Czy BLIK zastąpi gotówkę i karty?

99

Pierwszym krajem na świecie, w którym nie będzie gotówki, zostanie najpewniej Szwecja. Już dziś 98% transakcji odbywa się tam bezgotówkowo i lawinowo rośnie liczba płatności z użyciem aplikacji Swish na smartfony. Czy w Polsce pójdziemy podobną drogą? 

Lubię starą, dobrą gotówkę i nie wyobrażam sobie momentu, w którym będzie ona jedynie wspomnieniem. Smutne oczy króla Jagiełły, patrzącego na mnie z banknotów, już wielokrotnie studziły mój zakupowy zapał. I chociaż gotówka nie jest najwygodniejszym sposobem płatności, ma jednak swoje zalety, o czym dyskutowaliśmy tutaj: Już wkrótce likwidacja gotówki. Co odpowiesz w referendum?

Świat idzie jednak do przodu i trzeba być na to przygotowanym. Nie zaliczam się do technologicznej awangardy i nie używam każdej nowinki, która pojawi się na rynku. Ale gdy jakieś rozwiązanie zyskuje na popularności, lubię przyjrzeć się temu bliżej. Kiedy w lutym 2015 roku wystartował BLIK, zignorowałem ten fakt, traktując go jak kolejną ciekawostkę, o której więcej nie usłyszę. Wygląda jednak na to, że BLIK się rozprzestrzenia. Czy ma szansę, by stać się powszechnym sposobem dokonywania transakcji w Polsce?

Wszystko jest trudne, nim stanie się łatwe.

Wystarczy, że przypomnicie sobie lekcje prowadzenia samochodu, by w pełni się zgodzić z powyższym zdaniem. Dotyczy to każdej nowej rzeczy – szczególnie jeśli naukę zaczynamy od dokładnego czytania instrukcji obsługi. Nigdy nie miałem do tego cierpliwości…

Dlatego, zanim opiszę jak działa BLIK, zobaczcie sobie ten krótki film:

Gdy otrzymałem propozycję, by przetestować ten system płatności w praktyce, miałem pewne wątpliwości. Nigdy wcześniej nie płaciłem BLIKIEM, a z opisu wynikało, że może to być skomplikowane. Dokonałem jednak kilku testowych transakcji i okazało się, że sprawa jest prostsza, niż sądziłem. Nie, nie jest to najszybszy sposób płacenia za zakupy w sklepie stacjonarnym – tu karta zbliżeniowa będzie wygodniejsza, ale w końcu chcemy przetestować płatności telefonem. Jeśli chodzi o wypłaty z bankomatu czy płacenie za zakupy online, idzie całkiem sprawnie. Natomiast przelew na telefon w czasie rzeczywistym (który można wykonać jeszcze sprawniej niż na filmie) to moim zdaniem przyszłość bezgotówkowych rozliczeń. Ale po kolei…

Ten artykuł powstał w ramach współpracy z BLIKIEM i jest częścią akcji mającej na celu zwiększenie świadomości funkcjonowania tego systemu płatności. Wszystkie opinie i poglądy wyrażone przeze mnie w tym artykule są całkowicie niezależne, a udział sponsora ograniczony jest do zapewnienia wkładu merytorycznego.

Czym jest ten BLIK?

To nic innego jak mobilny system płatności, umożliwiający dokonywanie transakcji z użyciem telefonu. Początkowo myślałem, że to jakaś nowinka z zagranicy. To jednak w pełni lokalna inicjatywa realizowana przez Polski Standard Płatności Sp. z o.o., której udziałowcami są banki.

By wykonywać transakcje BLIKIEM, wystarczy mieć na swoim telefonie jedną z tych aplikacji mobilnych:

banki-w-blik

Jak się korzysta z tego w praktyce?

Płatność w tradycyjnych sklepach

Pierwsza sytuacja, w której testowałem BLIKA, to płacenie za zakupy w sklepach stacjonarnych. Jak już widzieliście na filmie, przebiega to tak:

  1. Wyciągamy telefon, mówimy, że chcemy zapłacić BLIKIEM i uruchamiamy aplikację naszego banku.
  2. Wybieramy opcję “pobierz kod BLIK”. Na telefonie pojawia się 6 cyfr, które wpisujemy na terminalu płatności (zamiast PIN-u do karty), by autoryzować transakcję.
  3. Drugi poziom autoryzacji następuje na naszym telefonie. Pojawia się komunikat z danymi transakcji (nazwa sklepu, kwota transakcji itp.) i dopiero gdy potwierdzimy transakcję na telefonie, jest ona realizowana.

Trwa to oczywiście dłużej niż w przypadku płatności kartą zbliżeniową i wymaga kilku dodatkowych czynności. Jeżeli zatem naszym priorytetem jest szybkość transakcji – to BLIK z kartą przegrywa. Jeżeli jednak wydajemy większą kwotę, pośpiech nie jest wskazany, a naszym priorytetem jest bezpieczeństwo – wtedy zapłata BLIKIEM ma niewątpliwie swoje zalety, bo dodatkowa autoryzacja transakcji na naszym telefonie zdecydowanie zmniejsza prawdopodobieństwo błędu. Więcej o bezpieczeństwie BLIKA napisałem pod koniec artykułu.

A gdzie możemy w ten sposób zapłacić?

Liczba punktów cały czas rośnie i można już płacić w ten sposób w ponad 120 000 punktach handlowo usługowych (tj. ponad 170 000 terminali) oraz w ok. 40 000 sklepów internetowych (to ponad 90% rynku e-commerce w Polsce), w których płatności realizowane są za pośrednictwem następujących integratorów płatności:

integratorzy-platnosci-blik

Jeśli chodzi o punkty stacjonarne, to bez problemu zapłacimy np. na stacjach Orlen i Shell, w sklepach Auchan, Stokrotka, Douglas, H&M, Praktiker, Costa Coffee, Venezia, Unisono, Simple, Gino Rossi, Wólczanka, CCC i wielu innych,

Robiąc zakupy w ubiegły weekend pytałem po prostu, czy mogę zapłacić BLIKIEM i faktycznie w większości punktów sprzedaży nie było problemu, choć nie we wszystkich.

Czy jest szansa, by stał się to dominujący sposób płatności za zakupy w sklepach stacjonarnych? Moim zdaniem może być trudno, bo jednak lubimy wygodę. Warunkiem koniecznym (ale niewystarczającym) będzie z całą pewnością to, aby BLIKIEM dało się zapłacić absolutnie w każdym punkcie sprzedaży. Ale nawet wtedy niezbędne będzie jakieś dodatkowe ułatwienie i skrócenie samego procesu płatności. Natomiast w sytuacji, w której zapomnimy portfela, lub nie możemy go znaleźć w przepastnej torbie – BLIK sprawdzi się dobrze. Tu konkurencją będą jednak płatności zbliżeniowe z użyciem telefonu.

Wypłata z bankomatu

Wielokrotnie widziałem na bankomacie opcję “wypłata bez karty”, ale przyznam się, że nie zastanawiałem się wcześniej, o co w tym chodzi. Teraz przetestowałem wypłatę pieniędzy z wykorzystaniem BLIKA i muszę przyznać, że jest to banalnie proste. W zasadzie z każdym kolejnym użyciem BLIKA moja “sprawność” w korzystaniu z tego rozwiązania rosła i wszystko zaczynało się sprowadzać do prostych odruchów:

– wyjąć telefon i odpalić aplikację,
– wprowadzić kod BLIK zamiast PIN-u,
– potwierdzić zgodność wypłacanej kwoty na telefonie (drugi poziom autoryzacji),
– zabrać gotówkę.

Jak widzieliście na filmie – szybka piłka. Telefon zawsze mamy pod ręką, a portfel często schowany głęboko w torbie. Nie trzeba go wtedy szukać, wystarczy wstukać kod BLIK. Ta część poszła sprawniej, niż się spodziewałem.

Przelew na telefon

Tę część zacznę od krótkiego sprostowania. Choć potocznie mówimy o przelewie “na telefon” czy “na numer telefonu” – tak naprawdę pieniądze przepływają pomiędzy rachunkami bankowymi. Nr telefonu odbiorcy wykorzystywany jest po prostu jako “zamiennik” numeru konta. Zamiast wprowadzać 26 cyfr rachunku bankowego, podajemy numer telefonu odbiorcy, a nasz bank przelewa środki na jego konto.

