FBO 021: Czas to pieniądz! Jak wycisnąć z życia więcej dzięki dobrej organizacji? – rozmowa z Michałem Śliwińskim, twórcą Nozbe.

21

Na wstępie tego artykułu chciałbym Wam złożyć serdeczne życzenia: wspaniałych, pogodnych, i pełnych radości świąt Wielkiejnocy.

Pomyślałem, że z tej okazji dam Wam nieco odpocząć od tematów ściśle finansowych. Napiszę jednak o czymś, co odgrywa ogromną rolę nie tylko w dbaniu o własne finanse, ale w ogóle w osiągnięciu spokoju, równowagi i spełnienia.  Tym czymś jest mądre wykorzystanie własnego czasu. Być może kilka świątecznych dni będzie dla Was dobrą okazją, aby zapoznać się bliżej z czymś, co bardzo poprawiło komfort mojego życia?

Ten krótki wpis będzie jedynie wprowadzeniem, a resztę znajdziecie w podcaście – w sam raz do wysłuchania w drodze na spotkanie z Waszymi najbliższymi 🙂

Jestem pragmatykiem

Od wielu lat staram się wycisnąć ze swojego życia jak najwięcej. I wcale nie chodzi o to, jak „zrobić więcej”, tylko o to, jak „przeżyć więcej”, jak przekuć mijający czas na wspaniałe wspomnienia, czerpać satysfakcję z pracy i zasypiać co wieczór z poczuciem, że to był fajnie spędzony dzień. Mam nadzieję, że śledząc mój blog, nie macie żadnych wątpliwości, że uwielbiam to, co robię. Poza pracą bardzo konsekwentnie realizuję też swoje inne marzenia, co niekiedy widzicie w formie krótkich „zajawek” z moich podróży czy spotkań z bardzo ciekawymi ludźmi.

Szukając sposobu na mądre wykorzystanie własnego czasu przekopałem się przez wiele książek, idei oraz różnych koncepcji, które pomagają lepiej się zorganizować. Próbowałem różnych metod, ale jedne były zbyt ogólne, inne zbyt natchnione, a jeszcze inne zupełnie niepraktyczne. A ja jestem pragmatykiem i najważniejsze jest dla mnie to, aby dane rozwiązanie było po prostu skuteczne.

Po gruntownym przetestowaniu różnych opcji mogę Wam z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że mam wreszcie system, który doskonale sprawdza się w moim życiu. Opiera się on na trzech elementach:

  • Koncentracji na najważniejszym zadaniu – o czym pisałem już w artykule „Jedna rzecz. Najważniejsza”. Ta idea dotarła do mnie za pośrednictwem książki „Jedna rzecz” Garego Kellera
  • Metodologii „Getting Things Done” (GTD) – opisanej szczegółowo przez Davida Allena w książce o tym samym tytule.
  • Centrum zarządzania – które pozwoliło mi skutecznie wdrożyć GTD w życie, uwolnić się od konieczności pamiętania o różnych sprawach oraz skutecznie doprowadzać zadania do końca. Ten ostatni element to aplikacja Nozbe.

 

P1omysłodawcą, twórcą oraz prezesem firmy, która stworzyła Nozbe, jest Michał Śliwiński –inspirujący i pełen pozytywnej energii polski przedsiębiorca.

Właśnie z nim miałem ogromną przyjemność nagrać dzisiejszy odcinek podcastu, który Wam bardzo serdecznie polecam.

Co daje mi takie 3 w 1?

Połączenie w jedną całość tych trzech elementów zaowocowało niezwykle korzystnymi zmianami w sposobie mojego działania:

  • ważne projekty, zwykle odkładane „na później”, zaczęły się wreszcie materializować,
  • drobniejsze sprawy załatwiam znacznie efektywniej,
  • świadomie rezygnuję z rzeczy mało ważnych,
  • jestem odprężony, wypoczęty i wyspany,
  • mam więcej czasu dla moich bliskich,
  • przestałem się spieszyć i pędzić bez zastanowienia,
  • jestem zrelaksowany i na spokojnie robię po prostu swoje.

To jest naprawdę świetne uczucie, którego bardzo serdecznie Wam życzę. Kiedyś wkurzałem się na siebie, że jestem zmęczony, zapracowany, a postępy są słabe. Po wdrożeniu w życie tych trzech elementów, sprawy zaczęły przybierać wreszcie właściwy obrót.

