Żaden ze mnie Michał Anioł, ale mam patent na szczęście.

53

Siedzę właśnie w samolocie, w drodze powrotnej do Warszawy, po czterodniowym, rodzinnym wypadzie do Florencji. Skoro to czytasz, to znaczy, że bez problemu wylądowałem 🙂

Jakiś rok temu, po obejrzeniu ,,Rodziny Borgiów” oraz serialu ,,Leonardo”, Florencja trafiła na moją listę 100 miejsc do odwiedzenia przed śmiercią. To właśnie tutaj tworzyli Dante Alighieri, Michał Anioł, Leonardo da Vinci i Sandro Boticelli. To we Florencji działał potężny bank Medyceuszy, fanatyczny Girolamo Savonarola palił skarby kultury na stosach próżności, a Vasari wymyślił termin „renesans”. Wspaniale było odwiedzić te wszystkie miejsca, lecz nie o Florencji będzie ten wpis.

W muzeum Galleria dell’Accademia stoi niesamowita rzeźba: 5-metrowy, ważący 5,5 tony posąg Dawida autorstwa Michała Anioła. Nie jestem znawcą sztuki i nie mam w sobie nadmiaru ,,artystycznej wrażliwości”, ale sporo pamiętam z lekcji anatomii. Spojrzenie z bliska na coś tak wspaniałego, przyjrzenie się detalom, sieci żył na dłoniach Dawida, napiętym mięśniom, doskonałym proporcjom ciała – to wszystko zrobiło na mnie ogromne wrażenie.

Zamknięty w kilkutonowym bloku marmuru, Dawid czekał na swego twórcę 25 lat. Gdy wreszcie wykonanie posągu powierzono 26-letniemu Michałowi Aniołowi, rzucił się on do pracy z niezwykłą energią. Rzeźbił bez wytchnienia przez niemal 3 lata. Był tak zaangażowany i pochłonięty pracą, że sypiał pod posągiem, w jednym ubraniu, tygodniami nie ściągając nawet butów, które po takim czasie schodziły ze stóp z warstwami skóry. I nawet jeśli jest w tym trochę legendy, to efekty 3-letniego wysiłku są niesamowite.

David

Oglądając Dawida uświadomiłem sobie, że też mam swoje ,,małe dzieło”, z którego jestem bardzo dumny. W dodatku tworzę je prawie trzy lata, choć buty i ubranie zmieniam o wiele częściej. To oczywiście jest blog, który właśnie czytasz. Jasne, że pod względem ,,doskonałości” moje FBO dzieli od Dawida co najmniej tak wielka przepaść, jak mnie od Michała Anioła. Cóż, jaki artysta, takie dzieło 🙂 Mimo to jestem bardzo szczęśliwy, że mogę rozwijać ten blog i realnie pomagać tak wielu osobom.

Trzymam się w życiu prostej zasady: nie porównuję się z innymi – porównuję się z sam ze sobą. Jak mówi Desiderata: ,,zawsze będą gorsi i lepsi od ciebie”, więc porównania z innymi są prostą drogą do frustracji (bo inni są lepsi) lub samozadowolenia (bo inni są gorsi). Takie porównania nie mają dziś dla mnie żadnego znaczenia. Liczy się tylko jedno: czy jestem lepszym człowiekiem, niż byłem rok temu? Czy się rozwijam? Czy robię postępy? Czy idę do przodu? Czy wnoszę coś wartościowego do życia innych? Dopóki odpowiedzi na takie pytania są twierdzące, spokojnie robię swoje, ciesząc się każdym dniem.

Przez ostatni rok liczba czytelników Finansów Bardzo Osobistych wzrosła o kolejne 20 000 osób, przekraczając 60 000 miesięcznie. Społeczność na Facebooku to ponad 16 000 osób, a liczba subskrybentów przekroczyła już 7000. W ciągu ostatnich 12 miesięcy podcast FBO wysłuchało 105 000 osób. Jeżeli dołączę do tego wspaniałych ludzi, których dzięki blogowi poznałem, czy wywiady z tak inspirującymi osobami jak Zbigniew Jakubas czy Sasha Harari – to czuję ogromną radość. Tak wiem, że w dzisiejszych czasach można powiększać skalę działania skuteczniej i szybciej. Daleko mi do spektakularnych osiągnięć największych polskich blogerów. Ale spoglądam sobie na zerkające przez okno samolotu córki, czuję na ramieniu głowę mojej kochanej żony, wracam do pracy, którą tak bardzo lubię i myślę sobie, że to jest właśnie prawdziwe szczęście! 🙂

Zaczynamy obniżać lot, więc będę musiał wyłączyć laptopa. Ale najpierw podzielę się z Tobą dobrą wiadomością:

Już we wrześniu odbędą się długo wyczekiwane przeze mnie spotkania z czytelnikami bloga. Kilka tygodni temu pisałem, że bardzo brakuje mi bezpośredniego spotkania, bo chociaż internet jest super, to nie zastąpi nam osobistej rozmowy. Finalizuję ustalenia z potencjalnym sponsorem, który pokryłby istotną część kosztów naszych spotkań, więc jeśli wszystko dobrze pójdzie, spotkamy się we wrześniu aż w 5-ciu miastach! Czy jeśli będę gdzieś blisko Ciebie, wpadniesz na takie spotkanie?
Już w przyszłym tygodniu więcej szczegółów…

Dostałem właśnie ochrzan od załogi samolotu 😉 Kończę, dziękuję Ci bardzo, że jesteś ze mną na blogu i życzę Ci, abyś wracał do pracy równie szczęśliwy, jak ja!