Przy okazji nakręcania filmu przetestowałem wykonywanie takich przelewów. Jak mogliście zobaczyć, wygląda to, jak zlecenie zwykłego przelewu z pomocą aplikacji. Na filmie wprowadziłem ręcznie numer telefonu, który podyktował mi operator, ale przelew można wykonać jeszcze łatwiej. Zamiast wpisywać dane odbiorcy – wystarczy wybrać go z listy kontaktów. Wtedy sprawa dodatkowo się upraszcza i wygląda jak przelew do zdefiniowanego odbiorcy. Moim zdaniem fajne jest to, że takie przelewy realizowane są w trybie natychmiastowym – czyli chwilę po zleceniu przeze mnie przelewu pieniądze są już u odbiorcy.

Podsumowując: nie trzeba wprowadzać 26-cyfrowego numeru rachunku, odbiorcę wybieramy z kontaktów w telefonie, a pieniądze trafiają do niego natychmiast. Właśnie dlatego uważam, że tak (lub w bardzo podobny sposób) będziemy wkrótce przesyłać sobie pieniądze.

W tym miejscu wspomnę jeszcze krótko o technikaliach. Na podstawie samego numeru telefonu bank nie wie oczywiście, na jaki numer rachunku ma przesłać pieniądze. Dlatego, by móc natychmiast otrzymać przelew wysłany na nasz telefon, należy powiązać numer telefonu z numerem naszego rachunku. Zajmuje to jakieś 30 sekund i aby nie teoretyzować, pokażę to w aplikacji mBanku:

  1. Logujemy się do aplikacji, wybieramy “Ustawienia”, a potem “Przelew na telefon”:

 

rejestracja-12

  1. Wskazujemy rachunek, akceptujemy oświadczenie I klikamy “Zarejestruj”.

rejestracja-34

No dobrze.

A co jeśli nasz odbiorca nie korzysta z aplikacji żadnego z wymienionych w artykule banków lub nie powiązał numeru rachunku?

Otrzyma on wówczas SMS z linkiem do strony banku. Na tej stronie będzie mógł odebrać przelew, podając numer rachunku w DOWOLNYM banku. Taki przelew zostanie zrealizowany standardowo – czyli nie dotrze do odbiorcy natychmiast, lecz przy okazji kolejnej sesji rozliczeniowej pomiędzy bankami.

No dobrze. Artykuł ma na celu podzielenie się z Wami wrażeniami z używania BLIKA, a nie stworzenia kompletnej instrukcji obsługi, bo to najlepiej sprawdzić w praktyce. Dla wygody podaję Wam linki, gdzie możecie dokładnie sprawdzić, jak to wygląda w Waszym banku:

Alior Bank, Bank Millennium, Bank Zachodni WBK, ING Bank Śląski, mBank, PKO Bank Polski, Orange Finanse, Getin Bank, T-mobile Usługi Bankowe.

Muszę przyznać, że idea przelewów na telefon przypadła mi do gustu. A teraz zobaczmy jeszcze, jak płaci się BLIKIEM za zakupy w internecie.

Zakupy w sklepach internetowych

Nie lubię podawać numeru swojej karty w internecie, więc zwykle za takie zakupy płaciłem ekspresowym przelewem. Wymagało to oczywiście zalogowania się na stronie banku i zatwierdzenia transakcji kodem SMS. Jak wiecie, prowadzę szczegółowy budżet domowy i wszystkie wydatki rejestruję w aplikacji YNAB. To, co przeszkadzało mi w ekspresowych przelewach to fakt, że z opisu transakcji nie mogłem potem wywnioskować, na co ten przelew poszedł. Gdy zrobiłem kilka takich płatności danego dnia, miewałem czasem zagwozdkę z przypomnieniem sobie, który przelew, na co poszedł.

Tym razem za zakupy zapłaciłem BLIKIEM, korzystając z aplikacji Banku Millenium. Jak widzieliście na filmie, poszło to sprawnie, a dodatkowo w historii transakcji mam dokładny opis, na co te środki poszły.

Aby zapłacić BLIKIEM, wystarczy wybrać tę opcję płatności, wpisać kod BLIK I potwierdzić transakcję w naszej aplikacji mobilnej:

platnosc-allegro

platnosc-allegro-2

Oczywiście za zakupy internetowe zapłacimy w ten sposób nie tylko na Allegro.pl, ale również w Empik.com, vod.pl, zalando.pl, answear.com, prochnik.pl, westwing.pl, PizzaPortal.pl, CDP.pl (CD Projekt), Multikino i wielu innych.

Wnioski z mojego testu

Nie był to z pewnością najbardziej metodyczny i zaawansowany test na świecie 🙂 Próbowałem po prostu wcielić się w przeciętnego użytkownika, który nigdy wcześniej nie dokonywał transakcji telefonem. W mojej sytuacji było to o tyle proste, że faktycznie nie używałem wcześniej telefonu w ten sposób. Korzystałem oczywiście z aplikacji mobilnych banków, ale przelewy czy wypłaty z bankomatu realizowałem w sposób klasyczny. Nie porównywałem też pomiędzy sobą aplikacji różnych banków – nie taki był cel tego testu.

Jaki jest zatem mój wniosek? Taki, że z całą pewnością warto spróbować i dokonać samodzielnie kilku takich transakcji, a to przynajmniej z trzech powodów:

  1. Może się okazać, że taki sposób płatności zwyczajnie nam odpowiada. W moim przypadku właśnie tak wypłacam teraz pieniądze z bankomatu i płacę za zakupy online. W sklepach stacjonarnych korzystam nadal z kart zbliżeniowych.
  2. Gdy zapomnimy portfela – nie będzie problemu z dostępem do pieniędzy. Warto przećwiczyć sobie taką transakcję, by w razie czego wiedzieć, co robić.
  3. Może się okazać, że taki sposób płatności jednak nam nie odpowiada. Ale wtedy będziemy przynajmniej opierać się na własnych doświadczeniach, a nie na opiniach z internetu 🙂

Jakie widzę zalety BLIKA?

– podoba mi się opcja natychmiastowego przelewu na telefon odbiorcy,
– łatwo płaci się w internecie, a w historii transakcji widać jej szczegóły (a nie tylko enigmatyczny kod),
– dodatkowa autoryzacja – na telefonie widzimy szczegóły transakcji przed jej ostatecznym potwierdzeniem,
– fajna alternatywa przy braku portfela

Jakie widzę wady?

– w sklepach stacjonarnych mimo wszystko powinno być łatwiej – płatności zbliżeniowe i możliwość płacenia we wszystkich punktach to plan minimum,
– płacić BLIKIEM można tylko w Polsce,
– można go używać tylko na telefonach z “polskim” numerem telefonu (prefiks +48).

Wracając do pytania postawionego w temacie –

Czy BLIK zastąpi gotówkę i karty?

Myślę, że raczej nie. Siła naszych przyzwyczajeń jest ogromna – Amerykanie jeszcze kilkadziesiąt lat po wprowadzeniu kart płatniczych z uporem wypisywali przy kasie papierowe czeki. W Polsce etap czeków pominęliśmy, lecz miłość do kart płatniczych będzie trwała z pewnością jeszcze długo. Patrząc jednak na to, jak ściśle związani jesteśmy z naszymi telefonami, najbliższa przyszłość wydaje się pewna: to właśnie telefonami będziemy płacić coraz powszechniej. Czas pokaże, czy będzie to nasz lokalny BLIK, czy jakieś inne rozwiązanie.

Na zakończenie zobaczmy jeszcze, jak wygląda bezpieczeństwo BLIKA.

Czy BLIK jest bezpieczny?

Przyzwyczailiśmy się już do płatności kartami, a wraz z tym zmalały nasze obawy o bezpieczeństwo takich transakcji. Ten temat kompleksowo opisał na swoim blogu Michał Szafrański: Bezpieczeństwo kart bankowych – czyli fakty i mity na temat tego, co naprawdę nam grozi.

 A jak wyglądają rozwiązania mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa płatności BLIKIEM? Oto najważniejsze z nich:

  • Pierwsza linia obrony to PIN do aplikacji mobilnej naszego banku, którym autoryzujemy transakcję.
  • Po drugie – kod BLIK to jednorazowy, 6-cyfrowy, generowany w pełni losowo ciąg liczb. Można go użyć tylko do jednej transakcji.
  • Po trzecie – nawet gdy ktoś podejrzy nasz kod BLIK, niewiele zdziała. Kod jest aktywny jedynie przez 2 minuty, a i tak użytkownik aplikacji każdorazowo zatwierdza transakcję . I tutaj ewentualny “podglądacz” zupełnie wymięka.

I co Ty na to?

Sam artykuł na pewno nie wystarczy, by wyrobić sobie pogląd na tę metodę płatności. Jestem za to bardzo ciekawy Waszej opinii po skorzystaniu z BLIKA. Dokonywaliście już kiedyś takiej transakcji? Jakie są Wasze wrażenia? Myślicie, że taka będzie najbliższa przyszłość płatności? A może będzie zupełnie inaczej???…

Podobają Ci się artykuły na blogu?