Ważne jest jednak to, aby naprawdę tę metodologię wdrożyć. Nie tylko o niej przeczytać, nie tylko ją zrozumieć, ale naprawdę wdrożyć ją w życie i przetłumaczyć na swoje codzienne nawyki. Piszę o tym dlatego, że sam „straciłem” kilka miesięcy od zapoznania się z tym, do wdrożenia. A jak powiedział Morfeusz w pierwszej części Matrixa: Znać właściwą drogę, a iść właściwą drogą, to dwie zupełnie różne rzeczy…

Ważna informacja. W wielu miejscach na moim blogu umieszczam tzw. linki afiliacyjne. Działają one w taki sposób, że kiedy dokonasz zakupu książki, aplikacji czy też innego produktu z wykorzystaniem mojego linku, mogę otrzymać niewielką prowizję od firmy, która dany produkt dystrybuuje, co pomaga mi w rozwijaniu bloga. Dla Ciebie nie wiąże się to z żadnymi dodatkowymi kosztami, a w pewnych okolicznościach może być nawet bardziej korzystne.

Tak właśnie jest w przypadku Nozbe. Jeśli zdecydujesz się na tę aplikację z poziomu mojego bloga, to wykorzystując kod promocyjny: blogmarciniwuc otrzymasz 10% zniżki.

Wersja najbardziej podstawowa tej aplikacji jest bezpłatna i pozwala na utworzenie 5 projektów. Aby jednak skutecznie wdrożyć GTD, 5 projektów nie wystarczy, o czym szybko przekonasz się po zrozumieniu GTD. Wersja PRO, pozwalająca stworzyć nieograniczoną liczbę projektów, kosztuje obecnie 16 zł/m-c przy płatności rocznej. Pierwszy 30-dniowy okres próbny jest bezpłatny. Aplikacja jest oczywiście dostępna również w języku polskim.

I jeszcze dla pełnej jasności: nie namawiam Cię do zakupu czegoś, czego nie potrzebujesz. Pokazuję Ci po prostu rozwiązanie, z którego sam z ogromną satysfakcją korzystam. To, do czego na pewno Cię namawiam, to poznanie metody GTD oraz wypróbowanie Nozbe, co jest całkowicie bezpłatne. Jeżeli dojdziesz do wniosku, że to faktycznie jest fajna sprawa – wtedy zachęcam Cię do skorzystania z mojego linku i podania kodu promocyjnego, bo to pozwoli Ci zaoszczędzić 10% ceny.

321321

W dzisiejszym odcinku usłyszysz:

  • Co zmieniło moje podejście do zarządzania czasem?
  • Jak powstawało Nozbe?
  • Jakie korzyści wynikają z pracy zdalnej na własnych zasadach?
  • Dlaczego korzystamy z Michałem z metodologii GTD?
  • Czy planowanie jest stratą czasu?
  • Czy planowanie zabija spontaniczność?
  • Jak wygląda dzień pracy Michała?
  • Od czego rozpocząć skuteczne planowanie swojego czasu?

Strony, osoby i tematy wymienione w podcaście:

Skąd pobrać podcast?

Dzisiejszy odcinek znajdziesz na dole tego wpisu, zaś w ciągu kilku godzin po publikacji na blogu podcast będzie również dostępny:

za pośrednictwem iTunes

za pośrednictwem aplikacji Stitcher

poprzez RSS

Możesz również pobrać plik mp3 z bezpośredniego linku. (prawy przycisk + zapisz jako)

A jeśli wolisz poczytać, to tutaj znajdziesz spisaną treść dzisiejszego odcinka podcastu:

Pobierz spisaną rozmowę z Michałem Śliwińskim

Mam nadzieję, że lubisz od czasu do czasu posłuchać sobie tych moich podcastów. Jeśli tak jest, to będę Ci bardzo wdzięczny za poświęcenie 30 sekund aby ocenić mój podcast w aplikacji iTunes. Dla Ciebie to krótka chwila, a dla mnie ogromna pomoc w dotarciu do szerszego grona odbiorców. Bardzo serdecznie Ci za to dziękuję. 🙂

Oceń podcast w iTunes

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 8 337 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze21 komentarzy

  1. W jaki konkretnie sposób można ocenić podcast w iTunes? Wszyscy podcasterzy o to proszą, ale żaden nie podaje w jaki sposób to robić. Należy założyć jakieś konto? Coś kliknąć?