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze53 komentarze

  1. Jeśli tylko spotkanie będzie w okolicy Torunia, przyjdę napewno. Twój blog jest rewelacyjny.

    Pozdrawiam

    • Cześć Marcin. Wszystko rozstrzygnie się w przyszłym tygodniu. To pierwsze takie spotkania, więc jest oczywista pokusa, by zrobić je w dużych miastach wojewódzkich, ale decyzje zapadną po weekendzie.

      • wiem że to nie jest wlasiwe miejsce na blogu na moje pytanie ale spytam,bo to dla mnie wazne.
        pisales zeby sie pozbyc jk najszybciej wszystkich kart kredytowych bo to zlo ktore robi spustoszenie w naszych budzetach. I ja sie generalnie z ta teza zgadzam tylko ze w warubkch angielskich,a w tej rzecywistosci wlasnie zyje,historie kredytowa zaczyna sie budowac od karty krdytowej wlasnie,bo innej drogi nie ma niestety.
        I teraz moje pytanie.
        czy kredyt na karcie kredytowej ktory zainwstowalem w biznes (zakup sprzetu plus infratrukruta i stosowne zezwolenia etc) to zly kredyt czy dobry kredyt – zwazywszy na fakt ze przez 56 dni nie zaplace odesetek w ogole.
        jesli mozesz odpisac na maila to bede happy.
        bathmusicervices@gmail.com
        dziekuje bardzo pozdrawiam
        Piotr

  2. Zapraszamy również do Rzeszowa 🙂
    Marcin dziękujemy za pomocną dłoń – bo właśnie tak traktuję ten blog.

    Pozdrawiam

  3. Czekamy na Ciebie Marcinie we Wrocławiu. Takie wpisy jak ten pokazują że radość można czerpać zarówno z życia prywatnego jak i zawodowego. Życzę dalszych sukcesów i ciekaeych wpisów. Pozdrawiam

    • Cześć Robert, na Wrocław jest spora szansa – tam w końcu jest moja Alma Mater. Szczegóły będę znał po weekendzie.
      A wiesz, że nie rozdzielam życia na „prywatne” i „zawodowe”? Dla mnie życie jest jedno, dlatego właśnie bardzo się staram, by każdy jego element był odpowiednio „zaopiekowany”. Nie zawsze się udaje i ma to oczywiście swoją cenę, ale ostatecznie sprawdza się całkiem dobrze 😉

      • Jestem przekonana, że dzięki Twojej pracy wielu z nas uczy się łączyć życie ‚prywatne’ i ‚zawodowe’ w jedno. I to ma sens! Super, że jesteś! 🙂

  4. Oby blisko mnie. Prawdopodobnie będę mogła przyjechać! Cieszę się niezmiernie.
    Florencja cudowna. Niestety mogłam być tam tylko jeden dzień (dla mnie Dawid ma jednak nieproporcjonalnie dużą głowę i dłonie., ale ciii…)

    • Hej Marcin,
      Serdecznie dziękuję za polecenie książki. Lubię takie klimaty, bo z historycznej perspektywy zdecydowanie łatwiej zrozumieć to, co dzieje się dziś. A o tych najbogatszych rodach (nie tylko zresztą z Florencji) mieliśmy nawet bardzo ciekawą rozmowę z żoną. Zastanawialiśmy się, czy to pierwotnie zgromadzona fortuna była tak wielka, czy może po prostu mądrze dbają o przekazanie wiedzy kolejnym pokoleniom.

      • ciekawa uwaga…ale z drugiej strony popatrz – przez 600 lat żaden inny ród, osoba nie wymyśliła nic, dzięki czemu mogłaby zbić taką fortunę jak Ci najbogatsi. Znaczy że te bogate rodziny były nadzwyczaj inteligentne, czy pozostałe na tyle głupie albo leniwe? Albo wynikało to z braku kapitału i niemożności konkurowania z nimi? Może prawo stało zawsze po stronie bogatych? Sam nie wiem, czy to wszystko dobrze o Włochach świadczy. No ale tak czy siak szczęściarze, że nie zaznali komunizmu. 🙂

  5. Kasia z Rokietnicy k. Poznania

    Poznań!!!! Koniecznie Pozna!!!.Bardzo chcę Cię zobaczyć i przede wszystkim wysłuchać na żywo. Ja słucham Twoich podcastów rano jak 18km jade do pracy rowerem. Godzina mija jak z bicza strzelił, a ja od rana jestem już duuużo mądrzejsza. Dziekuje i do zobaczenia!