Dołącz do ponad 9 235 osób, które otrzymują newsletter i korzystają z przygotowanych przeze mnie bezpłatnych narzędzi pomagających w skutecznym dbaniu o finanse.
KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.

Komentarze99 komentarzy

  1. Nie wiem, czy jest to kwestia promocji Blika w społeczeństwie (myślę, że tak), ale dodatkowym plusem (na razie) jest brak prowizji za wypłatę z bankomatu. Posiadam konto w mBanku, a wypłacam gotówkę z bankomatu PKO BP poprzez aplikację BLIK. Bez prowizji. I to jest duuuży plus.

    • Hej Daniel,
      Faktycznie, myślę że celem jest upowszechnienie BLIKA – dlatego (na razie?) nie ma prowizji. Nie weryfikowałem w każdym razie tabel prowizji wszystkich banków (każdy bank osobno decyduje o takich sprawach), więc nie wiem, czy wszędzie wypłaty blikiem z innych bankomatów są za darmo.
      W mBanku w tabeli opłat jest taka pozycja: Transakcje BLIK = 0zł 😉
      Jak to wygląda u Was?

      • Mbank od lutego wprowadza prowizje za wypłaty małych kwot (poniżej 100zl) w bankomatach. Wypłaty blik mają być pozbawione tych prowizji.

      • Korzystam z Blika przez mBank i dowiedziałem się że w przypadku konta prywatnego prowizji nie ma w żadnym bankomacie. Info oficjalne, z mojego bankowego BOKu.

      • Akurat na to niestety się „nadziałem”. Mam konto w Inteligo, długie poszukiwania bankomatu PKO lub BZ WBK (darmowe wypłaty, spora sieć bankomatów) w okolicach Metra Dworzec Gdański i niestety ich brak (za to gratulacje dla tego kto poustawiał co kilkaset metrów te bankomaty PlanetCash czy coś podobnego).
        W końcu pogodzony z prowizją wypłacałem w ING. Była opcja wypłaty BLIK w bankomacie to spróbowałem. Niestety po czasie poza potwierdzeniem przyszła również informacja o pobranej prowizji.
        Reasumując: nie jest prawdą, że nie ma prowizji za wypłaty BLIK, chyba że konkretnie w mBanku.

        Co do generalnej zasady BLIK to chociaż generalnie jestem sceptykiem co do takich innowacji to już się kilkukotnie przekonałem do tej formy płatności. Próby były dokonywane:
        – w internecie (tu jestem zdecydowanie na tak, poziom bezpieczeństwa dużo większy niż wysyłanie wszystkich koniecznych do zrealizowania płatności danych mojej karty w świat), też szybkość i prostota na plus
        – w sklepie (i chyba stacja beznyznowa) płatność zrealizowana, ale zdecydowanie wolę kartę zbliżeniową
        – bankomaty jak w opisie wyżej – jeśli bez prowizji (czyli pewnie sieć „moich” bankomatów to mogę korzystać – na plus w kwestii bezpieczeństwa, że nikt nie skopiuje mojej karty jakąś nakładką ani nie podejrzy pinu do karty kamerą zamontowaną gdzieś przy bankomacie. Niby rzecz o której nikt nie myśli, a sporadycznie się przytrafiająca.

  2. BLIK jest rzeczywiście fajny, póki co wykorzystywałem go do wypłacania pieniędzy z bankomatu. Zakupów nie robię, bo płacąc moją kartą kredytową zbieram punkty na darmowe loty. Uważam że tak długo, jak karty mają programy lojalnościowe odpowiadające klientom, tak długo karty będą istnieć. No i dla osób choćby sporadycznie wyjeżdżających za granicę czy kupujących w zagranicznych sklepach karta to konieczność.
    Inne zagrożenie dla kart to moment, w którym dowód osobisty i rejestracyjny będą w naszych smartfonach – wtedy choćby dla wygody portfel nie będzie konieczny do noszenia, tylko wystarczy sam telefon, który i tak każdy ma, a płatność telefonem jeszcze bardziej się upowszechni.
    Ale fajnie, że powstał polski system płatności – zawsze to praca dla polskich informatyków i choćby częściowe uniezależnienie się od zagranicy. No i jest

    • O, i może to jest dobra podpowiedź dla twórców blika – wspólny program lojalnościowy kilku banków? 😉

      Nie wiem dlaczego, ale mnie też tak jakoś cieszy fakt, że to rozwiązanie z Polski.

    • Jakub Anderwald

      Faktycznie BLIK może się przydać do pozbycia się z portfela karty debetowej. Używam jej może raz na tydzień do wypłaty gotówki z bankomatu, wszystkie płatności robię kredytową – sprawdzę w okolicznych bankomatach czy obsługują BLIKa, jeśli tak to jedna karta mniej do noszenia w portfelu 🙂

  3. Z BLIK’a miałem okazję korzystać już kilka razy (wypłata z bankomatu, płatność w kinie, Allegro). Pamiętam jednak jak kilka tygodni temu w Markach po bieganiu szukałem sklepu spożywczego, w którym będę mógł kupić napój i dokonać płatności BLIK’iem. Świadomość sprzedawców była bardzo niska. Patrzyli na mnie ze zdumieniem i dziwili się o co mi chodzi. 🙂

    • Hej Łukasz,
      Szczerze mówiąc 2 tygodnie temu sam nie wiedziałem do końca, o co w tym chodzi 🙂

      Jak już napisałem w tekście – jeśli BLIK ma się przyjąć, to płatności zbliżeniowe i możliwość płacenia we wszystkich punktach to plan minimum.

    • Łukaszu, świadomość sprzedawców zależy bezpośrednio od promocji takiego rozwiązania przez operatora terminali płatniczych! Jeżeli banki chcą takiej świadomości wśród przedsiębiorców, to powinny takie rozwiązanie promować również (a może przede wszystkim?) wśród właścicieli punktów sprzedażowych. Zauważ, że rozwiązanie typu BLIK to jest oferta Banku skierowana do klienta Banku. A strony transakcji płatniczej są prawie zawsze DWIE. Jeżeli ty jesteś świadomy takiego rozwiązania to Ok 🙂 Ale pamiętaj, że winę za brak takiej świadomości wśród sprzedawców wynika w prostej linii z zaniedbania Twojego baku oraz operatorów terminali płatniczych. U Ciebie widzę po prostu niską świadomość jak to wygląda po drugiej stronie „lady”. Wszystko wynika z wdrożenia takiego rozwiązania przez operatora terminali, oraz przeszkolenia personelu. A przeszkolenie polega zazwyczaj na tym, że pokazuje się jednemu pracownikowi jak wygląda taka transakcja i nie jest to realna transakcja tylko, schemat rozrysowany na kartce (sic!) i zazwyczaj każe mu się przekazać reszcie personelu jak taka transakcja powinna przebiegać.

      • Jestem świadom tego jak to wygląda po drugiej stronie lady. Sam przez 5 lat pracowałem w sklepie. Fakt, że nie w spożywczym a w komputerowym, jednak sądzę, że jestem w stanie spojrzeć na sytuację z obu punktów widzenia. 🙂 Mimo wszystko czuję niezgodę do takiego podejścia. Wierzę, że komentarze czytają również osoby związane z BLIK’iem i wezmą w takim razie jeszcze bardziej pod uwagę potrzebę edukacji właścicieli i sprzedawców. 🙂

  4. Całkowita likwidacja najprawdziwszej gotówki to jedyny sposób na 100% likwidację szarej strefy i permanentnego omijania płacenia podatków oraz wyeliminowania korupcji. Nowy system podatkowy mógłby prezentować się w nastepujacy sposób. Bank od każdego przychodu. pobierałby ustalony podatek. Zaznaczam jedyny podatek, który od razu przekierowywałby do Urzędu Skarbowego. Według moich wstępnych wyliczeń wystarczyłoby ok. 10% (według naszego PKB).. Biorąc pod uwagę fakt, że w tej chwili płace ponad 70% wszelkich podatków to super sprawa. Nawet jakby wszyscy u ktorych teraz kupuję podnieśli ceny o 10 % to i tak miałbym dużo lepiej. Tak duża jest szara strefa w Polsce! Ponadto wreszcie nie byłoby nieuczciwej konkurencji oraz korupcji. Obawiam się, że nie doczekam tego za swojego życia. ..

    • Arkadiusz,
      Ale są też zagrożenia.
      Co zrobisz, gdy komuś podpadniesz i postanowią „odłączyć” Cię od systemu?… O pełnej inwigilacji nie wspominam nawet.