  2. O, Nozbe. Przez ostatnie kilka lat przetestowałem całą masę aplikacji pomagających przy GTD, czy zwyczajnie służących do zarządzania czasem/zadaniami. Przed długi czas korzystałem nawet z Todoist, które jest tańsze, ale finalnie zdecydowałem się właśnie na Nozbe. I to chyba głównie za sprawą samego Michała Śliwińskiego. Charyzma i entuzjazm, z jakim mówi o swoim „dziecku” odegrały w tym wszystkim największą rolę. Po prostu czuć, że Nozbe to grupa zapaleńców, która chce stworzyć naprawdę świetne narzędzie. Zresztą, od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł na kilka wpisów, jak przy pomocy Nozbe i Evernote można „ogarnąć” całkiem spore projekty.

    Ze zniżki już nie skorzystam, bo opłacam Nozbe od jakiegoś czasu 🙂

    • Hej Marek,

      Zgoda – Michał naprawdę tym żyje 😉
      Integracja z kalendarzem Google, Gmailem, Evernote, Dropboxem – to oczywiście kolejne zalety tego programu. Wpisuję spotkanie w Nozbe, a ono od razu widoczne jest w moim kalendarzu. Ktoś wysyła mi maila z zadaniem, forwarduję go do Nozbe i od razu mam zaplanowane zadanie. Dzięki temu każdy dzień kończę z pustą skrzynką email pomimo dużej liczy otrzymywanych wiadomości.
      Jako zadanie cykliczne mam też wpisane „One Thing” – które codziennie przypomina od czego naprawdę powinienem rozpocząć dzień 😉

  3. Dzięki Marcin za fajny podcast. Ja,

    NOZBE używam na co dzień.
    NOZBE nie trzeba reklamować,
    NOZBE nie trzeba chwalić,
    NOZBE nie trzeba sprawdzać czy próbować
    NOZBE po prostu trzeba mieć !!!

    Sam się przekonaj :

    http://nozbe.com/a-NOZBE!

    Polecam i witam w uporządkowanym świecie spraw.

    PS>nowy blog OK

  4. A ja jestem na etapie, że mam wrażenie, że Nozbe nie jest dla mnie. Mam wrażenie, że Nozbe jest dla grup, dla zarządzających ludźmi, projektami, a nie dla osób indywidualnych mierzących się z codziennością. Takie mam wyobrażenie. Tak się składa, że jestem u progu czytania GTD. Za mną wstęp, przedmowy itd. Być może po lekturze zmienię zdanie, przetestuję? 🙂 Jak to mówią… „We will say, what time will tell”. Najlepszych Świąt!

  5. Cześć Marcin. Lubię czytać artykuły na Twoim blogu, również czytam podcasty zamiast ich słuchać. Dlatego cieszyłbym się, gdyby jednocześnie z podcastem pojawiał się transkrypt, nawet gdyby miało to oznaczać, że na całość miałbym poczekać jeden lub dwa dni dłużej 😉 Pozdrawiam i życzę dużo uśmiechu 🙂

    • Dołączam ddo prośby, przykład kilku blogów pokazuje, że to jest do zrobienia 😉
      Chodzi o to, że nie lubię słuchać, wolę czytać. I kiedy widzę info o nowym wpisie, wchodzę od razu a tu podcast bez wersji tekstowej. Po kilku dniach może i pojawia się wersja tekstowa, ale dla mnie taki podcast jest „stracony” bo zwyczajnie o nim zapominam…

  6. I jeszcze dla tych, którzy zastanawiają się nad wykupieniem Nozba. info z ich strony:

    „od 5 kwietnia tego roku, konto Nozbe Pro (dla 1-2 osób) będzie kosztowało 30 zł miesięcznie (brutto) lub 24 zł miesięcznie przy płatności rocznej.

    Nowa cena będzie obowiązywała tylko nowych klientów od 5. kwietnia! Obecni klienci Nozbe Pro i wszyscy Ci, którzy wykupią abonament do 5. kwietnia, będą zawsze płacili obecną, niższą cenę. Dziękujemy za wyrozumiałość.”

    • A ja jak wejdę na stronę i zaloguję się to mam cenę $86,40 lub $8 (cena w dolarach a nie w złotówkach) za miesiąc co ma się nijak do ceny podanej wyżej czyli 16 zł. Nie wiem dlaczego tak jest ?

      • Nozbe wykrywa po adresie IP skąd jesteś, dlatego cena w USD (może nie rozpoznaliśmy, że jesteś z Polski). Ale jak wybierzesz przy płatności że jesteś z Polski, to zobaczysz ceny w PLN.

        Powodzenia.

        Przy okazji, cena wzrośnie 26 kwietnia a nie 5 tak jak pisaliśmy wcześniej. Także zachęcam.