  6. Jeżeli jedno ze spotkań odbędzie się w Trójmieście chętnie dołączę do spotkania.
    Pozdrawiam

  7. Zrobię wszystko, by przyjść! Spotkania z osobami Twojego pokroju zawsze dają motywacyjnego kopa (ale oczywiście nie po kopa przyjdę, tylko żeby po ludzku Cię docenić ;))

    czekam!

  8. Nie zapomnij o Poznaniu! Wraz z Kasią i innymi „cichymi” fanami bloga jest nas spora grupka! 🙂

    • Hej Agnieszka, no właśnie takie spotkanie z „cichymi” fanami bloga tak bardzo mnie cieszy. Sporo osób nie zostawia komentarzy, nie znam ich, ale wiem, że tam są, więc takie spotkanie to dla mnie ogromna frajda.

  9. A ja Ci gratuluję pomysłu na blog. Mimo iż wiele osób porusza tematy z dziedziny finansów, Ty znalazłeś swoją niszę i jesteś w tym bardzo wiarygodny. Jeśli tylko nie będę na urlopie, to chętnie wpadnę na jedno z Twoich spotkań z czytelnikami 🙂

    • Dziękuje Dominik i mam nadzieję, że wstrzelę się z terminem w Twój czas wolny.
      Ta moja nisza, to po prostu sprawy, które bardzo mnie pasjonują. Jestem finansistą, ale interesuje mnie również wiele innych rzeczy, które składają się na fascynację światem. Dlatego od czasu lubię tez wrzucić jakiś temat mniej finansowy 😉

  10. Zapraszam do Katowic 🙂 Przy okazji Marcinie zobaczysz jak bardzo zmieniają się in plus, jak pięknieją! Pozdrowienia ze Śląska! 🙂

  11. Cześć Marcin. jeżeli spotkanie będzie w Lublinie to z pewnością przyjdę. Czekam na listę miejsc. Pozdrawiam

  12. Ja dziekuje Tobie za Twoja gotowosc do dzielenia sie cenna wiedza z innymi 🙂 Za zaangazowanie i ludzkie podejscie do ludzkich problemow. Dobrze, ze jestes.

    Ciesze sie, ze znalazles szczescie. Ono jest zawsze na wyciagniecie reki, ale wiekszosc siega dalej i trafia w proznie.

    Pozdrawiam serdecznie!

  13. Siema,

    Proponuję Ostrów Wlkp. bądź Jarocin, Kalisz.

    Lecz jeżeli będzie gdzieś indziej w mojej okolicy to również wpadnę.

  14. Mam nadzieję ze będzie też spotkanie w Krakowie, Pana blog motywuje mnie przestawać nieświadomie rozrzucać pieniądze, a uczy przynajmniej myślec żeby świadomie wydawać gotówkę.. Żałuje że dopiero kilka miesięcy temu trafiłam na ten blog, ale cieszę się że chociażby od teraz mam szanse na stworzenie mniej więcej bezpiecznej sytuacji finansowej, wcześniej nie narzekałam na wpływy pieniędzy tylko nie umiałam mądrze imi zagospodarować, dzięki Pana radom przynajmniej już zaczynam trochę się w tym orientować 🙂 szkoda ze takich potrzebnych rzeczy nie uczą w szkołach lub uczelniach

  15. Trudno byłoby mi sobie wyobrazić że nie będzie Cię we Wrocławiu. Mam parę pytań więc czekam niecierpliwie. Czytam parę blogów o finansach osobistych i bez zająknięcia mogę powiedzieć że Twój jest najlepszy. A utwierdziłem się w tym po zeszłorocznym FinBlogu, bo to chyba nie tylko treść ale i osobowość. Pozdrawiam

  16. Cześć Marcinie,

    mam nadzieję, że spotkanie standardowo nie ominie Warszawy.

    Pozdrawiam i do zobaczenia wkrótce 🙂

  17. Żałuję, że tak późno tu trafiłem! Bardzo podoba mi się Twój blog. Czeka mnie kawał lektury żeby to wszystko nadrobić. Pozdrawiam!

  18. Bardzo lubię czytać, to co napiszesz. Nawet trudne tematy przedstawiasz w przyswajalny sposób. Dzięki.
    Ps. masz taką łatwość przelewania słów na papier (ekran :)), że ciekawa jestem, jak poszłoby ci z kryminałem?

  19. Na Gorzów Wielkopolski nie liczę bo tu nic nie dociera poza mieszkańcami tego miasta, ale może Szczecin? Już miałem okazję spotkać się tam z Michałem Szafrańskim, więc może czas zobaczyć na żywo Ciebie Marcinie 😀

  20. Liczę na to, że Katowice znajdą się na liście miast, w których odbędą się spotkania.

    Czy w najbliższym czasie pojawi się może post z wynikami inwestycji w portfelu IKE? Nie ukrywam, że uważnie śledzę ten temat, a od ostatniej aktualizacji trochę czasu minęło.

    Pozdrawiam.

  21. No czekamy na te terminy spotkań wrześniowych z niecierpliwością 🙂 jeśli wpadniesz do Poznania pod koniec września to może będziemy już na spotkaniu w trójkę 🙂 (ja, Darek i nasza młoda:)

Odpowiedz