      • W kwestii pełnej inwigilacji to uczciwi mogą spać spokojnie. Natomiadt jeśli chodzi o odlączenie od systemu to już teraz tak się czuję, także nie mam nic do stracenia 😉 Zapomniałem dodać, że taki system uprościłby prowadzenie biznesu i wpłynąłby na mega wzrost gospodarczy. Skoro to takie proste to dlaczego tego nie wprowadzą? Dlatego, że czlowiek. glupi jak go bieda łupi, a madrym się staje jak mu Pan Bóg daje! Władza nie chce tak madrego społeczeństwa jak Szwajcarzy, bo nie będą łykać kitu jak pelikany 🙂

        • „W kwestii pełnej inwigilacji to uczciwi mogą spać spokojnie.” – nigdy nie słyszałem bardziej niebezpiecznego zdania dotyczącego prywatności. Prywatność jest wartością samą w sobie, tak jak wolność. Codziennie dojeżdżasz do pracy/uczelni/babci, masz ustaloną trasę, więc może zablokujmy wszystkie inne drogi dla ciebie? Przecież i tak ich nie używasz. Rozumiesz o co mi chodzi? Zagrożenie jest bardzo subtelne, wręcz poza naszą świadomością. Gdy się z kimś spotykasz, chcesz żeby każdy mógł usłyszeć waszą rozmowę? Może rozmawiacie o pogodzie, ale świadomość podsłuchiwania niszczy więź, którą budujesz z drugim człowiekiem. Nie wiem, ale mi się włos jeży na głowie jak słyszę, że „uczciwi mogą spać spokojnie”. Złodzieje (ogólnie mówiąc) tylko na to czekają.

          • Dobrze, że ktoś to jeszcze rozumie 🙂 Prywatność jest bardzo cenna i bynajmniej nie służy do tego, żeby ukrywać ciemne sprawki.

        • Przekonanie, że uczciwi mogą spać spokojnie to największy sukces inwigilatorów 😉 Otóż nie mogą. Dlaczego? Bo jest wiele rzeczy, które z łamaniem prawa nie mają nic wspólnego, a jednak należą do sfery prywatnej, a nawet intymnej. I wiele z tych rzeczy może być wykorzystane przeciwko człowiekowi, który jak najbardziej jest uczciwy. Poza tym świat się zmienia, Polska się zmienia. Nie wiesz co dziś uważane za normalne, za 5 lat może być użyte przeciwko Tobie.

        • Zawsze mnie dziwiło takie podejście. A jeśli będziesz uczciwy i mimo to odetną Cię od systemu co wtedy zrobisz ? To naiwne myślenie w stylu, że dobrych ludzi spotykają tylko dobre rzeczy złych ludzi zdarzają się nieszczęścia.

        • tak, i socjalistyczne rządy będą mogły bez skrępowanie podnosić ucisk fiskalny, z którym już teraz w Polsce mamy gigantyczny problem.

    • 10% podatku od przychodu to koniec działalności ogromnej liczby – jeśli nie większości – firm. Słaby pomysł, delikatnie rzecz ujmując.

      • Nieprawda, bo teraz płacą znacznie więcej 😉 Tylko nie zdają sobie z tego sprawy tak jak nieliczni wiedzą że oddają Państwu 70% zarobionej kasy.

      • Nie wydaje mi się prawdopodobne, żeby w tym systemie działał jakiś uczciwy przedsiębiorca: -) Osobiście nie znam takiego, a pelno ich wokół mnie 😉

  5. I jeszcze 2 słowa: niejeden znamy głośny przypadek kiedy to uczciwi przedsiębiorcy jednak spać spokojnie nie mogli.

  6. Nie sądzę żeby w tym systemie istniał uczciwy przedsiębiorca. Znam ich całe mnóstwo i żaden nie jest uczciwy według obowiazujacego systemu 😉

    • Serio??? Na czym te nieuczciwości polegają, jeśli możesz napisać? Prowadzę dg i głowię się teraz, w którym miejscu łamię prawo.

      • W Polsce prawo jest tak skomplikowane, że bardzo często łamiemy je nieświadomie. Np. ogromna rzesza małych przedsiębiorców, którzy prowadzą biznes w domu nie ma podpisanej umowy na odbiór odpadów, nie płacą abonamentu RTV, korzystają z nielegalnego oprogramowania, domownicy pomagają im w prowadzeniu firmy, korzystają z auta firmowego do celów prywatnych, kupują różne produkty do domu i ksieguja w koszty firmy, jak już kogoś zatrudniają to od części wynagrodzenia nie odprowadzają składek ZUS, nie ksieguja calej sprzedaży itd. TEMAT RZEKA. Jak już wymyślę jakiś mały biznes i policzę same koszty to zawsze wychodzi mi drożej niż ma konkurencja. To na czym oni zarabiają? Pzdr

        • 1) Domownicy pomagają im w prowadzeniu firmy – to jest legalne,
          2) nie płacą abonamentu RTV – jeżeli w firmie nie mają odbiornika radio/TV to po co ?
          3) korzystają z auta firmowego do celów prywatnych – a jak to odróżnić, trochę głupio byłoby (o zdrowym rozsądku już nie wspomnę) gdyby kupowali drugi samochód do celów prywatnych 🙂
          4) Twój księgowy – to pracownik Urzędu Skarbowego, tylko tyle, że ty mu płacisz a nie US ;(

          Z resztą się zgadzam.

          • 1. Domownicy pracujący w firmie powinni placic skladki ZUS jako osoby współpracujące. 2. Jak ktoś slucha radia w firmie to powinien płacić abonament. 3. Można korzystać z takiego auta do celów prywatnych, ale trzeba prowadzić ewidencje, a kto to robi? Te i inne aspekty to NIEUCZCIWA KONKURENCJA. Dlatego w Polsce tak ciężko prowadzić uczciwy biznes.

            • Jednak nie doczytałeś przepisów. Nie „domownicy” tylko „członkowie rodziny pozostający we wspólnym gospodarstwie domowym”. I to konkretni członkowie rodziny: małżonek, dzieci, dzieci drugiego małżonka, dzieci przysposobione, rodzice, macocha albo ojczym przedsiębiorcy. Czyli np. rodzeństwo już nie, albo teściowie. Ja np. mieszkam z osobami, które nie są moją rodziną, więc absolutnie moi domownicy nie są osobami współpracującymi.

              • Droga Aniu, jeśli domownicy nie będący członkami Twojej rodziny pomagają ci w prowadzeniu biznesu, muszą mieć podpisaną umowę o pracę lub zlecenie i odprowadzane składki ZUS i podatek. Jeśli tak nie jest łamiesz prawo, bo jeśli nawet wykonują swoją pracę na zasadzie woluntariatu, to wartość tej nieodpłatnej pracy powinnaś wliczyć do dochodów firmy jako świadczenia nieodpłatne podlegające opodatkowaniu. Ale po co to pisze skoro Ty prowadzisz firmę w 100% zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

        • Arkadiusz przeczytaj sobie książkę Georga Orwella „rok 1984” bo Twoja propozycja mogłaby doprowadzić do pełnej inwigilacji ludności przez Państwo i mocno mi przypomina wizję świata opisaną w tej książce 🙂 Jako człowiek i obywatel mam prawo do wolności i prywatności, nie godzę się na to by mi ją ktoś odbierał…

          Co do podatków to się zgadzam w 100 procentach bo masz rację, większość tego co zarabiamy, oddajemy Państwu. Jako ciekawostkę dodam ,że Rumunia obniżyła podatki i stała się najlepiej rozwijającym państwem w regionie 🙂
          Najlepszy przykład to ceny paliw. Ponad połowa ceny paliwa to akcyza i podatki, marża sprzedawcy to zaledwie 2-3 % ,

          • Stefan, dzięki za propozycję książki do przeczytania. Zgłębie temat. Ten ogromny rozwój i postęp informatyczno – technologiczny powoduje ryzyko inwigilacji. Jeśli chcielibyśmy czuć się calkowicie wolni i niezagrożeni to musielibyśmy zrezygnować z internetu (poczty elektronicznej, facebooka, dzienników elektronicznych, itd.), telefonów komorkowych, smartfonów, kart platniczych, ukrywać się przed wszelkim monitoringiem, itp. To czym jest przy tym wszystkim likwidacja gotówki mająca na celu wyeliminowanie patologii polegajacej na życiu jednych na koszt drugich? Jest kropelką, która wydraży skalę i wprowadzi normalność i sprawiedliwość. Denerwuje mnie, że zbierają mi 70% mojej kasy. Nie mam nic do stracenia, bo i tak za wszystko co mogę płace kartą. W kwestii obaw, że wyłącza prąd, zamkną banki albo zabierą cześć tego zapisu elektronicznego z banku to podchodzę na luzie, bo i tak robią co chcą. Jak będą chcieli to wywolają wojnę zeby dlugi zresetować. I ta perspektywa mnie przeraża, a nie inwigilacja, bo i tak już odbywa się na ogromną skalę a nie mamy na nią wplywu. Pzdr