  7. Pamiętam, kiedy gdzieś na amerykańskim blogu zobaczyłem wzmiankę o Nozbe z nazwiskiem „Michael Sliwinski”. Myślę sobie – kurczę, pewnie dziecko polskich emigrantów w USA 🙂 Sporo później się dowiedziałem, że firma mieści się w Polsce, mimo że działa na całym świecie. SUPER!!!
    Czekam na tekstową wersję, to będzie uczta bo bardzo lubię Productive Magazine i lubię opinie i wskazówki Michała.

    I jeszcze jedna kwestia dla osób takich jak jak, dla których GTD Davida Allena to troszkę jak strzelanie do wróbla z armaty. Polecam zainteresować się Zen To Done, autorstwa Leo Babauty. Jest nawet polska wersja w sieci za darmo.

  8. Bardzo fajny odcinek. Dla mnie system getting things done, gdy po raz pierwszy o nim czytałem był trochę przestarzały, ale jedna rzecz jest niesamowita. Nabrałem nawyku pytania siebie o to co w tym tygodniu jest najważniejszą rzeczą, którą powinienem zrobić i to jedno pytanie znacznie zwiększyło moją skuteczność.

  9. Bardzo, ale to bardzo fajny odcinek. Świetnie się słuchało. Oby takich więcej! Pozdrowienia Marcin, świetna robota!

  10. Jestem świeżą użytkowniczką Nozbe. Świeżą – tzn od jakichś dwóch tygodni. Prostota tego narzędzia jest po prostu doskonała. Do pracy – idealne! Wcześniej używałam zeszytów, terminarzy, a od paru lat Multiplanera, który również uwielbiam. Miłym bonusikiem jest fakt, że w Nozbe stworzyłam sobie projekt Dom i w nim przesyłam mężowi „zlecenia” do zrobienia. Na razie wszystkie przyjmuje 😉 Na pewno zostanę z Nozbe na dłużej 🙂

  11. Najpierw wysłuchałem obszernego wywiadu Pana Michała Szafrańskiego z Panem Michałem Śliwińskim, teraz wysłuchałem rozmowy na stronie Finanse Bardzo Osobiste. Moja pierwsze spostrzeżenie? W ten sposób można zbudować świetny wizerunek firmy. Po wysychaniu pierwszej rozmowy bardzo wnikliwie zaznajomiłem się z aplikacją Nozbe. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do projektu przez to, że „poznałem” twórcę, właściciela. Filozofia, model pracy, tym Pan Michał Śliwiński mnie „kupił”. Jeżeli kiedyś znajomy programista albo poliglota będzie szukał pracy, powiem: „aplikuj do Nozbe”. Jeżeli ktoś będzie potrzebował aplikacji, powiem: wypróbuj Nozbe. Nie interesuje mnie system prowizyjny. Ja po porostu polubiłem markę za filozofię. Paweł Tkaczyk by się nie powstydził takiego budowania wizerunku. Mój komentarz może nie nawiązuje do samej rozmowy ale efektu, jaki takie publikacje wywołują. Warunek jest jeden 🙂 trzeba mieć dar fajnego sprzedawania siebie głosem tak jak Pan Śliwiński. Pozdrowienia dla obydwu Panów.

  12. Cześć Marcin i Michał!

    Jestem użytkownikiem Nozbe, czytałem GTD drugi raz, żeby praktycznie, razem z Nozbe ułożyć sobie metodologię pracy, przeszedłem też kurs 10 kroków Michała Śliwińskiego i staram się łączyć różne rzeczy, np. słucham podcastów jadąc autem.

    Pomyślałem, że już dużo wiem na ten temat, a tym bardziej, że Michał Ś. był w podcaście Michała Sz. (JOP) więc pomyślałem, że drugi raz nie będę słuchał informacji, które już znam, a tu proszę – taka niespodzianka.

    Niby o tym samym (Nozbe i praca zdalna bez biura), a jednak mnóstwo nowych, dobrych i inspirujących informacji. Naprawdę Marcin, jestem bardzo miło zaskoczony i uważam, że podcasty to Twoja mocna strona (nawet jeśli w tle szczeka pies), żałuję, że nie ma ich więcej 🙂

    Dziękuję za ten podcast i pozdrawiam Was serdecznie!
    Marcin Franczak

  13. Nozbe pobrałem i zaczynam testy.
    Póki co korzystałem z dość „prymitywnej” metody – codziennie rano wypisywałem zadania na kartce, nadawałem priorytet A, B, C, D…. i zaczynałem od najważniejszego (metoda z jakiejś książki B. Tracy) – jednak nawet taki sposób wyrzucania z głowy zadań i definiowania celów jest lepszy niz żaden.
    Polecam!

Odpowiedz