TAK, chcę dołączyć do listy promocyjnej

To tyle z mojej strony. Zapraszam Cię serdecznie w każdy wtorek o 19:30 na żywo na Facebooka, gdzie na bieżąco komentuję bieżącą sytuację gospodarczą i rynkową. A jeśli masz pytania dotyczące książki, planowanego przeze mnie „Tour de Pologne”, spotkania w Warszawie 26 września, albo po prostu chciałbyś wyrazić swoją opinię na temat związany z tym artykułem – będę Ci bardzo wdzięczny za każdy komentarz. Miłego dnia! ?

Grafika wyróżniająca wpis: https://www.artstation.com/artwork/830QG