        • 1. Każde mieszkanie/dom musi mieć podpisaną umowę na odbiór odpadów.
          2. Nie ma TV więc nie płacę abonamentu, natomiast gdybym miała to płaciłabym abonament nie z racji prowadzenia firmy tylko posiadania odbiornika w mieszkaniu.
          3. Przypuszczam, że z nielegalnego korzystają często ludzie, którzy właśnie nie są przedsiębiorcami. Jak masz dg to wrzucasz w koszty.
          4. Nikt z rodziny nie pomaga mi w prowadzeniu firmy.
          5. Nie mam samochodu
          6. Są bardzo restrykcyjne zasady, co może być wliczone w koszty prowadzenia firmy, moja księgowa tego bardzo pilnuje. Np. nie mogę wliczyć w koszty kawy z kontrahentem, a wypada zapłacić, jak zapraszam na spotkanie, więc płacę z własnej kieszeni.
          7. Księguję wszystkie przychody

          Wygląda na to, że poznałeś pierwszą uczciwą osobę z dg 🙂

  7. Płaciłam ostatnio Blikiem w Stokrotce 😁 kartą Inteligo, spełniłam warunek promocji bankowej i niedługo na mój rachunek wpadnie stówka 😉 fajny sposób zwłaszcza, jak człowiek czasem roztargniony zapomni i gotówki i portfela 😎

  8. Przy wyplatach z bankomatu blik ma ta zalete ze chroni przed skimmingiem (nie
    uzywamy karty) a co do platnosci w sklepie to moj bank zaczal ostatnio w swojej aplikacji mobilnej wydawac wirtualna karte (HCE). Dziala ixentycznie jak karta fizyczna->do 50 pln autoryzacja bez pinu, powyzej z pinem. Pezykladam telefon do posa i juz. 🙂

  9. BLIK jest bardzo fajny dla nas, a jeszcze fajniejszy dla banków. Nasze banki genialnie próbują ograć duopol Visa/MasterCard wprowadzając swój system płatności, który pewnie będzie tańszy w prowizjach niż karty (np. nie trzeba wydawać fizycznych kart). A to w skali kraju ogromne pieniądze. Dodatkowo – jeśli się nie mylę – to BLIK należy do tychże banków 🙂 Genialne posunięcie. Kto by pomyślał, że trwoga dla dwóch dużych karciarzy nadejdzie znad Wisły.

    Gratuluję, kibicuję i oczywiście używam BLIKA

    • Cześć Walter,
      Polscy informatycy są jednymi z najlepszych na świecie. Kto wie – może faktycznie jakiś BLIK ver.2.0 albo coś podobnego podbije świat?
      „Zagrożenie dla duopolu przyszło znad Wisły” – dobry tytuł dla artykułu 😉

  10. Z BLIKa jeszcze nie próbowałam korzystać, na razie testuję Android Pay i to jest też bardzo fajna opcja. Płacenie telefonem jest zdecydowanie sprawniejsze, niż w przypadku BLIKa, wystarczy go tylko zbliżyć do terminala, jakiegokolwiek obsługującego płatności zbliżeniowe. No ale nie ma na razie innych blikowych funkcji, więc można oba rozwiązania traktować uzupełniająco.

  11. Dziękuję Ci bardzo za ten artykuł i za film „instruktażowy”. Przymierzałam się do płatności blikiem już od dawna, ale nie wiedziałam jak się do tego zabrać. Zdarza mi się zapomnieć portmonetkę, ale telefon zwykle ze sobą mam, więc myślę, że blik mi się przyda. Muszę przetestować:)

    • Hej Magda,

      O tak – przy braku portfela sprawdza się wzorowo 😉 Dlatego własnie piszę, że warto przetestować, bo trafiają się różne sytuacje i umiejętność wykorzystania telefonu do zrobienia transakcji najzwyczajniej w świecie bardzo się przydaje.

  12. Marcinie,
    Blikiem interesuję się na razie tylko teoretycznie, bo wskutek świadomego wyboru nie posiadam smartfona, tylko klasyczny telefon – nie interesują mnie aplikacje na telefon, nieustanny dostęp do internetu ani wykorzystanie telefonu w celach innych niż rozmowy telefoniczne, budzik, podręczny kalkulator oraz „przypominacz”.
    Ale „tylko krowa nie zmienia poglądów”, może kiedyś będę miał smartfona i wtedy być może zainteresuję się Blikiem. Gotówki nie lubię, gdzie tylko mogę, płacę kartą, a właściwie kartami.Tak się składa, że mam niejedno konto bankowe.

    Mam w związku z tym pytanie, być może banalne, ale coś mnie intryguje.

    Czy jeden numer telefoniczny może być powiązany z kilkoma kontami w różnych bankach? O ile teoretycznie wydaje mi się to proste w przypadku telefonu nadawcy przelewu (pewnie można zainstalować kilka aplikacji na jednym telefonie i wybór konta następuje poprzez wybór konkretnej aplikacji), o tyle skąd nadawca ma wiedzieć, na które konto odbiorcy to trafi? Nadawca nie musi wiedzieć, że odbiorca ma kilka kont podpiętych pod jeden numer, wysyła po prostu na numer. W jaki sposób następuje przyporządkowanie przelewu do konkretnego konta w przypadku powiązania jednego numeru telefonu z kilkoma kontami?

    • Z tego co się orientuję jest możliwość powiązania jednego numeru konta z jednym numerem telefonu.

  13. Odnosząc się do wad chciałbym powiedzieć że u mnie blik działa w telefonie z irlandzka karta sim.

    • Do samego działania aplikacji banku (a tym samym BLIKa) nie ma znaczenia jaką kartę SIM mamy. Powinno działać nawet bez karty SIM (potrzebne jednak wtedy Wi-Fi).
      Podejrzewam, że problem pojawia się dopiero przy próbie wysłania przelewu na zagraniczny numer telefonu.

  14. Siema,

    Z Blika korzystam od dłuższego czasu i mam bardzo podobne odczucia jeśli chodzi o płatności w sklepach , zbliżeniowo zdecydowanie szybciej i wygodniej ( ten rodzaj płatności również realizuję telefonem – puki co z aplikacji BZWBK).
    Jeżeli natomiast chodzi o zakupy w internecie, wypłaty w bankomacie czy przelewy na nr. telefonu korzystam w tej chwili wyłącznie z Blik przede wszystkim z powodów bezpieczeństwa. Według mnie najbardziej bezpieczny sposób na tą chwilę. Jest również wygodnie.

    PS.

    Mógł byś zrobić test aplikacji Google Pay – bardzo wygodnie lecz nie do końca n rozumiem regulamin korzystania z tej metody. Sądzę że mógłbyś pomóc.
    Czytając regulamin mam wrażenie, że jest on napisany w taki sposób abyśmy do końca nie wiedzieli kto będzie miał wgląd do danych, które przepłyną przez aplikację.

  15. Nie wiem, czy spróbuję. Blik mnie ostatnio często atakuje. Najpierw w aplikacji mobilnej przez długi czas musiałam klikanc „dalej”, żeby zobaczyć ekran główny. A potem w internecie, gdy chce płacic. Nie lubię nachalstwa, a Blik jest nachalny. Dlatego nie chciałam z tego skorzystać, ale trzeba iść z duchem czasu, bo po co tracić energię na walkę z nim? A często jednak przynosi udogodnienia. 😉 Blik nie zastąpi gotówki ani kart póki na świecie i w Polsce żyją ludzie nie korzystający ze smartfonów i internetu w telefonie. Koniec. Nie ma co dodać. Pieniądze będą jeszcze bardzo długo 😉 PS dzięki za artykul! Wreszcie dowiedziałam się trochę więcej o Bliku! 🙂

  16. Ja też ostatnio zastanawiałem się o co właściwie chodzi z tym Blikiem i w jakich sytuacjach mógłby się przydać – więc jak dla mnie, materiał na czasie 🙂 Ale szczerze mówiąc, jedyne co mnie może do Blika przekonać, to szybkie przelewy na telefon. W innych sytuacjach Blik na pewno nie wygra z płatnościami (i coraz częściej wypłatami) zbliżeniowymi. Tak więc sorry, może kiedyś, ale na razie nie skorzystam. Warto jednak mieć gdzieś z tyłu głowy świadomość, że taka opcja jest.

    • Trwają już prace nad wprowadzeniem do BLIKa płatności zbliżeniowych, więc możliwe, że spotkamy się szybciej, niż Pan przypuszcza 😉

  17. Hej Marcin,
    Ciekawe te przelewy na telefon, to chyba coś podobnego do PayPala i przelewów na e-mail. Ale wiesz, u mnie w aplikacji mBanku nie mam takiej ikonki – „Przelew na numer telefonu”. Wiesz jak to obejść?
    Pozdrawiam 🙂

    • Jest, wystarczy wejść w opcje Blik po lewej stronie i w nowym oknie na dole jest przycisk przelew na telefon.

  18. To co znalazłem odnośnie opłat za korzystanie z BLIKa:
    „Już we wrześniu opłaty pojawią się w Millennium. Jego klienci korzystający z wypłat gotówki Blikiem z bankomatów obcych banków zapłacą za tę przyjemność każdorazowo 5 zł. Prowizji będzie można uniknąć w zamian za wpływy na rachunek w wysokości 1000 zł oraz wykonanie przynajmniej jednej transakcji przypisaną do konta kartą.”
    „Jeszcze dalej idzie ING Bank Śląski. Od początku przyszłego roku będzie pobierał opłatę w wysokości 7 zł miesięcznie od każdego klienta, który Blika aktywował, ale nie wykonuje za jego pośrednictwem transakcji bezgotówkowych. Bank zrezygnuje z prowizji pod warunkiem dokonania płatności nowym instrumentem w sklepach na kwotę min. 300 zł miesięcznie.”
    Z systemu chciałem od dawna skorzystać – po tym artykule w końcu się udało. Zarejestrowałem w jednym banku numer telefonu jako „blikowy” – z drugiego banku zrobiłem przelew na ten telefon. Wydaje mi się, że zadziałało szybciej niż przelew natychmiastowy 🙂

    Dziękuję za artykuł

    • Hej Paweł,

      Dzięki za informacje. O… Czyli jednak wcześniej czy później opłaty się pojawią. Klasyka 😉

      Dzięki, że podzieliłeś się wrażeniami z dokonania przelewu na nr. tel. Mnie również szybkość realizacji przelewu zaskoczyła bardzo pozytywnie.

  19. No cóż, ja sobie nie wyobrażam świata bez pieniądza fizycznego, ale Szwecja jest pierwszym krajem chyba, który zaczyna wypełniać słowa Apokalipsy, że nie będziemy mogli nic sprzedać ani kupić w czasach ostatecznych nie mając znamienia na ręce (chipa) lub czole. Jest to w 13 rozdziale Apokalipsy spisanej wieki temu. Skoro w Szwecji jest to już 98% transakcji to tylko kwestia czasu kiedy rozpłynie się to na świat. Szwecja chyba jako pierwsza zaczęła już testować i używać chipy podskórne. W jakiejs firmie juz powszczepiali pracownikom. Nie podoba mi się taka ewentualność. Wolę tradycyjny pieniądz

  20. Ciekawy artykuł który jeszcze bardziej przekonał mnie do używania Blika. Posiadam konto w mBanku i w ich aplikacji mobilnej dobrym udogodnieniem było by w opcji Blik generowanie dodatkowo QR kodu (zawierający wygenerowany ciąg liczb), który to kod mógłby być przez Panią na kasie sklepowej (w sklepie stacjonarnym) odczytany czytnikiem. Powyższe rozwiązanie znacznie skróciłoby czas podawania kodu i pozostało by nam tylko zaakceptowanie transakcji w kolejnym kroku.

  21. Pomimo tego ze w koncu zatrudnili kogos ogarnietego od marketingu stąd loteria, ten art i inne fajne akcje z wieksza intensywnością niż wczesniejsze rozdawanie 20 zł za spełnienie jakis tam warunków, płatność mobilna w sklepach offline jest skazana na przegraną z google pay ktore powoli zaczyna sie rozpychac w PL. Co jest wygodne to na pewno płatności w necie szybciej placi sie blikiem niz czeka na sms od banku.

  22. Przekonałam się że w moim mieście nikt o Bliku nie słyszał jak brałam udział w promocji PKO. Co z tego że dany punkt jest na liście skoro w praktyce nikt nic nie wie na ten temat ;).
    Miałam tylko okazję wystawić na kogoś czek i to jest faktycznie fajna opcja.

    • Hej Daniela,
      To jesteś pierwsza w Twoim mieście 😉

      Ja nie testowałem jeszcze czeków BLIK, więc nie mam jeszcze na ten temat zdania. Ale pewnie sprawdzę z czystej ciekawości 😉

  23. Moim zdaniem Blik nie będzie miał szerszego zastosowania dopóki aplikacji mobilne banków będą tak toporne, a obserwując ich rozwój na przestrzeni 3-4 ostatnich lata jeszcze daleka droga do uzyskania statusu „używalności”.

    Osobiście stawiałbym na biotechnologie – weryfikacja za pomocą ręki, siatkówki oka czy głosu – w końcu szanse, że ktoś odrąbie mi rękę są mniejsze niż ukradnie kartę czy nawet włamie się do banku.

    • Hej Łukasz,
      Ja tam widzę jednak bardzo duży postęp w aplikacjach bankowych.

      Co do biotechnologii – trochę czułbym się nieswojo gdyby Pani w kiosku z gazetami skanowała mi siatkówkę oka 😉 Ale masz rację – to może rozwijać się w tym kierunku. Ze względu na tempo rozwoju technologii najpewniej doświadczymy takich rewolucji jeszcze za naszego życia.

  24. Technologie się rozwijają i powstają różne metody płatności. W różnych krajach będą zapewne popularne różne formy, gdyż ludzie różnią się od siebie ale gotówka zawsze będzie nr 1 ze względu na to, że jest niezależna i daje poczucie wolności. Karata lub nawet cały system może paść, czy ulec hakerom itd. A portfel gotówki daje lepsze poczucie posiadania niż karta 🙂
    Wiadomo w Internecie nie zapłacimy gotówką dlatego uważam, że płatności Internetowe mają przyszłość ale nie zastąpią gotówki no chyba, że wypierze się umysły ludziom a to jest bardzo możliwe. Gotówki nie da się tak śledzić jak transakcje elektroniczne.

  25. A ja mam aplikację mbanku na telefonie z niemieckim numerem i blik działa. Przynajmniej dla transakcji internetowych i płatności stacjonarnych. Wypłaty z bankomatu jeszcze nie próbowałam.

  26. A jak w ogóle jest z bezpieczeństwem bankowości mobilnej? Program antywirusowy na telefonie jest niezbędny itd?

    • Nie, aczkolwiek zapewne jest zalecany. Ja używam BLIK w aplikacji IKO (PKO BP S.A.), ale mam również w aplikacji mBanku, obie w jednym telefonie (iphone 5s, system IOS) i nie mam antywirusa. Korzystam z aplikacji łącznie kilku banków w tym telefonie – ostatnio zainstalowałem apkę Nest Banku (tam nie ma BLIKa). Mam jeszcze apkę BZWBK (rzadko używam, tam też jest BLIK), drugą apkę PKO BP – ipko (do autoryzacji przelewów internetowych tylko, choć z uwagi na BLIK pewnie ta apka umrze), apkę domu maklerskiego mBanku. Kiedyś jak miałem konto w eurobanku to zdarzyło mi się zainstalować i skorzystać z ich aplikacji. Mogę więc z praktyki stwierdzić, że bankowość mobilna jest dosyć bezpieczna, tym bardziej że jest dwustopniowa ochrona – tzn. mam PIN do telefonu (lub odblokowanie odciskiem palca), a w każdej aplikacji jest dodatkowo PIN lub hasło do zalogowania (lub potrzebny odcisk palca jak w IKO). Każda z aplikacji ma inne hasło, a nawet każda ma inną długość wymaganego PIN (choć np. IKO i BZWBK mają po 4 cyfry). Osobiście uważam, że moje aplikacje (a właściwie pieniądze na rachunkach do których apki dają mi dostęp) są bezpieczne, tym bardziej że IOS jak słyszałem mniej podatny jest na wirusy, choć może to jest złudne.

  27. Też spodobał mi się przelew na telefon. Niestety w moim banku ING pobiera opłatę 2.5 zł za wypłatę z bankomatu oprócz pierwszej wypłaty w miesiącu. Dlaczego miałbym płacić za wypłatę własnych pieniędzy ? Wygody zbliżeniowej płatności w sklepie też nie pokona. Trzymam kciuki za BLIK. Być może wymusi to obniżkę opłat za korzystanie kart.

    • Mi się bardzo spodobał przelew przez telefon. Uwielbiiam wszystko robić przez telefon. Niedługo podobno będzie można robić przelewy przez lodówkę. Nie mogę się już doczekać…

  28. Płacę BLIK-iem na stacjach paliw. Jest OK. Używanie karty lub BLIK-a jest konieczne na określoną kwotę, by nie była pobierana opłata za kartę – w poszczególnych bankach jest inna…

  29. Jak ukradli mi portfel ze wszystkimi kartami i czekałam na nowe, płaciłam BLIKiem z aplikacją IKO PKO BP i muszę powiedzieć, że to świetne rozwiązanie. Od tamtej pory coraz częściej tak płacę 🙂

    • Gdy biegam często nie mam ze sobą nic więcej poza kluczami i telefonem. Raz gdy awaryjnie potrzebowałem niewielkiej kwoty pieniędzy to z pomocą przyszły mi właśnie: telefon, mobilna aplikacja mBanku i BLIK. 🙂 Napotkany bankomat obsługiwał wypłaty BLIK’iem, tj. bez użycia karty – mała rzecz a cieszy. 🙂 Alternatywą może być telefon wspierający płatności zbliżeniowe NFC, ale do tego potrzebna jest też odpowiednia karta SIM – ja jeszcze nie zebrałem się do tego by w końcu dokonać wymiany tej karty. 🙂

  30. Jedyne, co mnie powstrzymuje, to brak profitów. Płacąc kartą z reguły mamy zaaprobowany do niej jakiś program lojalnościowy. Mile, punkty, cokolwiek. Płacąc blikiem tak właściwie nie mamy nic.

    • Ostatnio na Allegro właśnie za płatność BLIK’iem na min. 30 zł dostałem kupon na 20 zł ważny do końca lutego 2017 r. , do wykorzystania przy transakcji przy min. 50 zł. Jak dla mnie to bardzo korzystny rabat. Zwłaszcza teraz w okresie kompletowania świątecznych prezentów – nie musiałem kupować nic ponad to co miałem w planach – zapłaciłem tylko inaczej. Warto śledzić takie akcje organizowane przez BLIK. Pamiętam, że w tym roku była też promocja przy zakupie biletów BLIK’iem w Multikinie. Bilety opłacone w ten sposób (jak dobrze pamiętam za min. 20 zł – można było kupić np. dwa bilety po 12 zł z promocją Kinder Bueno) dawały nam gratisowy voucher, który dawał wejście na dowolny seans 2D.

  31. Ostatnio próbowałem zapłacić blikiem w sklepie i próba była nieudana sprzedawca nie wiedział o co mi w ogóle chodzi co to jest blik i upierał się że chodzi o płatność telefonem i że u niego w sklepie nie ma takiej usługi (sieć stokrotka). Sklepu nie wybrałem przypadkowo tylko sprawdziłem w aplikacji IKO banku Inteligo. Napisałem do banku aby sprawdzić czy faktycznie w sklepie można płacić blikiem. Ponadto poprosiłem o jakąś instrukcję jak poinstruować sprzedawcę abym mógł zapłacić blikiem. Pan z banku uprzejmie napisał w stylu „na odwal się”, że sklep jest na ich liście, która jest aktualizowana na bieżąco, odesłał do wyszukiwarki i napisał że bank nie odpowiada za pracowników sklepu i ich przeszkolenie w obsłudze terminali. Instrukcji dla sprzedawcy też nie przesłał. Nadmienię że bank Inteligo/PKO bardzo namawia do korzystania z blika za co ma wypłacać bonus pieniężny.
    Tak więc podejście banku to totalna porażka na zasadzie korzystaj ale jak masz problem to radź sobie sam. Na szczęście poradziłem sobie i znalazłem instrukcje obsługi terminali, którą pokazałem sprzedawcy w innym sklepie (delikatesy centrum) i metoda prób i błędów udało się zapłacić blikiem, bo żaden kasjer w sklepie także nic o bliku nie słyszał. Podsumowując jeśli nie będzie kampanii wśród sprzedawców/kasjerów to będą tylko same kłopoty i narzekania klientów na blika którzy nie będą mogli dalej płacić w sklepach.

    Ps. Komentarz ten zamieściłem pod artykułem na innym blogu. Ostatnio jakiś wysyp wpisów o bliku czyżby to także akcja promocyjna wśród blogerów.

  32. Do Blika przymusił mnie trochę bank wprowadzając opłaty za SMS od przelewów (tylko 5 w miesiącu jest darmowych). I jak już raz skorzystałam, tak mi się spodobało, że teraz korzystam gdzie się tylko da. Ostatnio płaciłam w Multikinie w Krakowie i pani obsługująca była trochę przerażona takim nowym rodzajem transakcji, ale nawet sprawnie poszło. Raczej w takich miejscach wolę płacić kartą zbliżeniową, ale chciałam się załapać na promocję stąd też taka płatność. Czekam teraz tylko, żeby dało się wypłacać z bankomatów sieci typu Euronet, faktycznie ułatwiłoby mi to życie.

  33. Witam
    Każda nowinka ma zwolenników i przeciwników.
    Pominę zalety /bo też są/, ale wymienię kilka zagrożeń:
    -pełna kontrola wydatków przez banki
    -kontrola miejsca przebywania człowieka
    -wydłużony czas płacenia przez osoby „mniej mobilne”
    -wyeliminowanie pieniądza papierowego będzie kontrolą stanu posiadania /prawo do tajemnicy osobistej/
    -osoby starsze przymusza się do czegoś, z czym często nie będą sobie radziły /umiejętności, wzrok itd/
    -darmowe aplikacje będą tylko do czasu, potem bankierzy ustalą haracz
    -kolejny powód do coraz pełniejszej kontroli i zarządzania społeczeństwami
    Czytelnicy-co myślicie o tym?
    Pozdrawiam
    Czesław

  34. Witam.
    Na razie spróbowałem raz…
    W momencie płacenia akurat ktoś zadzwonił, w szaleństwie klikania na telefonie, dziecko mi się zaczęło wiercić przy kasie, kiedy ja próbowałem znów się logować do banku, kasjerka zaczęła się wkurzać, klienci za mną tak samo, ja również. Wyciągnąłem kartę z portfela i… cyk i zapłacone. Blik niepotrzebnie wydłuża transakcje podobnie jak czekanie za resztą przy płatności gotówką.
    O ile to może bezpieczniejsze to na pewno mniej wygodniejsze od karty, jeśli telefonem płacić to imho jakimś rozwiązaniem z NFC, typu android pay.
    Widzę zaś potencjał przy przelewach do znajomych na telefon i płaceniu na spokojnie w internecie za zakupy online. W stacjonarnych sklepach to zawracanie gitary.

  35. Jak dla mnie świetny pomysł i świetna realizacja. Dobre, bo polskie :), może wreszcie zacznie być prawdziwe. BLIK używam głównie do wypłacania pieniędzy w bankomatach. Bezpieczne, szybkie i… darmowe w kontekście wprowadzenia drobnych opłat przez mBank przy wypłacie kartą poniżej 100 zł. Bardzo dobrze BLIK sprawdza się przy płaceniu na allegro i w sklepach internetowych, o ile dopuszczają taką opcję. Szybciej i łatwiej niż klasycznie przelewem. Bardzo wygodnie i szybko można wykonać małe przelewy na czyjeś konto lub telefon. W przypadku tego drugiego, gdy nie jest powiązany z BLIK-em, zmusza odbiorcę do akcji (musi uruchomić aplikację i wpisać kod bankowy, ostrożni się zawahają), ale pieniądze przechodzą bez zwłoki, co czasem ma znaczenie. Czeków nie próbowałem. Płacenie w sklepach mniej wygodne niż kartą, kilka razy spróbowałem, ale może się okazać zbawienne, gdy zapomnimy karty – smartfon mamy ze sobą zawsze.

    • Dopiszę uzupełnienie dotyczące przelewów BLIK-em mBankowym na telefon. Dziś wykonałem do kolegi na jego nr telefonu. Kolega ma konto w mBanku. Okazuje się, że zatwierdzając przelew w swoim telefonie nie musiał wpisywać nr swojego konta, na które miały wpłynąć pieniądze. mBank skojarzył nr tel. z nr konta bankowego. Bardzo wygodne, ale ciut orwellowskie. 🙂

  36. Przed BLIK-iem jest naprawdę duża szansa na to, by stać się liczącym się graczem na polskim rynku płatniczym. Pytanie czy władze PSP będą chciały podnieść rękawice. Jak na razie działania są dość opieszałe (brak dogadania się z organizacjami płatniczymi w kwestii płatności zbliżeniowych). Co prawda ostatnio coś mocno ruszyło (Blikomania, Blik na Allegro) i mam nadzieję, że nie będzie się zatrzymywało. Blik przetestowałem kila dni po oficjalnym starcie aplikacji i od początku jestem jego zagorzałym fanem.

  37. Na razie nie spróbuję. Z braku smartfona (świadomy wybór) ale także z powodu zapowiedzianych opłat, o których wspomniał Paweł.

    Jestem na etapie likwidacji nieużywanych „narzędzi” takich jak karty – prawie każdy bank starał się mi je sprzedać a później obciążał mnie za ich nieużywanie albo nawet pomimo używania, albo jak niepotrzebne konta (podobnie). Odkąd odkryłem blog Marcina znalazłem w nim parę wpisów utwierdzających mnie w tej redukcji.

    • Twoja strona jest bardzo ciekawa, wszystkie informacje w jednym miejscu. A jak to wygląda w przypadku Blika? Czy jest szansa zrezygnować z tej usługi w poszczególnych bankach zanim skończą się promocje i zaczną opłaty?

      • Hej Tomasz,
        z BLIKa nie da się zrezygnować. To jest usługa, z której możesz (choć nie musisz) skorzystać. Tak jak np. przelewy natychmiastowe. Samo posiadanie możliwości jego użycia nie jest (i mam nadzieję) nigdy nie będzie płatne.

        Śledzę od ponad roku jak się rozwija ten standard. Niedawno w Millennium była promocja zwrotów za zakupy i wtedy wszędzie, gdzie to możliwe płaciłem BLIKiem. Potwierdzam słowa Marcina, że podczas codziennych zakupów szybciej płaci się kartą, ale wypłaty z bankomatów to już co innego. Tym bardziej, że banki zaczynają coraz mocniej promować BLIKa.

        Np. od lutego wypłaty kartą z mBanku dla kwot poniżej 100 zł, będą obłożone prowizją, a wypłaty BLIKiem nie. Można przypuszczać, że konkurencja będzie kopiować ich poczynania.

  38. Marcin, zachęciłeś mnie tym artykułem do przetestowania blika. Działa to bardzo zgrabnie. Wypłaca się gotówkę z bankomatu bez użycia karty, czyli jest bezpieczniej. W sklepach zazwyczaj mało który sprzedawca używa tego rozwiązania. Teraz jeśli nie ma naklejki blik widocznej przy terminalu płatniczym już nawet nie pytam czy można zapłacić blikiem tylko od razu karta. W sklepach internetowych w większości nie ma opcji do płacenia blikiem a szkoda. Za to płacę tą opcją na allegro, raz dostałem nawet kod rabatowy.
    Do przetestowania zostały przelewy na telefon 🙂

  39. Korzystam z BLIKa od 2 tygodni, pozwolił mi normalnie funkcjonować, kiedy to bankomat wciągnął mi kartę i zostałam bez gotówki w portfelu. Zmuszona tą sytuacją zaintaliwalam aplikacje i teraz tylko w ten sposób wypłacam gotówkę w bankomacie, bojąc się ponownej utraty karty 😉

  40. Dla mnie Blik, jako usługa „wirtualna” powinien dawać nieograniczone (takie jak karta, a może szersze) możliwości płatności online. Niestety nie znalazłem nic na temat płatności w sklepie Play więc zakładam, że tam nie mogę płacić Blikiem.

  41. BLIK jest fajną opcją jeśli aplikacja mobilna banku jest dobra, tzn. intuicyjna. Zależy tu przede wszystkim na szybkim dostępie do tej opcji. Słabe jest przekopywanie się przez mnóstwo opcji w aplikacji, żeby zapłacić w sklepie. Ja dwa razy płaciłem w sklepie i muszę powiedzieć, że naweeeet naweeet. Aplikacja Orange Finanse ma tę opcję „na wierzchu”, wiec z tym nie było problemu. Autoryzacja też przebiegła bez problemów. Myślę, że muszę jeszcze pare razy zapłacić BLIKIEM, żeby sprawdzić naprawdę, czy wszystko ok, ale jak na tą chwilę nie mam zastrzeżeń.

  42. Pomimo początkowego sceptycyzmu spróbowałem. Na razie to tylko zabawa – zainstalowałem sobie aplikacje trzech banków, czwartego nie da rady przy moim systemie operacyjnym. Obsługa bankomatu to sama przyjemność chociaż muszę lepiej zwracać uwagę na to czy to ten właściwy bo są prowizje. Przelewy rzeczywiście bardzo szybkie. Jednak chyba długo jeszcze nie zapłacę w ten sposób w sklepie – po prostu serce mi się kroi kiedy widzę z jakim trudem i przejęciem ekspedientki obsługują zwykłe karty kredytowe i pomyślę jaką zrobią minę kiedy zapytam o BLIKa.

    Jedyne zastrzeżenia: warto mieć szybki telefon, włączyć aplikację trochę wcześniej żeby nie blokować kolejki. No i warto mieć jakąkolwiek kartę kredytową aby dostać się do niektórych bankomatów 🙂

  43. Podsumowując szczerze?
    Wątpię w te takie rozwiązanie. Nie jest to radykalnie innowacyjne.

    Przede wszystkim wynika to ze przykładu:

    Braku użycia Karty SIM w systemie Pre-paid. (Tylko mamy jakieś przedziwne kody i byłoby uzupełnieniem bardziej do kontaktów telefonicznych {zamiast tego mamy deskrypcje z jakiś banków (brak telefonii) do telefonu} a nie główny suplement do zrezygnowania z portfela – Chyba że trochę źle zrozumiałem,ale mógłbym równomiernie to wątpić…)

    I gdyby na propo było to idealnym konceptem na zastąpienie portfela to byłoby raczej ze przykładu pełnej telefonii którą podam do racjonalnego przykładu jak to powinno wyglądać:

    [Główny] Pre-paid „ze Doładowania na telefon” (np. 30PLN Doładowania na Koncie telefonicznej przy „Stanie Konta: 0,30PLN” w Systemie Pre-paid) -> [Proces] Rejestracja konta bankowego w systemie pre-paid bez wychodzenia do placówki bankowej {Po prostu tak jak proces: włączania i wyłączania pakietów Internetowych,z tym że wpłata/wypłata byłaby ustalona jak w Normalnym koncie bankowym ale bardziej już kompaktowo,a opcje użycia dodatkowych kart do mechanicznych bankomatów: Opcjonalna – czyli „Na życzenie klienta”,w przeciwnym wypadku: wyłącznie przez telefon.} -> [Etap płatności] Płatność wyłącznie przez NFC (od razu bierze wyłącznie ze Karty Pre-paid od Telefonu – bez żadnych dodatkowych kont bankowych {poza deskrypcją w oparciu o: Numer telefonu {SIM|Pre-paid} -> Numer Konta bankowego {„Załącznik numerowy z Numeru telefonu” bez konieczności posiadania „dodatkowego konta bankowego” do „transakcji przy długich numerach bankowych od telefonii”} },ani SMSów i haseł. – Po prostu jak za tradycyjną płatność: „Sięgasz,płacisz i masz” – Pięć sekund procesu.)/Zakup przedmiotu na aukcji przez Telefon (Wyłącznie przez sam numer telefonu bez żadnych dodatkowych „numerów kont bankowych” tylko przez wpis: Nadawca [pre-paid|SIM z Telefonii] {Kupujący} -> Odbiorca [Konto bankowe|Bank poza Telefonią] {Sprzedający} i półtora minuty procesu. – Poszłoby z płatka.
    {Telefonia to Karta SIM w telefonie i Mobilność.}

    Ale póki co niestety mamy mPay’a z którym wynika że to jest np. na Bilety…
    Mimo tego nie bałbym się stwierdzić że tak będzie – gdyż będzie nieuniknione,bo czasem warto patrzeć na młodzież: YouTube,Twitch,Patreon,Kickstarter,Bandcamp etc.
    „Bo tam gdzie widnieje dobrowolność,tam przybywa sztuka.”
    Serdecznie pozdrawiam.~

  44. Aktualizacja: jeśli zdefiniuje się swoją przeglądarkę jako urządzenie zaufane, można płacić bez przepisywania tego sześciocyfrowego kodu. Jest pewne „ale”- w procesie płatności musi być otwarta dedykowana strona dla BLIKa, bo w przypadku, gdy BLIK jest osadzony na stronie „sprzedażowej” (jak na powyższym przykładzie na Allegro) to mimo korzystania z zaufanej przeglądarki trzeba przepisywać kod.

Odpowiedz